Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 1 из 3Franciszek Mirandola Dola
Wysoko, bardzo wysoko gdzieś, przewracał się po powietrzu, kąpał się w blaskach słońca, nurkował w światłości.
Poddawał ciepłu to plecy, to puszczał promienie po piersiach, to po bokach, ku stopom.
Jakże piecze! Jak zatapia! Jak mocni1!
Chciałoby się jedną ręką chwycić kędyś w tej jaśni utajoną gwiazdę, drugą ręką drugą i tak wydźwignąć się na wyże niezmierne, jak gimnastyk wywija się na drążek.
Albo znów jak orzeł, skrzydła po ciele położyć i spaść w dół… piorunem spaść… ale dobiegając ziemi, skręcić w bok, minąć ten drobiazg i wpaść w pokryte jej cieniem otchłanie międzygwiezdne.
Szeroko, tu jest gdzie latać, nie zawadzi o nic, chyba tam niżej chmurę przetnie i znowu wynurzy się człek z oparu jak księżyc.
Przegiął się grzbietem do słońca i spojrzał w dół.
Zobaczył chmurę, a na niej DOLĘ zadumaną.
Płynęła ku zachodowi, by zastąpić od tamtej strony promieniowi słońca i przed zbytnim żarem zasłonić łan pszenicy.
Miała ciemną, siwą szatę. Siedziała ponura z łokciami na kolanach, głową w dłoni złożoną. Z czoła jej czarne spadały włosy. Palce rąk włożyła w zęby.
Cicha, spokojna, na ciągle zmiennej chmurze twardym obrysowana konturem, trwała, nieprzemijająca pośród rozpływań i skupiań, zatracań kształtów i tworzenia bezustannego – dziwne sprawiała wrażenie. Zdawała się w swej realności, na tle złudy, lotną mgłą, pośród twardych skał rzeczywistości. Obcą się tu wydawała, paradoksalną na własnym terenie, nie na miejscu, tu, skąd rządzić światem nawykła.
Roześmiał się na myśl, ile ma ta Dola dziś do roboty i nagle, w poczuciu swego królewskiego nadmiaru czasu, rozpostarł skrzydła, zamknął oczy i całą siłą rzucił się prosto przed siebie.
Leciał bez pamięci i kierunku. Wichr2 mu gwizdał zrazu wielki koło uszu, ale potem i on ustał. Nie szarpał go teraz pęd za włosy, zrobiło się cicho, dreszcz nim tylko wstrząsnął zimny i czuł, że skrzydeł nie ma na czym oprzeć.
Mniejsza! Nie odmykał oczu, myślał tylko:
To jest chwila upojenia. Ach tak, to jest upojenie, to sen o wolności…
Ach, jakże się to robi… trzeba by zapamiętać… Mocne skupienie, wnętrzna3 wola, a rozmach członków sam się wyzwala w ruch. Ledwo sobie to uświadomisz, już wichry przeganiasz, wichry lecące w służbie.
To inny lot, po służbie… to przymus…
Rozkosz to bezkierunkowość.
Im zbaczać z drogi nie wolno, chyba że się roztrzaskają o przeszkodę.
Latać… bez przynagleń, co późnią4, bez brzemienia spełniań… to znaczy: latać… być wichrem-włóczęgą pośród wichrów żołnierzy, godzinami nie widzieć ziemi, nie czuć jej pod nogami nawet w wielkiej, ogromnej dali… być wysoko… wysoko, gdzie już nie ma nic do roboty nawet najprawowierniejszy promień słońca… to jest latać… Strasznie jakoś zimno!
Czuł pod zamkniętymi powiekami, że tonie w ciemni, pod bijącymi skrzydłami brakło powietrza…
Tkwił w czerni niezmiernej. Niby jarzące się knoty świec pogaszonych błyszczały czerwono gwiazdy w oddali przeraźnej.
Przewrócił się na wznak, zdrętwiały niemal, a jednocześnie rozkoszą zamrozu objęty w tej bezdennej bezgłosej ciszy.
Chciał nabrać tchu w piersi, a wetchnął pustkę jeno. Krzyknął… nie zaszemrało nawet…
Był gdzieś na krańcach atmosfery, gdzie życie ustające już form żadnych nie ma.
I nagle z czarnej tej pustaci wyjrzała ona, DOLA.
– Czego chcesz? – spytał szeptem – Czegóż się we mnie wpatrujesz, ty czarnowłosa, na nicości pilnująca nicości…?
Znowu mu była onej chwili tak wyraźna, tak materialna, wśród bezmaterialności otoczenia, że się zdumiał.
Zbliżała się, szła na niego… szła… szła…. jak idą czasem różne rzeczy, gdy się w nie mocno, mocno wpatrywać… Wyłoniła się, jakby ot, z tamtej mgławicy błyszczącej, i pędziła, pędziła… Widać było coraz to lepiej owal twarzy na dłoniach opartej i oczy… Parły go, spychały w dół ku ziemi jak obce, wrogie ciała niebieskie.
Szła przed nią fala wielkiej energii, wiał prąd niewidzialny, zmiatający wszystko z drogi.
Próbował walczyć, wbił się skrzydłami w rzadkie powietrze i stanął jej wbrew.
Chwila… i cofnął się, uśliznął, przegrał i pchnięty potężnie, spadł.
Uczuł znów pod skrzydłami ciepłej gęste powietrze kręgów przyziemnych.
*
– I mówią – prawił stary, że tylko wielka determinacja z nóg ją powalić zdoła… Choć znowu… pamiętam… ha… moiściewy, któż ta odgadnie co lepiej… Jemu, nieborakowi, nie na najlepsze wyszło…
Obciosywał siekierą kawałek drzewa na orczyk i słuchał starych.
Ale nie wiedział, o co im idzie. Myślał. Myślał, że wszystko, co się rusza na świecie, rusza się za pomału.
Prędzej! Prędzej! Jak wówczas! … Ach!
Sama wola… czuł, samo jeno: „CHCĘ”… samo to miało moc pochłaniania przestrzeni, zbliżania rzeczy odległych, usuwania bliskich zjaw.
CHCĘ… i gwizdał koło uszu wiatr…
CHCĘ… i ziemia stawała się małą połyskliwą kulką… Gdzieś, pod nogami znikały niebiosy i czerwieniały gwiazdy najzłotsze.
Mrok zapadł. Wstał, spostrzegłszy teraz dopiero, że nic nie widzi i że cała robota na nic.
Nagle otworzył drzwi i okroczyć chciał próg. Ale zdążył się jeszcze rozpędzić, dać sobie rozmach. Dlatego nie przewalił się przez coś, co siedziało w drzwiach, szare, w pierwszym spojrzeniu nie do poznania.
Skoczył i zdziwiony obejrzał się zaraz, nie bez trwogi.
Siedziało ich dwoje. Stary wskazywał nań palcem i opowiadał coś kobiecie… kobiecie o czarnych włosach, siedzącej z głową w dłoniach z palcami w ustach… Tak… tak, to znowu ona… – pomyślał – DOLA… a on? …
Strach mu zjeżył włosy na głowie, uciekać począł i stanął dopiero, zmiarkowawszy, że go od nich sto kroków bodaj dzieli.
Obejrzał się w sam czas, by widzieć, że wstają i idą w jego stronę.
Kroczą powoli, a przestrzeni tak szybko ubywa… zauważył, zdrętwiały…
Wokół pusto, nic tylko krzaki. Naraz, wydało się, że za każdym skryty stwór jakiś, co go będzie łapał, przytrzymywał…
Kroczą powoli, a coraz są bliżej, coraz bliżej… już jeno sięgnąć ręką… Świecą… by5 wilcze oczy DOLI… a on?
Starzec; włosy długie, płowe na twarz narzucił… twarzy nie miał żadnej. Wydało się, że szedł tyłem…
I w tym zamaskowaniu taki straszny był, że czuło się, iż życie się urwie jak nić pajęcza, skoro tylko… on… zechce…
Szedł. Szli. Prosto na niego.
Serce mu bić przestało… Już nie myślał nic… tylko coś w duszy, jakby obce, wrogie, a dobroczynne zarazem, bo skracające mękę czekanie, wołało ku zbliżającym się: „Prędzej! Prędzej!”.
Ale nie umarł, bo oto oni ulitowali się w ostatniej chwili, skinęli sobie na pożegnanie i naraz rozeszli się w prawo i lewo, skręcając z nagła w pola objęte mrokiem.
Dawno ich nie było, nim się odetchnąć ważył.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/14aZGZba","pageTitle":"Dola (Franciszek Mirandola) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Dola». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Dola». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Franciszek Mirandola","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/14aZGZba#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Dola","item":"https://bookra.app/books/14aZGZba"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/14aZGZba","url":"https://bookra.app/books/14aZGZba","name":"«Dola». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Dola». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/14aZGZba#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/14aZGZba#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/32c52b16-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/14aZGZba#work","name":"Dola","url":"https://bookra.app/books/14aZGZba","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/32c52b16-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/franciszek-mirandola/dola-23523434/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6#person","name":"Franciszek Mirandola","url":"https://bookra.app/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/14aZGZba#edition","url":"https://bookra.app/books/14aZGZba","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/franciszek-mirandola/dola-23523434/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Dola»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/14aZGZba","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":761896,"shortId":"14aZGZba","title":"Dola","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/32c52b16-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Franciszek Mirandola","authors":[{"id":"19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6","displayName":"Franciszek Mirandola","protectedUrl":"/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761896","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761896","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_761896","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_761896","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_761896","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761896"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_761896","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_761896","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_761896","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761896"},"guestReaderUrl":"/books/14aZGZba#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":3,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/14aZGZba?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 3","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Franciszek Mirandola Dola"},{"id":"content0:1","kind":"paragraph","text":"Wysoko, bardzo wysoko gdzieś, przewracał się po powietrzu, kąpał się w blaskach słońca, nurkował w światłości."},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"Poddawał ciepłu to plecy, to puszczał promienie po piersiach, to po bokach, ku stopom."},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"Jakże piecze! Jak zatapia! Jak mocni1!"},{"id":"content0:4","kind":"paragraph","text":"Chciałoby się jedną ręką chwycić kędyś w tej jaśni utajoną gwiazdę, drugą ręką drugą i tak wydźwignąć się na wyże niezmierne, jak gimnastyk wywija się na drążek."},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"Albo znów jak orzeł, skrzydła po ciele położyć i spaść w dół… piorunem spaść… ale dobiegając ziemi, skręcić w bok, minąć ten drobiazg i wpaść w pokryte jej cieniem otchłanie międzygwiezdne."},{"id":"content0:6","kind":"paragraph","text":"Szeroko, tu jest gdzie latać, nie zawadzi o nic, chyba tam niżej chmurę przetnie i znowu wynurzy się człek z oparu jak księżyc."},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"Przegiął się grzbietem do słońca i spojrzał w dół."},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"Zobaczył chmurę, a na niej DOLĘ zadumaną."},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"Płynęła ku zachodowi, by zastąpić od tamtej strony promieniowi słońca i przed zbytnim żarem zasłonić łan pszenicy."},{"id":"content0:10","kind":"paragraph","text":"Miała ciemną, siwą szatę. Siedziała ponura z łokciami na kolanach, głową w dłoni złożoną. Z czoła jej czarne spadały włosy. Palce rąk włożyła w zęby."},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"Cicha, spokojna, na ciągle zmiennej chmurze twardym obrysowana konturem, trwała, nieprzemijająca pośród rozpływań i skupiań, zatracań kształtów i tworzenia bezustannego – dziwne sprawiała wrażenie. Zdawała się w swej realności, na tle złudy, lotną mgłą, pośród twardych skał rzeczywistości. Obcą się tu wydawała, paradoksalną na własnym terenie, nie na miejscu, tu, skąd rządzić światem nawykła."},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"Roześmiał się na myśl, ile ma ta Dola dziś do roboty i nagle, w poczuciu swego królewskiego nadmiaru czasu, rozpostarł skrzydła, zamknął oczy i całą siłą rzucił się prosto przed siebie."},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"Leciał bez pamięci i kierunku. Wichr2 mu gwizdał zrazu wielki koło uszu, ale potem i on ustał. Nie szarpał go teraz pęd za włosy, zrobiło się cicho, dreszcz nim tylko wstrząsnął zimny i czuł, że skrzydeł nie ma na czym oprzeć."},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"Mniejsza! Nie odmykał oczu, myślał tylko:"},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"To jest chwila upojenia. Ach tak, to jest upojenie, to sen o wolności…"},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"Ach, jakże się to robi… trzeba by zapamiętać… Mocne skupienie, wnętrzna3 wola, a rozmach członków sam się wyzwala w ruch. Ledwo sobie to uświadomisz, już wichry przeganiasz, wichry lecące w służbie."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"To inny lot, po służbie… to przymus…"},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"Rozkosz to bezkierunkowość."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"Im zbaczać z drogi nie wolno, chyba że się roztrzaskają o przeszkodę."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"Latać… bez przynagleń, co późnią4, bez brzemienia spełniań… to znaczy: latać… być wichrem-włóczęgą pośród wichrów żołnierzy, godzinami nie widzieć ziemi, nie czuć jej pod nogami nawet w wielkiej, ogromnej dali… być wysoko… wysoko, gdzie już nie ma nic do roboty nawet najprawowierniejszy promień słońca… to jest latać… Strasznie jakoś zimno!"},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"Czuł pod zamkniętymi powiekami, że tonie w ciemni, pod bijącymi skrzydłami brakło powietrza…"},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"Otworzył oczy."},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"Tkwił w czerni niezmiernej. Niby jarzące się knoty świec pogaszonych błyszczały czerwono gwiazdy w oddali przeraźnej."},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"Przewrócił się na wznak, zdrętwiały niemal, a jednocześnie rozkoszą zamrozu objęty w tej bezdennej bezgłosej ciszy."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"Chciał nabrać tchu w piersi, a wetchnął pustkę jeno. Krzyknął… nie zaszemrało nawet…"},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"Był gdzieś na krańcach atmosfery, gdzie życie ustające już form żadnych nie ma."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"I nagle z czarnej tej pustaci wyjrzała ona, DOLA."},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"– Czego chcesz? – spytał szeptem – Czegóż się we mnie wpatrujesz, ty czarnowłosa, na nicości pilnująca nicości…?"},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"Znowu mu była onej chwili tak wyraźna, tak materialna, wśród bezmaterialności otoczenia, że się zdumiał."},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"Zbliżała się, szła na niego… szła… szła…. jak idą czasem różne rzeczy, gdy się w nie mocno, mocno wpatrywać… Wyłoniła się, jakby ot, z tamtej mgławicy błyszczącej, i pędziła, pędziła… Widać było coraz to lepiej owal twarzy na dłoniach opartej i oczy… Parły go, spychały w dół ku ziemi jak obce, wrogie ciała niebieskie."},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"Szła przed nią fala wielkiej energii, wiał prąd niewidzialny, zmiatający wszystko z drogi."},{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"– Precz! Precz!"},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"Próbował walczyć, wbił się skrzydłami w rzadkie powietrze i stanął jej wbrew."},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"Chwila… i cofnął się, uśliznął, przegrał i pchnięty potężnie, spadł."},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"Uczuł znów pod skrzydłami ciepłej gęste powietrze kręgów przyziemnych."},{"id":"content0:36","kind":"heading","text":"*"},{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"– I mówią – prawił stary, że tylko wielka determinacja z nóg ją powalić zdoła… Choć znowu… pamiętam… ha… moiściewy, któż ta odgadnie co lepiej… Jemu, nieborakowi, nie na najlepsze wyszło…"},{"id":"content0:38","kind":"paragraph","text":"Obciosywał siekierą kawałek drzewa na orczyk i słuchał starych."},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"Ale nie wiedział, o co im idzie. Myślał. Myślał, że wszystko, co się rusza na świecie, rusza się za pomału."},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"Prędzej! Prędzej! Jak wówczas! … Ach!"},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"Sama wola… czuł, samo jeno: „CHCĘ”… samo to miało moc pochłaniania przestrzeni, zbliżania rzeczy odległych, usuwania bliskich zjaw."},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"CHCĘ… i gwizdał koło uszu wiatr…"},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"CHCĘ… i ziemia stawała się małą połyskliwą kulką… Gdzieś, pod nogami znikały niebiosy i czerwieniały gwiazdy najzłotsze."},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"Mrok zapadł. Wstał, spostrzegłszy teraz dopiero, że nic nie widzi i że cała robota na nic."},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"Hej! Na świat! Na świat!"},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"Nagle otworzył drzwi i okroczyć chciał próg. Ale zdążył się jeszcze rozpędzić, dać sobie rozmach. Dlatego nie przewalił się przez coś, co siedziało w drzwiach, szare, w pierwszym spojrzeniu nie do poznania."},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"Skoczył i zdziwiony obejrzał się zaraz, nie bez trwogi."},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"Siedziało ich dwoje. Stary wskazywał nań palcem i opowiadał coś kobiecie… kobiecie o czarnych włosach, siedzącej z głową w dłoniach z palcami w ustach… Tak… tak, to znowu ona… – pomyślał – DOLA… a on? …"},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"Strach mu zjeżył włosy na głowie, uciekać począł i stanął dopiero, zmiarkowawszy, że go od nich sto kroków bodaj dzieli."},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"Obejrzał się w sam czas, by widzieć, że wstają i idą w jego stronę."},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"Kroczą powoli, a przestrzeni tak szybko ubywa… zauważył, zdrętwiały…"},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"Wokół pusto, nic tylko krzaki. Naraz, wydało się, że za każdym skryty stwór jakiś, co go będzie łapał, przytrzymywał…"},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"Kroczą powoli, a coraz są bliżej, coraz bliżej… już jeno sięgnąć ręką… Świecą… by5 wilcze oczy DOLI… a on?"},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"Starzec; włosy długie, płowe na twarz narzucił… twarzy nie miał żadnej. Wydało się, że szedł tyłem…"},{"id":"content0:55","kind":"paragraph","text":"I w tym zamaskowaniu taki straszny był, że czuło się, iż życie się urwie jak nić pajęcza, skoro tylko… on… zechce…"},{"id":"content0:56","kind":"paragraph","text":"Szedł. Szli. Prosto na niego."},{"id":"content0:57","kind":"paragraph","text":"Serce mu bić przestało… Już nie myślał nic… tylko coś w duszy, jakby obce, wrogie, a dobroczynne zarazem, bo skracające mękę czekanie, wołało ku zbliżającym się: „Prędzej! Prędzej!”."},{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"Ale nie umarł, bo oto oni ulitowali się w ostatniej chwili, skinęli sobie na pożegnanie i naraz rozeszli się w prawo i lewo, skręcając z nagła w pola objęte mrokiem."},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"Dawno ich nie było, nim się odetchnąć ważył."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Franciszek Mirandola Dola","page":1,"pageUrl":"/books/14aZGZba#reader-content"},{"id":"content0:36:1","label":"*","page":1,"pageUrl":"/books/14aZGZba#reader-content"},{"id":"content0:60:2","label":"*","page":2,"pageUrl":"/books/14aZGZba?page=2#reader-content"},{"id":"content0:133:3","label":"*","page":3,"pageUrl":"/books/14aZGZba?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:3","label":"1","page":3,"pageUrl":"/books/14aZGZba?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:3","label":"2","page":3,"pageUrl":"/books/14aZGZba?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:3","label":"3","page":3,"pageUrl":"/books/14aZGZba?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:3","label":"4","page":3,"pageUrl":"/books/14aZGZba?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:3","label":"5","page":3,"pageUrl":"/books/14aZGZba?page=3#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":638722,"shortId":"1DVw6n2q","title":"Легенда о Смерти","authorLine":"Анатоль Ле Бра, Людмила Евгеньевна Торшина","primaryAuthorId":"cae2299e-d2fa-11e7-97e5-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c7a45789-f9bf-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1DVw6n2q"},{"idCatalog":664705,"shortId":"48eEo2PP","title":"Спустя девяносто лет","authorLine":"Ольга Новожилова, Милован Глишич","primaryAuthorId":"d86eaf8f-4159-11f0-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5ba44477-411e-11f0-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48eEo2PP"},{"idCatalog":88652,"shortId":"1amPuNjO","title":"Легенды, заговоры и суеверия Ирландии","authorLine":"Франческа Сперанца Уайльд, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"74838101-4061-11e3-a5e7-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5aa936d9-6cbb-11e3-b8d0-0025905a0812/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1amPuNjO"},{"idCatalog":625806,"shortId":"3cDUWvwy","title":"Юки-онна, или Записки о ёкаях","authorLine":"draft.Anna, Комильфо, Лафкадио Хирн, Валентина Сергеевна Сергеева","primaryAuthorId":"77698d37-5261-11ef-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/7e07a7ef-d361-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3cDUWvwy"},{"idCatalog":623144,"shortId":"2beCdTG6","title":"Славянская мифология","authorLine":"Николай Иванович Костомаров","primaryAuthorId":"cbd15d04-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/23fce1db-ca1a-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2beCdTG6"},{"idCatalog":766271,"shortId":"0azLvktB","title":"Саламандра","authorLine":"Владимир Фёдорович Одоевский","primaryAuthorId":"7c74d735-121f-102b-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/f6d045f9-f65b-102d-b528-b4a213751508/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0azLvktB"},{"idCatalog":763266,"shortId":"4QVOwn7Y","title":"Tako rzecze Zaratustra","authorLine":"Фридрих Вильгельм Ницше","primaryAuthorId":"73b375c4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6caa4604-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QVOwn7Y"},{"idCatalog":793418,"shortId":"4OKtJtUu","title":"Азальгеш","authorLine":"Павел Владимирович Засодимский","primaryAuthorId":"f8c79134-153c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/fb371528-a79b-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4OKtJtUu"},{"idCatalog":762114,"shortId":"4fy645y0","title":"Liūdna pasaka","authorLine":"Jonas Biliūnas","primaryAuthorId":"19bb3358-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3f7ee97f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4fy645y0"},{"idCatalog":761260,"shortId":"0jvTLvm2","title":"Amy Foster","authorLine":"Джозеф Конрад","primaryAuthorId":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/29ca3759-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0jvTLvm2"},{"idCatalog":761993,"shortId":"11CCacdb","title":"Małpa","authorLine":"Gabriela Zapolska","primaryAuthorId":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/11CCacdb"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":120,"totalPages":10,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}