Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Znasz-li ten kraj to zbiór felietonów autorstwa Tadeusza Boya-Żeleńskiego, dotyczących Krakowa schyłku XIX i początków XX wieku.Boy-Żeleński na kartach swoich felietonów odtwarza mit krakowskiej bohemy artystycznej, skupionej wokół osoby Stanisława Przybyszewskiego, a także uwiecznia niepowtarzalną atmosferę miasta. W lekkich, humorystycznych felietonach przywołuje wiele anegdot, przede wszystkim związanych z Przybyszewskim i jego cyganerską świtą. Ten obraz stworzony z właściwą Boyowi-Żeleńskiemu finezją, jest ważny nie tylko ze względu na wartość przywołanych wspomnień, lecz także zapis tworzenia się mitu krakowskiego środowiska artystycznego tamtych czasów.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 5 из 40Pański Kraków
Monografia, której napisania wart byłby dawny Kraków, nie byłaby pełna, gdyby nie starała się wniknąć w warunki, które sprawiały, że miasto to, późno w wiek XIX, stanowiło jedyne w swoim rodzaju w Europie osiedle arystokratyczne. Wiele przyczyn złożyło się na to: i feudalne tendencje Austrii, i ziemiański charakter kraju, i brak naturalnej przeciwwagi w małym miasteczku pozbawionym handlu i przemysłu, i wreszcie, w nie najmniejszej mierze, wpływ paru indywidualności. Wszystko to dało w Krakowie, na kilka dziesiątków lat, jednej kaście władzę tak pełną, jaka może nigdy i nigdzie nie była jej udziałem.
Że w jej ręku była władza polityczna, to wynikało z ustroju, z ordynacji wyborczej, z sojuszu z rządem, z klerem, z przewagi ekonomicznej, z ciemnoty i nędzy mas. Spokrewniona i spowinowacona między sobą na wszystkie sposoby, zespolona mnóstwem rozmaitych węzłów, klasa ta tworzyła przy tym rodzaj naturalnej masonerii. Miała rękę wszędzie, umiała wyzyskać wszystkie interesy, wszystkie słabostki, bodaj za pomocą bardzo zamkniętego klubu, gdzie jednak, jako partnerzy przy wincie, dobrze widziani byli i głównodowodzący generał, i prezes sądu, i naczelnicy wszelkich instytucji. Wszystko ta klasa mogła zrobić dla „swoich ludzi”, wszędzie mogła dosięgnąć niemiłych sobie. Mogła, parafrazując Ludwika XIV, powiedzieć: „Kraj – to ja”.
Jaki był bilans socjalny tej hegemonii? Nie chcę się w to zapuszczać. Boję się zaciemnić koloryt tej gawędy. Zwłaszcza niebezpiecznie jest spojrzeć na to oczyma z zewnątrz. Ot, czytać takie Wspomnienia krakowskiego studenta Wacława Nałkowskiego. Brrr! Więc taki był ten Kraków mego dzieciństwa? Albo urywek z listu Stefana Żeromskiego do narzeczonej:
„Gdybyś tu była i gdybyś widziała tę nagą głupotę, tę bezczelną podłość, to nadużycie słowa, tę pompę idiotów – śmiałabyś się do rozpuku, jak ja. Galicja – Kraków, to niewyczerpane źródło humoru, to po prostu sam humor, potrzebujący opisu. Dokoła nędza, głód, ciemnota – i ci… w swoich kontuszach i… kitach”.
To są wrażenia Żeromskiego z… pogrzebu Pawła Popiela.
Ale nie będziemy tu wznawiali przebrzmiałych, na szczęście, procesów. Przypomina mi się taka historia. W czasie wojny, na gruncie N. K. N. spotkali się w Wiedniu Władysław Michałowski, osławiony niegdyś starosta galicyjski, osobiście jeden z najdowcipniejszych i najmilszych ludzi, jeden z owych uroczych artystów bez teki i – Ignacy Daszyński. Byli to, z czasów urzędowania Michałowskiego, zacięci wrogowie polityczni, ale nie zetknęli się osobiście. Otóż ci dwaj ludzie przypadli sobie do serca. Kiedy raz (scena godna Flersa15!) wspominali przy kieliszku wina dawne boje, ex-satrapa rządowy, grożąc żartobliwie paluszkiem trybunowi ludu, powiadał: „Ale pan, panie pośle, używał sobie na mnie; nazywał mnie pan idiotą, łotrem, złodziejem grosza publicznego, mordercą…” – „Nic to panu hrabiemu nie zaszkodziło”, śmiał się dobrodusznie Daszyński, ściskając go wpół. I tak już jest: idee są nieprzejednane, ale ludzie zawsze się mogą porozumieć, bodaj późno, jak Gerwazy z Protazym… Niechże mi wolno będzie spojrzeć na ten dawny Kraków tylko okiem artysty.
Arystokracja krakowska – trzeba to jej przyznać – miała niepospolity zmysł życia. Poza swymi przewagami rzeczowymi, uczyniła to, czego – jak mu zarzuca Balzac w jednej ze swych powieści – nie umiało uczynić paryskie faubourg Saint-Germain za Restauracji; wzięła w pacht wszystkie centra kulturalne. Było to dziełem zwłaszcza dwóch ludzi: Stanisława Tarnowskiego i Stanisława Koźmiana.
Czynność, jaką rozwijał Tarnowski, była czymś zadziwiającym. Był profesorem literatury polskiej, wielokrotnym rektorem, prezesem Akademii, pisał mnóstwo książek, wydawał własnym kosztem miesięcznik, który w znacznej części zapełniał, był radcą miejskim i posłem na sejm, sypał artykuły polityczne, przemawiał, celebrował wszędzie, gdzie było potrzeba jego udziału… Kiedy, na jego własnym jubileuszu, sławiono na wszystkie tony te zasługi, kadząc mu ponad wszelką miarę, sam czuł potrzebę usprawiedliwienia się, że mógł aż tyle zrobić: zasłaniał się darami, którymi go wyposażyła Opatrzność, dając mu, między innymi: „…pamięć wyśmienitą – zdrowie rzadko dobre – majątek znaczny, nie nadto wielki, aby się stał ciężarem”… Tak swą fortunkę określił Tarnowski, żonaty z Branicką, jeden z bogatszych ludzi w Polsce.
Dała mu Opatrzność jeszcze inne różne rzeczy, predestynujące go do roli krakowskiej Cecile Sorel16: pyszną głowę na zbyt małym ciele, które podwyższał aktorskim gestem; głos giętki i świetnie modulowany, mimo że wciąż na krawędzi maniery proszącej się o parodię i wielokrotnie też parodiowanej. Całość można by określić: mizdrzący się hetman.
Tarnowski17 był ekscelencją, tajnym radcą; z okazji jego jubileuszu ówczesny namiestnik Galicji Andrzej Potocki zabiegał się dla niego o Złote Runo, najwyższe odznaczenie, które posiadacza czyniło „kuzynem cesarza”. Ale, mimo wszystko, hetman-profesor nie otrzymał tego odznaczenia: Franciszek Józef, który był przysłowiowym analfabetą, nie mógł się pogodzić z tym, aby ten rodzinny jego order miał zawisnąć na piersi bądź co bądź profesorskiej… Chcąc osłodzić odmowę, przesłał jedynie, w dniu jubileuszu, pismo odręczne, zredagowane w nader pochlebnych słowach. Tarnowski odczuł rekuzę18 i okazał to na swój pański sposób. Dziękując wszystkim, którzy przyczynili się do uświetnienia jego jubileuszu, wspomniał z dworną wdzięcznością o tym piśmie, dodając: „Nie będzie to pierwsze pismo cesarskie w archiwach mojej rodziny; znajdzie się tam obok pisma Karola Piątego”…
Nie wiem, czy Franciszek Józef uczuł tę szpileczkę…
Innego typu, ale nie mniejszej żywotności był Stanisław Koźmian, ten znów w stylu francusko-osiemnastowiecznym: gorszący amant, a potem morganatyczny małżonek znakomitej aktorki. Jak ten potrafił być równocześnie niepospolitym dyrektorem teatru, redaktorem „Czasu”, posłem, duszą polityki galicyjsko-wiedeńskiej, pisarzem, publicystą i karciarzem w dodatku?
Kiedy go poznałem, miał lat przeszło osiemdziesiąt, był siwy jak gołąbek. Mieszało mu się już w głowie po trosze, czasy i ludzie, żywi i umarli, ale lubił mnie zagadywać półgłosem o teatr, w którym od wielu lat noga jego nie postała, podobno wskutek zakazu spowiednika, gdy, po śmierci Hoffmanowej, odprawił pokutę i wyrzekł się dawnych błędów. Spowiednik nakazał mu prócz tego przełożyć z hiszpańskiego wielotomowy żywot jakiegoś świętego. Koźmian wtedy mieszkał w Wiedniu u swego naturalnego syna, żonatego z córką wiedeńskiego Volkssängera; ta wspólne gospodarstwo dwu teściów i pokuta Koźmiana na tym tle, to miało być coś niesłychanie zabawnego.
W ogóle o żywotności tej kasty i jej tradycjonalizmie świadczy, że miewali oni bastardów, w których liczbie fama wymieniała szereg niepospolitych nazwisk, jak Modrzejewska, Klaczko „i tym podobni”.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/07fgEmA1","pageTitle":"Znasz-li ten kraj (Tadeusz Boy-Żeleński) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Znasz-li ten kraj». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Znasz-li ten kraj». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Tadeusz Boy-Żeleński","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/07fgEmA1#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 20 века","item":"https://bookra.app/genre/5304"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Znasz-li ten kraj","item":"https://bookra.app/books/07fgEmA1"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/07fgEmA1","url":"https://bookra.app/books/07fgEmA1","name":"«Znasz-li ten kraj». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Znasz-li ten kraj». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/07fgEmA1#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/07fgEmA1#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/41b04e27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/07fgEmA1#work","name":"Znasz-li ten kraj","url":"https://bookra.app/books/07fgEmA1","description":"Znasz-li ten kraj to zbiór felietonów autorstwa Tadeusza Boya-Żeleńskiego, dotyczących Krakowa schyłku XIX i początków XX wieku.Boy-Żeleński na kartach swoich felietonów odtwarza mit krakowskiej bohemy artystycznej, skupionej wokół osoby Stanisława Przybyszewskiego, a także uwiecznia niepowtarzalną atmosferę miasta. W lekkich, humorystycznych felietonach przywołuje wiele anegdot, przede wszystkim związanych z Przybyszewskim i jego cyganerską świtą. Ten obraz stworzony z właściwą Boyowi-Żeleńskiemu finezją, jest ważny nie tylko ze względu na wartość przywołanych wspomnień, lecz także zapis tworzenia się mitu krakowskiego środowiska artystycznego tamtych czasów.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/41b04e27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 20 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"эссе","sameAs":["https://litres.ru/book/tadeusz-boy-zelenski/znasz-li-ten-kraj-23528370/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Tadeusz Boy-Żeleński","url":"https://bookra.app/author/215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"эссе"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/07fgEmA1#edition","url":"https://bookra.app/books/07fgEmA1","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/tadeusz-boy-zelenski/znasz-li-ten-kraj-23528370/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Znasz-li ten kraj»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/07fgEmA1","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762163,"shortId":"07fgEmA1","title":"Znasz-li ten kraj","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/41b04e27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Znasz-li ten kraj to zbiór felietonów autorstwa Tadeusza Boya-Żeleńskiego, dotyczących Krakowa schyłku XIX i początków XX wieku.Boy-Żeleński na kartach swoich felietonów odtwarza mit krakowskiej bohemy artystycznej, skupionej wokół osoby Stanisława Przybyszewskiego, a także uwiecznia niepowtarzalną atmosferę miasta. W lekkich, humorystycznych felietonach przywołuje wiele anegdot, przede wszystkim związanych z Przybyszewskim i jego cyganerską świtą. Ten obraz stworzony z właściwą Boyowi-Żeleńskiemu finezją, jest ważny nie tylko ze względu na wartość przywołanych wspomnień, lecz także zapis tworzenia się mitu krakowskiego środowiska artystycznego tamtych czasów.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","authors":[{"id":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Tadeusz Boy-Żeleński","protectedUrl":"/author/215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["эссе"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762163","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762163","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762163","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762163","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762163","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762163"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762163","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762163","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762163","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762163"},"guestReaderUrl":"/books/07fgEmA1?page=5#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":5,"totalPages":40,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/07fgEmA1?page=4#reader-content","nextPageUrl":"/books/07fgEmA1?page=6#reader-content","progressLabel":"Страница 5 из 40","sections":[{"id":"content2:0","kind":"heading","text":"Pański Kraków"},{"id":"content2:1","kind":"paragraph","text":"Monografia, której napisania wart byłby dawny Kraków, nie byłaby pełna, gdyby nie starała się wniknąć w warunki, które sprawiały, że miasto to, późno w wiek XIX, stanowiło jedyne w swoim rodzaju w Europie osiedle arystokratyczne. Wiele przyczyn złożyło się na to: i feudalne tendencje Austrii, i ziemiański charakter kraju, i brak naturalnej przeciwwagi w małym miasteczku pozbawionym handlu i przemysłu, i wreszcie, w nie najmniejszej mierze, wpływ paru indywidualności. Wszystko to dało w Krakowie, na kilka dziesiątków lat, jednej kaście władzę tak pełną, jaka może nigdy i nigdzie nie była jej udziałem."},{"id":"content2:2","kind":"paragraph","text":"Że w jej ręku była władza polityczna, to wynikało z ustroju, z ordynacji wyborczej, z sojuszu z rządem, z klerem, z przewagi ekonomicznej, z ciemnoty i nędzy mas. Spokrewniona i spowinowacona między sobą na wszystkie sposoby, zespolona mnóstwem rozmaitych węzłów, klasa ta tworzyła przy tym rodzaj naturalnej masonerii. Miała rękę wszędzie, umiała wyzyskać wszystkie interesy, wszystkie słabostki, bodaj za pomocą bardzo zamkniętego klubu, gdzie jednak, jako partnerzy przy wincie, dobrze widziani byli i głównodowodzący generał, i prezes sądu, i naczelnicy wszelkich instytucji. Wszystko ta klasa mogła zrobić dla „swoich ludzi”, wszędzie mogła dosięgnąć niemiłych sobie. Mogła, parafrazując Ludwika XIV, powiedzieć: „Kraj – to ja”."},{"id":"content2:3","kind":"paragraph","text":"Jaki był bilans socjalny tej hegemonii? Nie chcę się w to zapuszczać. Boję się zaciemnić koloryt tej gawędy. Zwłaszcza niebezpiecznie jest spojrzeć na to oczyma z zewnątrz. Ot, czytać takie Wspomnienia krakowskiego studenta Wacława Nałkowskiego. Brrr! Więc taki był ten Kraków mego dzieciństwa? Albo urywek z listu Stefana Żeromskiego do narzeczonej:"},{"id":"content2:4","kind":"paragraph","text":"„Gdybyś tu była i gdybyś widziała tę nagą głupotę, tę bezczelną podłość, to nadużycie słowa, tę pompę idiotów – śmiałabyś się do rozpuku, jak ja. Galicja – Kraków, to niewyczerpane źródło humoru, to po prostu sam humor, potrzebujący opisu. Dokoła nędza, głód, ciemnota – i ci… w swoich kontuszach i… kitach”."},{"id":"content2:5","kind":"paragraph","text":"To są wrażenia Żeromskiego z… pogrzebu Pawła Popiela."},{"id":"content2:6","kind":"paragraph","text":"Ale nie będziemy tu wznawiali przebrzmiałych, na szczęście, procesów. Przypomina mi się taka historia. W czasie wojny, na gruncie N. K. N. spotkali się w Wiedniu Władysław Michałowski, osławiony niegdyś starosta galicyjski, osobiście jeden z najdowcipniejszych i najmilszych ludzi, jeden z owych uroczych artystów bez teki i – Ignacy Daszyński. Byli to, z czasów urzędowania Michałowskiego, zacięci wrogowie polityczni, ale nie zetknęli się osobiście. Otóż ci dwaj ludzie przypadli sobie do serca. Kiedy raz (scena godna Flersa15!) wspominali przy kieliszku wina dawne boje, ex-satrapa rządowy, grożąc żartobliwie paluszkiem trybunowi ludu, powiadał: „Ale pan, panie pośle, używał sobie na mnie; nazywał mnie pan idiotą, łotrem, złodziejem grosza publicznego, mordercą…” – „Nic to panu hrabiemu nie zaszkodziło”, śmiał się dobrodusznie Daszyński, ściskając go wpół. I tak już jest: idee są nieprzejednane, ale ludzie zawsze się mogą porozumieć, bodaj późno, jak Gerwazy z Protazym… Niechże mi wolno będzie spojrzeć na ten dawny Kraków tylko okiem artysty."},{"id":"content2:7","kind":"paragraph","text":"Arystokracja krakowska – trzeba to jej przyznać – miała niepospolity zmysł życia. Poza swymi przewagami rzeczowymi, uczyniła to, czego – jak mu zarzuca Balzac w jednej ze swych powieści – nie umiało uczynić paryskie faubourg Saint-Germain za Restauracji; wzięła w pacht wszystkie centra kulturalne. Było to dziełem zwłaszcza dwóch ludzi: Stanisława Tarnowskiego i Stanisława Koźmiana."},{"id":"content2:8","kind":"paragraph","text":"Czynność, jaką rozwijał Tarnowski, była czymś zadziwiającym. Był profesorem literatury polskiej, wielokrotnym rektorem, prezesem Akademii, pisał mnóstwo książek, wydawał własnym kosztem miesięcznik, który w znacznej części zapełniał, był radcą miejskim i posłem na sejm, sypał artykuły polityczne, przemawiał, celebrował wszędzie, gdzie było potrzeba jego udziału… Kiedy, na jego własnym jubileuszu, sławiono na wszystkie tony te zasługi, kadząc mu ponad wszelką miarę, sam czuł potrzebę usprawiedliwienia się, że mógł aż tyle zrobić: zasłaniał się darami, którymi go wyposażyła Opatrzność, dając mu, między innymi: „…pamięć wyśmienitą – zdrowie rzadko dobre – majątek znaczny, nie nadto wielki, aby się stał ciężarem”… Tak swą fortunkę określił Tarnowski, żonaty z Branicką, jeden z bogatszych ludzi w Polsce."},{"id":"content2:9","kind":"paragraph","text":"Dała mu Opatrzność jeszcze inne różne rzeczy, predestynujące go do roli krakowskiej Cecile Sorel16: pyszną głowę na zbyt małym ciele, które podwyższał aktorskim gestem; głos giętki i świetnie modulowany, mimo że wciąż na krawędzi maniery proszącej się o parodię i wielokrotnie też parodiowanej. Całość można by określić: mizdrzący się hetman."},{"id":"content2:10","kind":"paragraph","text":"Tarnowski17 był ekscelencją, tajnym radcą; z okazji jego jubileuszu ówczesny namiestnik Galicji Andrzej Potocki zabiegał się dla niego o Złote Runo, najwyższe odznaczenie, które posiadacza czyniło „kuzynem cesarza”. Ale, mimo wszystko, hetman-profesor nie otrzymał tego odznaczenia: Franciszek Józef, który był przysłowiowym analfabetą, nie mógł się pogodzić z tym, aby ten rodzinny jego order miał zawisnąć na piersi bądź co bądź profesorskiej… Chcąc osłodzić odmowę, przesłał jedynie, w dniu jubileuszu, pismo odręczne, zredagowane w nader pochlebnych słowach. Tarnowski odczuł rekuzę18 i okazał to na swój pański sposób. Dziękując wszystkim, którzy przyczynili się do uświetnienia jego jubileuszu, wspomniał z dworną wdzięcznością o tym piśmie, dodając: „Nie będzie to pierwsze pismo cesarskie w archiwach mojej rodziny; znajdzie się tam obok pisma Karola Piątego”…"},{"id":"content2:11","kind":"paragraph","text":"Nie wiem, czy Franciszek Józef uczuł tę szpileczkę…"},{"id":"content2:12","kind":"paragraph","text":"Innego typu, ale nie mniejszej żywotności był Stanisław Koźmian, ten znów w stylu francusko-osiemnastowiecznym: gorszący amant, a potem morganatyczny małżonek znakomitej aktorki. Jak ten potrafił być równocześnie niepospolitym dyrektorem teatru, redaktorem „Czasu”, posłem, duszą polityki galicyjsko-wiedeńskiej, pisarzem, publicystą i karciarzem w dodatku?"},{"id":"content2:13","kind":"paragraph","text":"Kiedy go poznałem, miał lat przeszło osiemdziesiąt, był siwy jak gołąbek. Mieszało mu się już w głowie po trosze, czasy i ludzie, żywi i umarli, ale lubił mnie zagadywać półgłosem o teatr, w którym od wielu lat noga jego nie postała, podobno wskutek zakazu spowiednika, gdy, po śmierci Hoffmanowej, odprawił pokutę i wyrzekł się dawnych błędów. Spowiednik nakazał mu prócz tego przełożyć z hiszpańskiego wielotomowy żywot jakiegoś świętego. Koźmian wtedy mieszkał w Wiedniu u swego naturalnego syna, żonatego z córką wiedeńskiego Volkssängera; ta wspólne gospodarstwo dwu teściów i pokuta Koźmiana na tym tle, to miało być coś niesłychanie zabawnego."},{"id":"content2:14","kind":"paragraph","text":"W ogóle o żywotności tej kasty i jej tradycjonalizmie świadczy, że miewali oni bastardów, w których liczbie fama wymieniała szereg niepospolitych nazwisk, jak Modrzejewska, Klaczko „i tym podobni”."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Tadeusz Boy-Żeleński Znasz-li ten kraj? …","page":1,"pageUrl":"/books/07fgEmA1#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Prawy brzeg Wisły","page":1,"pageUrl":"/books/07fgEmA1#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"Mury i ludzie","page":3,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:5","label":"Pański Kraków","page":5,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:7","label":"Zakrystia","page":7,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=7#reader-content"},{"id":"content4:0:10","label":"Odwet Stańczyka","page":10,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=10#reader-content"},{"id":"content5:0:12","label":"Z dogmatem…","page":12,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=12#reader-content"},{"id":"content6:0:14","label":"Wiatr nad Krakowem","page":14,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=14#reader-content"},{"id":"content7:0:16","label":"Ariel i Kaliban","page":16,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=16#reader-content"},{"id":"content8:0:18","label":"„Na początku była chuć”…","page":18,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=18#reader-content"},{"id":"content9:0:20","label":"Fortepian Stacha","page":20,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=20#reader-content"},{"id":"content10:0:21","label":"„Znasz-li ten kraj…”","page":21,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=21#reader-content"},{"id":"content11:0:23","label":"„Dzieci szatana”","page":23,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=23#reader-content"},{"id":"content12:0:25","label":"Chrzciny Iwi","page":25,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=25#reader-content"},{"id":"content13:0:27","label":"Kuźnie intelektu","page":27,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=27#reader-content"},{"id":"content14:0:29","label":"Jan Apolinary","page":29,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=29#reader-content"},{"id":"content15:0:31","label":"Szał","page":31,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=31#reader-content"},{"id":"content16:0:34","label":"Wielki Kraków","page":34,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:36","label":"1","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:36","label":"2","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:36","label":"3","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:36","label":"4","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:36","label":"5","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:36","label":"6","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:36","label":"7","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:36","label":"8","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:36","label":"9","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:36","label":"10","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:36","label":"11","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:36","label":"12","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:36","label":"13","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:36","label":"14","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:36","label":"15","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:36","label":"16","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:36","label":"17","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:36","label":"18","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:36","label":"19","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:36","label":"20","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:36","label":"21","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:36","label":"22","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:36","label":"23","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:36","label":"24","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:36","label":"25","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:36","label":"26","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:37","label":"27","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:37","label":"28","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:37","label":"29","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:37","label":"30","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:37","label":"31","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:37","label":"32","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:37","label":"33","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:37","label":"34","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:37","label":"35","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:37","label":"36","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:37","label":"37","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:38","label":"38","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:38","label":"39","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:38","label":"40","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:38","label":"41","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:38","label":"42","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:38","label":"43","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:38","label":"44","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:38","label":"45","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:38","label":"46","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:38","label":"47","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:38","label":"48","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:38","label":"49","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:38","label":"50","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:38","label":"51","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:38","label":"52","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:38","label":"53","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:38","label":"54","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:38","label":"55","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:38","label":"56","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:38","label":"57","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:38","label":"58","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:38","label":"59","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:38","label":"60","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:38","label":"61","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:38","label":"62","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:39","label":"63","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:39","label":"64","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:39","label":"65","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:39","label":"66","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:39","label":"67","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:39","label":"68","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:39","label":"69","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:39","label":"70","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:39","label":"71","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:39","label":"72","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:39","label":"73","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:39","label":"74","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:39","label":"75","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:39","label":"76","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:39","label":"77","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:39","label":"78","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:39","label":"79","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:39","label":"80","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:39","label":"81","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:39","label":"82","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:39","label":"83","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:39","label":"84","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:40","label":"85","page":40,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=40#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":762141,"shortId":"3DOSbK2h","title":"Jak skończyć z piekłem kobiet?","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/405b818d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3DOSbK2h"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":762217,"shortId":"33hvxONz","title":"Historia żółtej ciżemki","authorLine":"Domańska Antonina","primaryAuthorId":"1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d0ec7d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/33hvxONz"},{"idCatalog":762840,"shortId":"3BeMwBfG","title":"Bankructwo małego Dżeka","authorLine":"Януш Корчак","primaryAuthorId":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd0b96a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3BeMwBfG"},{"idCatalog":763465,"shortId":"4TldnCvX","title":"Ojczyzna","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/78fbe93d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TldnCvX"},{"idCatalog":763466,"shortId":"1MZoGzQ0","title":"Ostatnia ucieczka ojca","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7901cb08-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1MZoGzQ0"},{"idCatalog":763475,"shortId":"401OxYvx","title":"Traktat o Manekinach albo wtóra księga rodzaju","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/791cb823-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/401OxYvx"},{"idCatalog":763477,"shortId":"0YCFWc5j","title":"Traktat o Manekinach. Dokończenie","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/79282988-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0YCFWc5j"},{"idCatalog":763613,"shortId":"1zI670O7","title":"Nienasycenie. Część druga, Obłęd","authorLine":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","primaryAuthorId":"214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e24d88b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1zI670O7"},{"idCatalog":764854,"shortId":"1mrzNpgm","title":"Podlasiak","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm"},{"idCatalog":761277,"shortId":"37s5XOLH","title":"Demon ruchu","authorLine":"Stefan Grabinski","primaryAuthorId":"8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a0556b0-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/37s5XOLH"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":81,"totalPages":7,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}