Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Michałko, przezywany durnym, przenosi się do Warszawy. Ma nadzieję na pracę i lepsze życie. Zostaje zatrudniony na budowie, zakochuje się. Nic jednak nie układa się po jego myśli, życie w mieście odbiega od jego wyobrażeń, nie rozumie zachowania napotykanych ludzi. Pewnego dnia na budowie dochodzi do wypadku. Michałko jest przerażony…Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) był świetnym obserwatorem, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości – nikt tak jak on nie opisywał nastrojów i mechanizmów społecznych. Współpracował z wieloma gazetami, m.in. „Niwą” i „Tygodnikiem Ilustrowanym”, a ukazujące się w „Kurierze Warszawskim”, opisujące życie miasta, „Kroniki” cieszyły się dużą popularnością. Brał udział w licznych inicjatywach społecznych i oświatowych.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 6– Skądżeś to, chłopaku? …
– Z Wilczołyków, panie! – odparł Michałko.
Ale że mówił śpiewającym głosem i miał minę bardzo zakłopotaną, więc mularze poczęli się chórem śmiać.
On stał między nimi i, choć go trochę poniewierali, śmiał się także.
– To ci dopiero wesoły naród, nie bój się! – myślał.
Ten jego śmiech i uczciwa mina przejednały mu ludzi. Uspokoili się, zaczęli go wypytywać. A gdy powiedział, że szuka roboty, kazali mu iść za sobą.
– Głupi bestia, ale zdaje się, że dobry chłopak – mówił jeden z majstrów.
– Trza go wziąć – dodał drugi.
– A wkupisz się ty? – pytał Michałka czeladnik.
– Postawisz garniec wódki – dodał drugi.
– Albo dostaniesz basarunek6! – wtrącił trzeci ze śmiechem.
– Jużci wolę dostać, niż dawać…
Mularzom się i to podobało. Wsunęli mu znowu parę razy czapkę na oczy, ale ani upominali się o wódkę, ani mu nie sprawili basarunku.
Tak, zabawiając się, zaszli na miejsce i wzięli się do roboty. Majstrowie wleźli na wysokie rusztowania, a dziewuchy i wyrostki zaczęli cegłę nosić. Michałkowi, jako nowotnemu7, kazano przerabiać gracą wapno z piaskiem.
Tym sposobem zaciągnął się do mularki.
Na drugi dzień dali mu do pomocy dziewuchę, tak ubogą, jak on. Za całe odzienie miała starą chustkę, dziurawą spódnicę i koszulinę – pożal się Boże! Nie była wcale ładna. Miała śniadą i chudą twarz, nos krótki, zadarty i niskie czoło. Ale Michałko nie był wybredny. Ledwie stanęła przy nim z gracą, zaraz nabrał do niej ciekawości, jak zwyczajnie chłop do dziewuchy. A kiedy spojrzała na niego spod wypłowiałej chustki, uczuł, że mu jakoś ciepło w środku. Nawet ośmielił się tak, że do niej zagadał:
– Skądeście to? Z dalekaście od Warszawy? Dawno robicie z mularzami?
O takie ją tam rzeczy wypytywał, mówiąc: wy. Ale że ona zaczęła mu mówić: ty, – więc i on jej – ty.
– Nie męcz się – mówił – już ja zrobię i za ciebie, i za siebie.
I robił sprawiedliwie, aż się z niego pot lał strumieniami; a dziewczyna tylko suwała gracą – po wierzchu wapna tam i na powrót.
Od tej pory chodzili dwójką przez cały dzień zawsze razem i zawsze sami. Niekiedy łączył się z nimi jeden czeladnik. Dziewusze nawymyślał, z chłopa nakpił i tyle. Wieczorem zaś Michałko zostawał spać w murującym się domu, bo nie miał gdzie, a jego towarzyszka szła w miasto, razem z innymi i z owym czeladnikiem, który jej wciąż wymyślał, a czasem i dał w kark.
– Czegoś nie lubi dziewuchy – mówił sobie Michałko. – Ale trudna rada! Od tego przecie jest czeladnik, żeby nas poszturgiwał…
Za to on starał się jej wynagradzać krzywdę, jak umiał. Robił wciąż za siebie i za nią. Na śniadanie dzielił się z nią chlebem, a na obiad kupował jej barszczu za pięć groszy, bo dziewucha prawie nigdy nie miała pieniędzy.
Gdy przeznaczyli ich do noszenia cegieł na górę, chłop nie mógł już wyręczać swojej przyjaciółki, bo jej pilnowali majstrowie. Ale po giętkich rusztowaniach chodził za nią krok w krok, a jak się bał, ażeby nie potknęła się, i żeby cegły jej nie przywaliły!
Widząc taką troskliwość chłopa, ów zły czeladnik drwił sobie i pokazywał go innym. Inni się także śmieli i krzyczeli na Michałka z góry:
Raz, w południe, odwołał czeladnik dziewkę na bok, czegoś od niej chciał, nawet poturbował ją mocniej, niż zwykle. Po tej rozmowie, spłakana, przyszła do Michałka, pytając: czy nie ma pożyczyć jej dwudziestu groszy?
Czegóżby on dla nie miał! Więc prędko rozwiązał węzełek, gdzie były pieniądze, przywiezione jeszcze ze stacji, i dał jej żądaną sumę.
Dziewucha odniosła dwadzieścia groszy czeladnikowi, i od tej pory nie było prawie dnia, ażeby jej chłop nie pożyczał na wieczne oddanie. A kiedy zapytał raz nieśmiało:
– Na co ty dajesz pieniądze temu piekielnikowi?
– A bo już tak! – odparła.
Jednego dnia czeladnik pokłócił się z pisarzem i rzucił robotę. Nie dosyć, że sam rzucił, ale jeszcze kazał dziewczynie, jakby jakiej słudze, zrobić to samo – i iść za nim.
Dziewczyna zawahała się. Lecz, gdy pisarz pogroził, że jeżeli nie dotrzyma do wieczora, to nie zapłaci jej za cały tydzień, wzięła się znowu do cegieł. Prostemu człowiekowi miły jest przecie grosz, jeszcze zapracowany tak krwawo.
– Idziesz, psia wiaro – krzyczał – czy nie idziesz?
– Jakże pójdę, kiedy mi nie chcą zapłacić? Dobrze by było za tego rubla spódniczynę sobie przynajmniej kupić! …
– No! – wrzasnął czeladnik – to teraz że mi się na oczy nie pokazuj, progu nie przestąp, bo cię na śmierć zabiję! …
Wieczorem, jak zwykle, mularze rozbiegli się. W nowym domu został na nocleg Michałko i – dziewucha.
– Nie idziesz? – spytał ją chłop zdziwiony.
– Dokądże pójdę, kiedy powiedział, że mnie wygna! …
Teraz dopiero Michałko zaczął się czegoś domyślać.
– Toś ty z nim siedziała? – rzekł z odcieniem żalu w głosie.
– A juźci – szepnęła zawstydzona.
– I jemuś wszystek swój zarobek oddawała, choć cię bijał? …
– Po cóżeś ty tak paskudnie robiła? …
– Bom go lubiła – odparła cicho dziewka, kryjąc się między słupy rusztowań.
Chłopu stało się tak, jakby go kto nożem kolnął8. Nie darmo ludzie śmieli się z niego! …
Michałko przysunął się do dziewki.
– Ale teraz nie będziesz go lubić? – zapytał.
– Nie! – odparła i zaczęła rzewnie płakać.
– Ino mnie będziesz lubić?
– Ja cię nie będę rozbijał, ani twoich pieniędzy zabierał.
– Ze mną będzie ci ładniej…
Dziewucha nie odpowiedziała nic, tylko płakała jeszcze mocniej i trzęsła się.
Noc była chłodna i wilgotna.
– Zimno ci? – spytał chłop.
Posadził ją na kupie cegieł, szlochającą. Zdjął parciankę i otulił dziewuchę, a sam został w jednej koszuli.
– Nie płacz! … Nie płacz! – mówił. – Tylko jedną noc przesiedzisz tak. Masz przecie rubla, to jutro wynajmiemy za niego stancję, a spódniczynę ja sam kupię ci za swoje. Ino nie płacz…
Ale dziewucha nie zważała na to, co mówił Michałko. Podniosła głowę i słuchała. Zdawało jej się, że z ulicy dolatuje odgłos znajomych kroków.
Stąpanie zbliżało się. Jednocześnie ktoś zaczął gwizdać i wołać:
– Chodź do domu… Ty! … Gdzie tam jesteś?
– Tu jestem – zawołała dziewucha, zrywając się.
Wybiegła na ulicę, gdzie stał czeladnik.
– Tu jestem! – powtórzyła.
– A pieniądze masz? – spytał czeladnik.
– Mam! O tu… Naści! – rzekła, podając mu rubla.
Czeladnik schował rubla do kieszeni. Potem chwycił dziewkę za włosy i zaczął ją bić, mówiąc:
– A na drugi raz słuchaj się, bo cię za próg nie puszczę…
Rublem się nie wykupisz… A słuchaj! … A słuchaj! – powtarzał, okładając ją pięściami.
– O dla Boga! … – wołała dziewka.
– A słuchaj! … A słuchaj, co ci każę…
Nagle puścił dziewuchę, czując, że go ujęła za kark potężna ręka. Z trudnością odwrócił głowę i zobaczył roziskrzone oczy Michałka.
Czeladnik był chwat Mazur, więc grzebnął Michałka pięścią w łeb, aż mu w uszach zadzwoniło. Ale chłop nie popuścił mu karku. Owszem, ścisnął jeszcze lepiej.
– A uduś mnie, ty złodziejski portrecie… to zobaczysz! – stęknął chrapliwym głosem czeladnik.
– To jej nie bij! – rzekł chłop.
– Nie będę – mruknął i wysadził język.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0MsKGu2n","pageTitle":"Michałko (Болеслав Прус) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Michałko». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Michałko». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Болеслав Прус","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0MsKGu2n#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"мифы / легенды / эпос","item":"https://bookra.app/genre/5299"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Michałko","item":"https://bookra.app/books/0MsKGu2n"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0MsKGu2n","url":"https://bookra.app/books/0MsKGu2n","name":"«Michałko». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Michałko». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0MsKGu2n#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0MsKGu2n#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/748e4b23-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0MsKGu2n#work","name":"Michałko","url":"https://bookra.app/books/0MsKGu2n","description":"Michałko, przezywany durnym, przenosi się do Warszawy. Ma nadzieję na pracę i lepsze życie. Zostaje zatrudniony na budowie, zakochuje się. Nic jednak nie układa się po jego myśli, życie w mieście odbiega od jego wyobrażeń, nie rozumie zachowania napotykanych ludzi. Pewnego dnia na budowie dochodzi do wypadku. Michałko jest przerażony…Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) był świetnym obserwatorem, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości – nikt tak jak on nie opisywał nastrojów i mechanizmów społecznych. Współpracował z wieloma gazetami, m.in. „Niwą” i „Tygodnikiem Ilustrowanym”, a ukazujące się w „Kurierze Warszawskim”, opisujące życie miasta, „Kroniki” cieszyły się dużą popularnością. Brał udział w licznych inicjatywach społecznych i oświatowych.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/748e4b23-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslav-prus/michalko-23548650/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Болеслав Прус","url":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0MsKGu2n#edition","url":"https://bookra.app/books/0MsKGu2n","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslav-prus/michalko-23548650/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Michałko»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0MsKGu2n","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763375,"shortId":"0MsKGu2n","title":"Michałko","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/748e4b23-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Michałko, przezywany durnym, przenosi się do Warszawy. Ma nadzieję na pracę i lepsze życie. Zostaje zatrudniony na budowie, zakochuje się. Nic jednak nie układa się po jego myśli, życie w mieście odbiega od jego wyobrażeń, nie rozumie zachowania napotykanych ludzi. Pewnego dnia na budowie dochodzi do wypadku. Michałko jest przerażony…Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) był świetnym obserwatorem, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości – nikt tak jak on nie opisywał nastrojów i mechanizmów społecznych. Współpracował z wieloma gazetami, m.in. „Niwą” i „Tygodnikiem Ilustrowanym”, a ukazujące się w „Kurierze Warszawskim”, opisujące życie miasta, „Kroniki” cieszyły się dużą popularnością. Brał udział w licznych inicjatywach społecznych i oświatowych.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Болеслав Прус","authors":[{"id":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Болеслав Прус","protectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"}],"genres":[{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763375","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763375","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763375","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763375","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763375","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763375"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763375","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763375","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763375","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763375"},"guestReaderUrl":"/books/0MsKGu2n?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":6,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/0MsKGu2n#reader-content","nextPageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 6","sections":[{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"– Skądżeś to, chłopaku? …"},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"– Z Wilczołyków, panie! – odparł Michałko."},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"Ale że mówił śpiewającym głosem i miał minę bardzo zakłopotaną, więc mularze poczęli się chórem śmiać."},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"On stał między nimi i, choć go trochę poniewierali, śmiał się także."},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"– To ci dopiero wesoły naród, nie bój się! – myślał."},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"Ten jego śmiech i uczciwa mina przejednały mu ludzi. Uspokoili się, zaczęli go wypytywać. A gdy powiedział, że szuka roboty, kazali mu iść za sobą."},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"– Głupi bestia, ale zdaje się, że dobry chłopak – mówił jeden z majstrów."},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"– Trza go wziąć – dodał drugi."},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"– A wkupisz się ty? – pytał Michałka czeladnik."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"– Kiedy nie wiem jak?"},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"– Postawisz garniec wódki – dodał drugi."},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"– Albo dostaniesz basarunek6! – wtrącił trzeci ze śmiechem."},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"Po namyśle chłop odparł:"},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"– Jużci wolę dostać, niż dawać…"},{"id":"content0:78","kind":"paragraph","text":"Mularzom się i to podobało. Wsunęli mu znowu parę razy czapkę na oczy, ale ani upominali się o wódkę, ani mu nie sprawili basarunku."},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"Tak, zabawiając się, zaszli na miejsce i wzięli się do roboty. Majstrowie wleźli na wysokie rusztowania, a dziewuchy i wyrostki zaczęli cegłę nosić. Michałkowi, jako nowotnemu7, kazano przerabiać gracą wapno z piaskiem."},{"id":"content0:80","kind":"paragraph","text":"Tym sposobem zaciągnął się do mularki."},{"id":"content0:81","kind":"paragraph","text":"Na drugi dzień dali mu do pomocy dziewuchę, tak ubogą, jak on. Za całe odzienie miała starą chustkę, dziurawą spódnicę i koszulinę – pożal się Boże! Nie była wcale ładna. Miała śniadą i chudą twarz, nos krótki, zadarty i niskie czoło. Ale Michałko nie był wybredny. Ledwie stanęła przy nim z gracą, zaraz nabrał do niej ciekawości, jak zwyczajnie chłop do dziewuchy. A kiedy spojrzała na niego spod wypłowiałej chustki, uczuł, że mu jakoś ciepło w środku. Nawet ośmielił się tak, że do niej zagadał:"},{"id":"content0:82","kind":"paragraph","text":"– Skądeście to? Z dalekaście od Warszawy? Dawno robicie z mularzami?"},{"id":"content0:83","kind":"paragraph","text":"O takie ją tam rzeczy wypytywał, mówiąc: wy. Ale że ona zaczęła mu mówić: ty, – więc i on jej – ty."},{"id":"content0:84","kind":"paragraph","text":"– Nie męcz się – mówił – już ja zrobię i za ciebie, i za siebie."},{"id":"content0:85","kind":"paragraph","text":"I robił sprawiedliwie, aż się z niego pot lał strumieniami; a dziewczyna tylko suwała gracą – po wierzchu wapna tam i na powrót."},{"id":"content0:86","kind":"paragraph","text":"Od tej pory chodzili dwójką przez cały dzień zawsze razem i zawsze sami. Niekiedy łączył się z nimi jeden czeladnik. Dziewusze nawymyślał, z chłopa nakpił i tyle. Wieczorem zaś Michałko zostawał spać w murującym się domu, bo nie miał gdzie, a jego towarzyszka szła w miasto, razem z innymi i z owym czeladnikiem, który jej wciąż wymyślał, a czasem i dał w kark."},{"id":"content0:87","kind":"paragraph","text":"– Czegoś nie lubi dziewuchy – mówił sobie Michałko. – Ale trudna rada! Od tego przecie jest czeladnik, żeby nas poszturgiwał…"},{"id":"content0:88","kind":"paragraph","text":"Za to on starał się jej wynagradzać krzywdę, jak umiał. Robił wciąż za siebie i za nią. Na śniadanie dzielił się z nią chlebem, a na obiad kupował jej barszczu za pięć groszy, bo dziewucha prawie nigdy nie miała pieniędzy."},{"id":"content0:89","kind":"paragraph","text":"Gdy przeznaczyli ich do noszenia cegieł na górę, chłop nie mógł już wyręczać swojej przyjaciółki, bo jej pilnowali majstrowie. Ale po giętkich rusztowaniach chodził za nią krok w krok, a jak się bał, ażeby nie potknęła się, i żeby cegły jej nie przywaliły!"},{"id":"content0:90","kind":"paragraph","text":"Widząc taką troskliwość chłopa, ów zły czeladnik drwił sobie i pokazywał go innym. Inni się także śmieli i krzyczeli na Michałka z góry:"},{"id":"content0:91","kind":"paragraph","text":"– Na, głupi, na! …"},{"id":"content0:92","kind":"paragraph","text":"Raz, w południe, odwołał czeladnik dziewkę na bok, czegoś od niej chciał, nawet poturbował ją mocniej, niż zwykle. Po tej rozmowie, spłakana, przyszła do Michałka, pytając: czy nie ma pożyczyć jej dwudziestu groszy?"},{"id":"content0:93","kind":"paragraph","text":"Czegóżby on dla nie miał! Więc prędko rozwiązał węzełek, gdzie były pieniądze, przywiezione jeszcze ze stacji, i dał jej żądaną sumę."},{"id":"content0:94","kind":"paragraph","text":"Dziewucha odniosła dwadzieścia groszy czeladnikowi, i od tej pory nie było prawie dnia, ażeby jej chłop nie pożyczał na wieczne oddanie. A kiedy zapytał raz nieśmiało:"},{"id":"content0:95","kind":"paragraph","text":"– Na co ty dajesz pieniądze temu piekielnikowi?"},{"id":"content0:96","kind":"paragraph","text":"– A bo już tak! – odparła."},{"id":"content0:97","kind":"paragraph","text":"Jednego dnia czeladnik pokłócił się z pisarzem i rzucił robotę. Nie dosyć, że sam rzucił, ale jeszcze kazał dziewczynie, jakby jakiej słudze, zrobić to samo – i iść za nim."},{"id":"content0:98","kind":"paragraph","text":"Dziewczyna zawahała się. Lecz, gdy pisarz pogroził, że jeżeli nie dotrzyma do wieczora, to nie zapłaci jej za cały tydzień, wzięła się znowu do cegieł. Prostemu człowiekowi miły jest przecie grosz, jeszcze zapracowany tak krwawo."},{"id":"content0:99","kind":"paragraph","text":"Czeladnik wpadł w złość."},{"id":"content0:100","kind":"paragraph","text":"– Idziesz, psia wiaro – krzyczał – czy nie idziesz?"},{"id":"content0:101","kind":"paragraph","text":"– Jakże pójdę, kiedy mi nie chcą zapłacić? Dobrze by było za tego rubla spódniczynę sobie przynajmniej kupić! …"},{"id":"content0:102","kind":"paragraph","text":"– No! – wrzasnął czeladnik – to teraz że mi się na oczy nie pokazuj, progu nie przestąp, bo cię na śmierć zabiję! …"},{"id":"content0:103","kind":"paragraph","text":"I poszedł ku miastu."},{"id":"content0:104","kind":"paragraph","text":"Wieczorem, jak zwykle, mularze rozbiegli się. W nowym domu został na nocleg Michałko i – dziewucha."},{"id":"content0:105","kind":"paragraph","text":"– Nie idziesz? – spytał ją chłop zdziwiony."},{"id":"content0:106","kind":"paragraph","text":"– Dokądże pójdę, kiedy powiedział, że mnie wygna! …"},{"id":"content0:107","kind":"paragraph","text":"Teraz dopiero Michałko zaczął się czegoś domyślać."},{"id":"content0:108","kind":"paragraph","text":"– Toś ty z nim siedziała? – rzekł z odcieniem żalu w głosie."},{"id":"content0:109","kind":"paragraph","text":"– A juźci – szepnęła zawstydzona."},{"id":"content0:110","kind":"paragraph","text":"– I jemuś wszystek swój zarobek oddawała, choć cię bijał? …"},{"id":"content0:111","kind":"paragraph","text":"– A ino…"},{"id":"content0:112","kind":"paragraph","text":"– Po cóżeś ty tak paskudnie robiła? …"},{"id":"content0:113","kind":"paragraph","text":"– Bom go lubiła – odparła cicho dziewka, kryjąc się między słupy rusztowań."},{"id":"content0:114","kind":"paragraph","text":"Chłopu stało się tak, jakby go kto nożem kolnął8. Nie darmo ludzie śmieli się z niego! …"},{"id":"content0:115","kind":"paragraph","text":"Michałko przysunął się do dziewki."},{"id":"content0:116","kind":"paragraph","text":"– Ale teraz nie będziesz go lubić? – zapytał."},{"id":"content0:117","kind":"paragraph","text":"– Nie! – odparła i zaczęła rzewnie płakać."},{"id":"content0:118","kind":"paragraph","text":"– Ino mnie będziesz lubić?"},{"id":"content0:119","kind":"paragraph","text":"– Tak."},{"id":"content0:120","kind":"paragraph","text":"– Ja cię nie będę rozbijał, ani twoich pieniędzy zabierał."},{"id":"content0:121","kind":"paragraph","text":"– Juźci prawda!"},{"id":"content0:122","kind":"paragraph","text":"– Ze mną będzie ci ładniej…"},{"id":"content0:123","kind":"paragraph","text":"Dziewucha nie odpowiedziała nic, tylko płakała jeszcze mocniej i trzęsła się."},{"id":"content0:124","kind":"paragraph","text":"Noc była chłodna i wilgotna."},{"id":"content0:125","kind":"paragraph","text":"– Zimno ci? – spytał chłop."},{"id":"content0:126","kind":"paragraph","text":"Posadził ją na kupie cegieł, szlochającą. Zdjął parciankę i otulił dziewuchę, a sam został w jednej koszuli."},{"id":"content0:127","kind":"paragraph","text":"– Nie płacz! … Nie płacz! – mówił. – Tylko jedną noc przesiedzisz tak. Masz przecie rubla, to jutro wynajmiemy za niego stancję, a spódniczynę ja sam kupię ci za swoje. Ino nie płacz…"},{"id":"content0:128","kind":"paragraph","text":"Ale dziewucha nie zważała na to, co mówił Michałko. Podniosła głowę i słuchała. Zdawało jej się, że z ulicy dolatuje odgłos znajomych kroków."},{"id":"content0:129","kind":"paragraph","text":"Stąpanie zbliżało się. Jednocześnie ktoś zaczął gwizdać i wołać:"},{"id":"content0:130","kind":"paragraph","text":"– Chodź do domu… Ty! … Gdzie tam jesteś?"},{"id":"content0:131","kind":"paragraph","text":"– Tu jestem – zawołała dziewucha, zrywając się."},{"id":"content0:132","kind":"paragraph","text":"Wybiegła na ulicę, gdzie stał czeladnik."},{"id":"content0:133","kind":"paragraph","text":"– Tu jestem! – powtórzyła."},{"id":"content0:134","kind":"paragraph","text":"– A pieniądze masz? – spytał czeladnik."},{"id":"content0:135","kind":"paragraph","text":"– Mam! O tu… Naści! – rzekła, podając mu rubla."},{"id":"content0:136","kind":"paragraph","text":"Czeladnik schował rubla do kieszeni. Potem chwycił dziewkę za włosy i zaczął ją bić, mówiąc:"},{"id":"content0:137","kind":"paragraph","text":"– A na drugi raz słuchaj się, bo cię za próg nie puszczę…"},{"id":"content0:138","kind":"paragraph","text":"Rublem się nie wykupisz… A słuchaj! … A słuchaj! – powtarzał, okładając ją pięściami."},{"id":"content0:139","kind":"paragraph","text":"– O dla Boga! … – wołała dziewka."},{"id":"content0:140","kind":"paragraph","text":"– A słuchaj! … A słuchaj, co ci każę…"},{"id":"content0:141","kind":"paragraph","text":"Nagle puścił dziewuchę, czując, że go ujęła za kark potężna ręka. Z trudnością odwrócił głowę i zobaczył roziskrzone oczy Michałka."},{"id":"content0:142","kind":"paragraph","text":"Czeladnik był chwat Mazur, więc grzebnął Michałka pięścią w łeb, aż mu w uszach zadzwoniło. Ale chłop nie popuścił mu karku. Owszem, ścisnął jeszcze lepiej."},{"id":"content0:143","kind":"paragraph","text":"– A uduś mnie, ty złodziejski portrecie… to zobaczysz! – stęknął chrapliwym głosem czeladnik."},{"id":"content0:144","kind":"paragraph","text":"– To jej nie bij! – rzekł chłop."},{"id":"content0:145","kind":"paragraph","text":"– Nie będę – mruknął i wysadził język."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Prus Michałko","page":1,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:6","label":"1","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:6","label":"2","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:6","label":"3","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:6","label":"4","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:6","label":"5","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:6","label":"6","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:6","label":"7","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:6","label":"8","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:6","label":"9","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:6","label":"10","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:6","label":"11","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:6","label":"12","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:6","label":"13","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:6","label":"14","page":6,"pageUrl":"/books/0MsKGu2n?page=6#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":765584,"shortId":"1NfiStkg","title":"Легенды и мифы Древней Греции","authorLine":"Николай Альбертович Кун","primaryAuthorId":"3d18000a-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/cc35dfb7-b26e-11e3-b8fb-0025905a069a/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1NfiStkg"},{"idCatalog":761289,"shortId":"4232LuKZ","title":"Илиада","authorLine":"Гомер, Викентий Викентьевич Вересаев","primaryAuthorId":"f42e8550-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a2124c6-0958-11e4-824d-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4232LuKZ"},{"idCatalog":502737,"shortId":"0k6egglX","title":"Старшая Эдда","authorLine":"Эпосы, легенды и сказания, Михаил Иванович Стеблин-Каменский","primaryAuthorId":"6266f9a6-f3a7-102a-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/1b6ed6be-c971-11ed-903e-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k6egglX"},{"idCatalog":432604,"shortId":"1h0UsVYw","title":"Славянские мифы. От Велеса и Мокоши до птицы Сирин и Ивана Купалы","authorLine":"Александра Леонидовна Баркова","primaryAuthorId":"92f294c2-b039-456c-8aec-fc04d71c657a","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/3e0c93ed-ff7a-4148-8f01-76834554c2d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1h0UsVYw"},{"idCatalog":599382,"shortId":"3wh5knyG","title":"Калевала","authorLine":"Владимир Яковлевич Петрухин, Леонид Петрович Бельский, Элиас Лённрот","primaryAuthorId":"fe6b6122-3801-11e2-9b9b-002590591ed2","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/dc0354b1-7d35-467f-bfa6-10ec6aa7e293/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3wh5knyG"},{"idCatalog":305143,"shortId":"0V4RZgrF","title":"Стерегущие золото грифы","authorLine":"Анастасия Перкова","primaryAuthorId":"6db41a9a-9cee-4aef-9555-ed9702de72bf","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c44f45e4-b1ec-4ec3-b837-f6e68703e325/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0V4RZgrF"},{"idCatalog":552263,"shortId":"4FkBX6Cn","title":"Японские легенды. Оборотень Кицунэ, ведьма Такияша, слово самурая, заклинания, месть и любовь","authorLine":"Ольга Дубицкая, Лоренца Тонани, Лопутин","primaryAuthorId":"96ffe6e5-85b1-102b-bf1a-9b9519be70f3","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/cb6409ed-da44-411d-9f86-0ee564a2de04/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4FkBX6Cn"},{"idCatalog":69894,"shortId":"2GfHPtLk","title":"Суеверия викторианской Англии","authorLine":"Екатерина Коути, Наталья Харса","primaryAuthorId":"ece5a90b-780b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/0560b0bd-780c-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2GfHPtLk"},{"idCatalog":473666,"shortId":"0BfWVR1U","title":"Ночь в номере 103","authorLine":"Алиса Аве","primaryAuthorId":"2ab5b2d7-5a1f-4660-8f06-faf047718f15","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/2b43aa39-7ce9-4737-8630-3c3aeb4350a9/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0BfWVR1U"},{"idCatalog":792013,"shortId":"1ZwKvyVT","title":"Басни","authorLine":"Лев Николаевич Толстой, Эзоп, М. Калинин","primaryAuthorId":"69f09542-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/ccc2718d-c527-5cdb-8b77-fdc2f13b4fa3/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1ZwKvyVT"},{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":356365,"shortId":"0Czv4c6t","title":"Греческие и римские мифы. От Трои и Гомера до Пандоры и «Аватара»","authorLine":"Филипп Матышак, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"de663168-b411-11e2-ac71-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/a336cf86-e29f-11ea-965b-441ea152441c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Czv4c6t"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":611,"totalPages":51,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}