Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 4– A toby też było, gdyby się tak rozniesło9 po wsi! Rety!
Pośpiewując, pracował do zmierzchu. Zaciągnął trzy nowe kloce. Gdy się zmierzchło i miał iść do domu, schylił się, podjął ciężki kamień i cisnął z rozmachem w rzekę.
– Masz nagrodę za twoje bajdy!
Roześmiał się. Naciągnął kaftan i sięgnął po paczkę z tytoniem do bocznej kieszeni. Skręcił papierosa, zapalił i ruszył przed się.
– A możeś ciekawy… – doleciało go od wody.
Splunął z pasją i poszedł, nie odwracając się już wcale. W domu zastał już brata siedzącego przy stole. Bratowa stawiała przed mężem miskę klusek.
– A dalibyście się ta czego napić matka! – powiedział Maciek do żony. – Zmordowaliśmy się dziś pono10 obaj! – dodał, spoglądając z zadowoleniem na brata.
Wypili po razu i po drugim wcale niemałe sztakaniki11 wódki, potem jedli w milczeniu kluski, póki starczyło. Gdy skończyli, zapytał starszy:
– Ta cosiem tam zrobił! – odparł niepewnie, bo mu żal się zrobiło straconego nad wodą czasu.
– A to bestia podmywa… – rzekł Maciek – Ciekawość czemu akuratnie nasze pole.
– Akuratnie psiamać nasze!
– Andrzejowego, to ani tknie… jakby…
– Jakby bestia, pijanica miał jakie tajemne przymierze z wodą.
– Przymierze! – wrzasnął i zerwał się z ławy.
Maciek spojrzał na brata zdumiony wielce.
– Niewiele popiłeś, ale jakoś ci się sprzeciwiło…
Nie odpowiedział nic, ale wstał i wyszedł przed dom. Księżyca nie było, ale gwiazdy jasno świeciły. Szum zalatywał od rzeki. Jasiek czuł, wiedział dobrze, że teraz trzeba by tam pójść… tam… do niej… bo ona teraz właśnie powiedziałaby niejedno…
– Nieciekawym! … – uparł się – Wcalem nieciekawy!
*
Pan komisarz łapał ryby. Pan komisarz był na urlopie.
„Nic jakoś nie bierze dzisiaj” – myślał, patrząc na korek, o który, jakby był mocno we dno rzeki wbity, woda rozbija się z szumem.
Ooo! Urlop rzecz doskonała! Tylko niełatwa.
Wszystko co dobre, trudne jest.
– A! Mam cię! – wrzasnął nagle z radością wprost dziką.
Ileż to razy choćby dzisiejszego dnia.
Urlop, rzecz wyborna, ale co dzień, to pechoważy12 wielce.
Pan komisarz począł myśleć.
Myśleć bowiem wiele można przy takim ryb łowieniu.
O awansie nie potrzeba. Właśnie zaawansował… i to… ach pewnie po raz ostatni w tym życiu.
Et! Pan komisarz był wolnomyślicielem, przeto…
Wolnomyślność rzecz doskonała. Rzecz jasna.
Dobrze jest tedy myśleć wolno i jasno.
A jak się trawi przy tym, niam, niam!
A propos. Pono jest jakiś szczep NIAM, NIAM, gdzieś w Ameryce. Prawda?
Ale co to ma do trawienia?
Chyba, że to są ludożercy.
Pfuj! Na co człowiek schodzi, myśląc…
Korek zapchał się gdzieś we wiklinę, pan komisarz tego nawet nie spostrzegł.
Szum rzeki porywał go w jakieś fantazje, mieszał tok myśli, rzucał nią jak kawałkiem drewna.
Pan komisarz myślał to wolno, to prędzej, ale nic się nie kleiło.
Zatracał się w tej mieszaninie, tonął w tym szumie, z którego coś jakby czasem wypływało, coś dziwnego, nieswojskiego, nie wolnomyślnego… a on nawet nie dziwił się… nie bronił.
Na powierzchni tej zjawiało się raz po raz jedno tylko jasne pojęcie: Urlop… urlop…
Ale i to zjawiało się coraz rzadziej i rzadziej.
Wreszcie zanikło. Pan komisarz przestał być komisarzem… niemal utracił rangę… rzeka go pochłaniała… degradowała do rangi zwyczajnego człowieka… nie, jeszcze niżej… do poziomu poety…
Pan komisarz marzył na jawie.
W takich chwilach wszystko jest możliwe.
Toteż rzeka poczęła do niego mówić, a on do rzeki.
– Ach! Nikt mnie nie rozumie… nikt mnie nie rozumie!
– Nikt nie wie, co to ja jestem… ja WODA.
– Ty… ty… ty jesteś oczywiście… no, w tobie są ryby i koniec.
Rzekł i jakby zdziwił się znowu, że przemawia do wody jak do żywej istoty. Ale zdziwienie nie było wielkie.
– Nieprawda, nieprawda! – odparła woda. – Mówisz tak, jak cię nauczył urlop… jak cię nauczył rozum zmętniały nad aktami wyzierający w lecie na świat boży…
To wszystko nieprawda! Tak mówiła woda.
– A jakże mam mówić inaczej? – spytał.
– A wiesz, kto tego rozumu nauczył ludzi twej sfery, skąd wzięły go wszelkie urlopy od początku świata udzielane urzędnikom wszelkich ras i wieków?
– Nie wiem! – westchnął z pokorą, iście nie siódmej rangi.
– Nauczył ich tego mój brat CHLEB!
– Aaa! Wiem. Do tego nie trzeba wielkiej filozofii!
– Tak? A mnie się zdaje, że dużo większej jak twoja.
– CHLEB jest to wszystko, co mówi: „Stój! Milcz! Giń!”.
WODA to wszystko, co mówi: „Idź! Drżyj! Płacz! Czyń!”.
Czyś kiedy nad tym pomyślał… ty niewolniku mego brata… ty…
Nikt tak od czasów Amenhotepa Czwartego nie przemawiał do urzędnika siódmej rangi na urlopie.
Komisarz oprzytomniał. Wstał.
W pierwszym zapędzie chciał się rzucić na bezczelnika, ale wstrzymał się, uczyniwszy krok jeden. Splunął pogardliwie na ziemię i zaczął zabierać się do domu. Mieszkał sielsko, anielsko w karczmie pobliskiej, gdzie Jasiek pijał wódkę i insze trunki.
Ale haczyk zaplątał się we wiklinę, sznurek mokry zaguził się niemożliwie.
Chcąc go wydobyć, musiał się położyć na brzegu i manipulować wychylony ponad wodę.
Dotykał jej niemal twarzą.
Męczył się, potniał. Czuł zawrót głowy.
– Tak! – powiedziała, musnąwszy go falą. – Teraz ci jeszcze coś powiem.
I zaczęła szumieć w ten sposób, że uczepiony rękami do sznurka znieruchomiał.
Uległ ponownie hipnozie ruchu jednostajnego, bezlitosnego…
– Ja i on jesteśmy jednej krwi. I tęsknimy za sobą, jak brat za siostrą, siostra za bratem. Cóż dziwnego… Żyjemy ciągle razem, a ciągle daleko… On mówi ciągle: „Stój! Milcz! Giń!”. I niewolnicy jego stoją… stoją w miejscu, jak zaklęci i milczą, i giną… A moi idą, mijają, przepadają gdzieś w dali śmierci i… zostają żywi na wieki… I nie wiedzą, że zostali. A tamci nie wiedzą, że zginęli.
– A ludzie… którym ustały kontrasty CHLEBA i WODY… ludzie tacy, którzy żywią się swym ruchem… swą falą… swoim przeznaczeniem… ludzie wolni, sprzymierzeni z WODĄ i sprzymierzeni z CHLEBEM… ach, tacy ludzie… Ale czy ty mnie rozumiesz?
– Chłop… o nie! Ty… wy… nigdy, nigdy!
Mówiła teraz chyba do siebie, chyba do brata, chyba do wiatru czy chmur nim pędzonych, krewnych sobie na niebie. Szumiała ciszej, jakby… sobie samej.
A spod fali zaczęło coś śpiewać: Oooooj rzeko, rzeko, rzeko… Wzięłaś mnie daleko…
– Cicho bądź! – powiedziała temu niewidzialnemu. I znowu szemrała do siebie: – I któż rzuci CHLEB do WODY! … komu chleb wodą się stanie… kto dokona przemiany… największej z przemian ziemi?
– Ooooj! Wodo, wodo, wodo… Zabrałaś mnie młooodo! – zajękło13 śpiewem.
Rzuciła się niecierpliwie i odrzekła:
– Nie zabrałam cię dziecko… Leżysz niedalecko!
– Pod progiem leżę chaty… Nie widzą mnie braty! – wypominał głos żałośliwy.
– No… cichaj chwilkę jeszcze… Zaraz cię popieszczę… – uspokajała go.
– Eeeej! Trzeba było trzeba.
W służbie pana CHLEBA… – narzekało coś.
– Spróbować chciałeś przecie tęsknoty na świecie…
Gdyś widział, że nurt toczy błyskały ci oczy.
– Eeej zażyłaś sposobu… Ściągnęłaś do grobu… – odrzekł głos niecierpliwie.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/1xJqrQeD","pageTitle":"Chleb i woda (Franciszek Mirandola) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Chleb i woda». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Chleb i woda». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Franciszek Mirandola","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/1xJqrQeD#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Chleb i woda","item":"https://bookra.app/books/1xJqrQeD"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/1xJqrQeD","url":"https://bookra.app/books/1xJqrQeD","name":"«Chleb i woda». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Chleb i woda». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/1xJqrQeD#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/1xJqrQeD#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6ae6134e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1xJqrQeD#work","name":"Chleb i woda","url":"https://bookra.app/books/1xJqrQeD","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6ae6134e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/franciszek-mirandola/chleb-i-woda-23545050/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6#person","name":"Franciszek Mirandola","url":"https://bookra.app/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1xJqrQeD#edition","url":"https://bookra.app/books/1xJqrQeD","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/franciszek-mirandola/chleb-i-woda-23545050/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Chleb i woda»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/1xJqrQeD","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763215,"shortId":"1xJqrQeD","title":"Chleb i woda","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6ae6134e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Franciszek Mirandola","authors":[{"id":"19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6","displayName":"Franciszek Mirandola","protectedUrl":"/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763215","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763215","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763215","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763215","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763215","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763215"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763215","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763215","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763215","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763215"},"guestReaderUrl":"/books/1xJqrQeD?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/19797289-fdd9-11e7-a22f-0cc47a5454c6","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":4,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/1xJqrQeD#reader-content","nextPageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 4","sections":[{"id":"content0:86","kind":"paragraph","text":"– A toby też było, gdyby się tak rozniesło9 po wsi! Rety!"},{"id":"content0:87","kind":"paragraph","text":"Pośpiewując, pracował do zmierzchu. Zaciągnął trzy nowe kloce. Gdy się zmierzchło i miał iść do domu, schylił się, podjął ciężki kamień i cisnął z rozmachem w rzekę."},{"id":"content0:88","kind":"paragraph","text":"– Masz nagrodę za twoje bajdy!"},{"id":"content0:89","kind":"paragraph","text":"Roześmiał się. Naciągnął kaftan i sięgnął po paczkę z tytoniem do bocznej kieszeni. Skręcił papierosa, zapalił i ruszył przed się."},{"id":"content0:90","kind":"paragraph","text":"– A możeś ciekawy… – doleciało go od wody."},{"id":"content0:91","kind":"paragraph","text":"Splunął z pasją i poszedł, nie odwracając się już wcale. W domu zastał już brata siedzącego przy stole. Bratowa stawiała przed mężem miskę klusek."},{"id":"content0:92","kind":"paragraph","text":"– A dalibyście się ta czego napić matka! – powiedział Maciek do żony. – Zmordowaliśmy się dziś pono10 obaj! – dodał, spoglądając z zadowoleniem na brata."},{"id":"content0:93","kind":"paragraph","text":"Wypili po razu i po drugim wcale niemałe sztakaniki11 wódki, potem jedli w milczeniu kluski, póki starczyło. Gdy skończyli, zapytał starszy:"},{"id":"content0:94","kind":"paragraph","text":"– Dużoś zrobił?"},{"id":"content0:95","kind":"paragraph","text":"– Ta cosiem tam zrobił! – odparł niepewnie, bo mu żal się zrobiło straconego nad wodą czasu."},{"id":"content0:96","kind":"paragraph","text":"– A to bestia podmywa… – rzekł Maciek – Ciekawość czemu akuratnie nasze pole."},{"id":"content0:97","kind":"paragraph","text":"– Akuratnie psiamać nasze!"},{"id":"content0:98","kind":"paragraph","text":"– Andrzejowego, to ani tknie… jakby…"},{"id":"content0:99","kind":"paragraph","text":"– Jakby co?"},{"id":"content0:100","kind":"paragraph","text":"– Jakby bestia, pijanica miał jakie tajemne przymierze z wodą."},{"id":"content0:101","kind":"paragraph","text":"– Przymierze! – wrzasnął i zerwał się z ławy."},{"id":"content0:102","kind":"paragraph","text":"Maciek spojrzał na brata zdumiony wielce."},{"id":"content0:103","kind":"paragraph","text":"– Niewiele popiłeś, ale jakoś ci się sprzeciwiło…"},{"id":"content0:104","kind":"paragraph","text":"Nie odpowiedział nic, ale wstał i wyszedł przed dom. Księżyca nie było, ale gwiazdy jasno świeciły. Szum zalatywał od rzeki. Jasiek czuł, wiedział dobrze, że teraz trzeba by tam pójść… tam… do niej… bo ona teraz właśnie powiedziałaby niejedno…"},{"id":"content0:105","kind":"paragraph","text":"– Nieciekawym! … – uparł się – Wcalem nieciekawy!"},{"id":"content0:106","kind":"paragraph","text":"I poszedł do karczmy."},{"id":"content0:107","kind":"heading","text":"*"},{"id":"content0:108","kind":"paragraph","text":"Pan komisarz łapał ryby. Pan komisarz był na urlopie."},{"id":"content0:109","kind":"paragraph","text":"Urlop, rzecz dobra."},{"id":"content0:110","kind":"paragraph","text":"Oooj dobra!"},{"id":"content0:111","kind":"paragraph","text":"„Nic jakoś nie bierze dzisiaj” – myślał, patrząc na korek, o który, jakby był mocno we dno rzeki wbity, woda rozbija się z szumem."},{"id":"content0:112","kind":"paragraph","text":"Ooo! Urlop rzecz doskonała! Tylko niełatwa."},{"id":"content0:113","kind":"paragraph","text":"Wszystko co dobre, trudne jest."},{"id":"content0:114","kind":"paragraph","text":"– A! Mam cię! – wrzasnął nagle z radością wprost dziką."},{"id":"content0:115","kind":"paragraph","text":"Ale to było złudzenie."},{"id":"content0:116","kind":"paragraph","text":"Ileż to razy choćby dzisiejszego dnia."},{"id":"content0:117","kind":"paragraph","text":"Urlop, rzecz wyborna, ale co dzień, to pechoważy12 wielce."},{"id":"content0:118","kind":"paragraph","text":"Pan komisarz począł myśleć."},{"id":"content0:119","kind":"paragraph","text":"Myśleć bowiem wiele można przy takim ryb łowieniu."},{"id":"content0:120","kind":"paragraph","text":"Ale o czym."},{"id":"content0:121","kind":"paragraph","text":"O awansie nie potrzeba. Właśnie zaawansował… i to… ach pewnie po raz ostatni w tym życiu."},{"id":"content0:122","kind":"paragraph","text":"A w życiu przyszłym?"},{"id":"content0:123","kind":"paragraph","text":"Et! Pan komisarz był wolnomyślicielem, przeto…"},{"id":"content0:124","kind":"paragraph","text":"Wolnomyślność rzecz doskonała. Rzecz jasna."},{"id":"content0:125","kind":"paragraph","text":"Dobrze jest tedy myśleć wolno i jasno."},{"id":"content0:126","kind":"paragraph","text":"A jak się trawi przy tym, niam, niam!"},{"id":"content0:127","kind":"paragraph","text":"A propos. Pono jest jakiś szczep NIAM, NIAM, gdzieś w Ameryce. Prawda?"},{"id":"content0:128","kind":"paragraph","text":"Ale co to ma do trawienia?"},{"id":"content0:129","kind":"paragraph","text":"Chyba, że to są ludożercy."},{"id":"content0:130","kind":"paragraph","text":"Pfuj! Na co człowiek schodzi, myśląc…"},{"id":"content0:131","kind":"paragraph","text":"Korek zapchał się gdzieś we wiklinę, pan komisarz tego nawet nie spostrzegł."},{"id":"content0:132","kind":"paragraph","text":"Szum rzeki porywał go w jakieś fantazje, mieszał tok myśli, rzucał nią jak kawałkiem drewna."},{"id":"content0:133","kind":"paragraph","text":"Pan komisarz myślał to wolno, to prędzej, ale nic się nie kleiło."},{"id":"content0:134","kind":"paragraph","text":"Zatracał się w tej mieszaninie, tonął w tym szumie, z którego coś jakby czasem wypływało, coś dziwnego, nieswojskiego, nie wolnomyślnego… a on nawet nie dziwił się… nie bronił."},{"id":"content0:135","kind":"paragraph","text":"Na powierzchni tej zjawiało się raz po raz jedno tylko jasne pojęcie: Urlop… urlop…"},{"id":"content0:136","kind":"paragraph","text":"Ale i to zjawiało się coraz rzadziej i rzadziej."},{"id":"content0:137","kind":"paragraph","text":"Wreszcie zanikło. Pan komisarz przestał być komisarzem… niemal utracił rangę… rzeka go pochłaniała… degradowała do rangi zwyczajnego człowieka… nie, jeszcze niżej… do poziomu poety…"},{"id":"content0:138","kind":"paragraph","text":"Pan komisarz marzył na jawie."},{"id":"content0:139","kind":"paragraph","text":"W takich chwilach wszystko jest możliwe."},{"id":"content0:140","kind":"paragraph","text":"Toteż rzeka poczęła do niego mówić, a on do rzeki."},{"id":"content0:141","kind":"paragraph","text":"– Ach! Nikt mnie nie rozumie… nikt mnie nie rozumie!"},{"id":"content0:142","kind":"paragraph","text":"Tak mówiła rzeka."},{"id":"content0:143","kind":"paragraph","text":"Zdumiał się."},{"id":"content0:144","kind":"paragraph","text":"– Jak to niby? – spytał."},{"id":"content0:145","kind":"paragraph","text":"– Nikt nie wie, co to ja jestem… ja WODA."},{"id":"content0:146","kind":"paragraph","text":"– Ty… ty… ty jesteś oczywiście… no, w tobie są ryby i koniec."},{"id":"content0:147","kind":"paragraph","text":"Rzekł i jakby zdziwił się znowu, że przemawia do wody jak do żywej istoty. Ale zdziwienie nie było wielkie."},{"id":"content0:148","kind":"paragraph","text":"– Nieprawda, nieprawda! – odparła woda. – Mówisz tak, jak cię nauczył urlop… jak cię nauczył rozum zmętniały nad aktami wyzierający w lecie na świat boży…"},{"id":"content0:149","kind":"paragraph","text":"To wszystko nieprawda! Tak mówiła woda."},{"id":"content0:150","kind":"paragraph","text":"– A jakże mam mówić inaczej? – spytał."},{"id":"content0:151","kind":"paragraph","text":"– A wiesz, kto tego rozumu nauczył ludzi twej sfery, skąd wzięły go wszelkie urlopy od początku świata udzielane urzędnikom wszelkich ras i wieków?"},{"id":"content0:152","kind":"paragraph","text":"– Nie wiem! – westchnął z pokorą, iście nie siódmej rangi."},{"id":"content0:153","kind":"paragraph","text":"– Nauczył ich tego mój brat CHLEB!"},{"id":"content0:154","kind":"paragraph","text":"– Aaa! Wiem. Do tego nie trzeba wielkiej filozofii!"},{"id":"content0:155","kind":"paragraph","text":"– Tak? A mnie się zdaje, że dużo większej jak twoja."},{"id":"content0:156","kind":"paragraph","text":"– Phi! No na przykład!"},{"id":"content0:157","kind":"paragraph","text":"– CHLEB jest to wszystko, co mówi: „Stój! Milcz! Giń!”."},{"id":"content0:158","kind":"paragraph","text":"WODA to wszystko, co mówi: „Idź! Drżyj! Płacz! Czyń!”."},{"id":"content0:159","kind":"paragraph","text":"Czyś kiedy nad tym pomyślał… ty niewolniku mego brata… ty…"},{"id":"content0:160","kind":"paragraph","text":"Nikt tak od czasów Amenhotepa Czwartego nie przemawiał do urzędnika siódmej rangi na urlopie."},{"id":"content0:161","kind":"paragraph","text":"Komisarz oprzytomniał. Wstał."},{"id":"content0:162","kind":"paragraph","text":"W pierwszym zapędzie chciał się rzucić na bezczelnika, ale wstrzymał się, uczyniwszy krok jeden. Splunął pogardliwie na ziemię i zaczął zabierać się do domu. Mieszkał sielsko, anielsko w karczmie pobliskiej, gdzie Jasiek pijał wódkę i insze trunki."},{"id":"content0:163","kind":"paragraph","text":"Ale haczyk zaplątał się we wiklinę, sznurek mokry zaguził się niemożliwie."},{"id":"content0:164","kind":"paragraph","text":"Chcąc go wydobyć, musiał się położyć na brzegu i manipulować wychylony ponad wodę."},{"id":"content0:165","kind":"paragraph","text":"Dotykał jej niemal twarzą."},{"id":"content0:166","kind":"paragraph","text":"Męczył się, potniał. Czuł zawrót głowy."},{"id":"content0:167","kind":"paragraph","text":"– Tak! – powiedziała, musnąwszy go falą. – Teraz ci jeszcze coś powiem."},{"id":"content0:168","kind":"paragraph","text":"I zaczęła szumieć w ten sposób, że uczepiony rękami do sznurka znieruchomiał."},{"id":"content0:169","kind":"paragraph","text":"Uległ ponownie hipnozie ruchu jednostajnego, bezlitosnego…"},{"id":"content0:170","kind":"paragraph","text":"– Ja i on jesteśmy jednej krwi. I tęsknimy za sobą, jak brat za siostrą, siostra za bratem. Cóż dziwnego… Żyjemy ciągle razem, a ciągle daleko… On mówi ciągle: „Stój! Milcz! Giń!”. I niewolnicy jego stoją… stoją w miejscu, jak zaklęci i milczą, i giną… A moi idą, mijają, przepadają gdzieś w dali śmierci i… zostają żywi na wieki… I nie wiedzą, że zostali. A tamci nie wiedzą, że zginęli."},{"id":"content0:171","kind":"paragraph","text":"Rozumiesz?"},{"id":"content0:172","kind":"paragraph","text":"Nie odpowiadał."},{"id":"content0:173","kind":"paragraph","text":"– A ludzie… którym ustały kontrasty CHLEBA i WODY… ludzie tacy, którzy żywią się swym ruchem… swą falą… swoim przeznaczeniem… ludzie wolni, sprzymierzeni z WODĄ i sprzymierzeni z CHLEBEM… ach, tacy ludzie… Ale czy ty mnie rozumiesz?"},{"id":"content0:174","kind":"paragraph","text":"Nie odpowiadał."},{"id":"content0:175","kind":"paragraph","text":"– Chłop… o nie! Ty… wy… nigdy, nigdy!"},{"id":"content0:176","kind":"paragraph","text":"Mówiła teraz chyba do siebie, chyba do brata, chyba do wiatru czy chmur nim pędzonych, krewnych sobie na niebie. Szumiała ciszej, jakby… sobie samej."},{"id":"content0:177","kind":"paragraph","text":"A spod fali zaczęło coś śpiewać: Oooooj rzeko, rzeko, rzeko… Wzięłaś mnie daleko…"},{"id":"content0:178","kind":"paragraph","text":"– Cicho bądź! – powiedziała temu niewidzialnemu. I znowu szemrała do siebie: – I któż rzuci CHLEB do WODY! … komu chleb wodą się stanie… kto dokona przemiany… największej z przemian ziemi?"},{"id":"content0:179","kind":"paragraph","text":"– Ooooj! Wodo, wodo, wodo… Zabrałaś mnie młooodo! – zajękło13 śpiewem."},{"id":"content0:180","kind":"paragraph","text":"Rzuciła się niecierpliwie i odrzekła:"},{"id":"content0:181","kind":"paragraph","text":"– Nie zabrałam cię dziecko… Leżysz niedalecko!"},{"id":"content0:182","kind":"paragraph","text":"– Pod progiem leżę chaty… Nie widzą mnie braty! – wypominał głos żałośliwy."},{"id":"content0:183","kind":"paragraph","text":"– No… cichaj chwilkę jeszcze… Zaraz cię popieszczę… – uspokajała go."},{"id":"content0:184","kind":"paragraph","text":"– Eeeej! Trzeba było trzeba."},{"id":"content0:185","kind":"paragraph","text":"W służbie pana CHLEBA… – narzekało coś."},{"id":"content0:186","kind":"paragraph","text":"– Spróbować chciałeś przecie tęsknoty na świecie…"},{"id":"content0:187","kind":"paragraph","text":"Gdyś widział, że nurt toczy błyskały ci oczy."},{"id":"content0:188","kind":"paragraph","text":"– Eeej zażyłaś sposobu… Ściągnęłaś do grobu… – odrzekł głos niecierpliwie."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Franciszek Mirandola Chleb i woda","page":1,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD#reader-content"},{"id":"content0:107:2","label":"*","page":2,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=2#reader-content"},{"id":"content0:200:3","label":"*","page":3,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:4","label":"1","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:4","label":"2","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:4","label":"3","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:4","label":"4","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:4","label":"5","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:4","label":"6","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:4","label":"7","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:4","label":"8","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:4","label":"9","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:4","label":"10","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:4","label":"11","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:4","label":"12","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:4","label":"13","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:4","label":"14","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:4","label":"15","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:4","label":"16","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:4","label":"17","page":4,"pageUrl":"/books/1xJqrQeD?page=4#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":638722,"shortId":"1DVw6n2q","title":"Легенда о Смерти","authorLine":"Анатоль Ле Бра, Людмила Евгеньевна Торшина","primaryAuthorId":"cae2299e-d2fa-11e7-97e5-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c7a45789-f9bf-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1DVw6n2q"},{"idCatalog":664705,"shortId":"48eEo2PP","title":"Спустя девяносто лет","authorLine":"Ольга Новожилова, Милован Глишич","primaryAuthorId":"d86eaf8f-4159-11f0-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5ba44477-411e-11f0-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48eEo2PP"},{"idCatalog":88652,"shortId":"1amPuNjO","title":"Легенды, заговоры и суеверия Ирландии","authorLine":"Франческа Сперанца Уайльд, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"74838101-4061-11e3-a5e7-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5aa936d9-6cbb-11e3-b8d0-0025905a0812/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1amPuNjO"},{"idCatalog":625806,"shortId":"3cDUWvwy","title":"Юки-онна, или Записки о ёкаях","authorLine":"draft.Anna, Комильфо, Лафкадио Хирн, Валентина Сергеевна Сергеева","primaryAuthorId":"77698d37-5261-11ef-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/7e07a7ef-d361-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3cDUWvwy"},{"idCatalog":623144,"shortId":"2beCdTG6","title":"Славянская мифология","authorLine":"Николай Иванович Костомаров","primaryAuthorId":"cbd15d04-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/23fce1db-ca1a-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2beCdTG6"},{"idCatalog":766271,"shortId":"0azLvktB","title":"Саламандра","authorLine":"Владимир Фёдорович Одоевский","primaryAuthorId":"7c74d735-121f-102b-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/f6d045f9-f65b-102d-b528-b4a213751508/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0azLvktB"},{"idCatalog":763266,"shortId":"4QVOwn7Y","title":"Tako rzecze Zaratustra","authorLine":"Фридрих Вильгельм Ницше","primaryAuthorId":"73b375c4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6caa4604-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QVOwn7Y"},{"idCatalog":793418,"shortId":"4OKtJtUu","title":"Азальгеш","authorLine":"Павел Владимирович Засодимский","primaryAuthorId":"f8c79134-153c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/fb371528-a79b-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4OKtJtUu"},{"idCatalog":762114,"shortId":"4fy645y0","title":"Liūdna pasaka","authorLine":"Jonas Biliūnas","primaryAuthorId":"19bb3358-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3f7ee97f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4fy645y0"},{"idCatalog":761260,"shortId":"0jvTLvm2","title":"Amy Foster","authorLine":"Джозеф Конрад","primaryAuthorId":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/29ca3759-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0jvTLvm2"},{"idCatalog":761993,"shortId":"11CCacdb","title":"Małpa","authorLine":"Gabriela Zapolska","primaryAuthorId":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/11CCacdb"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":120,"totalPages":10,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}