Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 2Maria Konopnicka Na jagody
Tuż nad Bugiem, z lewej strony, Stoi wielki bór zielony. Noc go kryje skrzydłem kruczem1, Świt otwiera srebrnym kluczem, A zachodu łuna złota Zatrzaskuje jasne wrota. Nikt wam tego nie opowie, Moje panie i panowie, Jakie tam ogromne drzewa, Ile ptaszyn na nich śpiewa, Jakie kwiatków cudne rody, Jakie modre w strugach wody, Jak dąb w szumach z wichrem gada, Jakie bajki opowiada! Mało komu tam się uda Napatrzyć się na te cuda, Mało kto w wieczornej ciszy Tę borową baśń usłyszy, Mało kogo bór przypuści Do tajemnych swych czeluści, Gdzie się kryją jego dziwy: Świat jak z bajki – a prawdziwy! Długo na to czekać trzeba, Aż się wicher ukoleba2, Aż drożyny mech wygładzi, Aż nas dzięcioł poprowadzi, Aż się w dziuplach pośpią sowy, Aż zadrzemie dziad borowy, Aż obeschną w trawach rosy, Aż utkają dywan wrzosy. Wtedy – niech się co chce dzieje, Dalej, dzieci! Idźmy w knieje!
—–
Żeby tylko, chowaj Boże, Nie napotkać gdzie ślimaka… Jak nic drogę zajść nam może, A to straszny zawadiaka! Płaszcz zwinięty ma na grzbiecie, Różki stawia na widecie3. Wali tego cała rota4: – Raz, dwa, trzy, i marsz, piechota! A nad nimi lecą osy, Grają, trąbią wniebogłosy, Aż się echa w boru gonią… Nie zaczepiaj, bo pod bronią! Zaraz brzęk się ozwie krótki, Do ataku brzęk pobudki, Zaraz idą na bagnety… Utnie która? – Gwałtu, rety! A tam siedzi we fortecy Pająk, co ma krzyż przez plecy I krzyżakiem się nazywa: Bestia sroga a złośliwa! Myślisz – nic, a tu zasadzka: Jak nie chwyci cię znienacka, Jak nie zwiąże w łyka, w sznury, To nie poznasz własnej skóry. I choć nic cię nie zaboli, Wziętyś, bratku, do niewoli! Co krok strachy, co krok trwogi… Z wojskiem ciągną marudery Gąsienice w poprzek drogi; A od głównej gdzieś kwatery Adiutanty złotem świecą, Na motylich skrzydłach lecą, Aż im z czubów idzie para: – Lewo w tył, i – naprzód, wiara! Zanim dojdziem5, zanim staniem6 Pod borowych szumów graniem, Nim na roścież się otworzy Świat borowy, nasz, a boży, Posłuchajcie, jak w poranek Na czernice, na jagody Szedł do boru mały Janek, Jakie w boru miał przygody. Ledwo ranne słonko wstało, Patrzcie tylko, już jest w lesie! Między sosny idzie śmiało, Dwie krobeczki7 w ręku niesie; Kapelusik wziął czerwony, Żeby go się bały wrony, A choć serce mu kołata, Nic nie pyta! Kawał chwata! – Na bok, tarnie8 i wikliny! Dziś są Mamy imieniny: Niespodziankę Mamie zrobię, Jagód zbiorę w krobki obie, Leśna rosa je obmyje, Paprociany liść nakryje. Ciszkiem, chyłkiem po polanie Wrócę, zanim Mama wstanie, No, i będzie niespodzianka: Dar od boru i od Janka! A czy jakie zamówienie9? … Szuka Janek, co ma siły, A tu – żeby na nasienie10! Tak jagódki się pokryły11. Szuka w prawo, szuka w lewo, Między brzozy, między sosny, Wreszcie tam, gdzie ścięte drzewo, Siadł zmęczony i żałosny. Na płacz mu się zbiera prawie… Wtem, gdzie szara ziemi grudka, Tuż przed sobą ujrzy w trawie Brodatego Krasnoludka. Krasnoludek, wszakże wiecie, To najmniejszy człeczek w świecie I nie straszny ani trocha, A nad wszystko dzieci kocha! Krasnoludek różny bywa: Jeden Polny – ode żniwa, Drugi Pszczelny, rządzi ulem, Ten był – Jagodowym królem. Jagodowy król po borze Jak po własnym chodzi dworze, Mech mu leśny łoże ściele, Z wilg i drozdów ma kapelę, Gdzie bądź stąpi – kwiaty, zioła Pochylają wonne czoła, A w największą nawet ciszę Trzcina przed nim się kołysze. Jagodowy król – pan z pana! Szata na nim cudnie tkana, Korony zaś nie używa, Bo za duża jest i krzywa. Lecz i bez niej w jednej chwili Obaj z Jankiem się zmówili. Król zaświstał w orzech pusty. Wnet szastnęło między chrusty12 – Król ma służbę znakomitą, Wiewióreczki z rudą kitą — I w skok chyże jego posły13 Obie krobki14 w bór poniosły. – To i my idźmy za niemi15! — Rzekł do Janka król łaskawie. Idą, a tu czerń na ziemi: Wielkie mrówki pełzną w trawie… Ledwie przeszły, pająk srogi Kosmatymi stąpa nogi16… Zatrwożył się nasz chłopczyna. – Nic się nie bój! – król mu powie. – Włos nie spadnie ci na głowie! To jest dobry starowina, Pierwszy tkacz mojego dworu, Od sajety17 i bisioru18. Ten pas, spojrzyj, srebrno-złoty, Jego właśnie jest roboty… To zaś moje pracowniki19 Stawią mosty i chodniki. Krocie tego mamy, krocie! A wtem cień ich objął chłodem, Weszli w gąszcz, między paprocie, Jaś za królem, a król przodem. Idą, aż tu nowe dziwy! Krzyknął Janek, podniósł głowy: Jako w sadzie stoją śliwy, Tak tu gaj był jagodowy. A jagody wszędzie wiszą, Na szypułkach się kołyszą. A tak każda pełna soku, Że się prawie czerni w oku. Zapatrzył się nasz chłopczyna, A król podparł boki oba: – Tu się państwo me zaczyna: Jakże waści20 się podoba? … I pod wąsem się uśmiecha, A miał wąsy jako strzecha. A wtem nagle się ukaże Dwór królewski. Jak wspaniały! Dach go kryje srebrnobiały, Ślimak trzyma przed nim straże, A żywiczna cienka ściana Świeci słońcem wyzłacana. Przede dworem, jak się godzi, Królewicze stoją młodzi I witają pięknie gościa Oraz ojca Jegomościa. A na każdym kubrak siny21, Jakby z czarnej jagodziny, Jasne oczy zmyte rosą, Krągłe mycki, nogi boso. Macie w całej tu postaci Jagodowych siedmiu braci. Król nie wyrzekł ani słowa, Tylko w róg zatrąbił złoty I wnet dziatwa Jagodowa22 Porwała się do roboty. Co tam krzyku! Co tam śmiechu! Co zabawy i pośpiechu! Na krzewiny, na łodygi Pną się, lezą na wyścigi, Na wyścigi, na wyprzody Najpiękniejsze rwą jagody. I tak prawie w jednej chwili Całą krobkę napełnili, Którą wiewióreczki-posły W skok po czubach drzew przyniosły. – Popłyniemy teraz dalej, Gdzie borówek jest kraina! — Królewicze rzekną mali. — W imię Ojca, Ducha, Syna, Chlust na wodę! Szust po fali! Tęga łódka – drzewna kora, Setny żagiel – liść z jawora… Nie potrzeba nam i wiosła, Sama struga będzie niosła, Nie potrzeba i sternika, Powiedzie nas kaczka dzika! Szumią trzciny, tataraki, Modra ważka cicho leci… Pyta żabka: – Kto tam taki? – Jagodowe płyną dzieci! Poza strugą, poza wodą Jazda wierzchem przez burzany! Cztery konie z stajni wiodą, Każdy rumak zawołany. Dosiadają oklep grzbieta I – hop cwałem! … Heta! Heta! Na bok, trawy i paprocie, Bo stratujem23 wszystko w locie! Umykajcie, tarnie, głogi, Jaszczureczki, na bok z drogi! Leci tętent przez pustosze, Aż się echo niesie w ciszy… Pędzą! Któż by odgadł, proszę, Że wierzchowce – leśne myszy? Co to jeszcze z tego będzie! W Janku aż się śmieje dusza, Ledwie że nie zgubił w pędzie Czerwonego kapelusza. A wtem – prrr! – zakrzykną społem I wstrzymują konie rącze. Patrzą – siedzą panny kołem (Powój się nad nimi plącze). Każda białą sukieneczkę I czerwoną ma czapeczkę, Każda warkoczyki złote, Każda w ręku ma robotę I to samo pilnie czyni, Co i pani Ochmistrzyni. Szastną chłopcy ukłon żwawo, Oczy w lewo, nosy w prawo, Jak przystoi dla honoru Młodzi wychowanej w boru. A najstarszy śmiało powie: – Prezentuję was, panowie: To jest gość nasz, mały Janek, To – pięć panien Borówczanek. I od słowa wnet do słowa Potoczyła się rozmowa! Jako panny są sierotki Na opiece swojej ciotki, Imci pani Borówczyny; Jakie w boru są nowiny, Jak się czyżyk czubi z żoną, Jak jastrzębia powieszono, Co wybierał drozdom dzieci, Jakie dudek stroi psoty, Jak tu miesiąc nocą świeci, Jako pannom promień złoty Powyzłacał nocą włosy, Jak się myją w kroplach rosy, Jak im brzózki suknie tkały, Srebrnej kory dodawały, Jak pończoszki te zielone Na igliwiu są robione, Jak biedronki mód nie znają I w kropeczki suknie mają, Jako jednej pannie Basia, Drugiej Julka, trzeciej Kasia, Czwartej Zosia, piątej Hania, Jak je słowik uczy grania… Wtem kiwnęły wszystkie główki, Piękny dyg – i frr… w borówki. Nie minęła jeszcze chwila Na zegarku u motyla, Nakręconym jak należy, Podług złotej słońca wieży, Kiedy panny już zebrały Słodkich jagód koszyk cały. Wnet dla pani Borówczyny Niosą hamak z pajęczyny I związawszy u lebiody Nuż kołysać się w zawody! Jak zabawa, to zabawa! Choć kto spadnie, miękka trawa. Jagodowi królewicze Poszli z piasku kręcić bicze, Hania gospodarzy z ciotką, Pcha co siły hamak Basia. A zaś Julka, Zosia, Kasia Przyśpiewują piosnkę słodką. Wtem ich ciotki głos doleci: – Panny! Panny! … Dzieci! Dzieci! Pójdźcie podjeść, czym bór darzy, Hania dzisiaj gospodarzy! Biegną; każdy się sadowi, Idzie Hania z ciemną rzęsą. Królewicze Jagodowi Jedzą, aż się uszy trzęsą… Imci pani Borówczyna Niesie półmich wprost z komina, Przy niej służba nieustanna: To ta panna, to ta panna… Śmiech i wrzawa! Lecą głosy: „A sio, osy! A sio, bąki!” A już trawy pełne rosy, Już liliowe dzwonią dzwonki… Zza gór kędyś i zza morza Wieczorowa idzie zorza. Więc się chłopcy porwą z ziemi: – Dziękujemy za gościnę! — Nożętami – szast – bosemi, I wio, na wóz – na drabinę! Parskną konie, zarżą sobie (Garniec owsa miały w żłobie) I wyciągną kłus tak tęgi, Aż lejc trzeszczy i popręgi! Jakby z wiatrem pędzi bryka… Janek trzyma się koszyka, Inni, jako który może, W drabkach24 stoją na rozworze25. Jeszcze nie zabłysły gwiazdy, Jeszcze zachód gra nad borem, Kiedy z tej szalonej jazdy Przed królewskim wytchli26 dworem. Król im przeciw wyszedł stary, Miły uśmiech lśni z oblicza. – A prr… gniady! A prr… kary! Ognia z pakuł! Pif, paf z bicza! Przecknął27 Janek na trzask bata: – Co to było? Jak to było? Znikła króla srebrna chata… Czyżby mu się tylko śniło? Czyżby przespał tyle czasu Na sosnowym pniu wśród lasu? – Gdzież tam! Wszakże jakby żywą Widzi króla brodę siwą, Królewicze na bosaka, Hanię, co ma z róż buziaka, Cztery konie, wóz w drabiny, Czepiec pani Borówczyny, Słyszy śmiechy i okrzyki, Słyszy nawet turkot bryki! A tu wkoło nic – ni śladu… Przypomina Janek sobie… Dziwy, dziwy mu się roją, Ani sposób dojść do ładu… A wtem spojrzy – krobki obie Pełne jagód przy nim stoją. Wrócił, cicho stanął w progu. Mama śpi? – To chwała Bogu! Złotych jaskrów narwał w dzbanek, Kwieciem potrząsł obrus biały. A tuż obok filiżanek Dwie krobeczki jagód stały. Zaś napisał na arkuszu: „Mojej Mamie zdrowia życzę!” Nad tym, pełen animuszu, Wymalował królewicze28, A zaś niżej jak róż wianek Dał pięć panien Borówczanek. Jak się mama ucieszyła, Jak wyborna kawa była, Jak jagody zaraz dano Z miałkim29 cukrem i śmietaną, Jak się wszyscy – starzy, mali, Królewiczom dziwowali. Jak dom cały kręcąc głową Stał przed panien tych obrazem, O tym chyba książkę nową Napiszę wam innym razem!
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/2RgnBEAL","pageTitle":"Na jagody (Maria Konopnicka) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Na jagody». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Na jagody». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Maria Konopnicka","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/2RgnBEAL#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"мифы / легенды / эпос","item":"https://bookra.app/genre/5299"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Na jagody","item":"https://bookra.app/books/2RgnBEAL"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/2RgnBEAL","url":"https://bookra.app/books/2RgnBEAL","name":"«Na jagody». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Na jagody». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/2RgnBEAL#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/2RgnBEAL#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5b7a494f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2RgnBEAL#work","name":"Na jagody","url":"https://bookra.app/books/2RgnBEAL","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5b7a494f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["мифы / легенды / эпос"],"sameAs":["https://litres.ru/book/maria-konopnicka/na-jagody-23538794/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/a8590b40-9f99-11e5-91f2-0cc47a5454c6#person","name":"Maria Konopnicka","url":"https://bookra.app/author/a8590b40-9f99-11e5-91f2-0cc47a5454c6"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2RgnBEAL#edition","url":"https://bookra.app/books/2RgnBEAL","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/maria-konopnicka/na-jagody-23538794/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Na jagody»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/2RgnBEAL","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762667,"shortId":"2RgnBEAL","title":"Na jagody","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5b7a494f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Maria Konopnicka","authors":[{"id":"a8590b40-9f99-11e5-91f2-0cc47a5454c6","displayName":"Maria Konopnicka","protectedUrl":"/author/a8590b40-9f99-11e5-91f2-0cc47a5454c6","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762667","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762667","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762667","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762667","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762667","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762667"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762667","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762667","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762667","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762667"},"guestReaderUrl":"/books/2RgnBEAL#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/a8590b40-9f99-11e5-91f2-0cc47a5454c6","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":2,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 2","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Maria Konopnicka Na jagody"},{"id":"content0:1","kind":"paragraph","text":"Tuż nad Bugiem, z lewej strony, Stoi wielki bór zielony. Noc go kryje skrzydłem kruczem1, Świt otwiera srebrnym kluczem, A zachodu łuna złota Zatrzaskuje jasne wrota. Nikt wam tego nie opowie, Moje panie i panowie, Jakie tam ogromne drzewa, Ile ptaszyn na nich śpiewa, Jakie kwiatków cudne rody, Jakie modre w strugach wody, Jak dąb w szumach z wichrem gada, Jakie bajki opowiada! Mało komu tam się uda Napatrzyć się na te cuda, Mało kto w wieczornej ciszy Tę borową baśń usłyszy, Mało kogo bór przypuści Do tajemnych swych czeluści, Gdzie się kryją jego dziwy: Świat jak z bajki – a prawdziwy! Długo na to czekać trzeba, Aż się wicher ukoleba2, Aż drożyny mech wygładzi, Aż nas dzięcioł poprowadzi, Aż się w dziuplach pośpią sowy, Aż zadrzemie dziad borowy, Aż obeschną w trawach rosy, Aż utkają dywan wrzosy. Wtedy – niech się co chce dzieje, Dalej, dzieci! Idźmy w knieje!"},{"id":"content0:2","kind":"heading","text":"—–"},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"Żeby tylko, chowaj Boże, Nie napotkać gdzie ślimaka… Jak nic drogę zajść nam może, A to straszny zawadiaka! Płaszcz zwinięty ma na grzbiecie, Różki stawia na widecie3. Wali tego cała rota4: – Raz, dwa, trzy, i marsz, piechota! A nad nimi lecą osy, Grają, trąbią wniebogłosy, Aż się echa w boru gonią… Nie zaczepiaj, bo pod bronią! Zaraz brzęk się ozwie krótki, Do ataku brzęk pobudki, Zaraz idą na bagnety… Utnie która? – Gwałtu, rety! A tam siedzi we fortecy Pająk, co ma krzyż przez plecy I krzyżakiem się nazywa: Bestia sroga a złośliwa! Myślisz – nic, a tu zasadzka: Jak nie chwyci cię znienacka, Jak nie zwiąże w łyka, w sznury, To nie poznasz własnej skóry. I choć nic cię nie zaboli, Wziętyś, bratku, do niewoli! Co krok strachy, co krok trwogi… Z wojskiem ciągną marudery Gąsienice w poprzek drogi; A od głównej gdzieś kwatery Adiutanty złotem świecą, Na motylich skrzydłach lecą, Aż im z czubów idzie para: – Lewo w tył, i – naprzód, wiara! Zanim dojdziem5, zanim staniem6 Pod borowych szumów graniem, Nim na roścież się otworzy Świat borowy, nasz, a boży, Posłuchajcie, jak w poranek Na czernice, na jagody Szedł do boru mały Janek, Jakie w boru miał przygody. Ledwo ranne słonko wstało, Patrzcie tylko, już jest w lesie! Między sosny idzie śmiało, Dwie krobeczki7 w ręku niesie; Kapelusik wziął czerwony, Żeby go się bały wrony, A choć serce mu kołata, Nic nie pyta! Kawał chwata! – Na bok, tarnie8 i wikliny! Dziś są Mamy imieniny: Niespodziankę Mamie zrobię, Jagód zbiorę w krobki obie, Leśna rosa je obmyje, Paprociany liść nakryje. Ciszkiem, chyłkiem po polanie Wrócę, zanim Mama wstanie, No, i będzie niespodzianka: Dar od boru i od Janka! A czy jakie zamówienie9? … Szuka Janek, co ma siły, A tu – żeby na nasienie10! Tak jagódki się pokryły11. Szuka w prawo, szuka w lewo, Między brzozy, między sosny, Wreszcie tam, gdzie ścięte drzewo, Siadł zmęczony i żałosny. Na płacz mu się zbiera prawie… Wtem, gdzie szara ziemi grudka, Tuż przed sobą ujrzy w trawie Brodatego Krasnoludka. Krasnoludek, wszakże wiecie, To najmniejszy człeczek w świecie I nie straszny ani trocha, A nad wszystko dzieci kocha! Krasnoludek różny bywa: Jeden Polny – ode żniwa, Drugi Pszczelny, rządzi ulem, Ten był – Jagodowym królem. Jagodowy król po borze Jak po własnym chodzi dworze, Mech mu leśny łoże ściele, Z wilg i drozdów ma kapelę, Gdzie bądź stąpi – kwiaty, zioła Pochylają wonne czoła, A w największą nawet ciszę Trzcina przed nim się kołysze. Jagodowy król – pan z pana! Szata na nim cudnie tkana, Korony zaś nie używa, Bo za duża jest i krzywa. Lecz i bez niej w jednej chwili Obaj z Jankiem się zmówili. Król zaświstał w orzech pusty. Wnet szastnęło między chrusty12 – Król ma służbę znakomitą, Wiewióreczki z rudą kitą — I w skok chyże jego posły13 Obie krobki14 w bór poniosły. – To i my idźmy za niemi15! — Rzekł do Janka król łaskawie. Idą, a tu czerń na ziemi: Wielkie mrówki pełzną w trawie… Ledwie przeszły, pająk srogi Kosmatymi stąpa nogi16… Zatrwożył się nasz chłopczyna. – Nic się nie bój! – król mu powie. – Włos nie spadnie ci na głowie! To jest dobry starowina, Pierwszy tkacz mojego dworu, Od sajety17 i bisioru18. Ten pas, spojrzyj, srebrno-złoty, Jego właśnie jest roboty… To zaś moje pracowniki19 Stawią mosty i chodniki. Krocie tego mamy, krocie! A wtem cień ich objął chłodem, Weszli w gąszcz, między paprocie, Jaś za królem, a król przodem. Idą, aż tu nowe dziwy! Krzyknął Janek, podniósł głowy: Jako w sadzie stoją śliwy, Tak tu gaj był jagodowy. A jagody wszędzie wiszą, Na szypułkach się kołyszą. A tak każda pełna soku, Że się prawie czerni w oku. Zapatrzył się nasz chłopczyna, A król podparł boki oba: – Tu się państwo me zaczyna: Jakże waści20 się podoba? … I pod wąsem się uśmiecha, A miał wąsy jako strzecha. A wtem nagle się ukaże Dwór królewski. Jak wspaniały! Dach go kryje srebrnobiały, Ślimak trzyma przed nim straże, A żywiczna cienka ściana Świeci słońcem wyzłacana. Przede dworem, jak się godzi, Królewicze stoją młodzi I witają pięknie gościa Oraz ojca Jegomościa. A na każdym kubrak siny21, Jakby z czarnej jagodziny, Jasne oczy zmyte rosą, Krągłe mycki, nogi boso. Macie w całej tu postaci Jagodowych siedmiu braci. Król nie wyrzekł ani słowa, Tylko w róg zatrąbił złoty I wnet dziatwa Jagodowa22 Porwała się do roboty. Co tam krzyku! Co tam śmiechu! Co zabawy i pośpiechu! Na krzewiny, na łodygi Pną się, lezą na wyścigi, Na wyścigi, na wyprzody Najpiękniejsze rwą jagody. I tak prawie w jednej chwili Całą krobkę napełnili, Którą wiewióreczki-posły W skok po czubach drzew przyniosły. – Popłyniemy teraz dalej, Gdzie borówek jest kraina! — Królewicze rzekną mali. — W imię Ojca, Ducha, Syna, Chlust na wodę! Szust po fali! Tęga łódka – drzewna kora, Setny żagiel – liść z jawora… Nie potrzeba nam i wiosła, Sama struga będzie niosła, Nie potrzeba i sternika, Powiedzie nas kaczka dzika! Szumią trzciny, tataraki, Modra ważka cicho leci… Pyta żabka: – Kto tam taki? – Jagodowe płyną dzieci! Poza strugą, poza wodą Jazda wierzchem przez burzany! Cztery konie z stajni wiodą, Każdy rumak zawołany. Dosiadają oklep grzbieta I – hop cwałem! … Heta! Heta! Na bok, trawy i paprocie, Bo stratujem23 wszystko w locie! Umykajcie, tarnie, głogi, Jaszczureczki, na bok z drogi! Leci tętent przez pustosze, Aż się echo niesie w ciszy… Pędzą! Któż by odgadł, proszę, Że wierzchowce – leśne myszy? Co to jeszcze z tego będzie! W Janku aż się śmieje dusza, Ledwie że nie zgubił w pędzie Czerwonego kapelusza. A wtem – prrr! – zakrzykną społem I wstrzymują konie rącze. Patrzą – siedzą panny kołem (Powój się nad nimi plącze). Każda białą sukieneczkę I czerwoną ma czapeczkę, Każda warkoczyki złote, Każda w ręku ma robotę I to samo pilnie czyni, Co i pani Ochmistrzyni. Szastną chłopcy ukłon żwawo, Oczy w lewo, nosy w prawo, Jak przystoi dla honoru Młodzi wychowanej w boru. A najstarszy śmiało powie: – Prezentuję was, panowie: To jest gość nasz, mały Janek, To – pięć panien Borówczanek. I od słowa wnet do słowa Potoczyła się rozmowa! Jako panny są sierotki Na opiece swojej ciotki, Imci pani Borówczyny; Jakie w boru są nowiny, Jak się czyżyk czubi z żoną, Jak jastrzębia powieszono, Co wybierał drozdom dzieci, Jakie dudek stroi psoty, Jak tu miesiąc nocą świeci, Jako pannom promień złoty Powyzłacał nocą włosy, Jak się myją w kroplach rosy, Jak im brzózki suknie tkały, Srebrnej kory dodawały, Jak pończoszki te zielone Na igliwiu są robione, Jak biedronki mód nie znają I w kropeczki suknie mają, Jako jednej pannie Basia, Drugiej Julka, trzeciej Kasia, Czwartej Zosia, piątej Hania, Jak je słowik uczy grania… Wtem kiwnęły wszystkie główki, Piękny dyg – i frr… w borówki. Nie minęła jeszcze chwila Na zegarku u motyla, Nakręconym jak należy, Podług złotej słońca wieży, Kiedy panny już zebrały Słodkich jagód koszyk cały. Wnet dla pani Borówczyny Niosą hamak z pajęczyny I związawszy u lebiody Nuż kołysać się w zawody! Jak zabawa, to zabawa! Choć kto spadnie, miękka trawa. Jagodowi królewicze Poszli z piasku kręcić bicze, Hania gospodarzy z ciotką, Pcha co siły hamak Basia. A zaś Julka, Zosia, Kasia Przyśpiewują piosnkę słodką. Wtem ich ciotki głos doleci: – Panny! Panny! … Dzieci! Dzieci! Pójdźcie podjeść, czym bór darzy, Hania dzisiaj gospodarzy! Biegną; każdy się sadowi, Idzie Hania z ciemną rzęsą. Królewicze Jagodowi Jedzą, aż się uszy trzęsą… Imci pani Borówczyna Niesie półmich wprost z komina, Przy niej służba nieustanna: To ta panna, to ta panna… Śmiech i wrzawa! Lecą głosy: „A sio, osy! A sio, bąki!” A już trawy pełne rosy, Już liliowe dzwonią dzwonki… Zza gór kędyś i zza morza Wieczorowa idzie zorza. Więc się chłopcy porwą z ziemi: – Dziękujemy za gościnę! — Nożętami – szast – bosemi, I wio, na wóz – na drabinę! Parskną konie, zarżą sobie (Garniec owsa miały w żłobie) I wyciągną kłus tak tęgi, Aż lejc trzeszczy i popręgi! Jakby z wiatrem pędzi bryka… Janek trzyma się koszyka, Inni, jako który może, W drabkach24 stoją na rozworze25. Jeszcze nie zabłysły gwiazdy, Jeszcze zachód gra nad borem, Kiedy z tej szalonej jazdy Przed królewskim wytchli26 dworem. Król im przeciw wyszedł stary, Miły uśmiech lśni z oblicza. – A prr… gniady! A prr… kary! Ognia z pakuł! Pif, paf z bicza! Przecknął27 Janek na trzask bata: – Co to było? Jak to było? Znikła króla srebrna chata… Czyżby mu się tylko śniło? Czyżby przespał tyle czasu Na sosnowym pniu wśród lasu? – Gdzież tam! Wszakże jakby żywą Widzi króla brodę siwą, Królewicze na bosaka, Hanię, co ma z róż buziaka, Cztery konie, wóz w drabiny, Czepiec pani Borówczyny, Słyszy śmiechy i okrzyki, Słyszy nawet turkot bryki! A tu wkoło nic – ni śladu… Przypomina Janek sobie… Dziwy, dziwy mu się roją, Ani sposób dojść do ładu… A wtem spojrzy – krobki obie Pełne jagód przy nim stoją. Wrócił, cicho stanął w progu. Mama śpi? – To chwała Bogu! Złotych jaskrów narwał w dzbanek, Kwieciem potrząsł obrus biały. A tuż obok filiżanek Dwie krobeczki jagód stały. Zaś napisał na arkuszu: „Mojej Mamie zdrowia życzę!” Nad tym, pełen animuszu, Wymalował królewicze28, A zaś niżej jak róż wianek Dał pięć panien Borówczanek. Jak się mama ucieszyła, Jak wyborna kawa była, Jak jagody zaraz dano Z miałkim29 cukrem i śmietaną, Jak się wszyscy – starzy, mali, Królewiczom dziwowali. Jak dom cały kręcąc głową Stał przed panien tych obrazem, O tym chyba książkę nową Napiszę wam innym razem!"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Maria Konopnicka Na jagody","page":1,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL#reader-content"},{"id":"content0:2:1","label":"—–","page":1,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:2","label":"1","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:2","label":"2","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:2","label":"3","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:2","label":"4","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:2","label":"5","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:2","label":"6","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:2","label":"7","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:2","label":"8","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:2","label":"9","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:2","label":"10","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:2","label":"11","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:2","label":"12","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:2","label":"13","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:2","label":"14","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:2","label":"15","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:2","label":"16","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:2","label":"17","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:2","label":"18","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:2","label":"19","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:2","label":"20","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:2","label":"21","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:2","label":"22","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:2","label":"23","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:2","label":"24","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:2","label":"25","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:2","label":"26","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:2","label":"27","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:2","label":"28","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:2","label":"29","page":2,"pageUrl":"/books/2RgnBEAL?page=2#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":765584,"shortId":"1NfiStkg","title":"Легенды и мифы Древней Греции","authorLine":"Николай Альбертович Кун","primaryAuthorId":"3d18000a-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/cc35dfb7-b26e-11e3-b8fb-0025905a069a/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1NfiStkg"},{"idCatalog":761289,"shortId":"4232LuKZ","title":"Илиада","authorLine":"Гомер, Викентий Викентьевич Вересаев","primaryAuthorId":"f42e8550-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a2124c6-0958-11e4-824d-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4232LuKZ"},{"idCatalog":502737,"shortId":"0k6egglX","title":"Старшая Эдда","authorLine":"Эпосы, легенды и сказания, Михаил Иванович Стеблин-Каменский","primaryAuthorId":"6266f9a6-f3a7-102a-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/1b6ed6be-c971-11ed-903e-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k6egglX"},{"idCatalog":432604,"shortId":"1h0UsVYw","title":"Славянские мифы. От Велеса и Мокоши до птицы Сирин и Ивана Купалы","authorLine":"Александра Леонидовна Баркова","primaryAuthorId":"92f294c2-b039-456c-8aec-fc04d71c657a","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/3e0c93ed-ff7a-4148-8f01-76834554c2d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1h0UsVYw"},{"idCatalog":599382,"shortId":"3wh5knyG","title":"Калевала","authorLine":"Владимир Яковлевич Петрухин, Леонид Петрович Бельский, Элиас Лённрот","primaryAuthorId":"fe6b6122-3801-11e2-9b9b-002590591ed2","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/dc0354b1-7d35-467f-bfa6-10ec6aa7e293/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3wh5knyG"},{"idCatalog":305143,"shortId":"0V4RZgrF","title":"Стерегущие золото грифы","authorLine":"Анастасия Перкова","primaryAuthorId":"6db41a9a-9cee-4aef-9555-ed9702de72bf","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c44f45e4-b1ec-4ec3-b837-f6e68703e325/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0V4RZgrF"},{"idCatalog":552263,"shortId":"4FkBX6Cn","title":"Японские легенды. Оборотень Кицунэ, ведьма Такияша, слово самурая, заклинания, месть и любовь","authorLine":"Ольга Дубицкая, Лоренца Тонани, Лопутин","primaryAuthorId":"96ffe6e5-85b1-102b-bf1a-9b9519be70f3","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/cb6409ed-da44-411d-9f86-0ee564a2de04/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4FkBX6Cn"},{"idCatalog":69894,"shortId":"2GfHPtLk","title":"Суеверия викторианской Англии","authorLine":"Екатерина Коути, Наталья Харса","primaryAuthorId":"ece5a90b-780b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/0560b0bd-780c-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2GfHPtLk"},{"idCatalog":473666,"shortId":"0BfWVR1U","title":"Ночь в номере 103","authorLine":"Алиса Аве","primaryAuthorId":"2ab5b2d7-5a1f-4660-8f06-faf047718f15","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/2b43aa39-7ce9-4737-8630-3c3aeb4350a9/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0BfWVR1U"},{"idCatalog":792013,"shortId":"1ZwKvyVT","title":"Басни","authorLine":"Лев Николаевич Толстой, Эзоп, М. Калинин","primaryAuthorId":"69f09542-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/ccc2718d-c527-5cdb-8b77-fdc2f13b4fa3/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1ZwKvyVT"},{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":356365,"shortId":"0Czv4c6t","title":"Греческие и римские мифы. От Трои и Гомера до Пандоры и «Аватара»","authorLine":"Филипп Матышак, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"de663168-b411-11e2-ac71-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/a336cf86-e29f-11ea-965b-441ea152441c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Czv4c6t"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":611,"totalPages":51,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}