Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Główny bohater przyjeżdża w malownicze okolice Krosna, gdzie w pobliżu znajduje się tajemniczy zamek.Jest on owiany legendą, podobnie jak niejaki pan Machnicki, były mieszkaniec zamku, który cały czas z sentymentem go odwiedza. Mężczyzna postanawia poznać niesamowitą historię zamku oraz Machnickiego, który w najbliższej okolicy uchodzi za szaleńca. Powieść Król Zamczyska została napisana w 1842 roku przez Seweryna Goszczyńskiego. Autor przedstawił w utworze nie tylko niesamowitą historię, ale także odniósł się do rzeczywistości politycznej Polski XIX wieku. Na kartach powieści przewijają się mniej lub bardziej ukryte wątki związane z powstaniem listopadowym, sytuacją porozbiorową, a także motywy mesjanistyczne. Odrzykoński zamek postrzegany jest jako alegoria Polski, choć już podupadły, wciąż owiany chwałą.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 35– O mój Boże! – odpowiedziała z uśmiechem – jak zły szeląg. Bywa u nas częściej niż gdziekolwiek, bo trzeba panu wiedzieć, że to nie jest wariat z rodzaju pospolitych: ma on wiele wrodzonych zdolności i nauki, co i dziś jeszcze widać. Są chwile, że wziąłbyś go pan za człowieka z najzdrowszym rozsądkiem. Zdarzyło się to niedawno jednemu z podróżujących cudzoziemców; Machnicki mieszkał jeszcze w swojej królewskiej rezydencji. Ów cudzoziemiec, zwiedzając zamczysko, spotkał się z nim, wszedł w rozmowę, bo trzeba panu wiedzieć, że Machnicki mówi bardzo dobrze kilku językami, i znalazł14 go tak dobrze, że wrócił do nas oczarowany tą znajomością.
– Ale gdzie tam. Cudzoziemiec podróżny. Zaczął nam tedy opowiadać, że nie spodziewał się znaleźć w tym wieku i w Polsce pustelnika tak rozumnego. Niemało zdziwił się, kiedyśmy odkryli, kto to był w samej rzeczy ów jego uczony pustelnik. Mimo to jednak pewna jestem, że odjechał, niezupełnie nam wierząc.
– Z tego wszystkiego, co od pani słyszę, jestem bardzo ciekawy poznać Machnickiego. Szkoda, że opuścił zwaliska, miałbym powód jeden więcej do ich zwiedzenia.
– Nic łatwiejszego, jak go poznać, nawet w zamczysku, bo choć tam więcej nie mieszka, to pracuje ciągle, wałęsa się po nim; co dzień go pan spotkasz. Ale byłby to trud niepotrzebny. Zobaczysz go pan w naszym domu. Pojutrze imieniny mojego męża; Machnicki tego dnia nigdy nie opuści: zaszczyca nas co rok swoim powinszowaniem, bo trzeba panu wiedzieć, że Machnicki jest także poeta, a wiersze jego wcale niezłe. Często obdarza nimi sąsiedztwo z powodu rozmaitych okoliczności. Najdziwniejsza rzecz w takim wariacie, że ma bardzo wiele dowcipu, ale dowcipu tak złośliwego, że nieraz można myśleć, czy nie udaje głupiego, aby mógł tym bezpieczniej kąsać. Niektórzy szczerze gniewają się za jego przycinki; my, co go lepiej znamy, serdecznie się śmiejemy, bo czyż można gniewać się na biednego wariata? A że takim jest, sam pan przyznasz, jak go tylko ujrzysz.
II. Imieniny
Ze szczerą niecierpliwością wyglądałem owego dnia imienin, który miał mi nastręczyć sposobność poznania Króla Zamczyska; z powiększoną, kiedy wreszcie nadszedł. Towarzystwo było liczne i przyjemne, ale ja o Machnickim tylko myślałem. Miało się już ku zachodowi słońca, a jego jeszcze nie było. Zabierano się właśnie do obiadu, kiedy oznajmiono przybycie gościa, oczekiwanego prawie przez wszystkich, ale przez wszystkich z innego, jak mój, powodu. Byliśmy naówczas w jadalnej sali. Otwierają się drzwi.
– A! Pan Machnicki! Pan Machnicki – zawołano zewsząd.
On to był w istocie. Wszedł ze śmiałą pewnością siebie, którą daje albo ciągłe życie śród świata ukształconego, albo uczucie wewnętrznej wyższości nad resztą towarzystwa. W nowo przybyłym prędzej to drugie dało się dopatrzyć: w ułożeniu jego przebijało się cokolwiek dumy, jednak połączonej z pewną uprzejmą godnością, która waruje15 od ubliżenia innym. Po kilku krokach powitał stosownym ukłonem licznych dokoła gości; a w tejże chwili podszedł ku niemu gospodarz domu, podał mu rękę, ścisnęli się wzajemnie.
– Wszak to dzień imienin szanownego pana? – pierwszy zaczął Machnicki.
– Tak jest – odpowiedział gospodarz – a dla mnie i stąd miły, że mogę powitać w moim domu tak nam drogiego, a przecie tak rzadkiego gościa.
– A dla mnie – rzekł Machnicki z zimnym, lekko szyderczym uśmiechem – stąd jeszcze milszy, że mogę mu złożyć moje życzenia. Na ten raz jedno tylko wynurzę, abyś nigdy nie wyszedł źle na swoich żądaniach i zawsze więcej żądał dla drugich, jak dla siebie. Reszta na potem, bo zdaje mi się, że obiad czeka gości, a goście obiadu jeszcze bardziej.
Obecni temu, wszyscy prawie, znali Machnickiego osobiście, oswojeni byli z tonem jego mów, we wszystkim znajdowali pobudkę do uciechy; i powyższe więc słowa tylko ich rozśmieszyły, jak zwyczajne głupstwo: może to było i konieczne w tych, którzy od dawna znali go wariatem i ostrzelali się z jego przycinkami, ale na mnie ta krótka scena zrobiła przeciwne całkiem wrażenie. Żaden ruch, żaden wyraz Machnickiego nie uszedł mojej uwagi, od czasu jak wstąpił do sali, i w niczym nie dostrzegłem owego okrzyczanego obłąkania. Przeciwnie, wszystko wprowadzało mnie na uroczyste zastanowienie się nad nim i podnosiło do wyższego stopnia ciekawość. Przypadek wygodził po części moim chęciom: zasiedliśmy do stołu prawie tuż naprzeciw siebie. Ale długo nie mogłem z tego korzystać. Według zwyczaju, mając wedle siebie sąsiadkę, miałem zarazem obowiązek służenia jej i bawienia. Nie wiem, jak dopełniałem tej powinności, ale to pewne, że byłem głównie zajęty Machnickim, tak, że wkrótce, przy całym roztargnieniu, mogłem sobie narysować zewnętrzny przynajmniej obraz jego fizjognomii.
Potrzeba sobie wyobrazić człowieka wzrostu więcej trochę niż miernego16, postawy prostej, budowy silnej, bark szerokich17, z doskonałą harmonią we wzajemnym do siebie stosunku wszystkich członków, jednym słowem: człowieka dobrze i pięknie zbudowanego, któremu jednak zbywa cokolwiek na stosownej tuszy; przy takiej budowie wyobraźmy sobie ruchy swobodne, naturalne, zgrabne, często żywe, a zawsze miarkowane pewną godnością, pewną powagą mimowiestną18, niewymuszoną, napiętnowaną charakterem dawno ustalonym. Miał około lat pięćdziesiąt. Pokazywały to i włosy, w połowie siwe, i cała powierzchowność twarzy. Mimo to odgadywałeś, że ta twarz była kiedyś ładna; chudość nie zepsuła jej owalu, nie zaostrzyła zbytecznie rysów, a wydatniejszym zrobiła nos pociągły, z lekkimi wypukłościami średniej chrząstki i końcowego zaokrąglenia. Nie była to jednak fizjognomia ludzi pospolitego rozumu i charakteru. Wpatrzywszy się w nią lepiej okiem znawcy, dostrzegłeś pod zwierzchnią jej powłoką rysów połamanych przez uniesienia namiętne, przez głębokie cierpienia, przez tortury ducha, jasno widziałeś w jej głębi ruinę myśli i obłąkania, ale obłąkania człowieka, który, o ile w stanie zdrowia przenosił swoim rozumem rozumy pospolite, o tyle w samym upadku ostał się jeszcze w pewnej nad nimi wyższości – uczucia. Najwyraźniejszym objawieniem tego smutnego stanu była dziwna ruchliwość oblicza. W chwili rozigrania widziałeś tam naraz prawie kilka rozmaitych, najsprzeczniejszych wzruszeń, ale w każdym z nich było coś tak szlachetnego, że nawet w podobnym pasowaniu się z sobą nie szpeciły twarzy, nie robiły na patrzącym przykrego wrażenia. To samo działo się w dużych, siwych oczach; czasem błyskały one takim szczególnym spojrzeniem, że blask ich przechodził w dziką jaskrawość; ale i wtedy uderzała cię tylko jakaś energia duchowa, jakaś żywość myśli, które lubo gwałtownie przelatywały, znać jednak było, że nie przelatywały samopas, ulegały kierunkowi pewnej woli i mimo przebłyskiwania objawiały się silne, pełne i wykończone.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/4MjyjFJM","pageTitle":"Król Zamczyska (Goszczyński Seweryn) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Król Zamczyska». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Król Zamczyska». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Goszczyński Seweryn","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/4MjyjFJM#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 18 века","item":"https://bookra.app/genre/5306"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Król Zamczyska","item":"https://bookra.app/books/4MjyjFJM"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/4MjyjFJM","url":"https://bookra.app/books/4MjyjFJM","name":"«Król Zamczyska». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Król Zamczyska». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/4MjyjFJM#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/4MjyjFJM#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/483dd457-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4MjyjFJM#work","name":"Król Zamczyska","url":"https://bookra.app/books/4MjyjFJM","description":"Główny bohater przyjeżdża w malownicze okolice Krosna, gdzie w pobliżu znajduje się tajemniczy zamek.Jest on owiany legendą, podobnie jak niejaki pan Machnicki, były mieszkaniec zamku, który cały czas z sentymentem go odwiedza. Mężczyzna postanawia poznać niesamowitą historię zamku oraz Machnickiego, który w najbliższej okolicy uchodzi za szaleńca. Powieść Król Zamczyska została napisana w 1842 roku przez Seweryna Goszczyńskiego. Autor przedstawił w utworze nie tylko niesamowitą historię, ale także odniósł się do rzeczywistości politycznej Polski XIX wieku. Na kartach powieści przewijają się mniej lub bardziej ukryte wątki związane z powstaniem listopadowym, sytuacją porozbiorową, a także motywy mesjanistyczne. Odrzykoński zamek postrzegany jest jako alegoria Polski, choć już podupadły, wciąż owiany chwałą.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/483dd457-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 18 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/goszczy-ski-seweryn/krol-zamczyska-23531154/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1a259d3b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Goszczyński Seweryn","url":"https://bookra.app/author/1a259d3b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4MjyjFJM#edition","url":"https://bookra.app/books/4MjyjFJM","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/goszczy-ski-seweryn/krol-zamczyska-23531154/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Król Zamczyska»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/4MjyjFJM","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762266,"shortId":"4MjyjFJM","title":"Król Zamczyska","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/483dd457-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Główny bohater przyjeżdża w malownicze okolice Krosna, gdzie w pobliżu znajduje się tajemniczy zamek.Jest on owiany legendą, podobnie jak niejaki pan Machnicki, były mieszkaniec zamku, który cały czas z sentymentem go odwiedza. Mężczyzna postanawia poznać niesamowitą historię zamku oraz Machnickiego, który w najbliższej okolicy uchodzi za szaleńca. Powieść Król Zamczyska została napisana w 1842 roku przez Seweryna Goszczyńskiego. Autor przedstawił w utworze nie tylko niesamowitą historię, ale także odniósł się do rzeczywistości politycznej Polski XIX wieku. Na kartach powieści przewijają się mniej lub bardziej ukryte wątki związane z powstaniem listopadowym, sytuacją porozbiorową, a także motywy mesjanistyczne. Odrzykoński zamek postrzegany jest jako alegoria Polski, choć już podupadły, wciąż owiany chwałą.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Goszczyński Seweryn","authors":[{"id":"1a259d3b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Goszczyński Seweryn","protectedUrl":"/author/1a259d3b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762266","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762266","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762266","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762266","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762266","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762266"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762266","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762266","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762266","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762266"},"guestReaderUrl":"/books/4MjyjFJM?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1a259d3b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":35,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/4MjyjFJM#reader-content","nextPageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 35","sections":[{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"– O mój Boże! – odpowiedziała z uśmiechem – jak zły szeląg. Bywa u nas częściej niż gdziekolwiek, bo trzeba panu wiedzieć, że to nie jest wariat z rodzaju pospolitych: ma on wiele wrodzonych zdolności i nauki, co i dziś jeszcze widać. Są chwile, że wziąłbyś go pan za człowieka z najzdrowszym rozsądkiem. Zdarzyło się to niedawno jednemu z podróżujących cudzoziemców; Machnicki mieszkał jeszcze w swojej królewskiej rezydencji. Ów cudzoziemiec, zwiedzając zamczysko, spotkał się z nim, wszedł w rozmowę, bo trzeba panu wiedzieć, że Machnicki mówi bardzo dobrze kilku językami, i znalazł14 go tak dobrze, że wrócił do nas oczarowany tą znajomością."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"– Któż? Machnicki?"},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"– Ale gdzie tam. Cudzoziemiec podróżny. Zaczął nam tedy opowiadać, że nie spodziewał się znaleźć w tym wieku i w Polsce pustelnika tak rozumnego. Niemało zdziwił się, kiedyśmy odkryli, kto to był w samej rzeczy ów jego uczony pustelnik. Mimo to jednak pewna jestem, że odjechał, niezupełnie nam wierząc."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"– Z tego wszystkiego, co od pani słyszę, jestem bardzo ciekawy poznać Machnickiego. Szkoda, że opuścił zwaliska, miałbym powód jeden więcej do ich zwiedzenia."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"– Nic łatwiejszego, jak go poznać, nawet w zamczysku, bo choć tam więcej nie mieszka, to pracuje ciągle, wałęsa się po nim; co dzień go pan spotkasz. Ale byłby to trud niepotrzebny. Zobaczysz go pan w naszym domu. Pojutrze imieniny mojego męża; Machnicki tego dnia nigdy nie opuści: zaszczyca nas co rok swoim powinszowaniem, bo trzeba panu wiedzieć, że Machnicki jest także poeta, a wiersze jego wcale niezłe. Często obdarza nimi sąsiedztwo z powodu rozmaitych okoliczności. Najdziwniejsza rzecz w takim wariacie, że ma bardzo wiele dowcipu, ale dowcipu tak złośliwego, że nieraz można myśleć, czy nie udaje głupiego, aby mógł tym bezpieczniej kąsać. Niektórzy szczerze gniewają się za jego przycinki; my, co go lepiej znamy, serdecznie się śmiejemy, bo czyż można gniewać się na biednego wariata? A że takim jest, sam pan przyznasz, jak go tylko ujrzysz."},{"id":"content0:21","kind":"heading","text":"II. Imieniny"},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"Ze szczerą niecierpliwością wyglądałem owego dnia imienin, który miał mi nastręczyć sposobność poznania Króla Zamczyska; z powiększoną, kiedy wreszcie nadszedł. Towarzystwo było liczne i przyjemne, ale ja o Machnickim tylko myślałem. Miało się już ku zachodowi słońca, a jego jeszcze nie było. Zabierano się właśnie do obiadu, kiedy oznajmiono przybycie gościa, oczekiwanego prawie przez wszystkich, ale przez wszystkich z innego, jak mój, powodu. Byliśmy naówczas w jadalnej sali. Otwierają się drzwi."},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"– A! Pan Machnicki! Pan Machnicki – zawołano zewsząd."},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"On to był w istocie. Wszedł ze śmiałą pewnością siebie, którą daje albo ciągłe życie śród świata ukształconego, albo uczucie wewnętrznej wyższości nad resztą towarzystwa. W nowo przybyłym prędzej to drugie dało się dopatrzyć: w ułożeniu jego przebijało się cokolwiek dumy, jednak połączonej z pewną uprzejmą godnością, która waruje15 od ubliżenia innym. Po kilku krokach powitał stosownym ukłonem licznych dokoła gości; a w tejże chwili podszedł ku niemu gospodarz domu, podał mu rękę, ścisnęli się wzajemnie."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"– Wszak to dzień imienin szanownego pana? – pierwszy zaczął Machnicki."},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"– Tak jest – odpowiedział gospodarz – a dla mnie i stąd miły, że mogę powitać w moim domu tak nam drogiego, a przecie tak rzadkiego gościa."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"– A dla mnie – rzekł Machnicki z zimnym, lekko szyderczym uśmiechem – stąd jeszcze milszy, że mogę mu złożyć moje życzenia. Na ten raz jedno tylko wynurzę, abyś nigdy nie wyszedł źle na swoich żądaniach i zawsze więcej żądał dla drugich, jak dla siebie. Reszta na potem, bo zdaje mi się, że obiad czeka gości, a goście obiadu jeszcze bardziej."},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"Obecni temu, wszyscy prawie, znali Machnickiego osobiście, oswojeni byli z tonem jego mów, we wszystkim znajdowali pobudkę do uciechy; i powyższe więc słowa tylko ich rozśmieszyły, jak zwyczajne głupstwo: może to było i konieczne w tych, którzy od dawna znali go wariatem i ostrzelali się z jego przycinkami, ale na mnie ta krótka scena zrobiła przeciwne całkiem wrażenie. Żaden ruch, żaden wyraz Machnickiego nie uszedł mojej uwagi, od czasu jak wstąpił do sali, i w niczym nie dostrzegłem owego okrzyczanego obłąkania. Przeciwnie, wszystko wprowadzało mnie na uroczyste zastanowienie się nad nim i podnosiło do wyższego stopnia ciekawość. Przypadek wygodził po części moim chęciom: zasiedliśmy do stołu prawie tuż naprzeciw siebie. Ale długo nie mogłem z tego korzystać. Według zwyczaju, mając wedle siebie sąsiadkę, miałem zarazem obowiązek służenia jej i bawienia. Nie wiem, jak dopełniałem tej powinności, ale to pewne, że byłem głównie zajęty Machnickim, tak, że wkrótce, przy całym roztargnieniu, mogłem sobie narysować zewnętrzny przynajmniej obraz jego fizjognomii."},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"Potrzeba sobie wyobrazić człowieka wzrostu więcej trochę niż miernego16, postawy prostej, budowy silnej, bark szerokich17, z doskonałą harmonią we wzajemnym do siebie stosunku wszystkich członków, jednym słowem: człowieka dobrze i pięknie zbudowanego, któremu jednak zbywa cokolwiek na stosownej tuszy; przy takiej budowie wyobraźmy sobie ruchy swobodne, naturalne, zgrabne, często żywe, a zawsze miarkowane pewną godnością, pewną powagą mimowiestną18, niewymuszoną, napiętnowaną charakterem dawno ustalonym. Miał około lat pięćdziesiąt. Pokazywały to i włosy, w połowie siwe, i cała powierzchowność twarzy. Mimo to odgadywałeś, że ta twarz była kiedyś ładna; chudość nie zepsuła jej owalu, nie zaostrzyła zbytecznie rysów, a wydatniejszym zrobiła nos pociągły, z lekkimi wypukłościami średniej chrząstki i końcowego zaokrąglenia. Nie była to jednak fizjognomia ludzi pospolitego rozumu i charakteru. Wpatrzywszy się w nią lepiej okiem znawcy, dostrzegłeś pod zwierzchnią jej powłoką rysów połamanych przez uniesienia namiętne, przez głębokie cierpienia, przez tortury ducha, jasno widziałeś w jej głębi ruinę myśli i obłąkania, ale obłąkania człowieka, który, o ile w stanie zdrowia przenosił swoim rozumem rozumy pospolite, o tyle w samym upadku ostał się jeszcze w pewnej nad nimi wyższości – uczucia. Najwyraźniejszym objawieniem tego smutnego stanu była dziwna ruchliwość oblicza. W chwili rozigrania widziałeś tam naraz prawie kilka rozmaitych, najsprzeczniejszych wzruszeń, ale w każdym z nich było coś tak szlachetnego, że nawet w podobnym pasowaniu się z sobą nie szpeciły twarzy, nie robiły na patrzącym przykrego wrażenia. To samo działo się w dużych, siwych oczach; czasem błyskały one takim szczególnym spojrzeniem, że blask ich przechodził w dziką jaskrawość; ale i wtedy uderzała cię tylko jakaś energia duchowa, jakaś żywość myśli, które lubo gwałtownie przelatywały, znać jednak było, że nie przelatywały samopas, ulegały kierunkowi pewnej woli i mimo przebłyskiwania objawiały się silne, pełne i wykończone."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Seweryn Goszczyński Król zamczyska","page":1,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"I. Machnicki wariat","page":1,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM#reader-content"},{"id":"content0:21:2","label":"II. Imieniny","page":2,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=2#reader-content"},{"id":"content1:0:5","label":"III. Zamczysko odrzykońskie","page":5,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=5#reader-content"},{"id":"content2:0:8","label":"IV. Podziemie","page":8,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=8#reader-content"},{"id":"content3:0:12","label":"V. Historia Machnickiego","page":12,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=12#reader-content"},{"id":"content4:0:17","label":"IV. Dalszy ciąg historii Machnickiego","page":17,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=17#reader-content"},{"id":"content5:0:18","label":"VII. Pożegnanie","page":18,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=18#reader-content"},{"id":"content5:21:19","label":"VIII. Zakończenie","page":19,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=19#reader-content"},{"id":"content6:0:20","label":"Wstęp129","page":20,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=20#reader-content"},{"id":"content6:3:20","label":"I. Życie i twórczość literacka Goszczyńskiego","page":20,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=20#reader-content"},{"id":"content7:0:24","label":"II. Geneza „Króla zamczyska”","page":24,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=24#reader-content"},{"id":"content8:0:26","label":"III. Wpływ poezji mickiewiczowskiej","page":26,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=26#reader-content"},{"id":"content9:0:28","label":"IV. Strona artystyczna „Króla zamczyska”","page":28,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=28#reader-content"},{"id":"content9:8:29","label":"V. Goszczyński i Matejko","page":29,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=29#reader-content"},{"id":"content10:0:31","label":"Bibliografia","page":31,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=31#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:32","label":"1","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:32","label":"2","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:32","label":"3","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:32","label":"4","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:32","label":"5","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:32","label":"6","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:32","label":"7","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:32","label":"8","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:32","label":"9","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:32","label":"10","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:32","label":"11","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:32","label":"12","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:32","label":"13","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:32","label":"14","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:32","label":"15","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:32","label":"16","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:32","label":"17","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:32","label":"18","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:32","label":"19","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:32","label":"20","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:32","label":"21","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:32","label":"22","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:32","label":"23","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:32","label":"24","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:32","label":"25","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:32","label":"26","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:32","label":"27","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:32","label":"28","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:32","label":"29","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:32","label":"30","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:32","label":"31","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:32","label":"32","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:32","label":"33","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:32","label":"34","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:32","label":"35","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:32","label":"36","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:32","label":"37","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:32","label":"38","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:32","label":"39","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:32","label":"40","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:32","label":"41","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:32","label":"42","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:32","label":"43","page":32,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:33","label":"44","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:33","label":"45","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:33","label":"46","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:33","label":"47","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:33","label":"48","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:33","label":"49","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:33","label":"50","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:33","label":"51","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:33","label":"52","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:33","label":"53","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:33","label":"54","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:33","label":"55","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:33","label":"56","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:33","label":"57","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:33","label":"58","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:33","label":"59","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:33","label":"60","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:33","label":"61","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:33","label":"62","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:33","label":"63","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:33","label":"64","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:33","label":"65","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:33","label":"66","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:33","label":"67","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:33","label":"68","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:33","label":"69","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:33","label":"70","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:33","label":"71","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:33","label":"72","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:33","label":"73","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:33","label":"74","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:33","label":"75","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:33","label":"76","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:33","label":"77","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:33","label":"78","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:33","label":"79","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:33","label":"80","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:33","label":"81","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:33","label":"82","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:33","label":"83","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:33","label":"84","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:33","label":"85","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:33","label":"86","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:33","label":"87","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:33","label":"88","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:33","label":"89","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:33","label":"90","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:33","label":"91","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:33","label":"92","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:33","label":"93","page":33,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:34","label":"94","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:34","label":"95","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:34","label":"96","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:34","label":"97","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:291:34","label":"98","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:294:34","label":"99","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:297:34","label":"100","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:300:34","label":"101","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:303:34","label":"102","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:306:34","label":"103","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:309:34","label":"104","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:312:34","label":"105","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:315:34","label":"106","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:318:34","label":"107","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:321:34","label":"108","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:324:34","label":"109","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:327:34","label":"110","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:330:34","label":"111","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:333:34","label":"112","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:336:34","label":"113","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:339:34","label":"114","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:342:34","label":"115","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:345:34","label":"116","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:348:34","label":"117","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:351:34","label":"118","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:354:34","label":"119","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:357:34","label":"120","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:360:34","label":"121","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:363:34","label":"122","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:366:34","label":"123","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:369:34","label":"124","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:372:34","label":"125","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:375:34","label":"126","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:378:34","label":"127","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:381:34","label":"128","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:384:34","label":"129","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:387:34","label":"130","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:390:34","label":"131","page":34,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:393:35","label":"132","page":35,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=35#reader-content"},{"id":"contentnotes0:396:35","label":"133","page":35,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=35#reader-content"},{"id":"contentnotes0:399:35","label":"134","page":35,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=35#reader-content"},{"id":"contentnotes0:402:35","label":"135","page":35,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=35#reader-content"},{"id":"contentnotes0:405:35","label":"136","page":35,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=35#reader-content"},{"id":"contentnotes0:408:35","label":"137","page":35,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=35#reader-content"},{"id":"contentnotes0:411:35","label":"138","page":35,"pageUrl":"/books/4MjyjFJM?page=35#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":761242,"shortId":"3fYOzN0C","title":"Facino Cane","authorLine":"Оноре де Бальзак","primaryAuthorId":"124b68df-c63a-11eb-9deb-441ea152441c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/299d625d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3fYOzN0C"},{"idCatalog":762303,"shortId":"2ZTtsmB3","title":"Król żab","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48cae7c3-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2ZTtsmB3"},{"idCatalog":762346,"shortId":"0SZOvNma","title":"Narożne okno","authorLine":"Hoffmann T. E.","primaryAuthorId":"166ade9d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/49af0407-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0SZOvNma"},{"idCatalog":763836,"shortId":"18jHyNFe","title":"Dziewczynka z zapałkami","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c190a0a-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/18jHyNFe"},{"idCatalog":763842,"shortId":"4U8PlVUm","title":"Listek z nieba","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c31a966-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4U8PlVUm"},{"idCatalog":763843,"shortId":"1Mw2pYdF","title":"Pod starą wierzbą","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c38f342-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1Mw2pYdF"},{"idCatalog":761564,"shortId":"3i0RtTH4","title":"René","authorLine":"Франсуа Рене де Шатобриан","primaryAuthorId":"64495c71-157c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2e025041-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4"},{"idCatalog":761895,"shortId":"31Ft3277","title":"Grażyna","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/329f16f6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/31Ft3277"},{"idCatalog":761935,"shortId":"0W2snImv","title":"Metzengerstein","authorLine":"Эдгар Аллан По","primaryAuthorId":"86dc7633-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/348a83e6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0W2snImv"},{"idCatalog":762292,"shortId":"4YWqKBha","title":"Biedny młynarczyk i kotek","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/489ce4f8-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4YWqKBha"},{"idCatalog":762297,"shortId":"3qCUv8aF","title":"Dziewczynka i lalka","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48ad30b4-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qCUv8aF"},{"idCatalog":762299,"shortId":"0OEc3Art","title":"Jednooczka, Dwuoczka, Trzyoczka","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48b80a83-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0OEc3Art"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":128,"totalPages":11,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}