Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Jądro ciemności jest opowiadaniem poruszającym dyskusyjną kwestię kolonializmu, którą Conrad miał okazję poznać empirycznie podczas wizyty w Kongo.Utwór uważany jest za arcydzieło, jedno z ważniejszych w dorobku twórców literatury angielskiej. Na język polski został przetłumaczony przez Anielę Zagórską, kuzynkę pisarza.Joseph Conrad w dość młodym wieku, nie kończąc szkoły, wyjechał do Francji, gdzie został marynarzem. Osiadł w Anglii, by rozpocząć tam działalność literacką, a rok później (w 1895 roku) wydać pierwszą powieść – Szaleństwo Almayera. Jego twórczość uznawana jest za wybitną ze względu na obecność pierwiastków romantycznych i pozytywistycznych.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 2 из 34Uwaga Marlowa nie zaskoczyła nas wcale. To było zupełnie w jego stylu. Przyjęliśmy ją w milczeniu. Nikt nie zdobył się nawet na mruknięcie, a on wkrótce zaczął znów mówić powoli:
– Mam na myśli bardzo dawne czasy, kiedy Rzymianie przybyli tu po raz pierwszy, tysiąc dziewięćset lat temu – wczoraj… Światło biło później z tej rzeki – wspominaliście o rycerzach? Tak, ale to wszystko jest jak blask przebiegający równiną, jak błyskawica wśród chmur. Żyjemy w tym blasku – oby trwał, póki stara ziemia toczyć się będzie! Lecz wczoraj była tu ciemność. Wystawcie10 sobie uczucia dowódcy pięknej – jak to się nazywało? – tryremy11 na Morzu Śródziemnym, dowódcy odkomenderowanego nagle na północ: przebiega Galię w pośpiechu; powierzają mu jeden z tych statków, które legioniści – musieli to być cudowni ludzie i bardzo obrotni – budowali, jak się zdaje, całymi setkami w przeciągu miesiąca lub dwóch, jeśli można wierzyć temu, co się czyta. Wyobraźcie go sobie tam: istny koniec świata, morze barwy ołowiu, niebo barwy dymu, okręt o zwartości concertiny12 – a dowódca prowadzi go w górę rzeki, wioząc zapasy czy rozkazy, czy co tam chcecie. Ławice piasku, bagna, lasy, dzicy ludzie, znikoma ilość pożywienia odpowiedniego dla cywilizowanego człowieka, a do picia nic prócz wody w Tamizie. Falerneńskiego wina13 ani śladu; wysiadać na brzeg nie można. Tu i tam obóz wojskowy zagubiony w dziczy jak igła w kopcu siana – zimno, mgła, burze, choroby, wygnanie i śmierć czatująca w powietrzu, w wodzie, w gąszczu. Musieli tu ginąć jak muchy. Ale z pewnością dowódca poprowadził bardzo dobrze tę wyprawę, niewiele o tym myśląc – chyba później, kiedy się chełpił wszystkim, co przeszedł swojego czasu. Byli to ludzie dość mężni, by stawić czoła ciemności. A może takiemu dowódcy dodawała ducha nadzieja, że dostanie się z czasem do floty w Rawennie – jeśli miał dobrych przyjaciół w Rzymie i jeśli wytrzymał straszny klimat.
Albo wyobraźcie sobie, że przyzwoity, młody obywatel w todze – może cokolwiek za gorliwie uprawiający grę w kości – zjawia się tutaj w świcie jakiegoś prefekta14 albo poborcy podatków, albo wreszcie kupca, by poprawić swój los. Ląduje na trzęsawisku, maszeruje przez lasy i osiadłszy na jakiejś placówce w głębi lądu czuje, że dzicz, ostateczna dzicz zamknęła się wkoło niego – tajemnicze życie dziczy, które tętni w lesie, w dżungli, w sercach dzikich ludzi. Nie ma wtajemniczenia w takie misteria. Nasz obywatel musi żyć pośród niepojętego, które jest także czymś obrzydłym. A jednocześnie to niepojęte ma czar, który zaczyna na niego działać. Czar ohydy, rozumiecie? Wyobraźcie sobie rosnący w tym człowieku żal, pragnienie ucieczki, bezsilny wstręt, poddanie się, nienawiść.
– Zważcie – zaczął znów i siedząc ze skrzyżowanymi nogami podniósł rękę obróconą dłonią na zewnątrz, zupełnie jak Budda nauczający w europejskim ubraniu i bez lotosu – zważcie, że żaden z nas nie czułby tego samego. Ratuje nas wiara w skuteczność naszej pracy – poświęcenie się dla niej. Ale tamci ludzie nie przedstawiali doprawdy nic nadzwyczajnego. Kolonistami nie byli; podejrzewam, że ich administracja nie różniła się niczym od ucisku. Byli zdobywcami, do tego zaś potrzeba tylko bezmyślnej siły; i nie ma się czym szczycić, jeśli się ją posiada, ponieważ siła ta jest po prostu przypadkiem i wypływa ze słabości innych. Zagarniali, co mogli, ze zwykłej chciwości. Była to po prostu kradzież z włamaniem, masowe morderstwo na wielką skalę, a ludzie rzucali się w to na oślep – jak przystoi tym, którzy napastują mrok. Zdobywanie ziemi, polegające przeważnie na tym, że się ją odbiera ludziom o odmiennej cerze lub trochę bardziej płaskich nosach, nie jest rzeczą piękną, jeśli się w nią wejrzy zbyt blisko. Odkupia ją tylko idea. Idea tkwiąca w głębi; nie sentymentalny pozór, tylko idea; i altruistyczna wiara w tę ideę – coś, co można wyznawać i bić przed tym pokłony, i składać ofiary…
Urwał. Płomyki ślizgały się po rzece: małe, zielone płomyki, czerwone płomyki, białe płomyki, które się ścigały nawzajem, dopędzały, łączyły, krzyżowały – aby się rozstać śpiesznie lub powoli. Ruch handlowy wielkiego miasta trwał na bezsennej rzece wśród gęstniejącego mroku.
Przypatrywaliśmy się, czekając cierpliwie – nic innego nie można było robić aż do końca przypływu; lecz dopiero po dłuższym milczeniu Marlow rzekł wahająco: – Pamiętacie pewno, koledzy, że byłem czas jakiś marynarzem na słodkich wodach – i wówczas wiedzieliśmy już, że jest nam sądzone, nim zacznie się odpływ, wysłuchać jednej z rozlicznych przygód Marlowa, nie doprowadzających do żadnej konkluzji.
– Nie chcę nudzić was długo tym, co spotkało mnie samego – zaczął, zdradzając tą uwagą słabość właściwą wielu gawędziarzom, którzy tak często zdają się nie wiedzieć, co ich słuchaczy najbardziej interesuje – lecz aby zrozumieć wpływ, jaki to na mnie wywarło, musicie wiedzieć, jak się tam znalazłem, co zobaczyłem, jak popłynąłem w górę rzeki aż do miejsca, gdzie spotkałem się po raz pierwszy z tym nieborakiem. Był to najdalszy punkt mojej wyprawy i kulminacyjny punkt mych przeżyć. Rzucił jak gdyby pewien rodzaj światła na to, co mnie otaczało, i na moje myśli. Wszystko to było dość ponure i żałosne, i wcale nie nadzwyczajne – i nie bardzo jasne. Nie, nie było bardzo jasne. A jednak zdaje mi się, że rzuciło pewnego rodzaju światło.
Powróciłem wówczas, jak pamiętacie, do Londynu po dłuższej żegludze na Oceanie Indyjskim, Spokojnym, na morzach chińskich, po porządnej porcji Wschodu – trwało to około sześciu lat. Wałęsałem się tu i ówdzie, przeszkadzając kolegom w pracy i nachodząc wasze domy, zupełnie jakby mi niebo poruczyło15 misję, aby was cywilizować. Przez pewien czas bardzo to było przyjemne, lecz wkrótce zmęczyłem się wypoczynkiem. Wówczas zacząłem rozglądać się za okrętem – co jest chyba najcięższą pracą na świecie. Ale okręty nie chciały nawet na mnie patrzeć. I ta zabawa zmęczyła mnie również.
Otóż, kiedy byłem małym chłopczykiem, miałem namiętność do map. Wpatrywałem się godzinami w Południową Amerykę i Afrykę lub Australię, pogrążając się we wspaniałościach odkrywczych podróży. W owych czasach było jeszcze wiele miejsc pustych na ziemi, a jeśli które z nich wydawało mi się na mapie szczególnie ponętne (ale one wszystkie tak wyglądają), kładłem nań palec i mówiłem: „Pojadę tam, jak dorosnę”. Pamiętam, że biegun północny należał do tych miejsc. No, nie zajechałem tam jeszcze, a teraz już próbować nie będę. Czar prysł. Inne znów miejsca były rozrzucone w okolicach równika i po wszelkich szerokościach geograficznych obu półkul. Zwiedziłem niektóre a nich i… no, nie będziemy o tym mówili. Ale było tam jedno – największe, najbardziej puste, że tak powiem – do którego ciągnęło mnie najsilniej.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/350gP2g9","pageTitle":"Jądro ciemności (Джозеф Конрад) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Jądro ciemności». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Jądro ciemności». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Джозеф Конрад","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/350gP2g9#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Jądro ciemności","item":"https://bookra.app/books/350gP2g9"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/350gP2g9","url":"https://bookra.app/books/350gP2g9","name":"«Jądro ciemności». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Jądro ciemności». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/350gP2g9#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/350gP2g9#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/42ec9180-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/350gP2g9#work","name":"Jądro ciemności","url":"https://bookra.app/books/350gP2g9","description":"Jądro ciemności jest opowiadaniem poruszającym dyskusyjną kwestię kolonializmu, którą Conrad miał okazję poznać empirycznie podczas wizyty w Kongo.Utwór uważany jest za arcydzieło, jedno z ważniejszych w dorobku twórców literatury angielskiej. Na język polski został przetłumaczony przez Anielę Zagórską, kuzynkę pisarza.Joseph Conrad w dość młodym wieku, nie kończąc szkoły, wyjechał do Francji, gdzie został marynarzem. Osiadł w Anglii, by rozpocząć tam działalność literacką, a rok później (w 1895 roku) wydać pierwszą powieść – Szaleństwo Almayera. Jego twórczość uznawana jest za wybitną ze względu na obecność pierwiastków romantycznych i pozytywistycznych.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/42ec9180-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/dzhozef-konrad/jadro-ciemnosci-23528850/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Джозеф Конрад","url":"https://bookra.app/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%80%D0%B0%D0%B4%2C_%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B7%D0%B5%D1%84","https://www.wikidata.org/wiki/Q82925"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/350gP2g9#edition","url":"https://bookra.app/books/350gP2g9","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/dzhozef-konrad/jadro-ciemnosci-23528850/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Jądro ciemności»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/350gP2g9","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762175,"shortId":"350gP2g9","title":"Jądro ciemności","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/42ec9180-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Jądro ciemności jest opowiadaniem poruszającym dyskusyjną kwestię kolonializmu, którą Conrad miał okazję poznać empirycznie podczas wizyty w Kongo.Utwór uważany jest za arcydzieło, jedno z ważniejszych w dorobku twórców literatury angielskiej. Na język polski został przetłumaczony przez Anielę Zagórską, kuzynkę pisarza.Joseph Conrad w dość młodym wieku, nie kończąc szkoły, wyjechał do Francji, gdzie został marynarzem. Osiadł w Anglii, by rozpocząć tam działalność literacką, a rok później (w 1895 roku) wydać pierwszą powieść – Szaleństwo Almayera. Jego twórczość uznawana jest za wybitną ze względu na obecność pierwiastków romantycznych i pozytywistycznych.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Джозеф Конрад","authors":[{"id":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Джозеф Конрад","protectedUrl":"/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%80%D0%B0%D0%B4%2C_%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B7%D0%B5%D1%84","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q82925"}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762175","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762175","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762175","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762175","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762175","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762175"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762175","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762175","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762175","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762175"},"guestReaderUrl":"/books/350gP2g9?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":34,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/350gP2g9#reader-content","nextPageUrl":"/books/350gP2g9?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 34","sections":[{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"Uwaga Marlowa nie zaskoczyła nas wcale. To było zupełnie w jego stylu. Przyjęliśmy ją w milczeniu. Nikt nie zdobył się nawet na mruknięcie, a on wkrótce zaczął znów mówić powoli:"},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"– Mam na myśli bardzo dawne czasy, kiedy Rzymianie przybyli tu po raz pierwszy, tysiąc dziewięćset lat temu – wczoraj… Światło biło później z tej rzeki – wspominaliście o rycerzach? Tak, ale to wszystko jest jak blask przebiegający równiną, jak błyskawica wśród chmur. Żyjemy w tym blasku – oby trwał, póki stara ziemia toczyć się będzie! Lecz wczoraj była tu ciemność. Wystawcie10 sobie uczucia dowódcy pięknej – jak to się nazywało? – tryremy11 na Morzu Śródziemnym, dowódcy odkomenderowanego nagle na północ: przebiega Galię w pośpiechu; powierzają mu jeden z tych statków, które legioniści – musieli to być cudowni ludzie i bardzo obrotni – budowali, jak się zdaje, całymi setkami w przeciągu miesiąca lub dwóch, jeśli można wierzyć temu, co się czyta. Wyobraźcie go sobie tam: istny koniec świata, morze barwy ołowiu, niebo barwy dymu, okręt o zwartości concertiny12 – a dowódca prowadzi go w górę rzeki, wioząc zapasy czy rozkazy, czy co tam chcecie. Ławice piasku, bagna, lasy, dzicy ludzie, znikoma ilość pożywienia odpowiedniego dla cywilizowanego człowieka, a do picia nic prócz wody w Tamizie. Falerneńskiego wina13 ani śladu; wysiadać na brzeg nie można. Tu i tam obóz wojskowy zagubiony w dziczy jak igła w kopcu siana – zimno, mgła, burze, choroby, wygnanie i śmierć czatująca w powietrzu, w wodzie, w gąszczu. Musieli tu ginąć jak muchy. Ale z pewnością dowódca poprowadził bardzo dobrze tę wyprawę, niewiele o tym myśląc – chyba później, kiedy się chełpił wszystkim, co przeszedł swojego czasu. Byli to ludzie dość mężni, by stawić czoła ciemności. A może takiemu dowódcy dodawała ducha nadzieja, że dostanie się z czasem do floty w Rawennie – jeśli miał dobrych przyjaciół w Rzymie i jeśli wytrzymał straszny klimat."},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"Albo wyobraźcie sobie, że przyzwoity, młody obywatel w todze – może cokolwiek za gorliwie uprawiający grę w kości – zjawia się tutaj w świcie jakiegoś prefekta14 albo poborcy podatków, albo wreszcie kupca, by poprawić swój los. Ląduje na trzęsawisku, maszeruje przez lasy i osiadłszy na jakiejś placówce w głębi lądu czuje, że dzicz, ostateczna dzicz zamknęła się wkoło niego – tajemnicze życie dziczy, które tętni w lesie, w dżungli, w sercach dzikich ludzi. Nie ma wtajemniczenia w takie misteria. Nasz obywatel musi żyć pośród niepojętego, które jest także czymś obrzydłym. A jednocześnie to niepojęte ma czar, który zaczyna na niego działać. Czar ohydy, rozumiecie? Wyobraźcie sobie rosnący w tym człowieku żal, pragnienie ucieczki, bezsilny wstręt, poddanie się, nienawiść."},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"Zamilkł."},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"– Zważcie – zaczął znów i siedząc ze skrzyżowanymi nogami podniósł rękę obróconą dłonią na zewnątrz, zupełnie jak Budda nauczający w europejskim ubraniu i bez lotosu – zważcie, że żaden z nas nie czułby tego samego. Ratuje nas wiara w skuteczność naszej pracy – poświęcenie się dla niej. Ale tamci ludzie nie przedstawiali doprawdy nic nadzwyczajnego. Kolonistami nie byli; podejrzewam, że ich administracja nie różniła się niczym od ucisku. Byli zdobywcami, do tego zaś potrzeba tylko bezmyślnej siły; i nie ma się czym szczycić, jeśli się ją posiada, ponieważ siła ta jest po prostu przypadkiem i wypływa ze słabości innych. Zagarniali, co mogli, ze zwykłej chciwości. Była to po prostu kradzież z włamaniem, masowe morderstwo na wielką skalę, a ludzie rzucali się w to na oślep – jak przystoi tym, którzy napastują mrok. Zdobywanie ziemi, polegające przeważnie na tym, że się ją odbiera ludziom o odmiennej cerze lub trochę bardziej płaskich nosach, nie jest rzeczą piękną, jeśli się w nią wejrzy zbyt blisko. Odkupia ją tylko idea. Idea tkwiąca w głębi; nie sentymentalny pozór, tylko idea; i altruistyczna wiara w tę ideę – coś, co można wyznawać i bić przed tym pokłony, i składać ofiary…"},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"Urwał. Płomyki ślizgały się po rzece: małe, zielone płomyki, czerwone płomyki, białe płomyki, które się ścigały nawzajem, dopędzały, łączyły, krzyżowały – aby się rozstać śpiesznie lub powoli. Ruch handlowy wielkiego miasta trwał na bezsennej rzece wśród gęstniejącego mroku."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"Przypatrywaliśmy się, czekając cierpliwie – nic innego nie można było robić aż do końca przypływu; lecz dopiero po dłuższym milczeniu Marlow rzekł wahająco: – Pamiętacie pewno, koledzy, że byłem czas jakiś marynarzem na słodkich wodach – i wówczas wiedzieliśmy już, że jest nam sądzone, nim zacznie się odpływ, wysłuchać jednej z rozlicznych przygód Marlowa, nie doprowadzających do żadnej konkluzji."},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"– Nie chcę nudzić was długo tym, co spotkało mnie samego – zaczął, zdradzając tą uwagą słabość właściwą wielu gawędziarzom, którzy tak często zdają się nie wiedzieć, co ich słuchaczy najbardziej interesuje – lecz aby zrozumieć wpływ, jaki to na mnie wywarło, musicie wiedzieć, jak się tam znalazłem, co zobaczyłem, jak popłynąłem w górę rzeki aż do miejsca, gdzie spotkałem się po raz pierwszy z tym nieborakiem. Był to najdalszy punkt mojej wyprawy i kulminacyjny punkt mych przeżyć. Rzucił jak gdyby pewien rodzaj światła na to, co mnie otaczało, i na moje myśli. Wszystko to było dość ponure i żałosne, i wcale nie nadzwyczajne – i nie bardzo jasne. Nie, nie było bardzo jasne. A jednak zdaje mi się, że rzuciło pewnego rodzaju światło."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"Powróciłem wówczas, jak pamiętacie, do Londynu po dłuższej żegludze na Oceanie Indyjskim, Spokojnym, na morzach chińskich, po porządnej porcji Wschodu – trwało to około sześciu lat. Wałęsałem się tu i ówdzie, przeszkadzając kolegom w pracy i nachodząc wasze domy, zupełnie jakby mi niebo poruczyło15 misję, aby was cywilizować. Przez pewien czas bardzo to było przyjemne, lecz wkrótce zmęczyłem się wypoczynkiem. Wówczas zacząłem rozglądać się za okrętem – co jest chyba najcięższą pracą na świecie. Ale okręty nie chciały nawet na mnie patrzeć. I ta zabawa zmęczyła mnie również."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"Otóż, kiedy byłem małym chłopczykiem, miałem namiętność do map. Wpatrywałem się godzinami w Południową Amerykę i Afrykę lub Australię, pogrążając się we wspaniałościach odkrywczych podróży. W owych czasach było jeszcze wiele miejsc pustych na ziemi, a jeśli które z nich wydawało mi się na mapie szczególnie ponętne (ale one wszystkie tak wyglądają), kładłem nań palec i mówiłem: „Pojadę tam, jak dorosnę”. Pamiętam, że biegun północny należał do tych miejsc. No, nie zajechałem tam jeszcze, a teraz już próbować nie będę. Czar prysł. Inne znów miejsca były rozrzucone w okolicach równika i po wszelkich szerokościach geograficznych obu półkul. Zwiedziłem niektóre a nich i… no, nie będziemy o tym mówili. Ale było tam jedno – największe, najbardziej puste, że tak powiem – do którego ciągnęło mnie najsilniej."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Joseph Conrad Jądro ciemności","page":1,"pageUrl":"/books/350gP2g9#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/350gP2g9#reader-content"},{"id":"content1:0:13","label":"II","page":13,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=13#reader-content"},{"id":"content2:0:23","label":"III","page":23,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=23#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:33","label":"1","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:33","label":"2","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:33","label":"3","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:33","label":"4","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:33","label":"5","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:33","label":"6","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:33","label":"7","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:33","label":"8","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:33","label":"9","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:33","label":"10","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:33","label":"11","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:33","label":"12","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:33","label":"13","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:33","label":"14","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:33","label":"15","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:33","label":"16","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:33","label":"17","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:33","label":"18","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:33","label":"19","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:33","label":"20","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:33","label":"21","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:33","label":"22","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:33","label":"23","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:33","label":"24","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:33","label":"25","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:33","label":"26","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:33","label":"27","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:33","label":"28","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:33","label":"29","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:33","label":"30","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:33","label":"31","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:33","label":"32","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:33","label":"33","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:33","label":"34","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:33","label":"35","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:33","label":"36","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:33","label":"37","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:33","label":"38","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:33","label":"39","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:33","label":"40","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:33","label":"41","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:33","label":"42","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:33","label":"43","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:33","label":"44","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:33","label":"45","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:33","label":"46","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:33","label":"47","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:33","label":"48","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:33","label":"49","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:33","label":"50","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:33","label":"51","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:33","label":"52","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:33","label":"53","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:33","label":"54","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:33","label":"55","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:34","label":"56","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:34","label":"57","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:34","label":"58","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:34","label":"59","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:34","label":"60","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:34","label":"61","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:34","label":"62","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:34","label":"63","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:34","label":"64","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:34","label":"65","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:34","label":"66","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:34","label":"67","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:34","label":"68","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:34","label":"69","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:34","label":"70","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:34","label":"71","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:34","label":"72","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:34","label":"73","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:34","label":"74","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:34","label":"75","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:34","label":"76","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:34","label":"77","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:34","label":"78","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:34","label":"79","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:34","label":"80","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:34","label":"81","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:34","label":"82","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:34","label":"83","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:34","label":"84","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:34","label":"85","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:34","label":"86","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:34","label":"87","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:34","label":"88","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:34","label":"89","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:34","label":"90","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:34","label":"91","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:34","label":"92","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:34","label":"93","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:34","label":"94","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:34","label":"95","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:34","label":"96","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:34","label":"97","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:291:34","label":"98","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:294:34","label":"99","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:297:34","label":"100","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:300:34","label":"101","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:303:34","label":"102","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:306:34","label":"103","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:309:34","label":"104","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:312:34","label":"105","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:315:34","label":"106","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:318:34","label":"107","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:321:34","label":"108","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":638722,"shortId":"1DVw6n2q","title":"Легенда о Смерти","authorLine":"Анатоль Ле Бра, Людмила Евгеньевна Торшина","primaryAuthorId":"cae2299e-d2fa-11e7-97e5-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c7a45789-f9bf-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1DVw6n2q"},{"idCatalog":664705,"shortId":"48eEo2PP","title":"Спустя девяносто лет","authorLine":"Ольга Новожилова, Милован Глишич","primaryAuthorId":"d86eaf8f-4159-11f0-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5ba44477-411e-11f0-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48eEo2PP"},{"idCatalog":88652,"shortId":"1amPuNjO","title":"Легенды, заговоры и суеверия Ирландии","authorLine":"Франческа Сперанца Уайльд, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"74838101-4061-11e3-a5e7-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5aa936d9-6cbb-11e3-b8d0-0025905a0812/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1amPuNjO"},{"idCatalog":625806,"shortId":"3cDUWvwy","title":"Юки-онна, или Записки о ёкаях","authorLine":"draft.Anna, Комильфо, Лафкадио Хирн, Валентина Сергеевна Сергеева","primaryAuthorId":"77698d37-5261-11ef-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/7e07a7ef-d361-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3cDUWvwy"},{"idCatalog":623144,"shortId":"2beCdTG6","title":"Славянская мифология","authorLine":"Николай Иванович Костомаров","primaryAuthorId":"cbd15d04-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/23fce1db-ca1a-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2beCdTG6"},{"idCatalog":766271,"shortId":"0azLvktB","title":"Саламандра","authorLine":"Владимир Фёдорович Одоевский","primaryAuthorId":"7c74d735-121f-102b-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/f6d045f9-f65b-102d-b528-b4a213751508/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0azLvktB"},{"idCatalog":763266,"shortId":"4QVOwn7Y","title":"Tako rzecze Zaratustra","authorLine":"Фридрих Вильгельм Ницше","primaryAuthorId":"73b375c4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6caa4604-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QVOwn7Y"},{"idCatalog":793418,"shortId":"4OKtJtUu","title":"Азальгеш","authorLine":"Павел Владимирович Засодимский","primaryAuthorId":"f8c79134-153c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/fb371528-a79b-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4OKtJtUu"},{"idCatalog":762114,"shortId":"4fy645y0","title":"Liūdna pasaka","authorLine":"Jonas Biliūnas","primaryAuthorId":"19bb3358-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3f7ee97f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4fy645y0"},{"idCatalog":761260,"shortId":"0jvTLvm2","title":"Amy Foster","authorLine":"Джозеф Конрад","primaryAuthorId":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/29ca3759-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0jvTLvm2"},{"idCatalog":761993,"shortId":"11CCacdb","title":"Małpa","authorLine":"Gabriela Zapolska","primaryAuthorId":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/11CCacdb"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":120,"totalPages":10,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}