Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Talent nie zawsze jest błogosławieństwem.Jedno z najbardziej poczytnych opowiadań Bolesława Prusa. Brutalny obraz XIX-wiecznej wsi, biednej i zacofanej, tym bardziej wyrazisty, że skonfrontowany z marzeniami i potencjałem dorastającego chłopca.Antek jest bystry i zdolny, jednak jego talent stanowi bardziej zawadę niż atut. Zręczne ręce i pojętność to za mało, żeby ocalić siostrę przed przerażającymi znachorskimi praktykami; za dużo, żeby zdobyć pracę u kowala. Czy chłopiec ma jakąkolwiek szansę na szczęśliwe życie?Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) był doskonałym obserwatorem, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości. Współpracował z wieloma gazetami, a ukazujące się w „Kurierze Warszawskim”, opisujące życie miasta, Kroniki cieszyły się dużą popularnością. Większość jego utworów była publikowana najpierw na łamach prasy. Brał udział w licznych inicjatywach społecznych i oświatowych. W testamencie ufundował stypendium dla zdolnych dzieci z ubogich wiejskich rodzin.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 7 из 8Nagle organy ucichły, a ludzie pochylili głowy. Antek ocknął się, spojrzał. Jak wówczas, tak i dziś było podniesienie i jak wówczas, w ławce przy wielkim ołtarzu siedziała wójtowa.
Wtedy chłopiec ruszył ze swego miejsca między ciżbą ludu, zaczołgał się na kolanach aż do owej ławki i znalazł się u nóg wójtowej. Sięgnął za pazuchę i wydobył krzyżyk. Ale odbiegła go wszelka śmiałość, a głos mu zamarł tak, że jednego wyrazu nie mógł przemówić. Więc zamiast oddać krzyżyk tej, dla której rzeźbił go przez parę miesięcy, wziął i zawiesił swoją pracę na gwoździu wbitym w ścianę obok ławki. W tej chwili ofiarował Bogu drewniany krzyżyk, a razem z nim swoją tajemną miłość i niepewną przyszłość.
Wójtowa zauważyła szmer i spojrzała na chłopca ciekawie, tak samo jak wtedy. Ale on nic nie widział, bo mu się oczy zasłoniły łzami.
Po sumie matka z dziećmi wróciła do chaty. Ledwie zjedli kartoflankę i trochę klusków6, ukazał się w izbie kum Andrzej i po przywitaniu rzekł:
– No, chłopcze! Zabieraj się! Komu w drogę, temu czas.
Antek podpasał sukmanę rzemykiem, przewiesił torbę z narzędziami przez jedno ramię, a kobiałkę przez drugie.
Gdy już wszyscy gotowi byli do drogi, chłopiec ukląkł, przeżegnał się i ucałował klepisko chaty jak podłogę kościelną. Potem matka wzięła go za jedną rękę, brat Wojtuś za drugą i jak pana młodego do ślubu wiedli go oboje najukochańsi na próg świata.
Stary Andrzej wlókł się za nimi.
– Masz tu rubla, Antku – mówiła matka wciskając chłopcu w rękę gałganek pełen miedzianych pieniędzy. – Nie kupuj za to, dziecko, statków do krajania, ino schowaj se ten grosz na złe czasy, kiedy ci się jeść zachce. A jeżeli kiedy zarobisz taki pieniądz, to daj go na mszę świętą, ażeby ci Bóg błogosławił.
I szli tak wolno, wąwozem pod górę, aż im wieś z oczu znikła; tylko z karczmy dolatywało ciche granie skrzypków i dudnienie bębna z dzwonkami. Wreszcie i to ucichło, znaleźli się na wyżynie.
– No, wróćwa się już – rzekł Andrzej – a ty, chłopaku, idź wciąż drogą i pytaj się o miasto. Bo tobie nie na wsi mieszkać, ino w mieście, gdzie ludzie chętniejsi są do młotka niż do roli.
Wdowa na to odezwała się z płaczem:
– Kumie Andrzeju, doprowadźmyż go choć do figury świętej, gdzie by pobłogosławić go można.
– Czy kto kiedy słyszał, żeby rodzona matka dziecko swoje wiodła na stracenie? Wychodzili, prawda, od nas chłopacy do wojska, ale to był mus. Nigdy przecie nie widziano, żeby kto z własnej woli opuszczał wieś, gdzie się urodził i gdzie go przyjąć powinna święta ziemia. Oj, doloż ty moja, dolo! że ja już trzecią osobę z chaty wyprowadzam, a sama jeszcze żyję na świecie! … A schowałeś, synusiu, pieniądze?
Doszli do figury i poczęli się żegnać.
– Kumie Andrzeju – mówiła wdowa łkając – wyście tyle świata widzieli, wyście z bractwa, pobłogosławcież tego sierotę – a dobrze, żeby się nim Pan Bóg opiekował.
Andrzej popatrzył w ziemię, przypomniał sobie modlitwę za podróżnych, zdjął czapkę i położył ją pod figurą. Potem wzniósł ręce ku niebu, a gdy wdowa i obaj jej synowie uklękli, począł mówić:
– O, Boże święty, Ojcze nasz, któryś naród swój wyprowadził z ziemi egipskiej i z domu niewoli, który każdemu stworzeniu, co się rucha7, dajesz pokarm, który ptaki powietrzne do ich starodawnych gniazd powracasz, Ciebie prosimy, bądź miłościw temu podróżnemu, ubogiemu i strapionemu! Opiekuj się nad nim, Boże nasz święty, w złych przygodach pocieszaj, w chorobie uzdrów, w głodzie nakarm i w nieszczęściu ratuj. Bądź mu, Panie, miłościw pośród obcych, jakoś był Tobiaszowi i Józefowi. Bądź mu ojcem i matką. Za przewodników daj mu aniołów Twoich, a gdy spełni, co sobie zamierzył – do naszej wsi i do jego domu szczęśliwie powróć.
Tak się modlił chłop w świątyni, gdzie polne zioła pachniały, śpiewały ptaki, gdzie pod nimi błyszczała w ogromnych skrętach Wisła, a nad nimi stary krzyż szeroko otwierał ramiona.
Antek upadł do nóg matce, potem Andrzejowi, ucałował brata i – poszedł drogą.
Ledwie uszedł kilkadziesiąt kroków, aż wdowa zawołała za nim:
– A jak ci tam będzie źle u obcych, wracaj do nas… Niech cię Bóg błogosławi.
– Zostańcie z Bogiem! – odparł chłopak.
Znowu uszedł kawałek drogi i znowu zawołała za nim smutna matka:
– Co, matulu? – spytał chłopiec.
Głos jego już słabiej dolatywał.
– A nie zapomnij o nas, synusiu! Niech cię Bóg błogosławi!
I szedł, szedł, szedł jak ów chłopak, co wybrał się po cyrograf wystawiony na własną duszę. Wreszcie za wzgórkiem znikł. Na polu rozlegał się jęk zbolałej matki.
Ku wieczorowi niebo zaciągnęło się chmurami i spadł drobny deszcz. Ale że chmury nie były gęste, więc przedarły się przez nie blaski zachodzącego słońca. Zdawało się, że nad szarym polem i nad grząską, gliniastą drogą unosi się złote sklepienie powleczone żałobną krepą.
Po tym polu szarym i cichym, bez drzew, po drodze grząskiej posuwał się z wolna strudzony chłopiec w siwej sukmance, z kobiałką i torbą na plecach.
Zdawało się, że wśród głębokiego milczenia krople deszczu nucą tęskną melodię znanej pieśni:
Przez dolinę, przez pole Idzie sobie pacholę, Idzie sobie i śpiewa. Wiatr mu z deszczem przygrywa!
Może spotkacie kiedy wiejskiego chłopca, który szuka zarobku i takiej nauki, jakiej między swoimi nie mógł znaleźć. W jego oczach zobaczycie jakby odblask nieba, które przegląda się w powierzchni spokojnych wód; w jego myślach poznacie naiwną prostotę, a w sercu tajemną i prawie bezświadomą miłość.
Wówczas podajcie rękę pomocy temu dziecku. Będzie to nasz mały brat, Antek, któremu w rodzinnej wsi stało się już za ciasno, więc wyszedł w świat oddając się w opiekę Bogu i dobrym ludziom.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/49VODs7V","pageTitle":"Antek (Болеслав Прус) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Antek». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Antek». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Болеслав Прус","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/49VODs7V#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"мифы / легенды / эпос","item":"https://bookra.app/genre/5299"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Antek","item":"https://bookra.app/books/49VODs7V"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/49VODs7V","url":"https://bookra.app/books/49VODs7V","name":"«Antek». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Antek». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/49VODs7V#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/49VODs7V#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7431ac21-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/49VODs7V#work","name":"Antek","url":"https://bookra.app/books/49VODs7V","description":"Talent nie zawsze jest błogosławieństwem.Jedno z najbardziej poczytnych opowiadań Bolesława Prusa. Brutalny obraz XIX-wiecznej wsi, biednej i zacofanej, tym bardziej wyrazisty, że skonfrontowany z marzeniami i potencjałem dorastającego chłopca.Antek jest bystry i zdolny, jednak jego talent stanowi bardziej zawadę niż atut. Zręczne ręce i pojętność to za mało, żeby ocalić siostrę przed przerażającymi znachorskimi praktykami; za dużo, żeby zdobyć pracę u kowala. Czy chłopiec ma jakąkolwiek szansę na szczęśliwe życie?Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) był doskonałym obserwatorem, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości. Współpracował z wieloma gazetami, a ukazujące się w „Kurierze Warszawskim”, opisujące życie miasta, Kroniki cieszyły się dużą popularnością. Większość jego utworów była publikowana najpierw na łamach prasy. Brał udział w licznych inicjatywach społecznych i oświatowych. W testamencie ufundował stypendium dla zdolnych dzieci z ubogich wiejskich rodzin.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7431ac21-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslav-prus/antek-23548554/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Болеслав Прус","url":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/49VODs7V#edition","url":"https://bookra.app/books/49VODs7V","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslav-prus/antek-23548554/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Antek»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/49VODs7V","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763363,"shortId":"49VODs7V","title":"Antek","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7431ac21-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Talent nie zawsze jest błogosławieństwem.Jedno z najbardziej poczytnych opowiadań Bolesława Prusa. Brutalny obraz XIX-wiecznej wsi, biednej i zacofanej, tym bardziej wyrazisty, że skonfrontowany z marzeniami i potencjałem dorastającego chłopca.Antek jest bystry i zdolny, jednak jego talent stanowi bardziej zawadę niż atut. Zręczne ręce i pojętność to za mało, żeby ocalić siostrę przed przerażającymi znachorskimi praktykami; za dużo, żeby zdobyć pracę u kowala. Czy chłopiec ma jakąkolwiek szansę na szczęśliwe życie?Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) był doskonałym obserwatorem, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości. Współpracował z wieloma gazetami, a ukazujące się w „Kurierze Warszawskim”, opisujące życie miasta, Kroniki cieszyły się dużą popularnością. Większość jego utworów była publikowana najpierw na łamach prasy. Brał udział w licznych inicjatywach społecznych i oświatowych. W testamencie ufundował stypendium dla zdolnych dzieci z ubogich wiejskich rodzin.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Болеслав Прус","authors":[{"id":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Болеслав Прус","protectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"}],"genres":[{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763363","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763363","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763363","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763363","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763363","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763363"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763363","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763363","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763363","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763363"},"guestReaderUrl":"/books/49VODs7V?page=7#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":7,"totalPages":8,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/49VODs7V?page=6#reader-content","nextPageUrl":"/books/49VODs7V?page=8#reader-content","progressLabel":"Страница 7 из 8","sections":[{"id":"content0:274","kind":"paragraph","text":"Nagle organy ucichły, a ludzie pochylili głowy. Antek ocknął się, spojrzał. Jak wówczas, tak i dziś było podniesienie i jak wówczas, w ławce przy wielkim ołtarzu siedziała wójtowa."},{"id":"content0:275","kind":"paragraph","text":"Wtedy chłopiec ruszył ze swego miejsca między ciżbą ludu, zaczołgał się na kolanach aż do owej ławki i znalazł się u nóg wójtowej. Sięgnął za pazuchę i wydobył krzyżyk. Ale odbiegła go wszelka śmiałość, a głos mu zamarł tak, że jednego wyrazu nie mógł przemówić. Więc zamiast oddać krzyżyk tej, dla której rzeźbił go przez parę miesięcy, wziął i zawiesił swoją pracę na gwoździu wbitym w ścianę obok ławki. W tej chwili ofiarował Bogu drewniany krzyżyk, a razem z nim swoją tajemną miłość i niepewną przyszłość."},{"id":"content0:276","kind":"paragraph","text":"Wójtowa zauważyła szmer i spojrzała na chłopca ciekawie, tak samo jak wtedy. Ale on nic nie widział, bo mu się oczy zasłoniły łzami."},{"id":"content0:277","kind":"paragraph","text":"Po sumie matka z dziećmi wróciła do chaty. Ledwie zjedli kartoflankę i trochę klusków6, ukazał się w izbie kum Andrzej i po przywitaniu rzekł:"},{"id":"content0:278","kind":"paragraph","text":"– No, chłopcze! Zabieraj się! Komu w drogę, temu czas."},{"id":"content0:279","kind":"paragraph","text":"Antek podpasał sukmanę rzemykiem, przewiesił torbę z narzędziami przez jedno ramię, a kobiałkę przez drugie."},{"id":"content0:280","kind":"paragraph","text":"Gdy już wszyscy gotowi byli do drogi, chłopiec ukląkł, przeżegnał się i ucałował klepisko chaty jak podłogę kościelną. Potem matka wzięła go za jedną rękę, brat Wojtuś za drugą i jak pana młodego do ślubu wiedli go oboje najukochańsi na próg świata."},{"id":"content0:281","kind":"paragraph","text":"Stary Andrzej wlókł się za nimi."},{"id":"content0:282","kind":"paragraph","text":"– Masz tu rubla, Antku – mówiła matka wciskając chłopcu w rękę gałganek pełen miedzianych pieniędzy. – Nie kupuj za to, dziecko, statków do krajania, ino schowaj se ten grosz na złe czasy, kiedy ci się jeść zachce. A jeżeli kiedy zarobisz taki pieniądz, to daj go na mszę świętą, ażeby ci Bóg błogosławił."},{"id":"content0:283","kind":"paragraph","text":"I szli tak wolno, wąwozem pod górę, aż im wieś z oczu znikła; tylko z karczmy dolatywało ciche granie skrzypków i dudnienie bębna z dzwonkami. Wreszcie i to ucichło, znaleźli się na wyżynie."},{"id":"content0:284","kind":"paragraph","text":"– No, wróćwa się już – rzekł Andrzej – a ty, chłopaku, idź wciąż drogą i pytaj się o miasto. Bo tobie nie na wsi mieszkać, ino w mieście, gdzie ludzie chętniejsi są do młotka niż do roli."},{"id":"content0:285","kind":"paragraph","text":"Wdowa na to odezwała się z płaczem:"},{"id":"content0:286","kind":"paragraph","text":"– Kumie Andrzeju, doprowadźmyż go choć do figury świętej, gdzie by pobłogosławić go można."},{"id":"content0:287","kind":"paragraph","text":"A potem biadała:"},{"id":"content0:288","kind":"paragraph","text":"– Czy kto kiedy słyszał, żeby rodzona matka dziecko swoje wiodła na stracenie? Wychodzili, prawda, od nas chłopacy do wojska, ale to był mus. Nigdy przecie nie widziano, żeby kto z własnej woli opuszczał wieś, gdzie się urodził i gdzie go przyjąć powinna święta ziemia. Oj, doloż ty moja, dolo! że ja już trzecią osobę z chaty wyprowadzam, a sama jeszcze żyję na świecie! … A schowałeś, synusiu, pieniądze?"},{"id":"content0:289","kind":"paragraph","text":"– Schowałem, matulu."},{"id":"content0:290","kind":"paragraph","text":"Doszli do figury i poczęli się żegnać."},{"id":"content0:291","kind":"paragraph","text":"– Kumie Andrzeju – mówiła wdowa łkając – wyście tyle świata widzieli, wyście z bractwa, pobłogosławcież tego sierotę – a dobrze, żeby się nim Pan Bóg opiekował."},{"id":"content0:292","kind":"paragraph","text":"Andrzej popatrzył w ziemię, przypomniał sobie modlitwę za podróżnych, zdjął czapkę i położył ją pod figurą. Potem wzniósł ręce ku niebu, a gdy wdowa i obaj jej synowie uklękli, począł mówić:"},{"id":"content0:293","kind":"paragraph","text":"– O, Boże święty, Ojcze nasz, któryś naród swój wyprowadził z ziemi egipskiej i z domu niewoli, który każdemu stworzeniu, co się rucha7, dajesz pokarm, który ptaki powietrzne do ich starodawnych gniazd powracasz, Ciebie prosimy, bądź miłościw temu podróżnemu, ubogiemu i strapionemu! Opiekuj się nad nim, Boże nasz święty, w złych przygodach pocieszaj, w chorobie uzdrów, w głodzie nakarm i w nieszczęściu ratuj. Bądź mu, Panie, miłościw pośród obcych, jakoś był Tobiaszowi i Józefowi. Bądź mu ojcem i matką. Za przewodników daj mu aniołów Twoich, a gdy spełni, co sobie zamierzył – do naszej wsi i do jego domu szczęśliwie powróć."},{"id":"content0:294","kind":"paragraph","text":"Tak się modlił chłop w świątyni, gdzie polne zioła pachniały, śpiewały ptaki, gdzie pod nimi błyszczała w ogromnych skrętach Wisła, a nad nimi stary krzyż szeroko otwierał ramiona."},{"id":"content0:295","kind":"paragraph","text":"Antek upadł do nóg matce, potem Andrzejowi, ucałował brata i – poszedł drogą."},{"id":"content0:296","kind":"paragraph","text":"Ledwie uszedł kilkadziesiąt kroków, aż wdowa zawołała za nim:"},{"id":"content0:297","kind":"paragraph","text":"– Antku! …"},{"id":"content0:298","kind":"paragraph","text":"– Co, matulu? …"},{"id":"content0:299","kind":"paragraph","text":"– A jak ci tam będzie źle u obcych, wracaj do nas… Niech cię Bóg błogosławi."},{"id":"content0:300","kind":"paragraph","text":"– Zostańcie z Bogiem! – odparł chłopak."},{"id":"content0:301","kind":"paragraph","text":"Znowu uszedł kawałek drogi i znowu zawołała za nim smutna matka:"},{"id":"content0:302","kind":"paragraph","text":"– Antku! … Antku! …"},{"id":"content0:303","kind":"paragraph","text":"– Co, matulu? – spytał chłopiec."},{"id":"content0:304","kind":"paragraph","text":"Głos jego już słabiej dolatywał."},{"id":"content0:305","kind":"paragraph","text":"– A nie zapomnij o nas, synusiu! Niech cię Bóg błogosławi!"},{"id":"content0:306","kind":"paragraph","text":"– Zostańcie z Bogiem!"},{"id":"content0:307","kind":"paragraph","text":"I szedł, szedł, szedł jak ów chłopak, co wybrał się po cyrograf wystawiony na własną duszę. Wreszcie za wzgórkiem znikł. Na polu rozlegał się jęk zbolałej matki."},{"id":"content0:308","kind":"paragraph","text":"Ku wieczorowi niebo zaciągnęło się chmurami i spadł drobny deszcz. Ale że chmury nie były gęste, więc przedarły się przez nie blaski zachodzącego słońca. Zdawało się, że nad szarym polem i nad grząską, gliniastą drogą unosi się złote sklepienie powleczone żałobną krepą."},{"id":"content0:309","kind":"paragraph","text":"Po tym polu szarym i cichym, bez drzew, po drodze grząskiej posuwał się z wolna strudzony chłopiec w siwej sukmance, z kobiałką i torbą na plecach."},{"id":"content0:310","kind":"paragraph","text":"Zdawało się, że wśród głębokiego milczenia krople deszczu nucą tęskną melodię znanej pieśni:"},{"id":"content0:311","kind":"paragraph","text":"Przez dolinę, przez pole Idzie sobie pacholę, Idzie sobie i śpiewa. Wiatr mu z deszczem przygrywa!"},{"id":"content0:312","kind":"paragraph","text":"Może spotkacie kiedy wiejskiego chłopca, który szuka zarobku i takiej nauki, jakiej między swoimi nie mógł znaleźć. W jego oczach zobaczycie jakby odblask nieba, które przegląda się w powierzchni spokojnych wód; w jego myślach poznacie naiwną prostotę, a w sercu tajemną i prawie bezświadomą miłość."},{"id":"content0:313","kind":"paragraph","text":"Wówczas podajcie rękę pomocy temu dziecku. Będzie to nasz mały brat, Antek, któremu w rodzinnej wsi stało się już za ciasno, więc wyszedł w świat oddając się w opiekę Bogu i dobrym ludziom."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Prus Antek","page":1,"pageUrl":"/books/49VODs7V#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:8","label":"1","page":8,"pageUrl":"/books/49VODs7V?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:8","label":"2","page":8,"pageUrl":"/books/49VODs7V?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:8","label":"3","page":8,"pageUrl":"/books/49VODs7V?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:8","label":"4","page":8,"pageUrl":"/books/49VODs7V?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:8","label":"5","page":8,"pageUrl":"/books/49VODs7V?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:8","label":"6","page":8,"pageUrl":"/books/49VODs7V?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:8","label":"7","page":8,"pageUrl":"/books/49VODs7V?page=8#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":765584,"shortId":"1NfiStkg","title":"Легенды и мифы Древней Греции","authorLine":"Николай Альбертович Кун","primaryAuthorId":"3d18000a-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/cc35dfb7-b26e-11e3-b8fb-0025905a069a/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1NfiStkg"},{"idCatalog":761289,"shortId":"4232LuKZ","title":"Илиада","authorLine":"Гомер, Викентий Викентьевич Вересаев","primaryAuthorId":"f42e8550-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a2124c6-0958-11e4-824d-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4232LuKZ"},{"idCatalog":502737,"shortId":"0k6egglX","title":"Старшая Эдда","authorLine":"Эпосы, легенды и сказания, Михаил Иванович Стеблин-Каменский","primaryAuthorId":"6266f9a6-f3a7-102a-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/1b6ed6be-c971-11ed-903e-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k6egglX"},{"idCatalog":432604,"shortId":"1h0UsVYw","title":"Славянские мифы. От Велеса и Мокоши до птицы Сирин и Ивана Купалы","authorLine":"Александра Леонидовна Баркова","primaryAuthorId":"92f294c2-b039-456c-8aec-fc04d71c657a","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/3e0c93ed-ff7a-4148-8f01-76834554c2d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1h0UsVYw"},{"idCatalog":599382,"shortId":"3wh5knyG","title":"Калевала","authorLine":"Владимир Яковлевич Петрухин, Леонид Петрович Бельский, Элиас Лённрот","primaryAuthorId":"fe6b6122-3801-11e2-9b9b-002590591ed2","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/dc0354b1-7d35-467f-bfa6-10ec6aa7e293/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3wh5knyG"},{"idCatalog":305143,"shortId":"0V4RZgrF","title":"Стерегущие золото грифы","authorLine":"Анастасия Перкова","primaryAuthorId":"6db41a9a-9cee-4aef-9555-ed9702de72bf","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c44f45e4-b1ec-4ec3-b837-f6e68703e325/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0V4RZgrF"},{"idCatalog":552263,"shortId":"4FkBX6Cn","title":"Японские легенды. Оборотень Кицунэ, ведьма Такияша, слово самурая, заклинания, месть и любовь","authorLine":"Ольга Дубицкая, Лоренца Тонани, Лопутин","primaryAuthorId":"96ffe6e5-85b1-102b-bf1a-9b9519be70f3","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/cb6409ed-da44-411d-9f86-0ee564a2de04/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4FkBX6Cn"},{"idCatalog":69894,"shortId":"2GfHPtLk","title":"Суеверия викторианской Англии","authorLine":"Екатерина Коути, Наталья Харса","primaryAuthorId":"ece5a90b-780b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/0560b0bd-780c-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2GfHPtLk"},{"idCatalog":473666,"shortId":"0BfWVR1U","title":"Ночь в номере 103","authorLine":"Алиса Аве","primaryAuthorId":"2ab5b2d7-5a1f-4660-8f06-faf047718f15","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/2b43aa39-7ce9-4737-8630-3c3aeb4350a9/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0BfWVR1U"},{"idCatalog":792013,"shortId":"1ZwKvyVT","title":"Басни","authorLine":"Лев Николаевич Толстой, Эзоп, М. Калинин","primaryAuthorId":"69f09542-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/ccc2718d-c527-5cdb-8b77-fdc2f13b4fa3/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1ZwKvyVT"},{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":356365,"shortId":"0Czv4c6t","title":"Греческие и римские мифы. От Трои и Гомера до Пандоры и «Аватара»","authorLine":"Филипп Матышак, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"de663168-b411-11e2-ac71-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/a336cf86-e29f-11ea-965b-441ea152441c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Czv4c6t"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":611,"totalPages":51,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}