Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 2 из 3Więc zapomniałaś już pani? To, co widzieć się daje na ciemni, to jest projekcja stanów subiektywnych, obiektywacja ich, eksterioryzacja, powiedzmy fotografia uzewnętrzniona na przestrzeni… Jednym słowem jeno coś, czego nie ma zgoła realnie, faktycznie, obiektywnie. Dla istot innych, niżej albo wyżej ludzi stojących prawdopodobnie nie istnieją wcale te kształty i blaski, które my zwiemy: światłem. Więc możemy to wszystko jeszcze nazwać chorobą ludzką, epidemią, jaka grasowała na tym, a tym stopniu rozwoju istoty zwanej homo sapiens… Pani mnie rozumie? Ach! Cóż do diabła! Uważaj durniu jakiś!
– Jakiś cymbał trącił mnie w głowę drągiem. Ouu! To gorzej, że na końcu było coś żelaznego, jakiś hak, czy coś… Latarnik przeklęty! Z gasidłem wybiera się na procesję… Bałwan! Pani się śmieje? Cieszy mnie ten doskonały zawsze humor…
– Pocieszam się, że jest to tylko stan subiektywny, który właściwie realnie, faktycznie nie istnieje, wszak prawda?
– Nieporównana! Zachwycająca! Co za dowcip!
– Powiedz mi pan – nalega sąsiad z prawej – co możemy tam zobaczyć… tam… wiesz pan? Mów pan do ucha.
– To wiem i ja. Ale co panu powiada nauka?
– Inteligencja… zdrowy rozum… przeczucie? Co powiadają?
– Że możemy ujrzeć tam albo rzecz pomyślną, zgodną z naszymi tęsknotami…
– Albo zaprzeczenie ich i tragedię ostatnią… tak?
– Tak jest. Albo nic. Po prostu coś, co z nami nie ma nic wspólnego.
– Jak to? Nic wspólnego? Więc bezcelowymi byłyby te tęsknoty odwieczne…
– Przede wszystkim nie są odwieczne, a po wtóre kwestia celu jest jeno zbyt pośpiesznym uogólnieniem faktów zaobserwowanych w życiu osobniczym. Nie da się zaś zastosować do wielkich kwestii bytu.
– Słuchajcie! Słuchajcie! – rozległo się wołanie. – Dwaj mędrcy się zeszli i rozważają nasze przeznaczenie.
– Jak to, nie są odwieczne? – dziwił się sąsiad z lewej strony.
– Nie. Tak mówi zoologia.
– To nie dwaj mędrcy! Nie! To mędrzec i jego uczeń. Wszak słyszycie, że jeden wciąż pyta, a drugi mówi.
– A który mądrzejszy? – kpił ktoś inny.
– Obaj osły kwadratowe! – krzyknął ochrypły człowiek.
– Oszalał! Cicho bądź, cymbale! Pijanico!
– Ten pan ma wiele racji, tylko trochę przesadza. Powinien był powiedzieć: dwaj poszukiwacze prawdy, dwaj miłośnicy jasności, męczennicy dociekań… Na czymże to stanęliśmy? – spytałem sąsiada.
– Ach! O to panu idzie. Więc powiedzmy na kwestii, jak należy postawić tezę istnienia samego problemu Wiekuistej Światłości… prawda?
– Tak. Bowiem nie spostrzegam rzeczy pewnych i niezmiennych.
– Widzicie, że to dwa osły. Miałem rację. Nie chcieliście mi wierzyć… Ha?
– Jest tak, jak powiadam. Ja, panie święty, mam zawsze rację… Zawsze. Tylko psiakość, panie święty, gdzieś mi się zagubiła droga do karczmy. Zabłądziłem, panie święty…
– Więc pan ośmieliłbyś się podać w wątpliwość trwanie Wielkiej Światłości… Więc pan… Ach, Jezus Maria!
– Wbiłem sobie coś w nogę… O!
– Czekaj no pan, zejdziemy na bok. Proszę o miejsce dla chorego. Na bok moi państwo. Przepraszam…
Znaleźliśmy się na wolnej przestrzeni opodal głównego koryta płynących fal.
Mój ranny przestał narzekać.
– Panie łaskawy! – szepnął – Nie wbiłem sobie niczego do nogi. Chciałem tylko oddalić się od sąsiadów, by z panem swobodnie porozmawiać.
– Przykro mi, ale nie mam czasu! – zawołałem z trwogą. – Spieszę się bardzo, a i panu radzę nie tracić ani chwili drogocennego czasu. Nic tego nie nagrodzi!
– E, cała wieczność przed nami! – odparł.
– Nie znamy dnia ani godziny, mój panie!
– Cóż znaczy to wszystko? Co to znaczy? – krzyczał nade mną.
Trząsł się na całym ciele.
– Powiedz mi pan zaraz! Te półsłowa napawają mnie wielkim niepokojem… mów pan!
– Wracajmy – odparłem – Nie traćmy ani chwili życia. Lada moment bowiem może stać się coś okropnego…
– Może stać się wokoło nas tak straszliwie ciemno… tak ciemno, że słów nie ma w ludzkim języku, ani krzyków w ludzkim gardle, ani serce tak mocno ze strachu bić nie potrafi w piersi.
Zerwał się i uciekł ode mnie.
Jeno to miałem na celu, jeno to. Źle jest cierpieć wraz z natrętnym sąsiadem. Wmieszany w tłum szedłem po chwili spokojnie.
Cicho płynęła pieśń o ścieżynach bliższych. Była jakby skrzydłem anioła, co zasłania przepaść śmierci. Dziękowałem Bogu, że przeze mnie to uczynił.
Zatopiony w rozważaniu prawdy i kłamstwa, owego podwójnego oblicza Boga życia doczesnego, szedłem, a ponad mną, niby sztandar, wiła się pieśń owa, pieśń-kłam o ścieżynach bliższych, wolnych od zasadzek, witeziu jakimś niewidzialnym posłanym przez Wiekuistą Światłość ku pomocy idącym.
Czasem także szły szmery o mordercy, który przebija nożem każdego, kto się doń zbliży. Czasem opowiadał ten i ów o sporze proroków, z których jeden był fałszywy, a drugi prawdziwy. Pono stoczyli ze sobą walkę o władanie światem. Walczyli długo, aż prorok prawdziwy pożarł fałszywego. Radość wielka zapanowała na moment, a sama Światłość wiekuista miała tak się ucieszyć, że, jak mówiono, rozsiała swe blaski po ziemi. Zalała świat jasność, ale tak była przeraźliwa i krótka, że nikt nie skorzystał z błyskawicy… Pono tylko mąż zabić miał czas niewierną przysiędze żonę, no i pijak trafił do karczmy. Tyle wszystkiego dobrego się stało. Szły legendy różne, pełzły cicho, nie rozgłośnie, jak szmer fal rzeki podziemnej, co płynie niedostrzeżona ku morzu wiecznego zapomnienia.
Jakby mnie od nich, od tych idących pośród ciemni oddzieliło coś nieznanego, zostałem sam w ścisku. Nikt do mnie nie mówił, nie dyskutował ze mną, nie pytał o nic. Anim wiedział, czy jest kto obok, ani oni nie zdawali sobie pewnie z tego sprawy. Zostało tylko jakieś głuche, niepewne uczucie, że otom część z części, atom masy całej, kropla fali.
Jako kropla bezwiednie toczyłem się naprzód niezdolny zboczyć, nie chcąc, nie mogąc chcieć, chyba w fantazji czasem… przez ten sen, który zowią rozumowaniem.
I naraz uczułem… (a może trwało to już czas jakiś, tylko teraz uświadomiło się…) uczułem, że kroczy ktoś koło mnie z intencją zaczęcia rozmowy, z zamiarem powiedzenia czegoś ważnego.
Coś nas dzieli, czułem, coś nas dzieli, niepotrzebnie dzieli, albowiem należałoby wyświetlić bardzo ważną rzecz.
Milczenie nas dzieli, pomyślałem i począłem śpiewać wraz z innymi. Głosy płynęły harmonijną, szeroką falą. Pieśń o nadziei była już teraz samą nadzieją. Akordy spiętrzyły się w ruchome kształty, jak fale morza, a na nich zamigotał żagiel, nie… rycerz płynący na białym płaszczu swoim, witeź opowiadany, a teraz już dopełniony, ożywiony tęsknotą i postawiony na czele tłumów idących po ciemni… Był już, czułem, widziałem go nieledwie, i śnił mi się szum sztandaru, który trzymał w ręku.
Śpiewaliśmy chwałę jego, pobudkę bohaterowi nuciły serca.
I ciągle ten jakiś człek, tuż przy mnie, a daleki, obojętny, a złączony z moimi myślami.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/004rPBDE","pageTitle":"Lux Perpetua (Franciszek Mirandola) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Lux Perpetua». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Lux Perpetua». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Franciszek Mirandola","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/004rPBDE#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Lux Perpetua","item":"https://bookra.app/books/004rPBDE"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/004rPBDE","url":"https://bookra.app/books/004rPBDE","name":"«Lux Perpetua». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Lux Perpetua». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/004rPBDE#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/004rPBDE#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2b225d67-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/004rPBDE#work","name":"Lux Perpetua","url":"https://bookra.app/books/004rPBDE","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2b225d67-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/franciszek-mirandola/lux-perpetua-23521354/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6#person","name":"Franciszek Mirandola","url":"https://bookra.app/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/004rPBDE#edition","url":"https://bookra.app/books/004rPBDE","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/franciszek-mirandola/lux-perpetua-23521354/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Lux Perpetua»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/004rPBDE","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":761354,"shortId":"004rPBDE","title":"Lux Perpetua","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2b225d67-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Franciszek Mirandola","authors":[{"id":"19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6","displayName":"Franciszek Mirandola","protectedUrl":"/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761354","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761354","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_761354","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_761354","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_761354","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761354"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_761354","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_761354","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_761354","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761354"},"guestReaderUrl":"/books/004rPBDE?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":3,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/004rPBDE#reader-content","nextPageUrl":"/books/004rPBDE?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 3","sections":[{"id":"content0:89","kind":"paragraph","text":"Więc zapomniałaś już pani? To, co widzieć się daje na ciemni, to jest projekcja stanów subiektywnych, obiektywacja ich, eksterioryzacja, powiedzmy fotografia uzewnętrzniona na przestrzeni… Jednym słowem jeno coś, czego nie ma zgoła realnie, faktycznie, obiektywnie. Dla istot innych, niżej albo wyżej ludzi stojących prawdopodobnie nie istnieją wcale te kształty i blaski, które my zwiemy: światłem. Więc możemy to wszystko jeszcze nazwać chorobą ludzką, epidemią, jaka grasowała na tym, a tym stopniu rozwoju istoty zwanej homo sapiens… Pani mnie rozumie? Ach! Cóż do diabła! Uważaj durniu jakiś!"},{"id":"content0:90","kind":"paragraph","text":"– Cóż to panu?"},{"id":"content0:91","kind":"paragraph","text":"– Jakiś cymbał trącił mnie w głowę drągiem. Ouu! To gorzej, że na końcu było coś żelaznego, jakiś hak, czy coś… Latarnik przeklęty! Z gasidłem wybiera się na procesję… Bałwan! Pani się śmieje? Cieszy mnie ten doskonały zawsze humor…"},{"id":"content0:92","kind":"paragraph","text":"– Więc pana boli?"},{"id":"content0:93","kind":"paragraph","text":"– Oczywiście…"},{"id":"content0:94","kind":"paragraph","text":"– Pocieszam się, że jest to tylko stan subiektywny, który właściwie realnie, faktycznie nie istnieje, wszak prawda?"},{"id":"content0:95","kind":"paragraph","text":"– Nieporównana! Zachwycająca! Co za dowcip!"},{"id":"content0:96","kind":"paragraph","text":"– Powiedz mi pan – nalega sąsiad z prawej – co możemy tam zobaczyć… tam… wiesz pan? Mów pan do ucha."},{"id":"content0:97","kind":"paragraph","text":"– Nie wiem."},{"id":"content0:98","kind":"paragraph","text":"– To wiem i ja. Ale co panu powiada nauka?"},{"id":"content0:99","kind":"paragraph","text":"– Nie jestem uczonym."},{"id":"content0:100","kind":"paragraph","text":"– Inteligencja… zdrowy rozum… przeczucie? Co powiadają?"},{"id":"content0:101","kind":"paragraph","text":"– Że możemy ujrzeć tam albo rzecz pomyślną, zgodną z naszymi tęsknotami…"},{"id":"content0:102","kind":"paragraph","text":"– Albo zaprzeczenie ich i tragedię ostatnią… tak?"},{"id":"content0:103","kind":"paragraph","text":"– Tak jest. Albo nic. Po prostu coś, co z nami nie ma nic wspólnego."},{"id":"content0:104","kind":"paragraph","text":"– Jak to? Nic wspólnego? Więc bezcelowymi byłyby te tęsknoty odwieczne…"},{"id":"content0:105","kind":"paragraph","text":"– Przede wszystkim nie są odwieczne, a po wtóre kwestia celu jest jeno zbyt pośpiesznym uogólnieniem faktów zaobserwowanych w życiu osobniczym. Nie da się zaś zastosować do wielkich kwestii bytu."},{"id":"content0:106","kind":"paragraph","text":"– Słuchajcie! Słuchajcie! – rozległo się wołanie. – Dwaj mędrcy się zeszli i rozważają nasze przeznaczenie."},{"id":"content0:107","kind":"paragraph","text":"– Jak to, nie są odwieczne? – dziwił się sąsiad z lewej strony."},{"id":"content0:108","kind":"paragraph","text":"– Nie. Tak mówi zoologia."},{"id":"content0:109","kind":"paragraph","text":"– To nie dwaj mędrcy! Nie! To mędrzec i jego uczeń. Wszak słyszycie, że jeden wciąż pyta, a drugi mówi."},{"id":"content0:110","kind":"paragraph","text":"– A który mądrzejszy? – kpił ktoś inny."},{"id":"content0:111","kind":"paragraph","text":"– Obaj osły kwadratowe! – krzyknął ochrypły człowiek."},{"id":"content0:112","kind":"paragraph","text":"– Oszalał! Cicho bądź, cymbale! Pijanico!"},{"id":"content0:113","kind":"paragraph","text":"Odwróciłem się i mówię:"},{"id":"content0:114","kind":"paragraph","text":"– Ten pan ma wiele racji, tylko trochę przesadza. Powinien był powiedzieć: dwaj poszukiwacze prawdy, dwaj miłośnicy jasności, męczennicy dociekań… Na czymże to stanęliśmy? – spytałem sąsiada."},{"id":"content0:115","kind":"paragraph","text":"– Na kwestii metody."},{"id":"content0:116","kind":"paragraph","text":"– Ach! O to panu idzie. Więc powiedzmy na kwestii, jak należy postawić tezę istnienia samego problemu Wiekuistej Światłości… prawda?"},{"id":"content0:117","kind":"paragraph","text":"– Tak. Bowiem nie spostrzegam rzeczy pewnych i niezmiennych."},{"id":"content0:118","kind":"paragraph","text":"– Widzicie, że to dwa osły. Miałem rację. Nie chcieliście mi wierzyć… Ha?"},{"id":"content0:119","kind":"paragraph","text":"– Może i tak być…"},{"id":"content0:120","kind":"paragraph","text":"– Jest tak, jak powiadam. Ja, panie święty, mam zawsze rację… Zawsze. Tylko psiakość, panie święty, gdzieś mi się zagubiła droga do karczmy. Zabłądziłem, panie święty…"},{"id":"content0:121","kind":"paragraph","text":"– Więc pan ośmieliłbyś się podać w wątpliwość trwanie Wielkiej Światłości… Więc pan… Ach, Jezus Maria!"},{"id":"content0:122","kind":"paragraph","text":"– Co to panu?"},{"id":"content0:123","kind":"paragraph","text":"– Wbiłem sobie coś w nogę… O!"},{"id":"content0:124","kind":"paragraph","text":"– Czekaj no pan, zejdziemy na bok. Proszę o miejsce dla chorego. Na bok moi państwo. Przepraszam…"},{"id":"content0:125","kind":"paragraph","text":"Znaleźliśmy się na wolnej przestrzeni opodal głównego koryta płynących fal."},{"id":"content0:126","kind":"paragraph","text":"Mój ranny przestał narzekać."},{"id":"content0:127","kind":"paragraph","text":"– Panie łaskawy! – szepnął – Nie wbiłem sobie niczego do nogi. Chciałem tylko oddalić się od sąsiadów, by z panem swobodnie porozmawiać."},{"id":"content0:128","kind":"paragraph","text":"– Przykro mi, ale nie mam czasu! – zawołałem z trwogą. – Spieszę się bardzo, a i panu radzę nie tracić ani chwili drogocennego czasu. Nic tego nie nagrodzi!"},{"id":"content0:129","kind":"paragraph","text":"– E, cała wieczność przed nami! – odparł."},{"id":"content0:130","kind":"paragraph","text":"– Nie znamy dnia ani godziny, mój panie!"},{"id":"content0:131","kind":"paragraph","text":"Porwał mnie za ramię."},{"id":"content0:132","kind":"paragraph","text":"– Cóż znaczy to wszystko? Co to znaczy? – krzyczał nade mną."},{"id":"content0:133","kind":"paragraph","text":"Trząsł się na całym ciele."},{"id":"content0:134","kind":"paragraph","text":"– Powiedz mi pan zaraz! Te półsłowa napawają mnie wielkim niepokojem… mów pan!"},{"id":"content0:135","kind":"paragraph","text":"– Wracajmy – odparłem – Nie traćmy ani chwili życia. Lada moment bowiem może stać się coś okropnego…"},{"id":"content0:136","kind":"paragraph","text":"– Co!? – wrzasnął."},{"id":"content0:137","kind":"paragraph","text":"– Może stać się wokoło nas tak straszliwie ciemno… tak ciemno, że słów nie ma w ludzkim języku, ani krzyków w ludzkim gardle, ani serce tak mocno ze strachu bić nie potrafi w piersi."},{"id":"content0:138","kind":"paragraph","text":"Zerwał się i uciekł ode mnie."},{"id":"content0:139","kind":"paragraph","text":"Jeno to miałem na celu, jeno to. Źle jest cierpieć wraz z natrętnym sąsiadem. Wmieszany w tłum szedłem po chwili spokojnie."},{"id":"content0:140","kind":"paragraph","text":"Cicho płynęła pieśń o ścieżynach bliższych. Była jakby skrzydłem anioła, co zasłania przepaść śmierci. Dziękowałem Bogu, że przeze mnie to uczynił."},{"id":"content0:141","kind":"paragraph","text":"Zatopiony w rozważaniu prawdy i kłamstwa, owego podwójnego oblicza Boga życia doczesnego, szedłem, a ponad mną, niby sztandar, wiła się pieśń owa, pieśń-kłam o ścieżynach bliższych, wolnych od zasadzek, witeziu jakimś niewidzialnym posłanym przez Wiekuistą Światłość ku pomocy idącym."},{"id":"content0:142","kind":"paragraph","text":"Czasem także szły szmery o mordercy, który przebija nożem każdego, kto się doń zbliży. Czasem opowiadał ten i ów o sporze proroków, z których jeden był fałszywy, a drugi prawdziwy. Pono stoczyli ze sobą walkę o władanie światem. Walczyli długo, aż prorok prawdziwy pożarł fałszywego. Radość wielka zapanowała na moment, a sama Światłość wiekuista miała tak się ucieszyć, że, jak mówiono, rozsiała swe blaski po ziemi. Zalała świat jasność, ale tak była przeraźliwa i krótka, że nikt nie skorzystał z błyskawicy… Pono tylko mąż zabić miał czas niewierną przysiędze żonę, no i pijak trafił do karczmy. Tyle wszystkiego dobrego się stało. Szły legendy różne, pełzły cicho, nie rozgłośnie, jak szmer fal rzeki podziemnej, co płynie niedostrzeżona ku morzu wiecznego zapomnienia."},{"id":"content0:143","kind":"paragraph","text":"Jakby mnie od nich, od tych idących pośród ciemni oddzieliło coś nieznanego, zostałem sam w ścisku. Nikt do mnie nie mówił, nie dyskutował ze mną, nie pytał o nic. Anim wiedział, czy jest kto obok, ani oni nie zdawali sobie pewnie z tego sprawy. Zostało tylko jakieś głuche, niepewne uczucie, że otom część z części, atom masy całej, kropla fali."},{"id":"content0:144","kind":"paragraph","text":"Nic ponadto."},{"id":"content0:145","kind":"paragraph","text":"Jako kropla bezwiednie toczyłem się naprzód niezdolny zboczyć, nie chcąc, nie mogąc chcieć, chyba w fantazji czasem… przez ten sen, który zowią rozumowaniem."},{"id":"content0:146","kind":"paragraph","text":"I naraz uczułem… (a może trwało to już czas jakiś, tylko teraz uświadomiło się…) uczułem, że kroczy ktoś koło mnie z intencją zaczęcia rozmowy, z zamiarem powiedzenia czegoś ważnego."},{"id":"content0:147","kind":"paragraph","text":"Coś nas dzieli, czułem, coś nas dzieli, niepotrzebnie dzieli, albowiem należałoby wyświetlić bardzo ważną rzecz."},{"id":"content0:148","kind":"paragraph","text":"Milczenie nas dzieli, pomyślałem i począłem śpiewać wraz z innymi. Głosy płynęły harmonijną, szeroką falą. Pieśń o nadziei była już teraz samą nadzieją. Akordy spiętrzyły się w ruchome kształty, jak fale morza, a na nich zamigotał żagiel, nie… rycerz płynący na białym płaszczu swoim, witeź opowiadany, a teraz już dopełniony, ożywiony tęsknotą i postawiony na czele tłumów idących po ciemni… Był już, czułem, widziałem go nieledwie, i śnił mi się szum sztandaru, który trzymał w ręku."},{"id":"content0:149","kind":"paragraph","text":"Śpiewaliśmy chwałę jego, pobudkę bohaterowi nuciły serca."},{"id":"content0:150","kind":"paragraph","text":"I ciągle ten jakiś człek, tuż przy mnie, a daleki, obojętny, a złączony z moimi myślami."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Franciszek Mirandola Lux Perpetua","page":1,"pageUrl":"/books/004rPBDE#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:3","label":"1","page":3,"pageUrl":"/books/004rPBDE?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:3","label":"2","page":3,"pageUrl":"/books/004rPBDE?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:3","label":"3","page":3,"pageUrl":"/books/004rPBDE?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:3","label":"4","page":3,"pageUrl":"/books/004rPBDE?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:3","label":"5","page":3,"pageUrl":"/books/004rPBDE?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:3","label":"6","page":3,"pageUrl":"/books/004rPBDE?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:3","label":"7","page":3,"pageUrl":"/books/004rPBDE?page=3#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":638722,"shortId":"1DVw6n2q","title":"Легенда о Смерти","authorLine":"Анатоль Ле Бра, Людмила Евгеньевна Торшина","primaryAuthorId":"cae2299e-d2fa-11e7-97e5-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c7a45789-f9bf-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1DVw6n2q"},{"idCatalog":664705,"shortId":"48eEo2PP","title":"Спустя девяносто лет","authorLine":"Ольга Новожилова, Милован Глишич","primaryAuthorId":"d86eaf8f-4159-11f0-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5ba44477-411e-11f0-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48eEo2PP"},{"idCatalog":88652,"shortId":"1amPuNjO","title":"Легенды, заговоры и суеверия Ирландии","authorLine":"Франческа Сперанца Уайльд, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"74838101-4061-11e3-a5e7-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5aa936d9-6cbb-11e3-b8d0-0025905a0812/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1amPuNjO"},{"idCatalog":625806,"shortId":"3cDUWvwy","title":"Юки-онна, или Записки о ёкаях","authorLine":"draft.Anna, Комильфо, Лафкадио Хирн, Валентина Сергеевна Сергеева","primaryAuthorId":"77698d37-5261-11ef-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/7e07a7ef-d361-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3cDUWvwy"},{"idCatalog":623144,"shortId":"2beCdTG6","title":"Славянская мифология","authorLine":"Николай Иванович Костомаров","primaryAuthorId":"cbd15d04-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/23fce1db-ca1a-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2beCdTG6"},{"idCatalog":766271,"shortId":"0azLvktB","title":"Саламандра","authorLine":"Владимир Фёдорович Одоевский","primaryAuthorId":"7c74d735-121f-102b-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/f6d045f9-f65b-102d-b528-b4a213751508/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0azLvktB"},{"idCatalog":763266,"shortId":"4QVOwn7Y","title":"Tako rzecze Zaratustra","authorLine":"Фридрих Вильгельм Ницше","primaryAuthorId":"73b375c4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6caa4604-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QVOwn7Y"},{"idCatalog":793418,"shortId":"4OKtJtUu","title":"Азальгеш","authorLine":"Павел Владимирович Засодимский","primaryAuthorId":"f8c79134-153c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/fb371528-a79b-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4OKtJtUu"},{"idCatalog":762114,"shortId":"4fy645y0","title":"Liūdna pasaka","authorLine":"Jonas Biliūnas","primaryAuthorId":"19bb3358-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3f7ee97f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4fy645y0"},{"idCatalog":761260,"shortId":"0jvTLvm2","title":"Amy Foster","authorLine":"Джозеф Конрад","primaryAuthorId":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/29ca3759-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0jvTLvm2"},{"idCatalog":761993,"shortId":"11CCacdb","title":"Małpa","authorLine":"Gabriela Zapolska","primaryAuthorId":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/11CCacdb"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":120,"totalPages":10,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}