Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Gdy mała Idalka ma pytanie, zwraca się z nim do Fredzia, studenta, potrafiącego odpowiedzieć na każde jej pytanie. Ponadto Fredzio potrafi wymyślać ciekawe zabawy i opowiadać piękne, magiczne historie.Pewnego razu Idalka pyta Fredzia o to, dlaczego kwiaty, które jeszcze poprzedniego dnia stały w wazonie, na następny dzień są już zwiędnięte. Fredzio zdradza jej, że kwiaty, tak jak ludzie, biorą udział w eleganckich balach. Idalka pragnie taki bal zobaczyć…Hans Christian Andersen to duński autor żyjący w latach 1805–1875, jeden z najpopularniejszych baśniopisarzy. Pisał również powieści, opowiadania, sztuki teatralne i wiersze, ale to baśnie należą do jego najbardziej znanych utworów. Nie chciał jednak, by kojarzono je z twórczością tylko dla dzieci – kierował je do wszystkich, niezależnie od wieku.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение6+
Читать онлайн
Страница 1 из 3Hans Christian Andersen Kwiaty Idalki
– Moje śliczne kwiaty zupełnie powiędły! – zawołała Idalka zasmucona. – Wczoraj wieczorem jeszcze były takie ładne, a dziś zwiesiły główki, opuściły liście. Co to ma znaczyć? Dlaczego to, Fredziu?
Ostatnie zapytanie zwróciła do studenta, który siedział na sofie. Nie darmo pytała go o to: Fredzio wiedział wszystko. Umiał opowiadać prześliczne historie, wycinać różne figle: serduszka z tańczącymi w środku dziewczynkami, kwiaty i wspaniale zamki, w których się otwierały drzwi i okna. Był to nie lada student.
– Dlaczegóż dzisiaj te kwiaty tak zwiędły? – powtórzyła, wskazując bukiet na stoliku.
– Nie wiesz, dlaczego? – rzekł Fredzio. – Twoje kwiaty były dziś w nocy na balu i dlatego teraz pospuszczały głowy. Są zmęczone.
– Co też ty mówisz, Fredziu. Przecież kwiaty tańczyć nie umieją.
– Tak myślisz? A ja twierdzę, że tańczą prześlicznie, prawie co noc, kiedy my śpimy, wyprawiają sobie bale i bawią się wybornie.
– A dzieci na takim balu być nie mogą?
– Owszem – odparł Alfred – bywa ich nawet zwykle dosyć dużo: pączki róż, konwalijki ledwie rozwinięte, stokrotki polne.
– Czy pamiętasz zamek królewski za miastem, gdzie jest ten duży ogród, pełen kwiatów? Karmiłaś tam łabędzie, czy pamiętasz? Przypływały do ciebie i chwytały okruchy chleba, które rzucałaś do wody. Tam właśnie odbywają się zwykle te bale.
– Ach, wiem! Byłam tam właśnie wczoraj z mamą, ale nie widziałam już liści na drzewach, ani kwiatów w ogrodzie. Gdzież się podziały wszystkie? W lecie tyle ich było.
– Są teraz w zamku – odparł student. – Powinnaś wiedzieć o tym, że skoro tylko król ze swoim dworem powraca do stolicy, wszystkie kwiaty uciekają z ogrodu do zamku, gdzie bawią się wybornie. Najpiękniejsze dwie róże zasiadają wtedy na tronie i są królem i królową. Znasz kogucie grzebienie, te czerwone? One stają po obu stronach, niby szambelanowie. A reszta kwiatków rozpoczyna tańce. Śliczne fiołki udają młodych marynarzy, a hiacynty i krokusy – młode panny. Tulipany zasiadają na fotelach, niby poważni ojcowie, a czerwone lilie, jak troskliwe mamy, uważają na wszystko i pilnują przyzwoitości i porządku.
– I nikt im nie zabrania tak się bawić w pałacu króla? – spytała Ida.
– Prawie nikt o tym nie wie, moja droga. Zdarza się czasem, że stary burgrabia, który czuwa nad zamkiem, zechce po nocy przejść się po pokojach. Ale cóż? Ma on wielki pęk kluczy u boku. Skoro tylko kwiaty usłyszą brzęk kluczy, chowają się za firanki i siedzą cichutko, ostrożnie wysunąwszy główki. – Tu pachną kwiaty! – mówi do siebie burgrabia, ale jest bardzo stary i nic dojrzeć nie może.
– Ach, to ślicznie! – zawołała Ida, klasnąwszy w dłonie. – Mój drogi, mój drogi, czy ja bym tego zobaczyć nie mogła?
– Dlaczegóż nie, Idalko? Zajrzyj tylko przez okno do zamku, skoro będziesz w ogrodzie, a zobaczysz sama to wszystko. Ja dzisiaj tak zrobiłem: żółta lilia leżała wyciągnięta na sofie, to była dama dworu.
– A kwiaty z ogrodu botanicznego, czy także tam mogą przychodzić? To chyba dla nich za daleko?
– Cóż znowu, Idalko – przecież mogą fruwać. Czyś nie widziała nigdy prześlicznych motylków, żółtych, czerwonych, białych? Prawda, jakie niektóre podobne do kwiatków? Bo też to naprawdę kwiaty. Oderwały się od łodyżki i zatrzepotały w powietrzu płatkami, niby skrzydełkami. Wtedy zaczęły fruwać. A ponieważ były grzeczne, pozwolono im fruwać dzień cały, zamiast siedzieć cicho na łodyżce; tym sposobem nabrały wprawy, a płatki ich stały się naprawdę skrzydełkami. Sama to widziałaś zresztą.
– Ach, tak! Ach, tak! – szeptała zdumiona Idalka.
– Może być zresztą, że kwiaty z ogrodu botanicznego nie były dotąd jeszcze nigdy w królewskim zamku i nie wiedzą, że tam się można w nocy tak dobrze zabawić. Dlatego coś ci powiem… To się dopiero zdziwi profesor botaniki, który tu obok mieszka! Znasz go przecież? Kiedy będziesz w jego ogródku, szepnij któremu kwiatkowi o balu w zamku królewskim, on to opowie innym i wszystkie tam polecą. Pan profesor przychodzi sobie do ogrodu, a tu nie ma ani jednego kwiatka! I nie będzie wiedział, gdzie mu się podziały?
– Ale jakże kwiatek powtórzy to innym? Przecież kwiaty mówić wcale nie umieją!
– Nie umieją mówić – odpowiedział Fredzio – ale się doskonale porozumiewają znakami. Czy nie widziałaś nigdy, gdy wietrzyk zawieje, jak one nachylają się ku sobie, dotykają się główkami, a wszystkie zielone listki trzepoczą przy tym w różne strony. Tak właśnie rozmawiają. I to wszystko jest dla nich zrozumiałe, jak dla nas głos i wyrazy.
– A profesor czy rozumie te ich znaki?
– Naturalnie. Razu jednego wchodzi sobie rano do ogrodu i widzi, jak wielka pokrzywa daje listkami znaki gwoździkowi. – Ach, jakiś ty śliczny! – mówi. – Jak ja cię kocham! – Nie podobało się to panu profesorowi i z całej siły uderzył pokrzywę po liściach, które zastępują jej palce. Możesz sobie wyobrazić jak się sparzył. Od tego też czasu nie śmie jej nawet dotykać.
– Ha, ha, ha! – śmiała się Idalka.
– Jak można kłaść dziecku w głowę takie rzeczy? – oburzył się stary radca, bardzo nudny, który właśnie przyszedł z wizytą i wygodnie usiadł na sofie.
Radca nie lubił Fredzia i zawsze coś mruczał pod nosem, gdy on wycinał dla Idy zabawne, śliczne figurki: człowieka, wiszącego na gałęzi, z sercem w ręku (to był złodziej, co kradł serca), czarownicę, galopującą na miotle i niosącą męża na nosie.
– Co za głupstwa! – mówił radca, który nie mógł tego znosić. – Jak można kłaść dziecku w głowę takie rzeczy! Takie fantazje wcale sensu nie mają.
Lecz Idalka wolała wierzyć studentowi, bo zresztą to, co mówił radca, było zupełnie niezrozumiałe. Kto by na niego zważał? A Fredzio opowiada takie zabawne historie, o których ona potem musi długo myśleć.
Spojrzała znów na swoje kwiatki: zwiesiły główki, gdyż były zmęczone; rozumie się, jeżeli całą noc tańczyły! Mogły być nawet chore.
Wzięła bukiet z wazonikiem i poszła do innych zabawek, ustawionych w kącie na małym stoliczku. Było ich tam bardzo dużo i na ziemi pod stolikiem i w szufladzie. Lalka Zosia spała już w swoim łóżeczku, lecz Idalka ją obudziła.
– Musisz wstać, Zosiu – rzekła – i ustąpić na tę noc łóżka, kwiatkom. Są chore i potrzebują wypoczynku, a ty sobie możesz poleżeć w szufladzie.
I wyjęła z łóżeczka lalkę, która zrobiła minę bardzo niezadowoloną, ale ze złości nie powiedziała ani słówka.
Potem ułożyła kwiaty na poduszce i okryła je kołderką.
– Teraz leżcie sobie i odpoczywajcie, a ja wam przyrządzę herbaty, żebyście się napiły i do jutra były zdrowe – powiedziała.
Zasunęła starannie firanki nad łóżkiem, aby im słońce z rana nie świeciło w oczy i odeszła na palcach.
Przez cały wieczór wciąż myślała o tym, co jej Fredzio opowiadał, a nim się położyła sama do łóżeczka, zbliżyła się cichutko do okna, na którym stały śliczne kwiaty mamy: tulipany i hiacynty, odsunęła firankę i szepnęła im z uśmiechem:
– Wiem, że będziecie na balu tej nocy.
Ale kwiaty udały, że nic nie rozumieją, żadnym listkiem nie poruszyły, Idalka wiedziała jednak, co ma o tym myśleć.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0QGHOYTv","pageTitle":"Kwiaty Idalki (Ганс Христиан Андерсен) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Kwiaty Idalki». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Kwiaty Idalki». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Ганс Христиан Андерсен","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0QGHOYTv#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 18 века","item":"https://bookra.app/genre/5306"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Kwiaty Idalki","item":"https://bookra.app/books/0QGHOYTv"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0QGHOYTv","url":"https://bookra.app/books/0QGHOYTv","name":"«Kwiaty Idalki». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Kwiaty Idalki». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0QGHOYTv#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0QGHOYTv#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c2d32c9-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0QGHOYTv#work","name":"Kwiaty Idalki","url":"https://bookra.app/books/0QGHOYTv","description":"Gdy mała Idalka ma pytanie, zwraca się z nim do Fredzia, studenta, potrafiącego odpowiedzieć na każde jej pytanie. Ponadto Fredzio potrafi wymyślać ciekawe zabawy i opowiadać piękne, magiczne historie.Pewnego razu Idalka pyta Fredzia o to, dlaczego kwiaty, które jeszcze poprzedniego dnia stały w wazonie, na następny dzień są już zwiędnięte. Fredzio zdradza jej, że kwiaty, tak jak ludzie, biorą udział w eleganckich balach. Idalka pragnie taki bal zobaczyć…Hans Christian Andersen to duński autor żyjący w latach 1805–1875, jeden z najpopularniejszych baśniopisarzy. Pisał również powieści, opowiadania, sztuki teatralne i wiersze, ale to baśnie należą do jego najbardziej znanych utworów. Nie chciał jednak, by kojarzono je z twórczością tylko dla dzieci – kierował je do wszystkich, niezależnie od wieku.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c2d32c9-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 18 века","мифы / легенды / эпос"],"sameAs":["https://litres.ru/book/gans-hristian-andersen/kwiaty-idalki-23520722/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Ганс Христиан Андерсен","url":"https://bookra.app/author/c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%90%D0%BD%D0%B4%D0%B5%D1%80%D1%81%D0%B5%D0%BD%2C_%D0%A5%D0%B0%D0%BD%D1%81_%D0%9A%D1%80%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B8%D0%B0%D0%BD","https://www.wikidata.org/wiki/Q5673"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0QGHOYTv#edition","url":"https://bookra.app/books/0QGHOYTv","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/gans-hristian-andersen/kwiaty-idalki-23520722/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Kwiaty Idalki»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0QGHOYTv","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763841,"shortId":"0QGHOYTv","title":"Kwiaty Idalki","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c2d32c9-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Gdy mała Idalka ma pytanie, zwraca się z nim do Fredzia, studenta, potrafiącego odpowiedzieć na każde jej pytanie. Ponadto Fredzio potrafi wymyślać ciekawe zabawy i opowiadać piękne, magiczne historie.Pewnego razu Idalka pyta Fredzia o to, dlaczego kwiaty, które jeszcze poprzedniego dnia stały w wazonie, na następny dzień są już zwiędnięte. Fredzio zdradza jej, że kwiaty, tak jak ludzie, biorą udział w eleganckich balach. Idalka pragnie taki bal zobaczyć…Hans Christian Andersen to duński autor żyjący w latach 1805–1875, jeden z najpopularniejszych baśniopisarzy. Pisał również powieści, opowiadania, sztuki teatralne i wiersze, ale to baśnie należą do jego najbardziej znanych utworów. Nie chciał jednak, by kojarzono je z twórczością tylko dla dzieci – kierował je do wszystkich, niezależnie od wieku.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","authors":[{"id":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Ганс Христиан Андерсен","protectedUrl":"/author/c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%90%D0%BD%D0%B4%D0%B5%D1%80%D1%81%D0%B5%D0%BD%2C_%D0%A5%D0%B0%D0%BD%D1%81_%D0%9A%D1%80%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B8%D0%B0%D0%BD","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q5673"}],"genres":[{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"6+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763841","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763841","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763841","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763841","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763841","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763841"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763841","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763841","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763841","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763841"},"guestReaderUrl":"/books/0QGHOYTv#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"6+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":3,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/0QGHOYTv?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 3","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Hans Christian Andersen Kwiaty Idalki"},{"id":"content0:1","kind":"paragraph","text":"– Moje śliczne kwiaty zupełnie powiędły! – zawołała Idalka zasmucona. – Wczoraj wieczorem jeszcze były takie ładne, a dziś zwiesiły główki, opuściły liście. Co to ma znaczyć? Dlaczego to, Fredziu?"},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"Ostatnie zapytanie zwróciła do studenta, który siedział na sofie. Nie darmo pytała go o to: Fredzio wiedział wszystko. Umiał opowiadać prześliczne historie, wycinać różne figle: serduszka z tańczącymi w środku dziewczynkami, kwiaty i wspaniale zamki, w których się otwierały drzwi i okna. Był to nie lada student."},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"– Dlaczegóż dzisiaj te kwiaty tak zwiędły? – powtórzyła, wskazując bukiet na stoliku."},{"id":"content0:4","kind":"paragraph","text":"– Nie wiesz, dlaczego? – rzekł Fredzio. – Twoje kwiaty były dziś w nocy na balu i dlatego teraz pospuszczały głowy. Są zmęczone."},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"– Co też ty mówisz, Fredziu. Przecież kwiaty tańczyć nie umieją."},{"id":"content0:6","kind":"paragraph","text":"– Tak myślisz? A ja twierdzę, że tańczą prześlicznie, prawie co noc, kiedy my śpimy, wyprawiają sobie bale i bawią się wybornie."},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"– A dzieci na takim balu być nie mogą?"},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"– Owszem – odparł Alfred – bywa ich nawet zwykle dosyć dużo: pączki róż, konwalijki ledwie rozwinięte, stokrotki polne."},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"– I gdzież one tańczą?"},{"id":"content0:10","kind":"paragraph","text":"– Czy pamiętasz zamek królewski za miastem, gdzie jest ten duży ogród, pełen kwiatów? Karmiłaś tam łabędzie, czy pamiętasz? Przypływały do ciebie i chwytały okruchy chleba, które rzucałaś do wody. Tam właśnie odbywają się zwykle te bale."},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"– Ach, wiem! Byłam tam właśnie wczoraj z mamą, ale nie widziałam już liści na drzewach, ani kwiatów w ogrodzie. Gdzież się podziały wszystkie? W lecie tyle ich było."},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"– Są teraz w zamku – odparł student. – Powinnaś wiedzieć o tym, że skoro tylko król ze swoim dworem powraca do stolicy, wszystkie kwiaty uciekają z ogrodu do zamku, gdzie bawią się wybornie. Najpiękniejsze dwie róże zasiadają wtedy na tronie i są królem i królową. Znasz kogucie grzebienie, te czerwone? One stają po obu stronach, niby szambelanowie. A reszta kwiatków rozpoczyna tańce. Śliczne fiołki udają młodych marynarzy, a hiacynty i krokusy – młode panny. Tulipany zasiadają na fotelach, niby poważni ojcowie, a czerwone lilie, jak troskliwe mamy, uważają na wszystko i pilnują przyzwoitości i porządku."},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"– I nikt im nie zabrania tak się bawić w pałacu króla? – spytała Ida."},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"– Prawie nikt o tym nie wie, moja droga. Zdarza się czasem, że stary burgrabia, który czuwa nad zamkiem, zechce po nocy przejść się po pokojach. Ale cóż? Ma on wielki pęk kluczy u boku. Skoro tylko kwiaty usłyszą brzęk kluczy, chowają się za firanki i siedzą cichutko, ostrożnie wysunąwszy główki. – Tu pachną kwiaty! – mówi do siebie burgrabia, ale jest bardzo stary i nic dojrzeć nie może."},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"– Ach, to ślicznie! – zawołała Ida, klasnąwszy w dłonie. – Mój drogi, mój drogi, czy ja bym tego zobaczyć nie mogła?"},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"– Dlaczegóż nie, Idalko? Zajrzyj tylko przez okno do zamku, skoro będziesz w ogrodzie, a zobaczysz sama to wszystko. Ja dzisiaj tak zrobiłem: żółta lilia leżała wyciągnięta na sofie, to była dama dworu."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"– A kwiaty z ogrodu botanicznego, czy także tam mogą przychodzić? To chyba dla nich za daleko?"},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"– Cóż znowu, Idalko – przecież mogą fruwać. Czyś nie widziała nigdy prześlicznych motylków, żółtych, czerwonych, białych? Prawda, jakie niektóre podobne do kwiatków? Bo też to naprawdę kwiaty. Oderwały się od łodyżki i zatrzepotały w powietrzu płatkami, niby skrzydełkami. Wtedy zaczęły fruwać. A ponieważ były grzeczne, pozwolono im fruwać dzień cały, zamiast siedzieć cicho na łodyżce; tym sposobem nabrały wprawy, a płatki ich stały się naprawdę skrzydełkami. Sama to widziałaś zresztą."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"– Ach, tak! Ach, tak! – szeptała zdumiona Idalka."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"– Może być zresztą, że kwiaty z ogrodu botanicznego nie były dotąd jeszcze nigdy w królewskim zamku i nie wiedzą, że tam się można w nocy tak dobrze zabawić. Dlatego coś ci powiem… To się dopiero zdziwi profesor botaniki, który tu obok mieszka! Znasz go przecież? Kiedy będziesz w jego ogródku, szepnij któremu kwiatkowi o balu w zamku królewskim, on to opowie innym i wszystkie tam polecą. Pan profesor przychodzi sobie do ogrodu, a tu nie ma ani jednego kwiatka! I nie będzie wiedział, gdzie mu się podziały?"},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"– Ale jakże kwiatek powtórzy to innym? Przecież kwiaty mówić wcale nie umieją!"},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"– Nie umieją mówić – odpowiedział Fredzio – ale się doskonale porozumiewają znakami. Czy nie widziałaś nigdy, gdy wietrzyk zawieje, jak one nachylają się ku sobie, dotykają się główkami, a wszystkie zielone listki trzepoczą przy tym w różne strony. Tak właśnie rozmawiają. I to wszystko jest dla nich zrozumiałe, jak dla nas głos i wyrazy."},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"– A profesor czy rozumie te ich znaki?"},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"– Naturalnie. Razu jednego wchodzi sobie rano do ogrodu i widzi, jak wielka pokrzywa daje listkami znaki gwoździkowi. – Ach, jakiś ty śliczny! – mówi. – Jak ja cię kocham! – Nie podobało się to panu profesorowi i z całej siły uderzył pokrzywę po liściach, które zastępują jej palce. Możesz sobie wyobrazić jak się sparzył. Od tego też czasu nie śmie jej nawet dotykać."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"– Ha, ha, ha! – śmiała się Idalka."},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"– Jak można kłaść dziecku w głowę takie rzeczy? – oburzył się stary radca, bardzo nudny, który właśnie przyszedł z wizytą i wygodnie usiadł na sofie."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"Radca nie lubił Fredzia i zawsze coś mruczał pod nosem, gdy on wycinał dla Idy zabawne, śliczne figurki: człowieka, wiszącego na gałęzi, z sercem w ręku (to był złodziej, co kradł serca), czarownicę, galopującą na miotle i niosącą męża na nosie."},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"– Co za głupstwa! – mówił radca, który nie mógł tego znosić. – Jak można kłaść dziecku w głowę takie rzeczy! Takie fantazje wcale sensu nie mają."},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"Lecz Idalka wolała wierzyć studentowi, bo zresztą to, co mówił radca, było zupełnie niezrozumiałe. Kto by na niego zważał? A Fredzio opowiada takie zabawne historie, o których ona potem musi długo myśleć."},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"Spojrzała znów na swoje kwiatki: zwiesiły główki, gdyż były zmęczone; rozumie się, jeżeli całą noc tańczyły! Mogły być nawet chore."},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"Wzięła bukiet z wazonikiem i poszła do innych zabawek, ustawionych w kącie na małym stoliczku. Było ich tam bardzo dużo i na ziemi pod stolikiem i w szufladzie. Lalka Zosia spała już w swoim łóżeczku, lecz Idalka ją obudziła."},{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"– Musisz wstać, Zosiu – rzekła – i ustąpić na tę noc łóżka, kwiatkom. Są chore i potrzebują wypoczynku, a ty sobie możesz poleżeć w szufladzie."},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"I wyjęła z łóżeczka lalkę, która zrobiła minę bardzo niezadowoloną, ale ze złości nie powiedziała ani słówka."},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"Potem ułożyła kwiaty na poduszce i okryła je kołderką."},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"– Teraz leżcie sobie i odpoczywajcie, a ja wam przyrządzę herbaty, żebyście się napiły i do jutra były zdrowe – powiedziała."},{"id":"content0:36","kind":"paragraph","text":"Zasunęła starannie firanki nad łóżkiem, aby im słońce z rana nie świeciło w oczy i odeszła na palcach."},{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"Przez cały wieczór wciąż myślała o tym, co jej Fredzio opowiadał, a nim się położyła sama do łóżeczka, zbliżyła się cichutko do okna, na którym stały śliczne kwiaty mamy: tulipany i hiacynty, odsunęła firankę i szepnęła im z uśmiechem:"},{"id":"content0:38","kind":"paragraph","text":"– Wiem, że będziecie na balu tej nocy."},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"Ale kwiaty udały, że nic nie rozumieją, żadnym listkiem nie poruszyły, Idalka wiedziała jednak, co ma o tym myśleć."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Hans Christian Andersen Kwiaty Idalki","page":1,"pageUrl":"/books/0QGHOYTv#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":761242,"shortId":"3fYOzN0C","title":"Facino Cane","authorLine":"Оноре де Бальзак","primaryAuthorId":"124b68df-c63a-11eb-9deb-441ea152441c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/299d625d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3fYOzN0C"},{"idCatalog":762303,"shortId":"2ZTtsmB3","title":"Król żab","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48cae7c3-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2ZTtsmB3"},{"idCatalog":762346,"shortId":"0SZOvNma","title":"Narożne okno","authorLine":"Hoffmann T. E.","primaryAuthorId":"166ade9d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/49af0407-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0SZOvNma"},{"idCatalog":763836,"shortId":"18jHyNFe","title":"Dziewczynka z zapałkami","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c190a0a-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/18jHyNFe"},{"idCatalog":763842,"shortId":"4U8PlVUm","title":"Listek z nieba","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c31a966-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4U8PlVUm"},{"idCatalog":763843,"shortId":"1Mw2pYdF","title":"Pod starą wierzbą","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c38f342-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1Mw2pYdF"},{"idCatalog":761564,"shortId":"3i0RtTH4","title":"René","authorLine":"Франсуа Рене де Шатобриан","primaryAuthorId":"64495c71-157c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2e025041-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4"},{"idCatalog":761895,"shortId":"31Ft3277","title":"Grażyna","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/329f16f6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/31Ft3277"},{"idCatalog":761935,"shortId":"0W2snImv","title":"Metzengerstein","authorLine":"Эдгар Аллан По","primaryAuthorId":"86dc7633-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/348a83e6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0W2snImv"},{"idCatalog":762292,"shortId":"4YWqKBha","title":"Biedny młynarczyk i kotek","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/489ce4f8-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4YWqKBha"},{"idCatalog":762297,"shortId":"3qCUv8aF","title":"Dziewczynka i lalka","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48ad30b4-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qCUv8aF"},{"idCatalog":762299,"shortId":"0OEc3Art","title":"Jednooczka, Dwuoczka, Trzyoczka","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48b80a83-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0OEc3Art"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":128,"totalPages":11,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}