Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Sonata Belzebuba to dramat autorstwa Stanisława Ignacego Witkiewicza z 1925 roku. Jej bohaterowie to postaci ze świata sztuki.Istvan, młody kompozytor, poszukuje drogi do stworzenia sztuki doskonałej. Witkacy wpisuje w utwór swoją teorię Czystej Formy, mówiącą o tym, że dzieło sztuki powinno być prawdziwym przeżyciem metafizycznym, mającym przybliżać odbiorcę do odkrycia Tajemnicy Istnienia, tylko dzięki swej formie. Indywidualność można ocalić tylko w takim dokonaniu artystycznym.Witkacy to polski pisarz, malarz, dramaturg, fotografik i filozof z początku XX wieku. Zasłynął ogłoszeniem teorii estetycznej – Teorii Czystej Formy. Jego dzieła wzbudzały wiele kontrowersji, podobnie jak sama jego postać – często był kojarzony z narkomanią, czemu zaprzeczał, gdyż żadnej substancji, poza nikotyną, nie przyjmował w sposób ciągły. W 1939 roku, po radzieckim ataku na Polskę, popełnił samobójstwo.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 13Niestety – ludzka natura jest taka, że to, co w młodości wstrętem nas przejmuje, staje się później namiętnością, wciągającą nas na dno upadku. Cicho u nas w Mordowarze, jak przed burzą – i boję się, że przyszłe wypadki kłębią się jak groźne zwały chmur nad naszym horyzontem przeznaczeń.
I to babcia, która dotąd dodawała mi odwagi, mówi dziś takie rzeczy. Dziś właśnie, kiedy tak potrzebuję spokoju.
Może to wina mojego nieokreślonego stosunku do Krystyny. Czuję w sobie przestrzenno-słuchową wizję tonów, której nie mogę ująć w trwaniu. Jakbym wachlarz zwinięty trzymał w rękach bezsilnych i nie mógł go rozwinąć i ujrzeć obrazu, który jest już gotów w kawałkach na każdej z jego części. Widzę niedorzeczne strzępy czegoś, jak na zmieszanej bezładnie łamigłówce z klocków, ale całość tego zakrywa przede mną jakiś tajemniczy cień. Może to jest ta sonata Belzebuba, o której marzył tamten grajek. Bo naprawdę to coś, co jest we mnie, ma zdaje się formę sonaty i jest jakieś jakby nadludzkie. Nie jestem megalomanem, ale…
wchodzi z prawej strony bez pukania baron HIERONIM SAKALYI, ubrany w strój do konnej jazdy, ze szpicrutą w ręku.
Babciu: kabałę – i to prędko całuje babcię w policzek i kiwa głową z daleka Istvanowi, który kłania się nie wstając. Jestem, jak to mówią, w szponach demonicznej kobiety. Wszystko to jest banalne aż do obrzydliwości – jak w najpospolitszym romansie. I cóż tam, mistrzu. Jak tam twoje arcydzieła?
Przede wszystkim nie jestem mistrzem, a po drugie nie stworzyłem dotąd arcydzieła…
Przesadna skromność, mistrzu. A proszę zajść kiedy do nas na obiad – moja matka pasjami lubi muzykę – nawet tę waszą: futurystyczną, tasuje karty mówiąc Ciekawy jestem, jakby wyglądała nasza legendarna mordowarska sonata Belzebuba w futurystycznej transpozycji. No, babciu: proszę
daje karty babci, która zaczyna stawiać kabałę. Za drzwiami oszklonymi od werandy staje niepostrzeżony RIO BAMBA, z płonącym cygarem w ustach. Ubrany jest w długą hiszpańską czarną pelerynę.
Dziękuję panu baronowi, ale obiady jadam w domu…
A, to smutne… No i cóż, babciu. Ta dama pik to pewno mój demon, obok dziewiątki kier – erotycznych uczuć
Tysiąc kochanek miałem z różnych sfer, Tysiąc kochanek – czy to rozumiecie, Wy, oberwańcy o jednej kobiecie. Tysiąc kochanek – dlatego to kier Zawsze wychodzi mi w każdej kabale, W złowieszcze piki opleciony stale. Każda z nich była zdradą wobec niej, Jedynej, prawdziwej, Nieistniejącej, ale właśnie tej.
Jak panu nie wstyd mówić tak marne wiersze. To pewno własny wyrób.
Istvanie, bądź grzeczny. Pan baron nie jest przyzwyczajony do takiego obchodzenia się. Bądź co bądź myśl tego wiersza jest dość ładna.
Poezja nie jest wyrażaniem myśli w rymach, tylko tworzeniem syntezy obrazów, dźwięków i znaczeń słów w pewnej formie. Ale jeśli forma jest wstrętna, to nawet najlepszą myśl obrzydzić może.
Ależ nic nie szkodzi – mistrz jest chmurny i dlatego mówi tak uczenie, ale za to niesmacznie.
Jeśli pan jeszcze raz nazwie mnie mistrzem…
To prawdopodobnie jutro będzie pan trupem, panie Szentmichalyi. Trafiam w asa na wahadle z odległości 35-ciu kroków, a na szable nie mam równego w całym komitacie7. A więc, babciu.
Istvan siada. Wbiega z lewej strony KRYSTYNA w zielonej sukni i szalu pomarańczowym z czarnym.
Pogódź tych młodzieńców, Krysiu. O mało nie skoczyli sobie do oczu.
Jakże mam ich godzić, kiedy wiem, że właściwie to ja jestem przyczyną ich kłótni.
Myli się pani: jestem we władzy demonicznej kobiety. Przyszedłem do babki pani po poradę.
Jak to. Ach – zresztą ja nie wierzę. To wstrętne.
Nie mogę już dłużej znieść tego. Muszę iść. Panie baronie: jutro strzelamy się. Miejsce spotkania: stara sztolnia u stóp góry Czikla. Świadkowie są zbyteczni.
Do usług pana. Jednak ja przyprowadzę świadka: mojego strzelca.
Jak pan chce – mnie to nic nie obchodzi. W ogóle robię to tylko dla moich osobistych artystycznych celów. Jest pan jedynie pretekstem zupełnie przypadkowym.
Oni powariowali. Panie Hieronimie: pan, który jest niczym, takim dobrze ubranym, świetnie strzelającym i bez zarzutu ułożonym niczym, pan śmie pozbawiać Węgry przyszłej ich chwały.
Ależ, panno Krystyno, ja przyszedłem tu tylko dla kabały. Nie miałem zamiaru obrażać mistrza. Przysięgam, że nie rywalizuję z nim bynajmniej o panią. Jestem jednak zmuszony strzelać się.
Widzi pan, panie Istvanie: to pan się upiera. Pan musi zostać – będziemy grali, będziemy improwizować na cztery ręce, jak wtedy: w ostatnią niedzielę u ciotki pana.
W wieczór ten byłem pijany. W ogóle był to dzień dla mnie nieszczęśliwy: nie wspominajmy go. Zakochałem się wtedy w pani. nagle innym tonem, z nagłą decyzją A zresztą dobrze: zostaję. Ale pod warunkiem, że nie będzie pani zatrzymywać pana Sakalyi. Nie wypada mi być z nim w jednym towarzystwie.
Och – zbytek delikatności. A zresztą i tak jest to niepotrzebne: mam dziś wieczór zajęty. No i cóż, babciu: czy dowiem się nareszcie – co ze mną będzie: czy zdołam opanować mego demona.
Straszne rzeczy czekają cię, młody panie. Dziś w nocy zamordujesz kobietę o płomienistych włosach, nad ranem zastrzelisz się sam, matka twoja odbierze sobie życie pod wieczór dnia następnego. Chyba, że nie opuścisz naszego towarzystwa – wtedy może zdołasz ocalić tych wszystkich i siebie. Ta noc jest pełna przeznaczeń.
Ja dotrzymam panu towarzystwa, panie Hieronimie – choćby do rana.
Sądzę, że dla ocalenia tego młodego człowieka od pewnej śmierci mogę posiedzieć z nim do ósmej z rana – o pół do dziewiątej muszę iść do gimnazjum. Nie widzę w tym nic złego. I tak spać bym dziś nie mogła. Jestem jakaś nienormalnie podniecona. Pan Istvan nie weźmie mi tego za złe.
Nie chcę, aby przeze mnie miały powstać jeszcze nowe nieporozumienia. Jestem w ogóle zbyt otwarty z ludźmi niepowołanymi. Niech i tak będzie. Muszę oświadczyć wszystkim, że nie kocham się w pannie Krystynie, a nawet gdyby tak było, nigdy bym się z nią nie ożenił: jestem snobem, świadomym swego snobizmu.
Tak, ale może się pan ożenić w każdej chwili z panią Fajtcacy, śpiewaczką budapesztańskiej opery, ponieważ to już jest dość dla pana skandaliczne.
Po co zaraz wymieniać nazwiska – to takie wulgarne.
Niestety, wie o tym cały Mordowar.
Rozwiedziony z nią i opromieniony legendą awantury, odda pan swoje zmęczone serce jakiejś panience z dobrego domu, dla celów rodowych i majątkowych.
Wobec ciągle grożącej rewolucji i związanego z nią wywłaszczenia, kwestie te coraz mniej roli odgrywają w małżeństwach naszej sfery.
Wszystko to w ogóle jest nudne.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/2vqA0mrx","pageTitle":"Sonata Belzebuba (Stanisław Ignacy Witkiewicz) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Sonata Belzebuba». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Sonata Belzebuba». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/2vqA0mrx#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная драматургия","item":"https://bookra.app/genre/5212"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Sonata Belzebuba","item":"https://bookra.app/books/2vqA0mrx"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/2vqA0mrx","url":"https://bookra.app/books/2vqA0mrx","name":"«Sonata Belzebuba». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Sonata Belzebuba». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/2vqA0mrx#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/2vqA0mrx#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e2b9946-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2vqA0mrx#work","name":"Sonata Belzebuba","url":"https://bookra.app/books/2vqA0mrx","description":"Sonata Belzebuba to dramat autorstwa Stanisława Ignacego Witkiewicza z 1925 roku. Jej bohaterowie to postaci ze świata sztuki.Istvan, młody kompozytor, poszukuje drogi do stworzenia sztuki doskonałej. Witkacy wpisuje w utwór swoją teorię Czystej Formy, mówiącą o tym, że dzieło sztuki powinno być prawdziwym przeżyciem metafizycznym, mającym przybliżać odbiorcę do odkrycia Tajemnicy Istnienia, tylko dzięki swej formie. Indywidualność można ocalić tylko w takim dokonaniu artystycznym.Witkacy to polski pisarz, malarz, dramaturg, fotografik i filozof z początku XX wieku. Zasłynął ogłoszeniem teorii estetycznej – Teorii Czystej Formy. Jego dzieła wzbudzały wiele kontrowersji, podobnie jak sama jego postać – często był kojarzony z narkomanią, czemu zaprzeczał, gdyż żadnej substancji, poza nikotyną, nie przyjmował w sposób ciągły. W 1939 roku, po radzieckim ataku na Polskę, popełnił samobójstwo.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e2b9946-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная драматургия","литература 20 века"],"sameAs":["https://litres.ru/book/stanislaw-ignacy-witkiewicz/sonata-belzebuba-23552818/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","url":"https://bookra.app/author/214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная драматургия"},{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2vqA0mrx#edition","url":"https://bookra.app/books/2vqA0mrx","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/stanislaw-ignacy-witkiewicz/sonata-belzebuba-23552818/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Sonata Belzebuba»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/2vqA0mrx","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763615,"shortId":"2vqA0mrx","title":"Sonata Belzebuba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e2b9946-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Sonata Belzebuba to dramat autorstwa Stanisława Ignacego Witkiewicza z 1925 roku. Jej bohaterowie to postaci ze świata sztuki.Istvan, młody kompozytor, poszukuje drogi do stworzenia sztuki doskonałej. Witkacy wpisuje w utwór swoją teorię Czystej Formy, mówiącą o tym, że dzieło sztuki powinno być prawdziwym przeżyciem metafizycznym, mającym przybliżać odbiorcę do odkrycia Tajemnicy Istnienia, tylko dzięki swej formie. Indywidualność można ocalić tylko w takim dokonaniu artystycznym.Witkacy to polski pisarz, malarz, dramaturg, fotografik i filozof z początku XX wieku. Zasłynął ogłoszeniem teorii estetycznej – Teorii Czystej Formy. Jego dzieła wzbudzały wiele kontrowersji, podobnie jak sama jego postać – często był kojarzony z narkomanią, czemu zaprzeczał, gdyż żadnej substancji, poza nikotyną, nie przyjmował w sposób ciągły. W 1939 roku, po radzieckim ataku na Polskę, popełnił samobójstwo.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","authors":[{"id":"214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","protectedUrl":"/author/214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5212,"title":"зарубежная драматургия","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5212"},{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763615","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763615","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763615","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763615","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763615","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763615"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763615","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763615","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763615","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763615"},"guestReaderUrl":"/books/2vqA0mrx?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":13,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/2vqA0mrx#reader-content","nextPageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 13","sections":[{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"Niestety – ludzka natura jest taka, że to, co w młodości wstrętem nas przejmuje, staje się później namiętnością, wciągającą nas na dno upadku. Cicho u nas w Mordowarze, jak przed burzą – i boję się, że przyszłe wypadki kłębią się jak groźne zwały chmur nad naszym horyzontem przeznaczeń."},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"I to babcia, która dotąd dodawała mi odwagi, mówi dziś takie rzeczy. Dziś właśnie, kiedy tak potrzebuję spokoju."},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"BABCIA"},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"Do czego?"},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"Właściwie nie wiem."},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"BABCIA"},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"Więc po co mówisz?"},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"Może to wina mojego nieokreślonego stosunku do Krystyny. Czuję w sobie przestrzenno-słuchową wizję tonów, której nie mogę ująć w trwaniu. Jakbym wachlarz zwinięty trzymał w rękach bezsilnych i nie mógł go rozwinąć i ujrzeć obrazu, który jest już gotów w kawałkach na każdej z jego części. Widzę niedorzeczne strzępy czegoś, jak na zmieszanej bezładnie łamigłówce z klocków, ale całość tego zakrywa przede mną jakiś tajemniczy cień. Może to jest ta sonata Belzebuba, o której marzył tamten grajek. Bo naprawdę to coś, co jest we mnie, ma zdaje się formę sonaty i jest jakieś jakby nadludzkie. Nie jestem megalomanem, ale…"},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"wchodzi z prawej strony bez pukania baron HIERONIM SAKALYI, ubrany w strój do konnej jazdy, ze szpicrutą w ręku."},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"Babciu: kabałę – i to prędko całuje babcię w policzek i kiwa głową z daleka Istvanowi, który kłania się nie wstając. Jestem, jak to mówią, w szponach demonicznej kobiety. Wszystko to jest banalne aż do obrzydliwości – jak w najpospolitszym romansie. I cóż tam, mistrzu. Jak tam twoje arcydzieła?"},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"tonem obrażonym"},{"id":"content0:78","kind":"paragraph","text":"Przede wszystkim nie jestem mistrzem, a po drugie nie stworzyłem dotąd arcydzieła…"},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:80","kind":"paragraph","text":"nic nie speszony"},{"id":"content0:81","kind":"paragraph","text":"Przesadna skromność, mistrzu. A proszę zajść kiedy do nas na obiad – moja matka pasjami lubi muzykę – nawet tę waszą: futurystyczną, tasuje karty mówiąc Ciekawy jestem, jakby wyglądała nasza legendarna mordowarska sonata Belzebuba w futurystycznej transpozycji. No, babciu: proszę"},{"id":"content0:82","kind":"paragraph","text":"daje karty babci, która zaczyna stawiać kabałę. Za drzwiami oszklonymi od werandy staje niepostrzeżony RIO BAMBA, z płonącym cygarem w ustach. Ubrany jest w długą hiszpańską czarną pelerynę."},{"id":"content0:83","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:84","kind":"paragraph","text":"spóźniony"},{"id":"content0:85","kind":"paragraph","text":"Dziękuję panu baronowi, ale obiady jadam w domu…"},{"id":"content0:86","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:87","kind":"paragraph","text":"A, to smutne… No i cóż, babciu. Ta dama pik to pewno mój demon, obok dziewiątki kier – erotycznych uczuć"},{"id":"content0:88","kind":"paragraph","text":"nuci, a potem deklamuje."},{"id":"content0:89","kind":"paragraph","text":"Tysiąc kochanek miałem z różnych sfer, Tysiąc kochanek – czy to rozumiecie, Wy, oberwańcy o jednej kobiecie. Tysiąc kochanek – dlatego to kier Zawsze wychodzi mi w każdej kabale, W złowieszcze piki opleciony stale. Każda z nich była zdradą wobec niej, Jedynej, prawdziwej, Nieistniejącej, ale właśnie tej."},{"id":"content0:90","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:91","kind":"paragraph","text":"Jak panu nie wstyd mówić tak marne wiersze. To pewno własny wyrób."},{"id":"content0:92","kind":"paragraph","text":"BABCIA"},{"id":"content0:93","kind":"paragraph","text":"Istvanie, bądź grzeczny. Pan baron nie jest przyzwyczajony do takiego obchodzenia się. Bądź co bądź myśl tego wiersza jest dość ładna."},{"id":"content0:94","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:95","kind":"paragraph","text":"Poezja nie jest wyrażaniem myśli w rymach, tylko tworzeniem syntezy obrazów, dźwięków i znaczeń słów w pewnej formie. Ale jeśli forma jest wstrętna, to nawet najlepszą myśl obrzydzić może."},{"id":"content0:96","kind":"paragraph","text":"BABCIA"},{"id":"content0:97","kind":"paragraph","text":"groźnie"},{"id":"content0:98","kind":"paragraph","text":"Istvanie!"},{"id":"content0:99","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:100","kind":"paragraph","text":"Ależ nic nie szkodzi – mistrz jest chmurny i dlatego mówi tak uczenie, ale za to niesmacznie."},{"id":"content0:101","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:102","kind":"paragraph","text":"podnosząc się"},{"id":"content0:103","kind":"paragraph","text":"Jeśli pan jeszcze raz nazwie mnie mistrzem…"},{"id":"content0:104","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:105","kind":"paragraph","text":"To prawdopodobnie jutro będzie pan trupem, panie Szentmichalyi. Trafiam w asa na wahadle z odległości 35-ciu kroków, a na szable nie mam równego w całym komitacie7. A więc, babciu."},{"id":"content0:106","kind":"paragraph","text":"Istvan siada. Wbiega z lewej strony KRYSTYNA w zielonej sukni i szalu pomarańczowym z czarnym."},{"id":"content0:107","kind":"paragraph","text":"BABCIA"},{"id":"content0:108","kind":"paragraph","text":"Pogódź tych młodzieńców, Krysiu. O mało nie skoczyli sobie do oczu."},{"id":"content0:109","kind":"paragraph","text":"KRYSTYNA"},{"id":"content0:110","kind":"paragraph","text":"Jakże mam ich godzić, kiedy wiem, że właściwie to ja jestem przyczyną ich kłótni."},{"id":"content0:111","kind":"paragraph","text":"BABCIA"},{"id":"content0:112","kind":"paragraph","text":"Krysiu!"},{"id":"content0:113","kind":"paragraph","text":"Krystyna miesza się."},{"id":"content0:114","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:115","kind":"paragraph","text":"Myli się pani: jestem we władzy demonicznej kobiety. Przyszedłem do babki pani po poradę."},{"id":"content0:116","kind":"paragraph","text":"KRYSTYNA"},{"id":"content0:117","kind":"paragraph","text":"bardzo zmieszana"},{"id":"content0:118","kind":"paragraph","text":"Jak to. Ach – zresztą ja nie wierzę. To wstrętne."},{"id":"content0:119","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:120","kind":"paragraph","text":"wstając gwałtownie"},{"id":"content0:121","kind":"paragraph","text":"Nie mogę już dłużej znieść tego. Muszę iść. Panie baronie: jutro strzelamy się. Miejsce spotkania: stara sztolnia u stóp góry Czikla. Świadkowie są zbyteczni."},{"id":"content0:122","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:123","kind":"paragraph","text":"Do usług pana. Jednak ja przyprowadzę świadka: mojego strzelca."},{"id":"content0:124","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:125","kind":"paragraph","text":"Jak pan chce – mnie to nic nie obchodzi. W ogóle robię to tylko dla moich osobistych artystycznych celów. Jest pan jedynie pretekstem zupełnie przypadkowym."},{"id":"content0:126","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:127","kind":"paragraph","text":"Zbyteczne zwierzenia."},{"id":"content0:128","kind":"paragraph","text":"KRYSTYNA"},{"id":"content0:129","kind":"paragraph","text":"Oni powariowali. Panie Hieronimie: pan, który jest niczym, takim dobrze ubranym, świetnie strzelającym i bez zarzutu ułożonym niczym, pan śmie pozbawiać Węgry przyszłej ich chwały."},{"id":"content0:130","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:131","kind":"paragraph","text":"Ależ, panno Krystyno, ja przyszedłem tu tylko dla kabały. Nie miałem zamiaru obrażać mistrza. Przysięgam, że nie rywalizuję z nim bynajmniej o panią. Jestem jednak zmuszony strzelać się."},{"id":"content0:132","kind":"paragraph","text":"KRYSTYNA"},{"id":"content0:133","kind":"paragraph","text":"Widzi pan, panie Istvanie: to pan się upiera. Pan musi zostać – będziemy grali, będziemy improwizować na cztery ręce, jak wtedy: w ostatnią niedzielę u ciotki pana."},{"id":"content0:134","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:135","kind":"paragraph","text":"W wieczór ten byłem pijany. W ogóle był to dzień dla mnie nieszczęśliwy: nie wspominajmy go. Zakochałem się wtedy w pani. nagle innym tonem, z nagłą decyzją A zresztą dobrze: zostaję. Ale pod warunkiem, że nie będzie pani zatrzymywać pana Sakalyi. Nie wypada mi być z nim w jednym towarzystwie."},{"id":"content0:136","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:137","kind":"paragraph","text":"Och – zbytek delikatności. A zresztą i tak jest to niepotrzebne: mam dziś wieczór zajęty. No i cóż, babciu: czy dowiem się nareszcie – co ze mną będzie: czy zdołam opanować mego demona."},{"id":"content0:138","kind":"paragraph","text":"BABCIA"},{"id":"content0:139","kind":"paragraph","text":"Straszne rzeczy czekają cię, młody panie. Dziś w nocy zamordujesz kobietę o płomienistych włosach, nad ranem zastrzelisz się sam, matka twoja odbierze sobie życie pod wieczór dnia następnego. Chyba, że nie opuścisz naszego towarzystwa – wtedy może zdołasz ocalić tych wszystkich i siebie. Ta noc jest pełna przeznaczeń."},{"id":"content0:140","kind":"paragraph","text":"KRYSTYNA"},{"id":"content0:141","kind":"paragraph","text":"Ja dotrzymam panu towarzystwa, panie Hieronimie – choćby do rana."},{"id":"content0:142","kind":"paragraph","text":"BABCIA"},{"id":"content0:143","kind":"paragraph","text":"Jak możesz…"},{"id":"content0:144","kind":"paragraph","text":"KRYSTYNA"},{"id":"content0:145","kind":"paragraph","text":"Sądzę, że dla ocalenia tego młodego człowieka od pewnej śmierci mogę posiedzieć z nim do ósmej z rana – o pół do dziewiątej muszę iść do gimnazjum. Nie widzę w tym nic złego. I tak spać bym dziś nie mogła. Jestem jakaś nienormalnie podniecona. Pan Istvan nie weźmie mi tego za złe."},{"id":"content0:146","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:147","kind":"paragraph","text":"ponuro"},{"id":"content0:148","kind":"paragraph","text":"Nie wiem."},{"id":"content0:149","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:150","kind":"paragraph","text":"Nie chcę, aby przeze mnie miały powstać jeszcze nowe nieporozumienia. Jestem w ogóle zbyt otwarty z ludźmi niepowołanymi. Niech i tak będzie. Muszę oświadczyć wszystkim, że nie kocham się w pannie Krystynie, a nawet gdyby tak było, nigdy bym się z nią nie ożenił: jestem snobem, świadomym swego snobizmu."},{"id":"content0:151","kind":"paragraph","text":"KRYSTYNA"},{"id":"content0:152","kind":"paragraph","text":"Tak, ale może się pan ożenić w każdej chwili z panią Fajtcacy, śpiewaczką budapesztańskiej opery, ponieważ to już jest dość dla pana skandaliczne."},{"id":"content0:153","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:154","kind":"paragraph","text":"Po co zaraz wymieniać nazwiska – to takie wulgarne."},{"id":"content0:155","kind":"paragraph","text":"BABCIA"},{"id":"content0:156","kind":"paragraph","text":"Niestety, wie o tym cały Mordowar."},{"id":"content0:157","kind":"paragraph","text":"KRYSTYNA"},{"id":"content0:158","kind":"paragraph","text":"Rozwiedziony z nią i opromieniony legendą awantury, odda pan swoje zmęczone serce jakiejś panience z dobrego domu, dla celów rodowych i majątkowych."},{"id":"content0:159","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"},{"id":"content0:160","kind":"paragraph","text":"Wobec ciągle grożącej rewolucji i związanego z nią wywłaszczenia, kwestie te coraz mniej roli odgrywają w małżeństwach naszej sfery."},{"id":"content0:161","kind":"paragraph","text":"ISTVAN"},{"id":"content0:162","kind":"paragraph","text":"Wszystko to w ogóle jest nudne."},{"id":"content0:163","kind":"paragraph","text":"SAKALYI"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Stanisław Ignacy Witkiewicz Sonata Belzebuba","page":1,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx#reader-content"},{"id":"content0:18:1","label":"AKT I","page":1,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx#reader-content"},{"id":"content1:0:5","label":"AKT II","page":5,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=5#reader-content"},{"id":"content2:0:10","label":"AKT III","page":10,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:13","label":"1","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:13","label":"2","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:13","label":"3","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:13","label":"4","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:13","label":"5","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:13","label":"6","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:13","label":"7","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:13","label":"8","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:13","label":"9","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:13","label":"10","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:13","label":"11","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:13","label":"12","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:13","label":"13","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:13","label":"14","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:13","label":"15","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:13","label":"16","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:13","label":"17","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:13","label":"18","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:13","label":"19","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:13","label":"20","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:13","label":"21","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:13","label":"22","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:13","label":"23","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:13","label":"24","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:13","label":"25","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:13","label":"26","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:13","label":"27","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:13","label":"28","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:13","label":"29","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:13","label":"30","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:13","label":"31","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:13","label":"32","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:13","label":"33","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:13","label":"34","page":13,"pageUrl":"/books/2vqA0mrx?page=13#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":712460,"shortId":"41AyPjZG","title":"Лолита. Сценарий","authorLine":"Владимир Владимирович Набоков, Издательство Corpus, Андрей Александрович Бабиков","primaryAuthorId":"2971849e-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/e1389b5a-b6f6-11f0-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/41AyPjZG"},{"idCatalog":400873,"shortId":"2SqKnm5P","title":"Калигула. Недоразумение. Осадное положение. Праведники","authorLine":"Альбер Камю, Ирина Исаевна Кузнецова, Юлия Александровна Гинзбург, Морис Николаевич Ваксмахер","primaryAuthorId":"ead01142-2a80-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/1b5a9997-b988-11eb-9deb-441ea152441c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2SqKnm5P"},{"idCatalog":579614,"shortId":"2P2iuPRQ","title":"Оливия Лэтам. Джек Реймонд","authorLine":"Этель Лилиан Войнич, Наталья Васильевна Высоцкая, Нора Галь, Раиса Сергеевна Боброва","primaryAuthorId":"39ef9017-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/8252e0d0-19b3-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2P2iuPRQ"},{"idCatalog":131106,"shortId":"1WSQkP9w","title":"Калигула","authorLine":"Альбер Камю, Юлия Александровна Гинзбург","primaryAuthorId":"ead01142-2a80-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/a80ed3ec-3725-11e6-9614-0cc47a545a1e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1WSQkP9w"},{"idCatalog":789789,"shortId":"3sw1jGS3","title":"Терновый куст","authorLine":"Давид Яковлевич Айзман","primaryAuthorId":"71180841-15b9-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8b05ebe4-1ff9-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3sw1jGS3"},{"idCatalog":763617,"shortId":"4F56YQxH","title":"W małym dworku","authorLine":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","primaryAuthorId":"214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e3209db-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4F56YQxH"},{"idCatalog":763610,"shortId":"1NMuwHEa","title":"Janulka, córka Fizdejki","authorLine":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","primaryAuthorId":"214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e146f0f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1NMuwHEa"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":7,"totalPages":1,"hasPrev":false,"hasNext":false}},"notFound":false}