Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Nie każda opowieść miłosna jest pełna dramatycznych zwrotów akcji, są inne sposoby na wyznanie uczucia, niż wypicie trucizny, nie wszyscy kochankowie pochodzą z Werony. Są też ciche, nie mniej wzruszające, historie wspólnych zmagań z codziennością, które odciskają ślady na miejscach i przedmiotach. Zwykła na pozór kamizelka może opowiedzieć o losach małżeństwa. Przesunięte szwy i zwężenie paska mogą być świadectwem dramatycznej, choć bezgłośnej, walki. Pewnego dnia ktoś odczyta z nich historię.Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) był świetnym obserwatorem, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości – nikt tak jak on nie opisywał nastrojów i mechanizmów społecznych. Współpracował z wieloma gazetami, m.in. „Niwą” i „Tygodnikiem Ilustrowanym”, a ukazujące się w „Kurierze Warszawskim”, opisujące życie miasta, „Kroniki” cieszyły się dużą popularnością. Brał udział w licznych inicjatywach społecznych i oświatowych
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение16+
Читать онлайн
Страница 1 из 3Bolesław Prus KAMIZELKA
Niektórzy ludzie mają pociąg do zbierania osobliwości kosztowniejszych lub mniej kosztownych, na jakie kogo stać. Ja także posiadam zbiorek, lecz skromny, jak zwykle w początkach.
Jest tam mój dramat, który pisałem jeszcze w gimnazjum na lekcjach języka łacińskiego... Jest kilka zasuszonych kwiatów, które trzeba będzie zastąpić nowymi, jest...
Zdaje się, że nie ma nic więcej oprócz pewnej bardzo starej i zniszczonej kamizelki.
Oto ona. Przód spłowiały, a tył przetarty. Dużo plam, brak guzików, na brzegu dziurka, wypalona zapewne papierosem. Ale najciekawsze w niej są ściągacze. Ten, na którym znajduje się sprzączka, jest skrócony i przyszyty do kamizelki wcale nie po krawiecku, a ten drugi, prawie na całej długości, jest pokłuty zębami sprzączki.
Patrząc na to od razu domyślasz się, że właściciel odzienia zapewne co dzień chudnął i wreszcie dosięgnął tego stopnia, na którym kamizelka przestaje być niezbędna, ale natomiast okazuje się bardzo potrzebny zapięty pod szyję frak z magazynu pogrzebowego.
Wyznaję, że dziś chętnie odstąpiłbym komu ten szmat sukna, który mi robi trochę kłopotu. Szaf na zbiory jeszcze nie mam, a nie chciałbym znowu trzymać chorej kamizelczyny między własnymi rzeczami. Był jednak czas, żem ją kupił za cenę znakomicie wyższą od wartości, a dałbym nawet i drożej, gdyby umiano się targować. Człowiek miewa w życiu takie chwile, że lubi otaczać się przedmiotami, które przypominają smutek.
Smutek ten nie gnieździł się we mnie, ale w mieszkaniu bliskich sąsiadów. Z okna mogłem co dzień spoglądać do wnętrza ich pokoiku.
Jeszcze w kwietniu było ich troje: pan, pani i mała służąca, która sypiała, o ile wiem, na kuferku za szafą. Szafa była ciemnowiśniowa. W lipcu, jeżeli mnie pamięć nie zwodzi, zostało ich tylko dwoje: pani i pan, bo służąca przeniosła się do takich państwa, którzy płacili jej trzy ruble na rok i co dzień gotowali obiady.
W październiku została już tylko – pani, sama jedna. To jest niezupełnie sama, ponieważ w pokoju znajdowało się jeszcze dużo sprzętów: dwa łóżka, stół, szafa... Ale na początku listopada sprzedano z licytacji niepotrzebne rzeczy, a przy pani ze wszystkich pamiątek po mężu została tylko kamizelka, którą obecnie posiadam.
Lecz w końcu listopada pewnego dnia pani zawołała do pustego mieszkania handlarza starzyzny i sprzedała mu swój parasol za dwa złote i kamizelkę po mężu za czterdzieści groszy. Potem zamknęła mieszkanie na klucz, powoli przeszła dziedziniec, w bramie oddała klucz stróżowi, chwilę popatrzyła w swoje niegdyś okno, na które padały drobne płatki śniegu, i – znikła za bramą.
Na dziedzińcu został handlarz starzyzny. Podniósł do góry wielki kołnierz kapoty, pod pachę wetknął dopiero co kupiony parasol i owinąwszy w kamizelkę ręce czerwone z zimna, mruczał:
– Handel, panowie... handel!..
– Pan dobrodziej ma co do sprzedania? – zapytał wchodząc.
– Nie, chcę od ciebie coś kupić.
– Pewnie wielmożny pan chce parasol?.. – odparł Żydek.
Rzucił na ziemię kamizelkę, otrząsnął śnieg z kołnierza i z wielką usilnością począł otwierać parasol.
– A fajn[1] mebel!.. – mówił. – Na taki śnieg to tylko taki parasol... Ja wiem, że wielmożny pan może mieć całkiem jedwabny parasol, nawet ze dwa. Ale to dobre tylko na lato!..
– Co chcesz za kamizelkę? – spytałem.
– Jake kamyzelkie?.. – odparł, zdziwiony, myśląc zapewne o swojej własnej.
Ale wnet opamiętał się i szybko podniósł leżącą na ziemi.
– Za te kamyzelkie?.. Pan dobrodziej pyta się o te kamyzelkie?..
A potem, jakby zbudziło się w nim podejrzenie, spytał:
– Co wielmożnego pana po take kamyzelkie?!..
Żydowi błysnęły żółte białka, a koniec wyciągniętego nosa poczerwieniał jeszcze bardziej.
– Da wielmożny pan... rubelka! – odparł roztaczając mi przed oczyma towar w taki sposób, ażeby okazać wszystkie jego zalety.
– Pół rubla?.. taky ubjór?.. To nie może być! – mówił handlarz.
– Niech wielmożny pan żartuje zdrów!.. – rzekł klepiąc mnie po ramieniu. – Pan sam wi, co taka rzecz jest warta. To przecie nie jest ubjór na małe dziecko, to jest na dorosłe osoby...
– No, jeżeli nie możesz oddać za pół rubla, to już idź. Ja więcej nie dam.
– Ino niech się pan nie gniewa! – przerwał mięknąc. – Na moje sumienie, za pół rubelka nie mogę, ale – ja zdaję się na pański rozum... Niech pan sam powie: co to jest wart, a ja się zgodzę!.. Ja wolę dołożyć, byle to się stało, co pan chce.
– Kamizelka jest warta pięćdziesiąt groszy, a ja ci daję pół rubla[2].
– Pół rubla?.. Niech będzie już pół rubla!.. – westchnął wpychając mi kamizelkę w ręce. – Niech będzie moja strata, byle ja z gęby nie robił... ten wjatr!..
I wskazał ręką na okno, za którym kłębił się tuman śniegu.
Gdym sięgnął po pieniądze, handlarz, widocznie coś przypomniawszy sobie, wyrwał mi jeszcze raz kamizelkę i począł szybko rewidować jej kieszonki.
– Możem co zostawił w kieszeni, nie pamiętam! – odparł najnaturalniejszym tonem, a zwracając mi nabytek dodał:
– Niech jaśnie pan dołoży choć z dziesiątkę!..
– No, bywaj zdrów! – rzekłem otwierając drzwi.
– Upadam do nóg!.. Mam jeszcze w domu bardzo porządne futro...
I jeszcze zza progu, wytknąwszy głowę, zapytał:
– A może wielmożny pan każe przynieść serki owczych?..
W parę minut znowu wołał na podwórzu: „Handel! handel!..” – a gdym stanął w oknie, ukłonił mi się z przyjacielskim uśmiechem.
Śnieg zaczął tak mocno padać, że prawie zmierzchło się. Położyłem kamizelkę na stole i począłem marzyć to o pani, która wyszła za bramę nie wiadomo dokąd, to o mieszkaniu stojącym pustką obok mego, to znowu o właścicielu kamizelki, nad którym coraz gęstsza warstwa śniegu narasta...
Jeszcze trzy miesiące temu słyszałem, jak w pogodny dzień wrześniowy rozmawiali ze sobą. W maju pani raz nawet – nuciła jakąś piosenkę, on śmiał się czytając „Kuriera Świątecznego”[3]. A dziś...
Do naszej kamienicy sprowadzili się na początku kwietnia. Wstawali dość rano, pili herbatę z blaszanego samowaru i razem wychodzili do miasta. Ona na lekcje, on do biura.
Był to drobny urzędniczek, który na naczelników wydziałowych patrzył z takim podziwem jak podróżnik na Tatry. Za to musiał dużo pracować po całych dniach. Widywałem nawet go i o północy, przy lampie, zgiętego nad stolikiem.
Żona zwykle siedziała przy nim i szyła. Niekiedy spojrzawszy na niego przerywała swoją robotę i mówiła tonem upominającym:
– No, już dość będzie, połóż się spać.
– A ty kiedy pójdziesz spać?..
– Ja... jeszcze tylko dokończę parę ściegów...
– No... to i ja napiszę parę wierszy...
Znowu oboje pochylali głowy i robili swoje. I znowu po niejakim czasie pani mówiła:
– Kładź się!.. Kładź się!..
Niekiedy na jej słowa odpowiadał mój zegar wybijając pierwszą.
Byli to ludzie młodzi, ani ładni, ani brzydcy, w ogóle spokojni. O ile pamiętam, pani była znacznie szczuplejsza od męża, który miał budowę wcale tęgą. Powiedziałbym, że nawet za tęgą na tak małego urzędnika.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/15r4jSOB","pageTitle":"Kamizelka (Болеслав Прус) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Kamizelka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Kamizelka». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Болеслав Прус","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/15r4jSOB#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"мифы / легенды / эпос","item":"https://bookra.app/genre/5299"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Kamizelka","item":"https://bookra.app/books/15r4jSOB"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/15r4jSOB","url":"https://bookra.app/books/15r4jSOB","name":"«Kamizelka». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Kamizelka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/15r4jSOB#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/15r4jSOB#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3492f12e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/15r4jSOB#work","name":"Kamizelka","url":"https://bookra.app/books/15r4jSOB","description":"Nie każda opowieść miłosna jest pełna dramatycznych zwrotów akcji, są inne sposoby na wyznanie uczucia, niż wypicie trucizny, nie wszyscy kochankowie pochodzą z Werony. Są też ciche, nie mniej wzruszające, historie wspólnych zmagań z codziennością, które odciskają ślady na miejscach i przedmiotach. Zwykła na pozór kamizelka może opowiedzieć o losach małżeństwa. Przesunięte szwy i zwężenie paska mogą być świadectwem dramatycznej, choć bezgłośnej, walki. Pewnego dnia ktoś odczyta z nich historię.Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) był świetnym obserwatorem, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości – nikt tak jak on nie opisywał nastrojów i mechanizmów społecznych. Współpracował z wieloma gazetami, m.in. „Niwą” i „Tygodnikiem Ilustrowanym”, a ukazujące się w „Kurierze Warszawskim”, opisujące życie miasta, „Kroniki” cieszyły się dużą popularnością. Brał udział w licznych inicjatywach społecznych i oświatowych","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3492f12e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Болеслав Прус","url":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/15r4jSOB#edition","url":"https://bookra.app/books/15r4jSOB","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Kamizelka»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/15r4jSOB","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":786893,"shortId":"15r4jSOB","title":"Kamizelka","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3492f12e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Nie każda opowieść miłosna jest pełna dramatycznych zwrotów akcji, są inne sposoby na wyznanie uczucia, niż wypicie trucizny, nie wszyscy kochankowie pochodzą z Werony. Są też ciche, nie mniej wzruszające, historie wspólnych zmagań z codziennością, które odciskają ślady na miejscach i przedmiotach. Zwykła na pozór kamizelka może opowiedzieć o losach małżeństwa. Przesunięte szwy i zwężenie paska mogą być świadectwem dramatycznej, choć bezgłośnej, walki. Pewnego dnia ktoś odczyta z nich historię.Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) był świetnym obserwatorem, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości – nikt tak jak on nie opisywał nastrojów i mechanizmów społecznych. Współpracował z wieloma gazetami, m.in. „Niwą” i „Tygodnikiem Ilustrowanym”, a ukazujące się w „Kurierze Warszawskim”, opisujące życie miasta, „Kroniki” cieszyły się dużą popularnością. Brał udział w licznych inicjatywach społecznych i oświatowych","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Болеслав Прус","authors":[{"id":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Болеслав Прус","protectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"}],"genres":[{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"16+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_786893","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_786893","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_786893","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_786893","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_786893","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_786893"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_786893","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_786893","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_786893","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_786893"},"guestReaderUrl":"/books/15r4jSOB#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"16+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":3,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/15r4jSOB?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 3","sections":[{"id":"id26:0","kind":"heading","text":"Bolesław Prus KAMIZELKA"},{"id":"id26:1","kind":"paragraph","text":"Niektórzy ludzie mają pociąg do zbierania osobliwości kosztowniejszych lub mniej kosztownych, na jakie kogo stać. Ja także posiadam zbiorek, lecz skromny, jak zwykle w początkach."},{"id":"id26:2","kind":"paragraph","text":"Jest tam mój dramat, który pisałem jeszcze w gimnazjum na lekcjach języka łacińskiego... Jest kilka zasuszonych kwiatów, które trzeba będzie zastąpić nowymi, jest..."},{"id":"id26:3","kind":"paragraph","text":"Zdaje się, że nie ma nic więcej oprócz pewnej bardzo starej i zniszczonej kamizelki."},{"id":"id26:4","kind":"paragraph","text":"Oto ona. Przód spłowiały, a tył przetarty. Dużo plam, brak guzików, na brzegu dziurka, wypalona zapewne papierosem. Ale najciekawsze w niej są ściągacze. Ten, na którym znajduje się sprzączka, jest skrócony i przyszyty do kamizelki wcale nie po krawiecku, a ten drugi, prawie na całej długości, jest pokłuty zębami sprzączki."},{"id":"id26:5","kind":"paragraph","text":"Patrząc na to od razu domyślasz się, że właściciel odzienia zapewne co dzień chudnął i wreszcie dosięgnął tego stopnia, na którym kamizelka przestaje być niezbędna, ale natomiast okazuje się bardzo potrzebny zapięty pod szyję frak z magazynu pogrzebowego."},{"id":"id26:6","kind":"paragraph","text":"Wyznaję, że dziś chętnie odstąpiłbym komu ten szmat sukna, który mi robi trochę kłopotu. Szaf na zbiory jeszcze nie mam, a nie chciałbym znowu trzymać chorej kamizelczyny między własnymi rzeczami. Był jednak czas, żem ją kupił za cenę znakomicie wyższą od wartości, a dałbym nawet i drożej, gdyby umiano się targować. Człowiek miewa w życiu takie chwile, że lubi otaczać się przedmiotami, które przypominają smutek."},{"id":"id26:7","kind":"paragraph","text":"Smutek ten nie gnieździł się we mnie, ale w mieszkaniu bliskich sąsiadów. Z okna mogłem co dzień spoglądać do wnętrza ich pokoiku."},{"id":"id26:8","kind":"paragraph","text":"Jeszcze w kwietniu było ich troje: pan, pani i mała służąca, która sypiała, o ile wiem, na kuferku za szafą. Szafa była ciemnowiśniowa. W lipcu, jeżeli mnie pamięć nie zwodzi, zostało ich tylko dwoje: pani i pan, bo służąca przeniosła się do takich państwa, którzy płacili jej trzy ruble na rok i co dzień gotowali obiady."},{"id":"id26:9","kind":"paragraph","text":"W październiku została już tylko – pani, sama jedna. To jest niezupełnie sama, ponieważ w pokoju znajdowało się jeszcze dużo sprzętów: dwa łóżka, stół, szafa... Ale na początku listopada sprzedano z licytacji niepotrzebne rzeczy, a przy pani ze wszystkich pamiątek po mężu została tylko kamizelka, którą obecnie posiadam."},{"id":"id26:10","kind":"paragraph","text":"Lecz w końcu listopada pewnego dnia pani zawołała do pustego mieszkania handlarza starzyzny i sprzedała mu swój parasol za dwa złote i kamizelkę po mężu za czterdzieści groszy. Potem zamknęła mieszkanie na klucz, powoli przeszła dziedziniec, w bramie oddała klucz stróżowi, chwilę popatrzyła w swoje niegdyś okno, na które padały drobne płatki śniegu, i – znikła za bramą."},{"id":"id26:11","kind":"paragraph","text":"Na dziedzińcu został handlarz starzyzny. Podniósł do góry wielki kołnierz kapoty, pod pachę wetknął dopiero co kupiony parasol i owinąwszy w kamizelkę ręce czerwone z zimna, mruczał:"},{"id":"id26:12","kind":"paragraph","text":"– Handel, panowie... handel!.."},{"id":"id26:13","kind":"paragraph","text":"Zawołałem go."},{"id":"id26:14","kind":"paragraph","text":"– Pan dobrodziej ma co do sprzedania? – zapytał wchodząc."},{"id":"id26:15","kind":"paragraph","text":"– Nie, chcę od ciebie coś kupić."},{"id":"id26:16","kind":"paragraph","text":"– Pewnie wielmożny pan chce parasol?.. – odparł Żydek."},{"id":"id26:17","kind":"paragraph","text":"Rzucił na ziemię kamizelkę, otrząsnął śnieg z kołnierza i z wielką usilnością począł otwierać parasol."},{"id":"id26:18","kind":"paragraph","text":"– A fajn[1] mebel!.. – mówił. – Na taki śnieg to tylko taki parasol... Ja wiem, że wielmożny pan może mieć całkiem jedwabny parasol, nawet ze dwa. Ale to dobre tylko na lato!.."},{"id":"id26:19","kind":"paragraph","text":"– Co chcesz za kamizelkę? – spytałem."},{"id":"id26:20","kind":"paragraph","text":"– Jake kamyzelkie?.. – odparł, zdziwiony, myśląc zapewne o swojej własnej."},{"id":"id26:21","kind":"paragraph","text":"Ale wnet opamiętał się i szybko podniósł leżącą na ziemi."},{"id":"id26:22","kind":"paragraph","text":"– Za te kamyzelkie?.. Pan dobrodziej pyta się o te kamyzelkie?.."},{"id":"id26:23","kind":"paragraph","text":"A potem, jakby zbudziło się w nim podejrzenie, spytał:"},{"id":"id26:24","kind":"paragraph","text":"– Co wielmożnego pana po take kamyzelkie?!.."},{"id":"id26:25","kind":"paragraph","text":"– Ile chcesz za nią?"},{"id":"id26:26","kind":"paragraph","text":"Żydowi błysnęły żółte białka, a koniec wyciągniętego nosa poczerwieniał jeszcze bardziej."},{"id":"id26:27","kind":"paragraph","text":"– Da wielmożny pan... rubelka! – odparł roztaczając mi przed oczyma towar w taki sposób, ażeby okazać wszystkie jego zalety."},{"id":"id26:28","kind":"paragraph","text":"– Dam ci pół rubla."},{"id":"id26:29","kind":"paragraph","text":"– Pół rubla?.. taky ubjór?.. To nie może być! – mówił handlarz."},{"id":"id26:30","kind":"paragraph","text":"– Ani grosza więcej."},{"id":"id26:31","kind":"paragraph","text":"– Niech wielmożny pan żartuje zdrów!.. – rzekł klepiąc mnie po ramieniu. – Pan sam wi, co taka rzecz jest warta. To przecie nie jest ubjór na małe dziecko, to jest na dorosłe osoby..."},{"id":"id26:32","kind":"paragraph","text":"– No, jeżeli nie możesz oddać za pół rubla, to już idź. Ja więcej nie dam."},{"id":"id26:33","kind":"paragraph","text":"– Ino niech się pan nie gniewa! – przerwał mięknąc. – Na moje sumienie, za pół rubelka nie mogę, ale – ja zdaję się na pański rozum... Niech pan sam powie: co to jest wart, a ja się zgodzę!.. Ja wolę dołożyć, byle to się stało, co pan chce."},{"id":"id26:34","kind":"paragraph","text":"– Kamizelka jest warta pięćdziesiąt groszy, a ja ci daję pół rubla[2]."},{"id":"id26:35","kind":"paragraph","text":"– Pół rubla?.. Niech będzie już pół rubla!.. – westchnął wpychając mi kamizelkę w ręce. – Niech będzie moja strata, byle ja z gęby nie robił... ten wjatr!.."},{"id":"id26:36","kind":"paragraph","text":"I wskazał ręką na okno, za którym kłębił się tuman śniegu."},{"id":"id26:37","kind":"paragraph","text":"Gdym sięgnął po pieniądze, handlarz, widocznie coś przypomniawszy sobie, wyrwał mi jeszcze raz kamizelkę i począł szybko rewidować jej kieszonki."},{"id":"id26:38","kind":"paragraph","text":"– Czegóż ty tam szukasz?"},{"id":"id26:39","kind":"paragraph","text":"– Możem co zostawił w kieszeni, nie pamiętam! – odparł najnaturalniejszym tonem, a zwracając mi nabytek dodał:"},{"id":"id26:40","kind":"paragraph","text":"– Niech jaśnie pan dołoży choć z dziesiątkę!.."},{"id":"id26:41","kind":"paragraph","text":"– No, bywaj zdrów! – rzekłem otwierając drzwi."},{"id":"id26:42","kind":"paragraph","text":"– Upadam do nóg!.. Mam jeszcze w domu bardzo porządne futro..."},{"id":"id26:43","kind":"paragraph","text":"I jeszcze zza progu, wytknąwszy głowę, zapytał:"},{"id":"id26:44","kind":"paragraph","text":"– A może wielmożny pan każe przynieść serki owczych?.."},{"id":"id26:45","kind":"paragraph","text":"W parę minut znowu wołał na podwórzu: „Handel! handel!..” – a gdym stanął w oknie, ukłonił mi się z przyjacielskim uśmiechem."},{"id":"id26:46","kind":"paragraph","text":"Śnieg zaczął tak mocno padać, że prawie zmierzchło się. Położyłem kamizelkę na stole i począłem marzyć to o pani, która wyszła za bramę nie wiadomo dokąd, to o mieszkaniu stojącym pustką obok mego, to znowu o właścicielu kamizelki, nad którym coraz gęstsza warstwa śniegu narasta..."},{"id":"id26:47","kind":"paragraph","text":"Jeszcze trzy miesiące temu słyszałem, jak w pogodny dzień wrześniowy rozmawiali ze sobą. W maju pani raz nawet – nuciła jakąś piosenkę, on śmiał się czytając „Kuriera Świątecznego”[3]. A dziś..."},{"id":"id26:48","kind":"paragraph","text":"Do naszej kamienicy sprowadzili się na początku kwietnia. Wstawali dość rano, pili herbatę z blaszanego samowaru i razem wychodzili do miasta. Ona na lekcje, on do biura."},{"id":"id26:49","kind":"paragraph","text":"Był to drobny urzędniczek, który na naczelników wydziałowych patrzył z takim podziwem jak podróżnik na Tatry. Za to musiał dużo pracować po całych dniach. Widywałem nawet go i o północy, przy lampie, zgiętego nad stolikiem."},{"id":"id26:50","kind":"paragraph","text":"Żona zwykle siedziała przy nim i szyła. Niekiedy spojrzawszy na niego przerywała swoją robotę i mówiła tonem upominającym:"},{"id":"id26:51","kind":"paragraph","text":"– No, już dość będzie, połóż się spać."},{"id":"id26:52","kind":"paragraph","text":"– A ty kiedy pójdziesz spać?.."},{"id":"id26:53","kind":"paragraph","text":"– Ja... jeszcze tylko dokończę parę ściegów..."},{"id":"id26:54","kind":"paragraph","text":"– No... to i ja napiszę parę wierszy..."},{"id":"id26:55","kind":"paragraph","text":"Znowu oboje pochylali głowy i robili swoje. I znowu po niejakim czasie pani mówiła:"},{"id":"id26:56","kind":"paragraph","text":"– Kładź się!.. Kładź się!.."},{"id":"id26:57","kind":"paragraph","text":"Niekiedy na jej słowa odpowiadał mój zegar wybijając pierwszą."},{"id":"id26:58","kind":"paragraph","text":"Byli to ludzie młodzi, ani ładni, ani brzydcy, w ogóle spokojni. O ile pamiętam, pani była znacznie szczuplejsza od męża, który miał budowę wcale tęgą. Powiedziałbym, że nawet za tęgą na tak małego urzędnika."}],"toc":[{"id":"id26:0:1","label":"Bolesław Prus KAMIZELKA","page":1,"pageUrl":"/books/15r4jSOB#reader-content"},{"id":"id26:150:3","label":"* * *","page":3,"pageUrl":"/books/15r4jSOB?page=3#reader-content"},{"id":"id26:155:3","label":"notes","page":3,"pageUrl":"/books/15r4jSOB?page=3#reader-content"},{"id":"id25:0:3","label":"Przypisy","page":3,"pageUrl":"/books/15r4jSOB?page=3#reader-content"},{"id":"id24:0:3","label":"1","page":3,"pageUrl":"/books/15r4jSOB?page=3#reader-content"},{"id":"id23:0:3","label":"2","page":3,"pageUrl":"/books/15r4jSOB?page=3#reader-content"},{"id":"id22:0:3","label":"3","page":3,"pageUrl":"/books/15r4jSOB?page=3#reader-content"},{"id":"id21:0:3","label":"4","page":3,"pageUrl":"/books/15r4jSOB?page=3#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":765584,"shortId":"1NfiStkg","title":"Легенды и мифы Древней Греции","authorLine":"Николай Альбертович Кун","primaryAuthorId":"3d18000a-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/cc35dfb7-b26e-11e3-b8fb-0025905a069a/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1NfiStkg"},{"idCatalog":761289,"shortId":"4232LuKZ","title":"Илиада","authorLine":"Гомер, Викентий Викентьевич Вересаев","primaryAuthorId":"f42e8550-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a2124c6-0958-11e4-824d-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4232LuKZ"},{"idCatalog":502737,"shortId":"0k6egglX","title":"Старшая Эдда","authorLine":"Эпосы, легенды и сказания, Михаил Иванович Стеблин-Каменский","primaryAuthorId":"6266f9a6-f3a7-102a-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/1b6ed6be-c971-11ed-903e-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k6egglX"},{"idCatalog":432604,"shortId":"1h0UsVYw","title":"Славянские мифы. От Велеса и Мокоши до птицы Сирин и Ивана Купалы","authorLine":"Александра Леонидовна Баркова","primaryAuthorId":"92f294c2-b039-456c-8aec-fc04d71c657a","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/3e0c93ed-ff7a-4148-8f01-76834554c2d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1h0UsVYw"},{"idCatalog":599382,"shortId":"3wh5knyG","title":"Калевала","authorLine":"Владимир Яковлевич Петрухин, Леонид Петрович Бельский, Элиас Лённрот","primaryAuthorId":"fe6b6122-3801-11e2-9b9b-002590591ed2","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/dc0354b1-7d35-467f-bfa6-10ec6aa7e293/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3wh5knyG"},{"idCatalog":305143,"shortId":"0V4RZgrF","title":"Стерегущие золото грифы","authorLine":"Анастасия Перкова","primaryAuthorId":"6db41a9a-9cee-4aef-9555-ed9702de72bf","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c44f45e4-b1ec-4ec3-b837-f6e68703e325/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0V4RZgrF"},{"idCatalog":552263,"shortId":"4FkBX6Cn","title":"Японские легенды. Оборотень Кицунэ, ведьма Такияша, слово самурая, заклинания, месть и любовь","authorLine":"Ольга Дубицкая, Лоренца Тонани, Лопутин","primaryAuthorId":"96ffe6e5-85b1-102b-bf1a-9b9519be70f3","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/cb6409ed-da44-411d-9f86-0ee564a2de04/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4FkBX6Cn"},{"idCatalog":69894,"shortId":"2GfHPtLk","title":"Суеверия викторианской Англии","authorLine":"Екатерина Коути, Наталья Харса","primaryAuthorId":"ece5a90b-780b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/0560b0bd-780c-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2GfHPtLk"},{"idCatalog":473666,"shortId":"0BfWVR1U","title":"Ночь в номере 103","authorLine":"Алиса Аве","primaryAuthorId":"2ab5b2d7-5a1f-4660-8f06-faf047718f15","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/2b43aa39-7ce9-4737-8630-3c3aeb4350a9/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0BfWVR1U"},{"idCatalog":792013,"shortId":"1ZwKvyVT","title":"Басни","authorLine":"Лев Николаевич Толстой, Эзоп, М. Калинин","primaryAuthorId":"69f09542-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/ccc2718d-c527-5cdb-8b77-fdc2f13b4fa3/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1ZwKvyVT"},{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":356365,"shortId":"0Czv4c6t","title":"Греческие и римские мифы. От Трои и Гомера до Пандоры и «Аватара»","authorLine":"Филипп Матышак, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"de663168-b411-11e2-ac71-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/a336cf86-e29f-11ea-965b-441ea152441c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Czv4c6t"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":611,"totalPages":51,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}