Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 2 из 55Dla białych ludzi pracujących w porcie i dla kapitanów różnych statków był po prostu Jimem – i niczym więcej. Miał naturalnie i nazwisko, ale chodziło mu o to, aby tego nazwiska nie wymieniano. Incognito Jima – dziurawe jak rzeszoto – miało ukrywać nie człowieka, lecz fakt. Kiedy ów fakt wychodził na jaw, Jim opuszczał nagle morski port, gdzie się wówczas znajdował, i udawał się do innego – zwykle dalej na wschód. Trzymał się portów, ponieważ był marynarzem wygnanym z morza i posiadał zdolność kombinowania nadającą się wyłącznie do zajęcia morskiego agenta. Cofał się w porządku ku wschodzącemu słońcu, a ów fakt doganiał go nieodwołalnie, wcześniej lub później. I tak w ciągu lat znano Jima kolejno w Bombaju, Kalkucie, Rangunie, Penangu, Batawii – i na każdym z tych postojów był tylko Jimem, agentem dostawcy okrętowego. Później, gdy zdał sobie jasno sprawę, że dłużej tego nie wytrzyma, opuścił na zawsze porty i białych ludzi, usuwając się aż w głąb dziewiczego lasu, i wówczas to Malaje ze wsi leżącej wśród dżungli – gdzie postanowił ukryć swe niefortunne zdolności – przyłączyli drugie słowo do jego jednozgłoskowego incognito. Nazwali go: Tuan Jim, co znaczy mniej więcej: Lord Jim.
Urodził się na probostwie. Wielu dowódców pięknych statków handlowych pochodzi z tych przybytków spokoju i pobożności. Ojciec Jima posiadał ową wiedzę o Niewiadomym, stworzoną dla bogobojnych mieszkańców chat i nie mącącą spokoju ducha tym, którym nieomylna Opatrzność pozwala mieszkać w pałacach. Mały kościołek na wzgórzu przypominał w swej omszałej szarości skałę za postrzępioną zasłoną z gałęzi. Stał na tym miejscu już od stuleci, a drzewa wokół niego pamiętały zapewne chwilę, gdy kładziono kamień węgielny. Poniżej jaśniał ciepłą barwą czerwony front probostwa wśród trawników, klombów i jodeł, z sadem od tyłu, brukowanym podwórzem na lewo i pochyłymi szybami oranżerii, wspierającymi się o ścianę z cegieł. Probostwo należało do rodziny już od pokoleń; Jim był jednym z pięciu synów, a gdy przy końcu wakacji – w czasie których naczytał się lekkiej literatury – ujawniło się jego powołanie do służby na morzu, wysłano go od razu na „statek szkolny dla oficerów marynarki handlowej”.
Nauczył się tam brasowania górnych rei i trochę trygonometrii. Lubiano go ogólnie. Był trzecim w nawigacji i nadawał tempo wiosłując w pierwszym kutrze. Nie podlegał zawrotom głowy, a że miał przy tym bardzo silny organizm, wykazał dużo zręczności w pracy na masztach. Miał stanowisko manewrowe na marsie przedniego masztu. Patrzył stamtąd często w dół z pogardą człowieka, który ma błysnąć odwagą wśród niebezpieczeństw; ogarniał wzrokiem spokojne skupisko dachów, przecięte na dwoje brunatnym nurtem rzeki, i kominy fabryczne rozsiane po skraju okolicznej równiny, wznoszące się prostopadle na tle brudnego nieba; każdy z nich był smukły jak ołówek i zionął dymem jak wulkan. Jim mógł także oglądać odjazd wielkich okrętów, promy o szerokich belkach, sunące bez przerwy, małe czółenka hen, nisko pod stopami – a w oddali mglistą wspaniałość morza i nadzieję bujnego życia w świecie przygód.
Na niższym pokładzie wśród rozgwaru dwóchset głosów zapamiętywał się często, zawczasu przeżywając myślą życie marynarza na modłę lekkich powieści. Wyobrażał sobie, że ratuje ludzi z tonących okrętów, rąbie maszty wśród huraganu, że płynie u końca liny przez wzburzone fale; to znów zdawało mu się, iż jest samotnym rozbitkiem, półnagim i bosym, i chodzi po gołych skałach szukając skorupiaków, aby odpędzić śmierć głodową. Stawiał czoło dzikim na podzwrotnikowych wybrzeżach, uśmierzał bunty na pełnym morzu i w drobnym czółenku wśród oceanu budził ducha w zrozpaczonych ludziach – będąc zawsze wzorem obowiązkowości – niezłomny jak bohater z książki.
– Coś się tam stało. Chodźcie no!
Skoczył na równe nogi. Chłopcy wspinali się po drabinach. Na górnym pokładzie słychać było gwałtowną bieganinę i krzyki, a gdy Jim wydostał się przez luk, stanął jak wryty w oszołomieniu.
Był zmierzch zimowego dnia. Wicher wzmagał się już od południa, zatrzymując ruch na rzece, i dął teraz z siłą huraganu; jego wybuchy grzmiały jak salwy wielkich armat nad oceanem. Deszcz ciął ukośnymi pasmami, które to siekły, to znikały, a od czasu do czasu odsłaniał się na chwilę przed Jimem groźny widok kotłującego się nurtu, drobny stateczek podrzucany falami, miotający się wzdłuż brzegu, nieruchome budynki wśród pędzącej mgły, szerokie promy rozkołysane ciężko na kotwicy, obszerne pływające pomosty, które bujały się w górę i w dół, przesłonięte bryzgami. Każdy następny poryw wichru zdawał się zmiatać to wszystko. Powietrze było pełne lecącej wody. Czuło się jakąś dziką celowość burzy, wściekłą zawziętość w huku wiatru, w brutalnym zgiełku ziemi i nieba; Jim miał wrażenie, iż to wszystko zwraca się przeciw niemu, i trwoga zaparła mu oddech. Stał bez ruchu. Zdawało mu się, że go wir jakiś porywa.
Potrącano go. „Kuter na wodę!” Chłopcy przebiegali koło niego. Przybrzeżny statek, chcąc się schronić u lądu, zderzył się z zakotwiczonym szkunerem; jeden z instruktorów okrętu był świadkiem tego wypadku. Chłopcy włazili tłumnie na balustradę, czepiali się gromadnie żurawików szalupowych. „Zderzenie. Tuż przed nami. Pan Symons widział”. Ktoś pchnął Jima, który zatoczył się na trzeci maszt i chwycił jakiejś liny. Stary statek szkolny, przycumowany do beczki kotwicznej, dygotał cały, chyląc łagodnie dziób w stronę wiatru, a skąpy takielunek statku nucił głębokim, zdyszanym basem pieśń o jego młodości na oceanie.
„Na dół kuter!” – Jim ujrzał łódź z ludźmi opadającą szybko, za burtę i rzucił się ku niej. Usłyszał plusk. „Puszczaj! Wyhaczyć kuter!” Wychylił się za barierę. Rzeka wzdłuż statku wrzała pienistymi smugami. Dostrzegł wśród zapadających ciemności, że kuter miota się na jednej linii z okrętem, jakby urzeczony przez prąd i wiatr, które przez chwilę osadziły go na miejscu. Jim usłyszał niewyraźnie głos wrzeszczący na kutrze: „Równo, szczeniaki, jeśli chcecie kogoś wyratować! Równo!” A łódź wzniosła nagle dziób wysoko i skoczyła na bałwan z podniesionymi wiosłami, wyłamując się spod czaru rzuconego przez wiatr i prąd.
Jim poczuł, że ktoś chwyta go mocno za ramię. „Za późno, chłopcze”. Kapitan statku położył hamującą dłoń na Jimie, który – zdawało się – już, już skoczy za burtę. Chłopiec spojrzał na kapitana z bólem świadomej porażki w oczach. Kapitan uśmiechnął się życzliwie. „Następnym razem będziesz miał więcej szczęścia. To cię nauczy szybkiej decyzji”.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/1Q0AWTxA","pageTitle":"Lord Jim, tom pierwszy (Джозеф Конрад) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Lord Jim, tom pierwszy». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Lord Jim, tom pierwszy». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Джозеф Конрад","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/1Q0AWTxA#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Lord Jim, tom pierwszy","item":"https://bookra.app/books/1Q0AWTxA"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/1Q0AWTxA","url":"https://bookra.app/books/1Q0AWTxA","name":"«Lord Jim, tom pierwszy». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Lord Jim, tom pierwszy». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/1Q0AWTxA#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/1Q0AWTxA#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/42f7319a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1Q0AWTxA#work","name":"Lord Jim, tom pierwszy","url":"https://bookra.app/books/1Q0AWTxA","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/42f7319a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/dzhozef-konrad/lord-jim-tom-pierwszy-23528866/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Джозеф Конрад","url":"https://bookra.app/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%80%D0%B0%D0%B4%2C_%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B7%D0%B5%D1%84","https://www.wikidata.org/wiki/Q82925"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1Q0AWTxA#edition","url":"https://bookra.app/books/1Q0AWTxA","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/dzhozef-konrad/lord-jim-tom-pierwszy-23528866/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Lord Jim, tom pierwszy»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/1Q0AWTxA","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762178,"shortId":"1Q0AWTxA","title":"Lord Jim, tom pierwszy","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/42f7319a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Джозеф Конрад","authors":[{"id":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Джозеф Конрад","protectedUrl":"/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%80%D0%B0%D0%B4%2C_%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B7%D0%B5%D1%84","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q82925"}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762178","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762178","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762178","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762178","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762178","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762178"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762178","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762178","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762178","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762178"},"guestReaderUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":55,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/1Q0AWTxA#reader-content","nextPageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 55","sections":[{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"Dla białych ludzi pracujących w porcie i dla kapitanów różnych statków był po prostu Jimem – i niczym więcej. Miał naturalnie i nazwisko, ale chodziło mu o to, aby tego nazwiska nie wymieniano. Incognito Jima – dziurawe jak rzeszoto – miało ukrywać nie człowieka, lecz fakt. Kiedy ów fakt wychodził na jaw, Jim opuszczał nagle morski port, gdzie się wówczas znajdował, i udawał się do innego – zwykle dalej na wschód. Trzymał się portów, ponieważ był marynarzem wygnanym z morza i posiadał zdolność kombinowania nadającą się wyłącznie do zajęcia morskiego agenta. Cofał się w porządku ku wschodzącemu słońcu, a ów fakt doganiał go nieodwołalnie, wcześniej lub później. I tak w ciągu lat znano Jima kolejno w Bombaju, Kalkucie, Rangunie, Penangu, Batawii – i na każdym z tych postojów był tylko Jimem, agentem dostawcy okrętowego. Później, gdy zdał sobie jasno sprawę, że dłużej tego nie wytrzyma, opuścił na zawsze porty i białych ludzi, usuwając się aż w głąb dziewiczego lasu, i wówczas to Malaje ze wsi leżącej wśród dżungli – gdzie postanowił ukryć swe niefortunne zdolności – przyłączyli drugie słowo do jego jednozgłoskowego incognito. Nazwali go: Tuan Jim, co znaczy mniej więcej: Lord Jim."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"Urodził się na probostwie. Wielu dowódców pięknych statków handlowych pochodzi z tych przybytków spokoju i pobożności. Ojciec Jima posiadał ową wiedzę o Niewiadomym, stworzoną dla bogobojnych mieszkańców chat i nie mącącą spokoju ducha tym, którym nieomylna Opatrzność pozwala mieszkać w pałacach. Mały kościołek na wzgórzu przypominał w swej omszałej szarości skałę za postrzępioną zasłoną z gałęzi. Stał na tym miejscu już od stuleci, a drzewa wokół niego pamiętały zapewne chwilę, gdy kładziono kamień węgielny. Poniżej jaśniał ciepłą barwą czerwony front probostwa wśród trawników, klombów i jodeł, z sadem od tyłu, brukowanym podwórzem na lewo i pochyłymi szybami oranżerii, wspierającymi się o ścianę z cegieł. Probostwo należało do rodziny już od pokoleń; Jim był jednym z pięciu synów, a gdy przy końcu wakacji – w czasie których naczytał się lekkiej literatury – ujawniło się jego powołanie do służby na morzu, wysłano go od razu na „statek szkolny dla oficerów marynarki handlowej”."},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"Nauczył się tam brasowania górnych rei i trochę trygonometrii. Lubiano go ogólnie. Był trzecim w nawigacji i nadawał tempo wiosłując w pierwszym kutrze. Nie podlegał zawrotom głowy, a że miał przy tym bardzo silny organizm, wykazał dużo zręczności w pracy na masztach. Miał stanowisko manewrowe na marsie przedniego masztu. Patrzył stamtąd często w dół z pogardą człowieka, który ma błysnąć odwagą wśród niebezpieczeństw; ogarniał wzrokiem spokojne skupisko dachów, przecięte na dwoje brunatnym nurtem rzeki, i kominy fabryczne rozsiane po skraju okolicznej równiny, wznoszące się prostopadle na tle brudnego nieba; każdy z nich był smukły jak ołówek i zionął dymem jak wulkan. Jim mógł także oglądać odjazd wielkich okrętów, promy o szerokich belkach, sunące bez przerwy, małe czółenka hen, nisko pod stopami – a w oddali mglistą wspaniałość morza i nadzieję bujnego życia w świecie przygód."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"Na niższym pokładzie wśród rozgwaru dwóchset głosów zapamiętywał się często, zawczasu przeżywając myślą życie marynarza na modłę lekkich powieści. Wyobrażał sobie, że ratuje ludzi z tonących okrętów, rąbie maszty wśród huraganu, że płynie u końca liny przez wzburzone fale; to znów zdawało mu się, iż jest samotnym rozbitkiem, półnagim i bosym, i chodzi po gołych skałach szukając skorupiaków, aby odpędzić śmierć głodową. Stawiał czoło dzikim na podzwrotnikowych wybrzeżach, uśmierzał bunty na pełnym morzu i w drobnym czółenku wśród oceanu budził ducha w zrozpaczonych ludziach – będąc zawsze wzorem obowiązkowości – niezłomny jak bohater z książki."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"– Coś się tam stało. Chodźcie no!"},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"Skoczył na równe nogi. Chłopcy wspinali się po drabinach. Na górnym pokładzie słychać było gwałtowną bieganinę i krzyki, a gdy Jim wydostał się przez luk, stanął jak wryty w oszołomieniu."},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"Był zmierzch zimowego dnia. Wicher wzmagał się już od południa, zatrzymując ruch na rzece, i dął teraz z siłą huraganu; jego wybuchy grzmiały jak salwy wielkich armat nad oceanem. Deszcz ciął ukośnymi pasmami, które to siekły, to znikały, a od czasu do czasu odsłaniał się na chwilę przed Jimem groźny widok kotłującego się nurtu, drobny stateczek podrzucany falami, miotający się wzdłuż brzegu, nieruchome budynki wśród pędzącej mgły, szerokie promy rozkołysane ciężko na kotwicy, obszerne pływające pomosty, które bujały się w górę i w dół, przesłonięte bryzgami. Każdy następny poryw wichru zdawał się zmiatać to wszystko. Powietrze było pełne lecącej wody. Czuło się jakąś dziką celowość burzy, wściekłą zawziętość w huku wiatru, w brutalnym zgiełku ziemi i nieba; Jim miał wrażenie, iż to wszystko zwraca się przeciw niemu, i trwoga zaparła mu oddech. Stał bez ruchu. Zdawało mu się, że go wir jakiś porywa."},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"Potrącano go. „Kuter na wodę!” Chłopcy przebiegali koło niego. Przybrzeżny statek, chcąc się schronić u lądu, zderzył się z zakotwiczonym szkunerem; jeden z instruktorów okrętu był świadkiem tego wypadku. Chłopcy włazili tłumnie na balustradę, czepiali się gromadnie żurawików szalupowych. „Zderzenie. Tuż przed nami. Pan Symons widział”. Ktoś pchnął Jima, który zatoczył się na trzeci maszt i chwycił jakiejś liny. Stary statek szkolny, przycumowany do beczki kotwicznej, dygotał cały, chyląc łagodnie dziób w stronę wiatru, a skąpy takielunek statku nucił głębokim, zdyszanym basem pieśń o jego młodości na oceanie."},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"„Na dół kuter!” – Jim ujrzał łódź z ludźmi opadającą szybko, za burtę i rzucił się ku niej. Usłyszał plusk. „Puszczaj! Wyhaczyć kuter!” Wychylił się za barierę. Rzeka wzdłuż statku wrzała pienistymi smugami. Dostrzegł wśród zapadających ciemności, że kuter miota się na jednej linii z okrętem, jakby urzeczony przez prąd i wiatr, które przez chwilę osadziły go na miejscu. Jim usłyszał niewyraźnie głos wrzeszczący na kutrze: „Równo, szczeniaki, jeśli chcecie kogoś wyratować! Równo!” A łódź wzniosła nagle dziób wysoko i skoczyła na bałwan z podniesionymi wiosłami, wyłamując się spod czaru rzuconego przez wiatr i prąd."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"Jim poczuł, że ktoś chwyta go mocno za ramię. „Za późno, chłopcze”. Kapitan statku położył hamującą dłoń na Jimie, który – zdawało się – już, już skoczy za burtę. Chłopiec spojrzał na kapitana z bólem świadomej porażki w oczach. Kapitan uśmiechnął się życzliwie. „Następnym razem będziesz miał więcej szczęścia. To cię nauczy szybkiej decyzji”."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Joseph Conrad Lord Jim Tom pierwszy","page":1,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Tom pierwszy","page":1,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA#reader-content"},{"id":"content0:2:1","label":"Przedmowa autora","page":1,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA#reader-content"},{"id":"content0:13:1","label":"Rozdział pierwszy","page":1,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"Rozdział drugi","page":3,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:5","label":"Rozdział trzeci","page":5,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:7","label":"Rozdział czwarty","page":7,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=7#reader-content"},{"id":"content4:0:9","label":"Rozdział piąty","page":9,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=9#reader-content"},{"id":"content5:0:14","label":"Rozdział szósty","page":14,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=14#reader-content"},{"id":"content6:0:19","label":"Rozdział siódmy","page":19,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=19#reader-content"},{"id":"content7:0:22","label":"Rozdział ósmy","page":22,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=22#reader-content"},{"id":"content8:0:25","label":"Rozdział dziewiąty","page":25,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=25#reader-content"},{"id":"content9:0:28","label":"Rozdział dziesiąty","page":28,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=28#reader-content"},{"id":"content10:0:32","label":"Rozdział jedenasty","page":32,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=32#reader-content"},{"id":"content11:0:33","label":"Rozdział dwunasty","page":33,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=33#reader-content"},{"id":"content12:0:35","label":"Rozdział trzynasty","page":35,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=35#reader-content"},{"id":"content13:0:39","label":"Rozdział czternasty","page":39,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=39#reader-content"},{"id":"content14:0:42","label":"Rozdział piętnasty","page":42,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=42#reader-content"},{"id":"content14:8:43","label":"Rozdział szesnasty","page":43,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=43#reader-content"},{"id":"content15:0:45","label":"Rozdział siedemnasty","page":45,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=45#reader-content"},{"id":"content15:20:46","label":"Rozdział osiemnasty","page":46,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=46#reader-content"},{"id":"content16:0:48","label":"Rozdział dziewiętnasty","page":48,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=48#reader-content"},{"id":"content17:0:50","label":"Rozdział dwudziesty","page":50,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=50#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:53","label":"1","page":53,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:53","label":"2","page":53,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:53","label":"3","page":53,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:53","label":"4","page":53,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:53","label":"5","page":53,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:53","label":"6","page":53,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:53","label":"7","page":53,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:53","label":"8","page":53,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:53","label":"9","page":53,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:53","label":"10","page":53,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:53","label":"11","page":53,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:53","label":"12","page":53,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:54","label":"13","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:54","label":"14","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:54","label":"15","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:54","label":"16","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:54","label":"17","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:54","label":"18","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:54","label":"19","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:54","label":"20","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:54","label":"21","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:54","label":"22","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:54","label":"23","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:54","label":"24","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:54","label":"25","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:54","label":"26","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:54","label":"27","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:54","label":"28","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:54","label":"29","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:54","label":"30","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:54","label":"31","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:54","label":"32","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:54","label":"33","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:54","label":"34","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:54","label":"35","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:54","label":"36","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:54","label":"37","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:54","label":"38","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:54","label":"39","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:54","label":"40","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:54","label":"41","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:54","label":"42","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:54","label":"43","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:54","label":"44","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:54","label":"45","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:54","label":"46","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:54","label":"47","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:54","label":"48","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:54","label":"49","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:54","label":"50","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:54","label":"51","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:54","label":"52","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:54","label":"53","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:54","label":"54","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:54","label":"55","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:54","label":"56","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:54","label":"57","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:54","label":"58","page":54,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:55","label":"59","page":55,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:55","label":"60","page":55,"pageUrl":"/books/1Q0AWTxA?page=55#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":638722,"shortId":"1DVw6n2q","title":"Легенда о Смерти","authorLine":"Анатоль Ле Бра, Людмила Евгеньевна Торшина","primaryAuthorId":"cae2299e-d2fa-11e7-97e5-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c7a45789-f9bf-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1DVw6n2q"},{"idCatalog":664705,"shortId":"48eEo2PP","title":"Спустя девяносто лет","authorLine":"Ольга Новожилова, Милован Глишич","primaryAuthorId":"d86eaf8f-4159-11f0-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5ba44477-411e-11f0-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48eEo2PP"},{"idCatalog":88652,"shortId":"1amPuNjO","title":"Легенды, заговоры и суеверия Ирландии","authorLine":"Франческа Сперанца Уайльд, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"74838101-4061-11e3-a5e7-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5aa936d9-6cbb-11e3-b8d0-0025905a0812/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1amPuNjO"},{"idCatalog":625806,"shortId":"3cDUWvwy","title":"Юки-онна, или Записки о ёкаях","authorLine":"draft.Anna, Комильфо, Лафкадио Хирн, Валентина Сергеевна Сергеева","primaryAuthorId":"77698d37-5261-11ef-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/7e07a7ef-d361-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3cDUWvwy"},{"idCatalog":623144,"shortId":"2beCdTG6","title":"Славянская мифология","authorLine":"Николай Иванович Костомаров","primaryAuthorId":"cbd15d04-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/23fce1db-ca1a-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2beCdTG6"},{"idCatalog":766271,"shortId":"0azLvktB","title":"Саламандра","authorLine":"Владимир Фёдорович Одоевский","primaryAuthorId":"7c74d735-121f-102b-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/f6d045f9-f65b-102d-b528-b4a213751508/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0azLvktB"},{"idCatalog":763266,"shortId":"4QVOwn7Y","title":"Tako rzecze Zaratustra","authorLine":"Фридрих Вильгельм Ницше","primaryAuthorId":"73b375c4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6caa4604-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QVOwn7Y"},{"idCatalog":793418,"shortId":"4OKtJtUu","title":"Азальгеш","authorLine":"Павел Владимирович Засодимский","primaryAuthorId":"f8c79134-153c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/fb371528-a79b-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4OKtJtUu"},{"idCatalog":762114,"shortId":"4fy645y0","title":"Liūdna pasaka","authorLine":"Jonas Biliūnas","primaryAuthorId":"19bb3358-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3f7ee97f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4fy645y0"},{"idCatalog":761260,"shortId":"0jvTLvm2","title":"Amy Foster","authorLine":"Джозеф Конрад","primaryAuthorId":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/29ca3759-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0jvTLvm2"},{"idCatalog":761993,"shortId":"11CCacdb","title":"Małpa","authorLine":"Gabriela Zapolska","primaryAuthorId":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/11CCacdb"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":120,"totalPages":10,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}