Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 5 из 7W jakiejś chwili profesor ocknął się. Spojrzał półprzytomny na otoczenie i zauważył, że jest w pustym przedziale. Ogarnęło go nieokreślone uczucie obcości; wszystko poza nim wydało się jakieś inne, jakieś nowe, czymś, do czego trzeba się było dopiero przyzwyczaić. Lecz przystosowanie szło dziwnie opornie i powoli. Trzeba było po prostu zmienić zupełnie „punkt widzenia i patrzenia” na rzeczy. Ryszpans miał wrażenie człowieka, który wychodzi na światło dnia po długiej wędrówce w milowej długości tunelu. Przecierał oślepłe od ciemności oczy, ścierał mgłę przesłaniającą widok. Zaczął przypominać…
W myśli przesuwały się kolejno wypłowiałe obrazy wspomnień, które poprzedziły… to. Jakiś huk, łomot, jakiś nagły, niwelujący wszystkie wrażenia i świadomość udar…
– Katastrofa! – zamajaczyło niewyraźnie.
Spojrzał uważnie po sobie, powiódł ręką po twarzy, po czole – nic! Ani kropli krwi, żadnego bólu.
– Cogito – ergo sum11! – zawyrokował wreszcie.
Przyszła ochota przejścia się po przedziale. Opuścił miejsce, podniósł nogę i… zawisnął parę cali nad podłogą.
– Tam do licha! – mruknął zdumiony. – Straciłem ciężar właściwy czy co? Czuję się lekki jak pióro.
I powędrował w górę aż pod strop wozu.
– Ale co też się stało z tamtymi? – przypomniał sobie, schodząc ku drzwiom do sąsiedniego przedziału.
U wejścia spostrzegł w tej chwili inżyniera, który uniesiony również parę centymetrów nad podłogą, ściskał mu serdecznie rękę.
– Witam kochanego pana! I pan, widzę, niezupełnie w porządku z prawami ciężkości?
– Ha, cóż robić? – westchnął z rezygnacją Ryszpans. – Pan nie raniony?
– Broń Boże! – zapewnił Zniesławski. – Jestem cały i zdrów jak ryba. Przed chwilą dopiero przebudziłem się.
– Szczególne przebudzenie. – Ciekaw też jestem, gdzie się właściwie znajdujemy?
– Ja również. Pędzimy, zdaje się, z zawrotną chyżością12.
Wyjrzeli przez okno. – Nic – pustka. Tylko silny chłodny prąd wiejący z zewnątrz nasuwał przypuszczenie, że pociąg leci jak furia.
– To dziwne – zauważył Ryszpans. – Absolutnie nic nie widzę. Pustka w górze, pustka w dole, pustka przede mną.
– A to sensacje! Jest niby dzień, bo jasno, lecz słońca nie widać, a mgły nie ma.
– Płyniemy jakby w przestworzu. Która też może być godzina?
Spojrzeli równocześnie na zegarki. Po chwili inżynier podniósł oczy na towarzysza i spotkał się z jego spojrzeniem mówiącym to samo:
– Nic odczytać nie mogę. Godziny zlały się w czarną falistą linię…
– Po której wskazówki przesuwają się błędnym, nic nie mówiącym ruchem.
– Fale trwania przelewające się jedna w drugą, bez początku i końca…
– Patrz pan! – zawołał nagle Zniesławski, wskazując ręką na przeciwległą ścianę wozu. – Widzę przez tę ścianę jednego z naszych; owego zakonnika-ascetę – pamiętasz?
– Tak. To brat Józef, karmelita. Rozmawiałem z nim. Lecz i on nas już spostrzegł; uśmiecha się i daje nam znaki. Co za paradoksalne objawy! Patrzymy przez tę deskę jak przez szkło!
– Nieprzejrzystość ciał licho wzięło z kretesem – wywnioskował inżynier.
– Zdaje się, że i z nieprzenikliwością nie lepiej – odpowiedział Ryszpans, przesiąkając przez ścianę do drugiego przedziału.
– Rzeczywiście – przyznał Zniesławski, idąc za jego przykładem.
Tak przesiąknęli przez kilka parapetów wagonowych i w trzecim z rzędu wozie powitali brata Józefa.
Karmelita skończył przed chwilą modlitwę „poranną” i pokrzepiony na duchu, cieszył się serdecznie ze spotkania.
– Wielkie sprawy Boże! – mówił, wznosząc w górę głębokie, mgłą zadumy powleczone oczy. – Przeżywamy dziwne chwile. Otośmy wszyscy cudownie przebudzeni. Chwała Przedwiecznemu! Chodźmy połączyć się z resztą braci.
– Jesteśmy przy was – odezwało się zewsząd parę głosów i przez ściany wagonów przesunęło się 10 postaci i otoczyło rozmawiających. Byli to ludzie najrozmaitszych stanów i zawodów, w tym maszynista pociągu i 3 kobiety. Wszystkich oczy mimo woli szukały kogoś, wszyscy instynktownie wyczuwali brak jednego towarzysza.
– Jest nas 13 – przemówił szczupły, o ostrych rysach młodzieniec. – Nie widzę mistrza Wióra.
– Mistrz Wiór nie przyjdzie – rzekł jak przez sen brat Józef. – Dróżnika Wióra tutaj nie szukajcie. Spójrzcie głębiej, bracia moi, zajrzyjcie w dusze wasze. Może go znajdziecie.
Umilkli i zrozumieli. Na twarzach rozlał się wielki spokój i zajaśnieli dziwnym światłem. I czytali sobie w duszach, i przenikali się nawzajem w cudownym jasnowidztwie.
– Bracia! – podjął zakonnik – kształty nasze dane nam są jeszcze tylko na czas krótki, za chwil parę może je przyjdzie porzucić. Wtedy rozstaniemy się. Każdy odejdzie w swoją stronę, gdzie go poniosą jego losy wykute w księdze przeznaczeń od wieków, każdy podąży własnym szlakiem, we własną dziedzinę, którą zgotował sobie po tamtej stronie. Oto oczekują nas z tęsknotą rzesze bratnich dusz. Zanim nadejdzie moment pożegnania, posłuchajcie raz jeszcze głosu z tamtej strony. Słowa, które wam odczytam, spisano dni temu 10, licząc czas ziemskim trybem.
Domawiając tych słów, rozwinął szeleszczące cicho arkusze jakiegoś pisma i zaczął czytać głębokim, przejmującym głosem:
„W * 15 listopada r. 1950.
Na linii kolejowej Zaleśna-Groń zaszedł wczoraj w nocy z 14/15 listopada br. tajemniczy wypadek, którego dotąd w zupełności nie zdołano wyjaśnić. Chodzi o losy, którym uległ między godz. 2–3 po północy pociąg osobowy nr 20. Właściwą katastrofę poprzedziły dziwne objawy. Oto publiczność, jakby przeczuwając grożące niebezpieczeństwo, wysiadała tłumnie na stacjach i przystankach przed miejscem fatalnego wypadku, choć cel jazdy leżał znacznie dalej; zapytywane przez władze stacyjne osoby o powód przerywania podróży tłumaczyły się niejasno, jakby nie chcąc zdradzić motywów dziwnego postępowania. Charakterystycznym jest fakt, że w Drohiczynie opuściło pociąg nawet kilku pełniących wtedy służbę konduktorów, którzy woleli narazić się na surową karę władz i utratę posady, niż jechać dalej; tylko trzech ludzi z całego personalu pociągowego wytrwało na stanowisku. Z Drohiczyna odjechał pociąg niemal pusty. Kilku niezdecydowanych podróżnych, którzy w ostatniej chwili cofnęli się do wnętrza wagonów, wyskoczyło w kwadrans potem podczas ruchu w czystym polu. Ludzie ci, cudem jakimś wyszedłszy cało z imprezy, wrócili rano koło czwartej piechotą do Drohiczyna. Byli to świadkowie ostatnich chwil fatalnego pociągu tuż przed katastrofą, która musiała zajść w parę minut potem…
Koło piątej nad ranem nadszedł z budki dróżnika Zoły, położonej 5 km za Drohiczynem, pierwszy sygnał alarmowy. – Kierownik stacji wsiadł na drezynę i w pół godziny stanął na miejscu wypadku, gdzie spotkał już komisję śledczą z Rakwy.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3mZKvb0U","pageTitle":"Ślepy tor (Stefan Grabinski) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Ślepy tor». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Ślepy tor». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Stefan Grabinski","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3mZKvb0U#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 20 века","item":"https://bookra.app/genre/5304"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Ślepy tor","item":"https://bookra.app/books/3mZKvb0U"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3mZKvb0U","url":"https://bookra.app/books/3mZKvb0U","name":"«Ślepy tor». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Ślepy tor». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3mZKvb0U#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3mZKvb0U#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/486fd767-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3mZKvb0U#work","name":"Ślepy tor","url":"https://bookra.app/books/3mZKvb0U","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/486fd767-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 20 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/stefan-grabinski/slepy-tor-23531266/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221#person","name":"Stefan Grabinski","url":"https://bookra.app/author/8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3mZKvb0U#edition","url":"https://bookra.app/books/3mZKvb0U","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/stefan-grabinski/slepy-tor-23531266/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Ślepy tor»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3mZKvb0U","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762284,"shortId":"3mZKvb0U","title":"Ślepy tor","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/486fd767-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Stefan Grabinski","authors":[{"id":"8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221","displayName":"Stefan Grabinski","protectedUrl":"/author/8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762284","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762284","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762284","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762284","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762284","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762284"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762284","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762284","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762284","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762284"},"guestReaderUrl":"/books/3mZKvb0U?page=5#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":5,"totalPages":7,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=4#reader-content","nextPageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=6#reader-content","progressLabel":"Страница 5 из 7","sections":[{"id":"content0:153","kind":"paragraph","text":"W jakiejś chwili profesor ocknął się. Spojrzał półprzytomny na otoczenie i zauważył, że jest w pustym przedziale. Ogarnęło go nieokreślone uczucie obcości; wszystko poza nim wydało się jakieś inne, jakieś nowe, czymś, do czego trzeba się było dopiero przyzwyczaić. Lecz przystosowanie szło dziwnie opornie i powoli. Trzeba było po prostu zmienić zupełnie „punkt widzenia i patrzenia” na rzeczy. Ryszpans miał wrażenie człowieka, który wychodzi na światło dnia po długiej wędrówce w milowej długości tunelu. Przecierał oślepłe od ciemności oczy, ścierał mgłę przesłaniającą widok. Zaczął przypominać…"},{"id":"content0:154","kind":"paragraph","text":"W myśli przesuwały się kolejno wypłowiałe obrazy wspomnień, które poprzedziły… to. Jakiś huk, łomot, jakiś nagły, niwelujący wszystkie wrażenia i świadomość udar…"},{"id":"content0:155","kind":"paragraph","text":"– Katastrofa! – zamajaczyło niewyraźnie."},{"id":"content0:156","kind":"paragraph","text":"Spojrzał uważnie po sobie, powiódł ręką po twarzy, po czole – nic! Ani kropli krwi, żadnego bólu."},{"id":"content0:157","kind":"paragraph","text":"– Cogito – ergo sum11! – zawyrokował wreszcie."},{"id":"content0:158","kind":"paragraph","text":"Przyszła ochota przejścia się po przedziale. Opuścił miejsce, podniósł nogę i… zawisnął parę cali nad podłogą."},{"id":"content0:159","kind":"paragraph","text":"– Tam do licha! – mruknął zdumiony. – Straciłem ciężar właściwy czy co? Czuję się lekki jak pióro."},{"id":"content0:160","kind":"paragraph","text":"I powędrował w górę aż pod strop wozu."},{"id":"content0:161","kind":"paragraph","text":"– Ale co też się stało z tamtymi? – przypomniał sobie, schodząc ku drzwiom do sąsiedniego przedziału."},{"id":"content0:162","kind":"paragraph","text":"U wejścia spostrzegł w tej chwili inżyniera, który uniesiony również parę centymetrów nad podłogą, ściskał mu serdecznie rękę."},{"id":"content0:163","kind":"paragraph","text":"– Witam kochanego pana! I pan, widzę, niezupełnie w porządku z prawami ciężkości?"},{"id":"content0:164","kind":"paragraph","text":"– Ha, cóż robić? – westchnął z rezygnacją Ryszpans. – Pan nie raniony?"},{"id":"content0:165","kind":"paragraph","text":"– Broń Boże! – zapewnił Zniesławski. – Jestem cały i zdrów jak ryba. Przed chwilą dopiero przebudziłem się."},{"id":"content0:166","kind":"paragraph","text":"– Szczególne przebudzenie. – Ciekaw też jestem, gdzie się właściwie znajdujemy?"},{"id":"content0:167","kind":"paragraph","text":"– Ja również. Pędzimy, zdaje się, z zawrotną chyżością12."},{"id":"content0:168","kind":"paragraph","text":"Wyjrzeli przez okno. – Nic – pustka. Tylko silny chłodny prąd wiejący z zewnątrz nasuwał przypuszczenie, że pociąg leci jak furia."},{"id":"content0:169","kind":"paragraph","text":"– To dziwne – zauważył Ryszpans. – Absolutnie nic nie widzę. Pustka w górze, pustka w dole, pustka przede mną."},{"id":"content0:170","kind":"paragraph","text":"– A to sensacje! Jest niby dzień, bo jasno, lecz słońca nie widać, a mgły nie ma."},{"id":"content0:171","kind":"paragraph","text":"– Płyniemy jakby w przestworzu. Która też może być godzina?"},{"id":"content0:172","kind":"paragraph","text":"Spojrzeli równocześnie na zegarki. Po chwili inżynier podniósł oczy na towarzysza i spotkał się z jego spojrzeniem mówiącym to samo:"},{"id":"content0:173","kind":"paragraph","text":"– Nic odczytać nie mogę. Godziny zlały się w czarną falistą linię…"},{"id":"content0:174","kind":"paragraph","text":"– Po której wskazówki przesuwają się błędnym, nic nie mówiącym ruchem."},{"id":"content0:175","kind":"paragraph","text":"– Fale trwania przelewające się jedna w drugą, bez początku i końca…"},{"id":"content0:176","kind":"paragraph","text":"– Zmierzch czasu…"},{"id":"content0:177","kind":"paragraph","text":"– Patrz pan! – zawołał nagle Zniesławski, wskazując ręką na przeciwległą ścianę wozu. – Widzę przez tę ścianę jednego z naszych; owego zakonnika-ascetę – pamiętasz?"},{"id":"content0:178","kind":"paragraph","text":"– Tak. To brat Józef, karmelita. Rozmawiałem z nim. Lecz i on nas już spostrzegł; uśmiecha się i daje nam znaki. Co za paradoksalne objawy! Patrzymy przez tę deskę jak przez szkło!"},{"id":"content0:179","kind":"paragraph","text":"– Nieprzejrzystość ciał licho wzięło z kretesem – wywnioskował inżynier."},{"id":"content0:180","kind":"paragraph","text":"– Zdaje się, że i z nieprzenikliwością nie lepiej – odpowiedział Ryszpans, przesiąkając przez ścianę do drugiego przedziału."},{"id":"content0:181","kind":"paragraph","text":"– Rzeczywiście – przyznał Zniesławski, idąc za jego przykładem."},{"id":"content0:182","kind":"paragraph","text":"Tak przesiąknęli przez kilka parapetów wagonowych i w trzecim z rzędu wozie powitali brata Józefa."},{"id":"content0:183","kind":"paragraph","text":"Karmelita skończył przed chwilą modlitwę „poranną” i pokrzepiony na duchu, cieszył się serdecznie ze spotkania."},{"id":"content0:184","kind":"paragraph","text":"– Wielkie sprawy Boże! – mówił, wznosząc w górę głębokie, mgłą zadumy powleczone oczy. – Przeżywamy dziwne chwile. Otośmy wszyscy cudownie przebudzeni. Chwała Przedwiecznemu! Chodźmy połączyć się z resztą braci."},{"id":"content0:185","kind":"paragraph","text":"– Jesteśmy przy was – odezwało się zewsząd parę głosów i przez ściany wagonów przesunęło się 10 postaci i otoczyło rozmawiających. Byli to ludzie najrozmaitszych stanów i zawodów, w tym maszynista pociągu i 3 kobiety. Wszystkich oczy mimo woli szukały kogoś, wszyscy instynktownie wyczuwali brak jednego towarzysza."},{"id":"content0:186","kind":"paragraph","text":"– Jest nas 13 – przemówił szczupły, o ostrych rysach młodzieniec. – Nie widzę mistrza Wióra."},{"id":"content0:187","kind":"paragraph","text":"– Mistrz Wiór nie przyjdzie – rzekł jak przez sen brat Józef. – Dróżnika Wióra tutaj nie szukajcie. Spójrzcie głębiej, bracia moi, zajrzyjcie w dusze wasze. Może go znajdziecie."},{"id":"content0:188","kind":"paragraph","text":"Umilkli i zrozumieli. Na twarzach rozlał się wielki spokój i zajaśnieli dziwnym światłem. I czytali sobie w duszach, i przenikali się nawzajem w cudownym jasnowidztwie."},{"id":"content0:189","kind":"paragraph","text":"– Bracia! – podjął zakonnik – kształty nasze dane nam są jeszcze tylko na czas krótki, za chwil parę może je przyjdzie porzucić. Wtedy rozstaniemy się. Każdy odejdzie w swoją stronę, gdzie go poniosą jego losy wykute w księdze przeznaczeń od wieków, każdy podąży własnym szlakiem, we własną dziedzinę, którą zgotował sobie po tamtej stronie. Oto oczekują nas z tęsknotą rzesze bratnich dusz. Zanim nadejdzie moment pożegnania, posłuchajcie raz jeszcze głosu z tamtej strony. Słowa, które wam odczytam, spisano dni temu 10, licząc czas ziemskim trybem."},{"id":"content0:190","kind":"paragraph","text":"Domawiając tych słów, rozwinął szeleszczące cicho arkusze jakiegoś pisma i zaczął czytać głębokim, przejmującym głosem:"},{"id":"content0:191","kind":"paragraph","text":"„W * 15 listopada r. 1950."},{"id":"content0:192","kind":"paragraph","text":"Tajemnicza katastrofa"},{"id":"content0:193","kind":"paragraph","text":"Na linii kolejowej Zaleśna-Groń zaszedł wczoraj w nocy z 14/15 listopada br. tajemniczy wypadek, którego dotąd w zupełności nie zdołano wyjaśnić. Chodzi o losy, którym uległ między godz. 2–3 po północy pociąg osobowy nr 20. Właściwą katastrofę poprzedziły dziwne objawy. Oto publiczność, jakby przeczuwając grożące niebezpieczeństwo, wysiadała tłumnie na stacjach i przystankach przed miejscem fatalnego wypadku, choć cel jazdy leżał znacznie dalej; zapytywane przez władze stacyjne osoby o powód przerywania podróży tłumaczyły się niejasno, jakby nie chcąc zdradzić motywów dziwnego postępowania. Charakterystycznym jest fakt, że w Drohiczynie opuściło pociąg nawet kilku pełniących wtedy służbę konduktorów, którzy woleli narazić się na surową karę władz i utratę posady, niż jechać dalej; tylko trzech ludzi z całego personalu pociągowego wytrwało na stanowisku. Z Drohiczyna odjechał pociąg niemal pusty. Kilku niezdecydowanych podróżnych, którzy w ostatniej chwili cofnęli się do wnętrza wagonów, wyskoczyło w kwadrans potem podczas ruchu w czystym polu. Ludzie ci, cudem jakimś wyszedłszy cało z imprezy, wrócili rano koło czwartej piechotą do Drohiczyna. Byli to świadkowie ostatnich chwil fatalnego pociągu tuż przed katastrofą, która musiała zajść w parę minut potem…"},{"id":"content0:194","kind":"paragraph","text":"Koło piątej nad ranem nadszedł z budki dróżnika Zoły, położonej 5 km za Drohiczynem, pierwszy sygnał alarmowy. – Kierownik stacji wsiadł na drezynę i w pół godziny stanął na miejscu wypadku, gdzie spotkał już komisję śledczą z Rakwy."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Stefan Grabiński Ślepy tor","page":1,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:6","label":"1","page":6,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:6","label":"2","page":6,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:6","label":"3","page":6,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:6","label":"4","page":6,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:6","label":"5","page":6,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:6","label":"6","page":6,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:6","label":"7","page":6,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:6","label":"8","page":6,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:6","label":"9","page":6,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:7","label":"10","page":7,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:7","label":"11","page":7,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:7","label":"12","page":7,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:7","label":"13","page":7,"pageUrl":"/books/3mZKvb0U?page=7#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":762141,"shortId":"3DOSbK2h","title":"Jak skończyć z piekłem kobiet?","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/405b818d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3DOSbK2h"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":762217,"shortId":"33hvxONz","title":"Historia żółtej ciżemki","authorLine":"Domańska Antonina","primaryAuthorId":"1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d0ec7d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/33hvxONz"},{"idCatalog":762840,"shortId":"3BeMwBfG","title":"Bankructwo małego Dżeka","authorLine":"Януш Корчак","primaryAuthorId":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd0b96a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3BeMwBfG"},{"idCatalog":763465,"shortId":"4TldnCvX","title":"Ojczyzna","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/78fbe93d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TldnCvX"},{"idCatalog":763466,"shortId":"1MZoGzQ0","title":"Ostatnia ucieczka ojca","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7901cb08-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1MZoGzQ0"},{"idCatalog":763475,"shortId":"401OxYvx","title":"Traktat o Manekinach albo wtóra księga rodzaju","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/791cb823-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/401OxYvx"},{"idCatalog":763477,"shortId":"0YCFWc5j","title":"Traktat o Manekinach. Dokończenie","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/79282988-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0YCFWc5j"},{"idCatalog":763613,"shortId":"1zI670O7","title":"Nienasycenie. Część druga, Obłęd","authorLine":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","primaryAuthorId":"214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e24d88b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1zI670O7"},{"idCatalog":764854,"shortId":"1mrzNpgm","title":"Podlasiak","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm"},{"idCatalog":761277,"shortId":"37s5XOLH","title":"Demon ruchu","authorLine":"Stefan Grabinski","primaryAuthorId":"8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a0556b0-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/37s5XOLH"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":81,"totalPages":7,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}