Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 2Franciszek Mirandola Pułapka
Trzymał się półprzytomny ze strachu zimnych, rdzawych krat więzienia i szeptał w czarną noc:
– Słucham! – mówiła noc czarna i wył wichr1.
– Zbłądziłem w zakamarek, zbłądziłem… Coś zatrzasnęło drzwi… wyjść nie było sposobu… domy się poczęły ruszać… obstąpiły mnie parkany… przygięły się drzewa od góry… a nade wszystko, ktoś zatrzasnął drzwi…
– Ty? … Nie, nie mów tak… Nie przerywaj… Nie może być… Więc mówię… zbłądziłem… A chciałem jeno… czekaj… coś chciałem… Aha… Coś połyskało na bruku…
– Szkło! Szkło! Rozbita flaszka z wódki… Przeglądał się w niej Syriusz świetny…
– Skąd wiesz? Nie, to było coś cudnego… I po cóż bym….
– I po cóż bym dlatego miał zbaczać? Zresztą… wszystko jedno… nic zmienić tego nie zdoła, że: zbłądziłem.
– Zbłądziłem… błądził… dził….. dził… eeeem… em! … Żeeee… błądził… błą… Żeee…
Coś jak papuga wrzeszczało gdzieś z góry spod sufitu.
Więzień zeskoczył z przymurka, na którym wisiał, kurczowo trzymając się kraty.
Papuga się zbudziła. Sumienie! Cała znów noc męczarni… Co począć… co?
Wyciągnął pięści w stronę ptaka i wbiwszy oczy w ciemność, rozkazał:
Przez chwilę łopotały skrzydła i rozlegały się gardłowe dźwięki. Potem nastała cisza. Liczył sekundy: jedna, dwie, trzy… dobrze!
– Posłuchaj! – szepnęła znów ciemność – To było tak…
– Czekaj! Czekaj! Jest tu pewnie jeszcze druga bestia. Poczekaj. Wlecze się przecież za człowiekiem druga forma sumienia… poczekaj…
Z wyciągniętymi ramiony2 obszedł całą celę. Nic.
A może tam w górze, pod sklepieniem? – pomyślał.
I jakby w odzew przypuszczeniu rozległ się kędyś spośród rozgałęzień gotyckich żeber cichy, szyderczy śmiech.
Szukał skrzętnie za czymś3, co by mu posłużyć mogło.
– Mam! – odetchnął radośnie.
Znalazł deskę ze sporym, sterczącym gwoździem.
Oparł ją o mur, wspiął się wzwyż i szukał po sklepieniu.
Natrafił na gotyckie wypukłe żebra, niby napęczniałe krwawe żyły ciała ludzkiego czy gałęzie drzewa.
Szedł po konarze żebra i wnet dotknął zwornika.
Misternie był wyrobiony w kształt małpy.
Położył dłoń na jej ustach. Śmiały się szyderczo, cicho.
Zamachnął się i trzasnął pięścią w te usta.
Zeskoczył na dół, rad bardzo.
Kopnął deskę. Padła z łoskotem. Zahuczało rozgłośnie, potem kaźnię zaległa cisza głęboka.
– Teraz mów! – powiedział w ciemń nocy. – Jak się to stało?
Nic mu nie odpowiedziało. Czekał, czekał… daremnie. Ta cisza wprowadziła go w rozpacz. Zrozumiał, że chcąc nawiązać kontakt z zaświatem… zerwał go.
Chcąc uprościć drogę, zadeptał ślady w gąszczu życia.
Rad by był usłyszeć cokolwiek, bodaj głos jakiś, bodaj papugi wrzask, bodaj śmiech małpy.
– Mów! – prosił jak dziecko spłakane, zestraszone4.
Jak człowiek, który wszystko utracił, począł rozumować trzeźwo, zimno, porządnie. Był zdany na siły własne. Przede wszystkim więc: Jak się to stało?
I już nic więcej nie wiedział, bo jakże może cokolwiek wiedzieć człowiek, który nagle zapadł się w świat inny.
Byle promyk słońca, byle głos jakiś. Po tej wątłej nici wydostałby się jakoś w świat żywych.
To nie był sen. O, sen jest jaśnią i prawdą wobec tych oto ciemności. Nie grób… grób jest ogrodem wobec tej kaźni!
Wstał i jął5 chodzić wokół zamkniętej przestrzeni.
Naraz stanął. Coś pukało… pukało… cichutko, lekko… ledwo dosłyszalnie. Zaczął szukać. Wodził rękami po ścianach. Suwał je z góry aż do posadzki. Nic. Szukał dalej… idą za owym nieuchwytnym pukaniem.
Natrafił na coś miękkiego, ciepłego.
Po chwili trzymał w dłoniach małą ptaszynę.
Serce ptaka waliło młotem.
Od uderzeń tych drżał cały, drżały mury więzienia, tętniła ziemia…
Czuł, że uderzenia te mogą rozwalić ziemię.
Porwał się biec ku oknu, ale musiał go długo szukać. Nareszcie trafił i wsunąwszy rękę poprzez kraty otworzył dłoń.
Rozległ się furkot skrzydeł.
– A to było tak… – posłyszał nagle z ciemności.
Przywarł do krat łakomie. Ujrzał słońce na czerni, rozświetliła się noc. Zrozumiał, że może w ciemku żyć radość.
Leżał na twardej słomie, głos od okna przywołał go i szeptać począł:
– Szedłeś prosto… prościuteńko, jak każe prawo… a nad głową twą była pieśń…
– Tyle wiem sam. Była pieśń radosna.
– Tak. Szedłeś tedy… gdy wtem nagle..
– Już wiem! Szkło! Rozbita flaszka!
– Więc mówię ci… Szedłeś… wtem… nagle z bocznej, brudnej uliczki ktoś krzyknął: „Ratunku!”.
– I co? I co dalej? – pytał rozciekawiony. Nagle pod sklepieniem załopotały skrzydła.
Więzień skurczył się ze strachu. Czekał… wysilił swą wolę, skupiał do rozkazu, ale czuł, że mu jej braknie, że nie uśmierzy sumienia.
– Wiesz, jak to się stało – powiedziała znów ciemność.
No wiem… Ktoś z bocznej uliczki zawołał…
– Tak było… Słuchaj! Szedłeś ulicą… szedłeś… ponad twoją głową był sztandar Jutra z koroną cierniową na czerwieni niepokalanej… wtem nagle…
– Nie! Wcale nie! … Nagle zapłakało dziecko… dziecko… mała dziecina przestraszona tym, że śmieci porwane wiatrem tańczą dziwacznie w kółko.
– Któż ci mówi, że dlatego…? Tak… było… to dosyć… tak lub podobnie… Dlaczego to ON jeden chyba wie sam tylko… albo i ON nie wie… Może tego pytania całkiem nie ma… Któż zgadnie… Wiele „kwestii” pojawiało się na świecie, pojawia się i pojawiać będzie… choć wcale nie istnieją.
…To prawda. Na pytanie: „Dlaczego?” … odpowiedzieć się całkiem nie da… i koniec… podobnie jak na skrzyp drzwi źle nasmarowanych albo dźwięk dzwonka… pomyślał.
Poweselał. Rzeźwy był, silnym się czuł, wszystko w nim wołało o czyn.
Z wyciągnionymi6 przed się rękami chodził po kaźni od muru do muru.
Ratować, myślał, ratować trzeba…. ratować koniecznie, jeśli już nie mnie, to to, co niosę… …Serca mego męstwo, woli rozmach spętany rozkuć muszę… Tak człekowi nie wolno ginąć… nie wolno… Złe patrzy… a gdy pozna, że silne… Ratować trzeba siebie…. ratować… ratować!
Potrącił deskę, z której sięgał ku sklepieniu i po chwili dłubał wyjętym z niej gwoździem koło osady kraty. Ale to było czyste dzieciństwo… Ileż lat… ile lat, a co jeść tymczasem?
Jedynie u drzwi coś by się może zrobić dało… zaraz… ten sztyft… potem… tamten… ano może się uda…
Zajęła go praca, klęczał u drzwi odwrócony od okna, którego prostokąt nieznacznie odciął się od czarnego wnętrza kaźni. Wytężywszy wzrok, dostrzec też można było obok okna wypukłe żebro sklepienia i jakieś połyskujące oczy wysoko ponad drzwiami, jakby ptak drapieżny siedział przyczajony na gzymsie.
Pracował żarliwie, chociaż bez widocznego skutku, wybić usiłował nity wiążące zamek, dostać się do jego wnętrza.
Przestał rozmyślać, był niemal wesoły, miał coś w rodzaju nadziei… To był przynajmniej realny, prawdziwy zamek, zrobiony przez prawdziwych ludzi… już bez pytania oczywista jawa… Dotykał palcami tej rzeczywistości… syn ziemi pieścił żelazo wykopane z tej ziemi, obrobione rękami czy maszynami ludzkimi…
– Chodź no! Chodź! – szemrało od okna, mimo że nikogo nie było widać.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0c3OoUsd","pageTitle":"Pułapka (Franciszek Mirandola) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Pułapka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Pułapka». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Franciszek Mirandola","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0c3OoUsd#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Pułapka","item":"https://bookra.app/books/0c3OoUsd"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0c3OoUsd","url":"https://bookra.app/books/0c3OoUsd","name":"«Pułapka». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Pułapka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0c3OoUsd#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0c3OoUsd#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b127e9e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0c3OoUsd#work","name":"Pułapka","url":"https://bookra.app/books/0c3OoUsd","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b127e9e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/franciszek-mirandola/pulapka-23545106/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6#person","name":"Franciszek Mirandola","url":"https://bookra.app/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0c3OoUsd#edition","url":"https://bookra.app/books/0c3OoUsd","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/franciszek-mirandola/pulapka-23545106/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Pułapka»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0c3OoUsd","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763221,"shortId":"0c3OoUsd","title":"Pułapka","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b127e9e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Franciszek Mirandola","authors":[{"id":"19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6","displayName":"Franciszek Mirandola","protectedUrl":"/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763221","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763221","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763221","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763221","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763221","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763221"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763221","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763221","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763221","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763221"},"guestReaderUrl":"/books/0c3OoUsd#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":2,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 2","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Franciszek Mirandola Pułapka"},{"id":"content0:1","kind":"paragraph","text":"Trzymał się półprzytomny ze strachu zimnych, rdzawych krat więzienia i szeptał w czarną noc:"},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"– Słuchaj! Słuchaj!"},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"– Słucham! – mówiła noc czarna i wył wichr1."},{"id":"content0:4","kind":"paragraph","text":"– Zbłądziłem w zakamarek, zbłądziłem… Coś zatrzasnęło drzwi… wyjść nie było sposobu… domy się poczęły ruszać… obstąpiły mnie parkany… przygięły się drzewa od góry… a nade wszystko, ktoś zatrzasnął drzwi…"},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"– Ja… noc, ciemność…"},{"id":"content0:6","kind":"paragraph","text":"– Ty? … Nie, nie mów tak… Nie przerywaj… Nie może być… Więc mówię… zbłądziłem… A chciałem jeno… czekaj… coś chciałem… Aha… Coś połyskało na bruku…"},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"– Szkło! Szkło! Rozbita flaszka z wódki… Przeglądał się w niej Syriusz świetny…"},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"– Skąd wiesz? Nie, to było coś cudnego… I po cóż bym…."},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"– Nie… nie…"},{"id":"content0:10","kind":"paragraph","text":"– I po cóż bym dlatego miał zbaczać? Zresztą… wszystko jedno… nic zmienić tego nie zdoła, że: zbłądziłem."},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"– Nieprawda…"},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"– Zbłądziłem… błądził… dził….. dził… eeeem… em! … Żeeee… błądził… błą… Żeee…"},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"Coś jak papuga wrzeszczało gdzieś z góry spod sufitu."},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"Więzień zeskoczył z przymurka, na którym wisiał, kurczowo trzymając się kraty."},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"Papuga się zbudziła. Sumienie! Cała znów noc męczarni… Co począć… co?"},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"Wyciągnął pięści w stronę ptaka i wbiwszy oczy w ciemność, rozkazał:"},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"– Milcz!"},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"Przez chwilę łopotały skrzydła i rozlegały się gardłowe dźwięki. Potem nastała cisza. Liczył sekundy: jedna, dwie, trzy… dobrze!"},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"– Posłuchaj! – szepnęła znów ciemność – To było tak…"},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"– Czekaj! Czekaj! Jest tu pewnie jeszcze druga bestia. Poczekaj. Wlecze się przecież za człowiekiem druga forma sumienia… poczekaj…"},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"Z wyciągniętymi ramiony2 obszedł całą celę. Nic."},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"A może tam w górze, pod sklepieniem? – pomyślał."},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"I jakby w odzew przypuszczeniu rozległ się kędyś spośród rozgałęzień gotyckich żeber cichy, szyderczy śmiech."},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"Szukał skrzętnie za czymś3, co by mu posłużyć mogło."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"– Mam! – odetchnął radośnie."},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"Znalazł deskę ze sporym, sterczącym gwoździem."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"Oparł ją o mur, wspiął się wzwyż i szukał po sklepieniu."},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"Natrafił na gotyckie wypukłe żebra, niby napęczniałe krwawe żyły ciała ludzkiego czy gałęzie drzewa."},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"Szedł po konarze żebra i wnet dotknął zwornika."},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"Misternie był wyrobiony w kształt małpy."},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"Położył dłoń na jej ustach. Śmiały się szyderczo, cicho."},{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"Zamachnął się i trzasnął pięścią w te usta."},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"Zeskoczył na dół, rad bardzo."},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"Kopnął deskę. Padła z łoskotem. Zahuczało rozgłośnie, potem kaźnię zaległa cisza głęboka."},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"– Teraz mów! – powiedział w ciemń nocy. – Jak się to stało?"},{"id":"content0:36","kind":"paragraph","text":"Nic mu nie odpowiedziało. Czekał, czekał… daremnie. Ta cisza wprowadziła go w rozpacz. Zrozumiał, że chcąc nawiązać kontakt z zaświatem… zerwał go."},{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"Chcąc uprościć drogę, zadeptał ślady w gąszczu życia."},{"id":"content0:38","kind":"paragraph","text":"Cisza."},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"Rad by był usłyszeć cokolwiek, bodaj głos jakiś, bodaj papugi wrzask, bodaj śmiech małpy."},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"– Mów! – prosił jak dziecko spłakane, zestraszone4."},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"Nie odpowiadało nic."},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"Jak człowiek, który wszystko utracił, począł rozumować trzeźwo, zimno, porządnie. Był zdany na siły własne. Przede wszystkim więc: Jak się to stało?"},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"– Szedłem prosto… nagle…"},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"I już nic więcej nie wiedział, bo jakże może cokolwiek wiedzieć człowiek, który nagle zapadł się w świat inny."},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"Byle promyk słońca, byle głos jakiś. Po tej wątłej nici wydostałby się jakoś w świat żywych."},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"To nie był sen. O, sen jest jaśnią i prawdą wobec tych oto ciemności. Nie grób… grób jest ogrodem wobec tej kaźni!"},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"Wstał i jął5 chodzić wokół zamkniętej przestrzeni."},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"Naraz stanął. Coś pukało… pukało… cichutko, lekko… ledwo dosłyszalnie. Zaczął szukać. Wodził rękami po ścianach. Suwał je z góry aż do posadzki. Nic. Szukał dalej… idą za owym nieuchwytnym pukaniem."},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"Nagle zadrżał."},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"Natrafił na coś miękkiego, ciepłego."},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"Po chwili trzymał w dłoniach małą ptaszynę."},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"Serce ptaka waliło młotem."},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"Od uderzeń tych drżał cały, drżały mury więzienia, tętniła ziemia…"},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"Czuł, że uderzenia te mogą rozwalić ziemię."},{"id":"content0:55","kind":"paragraph","text":"Albowiem był to strach."},{"id":"content0:56","kind":"paragraph","text":"Porwał się biec ku oknu, ale musiał go długo szukać. Nareszcie trafił i wsunąwszy rękę poprzez kraty otworzył dłoń."},{"id":"content0:57","kind":"paragraph","text":"Rozległ się furkot skrzydeł."},{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"– A to było tak… – posłyszał nagle z ciemności."},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"Ciemń zaczęła opowiadać."},{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"Przywarł do krat łakomie. Ujrzał słońce na czerni, rozświetliła się noc. Zrozumiał, że może w ciemku żyć radość."},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"Leżał na twardej słomie, głos od okna przywołał go i szeptać począł:"},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"– A to było… tak…"},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"– Jak? – spytał."},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"– Szedłeś prosto… prościuteńko, jak każe prawo… a nad głową twą była pieśń…"},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"– Tyle wiem sam. Była pieśń radosna."},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"– Tak. Szedłeś tedy… gdy wtem nagle.."},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"– Już wiem! Szkło! Rozbita flaszka!"},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"– Nie! … Gdzież tam!"},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"– Nie?"},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"– Więc mówię ci… Szedłeś… wtem… nagle z bocznej, brudnej uliczki ktoś krzyknął: „Ratunku!”."},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"– I co? I co dalej? – pytał rozciekawiony. Nagle pod sklepieniem załopotały skrzydła."},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"Więzień skurczył się ze strachu. Czekał… wysilił swą wolę, skupiał do rozkazu, ale czuł, że mu jej braknie, że nie uśmierzy sumienia."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"– Wiesz, jak to się stało – powiedziała znów ciemność."},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"No wiem… Ktoś z bocznej uliczki zawołał…"},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"– Ale nie! Nie!"},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"– Znowu inaczej?"},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"– Tak było… Słuchaj! Szedłeś ulicą… szedłeś… ponad twoją głową był sztandar Jutra z koroną cierniową na czerwieni niepokalanej… wtem nagle…"},{"id":"content0:78","kind":"paragraph","text":"– Ktoś krzyknął…"},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"– Nie! Wcale nie! … Nagle zapłakało dziecko… dziecko… mała dziecina przestraszona tym, że śmieci porwane wiatrem tańczą dziwacznie w kółko."},{"id":"content0:80","kind":"paragraph","text":"– I dlatego… ja…?"},{"id":"content0:81","kind":"paragraph","text":"– Któż ci mówi, że dlatego…? Tak… było… to dosyć… tak lub podobnie… Dlaczego to ON jeden chyba wie sam tylko… albo i ON nie wie… Może tego pytania całkiem nie ma… Któż zgadnie… Wiele „kwestii” pojawiało się na świecie, pojawia się i pojawiać będzie… choć wcale nie istnieją."},{"id":"content0:82","kind":"paragraph","text":"…To prawda. Na pytanie: „Dlaczego?” … odpowiedzieć się całkiem nie da… i koniec… podobnie jak na skrzyp drzwi źle nasmarowanych albo dźwięk dzwonka… pomyślał."},{"id":"content0:83","kind":"paragraph","text":"Poweselał. Rzeźwy był, silnym się czuł, wszystko w nim wołało o czyn."},{"id":"content0:84","kind":"paragraph","text":"Z wyciągnionymi6 przed się rękami chodził po kaźni od muru do muru."},{"id":"content0:85","kind":"paragraph","text":"Ratować, myślał, ratować trzeba…. ratować koniecznie, jeśli już nie mnie, to to, co niosę… …Serca mego męstwo, woli rozmach spętany rozkuć muszę… Tak człekowi nie wolno ginąć… nie wolno… Złe patrzy… a gdy pozna, że silne… Ratować trzeba siebie…. ratować… ratować!"},{"id":"content0:86","kind":"paragraph","text":"Potrącił deskę, z której sięgał ku sklepieniu i po chwili dłubał wyjętym z niej gwoździem koło osady kraty. Ale to było czyste dzieciństwo… Ileż lat… ile lat, a co jeść tymczasem?"},{"id":"content0:87","kind":"paragraph","text":"Jedynie u drzwi coś by się może zrobić dało… zaraz… ten sztyft… potem… tamten… ano może się uda…"},{"id":"content0:88","kind":"paragraph","text":"Zajęła go praca, klęczał u drzwi odwrócony od okna, którego prostokąt nieznacznie odciął się od czarnego wnętrza kaźni. Wytężywszy wzrok, dostrzec też można było obok okna wypukłe żebro sklepienia i jakieś połyskujące oczy wysoko ponad drzwiami, jakby ptak drapieżny siedział przyczajony na gzymsie."},{"id":"content0:89","kind":"paragraph","text":"Pracował żarliwie, chociaż bez widocznego skutku, wybić usiłował nity wiążące zamek, dostać się do jego wnętrza."},{"id":"content0:90","kind":"paragraph","text":"Przestał rozmyślać, był niemal wesoły, miał coś w rodzaju nadziei… To był przynajmniej realny, prawdziwy zamek, zrobiony przez prawdziwych ludzi… już bez pytania oczywista jawa… Dotykał palcami tej rzeczywistości… syn ziemi pieścił żelazo wykopane z tej ziemi, obrobione rękami czy maszynami ludzkimi…"},{"id":"content0:91","kind":"paragraph","text":"– Chodź no! Chodź! – szemrało od okna, mimo że nikogo nie było widać."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Franciszek Mirandola Pułapka","page":1,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:2","label":"1","page":2,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:2","label":"2","page":2,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:2","label":"3","page":2,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:2","label":"4","page":2,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:2","label":"5","page":2,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:2","label":"6","page":2,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:2","label":"7","page":2,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:2","label":"8","page":2,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:2","label":"9","page":2,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:2","label":"10","page":2,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:2","label":"11","page":2,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:2","label":"12","page":2,"pageUrl":"/books/0c3OoUsd?page=2#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":638722,"shortId":"1DVw6n2q","title":"Легенда о Смерти","authorLine":"Анатоль Ле Бра, Людмила Евгеньевна Торшина","primaryAuthorId":"cae2299e-d2fa-11e7-97e5-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c7a45789-f9bf-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1DVw6n2q"},{"idCatalog":664705,"shortId":"48eEo2PP","title":"Спустя девяносто лет","authorLine":"Ольга Новожилова, Милован Глишич","primaryAuthorId":"d86eaf8f-4159-11f0-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5ba44477-411e-11f0-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48eEo2PP"},{"idCatalog":88652,"shortId":"1amPuNjO","title":"Легенды, заговоры и суеверия Ирландии","authorLine":"Франческа Сперанца Уайльд, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"74838101-4061-11e3-a5e7-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5aa936d9-6cbb-11e3-b8d0-0025905a0812/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1amPuNjO"},{"idCatalog":625806,"shortId":"3cDUWvwy","title":"Юки-онна, или Записки о ёкаях","authorLine":"draft.Anna, Комильфо, Лафкадио Хирн, Валентина Сергеевна Сергеева","primaryAuthorId":"77698d37-5261-11ef-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/7e07a7ef-d361-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3cDUWvwy"},{"idCatalog":623144,"shortId":"2beCdTG6","title":"Славянская мифология","authorLine":"Николай Иванович Костомаров","primaryAuthorId":"cbd15d04-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/23fce1db-ca1a-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2beCdTG6"},{"idCatalog":766271,"shortId":"0azLvktB","title":"Саламандра","authorLine":"Владимир Фёдорович Одоевский","primaryAuthorId":"7c74d735-121f-102b-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/f6d045f9-f65b-102d-b528-b4a213751508/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0azLvktB"},{"idCatalog":763266,"shortId":"4QVOwn7Y","title":"Tako rzecze Zaratustra","authorLine":"Фридрих Вильгельм Ницше","primaryAuthorId":"73b375c4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6caa4604-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QVOwn7Y"},{"idCatalog":793418,"shortId":"4OKtJtUu","title":"Азальгеш","authorLine":"Павел Владимирович Засодимский","primaryAuthorId":"f8c79134-153c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/fb371528-a79b-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4OKtJtUu"},{"idCatalog":762114,"shortId":"4fy645y0","title":"Liūdna pasaka","authorLine":"Jonas Biliūnas","primaryAuthorId":"19bb3358-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3f7ee97f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4fy645y0"},{"idCatalog":761260,"shortId":"0jvTLvm2","title":"Amy Foster","authorLine":"Джозеф Конрад","primaryAuthorId":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/29ca3759-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0jvTLvm2"},{"idCatalog":761993,"shortId":"11CCacdb","title":"Małpa","authorLine":"Gabriela Zapolska","primaryAuthorId":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/11CCacdb"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":120,"totalPages":10,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}