Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 12Bolesław Leśmian Majka
Działo się na pierwszy dzień Zielonych Świątek1. W maju ów dzień wypadł. Marcin Dziura nie po bożemu go spędził, bo w karczmie. Milczał i pił, pił i milczał. Trudno nawet powiedzieć, czego mu więcej było potrzeba – picia czy milczenia. Jedno i drugie zarówno było niezbędne.
Inni gawędą stosowną wódkę zabarwiali, a on siedział odludnie wpodle2 ściany i pił sam do siebie, jakby się przed chwilą dopiero ze sobą samym pokumał3 czy pobratał.
Tęsknota go jakaś bezimienna opadła i do samotności niewoliła.
Nie umiałby nawet opowiedzieć, jak owa tęsknota na oko wygląda, po co przyszła, czego chce i ku czemu się garnie.
Wiedział jeno, że mu serce w piersi coś tak sparło, jak czasem dech w gardle spiera.
Już od tygodnia czuł, że mu czegoś braknie, a określić braku nie potrafił.
– Niech sobie – powiada – i nadal w swym nieokreśleniu przebywa, jeśli mu tam dobrze i wygodnie.
Na próżno młynarzowa, rok temu jeszcze owdowiawszy, gdy Dziura przed tygodniem o tym braku i o tej tęsknocie jej prawił, stan jego bezżenny mimochodem skarciła.
Nie słuchał jej Dziura, a brak tymczasem coraz się zwiększał, jakby rósł na drożdżach za piecem. I teraz oto, w karczmie siedząc i poczucie onego braku rozważając, wymiarkował, że mu właśnie wódki zabrakło.
Ale nadaremno wódką brak ów starannie wypełniał. Przeklęte poczucie trwało nadal. Dzień cały Dziura w karczmie przetrwał, a nocą, gdy właśnie inni na dobre schodzić się zaczęli, karczmę nagle opuścił.
Wyszedł ze wsi w pole, pszenicą przesłonięte.
Noc księżycowa, z równią kłosów pszeniczych zetknięta, w miejscu onego zetknięcia dymiła światłem błękitnawym, rozwidniając odmienne cokolwiek, bo srebrzyście wybiegłe tu i ówdzie ponad równią kłosy samotne, dorywczo wybujałe, które to zazwyczaj stróżami przezywają.
W powietrzu pachniało jak we młynie.
Idąc brzegiem pszenicy, Dziura dłoń płazem sunął po jej grzbietach posłusznie falujących, bo mu przyjemnie było za pomocą dłoni porozumiewać się z ich gładkością i ochłodą, jakby właśnie tą dłonią światło księżycowe zgarniał.
Zgarniał je kęs czasu, aż tu nagle dłoń na jakąś przegrodę natrafiła, i nie na zwykłą przegrodę, jeno na żywą, bo czuł Dziura że owa przegroda czy to postronić4 się, czy to umknąć usiłuje.
Zanurzył dłoń głębiej w pszenicy i niezwłocznie pochwycił coś, niby sznur jedwabny.
Pociągnął za sznur i widzi, że to nie sznur, lecz warkocz złocisty.
Pociągnął tedy za warkocz, a tuż za warkoczem głowa się czyjaś z pszenicy wychyla.
Głowa dziewczęcia, a w ślad za głową – szyja biała, a w ślad za szyją ramiona młode, obcisłe…
Zaniechał Dziura dalszego pociągania.
Dość mi na tym, com po ramiona obejrzeć zdołał – pomyślał nie bez słuszności. – Tyle się tego z pszenicy wyłoniło, że już można z tym wyłoniątkiem i pogawędzić, i o rodowód zapytać. Wystarczy!
Pochylił się nieco i, warkocza z rąk nie wypuszczając, zajrzał do oczu błękitnych, ponad pszenicą, jako dwa świetlaki, jaśniejących.
– Domyślam się, coś za jedna! – powiedział. – Majka jesteś i basta! W pszenicy w noc Zielonych Świątek rusałkujesz5, czatując pewnikiem na przechodniów urodziwych, brakiem czegoś nieokreślonego niby pokusą dotkniętych.
– Puść mnie! – jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
– A jak puszczę – to co? – zapytał ciekawie Dziura.
– To nic – odrzekła Majka po krótkim namyśle.
– Nie głupim! – odparł Dziura. – Nie puszczę!
Wiatr łanem pszenicznym kolejno i stopniowo zakołysał, i kołysanie owo z nieznacznym opóźnieniem udzieliło się mży6 błękitnej, którą księżyc ponad łanem rozetlił.
Zdawało się, iż te łany, aż do zawrotu głowy falowaniem objęte, mają dno tak samo chwiejne i niestałe jak powierzchnię.
– Nie puszczę! – powtórzył Dziura, zgrubiałymi od pracy palcami wyczuwając miękkość i bezbronność jedwabistego i zwilżonego rosą warkocza, który w tym miejscu, gdzie go uścisk dłoni zdławił, zagrzał się i od zagrzewku parował wonią ziół polnych.
Majka z wolna po pas się wynurzyła z pszenicy.
Dziura w te pędy poprzez źdźbła pszeniczne zerknął ukosem do głębi i ujrzał resztę jej ukrytego ciała.
Była ta reszta łuską szczelnie pokryta i ogonem rybim zręcznie zakończona.
– Trzebaż ci było tak trafnie się zacząć, a tak szpetnie zakończyć? – spytał nie bez żalu. – Do pasa rzetelnie i uczciwie, wedle wszelakiej stosowności, jako ten sprzęt Boży uciosana, a od pasa – obraza oczu ludzkich i pośmiewisko, niebu i ziemi postronne7!
– Tegom się bała najsrożej, że do pasa mnie uznasz i przygarniesz, a od pasa – nie uznasz i postronisz – szepnęła boleśnie Majka. – Czekałam na ciebie w pszenicy, jak się czeka w alkowie8, zewsząd na oścież rozwartej. Nie zgotowałam twym dłoniom innej przegrody, prócz tego oto warkocza, który trzymasz tak groźnie, jakby był zbiegiem, dlatego tylko, że dotąd w twych dłoniach nie bywał… Myślałam o tobie i myślałam tak nieustannie, aż się we mnie coś jeszcze, okrom9 tych myśli, samo przez się zadumało, i nie mogę tego ani łzami rozwikłać, ani rąk nagłym załamaniem rozstrzygnąć! Bo i cóż ja wiem o tobie? Wiem jeno, że podarki lubisz, więc ci podarek przyniosłam.
Zerknął Dziura spode łba, aby podarek wspomiany przed otrzymaniem jeszcze na odległość wzrokiem pogłaskać i ocenić, i stwierdził nie bez zakłopotania, iż Majka trzyma w ręku księgę, której dotąd nie zauważył.
Księga była w mech zielony oprawna i klamrą koralową spięta.
Dziura wprawdzie ani czytać, ani pisać nie umiał, ale wstydził się wyznać przed Majką, że jest nieczytelny i niepiśmienny. Z dumą tedy i godnością wręczoną księgę sobie przyswoił i uczynił przy tym osobliwy ruch ręką, który, jak mu się zdawało, był nieomylną oznaką umiejętności dość biegłego czytania.
– W tej księdze – mówiła tymczasem Majka – w tej księdze przeczytasz o tym, co się pod wodą działo, dzieje i dziać będzie. Przeczytasz tam i o mnie, i o siostrach moich, i o innych pokrewnych nam, chociaż odmiennych, mieszkankach jezior, rzek, strumieni i ruczajów10.
– A jużci, że jak zacznę czytać, to i w końcu przeczytam wszystko, bom nauczny – podchwycił w czas Dziura, lecz warkocza z rąk jakoś nie wypuszczał.
– Nie ściskaj tak mego warkocza, bo ci w ręku zemrze, jak wąż zdeptany! – zawołała Majka. – Zbyteczna jest twoja surowość i płonne twoje obawy. Choćbyś mnie nawet z rąk na wolność moją rusałczaną wypuścił, nie ujdę ci i nie umknę, bo kocham!
Na dźwięk tego wyrazu Dziura gębę rozwarł, jak do okrzyku, i palce, w warkoczu zanurzone, rozluźnił.
Warkocz opadł na pszenicę, gromadząc się na jej powierzchni we złote wzgórze, którego lekkość widoczniała w miarę, jak wiatr, rozczesując, objętość mu przydawał.
Majka trwała nadal bez ruchu, jakby na wolność wypuszczona nie chciała się pozbyć swej uwięzi.
A Dziura, księgę dzierżąc pod pachą, ponad łanem pszenicznym w osłupieniu górował i nie uszczuplał gębie rozwarcia, przysporzonego zdziwieniem.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9","pageTitle":"Majka (Bolesław Leśmian) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Majka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Majka». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Bolesław Leśmian","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Majka","item":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9","url":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9","name":"«Majka». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Majka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bcd7961e-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9#work","name":"Majka","url":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bcd7961e-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","литература 20 века","мифы / легенды / эпос"],"sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/majka-23554210/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Bolesław Leśmian","url":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9#edition","url":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/majka-23554210/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Majka»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":764781,"shortId":"03ud1mJ9","title":"Majka","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bcd7961e-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Bolesław Leśmian","authors":[{"id":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Bolesław Leśmian","protectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_764781","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_764781","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_764781","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_764781","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_764781","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_764781"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_764781","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_764781","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_764781","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_764781"},"guestReaderUrl":"/books/03ud1mJ9#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":12,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 12","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Bolesław Leśmian Majka"},{"id":"content0:1","kind":"paragraph","text":"Działo się na pierwszy dzień Zielonych Świątek1. W maju ów dzień wypadł. Marcin Dziura nie po bożemu go spędził, bo w karczmie. Milczał i pił, pił i milczał. Trudno nawet powiedzieć, czego mu więcej było potrzeba – picia czy milczenia. Jedno i drugie zarówno było niezbędne."},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"Inni gawędą stosowną wódkę zabarwiali, a on siedział odludnie wpodle2 ściany i pił sam do siebie, jakby się przed chwilą dopiero ze sobą samym pokumał3 czy pobratał."},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"Tęsknota go jakaś bezimienna opadła i do samotności niewoliła."},{"id":"content0:4","kind":"paragraph","text":"Nie umiałby nawet opowiedzieć, jak owa tęsknota na oko wygląda, po co przyszła, czego chce i ku czemu się garnie."},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"Wiedział jeno, że mu serce w piersi coś tak sparło, jak czasem dech w gardle spiera."},{"id":"content0:6","kind":"paragraph","text":"Już od tygodnia czuł, że mu czegoś braknie, a określić braku nie potrafił."},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"– Niech sobie – powiada – i nadal w swym nieokreśleniu przebywa, jeśli mu tam dobrze i wygodnie."},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"Na próżno młynarzowa, rok temu jeszcze owdowiawszy, gdy Dziura przed tygodniem o tym braku i o tej tęsknocie jej prawił, stan jego bezżenny mimochodem skarciła."},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"Nie słuchał jej Dziura, a brak tymczasem coraz się zwiększał, jakby rósł na drożdżach za piecem. I teraz oto, w karczmie siedząc i poczucie onego braku rozważając, wymiarkował, że mu właśnie wódki zabrakło."},{"id":"content0:10","kind":"paragraph","text":"Ale nadaremno wódką brak ów starannie wypełniał. Przeklęte poczucie trwało nadal. Dzień cały Dziura w karczmie przetrwał, a nocą, gdy właśnie inni na dobre schodzić się zaczęli, karczmę nagle opuścił."},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"Wyszedł ze wsi w pole, pszenicą przesłonięte."},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"Noc księżycowa, z równią kłosów pszeniczych zetknięta, w miejscu onego zetknięcia dymiła światłem błękitnawym, rozwidniając odmienne cokolwiek, bo srebrzyście wybiegłe tu i ówdzie ponad równią kłosy samotne, dorywczo wybujałe, które to zazwyczaj stróżami przezywają."},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"W powietrzu pachniało jak we młynie."},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"Idąc brzegiem pszenicy, Dziura dłoń płazem sunął po jej grzbietach posłusznie falujących, bo mu przyjemnie było za pomocą dłoni porozumiewać się z ich gładkością i ochłodą, jakby właśnie tą dłonią światło księżycowe zgarniał."},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"Zgarniał je kęs czasu, aż tu nagle dłoń na jakąś przegrodę natrafiła, i nie na zwykłą przegrodę, jeno na żywą, bo czuł Dziura że owa przegroda czy to postronić4 się, czy to umknąć usiłuje."},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"Zanurzył dłoń głębiej w pszenicy i niezwłocznie pochwycił coś, niby sznur jedwabny."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"Pociągnął za sznur i widzi, że to nie sznur, lecz warkocz złocisty."},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"Pociągnął tedy za warkocz, a tuż za warkoczem głowa się czyjaś z pszenicy wychyla."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"Głowa dziewczęcia, a w ślad za głową – szyja biała, a w ślad za szyją ramiona młode, obcisłe…"},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"Zaniechał Dziura dalszego pociągania."},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"Dość mi na tym, com po ramiona obejrzeć zdołał – pomyślał nie bez słuszności. – Tyle się tego z pszenicy wyłoniło, że już można z tym wyłoniątkiem i pogawędzić, i o rodowód zapytać. Wystarczy!"},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"Pochylił się nieco i, warkocza z rąk nie wypuszczając, zajrzał do oczu błękitnych, ponad pszenicą, jako dwa świetlaki, jaśniejących."},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"– Domyślam się, coś za jedna! – powiedział. – Majka jesteś i basta! W pszenicy w noc Zielonych Świątek rusałkujesz5, czatując pewnikiem na przechodniów urodziwych, brakiem czegoś nieokreślonego niby pokusą dotkniętych."},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"– Puść mnie! – jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"– A jak puszczę – to co? – zapytał ciekawie Dziura."},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"– To nic – odrzekła Majka po krótkim namyśle."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"– Nie głupim! – odparł Dziura. – Nie puszczę!"},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"Wiatr łanem pszenicznym kolejno i stopniowo zakołysał, i kołysanie owo z nieznacznym opóźnieniem udzieliło się mży6 błękitnej, którą księżyc ponad łanem rozetlił."},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"Zdawało się, iż te łany, aż do zawrotu głowy falowaniem objęte, mają dno tak samo chwiejne i niestałe jak powierzchnię."},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"– Nie puszczę! – powtórzył Dziura, zgrubiałymi od pracy palcami wyczuwając miękkość i bezbronność jedwabistego i zwilżonego rosą warkocza, który w tym miejscu, gdzie go uścisk dłoni zdławił, zagrzał się i od zagrzewku parował wonią ziół polnych."},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"Majka z wolna po pas się wynurzyła z pszenicy."},{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"Dziura w te pędy poprzez źdźbła pszeniczne zerknął ukosem do głębi i ujrzał resztę jej ukrytego ciała."},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"Była ta reszta łuską szczelnie pokryta i ogonem rybim zręcznie zakończona."},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"– Trzebaż ci było tak trafnie się zacząć, a tak szpetnie zakończyć? – spytał nie bez żalu. – Do pasa rzetelnie i uczciwie, wedle wszelakiej stosowności, jako ten sprzęt Boży uciosana, a od pasa – obraza oczu ludzkich i pośmiewisko, niebu i ziemi postronne7!"},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"– Tegom się bała najsrożej, że do pasa mnie uznasz i przygarniesz, a od pasa – nie uznasz i postronisz – szepnęła boleśnie Majka. – Czekałam na ciebie w pszenicy, jak się czeka w alkowie8, zewsząd na oścież rozwartej. Nie zgotowałam twym dłoniom innej przegrody, prócz tego oto warkocza, który trzymasz tak groźnie, jakby był zbiegiem, dlatego tylko, że dotąd w twych dłoniach nie bywał… Myślałam o tobie i myślałam tak nieustannie, aż się we mnie coś jeszcze, okrom9 tych myśli, samo przez się zadumało, i nie mogę tego ani łzami rozwikłać, ani rąk nagłym załamaniem rozstrzygnąć! Bo i cóż ja wiem o tobie? Wiem jeno, że podarki lubisz, więc ci podarek przyniosłam."},{"id":"content0:36","kind":"paragraph","text":"Zerknął Dziura spode łba, aby podarek wspomiany przed otrzymaniem jeszcze na odległość wzrokiem pogłaskać i ocenić, i stwierdził nie bez zakłopotania, iż Majka trzyma w ręku księgę, której dotąd nie zauważył."},{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"Księga była w mech zielony oprawna i klamrą koralową spięta."},{"id":"content0:38","kind":"paragraph","text":"Dziura wprawdzie ani czytać, ani pisać nie umiał, ale wstydził się wyznać przed Majką, że jest nieczytelny i niepiśmienny. Z dumą tedy i godnością wręczoną księgę sobie przyswoił i uczynił przy tym osobliwy ruch ręką, który, jak mu się zdawało, był nieomylną oznaką umiejętności dość biegłego czytania."},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"– W tej księdze – mówiła tymczasem Majka – w tej księdze przeczytasz o tym, co się pod wodą działo, dzieje i dziać będzie. Przeczytasz tam i o mnie, i o siostrach moich, i o innych pokrewnych nam, chociaż odmiennych, mieszkankach jezior, rzek, strumieni i ruczajów10."},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"– A jużci, że jak zacznę czytać, to i w końcu przeczytam wszystko, bom nauczny – podchwycił w czas Dziura, lecz warkocza z rąk jakoś nie wypuszczał."},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"– Nie ściskaj tak mego warkocza, bo ci w ręku zemrze, jak wąż zdeptany! – zawołała Majka. – Zbyteczna jest twoja surowość i płonne twoje obawy. Choćbyś mnie nawet z rąk na wolność moją rusałczaną wypuścił, nie ujdę ci i nie umknę, bo kocham!"},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"Na dźwięk tego wyrazu Dziura gębę rozwarł, jak do okrzyku, i palce, w warkoczu zanurzone, rozluźnił."},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"Warkocz opadł na pszenicę, gromadząc się na jej powierzchni we złote wzgórze, którego lekkość widoczniała w miarę, jak wiatr, rozczesując, objętość mu przydawał."},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"Majka trwała nadal bez ruchu, jakby na wolność wypuszczona nie chciała się pozbyć swej uwięzi."},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"A Dziura, księgę dzierżąc pod pachą, ponad łanem pszenicznym w osłupieniu górował i nie uszczuplał gębie rozwarcia, przysporzonego zdziwieniem."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Leśmian Majka","page":1,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:11","label":"1","page":11,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:11","label":"2","page":11,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:11","label":"3","page":11,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:11","label":"4","page":11,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:11","label":"5","page":11,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:12","label":"6","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:12","label":"7","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:12","label":"8","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:12","label":"9","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:12","label":"10","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:12","label":"11","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:12","label":"12","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:12","label":"13","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:12","label":"14","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:12","label":"15","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:12","label":"16","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:12","label":"17","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:12","label":"18","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:12","label":"19","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:12","label":"20","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:12","label":"21","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:12","label":"22","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:12","label":"23","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:12","label":"24","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:12","label":"25","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:12","label":"26","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:12","label":"27","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:12","label":"28","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:12","label":"29","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:12","label":"30","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:12","label":"31","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:12","label":"32","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:12","label":"33","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:12","label":"34","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:12","label":"35","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:12","label":"36","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:12","label":"37","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:12","label":"38","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:12","label":"39","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:12","label":"40","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:12","label":"41","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:12","label":"42","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:12","label":"43","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:12","label":"44","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:12","label":"45","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:12","label":"46","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:12","label":"47","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:12","label":"48","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:12","label":"49","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:12","label":"50","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:12","label":"51","page":12,"pageUrl":"/books/03ud1mJ9?page=12#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":764854,"shortId":"1mrzNpgm","title":"Podlasiak","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm"},{"idCatalog":764804,"shortId":"2CsxhzZe","title":"Ali-baba i czterdziestu zbójców","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bd827044-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2CsxhzZe"},{"idCatalog":764833,"shortId":"1yriS6Wt","title":"Jan Tajemnik","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/be4f6830-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1yriS6Wt"},{"idCatalog":764808,"shortId":"4Sfrl1ni","title":"Baśń o Aladynie i o lampie cudownej","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bd9d3bac-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni"},{"idCatalog":764861,"shortId":"3GHSvq9P","title":"Przygody Sindbada żeglarza","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf468177-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P"},{"idCatalog":764863,"shortId":"4QSH6mfF","title":"Rybak i geniusz","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf531788-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QSH6mfF"},{"idCatalog":762140,"shortId":"3h5vQZLC","title":"Flirt z Melpomeną","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/403f3003-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3h5vQZLC"},{"idCatalog":764815,"shortId":"0DhFwusr","title":"Czarny kozioł","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bddba733-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0DhFwusr"},{"idCatalog":762148,"shortId":"4XaQGBTC","title":"Nasi okupanci","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/40aee154-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4XaQGBTC"},{"idCatalog":764851,"shortId":"1OiBNcYv","title":"Opowiadanie Króla Wysp Hebanowych","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bef772ee-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1OiBNcYv"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":11,"totalPages":1,"hasPrev":false,"hasNext":false}},"notFound":false}