Загрузка...

AI-разбор доступен после входа

Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.

auto_awesomeПолучить AI-разбор

О книге

Ciesz się klasyką! Miłego czytania!

Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+

Читать онлайн

Страница 4 из 4

Ruch był tak nagły i niespodziewany, że maszynista osłupiał. Grot wyzyskał chwilę. Zanim zdumiony kolega zorientował się w sytuacji wytworzonej przez nieoczekiwanego gościa, napastnik zakneblował mu chustką usta, spętał ręce na krzyżach i powaliwszy na spód maszyny, zepchnął z pomostu na ziemię.

Załatwiwszy się z tym w przeciągu kilku minut, zajął Grot przy kotle miejsce swego poprzednika.

Tytaniczna radość rozsadzała mu serce – okrzyk tryumfu rozpierał piersi. Był znów u steru!

Pocisnął kurki, siepnął parą, zatoczył młyńcem korbę. Maszyna, jakby odczuwszy rękę mistrza, zadrżała w posadach, zaniosła się krzepkim, pożegnalnym gwizdem i ruszyła w szeroki świat.

Grot szalał z upojenia. Wyszedłszy z labiryntu szyn, wpadł na główny, mknący prosto przed siebie jak strzała tor i runął w przestrzeń!

Rozpoczął się wichrowy pęd, nie krępowany niczym, nie przerywany przystankami, nudą postojów. Grot mijał piorunem jakieś stacje, przemykał jak demon mimo jakieś miasta, przelatywał jak huragan przez jakieś przystanie. Bez przerwy czerpał szuflą węgle, wrzucał je w palenisko, sycił ogień, zgęszczał parę; jak opętany biegał od jaszczyka do kotła, od kotła do jaszczyka, stwierdzał stan wody w wodomiarze, badał ciśnienie pary.

Nie widział nic, nie słyszał nic – upajał się tylko pędem, żył tylko wichrzycą ruchu, tonął w gigantyzmie rozmachu. Zatracił rachubę czasu, pory, godzin. Nie wiedział, jak długo już trwa piekielna jazda, czy dzień, czy dwa, czy tydzień…

Maszyna rozpętała się. Obłąkane chyżością koła wykonywały nieuchwytne, fantastycznie chybkie obroty, uznojone tłoki cofały się, to znów parły w przód skwapliwym gestem, tłukły się opętańczo zziajane kolby. Wskazówka na manometrze szła wciąż w górę – rozżarzony do czerwoności kocioł zionął skwar, przepalał skórę, parzył dłonie. Nic to! Jeszcze! Dalej! Prędzej! W cwał! W cwał!

Nowy dorzut węgla zniknął w czeluści pieca i prysnął snopem krwawych iskier – nowa falanga pary wstrzyknęła ognisty war w topniejące rury…

Grot wlepił przesłonione gorączką oczy w rubinową gardziel i pił jej żar, wsysał jej krew…

Wtem… zakotłowało coś, zawyło szatańskim skowytem – rozległ się huk, jak z tysiąca armat, zaryczał grzmot, jakby stu piorunów… Wytrysnął w górę ognisty, splątany kłąb, zgmatwany słup odłamków, żelaznych skorup, pogiętych blach – prysnęła pod niebo rakieta szczątów, rozprutych przęseł, rozpękłych dzwon…

Rozdarł kiry nocy purpurowy finał Grota.

1

skwapliwie (daw.) – szybko, chętnie. [przypis edytorski]

Do tyłu

2

mimo wszelkie wysiłki – dziś popr.: mimo wszystkich wysiłków. [przypis edytorski]

Do tyłu

3

branka – przymusowy pobór do wojska. [przypis edytorski]

Do tyłu

4

surogat – namiastka. [przypis edytorski]

Do tyłu

5

tour-retour (fr.) – przejazd i powrót. [przypis edytorski]

Do tyłu

6

diapazon – rozpiętość. [przypis edytorski]

Do tyłu

7

mimo (daw.) – obok. [przypis edytorski]

Do tyłu

8

jaszczyk – wóz transportowy z okutą skrzynią, tu: węglarka. [przypis edytorski]

Do tyłu

Страница 4 из 4

Назад134Далее

Вам также может понравиться

Страница 1 из 7

Назад127Далее