Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Powieść z czasów Króla Łokietka. Po śmierci siostry rodzice Walusia, w obawie, że jego również stracą, bardzo się o niego troszczą.Dwunastoletni pastuszek bardzo dużo czasu spędza na świeżym powietrzu – wykorzystuje go na samotne wędrówki po lasach i skałach. Pewnego razu odkrywa dziwną grotę, a jego rodzice późnym wieczorem przyjmują tajemniczego gościa. Niedługo później Waluś spotyka rycerza, który obiecuje mu zapłatę za wytropienie zbójcy…Królewska niedola to jedna z powieści historycznych dla dzieci autorstwa Antoniny Domańskiej, tworzącej na początku I połowy XX wieku. Utwór powstał w 1916 roku. Pisarka zasłynęła jako autorka tego typu utworów prozatorskich, w których przystępną fabułę, bliską dziecięcej rzeczywistości, łączyła z faktami historycznymi.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 13Antonina Domańska Królewska niedola
Rozdział pierwszy. U baszty iglarzy
Marcin Wilga, starszy cechu orylów i włóczków1, sprawiał imieniny. Wczesnem popołudniem zaczęli się schodzić kumotrowie i przyjaciele, kumoszki i krewniaczki.
Dworek Marcina położony na przedmieściu Krakowa, zwanym Rybaki, oddzielony był od Wisły małym tylko ogródkiem i składał się z dwóch izb i kuchni. Wchodziło się po czterech schodkach na ganek z dwiema ławkami, potem do sieni; z sieni na prawo była izba mieszkalna Marcinów i Jagny, ich jedynaczki, na lewo świetlica, czyli bawialnia, w dni uroczystości rodzinnych.
Dziś ta świetlica roiła się od gości, a coraz to nowi przybywali. Marcinowa krzątała się z córką w kuchni; krajały białe ciasto na cieńsze kawałki, a żytni chleb na grube kromki; składały na jednej płaskiej misie plastry słoniny i kiełbasy, na drugiej pięknie upieczone i zręcznie rozebrane gęsi, jako przynależy w dzień tak uroczysty. Duże sito aż się rwało pod stosem glonków sera z kminkiem, na drugim piętrzyła się góra miodowych placków.
Gdy już wszystko było pięknie zładzone2, zawołano do pomocy Kasię Jędrusównę, siostrzenicę Marcinowej; i weszły wszystkie trzy do świetlicy z wielką okazałością, dźwigając sutą przekąskę. Dzbany z owsianym piwem warzonym w domu i gąsiory z miodem stały w sieni za drzwiami; wiadomo bowiem każdemu, że napój wszelaki ma rozgrzewać serce i wnętrze człowieka, ale sam winien być wystudzony jak należy. Ciepłym piwem nikogo nie uraczysz.
Rozpoczęło się częstowanie, przymawianie, zapraszanie, jako przystoi w prawdziwie gościnnym domu. Ukazały się półkwarcia z piwem i mniejsze, blaszane kubki z miodem. Pito na zdrowie solenizanta, na podziękowanie gospodyni, na prędkie weselisko Jagienki, na pomyślność całej rodziny, na powodzenie cechu. Zasię Marcin kłaniał się na wsze strony, dziękował i wnosił zdrowie sławetnych panów Starszych, panów Majstrów, a sercem umiłowanych kumotrów. Zaczem odsapnąwszy nieco, pił na zdrowie młodzieży, w ręce najstarszego z czeladzi rzemieślniczej, której ze względu na złotowłosą Jagnę i czarnobrewą Kasię zebrało się sporo.
Gdy już pierwszy smak zaspokojono, a pochwały wybornego jadła i grzeczne słówka nieco przycichły, Marcin pociągnął żonę za rękaw.
– Matka, zaściel ta świeżym obruskiem stół w przeciwku, Jagna niech przystroi kubków i ze dwa gąsiorki; my starsi pójdziemy sobie na pogawędkę do spokojnego kąta, będą mieli młodzi więcej miejsca do zabawy.
Kilku poważnych wiekiem gospodarzy i dwóch czy trzech młodszych przeszło za Marcinem do izby na prawo i tam, choć zupełnie na uboczu, jeszcze się rozejrzeli, czy nie ma gdzie w kącie jakiego wścibskiego wyrostka. Zaczem, sprawdziwszy, że są sami, obsiedli stół dokoła i rozmawiali półgłosem. Zafrasowane mieli miny, chmurne, zgnębione; to jeden, to drugi z majstrów dorzucał jakieś słowo, a każde takie słowo coraz to większym smutkiem oblekało twarze zgromadzonych.
Rej wiódł w kompanii Kasper, kościelny ze Skałki, który dzięki temu, że obsługiwał wielebną osobę księdza proboszcza już od lat szesnastu, mógł się nieraz nasłuchać ważnych i ciekawych rzeczy. Rycerstwo i duchowni panowie schodzili się co dzień prawie na narady u księdza Marka z Poznania. Stary Kasper cieszył się zaufaniem i łaską swego pana, przeto dokładając drewek na komin albo napełniając kielichy gościom, śmiele się przysłuchiwał a pilne dawał baczenie na to, co mówili.
– Skądże tak pewnie gadacie, kumotrze, że całe to nieszczęście ino przez ……..ą zdradę się stało?
– Wiem ja dobrze, co mówię. Nikto nie winien, ino3 krakowskie mieszczany4.
– Zmiłujcie się ludzie… zali5 to możliwe, aby te przybysze6 kąsały rękę pańską? Toć polski chleb jedzą!
– Cichojcie7, Walenty… niech Kasper gada. Wszystko nam wyjaśni i rozpowie. Tedy więc?
– Tedy więc, komu nie wiadomo, trza wiedzieć, że w tej nieszczęsnej dobie kilku się dobija o wielkie księstwo krakowskie. Henryk wrocławski8, co to niby Probusem się zwie, czyli prawym, siłę i moc ma za sobą, a niepoczciwie postępuje. Zasię po stronie księcia sieradzkiego Władysława, młodszego brata nieboszczyka Leszka Czarnego, stoją wszyscy, co matkę Polskę kochają.
– O raju, raju… Jak też to Kasper wszystkiego świadomy!
– Cichojcie, Walenty, dajcie mu gadać.
– Jak nie mam być świadom – odparł Kasper – skoro Bogiem i prawdą nie ma jednej narady beze mnie. Przychodzi pan krakowski9 i ksiądz biskup, wysłańcy z Poznania i Gniezna, i mój wielebny pan, i wojewodowie; a ja se w tej komnacie, co oni; tyle różnicy, że tamci siedzą na ławach, a ja stoję przy kominie. Słucham, co ino uszu starczy, jednego słowa nie uronię; a że człek z łaski Pana Jezusa ma tę kapkę oleju we łbie, to i składa jedno wedle drugiego, aby się kupy trzymało.
– A czemuż na Skałkę przychodzą? Toć słuszniej, by się wszyscy do biskupa trudzili, a nie jego przewielebność do pośledniejszych od siebie.
– A bo uważcie, książę Henryk ma szpiegów i donosicieli pełny Kraków; przez nich by się wiela niepotrzebnie dowiedział. Tedy lepiej się naradzać w spokojnym kącie u Skałecznego proboszcza, niźli u jakich znamienitych panów.
– Święta prawda. Gadajcież dalej, moiściewy!
– Ci, co księcia Władysława10 wbrew Probusowi na tron wzywają, dobrze wiedzą, co to za wielkie serce i mocny duch mieszka w onym11 ciele niepozornym. Ksiądz biskup rzekł kiedyś do panów Rady: „Łoktek12 on się zwie? A niechta; czyny onego mierzyć będziemy wielką miarą.”
– Dajże mu, Jezusie Nazareński, Matuzalowe13 lata, by rządził skołataną ojczyzną!
– Ano, com to chciał rzec… Ledwie się dostał umiłowany pan do Krakowa, ledwie co zasiadł na Wawelu, juści się porwał na niego ów Probus. Posłał z wielkim wojskiem krewniaka swego Henryka Lignickiego; dwa razy go na głowę pobito, dopiero za trzecim razem…
– Boże święty… co się to dzieje na świecie, a my, chudziny, rodzimy się, żyjemy i mrzemy, jako te myszy w norach, niczego nieświadomi.
– Jeden Pan Bóg Wszechmogący raczy wiedzieć – prawił Kasper – żaliby14 wróg zdobył nasze miasto, gdyby nie krakowskie mieszczany15. U jednej bramy miały psubraty swoich ludzi, to i wpuścili nocą ……….. żołdactwo tą bramą. A książę Łoktek właśnie naówczas obchodził straże i cudem ino niewypowiedzianym, omal już w ręku wroga będąc, zniknął w okamgnieniu, jakby się w ziemię zapadł. Tedy jakoż mam rzec? Niecną zdradą stało się nieszczęście i amen.
Słuchacze załamali ręce, niejeden miał łzy w oczach; któryś z młodszych zawołał:
– Żeby mi kto powiedział, jakim prawem te bezecniki wdarły się do naszego miasta i rozwielmożniły się tak srodze z krzywdą ludzką?
– A o Tatarach słyszeliście, Tomaszu, hę?
– Juści, o Tatarach dziaduś mi opowiadali. Trzy roki mi było, gdy spadli na Polskę. Matkę chciał porwać taki jeden pies pogański; broniła się nieboga zębami i pazurami, tedy ją ciął jakimsi jataganem, czy inszą siekierą, i od jednego razu zamordował. Łaska Boska, że ani mnie, ani dziadka w jasyr nie pognali.
– Oj Tomaszu, Tomaszu… powały sięgacie głową, a… ot, nie dopowiem, bobyście się snadnie pogniewali.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg","pageTitle":"Królewska niedola (Domańska Antonina) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Królewska niedola». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Królewska niedola». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Domańska Antonina","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 20 века","item":"https://bookra.app/genre/5304"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Królewska niedola","item":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg","url":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg","name":"«Królewska niedola». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Królewska niedola». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d3ea29-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg#work","name":"Królewska niedola","url":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg","description":"Powieść z czasów Króla Łokietka. Po śmierci siostry rodzice Walusia, w obawie, że jego również stracą, bardzo się o niego troszczą.Dwunastoletni pastuszek bardzo dużo czasu spędza na świeżym powietrzu – wykorzystuje go na samotne wędrówki po lasach i skałach. Pewnego razu odkrywa dziwną grotę, a jego rodzice późnym wieczorem przyjmują tajemniczego gościa. Niedługo później Waluś spotyka rycerza, który obiecuje mu zapłatę za wytropienie zbójcy…Królewska niedola to jedna z powieści historycznych dla dzieci autorstwa Antoniny Domańskiej, tworzącej na początku I połowy XX wieku. Utwór powstał w 1916 roku. Pisarka zasłynęła jako autorka tego typu utworów prozatorskich, w których przystępną fabułę, bliską dziecięcej rzeczywistości, łączyła z faktami historycznymi.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d3ea29-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 20 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/doma-ska-antonina/krolewska-niedola-23530130/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Domańska Antonina","url":"https://bookra.app/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg#edition","url":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/doma-ska-antonina/krolewska-niedola-23530130/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Królewska niedola»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762218,"shortId":"05aAw9Vg","title":"Królewska niedola","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d3ea29-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Powieść z czasów Króla Łokietka. Po śmierci siostry rodzice Walusia, w obawie, że jego również stracą, bardzo się o niego troszczą.Dwunastoletni pastuszek bardzo dużo czasu spędza na świeżym powietrzu – wykorzystuje go na samotne wędrówki po lasach i skałach. Pewnego razu odkrywa dziwną grotę, a jego rodzice późnym wieczorem przyjmują tajemniczego gościa. Niedługo później Waluś spotyka rycerza, który obiecuje mu zapłatę za wytropienie zbójcy…Królewska niedola to jedna z powieści historycznych dla dzieci autorstwa Antoniny Domańskiej, tworzącej na początku I połowy XX wieku. Utwór powstał w 1916 roku. Pisarka zasłynęła jako autorka tego typu utworów prozatorskich, w których przystępną fabułę, bliską dziecięcej rzeczywistości, łączyła z faktami historycznymi.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Domańska Antonina","authors":[{"id":"1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Domańska Antonina","protectedUrl":"/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762218","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762218","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762218","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762218","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762218","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762218"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762218","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762218","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762218","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762218"},"guestReaderUrl":"/books/05aAw9Vg#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":13,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 13","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Antonina Domańska Królewska niedola"},{"id":"content0:1","kind":"heading","text":"Rozdział pierwszy. U baszty iglarzy"},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"Marcin Wilga, starszy cechu orylów i włóczków1, sprawiał imieniny. Wczesnem popołudniem zaczęli się schodzić kumotrowie i przyjaciele, kumoszki i krewniaczki."},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"Dworek Marcina położony na przedmieściu Krakowa, zwanym Rybaki, oddzielony był od Wisły małym tylko ogródkiem i składał się z dwóch izb i kuchni. Wchodziło się po czterech schodkach na ganek z dwiema ławkami, potem do sieni; z sieni na prawo była izba mieszkalna Marcinów i Jagny, ich jedynaczki, na lewo świetlica, czyli bawialnia, w dni uroczystości rodzinnych."},{"id":"content0:4","kind":"paragraph","text":"Dziś ta świetlica roiła się od gości, a coraz to nowi przybywali. Marcinowa krzątała się z córką w kuchni; krajały białe ciasto na cieńsze kawałki, a żytni chleb na grube kromki; składały na jednej płaskiej misie plastry słoniny i kiełbasy, na drugiej pięknie upieczone i zręcznie rozebrane gęsi, jako przynależy w dzień tak uroczysty. Duże sito aż się rwało pod stosem glonków sera z kminkiem, na drugim piętrzyła się góra miodowych placków."},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"Gdy już wszystko było pięknie zładzone2, zawołano do pomocy Kasię Jędrusównę, siostrzenicę Marcinowej; i weszły wszystkie trzy do świetlicy z wielką okazałością, dźwigając sutą przekąskę. Dzbany z owsianym piwem warzonym w domu i gąsiory z miodem stały w sieni za drzwiami; wiadomo bowiem każdemu, że napój wszelaki ma rozgrzewać serce i wnętrze człowieka, ale sam winien być wystudzony jak należy. Ciepłym piwem nikogo nie uraczysz."},{"id":"content0:6","kind":"paragraph","text":"Rozpoczęło się częstowanie, przymawianie, zapraszanie, jako przystoi w prawdziwie gościnnym domu. Ukazały się półkwarcia z piwem i mniejsze, blaszane kubki z miodem. Pito na zdrowie solenizanta, na podziękowanie gospodyni, na prędkie weselisko Jagienki, na pomyślność całej rodziny, na powodzenie cechu. Zasię Marcin kłaniał się na wsze strony, dziękował i wnosił zdrowie sławetnych panów Starszych, panów Majstrów, a sercem umiłowanych kumotrów. Zaczem odsapnąwszy nieco, pił na zdrowie młodzieży, w ręce najstarszego z czeladzi rzemieślniczej, której ze względu na złotowłosą Jagnę i czarnobrewą Kasię zebrało się sporo."},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"Gdy już pierwszy smak zaspokojono, a pochwały wybornego jadła i grzeczne słówka nieco przycichły, Marcin pociągnął żonę za rękaw."},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"– Matka, zaściel ta świeżym obruskiem stół w przeciwku, Jagna niech przystroi kubków i ze dwa gąsiorki; my starsi pójdziemy sobie na pogawędkę do spokojnego kąta, będą mieli młodzi więcej miejsca do zabawy."},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"Kilku poważnych wiekiem gospodarzy i dwóch czy trzech młodszych przeszło za Marcinem do izby na prawo i tam, choć zupełnie na uboczu, jeszcze się rozejrzeli, czy nie ma gdzie w kącie jakiego wścibskiego wyrostka. Zaczem, sprawdziwszy, że są sami, obsiedli stół dokoła i rozmawiali półgłosem. Zafrasowane mieli miny, chmurne, zgnębione; to jeden, to drugi z majstrów dorzucał jakieś słowo, a każde takie słowo coraz to większym smutkiem oblekało twarze zgromadzonych."},{"id":"content0:10","kind":"paragraph","text":"Rej wiódł w kompanii Kasper, kościelny ze Skałki, który dzięki temu, że obsługiwał wielebną osobę księdza proboszcza już od lat szesnastu, mógł się nieraz nasłuchać ważnych i ciekawych rzeczy. Rycerstwo i duchowni panowie schodzili się co dzień prawie na narady u księdza Marka z Poznania. Stary Kasper cieszył się zaufaniem i łaską swego pana, przeto dokładając drewek na komin albo napełniając kielichy gościom, śmiele się przysłuchiwał a pilne dawał baczenie na to, co mówili."},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"– Skądże tak pewnie gadacie, kumotrze, że całe to nieszczęście ino przez ……..ą zdradę się stało?"},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"– Wiem ja dobrze, co mówię. Nikto nie winien, ino3 krakowskie mieszczany4."},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"– Zmiłujcie się ludzie… zali5 to możliwe, aby te przybysze6 kąsały rękę pańską? Toć polski chleb jedzą!"},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"– Cichojcie7, Walenty… niech Kasper gada. Wszystko nam wyjaśni i rozpowie. Tedy więc?"},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"– Tedy więc, komu nie wiadomo, trza wiedzieć, że w tej nieszczęsnej dobie kilku się dobija o wielkie księstwo krakowskie. Henryk wrocławski8, co to niby Probusem się zwie, czyli prawym, siłę i moc ma za sobą, a niepoczciwie postępuje. Zasię po stronie księcia sieradzkiego Władysława, młodszego brata nieboszczyka Leszka Czarnego, stoją wszyscy, co matkę Polskę kochają."},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"– O raju, raju… Jak też to Kasper wszystkiego świadomy!"},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"– Cichojcie, Walenty, dajcie mu gadać."},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"– Jak nie mam być świadom – odparł Kasper – skoro Bogiem i prawdą nie ma jednej narady beze mnie. Przychodzi pan krakowski9 i ksiądz biskup, wysłańcy z Poznania i Gniezna, i mój wielebny pan, i wojewodowie; a ja se w tej komnacie, co oni; tyle różnicy, że tamci siedzą na ławach, a ja stoję przy kominie. Słucham, co ino uszu starczy, jednego słowa nie uronię; a że człek z łaski Pana Jezusa ma tę kapkę oleju we łbie, to i składa jedno wedle drugiego, aby się kupy trzymało."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"– A czemuż na Skałkę przychodzą? Toć słuszniej, by się wszyscy do biskupa trudzili, a nie jego przewielebność do pośledniejszych od siebie."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"– A bo uważcie, książę Henryk ma szpiegów i donosicieli pełny Kraków; przez nich by się wiela niepotrzebnie dowiedział. Tedy lepiej się naradzać w spokojnym kącie u Skałecznego proboszcza, niźli u jakich znamienitych panów."},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"– Święta prawda. Gadajcież dalej, moiściewy!"},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"– Ci, co księcia Władysława10 wbrew Probusowi na tron wzywają, dobrze wiedzą, co to za wielkie serce i mocny duch mieszka w onym11 ciele niepozornym. Ksiądz biskup rzekł kiedyś do panów Rady: „Łoktek12 on się zwie? A niechta; czyny onego mierzyć będziemy wielką miarą.”"},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"– Dajże mu, Jezusie Nazareński, Matuzalowe13 lata, by rządził skołataną ojczyzną!"},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"– Ano, com to chciał rzec… Ledwie się dostał umiłowany pan do Krakowa, ledwie co zasiadł na Wawelu, juści się porwał na niego ów Probus. Posłał z wielkim wojskiem krewniaka swego Henryka Lignickiego; dwa razy go na głowę pobito, dopiero za trzecim razem…"},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"– Boże święty… co się to dzieje na świecie, a my, chudziny, rodzimy się, żyjemy i mrzemy, jako te myszy w norach, niczego nieświadomi."},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"– Cichojcież, Walenty…"},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"– Jeden Pan Bóg Wszechmogący raczy wiedzieć – prawił Kasper – żaliby14 wróg zdobył nasze miasto, gdyby nie krakowskie mieszczany15. U jednej bramy miały psubraty swoich ludzi, to i wpuścili nocą ……….. żołdactwo tą bramą. A książę Łoktek właśnie naówczas obchodził straże i cudem ino niewypowiedzianym, omal już w ręku wroga będąc, zniknął w okamgnieniu, jakby się w ziemię zapadł. Tedy jakoż mam rzec? Niecną zdradą stało się nieszczęście i amen."},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"Słuchacze załamali ręce, niejeden miał łzy w oczach; któryś z młodszych zawołał:"},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"– Żeby mi kto powiedział, jakim prawem te bezecniki wdarły się do naszego miasta i rozwielmożniły się tak srodze z krzywdą ludzką?"},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"– A o Tatarach słyszeliście, Tomaszu, hę?"},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"– Juści, o Tatarach dziaduś mi opowiadali. Trzy roki mi było, gdy spadli na Polskę. Matkę chciał porwać taki jeden pies pogański; broniła się nieboga zębami i pazurami, tedy ją ciął jakimsi jataganem, czy inszą siekierą, i od jednego razu zamordował. Łaska Boska, że ani mnie, ani dziadka w jasyr nie pognali."},{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"– Oj Tomaszu, Tomaszu… powały sięgacie głową, a… ot, nie dopowiem, bobyście się snadnie pogniewali."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Antonina Domańska Królewska niedola","page":1,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Rozdział pierwszy. U baszty iglarzy","page":1,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg#reader-content"},{"id":"content1:0:4","label":"Rozdział drugi. Upłynęło lat piętnaście","page":4,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=4#reader-content"},{"id":"content2:0:8","label":"Rozdział trzeci. Biedny Waluś","page":8,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=8#reader-content"},{"id":"content3:0:10","label":"Rozdział czwarty. W ojcowskich pieczarach","page":10,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=10#reader-content"},{"id":"content3:78:11","label":"—–","page":11,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=11#reader-content"},{"id":"content3:94:12","label":"—–","page":12,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=12#reader-content"},{"id":"content3:131:13","label":"—–","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:13","label":"1","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:13","label":"2","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:13","label":"3","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:13","label":"4","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:13","label":"5","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:13","label":"6","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:13","label":"7","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:13","label":"8","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:13","label":"9","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:13","label":"10","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:13","label":"11","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:13","label":"12","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:13","label":"13","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:13","label":"14","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:13","label":"15","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:13","label":"16","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:13","label":"17","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:13","label":"18","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:13","label":"19","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:13","label":"20","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:13","label":"21","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:13","label":"22","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:13","label":"23","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:13","label":"24","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:13","label":"25","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:13","label":"26","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:13","label":"27","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:13","label":"28","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:13","label":"29","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:13","label":"30","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:13","label":"31","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:13","label":"32","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:13","label":"33","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:13","label":"34","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:13","label":"35","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:13","label":"36","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":762141,"shortId":"3DOSbK2h","title":"Jak skończyć z piekłem kobiet?","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/405b818d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3DOSbK2h"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":762217,"shortId":"33hvxONz","title":"Historia żółtej ciżemki","authorLine":"Domańska Antonina","primaryAuthorId":"1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d0ec7d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/33hvxONz"},{"idCatalog":762840,"shortId":"3BeMwBfG","title":"Bankructwo małego Dżeka","authorLine":"Януш Корчак","primaryAuthorId":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd0b96a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3BeMwBfG"},{"idCatalog":763465,"shortId":"4TldnCvX","title":"Ojczyzna","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/78fbe93d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TldnCvX"},{"idCatalog":763466,"shortId":"1MZoGzQ0","title":"Ostatnia ucieczka ojca","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7901cb08-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1MZoGzQ0"},{"idCatalog":763475,"shortId":"401OxYvx","title":"Traktat o Manekinach albo wtóra księga rodzaju","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/791cb823-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/401OxYvx"},{"idCatalog":763477,"shortId":"0YCFWc5j","title":"Traktat o Manekinach. Dokończenie","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/79282988-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0YCFWc5j"},{"idCatalog":763613,"shortId":"1zI670O7","title":"Nienasycenie. Część druga, Obłęd","authorLine":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","primaryAuthorId":"214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e24d88b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1zI670O7"},{"idCatalog":764854,"shortId":"1mrzNpgm","title":"Podlasiak","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm"},{"idCatalog":761277,"shortId":"37s5XOLH","title":"Demon ruchu","authorLine":"Stefan Grabinski","primaryAuthorId":"8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a0556b0-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/37s5XOLH"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":81,"totalPages":7,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}