Загрузка...

AI-разбор доступен после входа

Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.

auto_awesomeПолучить AI-разбор

О книге

Jak skończyć z piekłem kobiet? to esej Tadeusza Boya-Żeleńskiego dotyczacy kwestii świadomego macierzyństwa.Publicysta zwraca uwagę na sytuację kobiet, zwykle o niższym statusie społecznym, które ze względu na tradycyjne postrzeganie ciąży jako błogosławieństwa, muszą znosić kolejne konsekwencje. Zapładniane niekiedy w akcie małżeńskiego gwałtu, wychowujące już kilkoro dzieci w skrajnym ubóstwie – nierzadko chore – same często podupadające na zdrowiu ze względu na częste ciąże lub poronienia, nie mają dostępu do środków zapobiegania ciąży oraz spotykają się ze społecznym potępieniem. Boy-Żeleński dokładnie analizuje takie sytuacje i dąży do uświadomienia społeczeństu, jakim zagrożeniem jest brak dostępu do antykoncepcji i karanie terminacji ciąży. Zwraca uwagę również na to, jak ważne jest działanie poradni świadomego macierzyństwa oraz rozpowszechnianie edukacji seksualnej.

Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+

Читать онлайн

Страница 9 из 10

Środki

Nie jest moim zadaniem omawiać tutaj sposoby zapobiegania ciąży. Czyni to fachowo wydana przez poradnię broszura19. Chcę dotknąć tylko tej kwestii ogólnie.

Przeciwnicy świadomego macierzyństwa powiadają: „nie ma środków pewnych”. Przypuśćmy. Więc cóż stąd? Dopóki nie ma pewnych, cenne są i te, które zmniejszają szansę. Ale w istocie sprawa ma się inaczej. Nie ma pewnych dlatego, że stosuje się je bez znajomości rzeczy. Nie każdej kobiecie nadaje się ten sam środek; zależy to od właściwości anatomicznych, od lokalnego stanu zdrowia, od dokładności użycia. Są środki, które zakłada raz na miesiąc lekarz. Są inne, które zakłada się nawet na dłużej. Inne, które musi lekarz po zbadaniu pacjentki dobrać i pouczyć ją dobrze o sposobie użycia, zapoznać ją z podstawowymi wiadomościami anatomii kobiecej. Bo jedynie środki używane przez kobietę są na dłuższą metę celowe; te, których używa mężczyzna, działają z czasem destrukcyjnie na życie fizyczne i psychiczne obojga partnerów.

Jako zarzut wysuwa się często, że używanie środków zapobiegawczych depoetyzuje miłość i stosunki płciowe. (Strasznie się zrobili naraz poetyczni!) Jeżeli tak jest, to chyba tylko przy panującej obłudzie i fałszywej wstydliwości, fałszywym romantyzmie w traktowaniu spraw płciowych. To pewna, że stokroć więcej depoetyzuje pożycie ciągły strach przed ciążą, wzajemne w tej mierze wymówki i pretensje – dochodzące aż do nienawiści – a także niezdarne używanie środków bez ich rozeznania. Dobry i dobrze użyty środek zapobiegawczy stanowi – można powiedzieć – nieodłączny przedmiot toaletowy kobiety, coś, o czym po prostu się nie myśli.

Są kobiety, które latami używają środka zapobiegawczego, i nie zawodzi ich nigdy. A jeżeli daje ochronę bodaj na parę lat, czyż to nie stanowi jednego z głównych celów: zapewnienia ochrony kobiecie między jedną ciążą a drugą i utrzymania ilości dzieci w racjonalnej mierze?

Taki jest stan nauki dzisiaj. Być może, że te sprawy zmienią się jeszcze, i bardzo już rychło. Odkąd przełamane są uprzedzenia, odkąd nauka zwróciła na zapobieganie ciąży tyle uwagi, co na inne działy medycyny, każdy dzień zbliża ją do zadziwiających odkryć. Już istnieje nieszkodliwa sterylizacja – czasowa lub trwała – za pomocą promieni Rentgena, tam gdzie względy eugeniczne czynią to wskazanym (stosuje się ją przymusowo w niektórych stanach Ameryki); niezależnie od tego, postępują doświadczenia w zakresie metod biologicznych, które pozwolą może niedługo czynić kobietę niepłodną na określony przeciąg czasu, za pomocą nieszkodliwego zastrzyku lub nawet wewnętrznie zażytej pigułki.

Przyszłość

Jeden z wielkich myślicieli współczesnych nazwał zdobycz regulacji urodzin epoką w dziejach ludzkości. Trudno mu nie przyznać racji. Z jakiejkolwiek strony spojrzeć na przeobrażenia, których jesteśmy świadkami, wszędzie natykamy się na tę ideę. Jest ona uwieńczeniem demokracji, przez to iż daje masom jeden z najwyższych przywilejów – świadome macierzyństwo – będące dotąd własnością garstki. Uzyskanie tego przywileju będzie niewątpliwie epoką w ekonomicznym i kulturalnym udziale mas w dobrach świata: ono dopiero nada pełną wartość innym zdobyczom.

Świadome macierzyństwo jest kamieniem węgielnym równouprawnienia nowoczesnej kobiety, pracującej, stanowiącej o sobie. Przekreśla upokarzające staropanieństwo z jego deformacją psychiczną i fizyczną, z jego pustką duchową. Otwiera kobiecie najszersze horyzonty. Trudno sobie wyobrazić Curie-Skłodowską odkrywającą rad przy dziesięciorgu dzieci; tak samo trudno sobie wyobrazić kobietę-adwokatkę, kobietę-sędziego, które by nie wychodziły z ciąży. Ale to samo odnosi się, mniej lub więcej, do wszystkich kobiet. Opanowanie ciąży zmienia wzajemny stosunek płci; daje mu więcej godności, więcej swobody, usuwa wiele tragedii i komplikacji życiowych. Daje podstawę nowoczesnemu małżeństwu: z tego, co nieraz było katorgą dwojga istot, czyni związek ludzi wolnych. Dziecko staje się znów upragnionym szczęściem, a nie przeklinanym intruzem. Opanowanie ciąży wreszcie wraca kobiecie zdrowie, przedłuża jej młodość i wdzięk, tym samym zwiększa szanse szczęśliwego małżeństwa.

Nic więc dziwnego, że sprawa regulacji urodzeń stanowi główny punkt, koło którego kręcą się obrady każdorazowego kongresu Ligi reformy seksualnej, o której pracach mówiłem na innym miejscu20.

Jakie jeszcze dalsze następstwa w ukształtowaniu się życia społecznego może mieć w przyszłości coraz bardziej doskonalące się opanowanie ciąży, niepodobna przewidzieć; ale to pewna, że prowadzi ono do najdonioślejszych przemian ku szczęściu ludzkości.

Do świadomego macierzyństwa należy tedy przyszłość. A siła tej idei leży choćby w tym, że jest ona tak prosta i stosunkowo tak łatwa do zrealizowania. Wszelkie „poprawy świata” zazwyczaj trącą utopią, przez to że tak wiele czasu wymagają dla osiągnięcia rezultatów. Ileż wysiłków, ileż lat trzeba, aby coś zmienić w warunkach pracy czy bytu ludzi, aby uzyskać zmianę gnębiących ustaw. Tutaj, w ciągu niewielu lat, kraj może inaczej wyglądać. Siłą idei jest tu jej negatywność; nie wymaga ona kapitałów ani zmiany ustroju. Wystarczy uświadomienie, wystarczy trochę światła. Mimo wszystkich ciemnych sił, które utrudniają drogę temu światłu, trudno przypuścić, aby nie miało przeniknąć.

Страница 9 из 10

Вам также может понравиться

Страница 1 из 7

Назад127Далее