Загрузка...

AI-разбор доступен после входа

Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.

auto_awesomeПолучить AI-разбор

О книге

Guido Gozzano jest w historii literatury włoskiej znany przede wszystkim jako poeta. Niewielu zaś wie, że był także autorem baśni i opowiastek, napisanych w latach 1909–1914 z myślą o najmłodszych czytelnikach i opublikowanych najpierw na łamach czasopism „Corriere dei piccoli” („Kurier dziecięcy”) i „Adolescenza” („Młodość”).Srebrna zajęczyca i inne baśnie to wybór 18 baśni, wśród których Czytelnicy znajdą historię o księżniczce Nazzarenie, uwięzionej w ciele tytułowej srebrnej zajęczycy; o niemożliwej miłości Pierwiosnka i księżniczki Śnieżynki czy o zaczarowanej tańczącej, śpiewającej i grającej wodzie, która pomoże zdjąć urok z króla, ojca trzech pięknych księżniczek zamienionych w wieprze. Sześć z nich zostało zilustrowanych przez Adama Kołakowskiego – to pierwsza książka z ilustracjami udostępniona na Wolnych Lekturach.

Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+

Читать онлайн

Страница 28 из 28

Młodzieniec aż zadrżał z oburzenia, słowa tej obelgi obudziły w nim odziedziczone po przodkach pokłady książęcej dumy i rzekł:

– Zaszła pomyłka! Jestem księciem San Fiorino.

Gajowy wybuchł gromkim śmiechem, wszak trudno mu było uwierzyć, że stojący przed nim boso, bez okrycia głowy i w porwanych na strzępy spodniach chłopak może być księciem!

– Spryciarz z ciebie, a taki młody! Ale chyba nie sądzisz, że uwierzę w takie koszałki-opałki?

Gajowy złapał księcia jedną ręką, a drugą chwycił potrzask i bażanty, po czym triumfalnie wszedł na podwórze gospodarstwa.

Na podwórzu zebrała się gromada kobiet.

– Od dawna szukałem tego łobuza! Udało mi się go wreszcie złapać na gorącym uczynku!

– Ale on mały! – wykrzyknęły kobiety.

– Taki mały, a taki przebiegły!

– Nie jestem żadnym kłusownikiem! – krzyknął książę, po czym dumnie prężąc swoją drobną pierś, dodał: – Jestem księciem San Fiorino.

Jego słowa wywołały gromki śmiech zebranych. Gajowy złapał księcia za rękę, otworzył drzwi kurnika i wepchnął go do środka, zostawiając go tam samego na noc pośród wielobarwnego stadka kur, indyków, gęsi i perliczek. Młodzieniec szlochał przez długi czas, zakrywając dłońmi twarz, aż w końcu zasnął.

Nad ranem wyciągnięto go z kurnika i zaprowadzono siłą przed oblicze markiza, właściciela okolicznych posiadłości. Markiz był dżentelmenem w podeszłym wieku, o dobrotliwym i pobłażliwym uśmiechu. Przebywał akurat w swoim gabinecie, kiedy przyszedł gajowy, trzymając w rękach dowód zbrodni.

– Oto ukatrupione bażanty i ich oprawca! Kto by pomyślał, że ten mały łobuz mógł się dopuścić takiego czynu!

I gajowy pchnął przed oblicze markiza kuśtykającego, zmizerniałego i obdartego księcia.

– Jaśnie panie, przysięgam na wszystko, co dla mnie najświętsze, że nie jestem kłusownikiem. Jestem księciem San Fiorino!

Markiz aż podskoczył na swoim krześle:

– Książę San Fiorino? Czyżby ten, którego wszyscy szukają w okolicy od paru dni? Gajowy, ty głupcze!

Przegnawszy gajowego, markiz pomógł oszołomionemu księciu wstać, po czym nakazał służbie, by się nim należycie zaopiekowała i przyodziała go.

Do zamku księcia natychmiast wyruszył posłaniec. Moment wolności młodego uciekiniera dobiegał końca.

Smutny i zamyślony książę spacerował po tarasie markiza, czekając na przyjaciół, którzy mieli po niego przybyć i na powrót zabrać do złotej klatki.

– O czym myślisz, książę? – zapytał go markiz.

– Myślę, że jestem niczym, myślę, że tylko ze względu na mój tytuł i moje pieniądze świat jest dla mnie dobry. Oto, co się dzieje, gdy nie ma się ani jednego, ani drugiego…

– Drogie dziecko – odpowiedział markiz – przychodzi dzień, w którym nawet królowie zostają pozbawieni całego swojego majątku. W tym dniu liczy się wyłącznie to, czego dokonali, a nie to, kim byli.

Książę zamyślił się przez chwilę, a następnie rzekł:

– W takim razie postaram się czegoś dokonać…

– Życzę ci tego z całego serca, drogie dziecko!

I stary białowłosy człowiek czule pogłaskał jasną głowę ostatniego księcia.

Przekład – Sara De Gaetano

Страница 28 из 28

Назад12728Далее

Вам также может понравиться

Страница 1 из 10

Назад1210Далее