Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 2 из 4Razem z tą wonią budziło się w niej wspomnienie tatli, Wicka…
Ulicznica kurczyła się przy ziemi, chcąc zniknąć prawie, wkopać się pod suterynę i znaleźć się nagle na środku tej izby, z której uciekała cichaczem, w nocy, na rozpustę pomiędzy „kanonierów” się przebierając.
W naprężeniu nerwowym, w jakim była, zaczęła nagle majaczyć; zdawało jej się teraz, że Wicek chce wyleźć z kołyski, a ona uspokaja go i leżeć mu każe.
– Leż, hyclu, robaku, sieroto! Bo cię uśmiercę! …
Nagle poczuła się kopnięta silną, męską nogą, w gruby but zbrojną.
– Ha, frajla! Wie gehts5? – zaśmiał się rozbawiony żołnierz, błyskający w świetle latami rzędem złotych guzików – chodź panna z nami, wypijemy paar śnaps zum andenken6!
Olka ocknęła się z zadumy i porwała się z ziemi.
– Gut, Herr Leitnant7! – wyrzekła, rzędem białych zębów błyskając – ja na to, jak na lato!
Poklepał ją po ramieniu i oboje powlekli się w stronę szynku, z którego dobywały się ostre, zawrotne tony katarynki.
Spotkała się pierwszy raz z Wickiem nagle na zakręcie Piaskowej uliczki.
Poznała go od razu, choć urósł i zmienił się dla obcych ludzi.
Ona jednak – siostra, poznała w nim brata, którego biła i kołysała, targała za włosy lub tuliła, mrucząc uliczne piosenki.
Szedł ubrany przyzwoicie, w wysokiej czapce z daszkiem, w długim surducie i w butach dobrze wyszuwaksowanych.
W ręku pod chusteczką niósł kilka świeżo zerwanych róż, a pod pachą dużą harmonię; niebieski krawat, związany w kokardę, podnosił świeżość jego cery.
Chłopiec to był dobrze odżywiony, silny, jeszcze pracą ani rozpustą nie zniszczony.
Stolarzem bo był – i to już czeladnikiem, a wiadomo, stolarka to praca na bożym powietrzu i najczęściej pod gołym niebem, więc soków z krwi nie wyciąga i płucom rozróść się pozwala…
Dziś Wicek szedł w zaloty do córki Jana Burby, także stolarza, który za panną Kazią daje trzysta papierków, a po śmierci warsztat cały na zięcia przeleje.
Wicek ma wszelkie szanse dostania stolarzówny, bo ojciec przyjmuje i jego, i harmonię łaskawie w niedzielne popołudnie, a Kazia czerwieni się jak burak i firanki siatkowe u okien „szalonu” niemiłosiernie skręca.
Wicek idzie więc – przez Piaskowy zaułek, pogwizdując lekko. Szary, bo już zapada zmrok z pogodnego nieba, nieszpór skończony. Pani majstrowa kawę z babką na czerwonej serwecie zastawia. Śpieszyć się trzeba, bo panna Kazia pewnie już przy oknie stoi i przez siatkę firanki patrzy a czeka…
Z małych okienek zaułka tu i owdzie błyskają światełka, na progach domów bawią się dzieci, na środku ulicy mały piesek w piasku się kręci.
Nagle Wicek czuje się pociągniętym nieśmiało za rękaw.
Obok niego, kryjąc twarz dłonią, stoi tęga, wysoka dziewczyna w kratkowanym kaftaniku i w spódnicy z falbanami.
Wicek odpycha ją łokciem.
Trzyma go mocno za rękaw surduta.
– Wicek… taże spojrzyj! To ja! …
Chłopak szeroko oczy otwiera.
I purpura oblewa twarz młodą wesołego i zdrowego chłopca.
Słyszał często o siostrze, lecz powoli zaczęła być dlań po prostu mityczną postacią. Wiedział, że się „puściła” – ale co robi, jak wygląda, czy jeszcze istnieje – nie przeszło mu to nawet po głowie.
Nagle zjawia się żywa, zdrowa, hańbą okryta, niosąca na swym czole widmo jawnej rozpusty, tolerowanej swawoli.
Pragnie się od niej odczepić za jakąkolwiek cenę, drżąc, aby go z dworku Burbów nie zobaczyli z „ladacznicą”, rozmawiającego pośrodku ulicy.
Wyrywa jej rękaw i uciekać szybko zaczyna, nie oglądając się nawet poza siebie.
Olka stoi jak przykuta na środku ulicy, nie śmiejąc gonić niknącego w cieniu brata. U stóp jej mały piesek szczeka teraz groźnie, poszczuty przez dzieci, które z przekorną ciekawością przypatrują się ulicznej włóczędze, w zmroku się słaniającej.
Czatowała na niego teraz po nocy pod parkanami, gdy wracał z roboty lub od Burbów, z czapką przechyloną na bakier i miną junacką rozwiniętego prawidłowo mężczyzny.
Nieraz przechodził mimo9 niej, nie widząc wśród stosu desek przyczajonej postaci, która śledziła go smutnym, przygasłym wzrokiem.
Nie spotykając siostry na drodze, uspokoił się powoli.
Wiedział, że jest na przedmieściu i krąży po szynkach, lecz do niego nie zbliża się już więcej, pewnie dumą zdjęta.
I myśląc o niej czuł jakąś litość nad jej osamotnieniem, litość, do której przyznać się sam przed sobą wstydził, cały przejęty pogardą dla rozpusty ulicznej, dla sprzedaży ciała i targu o miłosną pieszczotę.
Ona tymczasem gryzła się i truła tą pogardą brata i jego ucieczką, w chwili gdy w niej serce kołatało jak dzwon i piersi mało nie rozsadziło…
Wiedziała, że była bardzo nędzną istotą, lecz on, brat jej – powinien mieć dla niej więcej pobłażania aniżeli inni.
Nieraz w szynku biła pięściami w stół krzycząc, iż dożyje chwili, w której ci, co jej znać nie chcą, do nóg upadną! … lub kułakiem groziła w stronę miasta spowitego w ciszę, jakby zaprzysięgając zemstę tym, którzy ją pierwsi w kał ten wepchnęli.
Powoli jednak myśli jej zaczęły przybierać jakieś wyraźniejsze kształty.
Wicek się od niej odwraca, bo jest biedna i obszarpana.
Gdyby miała dobrze nabity worek, kto wie, co by było! …
I od tej chwili zrobiła się chciwą, wyrachowaną, ceniąc każdą chwilę, słaniając się ze znużenia, lecz licząc oszczędzane pieniądze.
Wicek tymczasem dzień ślubu przyśpieszył i w kościele Panny Marii Śnieżnej, wypomadowany, wyświeżony, wieczną „uczciwość małżeńską” – spoconej i ściśniętej gorsetem Kazi zaprzysiągł.
W wilię10 jednak ślubu, gdy po raz ostatni do swego kawalerskiego mieszkania wracał, rozmarzony libacjami swych przyjaciół i towarzyszy, potknął się o jakąś masę do desek przytuloną.
Olka głos brata poznała, lecz drżąc cała, nie odpowiadała nic.
On pochylił się nad nią, sądząc, że to ktoś zemdlony.
Dziewczyna zebrała się na odwagę.
Krew uderzyła do głowy Wickowi.
– Czego ty się tu przywłóczysz? – zasyczał wściekły i groźny – czego?
Ona dźwignęła się na klęczki i za rękę go pochwycić pragnęła.
– Wicek! … ta my rodzeni!
– Nijaki ja tobie rodzony, małpo jedna!
Popchnął ją silnie, aż głową o parkan uderzyła.
– Ta za co ty mnie walisz? Wicek, za co?
– Ta cóż robić? … kiedy już tak jest? Teraz już nikt tego nie odmieni!
Wiatr drzewami za parkanem kołysał.
Latarnia naftowa, na słupach za pomocą sznura zawieszona, pośrodku uliczki się chwiała, cala żółta, smutna, jakby mgłą przysłonięta.
– Ty się jutro żenisz? – zapytała wreszcie dziewczyna.
– Nic! … daj ci Boże jak najlepiej!
Przekleństwo uwięzło w gardle Wicka.
– A w którym ty kościele ślub będziesz brał?
Wicek ramionami wzruszył.
– U Śnieżnej… ale co ci do tego, ty mi czasem do kościoła nie przychodź! Słyszysz?
Dziewczyna głowę podniosła.
– Bo to… widzisz Wicek, ja sobie pieniędzy trochę złożyłam – zaczęła prędko – mogłabym porządną jaką kieckę przywdziać i wstydu byś ty nie miał!
Wicek cały się wstrząsnął.
– Nie o kieckę tu chodzi – krzyknął – ale o ciebie samą, słyszysz!
Głowa ulicznicy pochyliła się jeszcze niżej.
– Słyszę, Wicku, słyszę! …
Pokora drgała wielka w jej głosie.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/11CCacdb","pageTitle":"Małpa (Gabriela Zapolska) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Małpa». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Małpa». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Gabriela Zapolska","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/11CCacdb#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Małpa","item":"https://bookra.app/books/11CCacdb"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/11CCacdb","url":"https://bookra.app/books/11CCacdb","name":"«Małpa». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Małpa». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/11CCacdb#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/11CCacdb#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/11CCacdb#work","name":"Małpa","url":"https://bookra.app/books/11CCacdb","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/gabriela-zapolska/malpa-23524498/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Gabriela Zapolska","url":"https://bookra.app/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/11CCacdb#edition","url":"https://bookra.app/books/11CCacdb","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/gabriela-zapolska/malpa-23524498/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Małpa»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/11CCacdb","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":761993,"shortId":"11CCacdb","title":"Małpa","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Gabriela Zapolska","authors":[{"id":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Gabriela Zapolska","protectedUrl":"/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761993","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761993","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_761993","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_761993","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_761993","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761993"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_761993","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_761993","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_761993","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761993"},"guestReaderUrl":"/books/11CCacdb?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":4,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/11CCacdb#reader-content","nextPageUrl":"/books/11CCacdb?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 4","sections":[{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"Razem z tą wonią budziło się w niej wspomnienie tatli, Wicka…"},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"Ulicznica kurczyła się przy ziemi, chcąc zniknąć prawie, wkopać się pod suterynę i znaleźć się nagle na środku tej izby, z której uciekała cichaczem, w nocy, na rozpustę pomiędzy „kanonierów” się przebierając."},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"W naprężeniu nerwowym, w jakim była, zaczęła nagle majaczyć; zdawało jej się teraz, że Wicek chce wyleźć z kołyski, a ona uspokaja go i leżeć mu każe."},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"– Leż, hyclu, robaku, sieroto! Bo cię uśmiercę! …"},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"Nagle poczuła się kopnięta silną, męską nogą, w gruby but zbrojną."},{"id":"content0:55","kind":"paragraph","text":"– Ha, frajla! Wie gehts5? – zaśmiał się rozbawiony żołnierz, błyskający w świetle latami rzędem złotych guzików – chodź panna z nami, wypijemy paar śnaps zum andenken6!"},{"id":"content0:56","kind":"paragraph","text":"Olka ocknęła się z zadumy i porwała się z ziemi."},{"id":"content0:57","kind":"paragraph","text":"– Gut, Herr Leitnant7! – wyrzekła, rzędem białych zębów błyskając – ja na to, jak na lato!"},{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"– Fesches Mäderl8…"},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"Poklepał ją po ramieniu i oboje powlekli się w stronę szynku, z którego dobywały się ostre, zawrotne tony katarynki."},{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"––"},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"Spotkała się pierwszy raz z Wickiem nagle na zakręcie Piaskowej uliczki."},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"Poznała go od razu, choć urósł i zmienił się dla obcych ludzi."},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"Ona jednak – siostra, poznała w nim brata, którego biła i kołysała, targała za włosy lub tuliła, mrucząc uliczne piosenki."},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"Szedł ubrany przyzwoicie, w wysokiej czapce z daszkiem, w długim surducie i w butach dobrze wyszuwaksowanych."},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"W ręku pod chusteczką niósł kilka świeżo zerwanych róż, a pod pachą dużą harmonię; niebieski krawat, związany w kokardę, podnosił świeżość jego cery."},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"Chłopiec to był dobrze odżywiony, silny, jeszcze pracą ani rozpustą nie zniszczony."},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"Stolarzem bo był – i to już czeladnikiem, a wiadomo, stolarka to praca na bożym powietrzu i najczęściej pod gołym niebem, więc soków z krwi nie wyciąga i płucom rozróść się pozwala…"},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"Dziś Wicek szedł w zaloty do córki Jana Burby, także stolarza, który za panną Kazią daje trzysta papierków, a po śmierci warsztat cały na zięcia przeleje."},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"Wicek ma wszelkie szanse dostania stolarzówny, bo ojciec przyjmuje i jego, i harmonię łaskawie w niedzielne popołudnie, a Kazia czerwieni się jak burak i firanki siatkowe u okien „szalonu” niemiłosiernie skręca."},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"Wicek idzie więc – przez Piaskowy zaułek, pogwizdując lekko. Szary, bo już zapada zmrok z pogodnego nieba, nieszpór skończony. Pani majstrowa kawę z babką na czerwonej serwecie zastawia. Śpieszyć się trzeba, bo panna Kazia pewnie już przy oknie stoi i przez siatkę firanki patrzy a czeka…"},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"Z małych okienek zaułka tu i owdzie błyskają światełka, na progach domów bawią się dzieci, na środku ulicy mały piesek w piasku się kręci."},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"Nagle Wicek czuje się pociągniętym nieśmiało za rękaw."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"Ogląda się."},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"Obok niego, kryjąc twarz dłonią, stoi tęga, wysoka dziewczyna w kratkowanym kaftaniku i w spódnicy z falbanami."},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"Wicek odpycha ją łokciem."},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"– Poszła, małpo! …"},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"Lecz ona nie ustępuje."},{"id":"content0:78","kind":"paragraph","text":"Trzyma go mocno za rękaw surduta."},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"– Wicek… taże spojrzyj! To ja! …"},{"id":"content0:80","kind":"paragraph","text":"Chłopak szeroko oczy otwiera."},{"id":"content0:81","kind":"paragraph","text":"– Olka!"},{"id":"content0:82","kind":"paragraph","text":"I purpura oblewa twarz młodą wesołego i zdrowego chłopca."},{"id":"content0:83","kind":"paragraph","text":"Słyszał często o siostrze, lecz powoli zaczęła być dlań po prostu mityczną postacią. Wiedział, że się „puściła” – ale co robi, jak wygląda, czy jeszcze istnieje – nie przeszło mu to nawet po głowie."},{"id":"content0:84","kind":"paragraph","text":"Nagle zjawia się żywa, zdrowa, hańbą okryta, niosąca na swym czole widmo jawnej rozpusty, tolerowanej swawoli."},{"id":"content0:85","kind":"paragraph","text":"Pragnie się od niej odczepić za jakąkolwiek cenę, drżąc, aby go z dworku Burbów nie zobaczyli z „ladacznicą”, rozmawiającego pośrodku ulicy."},{"id":"content0:86","kind":"paragraph","text":"Wyrywa jej rękaw i uciekać szybko zaczyna, nie oglądając się nawet poza siebie."},{"id":"content0:87","kind":"paragraph","text":"Olka stoi jak przykuta na środku ulicy, nie śmiejąc gonić niknącego w cieniu brata. U stóp jej mały piesek szczeka teraz groźnie, poszczuty przez dzieci, które z przekorną ciekawością przypatrują się ulicznej włóczędze, w zmroku się słaniającej."},{"id":"content0:88","kind":"paragraph","text":"––"},{"id":"content0:89","kind":"paragraph","text":"Czatowała na niego teraz po nocy pod parkanami, gdy wracał z roboty lub od Burbów, z czapką przechyloną na bakier i miną junacką rozwiniętego prawidłowo mężczyzny."},{"id":"content0:90","kind":"paragraph","text":"Nieraz przechodził mimo9 niej, nie widząc wśród stosu desek przyczajonej postaci, która śledziła go smutnym, przygasłym wzrokiem."},{"id":"content0:91","kind":"paragraph","text":"Nie spotykając siostry na drodze, uspokoił się powoli."},{"id":"content0:92","kind":"paragraph","text":"Wiedział, że jest na przedmieściu i krąży po szynkach, lecz do niego nie zbliża się już więcej, pewnie dumą zdjęta."},{"id":"content0:93","kind":"paragraph","text":"I myśląc o niej czuł jakąś litość nad jej osamotnieniem, litość, do której przyznać się sam przed sobą wstydził, cały przejęty pogardą dla rozpusty ulicznej, dla sprzedaży ciała i targu o miłosną pieszczotę."},{"id":"content0:94","kind":"paragraph","text":"Ona tymczasem gryzła się i truła tą pogardą brata i jego ucieczką, w chwili gdy w niej serce kołatało jak dzwon i piersi mało nie rozsadziło…"},{"id":"content0:95","kind":"paragraph","text":"Wiedziała, że była bardzo nędzną istotą, lecz on, brat jej – powinien mieć dla niej więcej pobłażania aniżeli inni."},{"id":"content0:96","kind":"paragraph","text":"Nieraz w szynku biła pięściami w stół krzycząc, iż dożyje chwili, w której ci, co jej znać nie chcą, do nóg upadną! … lub kułakiem groziła w stronę miasta spowitego w ciszę, jakby zaprzysięgając zemstę tym, którzy ją pierwsi w kał ten wepchnęli."},{"id":"content0:97","kind":"paragraph","text":"Powoli jednak myśli jej zaczęły przybierać jakieś wyraźniejsze kształty."},{"id":"content0:98","kind":"paragraph","text":"Wicek się od niej odwraca, bo jest biedna i obszarpana."},{"id":"content0:99","kind":"paragraph","text":"Gdyby miała dobrze nabity worek, kto wie, co by było! …"},{"id":"content0:100","kind":"paragraph","text":"I od tej chwili zrobiła się chciwą, wyrachowaną, ceniąc każdą chwilę, słaniając się ze znużenia, lecz licząc oszczędzane pieniądze."},{"id":"content0:101","kind":"paragraph","text":"Wicek tymczasem dzień ślubu przyśpieszył i w kościele Panny Marii Śnieżnej, wypomadowany, wyświeżony, wieczną „uczciwość małżeńską” – spoconej i ściśniętej gorsetem Kazi zaprzysiągł."},{"id":"content0:102","kind":"paragraph","text":"W wilię10 jednak ślubu, gdy po raz ostatni do swego kawalerskiego mieszkania wracał, rozmarzony libacjami swych przyjaciół i towarzyszy, potknął się o jakąś masę do desek przytuloną."},{"id":"content0:103","kind":"paragraph","text":"– Ki diabeł?"},{"id":"content0:104","kind":"paragraph","text":"Olka głos brata poznała, lecz drżąc cała, nie odpowiadała nic."},{"id":"content0:105","kind":"paragraph","text":"On pochylił się nad nią, sądząc, że to ktoś zemdlony."},{"id":"content0:106","kind":"paragraph","text":"– Któż to?"},{"id":"content0:107","kind":"paragraph","text":"Dziewczyna zebrała się na odwagę."},{"id":"content0:108","kind":"paragraph","text":"– Ja… Olka! …"},{"id":"content0:109","kind":"paragraph","text":"Krew uderzyła do głowy Wickowi."},{"id":"content0:110","kind":"paragraph","text":"– Czego ty się tu przywłóczysz? – zasyczał wściekły i groźny – czego?"},{"id":"content0:111","kind":"paragraph","text":"Ona dźwignęła się na klęczki i za rękę go pochwycić pragnęła."},{"id":"content0:112","kind":"paragraph","text":"– Wicek! … ta my rodzeni!"},{"id":"content0:113","kind":"paragraph","text":"– Nijaki ja tobie rodzony, małpo jedna!"},{"id":"content0:114","kind":"paragraph","text":"Popchnął ją silnie, aż głową o parkan uderzyła."},{"id":"content0:115","kind":"paragraph","text":"– Ta za co ty mnie walisz? Wicek, za co?"},{"id":"content0:116","kind":"paragraph","text":"– Za twoje łajdactwo!"},{"id":"content0:117","kind":"paragraph","text":"– Ta cóż robić? … kiedy już tak jest? Teraz już nikt tego nie odmieni!"},{"id":"content0:118","kind":"paragraph","text":"Milczeli chwilę oboje."},{"id":"content0:119","kind":"paragraph","text":"Wiatr drzewami za parkanem kołysał."},{"id":"content0:120","kind":"paragraph","text":"Latarnia naftowa, na słupach za pomocą sznura zawieszona, pośrodku uliczki się chwiała, cala żółta, smutna, jakby mgłą przysłonięta."},{"id":"content0:121","kind":"paragraph","text":"– Ty się jutro żenisz? – zapytała wreszcie dziewczyna."},{"id":"content0:122","kind":"paragraph","text":"– Żenię, a bo co?"},{"id":"content0:123","kind":"paragraph","text":"– Nic! … daj ci Boże jak najlepiej!"},{"id":"content0:124","kind":"paragraph","text":"Przekleństwo uwięzło w gardle Wicka."},{"id":"content0:125","kind":"paragraph","text":"– A w którym ty kościele ślub będziesz brał?"},{"id":"content0:126","kind":"paragraph","text":"Wicek ramionami wzruszył."},{"id":"content0:127","kind":"paragraph","text":"– U Śnieżnej… ale co ci do tego, ty mi czasem do kościoła nie przychodź! Słyszysz?"},{"id":"content0:128","kind":"paragraph","text":"Dziewczyna głowę podniosła."},{"id":"content0:129","kind":"paragraph","text":"– Bo to… widzisz Wicek, ja sobie pieniędzy trochę złożyłam – zaczęła prędko – mogłabym porządną jaką kieckę przywdziać i wstydu byś ty nie miał!"},{"id":"content0:130","kind":"paragraph","text":"Wicek cały się wstrząsnął."},{"id":"content0:131","kind":"paragraph","text":"– Nie o kieckę tu chodzi – krzyknął – ale o ciebie samą, słyszysz!"},{"id":"content0:132","kind":"paragraph","text":"Głowa ulicznicy pochyliła się jeszcze niżej."},{"id":"content0:133","kind":"paragraph","text":"– Słyszę, Wicku, słyszę! …"},{"id":"content0:134","kind":"paragraph","text":"Pokora drgała wielka w jej głosie."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Gabriela Zapolska Małpa","page":1,"pageUrl":"/books/11CCacdb#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:4","label":"1","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:4","label":"2","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:4","label":"3","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:4","label":"4","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:4","label":"5","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:4","label":"6","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:4","label":"7","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:4","label":"8","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:4","label":"9","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:4","label":"10","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:4","label":"11","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:4","label":"12","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:4","label":"13","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:4","label":"14","page":4,"pageUrl":"/books/11CCacdb?page=4#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":638722,"shortId":"1DVw6n2q","title":"Легенда о Смерти","authorLine":"Анатоль Ле Бра, Людмила Евгеньевна Торшина","primaryAuthorId":"cae2299e-d2fa-11e7-97e5-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c7a45789-f9bf-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1DVw6n2q"},{"idCatalog":664705,"shortId":"48eEo2PP","title":"Спустя девяносто лет","authorLine":"Ольга Новожилова, Милован Глишич","primaryAuthorId":"d86eaf8f-4159-11f0-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5ba44477-411e-11f0-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48eEo2PP"},{"idCatalog":88652,"shortId":"1amPuNjO","title":"Легенды, заговоры и суеверия Ирландии","authorLine":"Франческа Сперанца Уайльд, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"74838101-4061-11e3-a5e7-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5aa936d9-6cbb-11e3-b8d0-0025905a0812/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1amPuNjO"},{"idCatalog":625806,"shortId":"3cDUWvwy","title":"Юки-онна, или Записки о ёкаях","authorLine":"draft.Anna, Комильфо, Лафкадио Хирн, Валентина Сергеевна Сергеева","primaryAuthorId":"77698d37-5261-11ef-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/7e07a7ef-d361-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3cDUWvwy"},{"idCatalog":623144,"shortId":"2beCdTG6","title":"Славянская мифология","authorLine":"Николай Иванович Костомаров","primaryAuthorId":"cbd15d04-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/23fce1db-ca1a-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2beCdTG6"},{"idCatalog":766271,"shortId":"0azLvktB","title":"Саламандра","authorLine":"Владимир Фёдорович Одоевский","primaryAuthorId":"7c74d735-121f-102b-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/f6d045f9-f65b-102d-b528-b4a213751508/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0azLvktB"},{"idCatalog":763266,"shortId":"4QVOwn7Y","title":"Tako rzecze Zaratustra","authorLine":"Фридрих Вильгельм Ницше","primaryAuthorId":"73b375c4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6caa4604-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QVOwn7Y"},{"idCatalog":793418,"shortId":"4OKtJtUu","title":"Азальгеш","authorLine":"Павел Владимирович Засодимский","primaryAuthorId":"f8c79134-153c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/fb371528-a79b-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4OKtJtUu"},{"idCatalog":762114,"shortId":"4fy645y0","title":"Liūdna pasaka","authorLine":"Jonas Biliūnas","primaryAuthorId":"19bb3358-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3f7ee97f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4fy645y0"},{"idCatalog":761260,"shortId":"0jvTLvm2","title":"Amy Foster","authorLine":"Джозеф Конрад","primaryAuthorId":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/29ca3759-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0jvTLvm2"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":762175,"shortId":"350gP2g9","title":"Jądro ciemności","authorLine":"Джозеф Конрад","primaryAuthorId":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/42ec9180-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/350gP2g9"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":120,"totalPages":10,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}