Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Do karczmy, w której pracuje Jim, przybywa stary kapitan z tajemniczą skrzynią. Gdy mężczyzna umiera, chłopak postanawia sprawdzić, co znajduje się w skrzyni.W ten sposób Jim wchodzi w posiadanie mapy prowadzącej do skarbu. Wkrótce postanawia zorganizować wyprawę po skarb, którego poszukują również dawni towarzysze zmarłego.Powieść Roberta Louisa Stevensona została wydana po raz pierwszy w 1883 roku. Wcześniej była publikowana w odcinkach na łamach czasopisma dla dzieci „Young Folks”. Wielokrotnie ekranizowana i wznawiana stała się jedną z najbardziej znanych opowieści o piratach, a także nieprzerwanie obowiązującym wzorcem dla wielu kolejnych historii o tej tematyce.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 61Robert Louis Stevenson Wyspa skarbów
Do wahającego się czytelnika1
Jeśli w te wszystkie morskie opowieści, gdzie chłód, tropiki, przygody i szkwały, krwawi korsarze i ukryte skarby, błędny kurs, statek i wyspa się mieści, jeśli w tę starą bajkę, co do słowa według zwyczajów dawnych powtórzoną, dzisiejsza trzeźwa i rozważna młodzież wsłucha się, jak ja niegdyś, zachwycona – To niech tak będzie, i dajcie się porwać! Lecz gdyby dzisiaj chłopcy nie czytali dzieł Ballantyne'a, Coopera, Kingstona, bo zapomnieli, jak im smakowały tamte historie z morza albo z lasów, niech i tak będzie. A mnie pozostanie podzielić los ich i wraz z piratami lec w zapomnieniu pośród dawnych skarbów.
Część pierwsza. Stary Korsarz
I. Stary wilk morski w gospodzie „Pod Admirałem Benbow”
Kilka osób, między innymi wielmożny pan Trelawney i doktor Livesey, zwracało się do mnie z prośbą, żebym spisał od początku do końca wszystkie szczegóły i zdarzenia odnoszące się do Wyspy Skarbów, nie pomijając niczego oprócz położenia samej wyspy, a to dlatego, że znajduje się tam skarb dotychczas jeszcze niewydobyty. A więc dziś, roku Pańskiego 17…, biorę pióro do ręki i cofam się do czasów, gdy mój ojciec prowadził gospodę „Pod Admirałem Benbow” i gdy pod naszym dachem rozgościł się stary, ogorzały marynarz z blizną od szabli.
Dokładnie, jakby to było wczoraj, pamiętam tę chwilę, gdy ów człowiek przywlókł się przed drzwi gospody, a za nim przytarabaniła się na wózku ręcznym jego skrzynia marynarska. Był to mężczyzna rosły, muskularny, ciężki, o orzechowobrunatnej twarzy. Na barki, przyodziane w brudny, niegdyś błękitny kubrak, spadał mu harcap 2 jakby w dziegciu3 unurzany. Ręce chropowate i popękane kończyły się czarnymi i połamanymi paznokciami, w poprzek policzka blado przeświecała brudnosina kresa – znak od szabli. Pamiętam, jak rozglądał się dokoła po zatoce i według swego zwyczaju pogwizdywał, aż wybuchnął głośno starą piosenką żeglarską, którą później śpiewał tak często:
Piętnastu chłopów na Umrzyka Skrzyni — Jo-ho-ho! i butelka rumu!
Głos miał przeraźliwy, choć trzęsący się od starości, rzekłbyś, że go strojono i stargano na kołowrocie kotwicy.
Po chwili zapukał do drzwi jakimś podobnym do lewara kawałkiem kija, którym się podpierał, a kiedy się ukazał mój ojciec, przybysz szorstkim głosem zażądał szklanki rumu. Gdy mu ją przyniesiono, zaczął pić powoli, jak znawca, delektując się smakiem, a przy tym ciągle spozierając na skały wokoło i na szyld naszej karczmy.
– Wygodna zatoka – przemówił w końcu – a karczma pięknie położona. Dużo miewacie gości, kamracie?
Ojciec odpowiedział, że bardzo niewielu, niestety.
– Doskonale! – rzekł przybysz – to wymarzona przystań dla mnie! Hej no, człowieku! – zawołał na tego, który przywiózł jego rzeczy – chodź no ze mną na górę i przydźwigaj skrzynię!
– Zatrzymam się tu czas jakiś. Jestem człowiekiem skromnych wymagań. Do szczęścia wystarczy mi rum, boczek i jaja, no i głowa na karku, żebym mógł wypatrywać okręty na morzu. Jak macie mnie tytułować? Wolno wam nazywać mnie kapitanem. Ech, już widzę, jak wam bardzo chodzi – o to…
Rzucił na próg kilka złotych monet.
– Kiedy już to wszystko przejem i przepiję, to mi powiedzcie! – rzekł spoglądając tak surowo, jakby był naszym zwierzchnikiem.
W istocie, mimo kiepskiego odzienia i niewytwornego sposobu wyrażania się, nie miał wyglądu ciury okrętowego, lecz znać po nim było starszego marynarza czy szypra, przyzwyczajonego do znajdowania posłuchu i karcenia. Człowiek, który przybył z wózkiem, opowiedział nam, że ów gość poprzedniego dnia wysiadł z dyliżansu przed „Royal Georgem” i wypytywał, jakie gospody znajdują się na naszym wybrzeżu; ponieważ jak przypuszczam, o naszej gospodzie mówiono dobrze i wspominano, że leży na uboczu, wybrał ją więc na miejsce zamieszkania. Tylko tyle zdołaliśmy dowiedzieć się o naszym gościu.
Był to człowiek zazwyczaj bardzo milczący. Po całych dniach przebywał nad zatoką lub na skałach, z mosiężną lunetą. Co wieczór przesiadywał koło kominka w kącie pokoju bawialnego i popijał zawzięcie rum rozcieńczony wodą. Przeważnie nie odzywał się; gdy go zagadywano, rzucał spojrzenie nagłe i surowe i fukał przez nos jak róg okrętowy używany podczas mgły. Niebawem, jak my, tak i ludzie, którzy bywali w naszym domu, przekonali się, że należy go zostawić w spokoju. Co dzień, gdy wracał z włóczęgi, pytał, czy nie przechodzili gościńcem jacy podróżnicy morscy. Zrazu myśleliśmy, że tęskni za ludźmi tego samego pokroju i dlatego wciąż o to pyta, później jednak zauważyliśmy, że właśnie od nich stronił. Ilekroć jakiś marynarz wstąpił pod „Admirała Benbow” (a czynili to od czasu do czasu niektórzy wybierając się do Bristolu drogą nadmorską), kapitan zawsze przyglądał mu się przez zasłonięte drzwi, zanim wszedł do izby gościnnej; w obecności takiego człowieka zawsze siedział cicho jak trusia. Co do tego przynajmniej ja nie miałem wątpliwości, gdyż do pewnego stopnia sam podzielałem niepokój kapitana. Razu pewnego wziął mnie na ubocze i obiecał, że co miesiąc na pierwszego będzie mi wypłacał srebrne cztery pensy, jeżeli będę „czatował na żeglarza z jedną nogą” i natychmiast dam mu znać, skoro przybędzie. Dość często, gdy z nadejściem pierwszego dnia miesiąca dopominałem się o swą należność, fukał przez nos i przeszywał mnie pogardliwym wzrokiem, lecz nim upłynął tydzień, już jakby się rozmyślił, przynosił mi cztery pensy i powtarzał zlecenie, bym wypatrywał żeglarza o jednej nodze.
Nie potrzebuję chyba wam opowiadać, jak ta osobistość prześladowała mnie nieraz we śnie. W burzliwe noce, gdy wichura wstrząsała wszystkimi czterema węgłami domu, a bałwany morskie z hukiem rozbijały się na skałach zatoki, widywałem tę zjawę w tysiącznych postaciach i z tysiącznymi diabelskimi grymasami. Raz ów żeglarz miał nogę obciętą w kolanie, to znów w biodrze; kiedy indziej był jakąś przerażającą poczwarą, która miała od urodzenia tylko jedną nogę i w samym środku ciała. Patrzeć, jak on skakał, biegał i gonił za mną przez płoty i rowy, było najgorszą zmorą. Krótko mówiąc, wobec tych strasznych widziadeł ciężko przychodziło mi zarabiać moje cztery pensy miesięcznie.
Jednakże choć tak mnie trwożyła sama myśl o żeglarzu z jedną nogą, to osoby kapitana bałem się o wiele mniej niż ktokolwiek z tych, którzy go znali.Bywały takie wieczory, że uraczył się nadmierną ilością rumu z wodą, ponad wytrzymałość jego głowy; wtedy zazwyczaj siedział i śpiewał jakieś wariackie, stare i dzikie pieśni marynarskie, nie zważając na nikogo. Niekiedy jednak kazał wokoło zastawić szklanki i zmuszał całe zalękłe towarzystwo do słuchania swych gawęd lub wtórowania chórem jego pieśniom. Często słyszałem, jak dom trząsł się od przyśpiewki: „Jo-ho-ho! i butelka rumu!” Wszyscy stołownicy z obawy o swe cenne życie przyłączali się do tego chóru i w śmiertelnym strachu starali się zagłuszyć jeden drugiego, byle się nie wyróżniać. Podczas bowiem tych ataków kapitan był towarzyszem najniepoczytalniejszym w świecie. Tłukł ręką w stół, aby uciszyć zebranych, skakał unosząc się gniewem na niewczesne pytanie albo odwrotnie, gdy nie zadawano mu pytań – jedno i drugie uważał za dowód, że obecni nie dość uważnie słuchali jego opowieści. Nikomu nie pozwalał opuszczać gospody, póki sam, zmroczony trunkiem, nie potoczył się do łóżka.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/2lluEx74","pageTitle":"Wyspa skarbów (Роберт Льюис Стивенсон) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Wyspa skarbów». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Wyspa skarbów». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Роберт Льюис Стивенсон","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/2lluEx74#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"мифы / легенды / эпос","item":"https://bookra.app/genre/5299"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Wyspa skarbów","item":"https://bookra.app/books/2lluEx74"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/2lluEx74","url":"https://bookra.app/books/2lluEx74","name":"«Wyspa skarbów». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Wyspa skarbów». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/2lluEx74#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/2lluEx74#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7baa4cf0-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2lluEx74#work","name":"Wyspa skarbów","url":"https://bookra.app/books/2lluEx74","description":"Do karczmy, w której pracuje Jim, przybywa stary kapitan z tajemniczą skrzynią. Gdy mężczyzna umiera, chłopak postanawia sprawdzić, co znajduje się w skrzyni.W ten sposób Jim wchodzi w posiadanie mapy prowadzącej do skarbu. Wkrótce postanawia zorganizować wyprawę po skarb, którego poszukują również dawni towarzysze zmarłego.Powieść Roberta Louisa Stevensona została wydana po raz pierwszy w 1883 roku. Wcześniej była publikowana w odcinkach na łamach czasopisma dla dzieci „Young Folks”. Wielokrotnie ekranizowana i wznawiana stała się jedną z najbardziej znanych opowieści o piratach, a także nieprzerwanie obowiązującym wzorcem dla wielu kolejnych historii o tej tematyce.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7baa4cf0-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/robert-luis-stivenson/wyspa-skarbow-23551722/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/4a07e9c2-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Роберт Льюис Стивенсон","url":"https://bookra.app/author/4a07e9c2-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D1%82%D0%B8%D0%B2%D0%B5%D0%BD%D1%81%D0%BE%D0%BD%2C_%D0%A0%D0%BE%D0%B1%D0%B5%D1%80%D1%82_%D0%9B%D1%8C%D1%8E%D0%B8%D1%81","https://www.wikidata.org/wiki/Q1512"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2lluEx74#edition","url":"https://bookra.app/books/2lluEx74","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/robert-luis-stivenson/wyspa-skarbow-23551722/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Wyspa skarbów»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/2lluEx74","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763536,"shortId":"2lluEx74","title":"Wyspa skarbów","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7baa4cf0-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Do karczmy, w której pracuje Jim, przybywa stary kapitan z tajemniczą skrzynią. Gdy mężczyzna umiera, chłopak postanawia sprawdzić, co znajduje się w skrzyni.W ten sposób Jim wchodzi w posiadanie mapy prowadzącej do skarbu. Wkrótce postanawia zorganizować wyprawę po skarb, którego poszukują również dawni towarzysze zmarłego.Powieść Roberta Louisa Stevensona została wydana po raz pierwszy w 1883 roku. Wcześniej była publikowana w odcinkach na łamach czasopisma dla dzieci „Young Folks”. Wielokrotnie ekranizowana i wznawiana stała się jedną z najbardziej znanych opowieści o piratach, a także nieprzerwanie obowiązującym wzorcem dla wielu kolejnych historii o tej tematyce.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Роберт Льюис Стивенсон","authors":[{"id":"4a07e9c2-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Роберт Льюис Стивенсон","protectedUrl":"/author/4a07e9c2-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D1%82%D0%B8%D0%B2%D0%B5%D0%BD%D1%81%D0%BE%D0%BD%2C_%D0%A0%D0%BE%D0%B1%D0%B5%D1%80%D1%82_%D0%9B%D1%8C%D1%8E%D0%B8%D1%81","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q1512"}],"genres":[{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763536","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763536","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763536","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763536","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763536","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763536"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763536","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763536","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763536","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763536"},"guestReaderUrl":"/books/2lluEx74#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/4a07e9c2-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":61,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/2lluEx74?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 61","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Robert Louis Stevenson Wyspa skarbów"},{"id":"content0:1","kind":"heading","text":"Do wahającego się czytelnika1"},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"Jeśli w te wszystkie morskie opowieści, gdzie chłód, tropiki, przygody i szkwały, krwawi korsarze i ukryte skarby, błędny kurs, statek i wyspa się mieści, jeśli w tę starą bajkę, co do słowa według zwyczajów dawnych powtórzoną, dzisiejsza trzeźwa i rozważna młodzież wsłucha się, jak ja niegdyś, zachwycona – To niech tak będzie, i dajcie się porwać! Lecz gdyby dzisiaj chłopcy nie czytali dzieł Ballantyne'a, Coopera, Kingstona, bo zapomnieli, jak im smakowały tamte historie z morza albo z lasów, niech i tak będzie. A mnie pozostanie podzielić los ich i wraz z piratami lec w zapomnieniu pośród dawnych skarbów."},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"R. L. S."},{"id":"content0:4","kind":"heading","text":"Część pierwsza. Stary Korsarz"},{"id":"content0:5","kind":"heading","text":"I. Stary wilk morski w gospodzie „Pod Admirałem Benbow”"},{"id":"content0:6","kind":"paragraph","text":"Kilka osób, między innymi wielmożny pan Trelawney i doktor Livesey, zwracało się do mnie z prośbą, żebym spisał od początku do końca wszystkie szczegóły i zdarzenia odnoszące się do Wyspy Skarbów, nie pomijając niczego oprócz położenia samej wyspy, a to dlatego, że znajduje się tam skarb dotychczas jeszcze niewydobyty. A więc dziś, roku Pańskiego 17…, biorę pióro do ręki i cofam się do czasów, gdy mój ojciec prowadził gospodę „Pod Admirałem Benbow” i gdy pod naszym dachem rozgościł się stary, ogorzały marynarz z blizną od szabli."},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"Dokładnie, jakby to było wczoraj, pamiętam tę chwilę, gdy ów człowiek przywlókł się przed drzwi gospody, a za nim przytarabaniła się na wózku ręcznym jego skrzynia marynarska. Był to mężczyzna rosły, muskularny, ciężki, o orzechowobrunatnej twarzy. Na barki, przyodziane w brudny, niegdyś błękitny kubrak, spadał mu harcap 2 jakby w dziegciu3 unurzany. Ręce chropowate i popękane kończyły się czarnymi i połamanymi paznokciami, w poprzek policzka blado przeświecała brudnosina kresa – znak od szabli. Pamiętam, jak rozglądał się dokoła po zatoce i według swego zwyczaju pogwizdywał, aż wybuchnął głośno starą piosenką żeglarską, którą później śpiewał tak często:"},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"Piętnastu chłopów na Umrzyka Skrzyni — Jo-ho-ho! i butelka rumu!"},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"Głos miał przeraźliwy, choć trzęsący się od starości, rzekłbyś, że go strojono i stargano na kołowrocie kotwicy."},{"id":"content0:10","kind":"paragraph","text":"Po chwili zapukał do drzwi jakimś podobnym do lewara kawałkiem kija, którym się podpierał, a kiedy się ukazał mój ojciec, przybysz szorstkim głosem zażądał szklanki rumu. Gdy mu ją przyniesiono, zaczął pić powoli, jak znawca, delektując się smakiem, a przy tym ciągle spozierając na skały wokoło i na szyld naszej karczmy."},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"– Wygodna zatoka – przemówił w końcu – a karczma pięknie położona. Dużo miewacie gości, kamracie?"},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"Ojciec odpowiedział, że bardzo niewielu, niestety."},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"– Doskonale! – rzekł przybysz – to wymarzona przystań dla mnie! Hej no, człowieku! – zawołał na tego, który przywiózł jego rzeczy – chodź no ze mną na górę i przydźwigaj skrzynię!"},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"I ciągnął dalej:"},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"– Zatrzymam się tu czas jakiś. Jestem człowiekiem skromnych wymagań. Do szczęścia wystarczy mi rum, boczek i jaja, no i głowa na karku, żebym mógł wypatrywać okręty na morzu. Jak macie mnie tytułować? Wolno wam nazywać mnie kapitanem. Ech, już widzę, jak wam bardzo chodzi – o to…"},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"Rzucił na próg kilka złotych monet."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"– Kiedy już to wszystko przejem i przepiję, to mi powiedzcie! – rzekł spoglądając tak surowo, jakby był naszym zwierzchnikiem."},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"W istocie, mimo kiepskiego odzienia i niewytwornego sposobu wyrażania się, nie miał wyglądu ciury okrętowego, lecz znać po nim było starszego marynarza czy szypra, przyzwyczajonego do znajdowania posłuchu i karcenia. Człowiek, który przybył z wózkiem, opowiedział nam, że ów gość poprzedniego dnia wysiadł z dyliżansu przed „Royal Georgem” i wypytywał, jakie gospody znajdują się na naszym wybrzeżu; ponieważ jak przypuszczam, o naszej gospodzie mówiono dobrze i wspominano, że leży na uboczu, wybrał ją więc na miejsce zamieszkania. Tylko tyle zdołaliśmy dowiedzieć się o naszym gościu."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"Był to człowiek zazwyczaj bardzo milczący. Po całych dniach przebywał nad zatoką lub na skałach, z mosiężną lunetą. Co wieczór przesiadywał koło kominka w kącie pokoju bawialnego i popijał zawzięcie rum rozcieńczony wodą. Przeważnie nie odzywał się; gdy go zagadywano, rzucał spojrzenie nagłe i surowe i fukał przez nos jak róg okrętowy używany podczas mgły. Niebawem, jak my, tak i ludzie, którzy bywali w naszym domu, przekonali się, że należy go zostawić w spokoju. Co dzień, gdy wracał z włóczęgi, pytał, czy nie przechodzili gościńcem jacy podróżnicy morscy. Zrazu myśleliśmy, że tęskni za ludźmi tego samego pokroju i dlatego wciąż o to pyta, później jednak zauważyliśmy, że właśnie od nich stronił. Ilekroć jakiś marynarz wstąpił pod „Admirała Benbow” (a czynili to od czasu do czasu niektórzy wybierając się do Bristolu drogą nadmorską), kapitan zawsze przyglądał mu się przez zasłonięte drzwi, zanim wszedł do izby gościnnej; w obecności takiego człowieka zawsze siedział cicho jak trusia. Co do tego przynajmniej ja nie miałem wątpliwości, gdyż do pewnego stopnia sam podzielałem niepokój kapitana. Razu pewnego wziął mnie na ubocze i obiecał, że co miesiąc na pierwszego będzie mi wypłacał srebrne cztery pensy, jeżeli będę „czatował na żeglarza z jedną nogą” i natychmiast dam mu znać, skoro przybędzie. Dość często, gdy z nadejściem pierwszego dnia miesiąca dopominałem się o swą należność, fukał przez nos i przeszywał mnie pogardliwym wzrokiem, lecz nim upłynął tydzień, już jakby się rozmyślił, przynosił mi cztery pensy i powtarzał zlecenie, bym wypatrywał żeglarza o jednej nodze."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"Nie potrzebuję chyba wam opowiadać, jak ta osobistość prześladowała mnie nieraz we śnie. W burzliwe noce, gdy wichura wstrząsała wszystkimi czterema węgłami domu, a bałwany morskie z hukiem rozbijały się na skałach zatoki, widywałem tę zjawę w tysiącznych postaciach i z tysiącznymi diabelskimi grymasami. Raz ów żeglarz miał nogę obciętą w kolanie, to znów w biodrze; kiedy indziej był jakąś przerażającą poczwarą, która miała od urodzenia tylko jedną nogę i w samym środku ciała. Patrzeć, jak on skakał, biegał i gonił za mną przez płoty i rowy, było najgorszą zmorą. Krótko mówiąc, wobec tych strasznych widziadeł ciężko przychodziło mi zarabiać moje cztery pensy miesięcznie."},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"Jednakże choć tak mnie trwożyła sama myśl o żeglarzu z jedną nogą, to osoby kapitana bałem się o wiele mniej niż ktokolwiek z tych, którzy go znali.Bywały takie wieczory, że uraczył się nadmierną ilością rumu z wodą, ponad wytrzymałość jego głowy; wtedy zazwyczaj siedział i śpiewał jakieś wariackie, stare i dzikie pieśni marynarskie, nie zważając na nikogo. Niekiedy jednak kazał wokoło zastawić szklanki i zmuszał całe zalękłe towarzystwo do słuchania swych gawęd lub wtórowania chórem jego pieśniom. Często słyszałem, jak dom trząsł się od przyśpiewki: „Jo-ho-ho! i butelka rumu!” Wszyscy stołownicy z obawy o swe cenne życie przyłączali się do tego chóru i w śmiertelnym strachu starali się zagłuszyć jeden drugiego, byle się nie wyróżniać. Podczas bowiem tych ataków kapitan był towarzyszem najniepoczytalniejszym w świecie. Tłukł ręką w stół, aby uciszyć zebranych, skakał unosząc się gniewem na niewczesne pytanie albo odwrotnie, gdy nie zadawano mu pytań – jedno i drugie uważał za dowód, że obecni nie dość uważnie słuchali jego opowieści. Nikomu nie pozwalał opuszczać gospody, póki sam, zmroczony trunkiem, nie potoczył się do łóżka."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Robert Louis Stevenson Wyspa skarbów","page":1,"pageUrl":"/books/2lluEx74#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Do wahającego się czytelnika1","page":1,"pageUrl":"/books/2lluEx74#reader-content"},{"id":"content0:4:1","label":"Część pierwsza. Stary Korsarz","page":1,"pageUrl":"/books/2lluEx74#reader-content"},{"id":"content0:5:1","label":"I. Stary wilk morski w gospodzie „Pod Admirałem Benbow”","page":1,"pageUrl":"/books/2lluEx74#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"II. Zjawia się „Czarny Pies” i – znika","page":3,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:5","label":"III. Czarna plama","page":5,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:6","label":"IV. Skrzynia marynarska","page":6,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=6#reader-content"},{"id":"content4:0:8","label":"V. Dokończenie opowieści o ślepym żebraku","page":8,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=8#reader-content"},{"id":"content5:0:10","label":"VI. Papiery kapitana","page":10,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=10#reader-content"},{"id":"content6:0:12","label":"Część druga. Kucharz okrętowy","page":12,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=12#reader-content"},{"id":"content6:1:12","label":"VII. Jadę do Bristolu","page":12,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=12#reader-content"},{"id":"content7:0:13","label":"VIII. „Pod Lunetą”","page":13,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=13#reader-content"},{"id":"content8:0:15","label":"IX. Proch i broń","page":15,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=15#reader-content"},{"id":"content9:0:16","label":"X. Podróż","page":16,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=16#reader-content"},{"id":"content10:0:18","label":"XI. Co podsłuchałem w beczce od jabłek","page":18,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=18#reader-content"},{"id":"content11:0:20","label":"XII. Narada wojenna","page":20,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=20#reader-content"},{"id":"content12:0:21","label":"Część trzecia. Moje przygody na lądzie","page":21,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=21#reader-content"},{"id":"content12:1:21","label":"XIII. Jak się rozpoczęły moje przygody na lądzie","page":21,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=21#reader-content"},{"id":"content13:0:23","label":"XIV. Pierwszy cios","page":23,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=23#reader-content"},{"id":"content14:0:24","label":"XV. Mieszkaniec wyspy","page":24,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=24#reader-content"},{"id":"content15:0:26","label":"Część czwarta. Warownia","page":26,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=26#reader-content"},{"id":"content15:1:26","label":"XVI. Ciąg dalszy opowiedziany przez doktora: jak opuszczono okręt","page":26,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=26#reader-content"},{"id":"content16:0:28","label":"XVII. Ciąg dalszy opowiadania doktora: ostatnia wyprawa naszej łodzi","page":28,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=28#reader-content"},{"id":"content16:42:29","label":"XVIII. Ciąg dalszy opowiadania doktora: koniec walki dnia pierwszego","page":29,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=29#reader-content"},{"id":"content17:0:30","label":"XIX. Dalszy ciąg opowiadania Jima Hawkinsa: załoga warowni","page":30,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=30#reader-content"},{"id":"content18:0:32","label":"XX. Poselstwo Silvera","page":32,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=32#reader-content"},{"id":"content19:0:33","label":"XXI. Natarcie","page":33,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=33#reader-content"},{"id":"content20:0:35","label":"Część piąta. Moje przygody morskie","page":35,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=35#reader-content"},{"id":"content20:1:35","label":"XXII. Jak rozpoczęły się moje morskie przygody","page":35,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=35#reader-content"},{"id":"content21:0:37","label":"XXIII. Odpływ morza","page":37,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=37#reader-content"},{"id":"content21:28:38","label":"XXIV. Wędrówka łódeczki","page":38,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=38#reader-content"},{"id":"content22:0:40","label":"XXV. Zrywam korsarską banderę","page":40,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=40#reader-content"},{"id":"content23:0:41","label":"XXVI. Izrael Hands","page":41,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=41#reader-content"},{"id":"content24:0:44","label":"XXVII. „Talary!”","page":44,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=44#reader-content"},{"id":"content25:0:46","label":"Część szósta. Kapitan Silver","page":46,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=46#reader-content"},{"id":"content25:1:46","label":"XXVIII. W obozie nieprzyjacielskim","page":46,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=46#reader-content"},{"id":"content26:0:48","label":"XXIX. Znów czarna plama","page":48,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=48#reader-content"},{"id":"content27:0:50","label":"XXX. Słowo honoru","page":50,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=50#reader-content"},{"id":"content28:0:52","label":"XXXI. Poszukiwanie skarbu – drogowskaz Flinta","page":52,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=52#reader-content"},{"id":"content29:0:54","label":"XXXII. Poszukiwanie skarbu – głos między drzewami","page":54,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=54#reader-content"},{"id":"content30:0:56","label":"XXXIII. Porażka herszta","page":56,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=56#reader-content"},{"id":"content31:0:58","label":"XXXIV. Rozdział trzydziesty czwarty i ostatni","page":58,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:59","label":"1","page":59,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:59","label":"2","page":59,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:59","label":"3","page":59,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:60","label":"4","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:60","label":"5","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:60","label":"6","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:60","label":"7","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:60","label":"8","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:60","label":"9","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:60","label":"10","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:60","label":"11","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:60","label":"12","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:60","label":"13","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:60","label":"14","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:60","label":"15","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:60","label":"16","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:60","label":"17","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:60","label":"18","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:60","label":"19","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:60","label":"20","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:60","label":"21","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:60","label":"22","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:60","label":"23","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:60","label":"24","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:60","label":"25","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:60","label":"26","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:60","label":"27","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:60","label":"28","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:60","label":"29","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:60","label":"30","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:60","label":"31","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:60","label":"32","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:60","label":"33","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:60","label":"34","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:60","label":"35","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:60","label":"36","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:60","label":"37","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:60","label":"38","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:60","label":"39","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:60","label":"40","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:60","label":"41","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:60","label":"42","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:60","label":"43","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:60","label":"44","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:60","label":"45","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:60","label":"46","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:60","label":"47","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:60","label":"48","page":60,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:61","label":"49","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:61","label":"50","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:61","label":"51","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:61","label":"52","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:61","label":"53","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:61","label":"54","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:61","label":"55","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:61","label":"56","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:61","label":"57","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:61","label":"58","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:61","label":"59","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:61","label":"60","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:61","label":"61","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:61","label":"62","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:61","label":"63","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:61","label":"64","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:61","label":"65","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:61","label":"66","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:61","label":"67","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:61","label":"68","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:61","label":"69","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:61","label":"70","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:61","label":"71","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:61","label":"72","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:61","label":"73","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:61","label":"74","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:61","label":"75","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:61","label":"76","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:61","label":"77","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:61","label":"78","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:61","label":"79","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:61","label":"80","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:61","label":"81","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:61","label":"82","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:61","label":"83","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:61","label":"84","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:61","label":"85","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:61","label":"86","page":61,"pageUrl":"/books/2lluEx74?page=61#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":765584,"shortId":"1NfiStkg","title":"Легенды и мифы Древней Греции","authorLine":"Николай Альбертович Кун","primaryAuthorId":"3d18000a-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/cc35dfb7-b26e-11e3-b8fb-0025905a069a/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1NfiStkg"},{"idCatalog":761289,"shortId":"4232LuKZ","title":"Илиада","authorLine":"Гомер, Викентий Викентьевич Вересаев","primaryAuthorId":"f42e8550-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a2124c6-0958-11e4-824d-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4232LuKZ"},{"idCatalog":502737,"shortId":"0k6egglX","title":"Старшая Эдда","authorLine":"Эпосы, легенды и сказания, Михаил Иванович Стеблин-Каменский","primaryAuthorId":"6266f9a6-f3a7-102a-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/1b6ed6be-c971-11ed-903e-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k6egglX"},{"idCatalog":432604,"shortId":"1h0UsVYw","title":"Славянские мифы. От Велеса и Мокоши до птицы Сирин и Ивана Купалы","authorLine":"Александра Леонидовна Баркова","primaryAuthorId":"92f294c2-b039-456c-8aec-fc04d71c657a","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/3e0c93ed-ff7a-4148-8f01-76834554c2d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1h0UsVYw"},{"idCatalog":599382,"shortId":"3wh5knyG","title":"Калевала","authorLine":"Владимир Яковлевич Петрухин, Леонид Петрович Бельский, Элиас Лённрот","primaryAuthorId":"fe6b6122-3801-11e2-9b9b-002590591ed2","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/dc0354b1-7d35-467f-bfa6-10ec6aa7e293/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3wh5knyG"},{"idCatalog":305143,"shortId":"0V4RZgrF","title":"Стерегущие золото грифы","authorLine":"Анастасия Перкова","primaryAuthorId":"6db41a9a-9cee-4aef-9555-ed9702de72bf","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c44f45e4-b1ec-4ec3-b837-f6e68703e325/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0V4RZgrF"},{"idCatalog":552263,"shortId":"4FkBX6Cn","title":"Японские легенды. Оборотень Кицунэ, ведьма Такияша, слово самурая, заклинания, месть и любовь","authorLine":"Ольга Дубицкая, Лоренца Тонани, Лопутин","primaryAuthorId":"96ffe6e5-85b1-102b-bf1a-9b9519be70f3","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/cb6409ed-da44-411d-9f86-0ee564a2de04/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4FkBX6Cn"},{"idCatalog":69894,"shortId":"2GfHPtLk","title":"Суеверия викторианской Англии","authorLine":"Екатерина Коути, Наталья Харса","primaryAuthorId":"ece5a90b-780b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/0560b0bd-780c-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2GfHPtLk"},{"idCatalog":473666,"shortId":"0BfWVR1U","title":"Ночь в номере 103","authorLine":"Алиса Аве","primaryAuthorId":"2ab5b2d7-5a1f-4660-8f06-faf047718f15","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/2b43aa39-7ce9-4737-8630-3c3aeb4350a9/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0BfWVR1U"},{"idCatalog":792013,"shortId":"1ZwKvyVT","title":"Басни","authorLine":"Лев Николаевич Толстой, Эзоп, М. Калинин","primaryAuthorId":"69f09542-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/ccc2718d-c527-5cdb-8b77-fdc2f13b4fa3/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1ZwKvyVT"},{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":356365,"shortId":"0Czv4c6t","title":"Греческие и римские мифы. От Трои и Гомера до Пандоры и «Аватара»","authorLine":"Филипп Матышак, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"de663168-b411-11e2-ac71-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/a336cf86-e29f-11ea-965b-441ea152441c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Czv4c6t"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":611,"totalPages":51,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}