Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Kilkunastoletni chłopcy, paziowie króla Zygmunta, muszą pamiętać o nienagannym zachowaniu, manierach i honorze, ze względu na pełnioną funkcję. Młodość jednak ma swoje prawa – chłopcy w wolnym czasie nie stronią od żartów i figli.Ich psoty przyjmowane są różnie – niektórych bawią, innych – zwłaszcza damy – oburzają i przerażają. Czy jednak młodzieńcy zdolni są tylko do naigrywania się z innych? Ich historia nie tylko bawi, lecz także ukazuje dworskie obyczaje i oblicza przyjaźni.Paziowie króla Zygmunta to jedna z powieści historycznych dla dzieci autorstwa Antoniny Domańskiej, tworzącej na początku I połowy XX wieku. Utwór powstał w 1910 roku, a w 1989 powstał kilkuodcinkowy serial telewizyjny dla dzieci na jego podstawie. Pisarka zasłynęła jako autorka tego typu utworów prozatorskich, w których przystępną fabułę, bliską dziecięcej rzeczywistości, łączyła z faktami historycznymi.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 45Mówiąc to, Drohojowski kopnął najbliżej za sobą stojącego kolegę wzywając jego pomocy. Jędruś Boner, jedyny do konceptów, w mgnieniu oka się zorientował i niby półgłosem do siebie, ale tak, że każde słowo wyraźnie było słychać, mruknął:
– Biedny człowiek… zmienił się nie do poznania.
– Nic, nic, niech się wasza miłość ciepło odziewa, o febrę32 nietrudno.
– Nie stójcie w tym ponurym, wilgotnym korytarzu, dobry panie Krabatius! – jęknął Krystek Czema z rozrzewnieniem w głosie.
– Kochane chłopcy… poczciwe dzieci… posłucham waszej dobrej rady.
I zaniepokojony medykus cofnął się do swej izby licząc puls, naturalnie ze strachu mocno przyśpieszony. Wyjął z kieszeni małe srebrne lusterko, obejrzał język… brzydki; oczy wydały mu się dziwnie zaiskrzone, a białka żółte. Usiadł znękany na ławie i zdumał się gorzko.
Chłopcy tymczasem wpadli z krzykiem i śmiechem do swego nowego mieszkania i zaczęli porządkować swe rzeczy zniesione na miejsce przez służbę i porozrzucane bezładnie. Siedem tapczanów z siennikami twardo wysłanymi słomą stało dokoła ścian; reszta gratów, co prawda niezbyt misternych i właścicielom jedynie miłych, a niezbędnych, leżała lub stała na podłodze.
Montwiłł najpierw jął przewracać między poduszkami: wyszukał swoją, porwał kilim gruby, wojłokowy, co mu za przykrycie służył, i w mig posłał sobie łóżko. Ostroróg zawiesił łuk tatarski i sajdaczek niewielki na haku nad swoim tapczanem; Gedroyć, porwawszy bałałajkę o trzech strunach, puścił się w prysiudy33 do Drohojowskiego.
Jaśkowi w to graj! Hrymnął podkówkami o podłogę i dalejże kozaka. Czema w niemym uwielbieniu patrzał na nieznany mu, a ze strasznym ogniem wykonywany taniec.
Jeden Pawełek Szydłowiecki, nie dbając na wrzaski dokoła siebie, wyjmował z tobołów bieliznę i świąteczne szatki kolegów i jak dobra matka układał je z systematycznym porządkiem w drewnianych, jaskrawo pomalowanych skrzynkach, ustawionych przy łóżku każdego chłopca.
Boner, rozpalony widokiem kozaka przez prawdziwych Rusinów tańczonego, porwał mosiężną miednicę i rzemień ze sprzączką od tłumoka i walił w przyśpieszonym tempie, ile sił starczyło…
– Che orgia! Che demoni! Che bestie infernale! 34 Czicho mi saras! 35I'orecchie mi crepano36! Taki tańcy to piekło balet… powi saras milościwa krolowa!
Piekielny balet zamarł w jednej sekundzie, miednica i bałałajka wypadły z rąk, oczy wszystkich chłopców skoczyły ku drzwiom otwartym, w których stała przemożna i przegruba, najstarsza dama dworska królowej Bony – Izabela Papacoda.
– Powi milościwa pani, che pazie diaboli incarnati37… zawola pan Strasz… – piszczała przeraźliwie granatowa ze złości Włoszka.
Pawełek Szydłowiecki, jedyny, który umiał po włosku, pokłonił się z uszanowaniem i przepraszał za siebie i za towarzyszy, że przez nieuwagę i zapomnienie dopuścili się takiej niegrzeczności.
Donna Izabela przestała sapać; uprzejme słówka płynnie wypowiedziane złagodziły jej furię; spojrzała nawet dość mile na przystojnego i układnego pazia i całe zajście byłoby się ku zadowoleniu wszystkich zakończyło, gdyby nie… Kupido! Nie ten malutki bożek skrzydlaty z zawiązanymi oczkami, ach nie!
Był to inny Kupido, czworonożny, z wydłużonym pyszczkiem i cieniuchnymi nóżkami… najukochańszy charcik signory Papacody. Przez nie domknięte drzwi komnaty wybiegł za swoją panią, a usłyszawszy wrzaski wpadł, szczekając zajadle, między paziów, rzucił się na oślep z wściekłością i ostrymi ząbkami rozdarł jedwabną nogawicę małego Czemy, kalecząc go przy tym w nogę.
Wtedy Krystek, acz cichy i ślamazarny, nie pozbawiony jednak ludzkich uczuć, kopnął psa z całej siły tak, aż na łokieć38 w górę wyleciał i skomląc żałośnie, skrył się w gęstych fałdach sukni donny Izabeli.
Włoszka syknęła przez zęby jakąś specjalną klątwę, chwyciła pieska na ręce i trzasnąwszy drzwiami, aż szyby zadzwoniły, pobiegła do siebie.
– Nu, ależ baba wąsata! Chciałby ja za rok mieć pół takie wąsy! – dziwował39 się Montwiłł.
– Wąsy, nie wąsy… – westchnął Szydłowiecki – będzie jutro bigos40.
– Komu? Chyba nie nam, ino tej starej włoszczyźnie – zapiszczał Krystek oglądając swą zadraśniętą łydkę. – Wżdy ludzie ważniejsi od psów!
– Ale pies panny Papacody to coś wcale przedniejszego niż jakiś tam durny paź – drwił Ostroróg.
– Patrzcie, patrzcie, jak się Czema zaindyczył…
– Kto by się spodział, takie to zawżdy potulne…
– Jam go miał za ciepłe piwo… – podjudzali malca koledzy.
– Durny paź? Ja wam pokażę durnego pazia! Jeszcze mnie dotąd nie znali!
– Krzysztofie Czemo, zaklinam cię, wyznaj, co zamyślasz uczynić? – z udanym patosem zawołał Drohojowski.
– Wspomnicie moje słowo; zapłacę ja onemu Kupidynkowi z nadsypką41; rodzic by się mnie wyparł, gdybym się nie pomścił.
– Na psie? Cha, cha, cha! …
– Jemu doczynię, a jego pani zapłacze.
– A kto on zacz, ten malec? – spytał z cicha Gedroyć Drohojowskiego.
– Syn kasztelana gdańskiego; ród możny i wielce szanowany w województwie pomorskim.
– Ojoj, chłopcy… Odmiwąs idzie! – krzyknął Montwiłł wskazując na przypiecek.
– Cóż znowu? Co ci się uwidziało?
– A prawda, chrząka na umor, aże grzmi w całym korytarzu.
– Już mu ta stara jędza nabajała42, co wlazło.
– O rety! … Szydłowiecki… stań na wierzchu43, on cię lubi, mniej będzie łajał.
– Bóg ci zapłać, wolę nie.
Hhhrrrum… zahuczało donośnie i jegomość pan Stanisław Odrowąż Strasz wszedł majestatycznie z groźną miną do izby.
– Matko najśliczniejsza… wie wszystko… – szepnął Czema na ucho Ostrorogowi.
– Cóż, chłopcy, roztasowaliście się44. W skrzynkach groch z kapustą? Hhhrum.
– Już poskładane podług rozkazu waszej miłości; może raczycie zajrzeć do skrzynek, jak porządnie wszystko leży: bielizna po jednej stronie, a…
– Dobrze, dobrze; nie zapraszałbyś tak skwapliwie, gdyby co szwankowało.
– Nie wie o niczym – mruknął Drohojowski.
– A gdzież to Montwiłł? Raz na zawsze przykazowałem, po zachodzie słońca wychodzić nie wolno i basta.
– Oooch… – dało się słyszeć stękanie za kapą komina – głowa mię tak strasznie rozbolała, więc ległem co niebądź zdrzemnąć się, za pozwoleniem waszej miłości.
– Za moim? Kiedyżeś mnie o pozwolenie pytał? A ty, Czema, co się tak wciskasz za Mikołkę?
– Nogawicęm rozdarł, proszę waszej miłości.
– Pewnikiem z psikusów? Hhhrrrum.
– Nie, widział się z Papacodą… – zaszemrało w stronie Bonera.
– Na gwoździu zaczepiłem.
– Oddaj w czas rano do szatni, to ci Salomeja albo Grzybowska naprawi. A przykażcie Kubie, coby was skoro świt pobudził; Szydłowiecki i Gedroyć jutro na służbie przy osobie miłościwej pani.
– Za łaską pana ochmistrza, mógłbym się zapytać, którzy wraz z nami na pokoje iść mają?
– Zbędna ciekawość; dowiesz się jutro. Zresztą drobnostka to, nie tajemnica. Herburt, Zbylitowski, Pieniążek, Stadnicki, Tarnowski, Zborowski, Korybut, Kazanowski, Bielski i Czarnkowski.
– Dziękuję waszej miłości.
– Barwa odświętna, ciżmy45 nowe, zachowanie jak najprzystojniejsze, bym się was nie powstydził!
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/2CnXjfmo","pageTitle":"Paziowie króla Zygmunta (Domańska Antonina) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Paziowie króla Zygmunta». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Paziowie króla Zygmunta». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Domańska Antonina","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/2CnXjfmo#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 20 века","item":"https://bookra.app/genre/5304"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Paziowie króla Zygmunta","item":"https://bookra.app/books/2CnXjfmo"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/2CnXjfmo","url":"https://bookra.app/books/2CnXjfmo","name":"«Paziowie króla Zygmunta». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Paziowie króla Zygmunta». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/2CnXjfmo#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/2CnXjfmo#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45da3670-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2CnXjfmo#work","name":"Paziowie króla Zygmunta","url":"https://bookra.app/books/2CnXjfmo","description":"Kilkunastoletni chłopcy, paziowie króla Zygmunta, muszą pamiętać o nienagannym zachowaniu, manierach i honorze, ze względu na pełnioną funkcję. Młodość jednak ma swoje prawa – chłopcy w wolnym czasie nie stronią od żartów i figli.Ich psoty przyjmowane są różnie – niektórych bawią, innych – zwłaszcza damy – oburzają i przerażają. Czy jednak młodzieńcy zdolni są tylko do naigrywania się z innych? Ich historia nie tylko bawi, lecz także ukazuje dworskie obyczaje i oblicza przyjaźni.Paziowie króla Zygmunta to jedna z powieści historycznych dla dzieci autorstwa Antoniny Domańskiej, tworzącej na początku I połowy XX wieku. Utwór powstał w 1910 roku, a w 1989 powstał kilkuodcinkowy serial telewizyjny dla dzieci na jego podstawie. Pisarka zasłynęła jako autorka tego typu utworów prozatorskich, w których przystępną fabułę, bliską dziecięcej rzeczywistości, łączyła z faktami historycznymi.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45da3670-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 20 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/doma-ska-antonina/paziowie-krola-zygmunta-23530146/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Domańska Antonina","url":"https://bookra.app/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2CnXjfmo#edition","url":"https://bookra.app/books/2CnXjfmo","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/doma-ska-antonina/paziowie-krola-zygmunta-23530146/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Paziowie króla Zygmunta»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/2CnXjfmo","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762220,"shortId":"2CnXjfmo","title":"Paziowie króla Zygmunta","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45da3670-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Kilkunastoletni chłopcy, paziowie króla Zygmunta, muszą pamiętać o nienagannym zachowaniu, manierach i honorze, ze względu na pełnioną funkcję. Młodość jednak ma swoje prawa – chłopcy w wolnym czasie nie stronią od żartów i figli.Ich psoty przyjmowane są różnie – niektórych bawią, innych – zwłaszcza damy – oburzają i przerażają. Czy jednak młodzieńcy zdolni są tylko do naigrywania się z innych? Ich historia nie tylko bawi, lecz także ukazuje dworskie obyczaje i oblicza przyjaźni.Paziowie króla Zygmunta to jedna z powieści historycznych dla dzieci autorstwa Antoniny Domańskiej, tworzącej na początku I połowy XX wieku. Utwór powstał w 1910 roku, a w 1989 powstał kilkuodcinkowy serial telewizyjny dla dzieci na jego podstawie. Pisarka zasłynęła jako autorka tego typu utworów prozatorskich, w których przystępną fabułę, bliską dziecięcej rzeczywistości, łączyła z faktami historycznymi.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Domańska Antonina","authors":[{"id":"1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Domańska Antonina","protectedUrl":"/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762220","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762220","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762220","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762220","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762220","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762220"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762220","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762220","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762220","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762220"},"guestReaderUrl":"/books/2CnXjfmo?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":45,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/2CnXjfmo#reader-content","nextPageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 45","sections":[{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"Mówiąc to, Drohojowski kopnął najbliżej za sobą stojącego kolegę wzywając jego pomocy. Jędruś Boner, jedyny do konceptów, w mgnieniu oka się zorientował i niby półgłosem do siebie, ale tak, że każde słowo wyraźnie było słychać, mruknął:"},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"– Biedny człowiek… zmienił się nie do poznania."},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"– Co on mówi?"},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"– Nic, nic, niech się wasza miłość ciepło odziewa, o febrę32 nietrudno."},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"– Nie stójcie w tym ponurym, wilgotnym korytarzu, dobry panie Krabatius! – jęknął Krystek Czema z rozrzewnieniem w głosie."},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"– Kochane chłopcy… poczciwe dzieci… posłucham waszej dobrej rady."},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"I zaniepokojony medykus cofnął się do swej izby licząc puls, naturalnie ze strachu mocno przyśpieszony. Wyjął z kieszeni małe srebrne lusterko, obejrzał język… brzydki; oczy wydały mu się dziwnie zaiskrzone, a białka żółte. Usiadł znękany na ławie i zdumał się gorzko."},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"Chłopcy tymczasem wpadli z krzykiem i śmiechem do swego nowego mieszkania i zaczęli porządkować swe rzeczy zniesione na miejsce przez służbę i porozrzucane bezładnie. Siedem tapczanów z siennikami twardo wysłanymi słomą stało dokoła ścian; reszta gratów, co prawda niezbyt misternych i właścicielom jedynie miłych, a niezbędnych, leżała lub stała na podłodze."},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"Montwiłł najpierw jął przewracać między poduszkami: wyszukał swoją, porwał kilim gruby, wojłokowy, co mu za przykrycie służył, i w mig posłał sobie łóżko. Ostroróg zawiesił łuk tatarski i sajdaczek niewielki na haku nad swoim tapczanem; Gedroyć, porwawszy bałałajkę o trzech strunach, puścił się w prysiudy33 do Drohojowskiego."},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"Jaśkowi w to graj! Hrymnął podkówkami o podłogę i dalejże kozaka. Czema w niemym uwielbieniu patrzał na nieznany mu, a ze strasznym ogniem wykonywany taniec."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"Jeden Pawełek Szydłowiecki, nie dbając na wrzaski dokoła siebie, wyjmował z tobołów bieliznę i świąteczne szatki kolegów i jak dobra matka układał je z systematycznym porządkiem w drewnianych, jaskrawo pomalowanych skrzynkach, ustawionych przy łóżku każdego chłopca."},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"Boner, rozpalony widokiem kozaka przez prawdziwych Rusinów tańczonego, porwał mosiężną miednicę i rzemień ze sprzączką od tłumoka i walił w przyśpieszonym tempie, ile sił starczyło…"},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"– Che orgia! Che demoni! Che bestie infernale! 34 Czicho mi saras! 35I'orecchie mi crepano36! Taki tańcy to piekło balet… powi saras milościwa krolowa!"},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"Piekielny balet zamarł w jednej sekundzie, miednica i bałałajka wypadły z rąk, oczy wszystkich chłopców skoczyły ku drzwiom otwartym, w których stała przemożna i przegruba, najstarsza dama dworska królowej Bony – Izabela Papacoda."},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"– Powi milościwa pani, che pazie diaboli incarnati37… zawola pan Strasz… – piszczała przeraźliwie granatowa ze złości Włoszka."},{"id":"content0:78","kind":"paragraph","text":"Pawełek Szydłowiecki, jedyny, który umiał po włosku, pokłonił się z uszanowaniem i przepraszał za siebie i za towarzyszy, że przez nieuwagę i zapomnienie dopuścili się takiej niegrzeczności."},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"Donna Izabela przestała sapać; uprzejme słówka płynnie wypowiedziane złagodziły jej furię; spojrzała nawet dość mile na przystojnego i układnego pazia i całe zajście byłoby się ku zadowoleniu wszystkich zakończyło, gdyby nie… Kupido! Nie ten malutki bożek skrzydlaty z zawiązanymi oczkami, ach nie!"},{"id":"content0:80","kind":"paragraph","text":"Był to inny Kupido, czworonożny, z wydłużonym pyszczkiem i cieniuchnymi nóżkami… najukochańszy charcik signory Papacody. Przez nie domknięte drzwi komnaty wybiegł za swoją panią, a usłyszawszy wrzaski wpadł, szczekając zajadle, między paziów, rzucił się na oślep z wściekłością i ostrymi ząbkami rozdarł jedwabną nogawicę małego Czemy, kalecząc go przy tym w nogę."},{"id":"content0:81","kind":"paragraph","text":"Wtedy Krystek, acz cichy i ślamazarny, nie pozbawiony jednak ludzkich uczuć, kopnął psa z całej siły tak, aż na łokieć38 w górę wyleciał i skomląc żałośnie, skrył się w gęstych fałdach sukni donny Izabeli."},{"id":"content0:82","kind":"paragraph","text":"Włoszka syknęła przez zęby jakąś specjalną klątwę, chwyciła pieska na ręce i trzasnąwszy drzwiami, aż szyby zadzwoniły, pobiegła do siebie."},{"id":"content0:83","kind":"paragraph","text":"– Nu, ależ baba wąsata! Chciałby ja za rok mieć pół takie wąsy! – dziwował39 się Montwiłł."},{"id":"content0:84","kind":"paragraph","text":"– Wąsy, nie wąsy… – westchnął Szydłowiecki – będzie jutro bigos40."},{"id":"content0:85","kind":"paragraph","text":"– Komu? Chyba nie nam, ino tej starej włoszczyźnie – zapiszczał Krystek oglądając swą zadraśniętą łydkę. – Wżdy ludzie ważniejsi od psów!"},{"id":"content0:86","kind":"paragraph","text":"– Ale pies panny Papacody to coś wcale przedniejszego niż jakiś tam durny paź – drwił Ostroróg."},{"id":"content0:87","kind":"paragraph","text":"– Patrzcie, patrzcie, jak się Czema zaindyczył…"},{"id":"content0:88","kind":"paragraph","text":"– Kto by się spodział, takie to zawżdy potulne…"},{"id":"content0:89","kind":"paragraph","text":"– Jam go miał za ciepłe piwo… – podjudzali malca koledzy."},{"id":"content0:90","kind":"paragraph","text":"– Durny paź? Ja wam pokażę durnego pazia! Jeszcze mnie dotąd nie znali!"},{"id":"content0:91","kind":"paragraph","text":"– Krzysztofie Czemo, zaklinam cię, wyznaj, co zamyślasz uczynić? – z udanym patosem zawołał Drohojowski."},{"id":"content0:92","kind":"paragraph","text":"– Wspomnicie moje słowo; zapłacę ja onemu Kupidynkowi z nadsypką41; rodzic by się mnie wyparł, gdybym się nie pomścił."},{"id":"content0:93","kind":"paragraph","text":"– Na psie? Cha, cha, cha! …"},{"id":"content0:94","kind":"paragraph","text":"– Jemu doczynię, a jego pani zapłacze."},{"id":"content0:95","kind":"paragraph","text":"– A kto on zacz, ten malec? – spytał z cicha Gedroyć Drohojowskiego."},{"id":"content0:96","kind":"paragraph","text":"– Syn kasztelana gdańskiego; ród możny i wielce szanowany w województwie pomorskim."},{"id":"content0:97","kind":"paragraph","text":"– Ojoj, chłopcy… Odmiwąs idzie! – krzyknął Montwiłł wskazując na przypiecek."},{"id":"content0:98","kind":"paragraph","text":"– Cóż znowu? Co ci się uwidziało?"},{"id":"content0:99","kind":"paragraph","text":"– A prawda, chrząka na umor, aże grzmi w całym korytarzu."},{"id":"content0:100","kind":"paragraph","text":"– Chrząka? To zły znak."},{"id":"content0:101","kind":"paragraph","text":"– Już mu ta stara jędza nabajała42, co wlazło."},{"id":"content0:102","kind":"paragraph","text":"– O rety! … Szydłowiecki… stań na wierzchu43, on cię lubi, mniej będzie łajał."},{"id":"content0:103","kind":"paragraph","text":"– Bóg ci zapłać, wolę nie."},{"id":"content0:104","kind":"paragraph","text":"Hhhrrrum… zahuczało donośnie i jegomość pan Stanisław Odrowąż Strasz wszedł majestatycznie z groźną miną do izby."},{"id":"content0:105","kind":"paragraph","text":"– Matko najśliczniejsza… wie wszystko… – szepnął Czema na ucho Ostrorogowi."},{"id":"content0:106","kind":"paragraph","text":"– Cóż, chłopcy, roztasowaliście się44. W skrzynkach groch z kapustą? Hhhrum."},{"id":"content0:107","kind":"paragraph","text":"– Już poskładane podług rozkazu waszej miłości; może raczycie zajrzeć do skrzynek, jak porządnie wszystko leży: bielizna po jednej stronie, a…"},{"id":"content0:108","kind":"paragraph","text":"– Dobrze, dobrze; nie zapraszałbyś tak skwapliwie, gdyby co szwankowało."},{"id":"content0:109","kind":"paragraph","text":"– Nie wie o niczym – mruknął Drohojowski."},{"id":"content0:110","kind":"paragraph","text":"– A gdzież to Montwiłł? Raz na zawsze przykazowałem, po zachodzie słońca wychodzić nie wolno i basta."},{"id":"content0:111","kind":"paragraph","text":"– Oooch… – dało się słyszeć stękanie za kapą komina – głowa mię tak strasznie rozbolała, więc ległem co niebądź zdrzemnąć się, za pozwoleniem waszej miłości."},{"id":"content0:112","kind":"paragraph","text":"– Za moim? Kiedyżeś mnie o pozwolenie pytał? A ty, Czema, co się tak wciskasz za Mikołkę?"},{"id":"content0:113","kind":"paragraph","text":"– Nogawicęm rozdarł, proszę waszej miłości."},{"id":"content0:114","kind":"paragraph","text":"– Pewnikiem z psikusów? Hhhrrrum."},{"id":"content0:115","kind":"paragraph","text":"– Nie, widział się z Papacodą… – zaszemrało w stronie Bonera."},{"id":"content0:116","kind":"paragraph","text":"– Na gwoździu zaczepiłem."},{"id":"content0:117","kind":"paragraph","text":"– Oddaj w czas rano do szatni, to ci Salomeja albo Grzybowska naprawi. A przykażcie Kubie, coby was skoro świt pobudził; Szydłowiecki i Gedroyć jutro na służbie przy osobie miłościwej pani."},{"id":"content0:118","kind":"paragraph","text":"– Za łaską pana ochmistrza, mógłbym się zapytać, którzy wraz z nami na pokoje iść mają?"},{"id":"content0:119","kind":"paragraph","text":"– Zbędna ciekawość; dowiesz się jutro. Zresztą drobnostka to, nie tajemnica. Herburt, Zbylitowski, Pieniążek, Stadnicki, Tarnowski, Zborowski, Korybut, Kazanowski, Bielski i Czarnkowski."},{"id":"content0:120","kind":"paragraph","text":"– Dziękuję waszej miłości."},{"id":"content0:121","kind":"paragraph","text":"– Barwa odświętna, ciżmy45 nowe, zachowanie jak najprzystojniejsze, bym się was nie powstydził!"},{"id":"content0:122","kind":"paragraph","text":"– Panie ochmistrzu, toć…"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Antonina Domańska Paziowie króla Zygmunta","page":1,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Wstęp","page":1,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"Rozdział I. Figiel Krzysztofa Czemy","page":3,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:9","label":"Rozdział II. Figiel Jana Drohojowskiego","page":9,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=9#reader-content"},{"id":"content3:0:14","label":"Rozdział III. Figiel Konstantego Gedroycia","page":14,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=14#reader-content"},{"id":"content3:73:16","label":"*","page":16,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=16#reader-content"},{"id":"content4:0:20","label":"Rozdział IV. Figiel Mikołaja Ostroroga","page":20,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=20#reader-content"},{"id":"content5:0:25","label":"Rozdział V. Figiel Dymitra Montwiłła","page":25,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=25#reader-content"},{"id":"content5:70:26","label":"*","page":26,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=26#reader-content"},{"id":"content5:139:28","label":"*","page":28,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=28#reader-content"},{"id":"content6:0:30","label":"Rozdział VI. Figiel Andrzeja Bonera","page":30,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=30#reader-content"},{"id":"content6:100:33","label":"*","page":33,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=33#reader-content"},{"id":"content7:0:37","label":"Zakończenie","page":37,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:41","label":"1","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:41","label":"2","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:41","label":"3","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:41","label":"4","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:41","label":"5","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:41","label":"6","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:41","label":"7","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:41","label":"8","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:41","label":"9","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:41","label":"10","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:41","label":"11","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:41","label":"12","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:41","label":"13","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:41","label":"14","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:41","label":"15","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:41","label":"16","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:41","label":"17","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:41","label":"18","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:41","label":"19","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:41","label":"20","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:41","label":"21","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:41","label":"22","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:41","label":"23","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:41","label":"24","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:41","label":"25","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:41","label":"26","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:41","label":"27","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:41","label":"28","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:41","label":"29","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:41","label":"30","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:41","label":"31","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:41","label":"32","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:41","label":"33","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:41","label":"34","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:41","label":"35","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:41","label":"36","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:41","label":"37","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:41","label":"38","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:41","label":"39","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:41","label":"40","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:41","label":"41","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:41","label":"42","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:41","label":"43","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:41","label":"44","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:41","label":"45","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:41","label":"46","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:41","label":"47","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:41","label":"48","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:41","label":"49","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:41","label":"50","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:41","label":"51","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:41","label":"52","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:41","label":"53","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:41","label":"54","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:41","label":"55","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:41","label":"56","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:41","label":"57","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:41","label":"58","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:41","label":"59","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:41","label":"60","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:41","label":"61","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:41","label":"62","page":41,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:42","label":"63","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:42","label":"64","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:42","label":"65","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:42","label":"66","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:42","label":"67","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:42","label":"68","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:42","label":"69","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:42","label":"70","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:42","label":"71","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:42","label":"72","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:42","label":"73","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:42","label":"74","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:42","label":"75","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:42","label":"76","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:42","label":"77","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:42","label":"78","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:42","label":"79","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:42","label":"80","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:42","label":"81","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:42","label":"82","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:42","label":"83","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:42","label":"84","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:42","label":"85","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:42","label":"86","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:42","label":"87","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:42","label":"88","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:42","label":"89","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:42","label":"90","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:42","label":"91","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:42","label":"92","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:42","label":"93","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:42","label":"94","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:42","label":"95","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:42","label":"96","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:42","label":"97","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:291:42","label":"98","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:294:42","label":"99","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:297:42","label":"100","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:300:42","label":"101","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:303:42","label":"102","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:306:42","label":"103","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:309:42","label":"104","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:312:42","label":"105","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:315:42","label":"106","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:318:42","label":"107","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:321:42","label":"108","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:324:42","label":"109","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:327:42","label":"110","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:330:42","label":"111","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:333:42","label":"112","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:336:42","label":"113","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:339:42","label":"114","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:342:42","label":"115","page":42,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:345:43","label":"116","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:348:43","label":"117","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:351:43","label":"118","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:354:43","label":"119","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:357:43","label":"120","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:360:43","label":"121","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:363:43","label":"122","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:366:43","label":"123","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:369:43","label":"124","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:372:43","label":"125","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:375:43","label":"126","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:378:43","label":"127","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:381:43","label":"128","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:384:43","label":"129","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:387:43","label":"130","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:390:43","label":"131","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:393:43","label":"132","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:396:43","label":"133","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:399:43","label":"134","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:402:43","label":"135","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:405:43","label":"136","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:408:43","label":"137","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:411:43","label":"138","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:414:43","label":"139","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:417:43","label":"140","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:420:43","label":"141","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:423:43","label":"142","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:426:43","label":"143","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:429:43","label":"144","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:432:43","label":"145","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:435:43","label":"146","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:438:43","label":"147","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:441:43","label":"148","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:444:43","label":"149","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:447:43","label":"150","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:450:43","label":"151","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:453:43","label":"152","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:456:43","label":"153","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:459:43","label":"154","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:462:43","label":"155","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:465:43","label":"156","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:468:43","label":"157","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:471:43","label":"158","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:474:43","label":"159","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:477:43","label":"160","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:480:43","label":"161","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:483:43","label":"162","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:486:43","label":"163","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:489:43","label":"164","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:492:43","label":"165","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:495:43","label":"166","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:498:43","label":"167","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:501:43","label":"168","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:504:43","label":"169","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:507:43","label":"170","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:510:43","label":"171","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:513:43","label":"172","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:516:43","label":"173","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:519:43","label":"174","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:522:43","label":"175","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:525:43","label":"176","page":43,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:528:44","label":"177","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:531:44","label":"178","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:534:44","label":"179","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:537:44","label":"180","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:540:44","label":"181","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:543:44","label":"182","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:546:44","label":"183","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:549:44","label":"184","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:552:44","label":"185","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:555:44","label":"186","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:558:44","label":"187","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:561:44","label":"188","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:564:44","label":"189","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:567:44","label":"190","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:570:44","label":"191","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:573:44","label":"192","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:576:44","label":"193","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:579:44","label":"194","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:582:44","label":"195","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:585:44","label":"196","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:588:44","label":"197","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:591:44","label":"198","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:594:44","label":"199","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:597:44","label":"200","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:600:44","label":"201","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:603:44","label":"202","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:606:44","label":"203","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:609:44","label":"204","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:612:44","label":"205","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:615:44","label":"206","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:618:44","label":"207","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:621:44","label":"208","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:624:44","label":"209","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:627:44","label":"210","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:630:44","label":"211","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:633:44","label":"212","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:636:44","label":"213","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:639:44","label":"214","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:642:44","label":"215","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:645:44","label":"216","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:648:44","label":"217","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:651:44","label":"218","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:654:44","label":"219","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:657:44","label":"220","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:660:44","label":"221","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:663:44","label":"222","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:666:44","label":"223","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:669:44","label":"224","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:672:44","label":"225","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:675:44","label":"226","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:678:44","label":"227","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:681:44","label":"228","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:684:44","label":"229","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:687:44","label":"230","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:690:44","label":"231","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:693:44","label":"232","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:696:44","label":"233","page":44,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:699:45","label":"234","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:702:45","label":"235","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:705:45","label":"236","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:708:45","label":"237","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:711:45","label":"238","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:714:45","label":"239","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:717:45","label":"240","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:720:45","label":"241","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:723:45","label":"242","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:726:45","label":"243","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:729:45","label":"244","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:732:45","label":"245","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:735:45","label":"246","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:738:45","label":"247","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:741:45","label":"248","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:744:45","label":"249","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:747:45","label":"250","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:750:45","label":"251","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:753:45","label":"252","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:756:45","label":"253","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:759:45","label":"254","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:762:45","label":"255","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:765:45","label":"256","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:768:45","label":"257","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:771:45","label":"258","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:774:45","label":"259","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:777:45","label":"260","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:780:45","label":"261","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:783:45","label":"262","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:786:45","label":"263","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:789:45","label":"264","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:792:45","label":"265","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:795:45","label":"266","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:798:45","label":"267","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:801:45","label":"268","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:804:45","label":"269","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:807:45","label":"270","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:810:45","label":"271","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:813:45","label":"272","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:816:45","label":"273","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:819:45","label":"274","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:822:45","label":"275","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:0:45","label":"276","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:3:45","label":"277","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:6:45","label":"278","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:9:45","label":"279","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:12:45","label":"280","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:15:45","label":"281","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:18:45","label":"282","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:21:45","label":"283","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:24:45","label":"284","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:27:45","label":"285","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:30:45","label":"286","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:33:45","label":"287","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes1:36:45","label":"288","page":45,"pageUrl":"/books/2CnXjfmo?page=45#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":762141,"shortId":"3DOSbK2h","title":"Jak skończyć z piekłem kobiet?","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/405b818d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3DOSbK2h"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":762217,"shortId":"33hvxONz","title":"Historia żółtej ciżemki","authorLine":"Domańska Antonina","primaryAuthorId":"1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d0ec7d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/33hvxONz"},{"idCatalog":762840,"shortId":"3BeMwBfG","title":"Bankructwo małego Dżeka","authorLine":"Януш Корчак","primaryAuthorId":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd0b96a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3BeMwBfG"},{"idCatalog":763465,"shortId":"4TldnCvX","title":"Ojczyzna","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/78fbe93d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TldnCvX"},{"idCatalog":763466,"shortId":"1MZoGzQ0","title":"Ostatnia ucieczka ojca","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7901cb08-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1MZoGzQ0"},{"idCatalog":763475,"shortId":"401OxYvx","title":"Traktat o Manekinach albo wtóra księga rodzaju","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/791cb823-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/401OxYvx"},{"idCatalog":763477,"shortId":"0YCFWc5j","title":"Traktat o Manekinach. Dokończenie","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/79282988-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0YCFWc5j"},{"idCatalog":763613,"shortId":"1zI670O7","title":"Nienasycenie. Część druga, Obłęd","authorLine":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","primaryAuthorId":"214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e24d88b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1zI670O7"},{"idCatalog":764854,"shortId":"1mrzNpgm","title":"Podlasiak","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm"},{"idCatalog":761277,"shortId":"37s5XOLH","title":"Demon ruchu","authorLine":"Stefan Grabinski","primaryAuthorId":"8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a0556b0-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/37s5XOLH"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":81,"totalPages":7,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}