Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Młody Francuz René, szukając ukojenia swoich smutków,przybywa do kolonii w Luizjanie i zamieszkuje wśródokolicznych Indian. Po latach nalegań, opowiada dwómmentorom, staremu wodzowi Szaktasowi i mądremu księdzuSuel, historię swojego nieszczęścia, które skłoniło godo porzucenia ojczyzny.Chateaubriand, czerpiąc z własnych doświadczeń, przedstawiaprzeżycia wrażliwego młodego człowieka, który zatraca sensżycia, pogrążając się w melancholii.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 3 из 11Jednego dnia, wstąpiłem na szczyt Etny, wulkanu, który płonie pośród wyspy. Ujrzałem, jak słońce wznosi się pode mną na bezkresnym widnokręgu; ujrzałem Sycylię skurczoną niby mały punkcik u swoich stóp i morze rozpościerające się daleko w przestrzeni. W tym prostopadłym rzucie obrazu rzeki zdały mi się jeno geograficznymi liniami wykreślonymi na mapie; ale podczas gdy z jednej strony oko moje oglądało te przedmioty, z drugiej zanurzało się ono w kraterze Etny, której rozpalone wnętrzności jawiły się pośród oparów czarnego dymu.
Młody człowiek pełen namiętności, siedzący na paszczy wulkanu i płaczący nad śmiertelnymi, których siedziby zaledwie dostrzega u swoich stóp, jest z pewnością, o starcy, istotą godną jedynie waszego politowania; ale cokolwiek byście mogli o tym mniemać, widok ów daje wam obraz jego charakteru i egzystencji: w ten to sposób przez całe życie miałem przed oczami dzieło stworzenia, olbrzymie i niedostrzegalne zarazem, i otwartą przepaść pod nogami.
Wymawiając te ostatnie słowa, René umilkł i popadł w zadumę. Ojciec Suel patrzył nań ze zdumieniem, a stary ślepy sachem, nie słysząc już głosu młodzieńca, nie wiedział, co sądzić o tym milczeniu.
René obrócił oczy na gromadkę Indian, którzy mijali wesoło równinę. Nagle fizjonomia37 jego roztkliwiła się, łzy popłynęły z oczu; wykrzyknął:
– Szczęśliwi dzicy! Och! czemuż nie mogę cieszyć się spokojem, jaki wam zawsze towarzyszy! Podczas gdy ja z tak niewielkim pożytkiem przebiegłem tyle okolic, wy, siedząc spokojnie pod dębem, pozwoliliście płynąć dniom, nie licząc ich biegu. Pobudką działania były jedynie wasze potrzeby: jak dziecko, między zabawą a snem, dochodziliście lepiej ode mnie do celów mądrości. Jeżeli owa melancholia, która rodzi się z nadmiaru szczęścia, spływała niekiedy w waszą duszę, niebawem otrząsaliście się z przelotnego smutku, a spojrzenie wasze wzniesione ku niebu szukało z roztkliwieniem tego nieznanego Czegoś, które lituje się nad biednym dzikim.
Tutaj głos Renégo zamarł znowu; młodzieniec zwiesił głowę na piersi. Szaktas, wyciągając ramię w cień i ujmując za rękę swego syna, wołał wzruszonym głosem:
Na to wołanie młodzian, przychodząc do siebie i rumieniąc się za swe wzruszenie, prosił przybranego ojca, aby mu je przebaczył.
Wówczas stary dziki odparł:
– Mój młody przyjacielu, poruszenia serca takiego jak twoje nie mogą być równe; miarkuj jedynie ów charakter, który ci już sprawił tyle złego. Jeżeli więcej niż inni cierpisz nad sprawami życia, nie powinieneś się temu dziwić: wielka dusza musi zamykać więcej boleści niż mała. Opowiadaj dalej. Przebiegliśmy wraz z tobą część Europy; daj nam poznać twą ojczyznę. Wiesz, że widziałem Francję, i znasz więzy jakie mnie z nią jednoczyły; chętnie posłucham o tym wielkim Wodzu38, który już nie żyje, a którego wspaniałą chatę oglądałem. Moje dziecko, ja żyję jedynie pamięcią. Starzec, wraz ze swymi wspomnieniami, podobny jest do spróchniałego dębu w lesie: dąb taki nie stroi się już własnym liściem, ale okrywa niekiedy swą nagość obcą roślinnością, która wyrasta na jego odwiecznych gałęziach.
Brat Amelii, uspokojony tymi słowy39, tak podjął dzieje swego serca:
– Niestety! ojcze, nie zdołam ci nic powiedzieć o tym wielkim wieku, którego tylko schyłek widziałem w mym dzieciństwie, a którego już nie było, kiedy wróciłem do ojczyzny. Nigdy u żadnego ludu nie dokonała się bardziej zdumiewająca i gwałtowna przemiana. Z wysokości Geniuszu, ze czci dla religii, z powagi obyczajów, wszystko zstąpiło nagle do gibkości dowcipu40, do bezecności, zepsucia.
Na próżno tedy spodziewałem się znaleźć w ojczyźnie środki do uspokojenia tego zamętu, tej gorączki pragnienia, jaka idzie za mną wszędzie. Nauka świata nie nauczyła mnie niczego, a mimo to nie miałem już błogości niewiedzy.
Siostra moja swym niewytłumaczalnym dla mnie postępowaniem zdawała się z umysłu41 pomnażać me zgryzoty; opuściła Paryż na kilka dni przed moim przybyciem. Napisałem do niej, iż mam nadzieję podążyć za nią; odpowiedziała czym prędzej, aby mnie odwieść od tego zamiaru, podając za pozór, iż sama nie wie jeszcze, dokąd powołają ją sprawy. Jakież smutne refleksje czyniłem wówczas nad uczuciem, które obecność studzi, nieobecność niweczy, które nie zdoła się oprzeć nieszczęściu, a jeszcze mniej pomyślności!
Niebawem uczułem się bardziej samotny w ojczyźnie niż wprzód na obcej ziemi. Chciałem się rzucić na jakiś czas w wir świata, który był mi zupełnie obcy i który mnie nie rozumiał. Dusza moja, nie zużyta jeszcze żadną namiętnością, szukała przedmiotu przywiązania; ale spostrzegłem, iż daję więcej, niż otrzymuję. Nie podniosłego języka ani też głębokiego uczucia żądano ode mnie. Bawiłem się jeno zdrabnianiem swego życia, aby je zrównać z poziomem otoczenia. Uważany wszędzie za „romantyczną głowę”, wstydząc się roli, jaką odgrywałem, zmierżony42 coraz to więcej rzeczami i ludźmi, postanowiłem usunąć się w jakiś kąt miasta, aby tam żyć zupełnie ustronnie.
Zrazu znalazłem przyjemność w tym pokątnym i niezawisłym życiu. Nieznany, poruszałem się w tłumie, w owej rozległej pustyni ludzkiej.
Często, przysiadłszy w jakimś mało uczęszczanym kościele, spędzałem godziny całe na dumaniach. Widziałem biedne kobiety, jak przychodziły padać na twarz w obliczu Najwyższego, lub grzeszników klękających przed trybunałem pokuty. Każdy, kto opuszczał ten przybytek, wychodził z bardziej rozjaśnioną twarzą; głuche zaś hałasy dochodzące z zewnątrz zdawały się niby fale namiętności i burz świata, zamierające u stóp świątyni Pańskiej. Wielki Boże, który widziałeś łzy moje płynące tajemnie w tych świętych zaciszach, wiesz ile razy rzucałem się do twych stóp, błagając, abyś mnie zwolnił z ciężaru istnienia lub też odmienił we mnie dawnego człowieka! Ach! któż nie czuł niekiedy potrzeby odrodzenia się, odmłodzenia w wodach rzeki, skrzepienia duszy w źródle życia? Któż nie czuje się niekiedy przygnieciony ciężarem własnego skażenia, niezdolnym uczynić nic wielkiego, szlachetnego, sprawiedliwego?
Kiedy zapadał wieczór, kierując się z powrotem ku memu schronieniu, zatrzymywałem się na moście, aby oglądać zachód słońca. Czerwony krąg, rozpłomieniając opary miasta, zdawał się wahać powoli w złotej cieczy, niby wahadło zegaru43 wieków. Szedłem wreszcie ku domowi wśród zapadającej nocy, poprzez labirynt samotnych uliczek. Patrząc na światła błyszczące w domach ludzkich, przenosiłem się myślą w kryjące się tam sceny bólu i radości i myślałem, że pod tyloma zamieszkałymi dachami, ja nie mam przyjaciela. Wśród tych dumań, na wieży gotyckiej katedry biła miarowymi uderzeniami godzina, powtarzała się na wszystkie tony od kościoła do kościoła. Niestety! każda godzina w społeczeństwie ludzi otwiera grób i każe płynąć łzom.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4","pageTitle":"René (Франсуа Рене де Шатобриан) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «René». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«René». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Франсуа Рене де Шатобриан","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 18 века","item":"https://bookra.app/genre/5306"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"René","item":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4","url":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4","name":"«René». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «René». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2e025041-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4#work","name":"René","url":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4","description":"Młody Francuz René, szukając ukojenia swoich smutków,przybywa do kolonii w Luizjanie i zamieszkuje wśródokolicznych Indian. Po latach nalegań, opowiada dwómmentorom, staremu wodzowi Szaktasowi i mądremu księdzuSuel, historię swojego nieszczęścia, które skłoniło godo porzucenia ojczyzny.Chateaubriand, czerpiąc z własnych doświadczeń, przedstawiaprzeżycia wrażliwego młodego człowieka, który zatraca sensżycia, pogrążając się w melancholii.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2e025041-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 18 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/f-shatobrian/rene-23522034/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/64495c71-157c-11e0-8c7e-ec5afce481d9#person","name":"Франсуа Рене де Шатобриан","url":"https://bookra.app/author/64495c71-157c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A8%D0%B0%D1%82%D0%BE%D0%B1%D1%80%D0%B8%D0%B0%D0%BD%2C_%D0%A4%D1%80%D0%B0%D0%BD%D1%81%D1%83%D0%B0_%D0%A0%D0%B5%D0%BD%D0%B5_%D0%B4%D0%B5","https://www.wikidata.org/wiki/Q49767"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4#edition","url":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/f-shatobrian/rene-23522034/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «René»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":761564,"shortId":"3i0RtTH4","title":"René","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2e025041-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Młody Francuz René, szukając ukojenia swoich smutków,przybywa do kolonii w Luizjanie i zamieszkuje wśródokolicznych Indian. Po latach nalegań, opowiada dwómmentorom, staremu wodzowi Szaktasowi i mądremu księdzuSuel, historię swojego nieszczęścia, które skłoniło godo porzucenia ojczyzny.Chateaubriand, czerpiąc z własnych doświadczeń, przedstawiaprzeżycia wrażliwego młodego człowieka, który zatraca sensżycia, pogrążając się w melancholii.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Франсуа Рене де Шатобриан","authors":[{"id":"64495c71-157c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","displayName":"Франсуа Рене де Шатобриан","protectedUrl":"/author/64495c71-157c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A8%D0%B0%D1%82%D0%BE%D0%B1%D1%80%D0%B8%D0%B0%D0%BD%2C_%D0%A4%D1%80%D0%B0%D0%BD%D1%81%D1%83%D0%B0_%D0%A0%D0%B5%D0%BD%D0%B5_%D0%B4%D0%B5","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q49767"}],"genres":[{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761564","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761564","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_761564","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_761564","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_761564","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761564"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_761564","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_761564","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_761564","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761564"},"guestReaderUrl":"/books/3i0RtTH4?page=3#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/64495c71-157c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":3,"totalPages":11,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=2#reader-content","nextPageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=4#reader-content","progressLabel":"Страница 3 из 11","sections":[{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"Jednego dnia, wstąpiłem na szczyt Etny, wulkanu, który płonie pośród wyspy. Ujrzałem, jak słońce wznosi się pode mną na bezkresnym widnokręgu; ujrzałem Sycylię skurczoną niby mały punkcik u swoich stóp i morze rozpościerające się daleko w przestrzeni. W tym prostopadłym rzucie obrazu rzeki zdały mi się jeno geograficznymi liniami wykreślonymi na mapie; ale podczas gdy z jednej strony oko moje oglądało te przedmioty, z drugiej zanurzało się ono w kraterze Etny, której rozpalone wnętrzności jawiły się pośród oparów czarnego dymu."},{"id":"content0:36","kind":"paragraph","text":"Młody człowiek pełen namiętności, siedzący na paszczy wulkanu i płaczący nad śmiertelnymi, których siedziby zaledwie dostrzega u swoich stóp, jest z pewnością, o starcy, istotą godną jedynie waszego politowania; ale cokolwiek byście mogli o tym mniemać, widok ów daje wam obraz jego charakteru i egzystencji: w ten to sposób przez całe życie miałem przed oczami dzieło stworzenia, olbrzymie i niedostrzegalne zarazem, i otwartą przepaść pod nogami."},{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"Wymawiając te ostatnie słowa, René umilkł i popadł w zadumę. Ojciec Suel patrzył nań ze zdumieniem, a stary ślepy sachem, nie słysząc już głosu młodzieńca, nie wiedział, co sądzić o tym milczeniu."},{"id":"content0:38","kind":"paragraph","text":"René obrócił oczy na gromadkę Indian, którzy mijali wesoło równinę. Nagle fizjonomia37 jego roztkliwiła się, łzy popłynęły z oczu; wykrzyknął:"},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"– Szczęśliwi dzicy! Och! czemuż nie mogę cieszyć się spokojem, jaki wam zawsze towarzyszy! Podczas gdy ja z tak niewielkim pożytkiem przebiegłem tyle okolic, wy, siedząc spokojnie pod dębem, pozwoliliście płynąć dniom, nie licząc ich biegu. Pobudką działania były jedynie wasze potrzeby: jak dziecko, między zabawą a snem, dochodziliście lepiej ode mnie do celów mądrości. Jeżeli owa melancholia, która rodzi się z nadmiaru szczęścia, spływała niekiedy w waszą duszę, niebawem otrząsaliście się z przelotnego smutku, a spojrzenie wasze wzniesione ku niebu szukało z roztkliwieniem tego nieznanego Czegoś, które lituje się nad biednym dzikim."},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"Tutaj głos Renégo zamarł znowu; młodzieniec zwiesił głowę na piersi. Szaktas, wyciągając ramię w cień i ujmując za rękę swego syna, wołał wzruszonym głosem:"},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"– Synu mój! Drogi synu!"},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"Na to wołanie młodzian, przychodząc do siebie i rumieniąc się za swe wzruszenie, prosił przybranego ojca, aby mu je przebaczył."},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"Wówczas stary dziki odparł:"},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"– Mój młody przyjacielu, poruszenia serca takiego jak twoje nie mogą być równe; miarkuj jedynie ów charakter, który ci już sprawił tyle złego. Jeżeli więcej niż inni cierpisz nad sprawami życia, nie powinieneś się temu dziwić: wielka dusza musi zamykać więcej boleści niż mała. Opowiadaj dalej. Przebiegliśmy wraz z tobą część Europy; daj nam poznać twą ojczyznę. Wiesz, że widziałem Francję, i znasz więzy jakie mnie z nią jednoczyły; chętnie posłucham o tym wielkim Wodzu38, który już nie żyje, a którego wspaniałą chatę oglądałem. Moje dziecko, ja żyję jedynie pamięcią. Starzec, wraz ze swymi wspomnieniami, podobny jest do spróchniałego dębu w lesie: dąb taki nie stroi się już własnym liściem, ale okrywa niekiedy swą nagość obcą roślinnością, która wyrasta na jego odwiecznych gałęziach."},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"Brat Amelii, uspokojony tymi słowy39, tak podjął dzieje swego serca:"},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"– Niestety! ojcze, nie zdołam ci nic powiedzieć o tym wielkim wieku, którego tylko schyłek widziałem w mym dzieciństwie, a którego już nie było, kiedy wróciłem do ojczyzny. Nigdy u żadnego ludu nie dokonała się bardziej zdumiewająca i gwałtowna przemiana. Z wysokości Geniuszu, ze czci dla religii, z powagi obyczajów, wszystko zstąpiło nagle do gibkości dowcipu40, do bezecności, zepsucia."},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"Na próżno tedy spodziewałem się znaleźć w ojczyźnie środki do uspokojenia tego zamętu, tej gorączki pragnienia, jaka idzie za mną wszędzie. Nauka świata nie nauczyła mnie niczego, a mimo to nie miałem już błogości niewiedzy."},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"Siostra moja swym niewytłumaczalnym dla mnie postępowaniem zdawała się z umysłu41 pomnażać me zgryzoty; opuściła Paryż na kilka dni przed moim przybyciem. Napisałem do niej, iż mam nadzieję podążyć za nią; odpowiedziała czym prędzej, aby mnie odwieść od tego zamiaru, podając za pozór, iż sama nie wie jeszcze, dokąd powołają ją sprawy. Jakież smutne refleksje czyniłem wówczas nad uczuciem, które obecność studzi, nieobecność niweczy, które nie zdoła się oprzeć nieszczęściu, a jeszcze mniej pomyślności!"},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"Niebawem uczułem się bardziej samotny w ojczyźnie niż wprzód na obcej ziemi. Chciałem się rzucić na jakiś czas w wir świata, który był mi zupełnie obcy i który mnie nie rozumiał. Dusza moja, nie zużyta jeszcze żadną namiętnością, szukała przedmiotu przywiązania; ale spostrzegłem, iż daję więcej, niż otrzymuję. Nie podniosłego języka ani też głębokiego uczucia żądano ode mnie. Bawiłem się jeno zdrabnianiem swego życia, aby je zrównać z poziomem otoczenia. Uważany wszędzie za „romantyczną głowę”, wstydząc się roli, jaką odgrywałem, zmierżony42 coraz to więcej rzeczami i ludźmi, postanowiłem usunąć się w jakiś kąt miasta, aby tam żyć zupełnie ustronnie."},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"Zrazu znalazłem przyjemność w tym pokątnym i niezawisłym życiu. Nieznany, poruszałem się w tłumie, w owej rozległej pustyni ludzkiej."},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"Często, przysiadłszy w jakimś mało uczęszczanym kościele, spędzałem godziny całe na dumaniach. Widziałem biedne kobiety, jak przychodziły padać na twarz w obliczu Najwyższego, lub grzeszników klękających przed trybunałem pokuty. Każdy, kto opuszczał ten przybytek, wychodził z bardziej rozjaśnioną twarzą; głuche zaś hałasy dochodzące z zewnątrz zdawały się niby fale namiętności i burz świata, zamierające u stóp świątyni Pańskiej. Wielki Boże, który widziałeś łzy moje płynące tajemnie w tych świętych zaciszach, wiesz ile razy rzucałem się do twych stóp, błagając, abyś mnie zwolnił z ciężaru istnienia lub też odmienił we mnie dawnego człowieka! Ach! któż nie czuł niekiedy potrzeby odrodzenia się, odmłodzenia w wodach rzeki, skrzepienia duszy w źródle życia? Któż nie czuje się niekiedy przygnieciony ciężarem własnego skażenia, niezdolnym uczynić nic wielkiego, szlachetnego, sprawiedliwego?"},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"Kiedy zapadał wieczór, kierując się z powrotem ku memu schronieniu, zatrzymywałem się na moście, aby oglądać zachód słońca. Czerwony krąg, rozpłomieniając opary miasta, zdawał się wahać powoli w złotej cieczy, niby wahadło zegaru43 wieków. Szedłem wreszcie ku domowi wśród zapadającej nocy, poprzez labirynt samotnych uliczek. Patrząc na światła błyszczące w domach ludzkich, przenosiłem się myślą w kryjące się tam sceny bólu i radości i myślałem, że pod tyloma zamieszkałymi dachami, ja nie mam przyjaciela. Wśród tych dumań, na wieży gotyckiej katedry biła miarowymi uderzeniami godzina, powtarzała się na wszystkie tony od kościoła do kościoła. Niestety! każda godzina w społeczeństwie ludzi otwiera grób i każe płynąć łzom."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"François-René de Chateaubriand René","page":1,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:9","label":"1","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:9","label":"2","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:9","label":"3","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:9","label":"4","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:9","label":"5","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:9","label":"6","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:9","label":"7","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:9","label":"8","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:9","label":"9","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:9","label":"10","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:9","label":"11","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:9","label":"12","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:9","label":"13","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:9","label":"14","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:9","label":"15","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:9","label":"16","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:9","label":"17","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:9","label":"18","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:9","label":"19","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:9","label":"20","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:9","label":"21","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:9","label":"22","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:9","label":"23","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:9","label":"24","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:9","label":"25","page":9,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:10","label":"26","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:10","label":"27","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:10","label":"28","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:10","label":"29","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:10","label":"30","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:10","label":"31","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:10","label":"32","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:10","label":"33","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:10","label":"34","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:10","label":"35","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:10","label":"36","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:10","label":"37","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:10","label":"38","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:10","label":"39","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:10","label":"40","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:10","label":"41","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:10","label":"42","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:10","label":"43","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:10","label":"44","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:10","label":"45","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:10","label":"46","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:10","label":"47","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:10","label":"48","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:10","label":"49","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:10","label":"50","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:10","label":"51","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:10","label":"52","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:10","label":"53","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:10","label":"54","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:10","label":"55","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:10","label":"56","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:10","label":"57","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:10","label":"58","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:10","label":"59","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:10","label":"60","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:10","label":"61","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:10","label":"62","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:10","label":"63","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:10","label":"64","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:10","label":"65","page":10,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:11","label":"66","page":11,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:11","label":"67","page":11,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:11","label":"68","page":11,"pageUrl":"/books/3i0RtTH4?page=11#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":761242,"shortId":"3fYOzN0C","title":"Facino Cane","authorLine":"Оноре де Бальзак","primaryAuthorId":"124b68df-c63a-11eb-9deb-441ea152441c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/299d625d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3fYOzN0C"},{"idCatalog":762303,"shortId":"2ZTtsmB3","title":"Król żab","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48cae7c3-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2ZTtsmB3"},{"idCatalog":762346,"shortId":"0SZOvNma","title":"Narożne okno","authorLine":"Hoffmann T. E.","primaryAuthorId":"166ade9d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/49af0407-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0SZOvNma"},{"idCatalog":763836,"shortId":"18jHyNFe","title":"Dziewczynka z zapałkami","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c190a0a-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/18jHyNFe"},{"idCatalog":763842,"shortId":"4U8PlVUm","title":"Listek z nieba","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c31a966-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4U8PlVUm"},{"idCatalog":763843,"shortId":"1Mw2pYdF","title":"Pod starą wierzbą","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c38f342-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1Mw2pYdF"},{"idCatalog":761895,"shortId":"31Ft3277","title":"Grażyna","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/329f16f6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/31Ft3277"},{"idCatalog":761935,"shortId":"0W2snImv","title":"Metzengerstein","authorLine":"Эдгар Аллан По","primaryAuthorId":"86dc7633-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/348a83e6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0W2snImv"},{"idCatalog":762292,"shortId":"4YWqKBha","title":"Biedny młynarczyk i kotek","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/489ce4f8-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4YWqKBha"},{"idCatalog":762297,"shortId":"3qCUv8aF","title":"Dziewczynka i lalka","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48ad30b4-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qCUv8aF"},{"idCatalog":762299,"shortId":"0OEc3Art","title":"Jednooczka, Dwuoczka, Trzyoczka","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48b80a83-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0OEc3Art"},{"idCatalog":763258,"shortId":"3eYzd7LY","title":"Spowiedź dziecięcia wieku","authorLine":"Musset Alfred","primaryAuthorId":"1dd08fd1-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6c1fe307-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3eYzd7LY"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":128,"totalPages":11,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}