Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Pan Wołodyjowski to trzecia część pisanej ku pokrzepieniu serc Trylogii Henryka Sienkiewicza.Autor przenosi czytelnika w lata 1668–1673. W Polsce panuje Michał Wiśniowiecki, ale Rzeczpospolita musi się mierzyć z kolejnymi konfliktami. Tym razem Sienkiewicz opowiada o walkach z Turkami – obronie Kamieńcka Podolskiego i zwycięskiej bitwie chocimskiej. Tytułowy bohater, Wołodyjowski, pozostający w żałobie po śmierci ukochanej, wstępuje do klasztoru. Dzięki interwencji przyjaciół dołącza jednak do walk w obronie Ojczyzny. Michał Wołodyjowski to postać wzorowana na autentycznym rycerzu, Jerzym Wołodyjowskim, który zasłynął w walkach.Pan Wołodyjowski ukazywał się w odcinkach w „Czasie”, „Słowie” i „Kurierze Poznańskim” w latach 1887–1888. W wersji książkowej wydane po raz pierwszy w tych samych latach w Warszawie.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 1 из 157Henryk Sienkiewicz Pan Wołodyjowski
Po wojnie węgierskiej, po której odbył się ślub pana Andrzeja Kmicica z panną Aleksandrą Billewiczówną, miał także wstąpić w związki małżeńskie z panną Anną Borzobohatą Krasieńską równie sławny i zasłużony w Rzeczypospolitej kawaler — pan Jerzy Michał Wołodyjowski, pułkownik chorągwi laudańskiej.
Ale przyszły znaczne mitręgi[1], które sprawę opóźniły i przewlokły. Panna Borzobohata była wychowanicą księżnej Jeremiowej Wiśniowieckiej[2], bez której pozwolenia żadną miarą na wesele zgodzić się nie chciała, musiał więc pan Michał pannę w Wodoktach z powodu niespokojnych czasów zostawić, a sam do Zamościa po pozwolenie i błogosławieństwo jechać.
Lecz nie świeciła mu pomyślna gwiazda, gdyż księżnej w Zamościu nie zastał, która dla edukacji syna do Wiednia na dwór cesarski się udała.
Wytrwały rycerz podążył za nią i do Wiednia, choć mu to siła[3] czasu zabrało. Tam załatwiwszy szczęśliwie sprawy, z dobrą otuchą do ojczyzny powracał.
Czasy, wróciwszy, zastał niespokojne; wojsko do związku szło, na Ukrainie bunty trwały — od wschodniej ściany nie gasł pożar. Zaciągano nowe wojska, aby choć jako tako granice osłonić.
Zanim więc pan Michał z powrotem do Warszawy dojechał, zastał listy zapowiednie na jego imię z ramienia wojewody ruskiego wydane. Uważając zaś, że ojczyzna zawsze przed prywatą iść powinna, myśli o prędkim weselu poniechał, a na Ukrainę ruszył. Kilka lat w tamtych stronach wojował mając zaledwie sposobną porę list od czasu do czasu do utęsknionej panienki posłać, żyjąc w ogniu, w niewypowiedzianych trudach i pracy.
Potem do Krymu posłował; potem przyszła nieszczęśliwa, domowa, z panem Lubomirskim wojna, w której po stronie królewskiej przeciw bezecnikowi onemu i zdrajcy walczył; potem pod panem Sobieskim znów na Ukrainę ruszył.
Rosła stąd sława jego imieniowi[4] tak znaczna, że go powszechnie za pierwszego żołnierza Rzeczypospolitej uważano, ale lata płynęły mu w trosce, wzdychaniach, utęsknieniu.
Aż nadszedł wreszcie rok 1668, w którym z rozkazu pana kasztelana na wypoczynek odesłan, z początkiem lata po miłą pannę pojechał i zabrawszy takową z Wodoktów, do Krakowa dążył.
Księżna Gryzelda bowiem, która już była wróciła z krajów cesarskich, tam go na wesele zapraszała, sama ofiarując się być matką panience.
Kmicicowie zostali we Wodoktach nie spodziewając się rychłej od Wołodyjowskiego wiadomości i zupełnie nowym gościem, który się do Wodoktów obiecywał, zajęci. Albowiem aż do tej pory Opatrzność odmówiła im dzieci; teraz miała nastąpić szczęśliwa a zgodna z ich pragnieniami odmiana.
Był to nadzwyczaj urodzajny rok. Zboża wydały plon tak obfity, że gumna[5] pomieścić go nie mogły, i cały kraj, jak szeroki i długi, okrył się stertami. W okolicach, opustoszałych przez wojnę, młody bór urósł jednej wiosny tak znacznie, jak w innych czasach i przez dwa lata uróść by nie zdołał. Była obfitość zwierza i grzybów w lasach, ryb w wodach, jakby ta niezwyczajna płodność ziemi udzieliła się wszystkim istotom na niej zamieszkałym.
Przyjaciele Wołodyjowskiego wyprowadzali stąd pomyślne i dla jego ożenku wróżby, ale owóż losy postanowiły inaczej.
Rozdział I
Pewnego pięknego dnia jesienią siedział sobie pod cienistym dachem letnika[6] pan Andrzej Kmicic i popijając miód poobiedni, spoglądał przez obrosłe dzikim chmielem kraty na żonę, która przechadzała się pięknie ugniecioną ulicą przed letnikiem.
Niewiasta była urodziwa nad miarę, jasnowłosa, o pogodnej, nieledwie anielskiej twarzy.
Chodziła z wolna i ostrożnie, bo było w niej pełno powagi i błogosławieństwa.
Pan Andrzej Kmicic patrzył na nią okrutnie rozkochany. Gdzie się ruszyła, tam wzrok jego zwracał się za nią z takim przywiązaniem, z jakim pies wodzi oczyma za panem. Chwilami zaś uśmiechał się, bo był z jej widoku rad bardzo, i wąsa do góry podkręcał.
A wówczas pojawiał się w jego twarzy pewien wyraz wesołego hultajstwa. Znać żołnierz był z przyrodzenia krotofilny[7] i za kawalerskich lat musiał moc figlów napłatać.
Ciszę w sadzie przerywały tylko odgłosy spadających na ziemię przejrzałych owoców i brzęczenie owadów. Pogoda ustaliła się cudnie. Był to początek września. Słońce nie prażyło już za mocno, ale rzucało jeszcze obfite złote blaski. W blaskach owych lśniły się czerwone jabłka wśród szarych liści siedzące tak obficie, że drzewa zdawały się być nimi oblepione. Gałęzie śliw gięły się pod owocem okrytym siwym woskiem. Pierwsze zapowiednie nitki pajęczyny, pouczepiane do drzew, chwiały się wraz z leciuchnym powiewem, tak lekkim, iż nie szeleścił nawet liśćmi.
Może i owa pogoda na świecie napawała tak pana Kmicica wesołością, bo oblicze rozjaśniało mu się coraz więcej. Wreszcie pociągnął miodu i rzekł do żony:
— Oleńka, a pójdź ino tu! Coś ci rzeknę.
— Byle nie coś takiego, czego nierada słucham.
— Jak mi Bóg miły, nie! Daj ucho!
To rzekłszy objął ją wpół, przysunął wąsy do jej jasnych włosów i szepnął:
— Jeśli będzie chłop, to niech mu będzie Michał.
Ona zaś odwróciła twarz nieco zapłonioną i odszepnęła mu z kolei:
— A obiecałeś się nie przeciwiać, żeby był Herakliusz?
— Bo widzisz, dla Wołodyjowskiego…
— Zali nie pierwsza pamięć dziada?
— I mego dobrodzieja… Hm! prawda… Ale drugiemu będzie Michał! Nie może inaczej być!
Tu Oleńka wstawszy próbowała się uwolnić z rąk pana Andrzeja Kmicica, ale on, przygarnąwszy ją jeszcze silniej do siebie, począł całować po ustach, po oczach, powtarzając przy tym:
— A mój ty krociu, mój tysiącu, moje ty kochanie najmilsze!
Dalszą rozmowę przerwał im pachołek, który ukazał się na końcu ulicy i szedł spiesznie ku letnikowi.
— Czego chcesz? — spytał Kmicic puszczając żonę.
— Pan Charłamp przyjechał i czeka na pokojach — odrzekł pachoł.
— A owóż i on sam! — zawołał Kmicic na widok męża zbliżającego się ku altanie. — Dla Boga, jakże mu wąsy posiwiały! Witaj, towarzyszu miły! Witaj, stary kompanionie!
To rzekłszy wypadł z altany i biegł naprzeciw pana Charłampa z roztworzonymi rękoma.
Ale pan Charłamp skłonił się naprzód nisko Oleńce, którą za dawnych czasów na kiejdańskim dworze u księcia wojewody wileńskiego widywał, następnie przycisnął jej dłoń do swoich niezmiernych wąsów, za czym dopiero rzuciwszy się w objęcia Kmicica zaślochał na jego ramieniu.
— Dla Boga, co waści jest? — zawołał zdumiony gospodarz.
— Jednemu Bóg przysporzył szczęścia — odrzekł Charłamp — a drugiemu umknął[8]. Smutku zaś mojego powody samemu tylko waszmości opowiedzieć mogę.
Tu spojrzał na panią Andrzejową, ona zaś domyśliwszy się, że przy niej nie chce mówić, rzekła do męża:
— Przyślę waszmościom miodu, a teraz ich samych zostawuję[9]…
Kmicic pociągnął pana Charłampa do letnika i usadowiwszy go na ławie, zawołał:
— Coć jest? Pomocy ci trzeba? Liczże na mnie jako na Zawiszę!
— Nic mi nie jest — odpowiedział stary żołnierz — żadnej też pomocy nie potrzebuję, póki tą oto ręką i tą szablą ruchać mogę; ale nasz przyjaciel, najgodniejszy w Rzeczypospolitej kawaler, w srogim strapieniu, nie wiem, czyli dycha jeszcze.
— Na rany Chrystusa! Wołodyjowskiemu się coś przygodziło?
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3dZM7Q3B","pageTitle":"Pan Wołodyjowski (Генрик Сенкевич) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Pan Wołodyjowski». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Pan Wołodyjowski». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Генрик Сенкевич","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3dZM7Q3B#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"мифы / легенды / эпос","item":"https://bookra.app/genre/5299"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Pan Wołodyjowski","item":"https://bookra.app/books/3dZM7Q3B"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3dZM7Q3B","url":"https://bookra.app/books/3dZM7Q3B","name":"«Pan Wołodyjowski». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Pan Wołodyjowski». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3dZM7Q3B#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3dZM7Q3B#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2b6cc199-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3dZM7Q3B#work","name":"Pan Wołodyjowski","url":"https://bookra.app/books/3dZM7Q3B","description":"Pan Wołodyjowski to trzecia część pisanej ku pokrzepieniu serc Trylogii Henryka Sienkiewicza.Autor przenosi czytelnika w lata 1668–1673. W Polsce panuje Michał Wiśniowiecki, ale Rzeczpospolita musi się mierzyć z kolejnymi konfliktami. Tym razem Sienkiewicz opowiada o walkach z Turkami – obronie Kamieńcka Podolskiego i zwycięskiej bitwie chocimskiej. Tytułowy bohater, Wołodyjowski, pozostający w żałobie po śmierci ukochanej, wstępuje do klasztoru. Dzięki interwencji przyjaciół dołącza jednak do walk w obronie Ojczyzny. Michał Wołodyjowski to postać wzorowana na autentycznym rycerzu, Jerzym Wołodyjowskim, który zasłynął w walkach.Pan Wołodyjowski ukazywał się w odcinkach w „Czasie”, „Słowie” i „Kurierze Poznańskim” w latach 1887–1888. W wersji książkowej wydane po raz pierwszy w tych samych latach w Warszawie.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2b6cc199-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/cd064c19-f26e-11ea-977d-0cc47a5f3f85#person","name":"Генрик Сенкевич","url":"https://bookra.app/author/cd064c19-f26e-11ea-977d-0cc47a5f3f85","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%B5%D0%BD%D0%BA%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87%2C_%D0%93%D0%B5%D0%BD%D1%80%D0%B8%D0%BA","https://www.wikidata.org/wiki/Q41502"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3dZM7Q3B#edition","url":"https://bookra.app/books/3dZM7Q3B","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Pan Wołodyjowski»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3dZM7Q3B","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":786603,"shortId":"3dZM7Q3B","title":"Pan Wołodyjowski","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2b6cc199-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Pan Wołodyjowski to trzecia część pisanej ku pokrzepieniu serc Trylogii Henryka Sienkiewicza.Autor przenosi czytelnika w lata 1668–1673. W Polsce panuje Michał Wiśniowiecki, ale Rzeczpospolita musi się mierzyć z kolejnymi konfliktami. Tym razem Sienkiewicz opowiada o walkach z Turkami – obronie Kamieńcka Podolskiego i zwycięskiej bitwie chocimskiej. Tytułowy bohater, Wołodyjowski, pozostający w żałobie po śmierci ukochanej, wstępuje do klasztoru. Dzięki interwencji przyjaciół dołącza jednak do walk w obronie Ojczyzny. Michał Wołodyjowski to postać wzorowana na autentycznym rycerzu, Jerzym Wołodyjowskim, który zasłynął w walkach.Pan Wołodyjowski ukazywał się w odcinkach w „Czasie”, „Słowie” i „Kurierze Poznańskim” w latach 1887–1888. W wersji książkowej wydane po raz pierwszy w tych samych latach w Warszawie.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Генрик Сенкевич","authors":[{"id":"cd064c19-f26e-11ea-977d-0cc47a5f3f85","displayName":"Генрик Сенкевич","protectedUrl":"/author/cd064c19-f26e-11ea-977d-0cc47a5f3f85","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%B5%D0%BD%D0%BA%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87%2C_%D0%93%D0%B5%D0%BD%D1%80%D0%B8%D0%BA","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q41502"}],"genres":[{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_786603","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_786603","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_786603","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_786603","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_786603","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_786603"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_786603","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_786603","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_786603","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_786603"},"guestReaderUrl":"/books/3dZM7Q3B#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/cd064c19-f26e-11ea-977d-0cc47a5f3f85","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":157,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 157","sections":[{"id":"id158:0","kind":"heading","text":"Henryk Sienkiewicz Pan Wołodyjowski"},{"id":"id158:1","kind":"paragraph","text":"Wstęp"},{"id":"id158:2","kind":"paragraph","text":"Po wojnie węgierskiej, po której odbył się ślub pana Andrzeja Kmicica z panną Aleksandrą Billewiczówną, miał także wstąpić w związki małżeńskie z panną Anną Borzobohatą Krasieńską równie sławny i zasłużony w Rzeczypospolitej kawaler — pan Jerzy Michał Wołodyjowski, pułkownik chorągwi laudańskiej."},{"id":"id158:3","kind":"paragraph","text":"Ale przyszły znaczne mitręgi[1], które sprawę opóźniły i przewlokły. Panna Borzobohata była wychowanicą księżnej Jeremiowej Wiśniowieckiej[2], bez której pozwolenia żadną miarą na wesele zgodzić się nie chciała, musiał więc pan Michał pannę w Wodoktach z powodu niespokojnych czasów zostawić, a sam do Zamościa po pozwolenie i błogosławieństwo jechać."},{"id":"id158:4","kind":"paragraph","text":"Lecz nie świeciła mu pomyślna gwiazda, gdyż księżnej w Zamościu nie zastał, która dla edukacji syna do Wiednia na dwór cesarski się udała."},{"id":"id158:5","kind":"paragraph","text":"Wytrwały rycerz podążył za nią i do Wiednia, choć mu to siła[3] czasu zabrało. Tam załatwiwszy szczęśliwie sprawy, z dobrą otuchą do ojczyzny powracał."},{"id":"id158:6","kind":"paragraph","text":"Czasy, wróciwszy, zastał niespokojne; wojsko do związku szło, na Ukrainie bunty trwały — od wschodniej ściany nie gasł pożar. Zaciągano nowe wojska, aby choć jako tako granice osłonić."},{"id":"id158:7","kind":"paragraph","text":"Zanim więc pan Michał z powrotem do Warszawy dojechał, zastał listy zapowiednie na jego imię z ramienia wojewody ruskiego wydane. Uważając zaś, że ojczyzna zawsze przed prywatą iść powinna, myśli o prędkim weselu poniechał, a na Ukrainę ruszył. Kilka lat w tamtych stronach wojował mając zaledwie sposobną porę list od czasu do czasu do utęsknionej panienki posłać, żyjąc w ogniu, w niewypowiedzianych trudach i pracy."},{"id":"id158:8","kind":"paragraph","text":"Potem do Krymu posłował; potem przyszła nieszczęśliwa, domowa, z panem Lubomirskim wojna, w której po stronie królewskiej przeciw bezecnikowi onemu i zdrajcy walczył; potem pod panem Sobieskim znów na Ukrainę ruszył."},{"id":"id158:9","kind":"paragraph","text":"Rosła stąd sława jego imieniowi[4] tak znaczna, że go powszechnie za pierwszego żołnierza Rzeczypospolitej uważano, ale lata płynęły mu w trosce, wzdychaniach, utęsknieniu."},{"id":"id158:10","kind":"paragraph","text":"Aż nadszedł wreszcie rok 1668, w którym z rozkazu pana kasztelana na wypoczynek odesłan, z początkiem lata po miłą pannę pojechał i zabrawszy takową z Wodoktów, do Krakowa dążył."},{"id":"id158:11","kind":"paragraph","text":"Księżna Gryzelda bowiem, która już była wróciła z krajów cesarskich, tam go na wesele zapraszała, sama ofiarując się być matką panience."},{"id":"id158:12","kind":"paragraph","text":"Kmicicowie zostali we Wodoktach nie spodziewając się rychłej od Wołodyjowskiego wiadomości i zupełnie nowym gościem, który się do Wodoktów obiecywał, zajęci. Albowiem aż do tej pory Opatrzność odmówiła im dzieci; teraz miała nastąpić szczęśliwa a zgodna z ich pragnieniami odmiana."},{"id":"id158:13","kind":"paragraph","text":"Był to nadzwyczaj urodzajny rok. Zboża wydały plon tak obfity, że gumna[5] pomieścić go nie mogły, i cały kraj, jak szeroki i długi, okrył się stertami. W okolicach, opustoszałych przez wojnę, młody bór urósł jednej wiosny tak znacznie, jak w innych czasach i przez dwa lata uróść by nie zdołał. Była obfitość zwierza i grzybów w lasach, ryb w wodach, jakby ta niezwyczajna płodność ziemi udzieliła się wszystkim istotom na niej zamieszkałym."},{"id":"id158:14","kind":"paragraph","text":"Przyjaciele Wołodyjowskiego wyprowadzali stąd pomyślne i dla jego ożenku wróżby, ale owóż losy postanowiły inaczej."},{"id":"id157:0","kind":"heading","text":"Rozdział I"},{"id":"id157:1","kind":"paragraph","text":"Pewnego pięknego dnia jesienią siedział sobie pod cienistym dachem letnika[6] pan Andrzej Kmicic i popijając miód poobiedni, spoglądał przez obrosłe dzikim chmielem kraty na żonę, która przechadzała się pięknie ugniecioną ulicą przed letnikiem."},{"id":"id157:2","kind":"paragraph","text":"Niewiasta była urodziwa nad miarę, jasnowłosa, o pogodnej, nieledwie anielskiej twarzy."},{"id":"id157:3","kind":"paragraph","text":"Chodziła z wolna i ostrożnie, bo było w niej pełno powagi i błogosławieństwa."},{"id":"id157:4","kind":"paragraph","text":"Pan Andrzej Kmicic patrzył na nią okrutnie rozkochany. Gdzie się ruszyła, tam wzrok jego zwracał się za nią z takim przywiązaniem, z jakim pies wodzi oczyma za panem. Chwilami zaś uśmiechał się, bo był z jej widoku rad bardzo, i wąsa do góry podkręcał."},{"id":"id157:5","kind":"paragraph","text":"A wówczas pojawiał się w jego twarzy pewien wyraz wesołego hultajstwa. Znać żołnierz był z przyrodzenia krotofilny[7] i za kawalerskich lat musiał moc figlów napłatać."},{"id":"id157:6","kind":"paragraph","text":"Ciszę w sadzie przerywały tylko odgłosy spadających na ziemię przejrzałych owoców i brzęczenie owadów. Pogoda ustaliła się cudnie. Był to początek września. Słońce nie prażyło już za mocno, ale rzucało jeszcze obfite złote blaski. W blaskach owych lśniły się czerwone jabłka wśród szarych liści siedzące tak obficie, że drzewa zdawały się być nimi oblepione. Gałęzie śliw gięły się pod owocem okrytym siwym woskiem. Pierwsze zapowiednie nitki pajęczyny, pouczepiane do drzew, chwiały się wraz z leciuchnym powiewem, tak lekkim, iż nie szeleścił nawet liśćmi."},{"id":"id157:7","kind":"paragraph","text":"Może i owa pogoda na świecie napawała tak pana Kmicica wesołością, bo oblicze rozjaśniało mu się coraz więcej. Wreszcie pociągnął miodu i rzekł do żony:"},{"id":"id157:8","kind":"paragraph","text":"— Oleńka, a pójdź ino tu! Coś ci rzeknę."},{"id":"id157:9","kind":"paragraph","text":"— Byle nie coś takiego, czego nierada słucham."},{"id":"id157:10","kind":"paragraph","text":"— Jak mi Bóg miły, nie! Daj ucho!"},{"id":"id157:11","kind":"paragraph","text":"To rzekłszy objął ją wpół, przysunął wąsy do jej jasnych włosów i szepnął:"},{"id":"id157:12","kind":"paragraph","text":"— Jeśli będzie chłop, to niech mu będzie Michał."},{"id":"id157:13","kind":"paragraph","text":"Ona zaś odwróciła twarz nieco zapłonioną i odszepnęła mu z kolei:"},{"id":"id157:14","kind":"paragraph","text":"— A obiecałeś się nie przeciwiać, żeby był Herakliusz?"},{"id":"id157:15","kind":"paragraph","text":"— Bo widzisz, dla Wołodyjowskiego…"},{"id":"id157:16","kind":"paragraph","text":"— Zali nie pierwsza pamięć dziada?"},{"id":"id157:17","kind":"paragraph","text":"— I mego dobrodzieja… Hm! prawda… Ale drugiemu będzie Michał! Nie może inaczej być!"},{"id":"id157:18","kind":"paragraph","text":"Tu Oleńka wstawszy próbowała się uwolnić z rąk pana Andrzeja Kmicica, ale on, przygarnąwszy ją jeszcze silniej do siebie, począł całować po ustach, po oczach, powtarzając przy tym:"},{"id":"id157:19","kind":"paragraph","text":"— A mój ty krociu, mój tysiącu, moje ty kochanie najmilsze!"},{"id":"id157:20","kind":"paragraph","text":"Dalszą rozmowę przerwał im pachołek, który ukazał się na końcu ulicy i szedł spiesznie ku letnikowi."},{"id":"id157:21","kind":"paragraph","text":"— Czego chcesz? — spytał Kmicic puszczając żonę."},{"id":"id157:22","kind":"paragraph","text":"— Pan Charłamp przyjechał i czeka na pokojach — odrzekł pachoł."},{"id":"id157:23","kind":"paragraph","text":"— A owóż i on sam! — zawołał Kmicic na widok męża zbliżającego się ku altanie. — Dla Boga, jakże mu wąsy posiwiały! Witaj, towarzyszu miły! Witaj, stary kompanionie!"},{"id":"id157:24","kind":"paragraph","text":"To rzekłszy wypadł z altany i biegł naprzeciw pana Charłampa z roztworzonymi rękoma."},{"id":"id157:25","kind":"paragraph","text":"Ale pan Charłamp skłonił się naprzód nisko Oleńce, którą za dawnych czasów na kiejdańskim dworze u księcia wojewody wileńskiego widywał, następnie przycisnął jej dłoń do swoich niezmiernych wąsów, za czym dopiero rzuciwszy się w objęcia Kmicica zaślochał na jego ramieniu."},{"id":"id157:26","kind":"paragraph","text":"— Dla Boga, co waści jest? — zawołał zdumiony gospodarz."},{"id":"id157:27","kind":"paragraph","text":"— Jednemu Bóg przysporzył szczęścia — odrzekł Charłamp — a drugiemu umknął[8]. Smutku zaś mojego powody samemu tylko waszmości opowiedzieć mogę."},{"id":"id157:28","kind":"paragraph","text":"Tu spojrzał na panią Andrzejową, ona zaś domyśliwszy się, że przy niej nie chce mówić, rzekła do męża:"},{"id":"id157:29","kind":"paragraph","text":"— Przyślę waszmościom miodu, a teraz ich samych zostawuję[9]…"},{"id":"id157:30","kind":"paragraph","text":"Kmicic pociągnął pana Charłampa do letnika i usadowiwszy go na ławie, zawołał:"},{"id":"id157:31","kind":"paragraph","text":"— Coć jest? Pomocy ci trzeba? Liczże na mnie jako na Zawiszę!"},{"id":"id157:32","kind":"paragraph","text":"— Nic mi nie jest — odpowiedział stary żołnierz — żadnej też pomocy nie potrzebuję, póki tą oto ręką i tą szablą ruchać mogę; ale nasz przyjaciel, najgodniejszy w Rzeczypospolitej kawaler, w srogim strapieniu, nie wiem, czyli dycha jeszcze."},{"id":"id157:33","kind":"paragraph","text":"— Na rany Chrystusa! Wołodyjowskiemu się coś przygodziło?"}],"toc":[{"id":"id158:0:1","label":"Henryk Sienkiewicz Pan Wołodyjowski","page":1,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B#reader-content"},{"id":"id157:0:1","label":"Rozdział I","page":1,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B#reader-content"},{"id":"id156:0:4","label":"Rozdział II","page":4,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=4#reader-content"},{"id":"id155:0:5","label":"Rozdział III","page":5,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=5#reader-content"},{"id":"id154:0:7","label":"Rozdział IV","page":7,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=7#reader-content"},{"id":"id153:0:9","label":"Rozdział V","page":9,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=9#reader-content"},{"id":"id152:0:12","label":"Rozdział VI","page":12,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=12#reader-content"},{"id":"id151:0:16","label":"Rozdział VII","page":16,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=16#reader-content"},{"id":"id150:0:18","label":"Rozdział VIII","page":18,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=18#reader-content"},{"id":"id149:0:20","label":"Rozdział IX","page":20,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=20#reader-content"},{"id":"id148:0:24","label":"Rozdział X","page":24,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=24#reader-content"},{"id":"id147:0:26","label":"Rozdział XI","page":26,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=26#reader-content"},{"id":"id146:0:29","label":"Rozdział XII","page":29,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=29#reader-content"},{"id":"id145:0:32","label":"Rozdział XIII","page":32,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=32#reader-content"},{"id":"id144:0:34","label":"Rozdział XIV","page":34,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=34#reader-content"},{"id":"id143:0:35","label":"Rozdział XV","page":35,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=35#reader-content"},{"id":"id142:0:37","label":"Rozdział XVI","page":37,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=37#reader-content"},{"id":"id141:0:39","label":"Rozdział XVII","page":39,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=39#reader-content"},{"id":"id140:0:41","label":"Rozdział XVIII","page":41,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=41#reader-content"},{"id":"id139:0:44","label":"Rozdział XIX","page":44,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=44#reader-content"},{"id":"id138:0:46","label":"Rozdział XX","page":46,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=46#reader-content"},{"id":"id137:0:47","label":"Rozdział XXI","page":47,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=47#reader-content"},{"id":"id136:0:49","label":"Rozdział XXII","page":49,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=49#reader-content"},{"id":"id135:0:53","label":"Rozdział XXIII","page":53,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=53#reader-content"},{"id":"id134:0:56","label":"Rozdział XXIV","page":56,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=56#reader-content"},{"id":"id133:0:58","label":"Rozdział XXV","page":58,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=58#reader-content"},{"id":"id132:0:61","label":"Rozdział XXVI","page":61,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=61#reader-content"},{"id":"id131:0:67","label":"Rozdział XXVII","page":67,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=67#reader-content"},{"id":"id130:0:70","label":"Rozdział XXVIII","page":70,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=70#reader-content"},{"id":"id129:0:74","label":"Rozdział XXIX","page":74,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=74#reader-content"},{"id":"id128:0:75","label":"Rozdział XXX","page":75,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=75#reader-content"},{"id":"id127:0:77","label":"Rozdział XXXI","page":77,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=77#reader-content"},{"id":"id126:0:79","label":"Rozdział XXXII","page":79,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=79#reader-content"},{"id":"id125:0:82","label":"Rozdział XXXIII","page":82,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=82#reader-content"},{"id":"id124:0:83","label":"Rozdział XXXIV","page":83,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=83#reader-content"},{"id":"id123:0:85","label":"Rozdział XXXV","page":85,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=85#reader-content"},{"id":"id122:0:87","label":"Rozdział XXXVI","page":87,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=87#reader-content"},{"id":"id121:0:89","label":"Rozdział XXXVII","page":89,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=89#reader-content"},{"id":"id120:0:93","label":"Rozdział XXXVIII","page":93,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=93#reader-content"},{"id":"id119:0:95","label":"Rozdział XXXIX","page":95,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=95#reader-content"},{"id":"id118:0:98","label":"Rozdział XL","page":98,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=98#reader-content"},{"id":"id117:0:104","label":"Rozdział XLI","page":104,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=104#reader-content"},{"id":"id116:0:106","label":"Rozdział XLII","page":106,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=106#reader-content"},{"id":"id115:0:108","label":"Rozdział XLIII","page":108,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=108#reader-content"},{"id":"id114:0:109","label":"Rozdział XLIV","page":109,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=109#reader-content"},{"id":"id113:0:111","label":"Rozdział XLV","page":111,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=111#reader-content"},{"id":"id112:0:113","label":"Rozdział XLVI","page":113,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=113#reader-content"},{"id":"id111:0:115","label":"Rozdział XLVII","page":115,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=115#reader-content"},{"id":"id110:0:117","label":"Rozdział XLVIII","page":117,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=117#reader-content"},{"id":"id19:0:121","label":"Rozdział XLIX","page":121,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=121#reader-content"},{"id":"id18:0:123","label":"Rozdział L","page":123,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=123#reader-content"},{"id":"id17:0:128","label":"Rozdział LI","page":128,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=128#reader-content"},{"id":"id16:0:132","label":"Rozdział LII","page":132,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=132#reader-content"},{"id":"id15:0:134","label":"Rozdział LIII","page":134,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=134#reader-content"},{"id":"id14:0:136","label":"Rozdział LIV","page":136,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=136#reader-content"},{"id":"id13:0:140","label":"Rozdział LV","page":140,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=140#reader-content"},{"id":"id12:0:145","label":"Rozdział LVI","page":145,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=145#reader-content"},{"id":"id11:0:148","label":"EPILOG","page":148,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=148#reader-content"},{"id":"id11:77:153","label":"footnotes","page":153,"pageUrl":"/books/3dZM7Q3B?page=153#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":765584,"shortId":"1NfiStkg","title":"Легенды и мифы Древней Греции","authorLine":"Николай Альбертович Кун","primaryAuthorId":"3d18000a-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/cc35dfb7-b26e-11e3-b8fb-0025905a069a/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1NfiStkg"},{"idCatalog":761289,"shortId":"4232LuKZ","title":"Илиада","authorLine":"Гомер, Викентий Викентьевич Вересаев","primaryAuthorId":"f42e8550-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a2124c6-0958-11e4-824d-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4232LuKZ"},{"idCatalog":502737,"shortId":"0k6egglX","title":"Старшая Эдда","authorLine":"Эпосы, легенды и сказания, Михаил Иванович Стеблин-Каменский","primaryAuthorId":"6266f9a6-f3a7-102a-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/1b6ed6be-c971-11ed-903e-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k6egglX"},{"idCatalog":432604,"shortId":"1h0UsVYw","title":"Славянские мифы. От Велеса и Мокоши до птицы Сирин и Ивана Купалы","authorLine":"Александра Леонидовна Баркова","primaryAuthorId":"92f294c2-b039-456c-8aec-fc04d71c657a","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/3e0c93ed-ff7a-4148-8f01-76834554c2d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1h0UsVYw"},{"idCatalog":599382,"shortId":"3wh5knyG","title":"Калевала","authorLine":"Владимир Яковлевич Петрухин, Леонид Петрович Бельский, Элиас Лённрот","primaryAuthorId":"fe6b6122-3801-11e2-9b9b-002590591ed2","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/dc0354b1-7d35-467f-bfa6-10ec6aa7e293/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3wh5knyG"},{"idCatalog":305143,"shortId":"0V4RZgrF","title":"Стерегущие золото грифы","authorLine":"Анастасия Перкова","primaryAuthorId":"6db41a9a-9cee-4aef-9555-ed9702de72bf","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c44f45e4-b1ec-4ec3-b837-f6e68703e325/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0V4RZgrF"},{"idCatalog":552263,"shortId":"4FkBX6Cn","title":"Японские легенды. Оборотень Кицунэ, ведьма Такияша, слово самурая, заклинания, месть и любовь","authorLine":"Ольга Дубицкая, Лоренца Тонани, Лопутин","primaryAuthorId":"96ffe6e5-85b1-102b-bf1a-9b9519be70f3","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/cb6409ed-da44-411d-9f86-0ee564a2de04/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4FkBX6Cn"},{"idCatalog":69894,"shortId":"2GfHPtLk","title":"Суеверия викторианской Англии","authorLine":"Екатерина Коути, Наталья Харса","primaryAuthorId":"ece5a90b-780b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/0560b0bd-780c-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2GfHPtLk"},{"idCatalog":473666,"shortId":"0BfWVR1U","title":"Ночь в номере 103","authorLine":"Алиса Аве","primaryAuthorId":"2ab5b2d7-5a1f-4660-8f06-faf047718f15","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/2b43aa39-7ce9-4737-8630-3c3aeb4350a9/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0BfWVR1U"},{"idCatalog":792013,"shortId":"1ZwKvyVT","title":"Басни","authorLine":"Лев Николаевич Толстой, Эзоп, М. Калинин","primaryAuthorId":"69f09542-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/ccc2718d-c527-5cdb-8b77-fdc2f13b4fa3/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1ZwKvyVT"},{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":356365,"shortId":"0Czv4c6t","title":"Греческие и римские мифы. От Трои и Гомера до Пандоры и «Аватара»","authorLine":"Филипп Матышак, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"de663168-b411-11e2-ac71-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/a336cf86-e29f-11ea-965b-441ea152441c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Czv4c6t"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":611,"totalPages":51,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}