Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Pewnej jesiennej nocy 1680 roku ktoś dobija się do bram dworku Magdaleny de Scudéry, poważanej na dworze i chwalonej przez samego Króla Słońce poetki.Następnego dnia starsza pani z przerażeniem odkrywa, że nocna wizyta miała związek z serią tajemniczych morderstw, które niedawno wstrząsnęły Paryżem. Ktoś, kto ciosem w serce zabija zakochanych szlachciców i kradnie im biżuterię, którą pragnęli obdarować swoje wybranki, zostawił dla niej wiadomość. Panna de Scudéry, mimo iż wcześniej zbagatelizowała niepokój Paryżan słowami: „Kochanek, który obawia się złodziei, nie jest godzien miłości”, włącza się w poszukiwanie zbrodniarza.Sprawa nie jest jednak ani jednoznaczna, ani prosta. Kto jest naprawdę winny? Czy rzeczywiście w Paryżu grasuje szajka bezlitosnych złodziei, a może prawda jest jeszcze mroczniejsza? Intryga, szantaż, morderstwa, obsesja – wszystko to znajdziecie na kartach tej pełnej napięcia noweli kryminalnej, w której wydarzenia i postacie fikcyjne mieszają się z historycznymi.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 7 из 21– Bogu dzięki! – wykrzyknęła panna de Scudéry i z błyszczącymi radością oczyma, szybko i zwinnie jak młoda dziewczyna, zerwała się z krzesła, podeszła do Cardillaca i położyła mu na barkach obie dłonie. – Odbierzcie, mistrzu René – rzekła – waszą własność, skradzioną przez niegodnych zbrodniarzy!
Potem opowiedziała mu dokładnie, jaką drogą klejnoty dostały się w jej ręce.
Cardillac wysłuchał wszystkiego w milczeniu, ze spuszczonymi oczami. Tylko chwilami wyrywały się z jego piersi niezrozumiałe dźwięki: – Hm! Tak? Ej! Ho, ho! – To zakładał ręce na plecy, to gładził się lekko po brodzie i po twarzy.
Kiedy wreszcie panna de Scudéry skończyła opowiadać, stał dalej w milczeniu, jak gdyby walczył z jakąś niezwykłą myślą, która go podczas opowiadania opanowała, jak gdyby nie mógł powziąć jakiegoś zamiaru i wykonać go. Pocierał czoło, wzdychał, to znowu przesuwał dłonią po oczach, aby powstrzymać cisnące się łzy. Wreszcie pochwycił szkatułkę, którą mu panna de Scudéry podawała, upadł na kolana i przemówił:
– Tobie, zacna, czcigodna pani, przeznaczył los te klejnoty. Teraz dopiero wiem naprawdę, że podczas pracy myślałem o tobie, że pracowałem dla ciebie. O, nie pogardź, pani, tymi klejnotami, może najwspanialszymi, jakie od dłuższego czasu stworzyłem; przyjm je ode mnie i noś!
– Ej, ej! – odpowiedziała panna de Scudéry żartobliwie – co sobie pan wyobrażasz, mistrzu René? Czyż przystoi mi, w moim podeszłym wieku, stroić się w tak świetne kamienie? I czymże zasłużyłam na to, abyś mnie tak po królewsku obdarzał? Daj spokój, daj spokój, mistrzu René! Gdybym była tak piękną, jak markiza de Fontanges, i bogatą, w istocie, nie wypuściłabym z rąk tego skarbu. Ale na co się przyda próżny przepych tym zwiędłym ramionom, ta błyszcząca ozdoba osłoniętej szyi?
Cardillac podniósł się tymczasem, jak nieprzytomny, z dzikim wzrokiem ciągle podawał szkatułkę pannie de Scudéry.
Ulituj się, pani, nade mną i przyjm te klejnoty! Nie uwierzysz, jak głęboką cześć żywię w sercu dla twojej cnoty, dla twoich wielkich zasług. Przyjm mój skromny podarunek i niech ci się wydaje, że chcę ci tym moje najskrytsze uczucia udowodnić.
Gdy panna de Scudéry jeszcze ciągle zwlekała z postanowieniem, markiza de Maintenon wzięła szkatułkę z rąk Cardillaca i rzekła:
– Na miły Bóg, ciągle mówisz, pani, o swoim podeszłym wieku. Co nas, mnie i panią, obchodzą lata i ich ciężary? I czyż nie postępujesz, pani, jak wstydliwa młoda dziewczyna, która chętnie sięgnęłaby po podany jej zakazany owoc, gdyby mogła to uczynić nie poruszając palcem? Nie odrzucaj prośby dzielnego mistrza René i przyjm chętnie ten podarunek, którego tysiące innych nie mogłoby otrzymać za największe sumy, mimo próśb i błagań.
Równocześnie pani de Maintenon wcisnęła przemocą pannie de Scudéry szkatułkę do ręki. Cardillac rzucił się na kolana, zaczął całować kraj sukni i ręce panny de Scudéry – wzdychał, jęczał, płakał, wreszcie zerwał się i jak szalony wybiegł pospiesznie z pokoju, przewracając krzesła i stoliki, tłukąc szkło i porcelanę.
– Na Boga! – zawołała panna de Scudéry z przestrachem – co się dzieje z tym człowiekiem?
Ale markiza w niezwykle wesołym usposobieniu, graniczącym z obcą jej zwykle swawolą, rozśmiała się dźwięcznie i rzekła:
– Otóż to, droga pani! Mistrz René zakochał się w pani śmiertelnie i według przyjętego powszechnie obyczaju prawdziwej galanterii usiłuje podbić twe serce kosztownymi podarunkami.
I w dalszym ciągu snuła pani de Maintenon wesoły żart, zachęcając pannę de Scudéry, aby nie była zbyt srogą dla zrozpaczonego wielbiciela. Wreszcie panna de Scudéry, z natury bardzo wesoła, porwana jej tryskającym dowcipem, sama rzuciła się w wir tysiąca żartobliwych pomysłów. Zaczęła twierdzić, że wobec tego, jeśli tak się sprawa przedstawia, będzie musiała ulec i dać światu niesłychane widowisko siedemdziesięciotrzyletniej oblubienicy złotnika, pochodzącej z nieposzlakowanego szlachetnego rodu. Pani de Maintenon ofiarowała się własnoręcznie uwić ślubny wianek i pouczyć ją o obowiązkach dobrej żony, o czym oczywiście taka „mała” naiwna dziewczynka nie może mieć wyobrażenia.
Skoro jednak panna de Scudéry powstała wreszcie, aby pożegnać się z markizą, pomimo całej tej wesołości i żartów spoważniała znowu, biorąc do ręki szkatułkę z klejnotami.
– A przecież – rzekła – nigdy nie będę mogła ubrać się w te klejnoty. Mimo wszystko były w rękach tych niegodziwych zbrodniarzy, którzy z szatańską bezczelnością, a może nawet w piekielnym związku z szatanem, rabują i mordują. Strach mnie przejmuje i wydaje mi się, że krew plami te błyszczące kosztowności. A i samo zachowanie się Cardillaca, przyznać muszę, wydało mi się dziwnie niesamowite i przerażające. Nie mogę się pozbyć niejasnego przeczucia, że poza tym wszystkim kryje się jakaś straszna, ponura tajemnica. I kiedy znów rozważam tę sprawę ze wszystkimi najdrobniejszymi szczegółami, nie mogę się w żaden sposób domyślić, w czym leży tajemnica i jak w ogóle poczciwy, dzielny mistrz René, wzór dobrego, pobożnego obywatela, mógłby uczynić coś złego, godnego potępienia. To jedno jest pewne, że nie odważę się nigdy włożyć na siebie tych klejnotów.
Markiza twierdziła, że panna de Scudéry zbyt poważnie pojmuje całą sprawę, ale gdy panna de Scudéry spytała ją, odwołując się do jej sumienia, jak postąpiłaby w podobnym położeniu, odparła głosem pewnym i stanowczym:
– Raczej wolałabym wrzucić klejnoty do Sekwany, niż włożyć je na siebie.
Zajście z mistrzem René dało pannie de Scudéry temat do pięknego utworu, który następnego dnia odczytała królowi w komnatach pani de Maintenon. Pisząc, umiała pokonać obawę tajemnych przeczuć i żywymi barwami skreśliła dowcipny obraz siedemdziesięciotrzyletniej oblubienicy złotnika, pochodzącej ze starożytnego szlacheckiego rodu. Król uśmiał się serdecznie i przysięgał, że Boileau-Despréaux znalazł swego mistrza, wskutek czego utwór panny de Scudéry uchodził za najdowcipniejszy, jaki kiedykolwiek napisano.
Przeminęło kilka miesięcy, przypadek zdarzył, że panna de Scudéry jechała w oszklonym powozie księżnej Montansier przez Pont Neuf. Piękne te, oszklone powozy były naówczas jeszcze nowością, toteż gdy który ukazał się na ulicy, tłum zbierał się licznie, aby go oglądać. I wtedy także tłum ludu otoczył na Pont Neuf powóz księżnej, tamując prawie drogę. Nagle panna de Scudéry usłyszała kłótnię i krzyki i zauważyła jakiegoś człowieka, który pięściami i rozdzielanymi dokoła uderzeniami torował sobie drogę przez zbitą masę ludzi. Skoro się zbliżył, oczy jej spotkały utkwiony w nią wzrok bladego młodzieńca o stroskanej twarzy. Młody człowiek, nie odwracając od niej oczu, przepychał się łokciami i pięściami, a gdy dopadł wreszcie drzwiczek powozu, szarpnął je gwałtownie i rzucił pannie de Scudéry na kolana zwiniętą kartkę. Potem, przepychając się znowu, bijąc i otrzymując uderzenia, zniknął tak, jak się pojawił.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/4fOPqGP3","pageTitle":"Panna de Scudéry (Hoffmann T. E.) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Panna de Scudéry». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Panna de Scudéry». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Hoffmann T. E.","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/4fOPqGP3#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 18 века","item":"https://bookra.app/genre/5306"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Panna de Scudéry","item":"https://bookra.app/books/4fOPqGP3"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/4fOPqGP3","url":"https://bookra.app/books/4fOPqGP3","name":"«Panna de Scudéry». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Panna de Scudéry». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/4fOPqGP3#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/4fOPqGP3#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/49b27f11-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4fOPqGP3#work","name":"Panna de Scudéry","url":"https://bookra.app/books/4fOPqGP3","description":"Pewnej jesiennej nocy 1680 roku ktoś dobija się do bram dworku Magdaleny de Scudéry, poważanej na dworze i chwalonej przez samego Króla Słońce poetki.Następnego dnia starsza pani z przerażeniem odkrywa, że nocna wizyta miała związek z serią tajemniczych morderstw, które niedawno wstrząsnęły Paryżem. Ktoś, kto ciosem w serce zabija zakochanych szlachciców i kradnie im biżuterię, którą pragnęli obdarować swoje wybranki, zostawił dla niej wiadomość. Panna de Scudéry, mimo iż wcześniej zbagatelizowała niepokój Paryżan słowami: „Kochanek, który obawia się złodziei, nie jest godzien miłości”, włącza się w poszukiwanie zbrodniarza.Sprawa nie jest jednak ani jednoznaczna, ani prosta. Kto jest naprawdę winny? Czy rzeczywiście w Paryżu grasuje szajka bezlitosnych złodziei, a może prawda jest jeszcze mroczniejsza? Intryga, szantaż, morderstwa, obsesja – wszystko to znajdziecie na kartach tej pełnej napięcia noweli kryminalnej, w której wydarzenia i postacie fikcyjne mieszają się z historycznymi.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/49b27f11-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 18 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/hoffmann-e-t/panna-de-scudery-23531842/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/166ade9d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Hoffmann T. E.","url":"https://bookra.app/author/166ade9d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4fOPqGP3#edition","url":"https://bookra.app/books/4fOPqGP3","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/hoffmann-e-t/panna-de-scudery-23531842/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Panna de Scudéry»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/4fOPqGP3","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762347,"shortId":"4fOPqGP3","title":"Panna de Scudéry","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/49b27f11-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Pewnej jesiennej nocy 1680 roku ktoś dobija się do bram dworku Magdaleny de Scudéry, poważanej na dworze i chwalonej przez samego Króla Słońce poetki.Następnego dnia starsza pani z przerażeniem odkrywa, że nocna wizyta miała związek z serią tajemniczych morderstw, które niedawno wstrząsnęły Paryżem. Ktoś, kto ciosem w serce zabija zakochanych szlachciców i kradnie im biżuterię, którą pragnęli obdarować swoje wybranki, zostawił dla niej wiadomość. Panna de Scudéry, mimo iż wcześniej zbagatelizowała niepokój Paryżan słowami: „Kochanek, który obawia się złodziei, nie jest godzien miłości”, włącza się w poszukiwanie zbrodniarza.Sprawa nie jest jednak ani jednoznaczna, ani prosta. Kto jest naprawdę winny? Czy rzeczywiście w Paryżu grasuje szajka bezlitosnych złodziei, a może prawda jest jeszcze mroczniejsza? Intryga, szantaż, morderstwa, obsesja – wszystko to znajdziecie na kartach tej pełnej napięcia noweli kryminalnej, w której wydarzenia i postacie fikcyjne mieszają się z historycznymi.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Hoffmann T. E.","authors":[{"id":"166ade9d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Hoffmann T. E.","protectedUrl":"/author/166ade9d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762347","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762347","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762347","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762347","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762347","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762347"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762347","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762347","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762347","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762347"},"guestReaderUrl":"/books/4fOPqGP3?page=7#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/166ade9d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":7,"totalPages":21,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/4fOPqGP3?page=6#reader-content","nextPageUrl":"/books/4fOPqGP3?page=8#reader-content","progressLabel":"Страница 7 из 21","sections":[{"id":"content0:122","kind":"paragraph","text":"– Bogu dzięki! – wykrzyknęła panna de Scudéry i z błyszczącymi radością oczyma, szybko i zwinnie jak młoda dziewczyna, zerwała się z krzesła, podeszła do Cardillaca i położyła mu na barkach obie dłonie. – Odbierzcie, mistrzu René – rzekła – waszą własność, skradzioną przez niegodnych zbrodniarzy!"},{"id":"content0:123","kind":"paragraph","text":"Potem opowiedziała mu dokładnie, jaką drogą klejnoty dostały się w jej ręce."},{"id":"content0:124","kind":"paragraph","text":"Cardillac wysłuchał wszystkiego w milczeniu, ze spuszczonymi oczami. Tylko chwilami wyrywały się z jego piersi niezrozumiałe dźwięki: – Hm! Tak? Ej! Ho, ho! – To zakładał ręce na plecy, to gładził się lekko po brodzie i po twarzy."},{"id":"content0:125","kind":"paragraph","text":"Kiedy wreszcie panna de Scudéry skończyła opowiadać, stał dalej w milczeniu, jak gdyby walczył z jakąś niezwykłą myślą, która go podczas opowiadania opanowała, jak gdyby nie mógł powziąć jakiegoś zamiaru i wykonać go. Pocierał czoło, wzdychał, to znowu przesuwał dłonią po oczach, aby powstrzymać cisnące się łzy. Wreszcie pochwycił szkatułkę, którą mu panna de Scudéry podawała, upadł na kolana i przemówił:"},{"id":"content0:126","kind":"paragraph","text":"– Tobie, zacna, czcigodna pani, przeznaczył los te klejnoty. Teraz dopiero wiem naprawdę, że podczas pracy myślałem o tobie, że pracowałem dla ciebie. O, nie pogardź, pani, tymi klejnotami, może najwspanialszymi, jakie od dłuższego czasu stworzyłem; przyjm je ode mnie i noś!"},{"id":"content0:127","kind":"paragraph","text":"– Ej, ej! – odpowiedziała panna de Scudéry żartobliwie – co sobie pan wyobrażasz, mistrzu René? Czyż przystoi mi, w moim podeszłym wieku, stroić się w tak świetne kamienie? I czymże zasłużyłam na to, abyś mnie tak po królewsku obdarzał? Daj spokój, daj spokój, mistrzu René! Gdybym była tak piękną, jak markiza de Fontanges, i bogatą, w istocie, nie wypuściłabym z rąk tego skarbu. Ale na co się przyda próżny przepych tym zwiędłym ramionom, ta błyszcząca ozdoba osłoniętej szyi?"},{"id":"content0:128","kind":"paragraph","text":"Cardillac podniósł się tymczasem, jak nieprzytomny, z dzikim wzrokiem ciągle podawał szkatułkę pannie de Scudéry."},{"id":"content0:129","kind":"paragraph","text":"Ulituj się, pani, nade mną i przyjm te klejnoty! Nie uwierzysz, jak głęboką cześć żywię w sercu dla twojej cnoty, dla twoich wielkich zasług. Przyjm mój skromny podarunek i niech ci się wydaje, że chcę ci tym moje najskrytsze uczucia udowodnić."},{"id":"content0:130","kind":"paragraph","text":"Gdy panna de Scudéry jeszcze ciągle zwlekała z postanowieniem, markiza de Maintenon wzięła szkatułkę z rąk Cardillaca i rzekła:"},{"id":"content0:131","kind":"paragraph","text":"– Na miły Bóg, ciągle mówisz, pani, o swoim podeszłym wieku. Co nas, mnie i panią, obchodzą lata i ich ciężary? I czyż nie postępujesz, pani, jak wstydliwa młoda dziewczyna, która chętnie sięgnęłaby po podany jej zakazany owoc, gdyby mogła to uczynić nie poruszając palcem? Nie odrzucaj prośby dzielnego mistrza René i przyjm chętnie ten podarunek, którego tysiące innych nie mogłoby otrzymać za największe sumy, mimo próśb i błagań."},{"id":"content0:132","kind":"paragraph","text":"Równocześnie pani de Maintenon wcisnęła przemocą pannie de Scudéry szkatułkę do ręki. Cardillac rzucił się na kolana, zaczął całować kraj sukni i ręce panny de Scudéry – wzdychał, jęczał, płakał, wreszcie zerwał się i jak szalony wybiegł pospiesznie z pokoju, przewracając krzesła i stoliki, tłukąc szkło i porcelanę."},{"id":"content0:133","kind":"paragraph","text":"– Na Boga! – zawołała panna de Scudéry z przestrachem – co się dzieje z tym człowiekiem?"},{"id":"content0:134","kind":"paragraph","text":"Ale markiza w niezwykle wesołym usposobieniu, graniczącym z obcą jej zwykle swawolą, rozśmiała się dźwięcznie i rzekła:"},{"id":"content0:135","kind":"paragraph","text":"– Otóż to, droga pani! Mistrz René zakochał się w pani śmiertelnie i według przyjętego powszechnie obyczaju prawdziwej galanterii usiłuje podbić twe serce kosztownymi podarunkami."},{"id":"content0:136","kind":"paragraph","text":"I w dalszym ciągu snuła pani de Maintenon wesoły żart, zachęcając pannę de Scudéry, aby nie była zbyt srogą dla zrozpaczonego wielbiciela. Wreszcie panna de Scudéry, z natury bardzo wesoła, porwana jej tryskającym dowcipem, sama rzuciła się w wir tysiąca żartobliwych pomysłów. Zaczęła twierdzić, że wobec tego, jeśli tak się sprawa przedstawia, będzie musiała ulec i dać światu niesłychane widowisko siedemdziesięciotrzyletniej oblubienicy złotnika, pochodzącej z nieposzlakowanego szlachetnego rodu. Pani de Maintenon ofiarowała się własnoręcznie uwić ślubny wianek i pouczyć ją o obowiązkach dobrej żony, o czym oczywiście taka „mała” naiwna dziewczynka nie może mieć wyobrażenia."},{"id":"content0:137","kind":"paragraph","text":"Skoro jednak panna de Scudéry powstała wreszcie, aby pożegnać się z markizą, pomimo całej tej wesołości i żartów spoważniała znowu, biorąc do ręki szkatułkę z klejnotami."},{"id":"content0:138","kind":"paragraph","text":"– A przecież – rzekła – nigdy nie będę mogła ubrać się w te klejnoty. Mimo wszystko były w rękach tych niegodziwych zbrodniarzy, którzy z szatańską bezczelnością, a może nawet w piekielnym związku z szatanem, rabują i mordują. Strach mnie przejmuje i wydaje mi się, że krew plami te błyszczące kosztowności. A i samo zachowanie się Cardillaca, przyznać muszę, wydało mi się dziwnie niesamowite i przerażające. Nie mogę się pozbyć niejasnego przeczucia, że poza tym wszystkim kryje się jakaś straszna, ponura tajemnica. I kiedy znów rozważam tę sprawę ze wszystkimi najdrobniejszymi szczegółami, nie mogę się w żaden sposób domyślić, w czym leży tajemnica i jak w ogóle poczciwy, dzielny mistrz René, wzór dobrego, pobożnego obywatela, mógłby uczynić coś złego, godnego potępienia. To jedno jest pewne, że nie odważę się nigdy włożyć na siebie tych klejnotów."},{"id":"content0:139","kind":"paragraph","text":"Markiza twierdziła, że panna de Scudéry zbyt poważnie pojmuje całą sprawę, ale gdy panna de Scudéry spytała ją, odwołując się do jej sumienia, jak postąpiłaby w podobnym położeniu, odparła głosem pewnym i stanowczym:"},{"id":"content0:140","kind":"paragraph","text":"– Raczej wolałabym wrzucić klejnoty do Sekwany, niż włożyć je na siebie."},{"id":"content0:141","kind":"paragraph","text":"Zajście z mistrzem René dało pannie de Scudéry temat do pięknego utworu, który następnego dnia odczytała królowi w komnatach pani de Maintenon. Pisząc, umiała pokonać obawę tajemnych przeczuć i żywymi barwami skreśliła dowcipny obraz siedemdziesięciotrzyletniej oblubienicy złotnika, pochodzącej ze starożytnego szlacheckiego rodu. Król uśmiał się serdecznie i przysięgał, że Boileau-Despréaux znalazł swego mistrza, wskutek czego utwór panny de Scudéry uchodził za najdowcipniejszy, jaki kiedykolwiek napisano."},{"id":"content0:142","kind":"paragraph","text":"Przeminęło kilka miesięcy, przypadek zdarzył, że panna de Scudéry jechała w oszklonym powozie księżnej Montansier przez Pont Neuf. Piękne te, oszklone powozy były naówczas jeszcze nowością, toteż gdy który ukazał się na ulicy, tłum zbierał się licznie, aby go oglądać. I wtedy także tłum ludu otoczył na Pont Neuf powóz księżnej, tamując prawie drogę. Nagle panna de Scudéry usłyszała kłótnię i krzyki i zauważyła jakiegoś człowieka, który pięściami i rozdzielanymi dokoła uderzeniami torował sobie drogę przez zbitą masę ludzi. Skoro się zbliżył, oczy jej spotkały utkwiony w nią wzrok bladego młodzieńca o stroskanej twarzy. Młody człowiek, nie odwracając od niej oczu, przepychał się łokciami i pięściami, a gdy dopadł wreszcie drzwiczek powozu, szarpnął je gwałtownie i rzucił pannie de Scudéry na kolana zwiniętą kartkę. Potem, przepychając się znowu, bijąc i otrzymując uderzenia, zniknął tak, jak się pojawił."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"E. T. A. Hoffmann Panna de Scudéry","page":1,"pageUrl":"/books/4fOPqGP3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:21","label":"1","page":21,"pageUrl":"/books/4fOPqGP3?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:21","label":"2","page":21,"pageUrl":"/books/4fOPqGP3?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:21","label":"3","page":21,"pageUrl":"/books/4fOPqGP3?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:21","label":"4","page":21,"pageUrl":"/books/4fOPqGP3?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:21","label":"5","page":21,"pageUrl":"/books/4fOPqGP3?page=21#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":761242,"shortId":"3fYOzN0C","title":"Facino Cane","authorLine":"Оноре де Бальзак","primaryAuthorId":"124b68df-c63a-11eb-9deb-441ea152441c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/299d625d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3fYOzN0C"},{"idCatalog":762303,"shortId":"2ZTtsmB3","title":"Król żab","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48cae7c3-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2ZTtsmB3"},{"idCatalog":762346,"shortId":"0SZOvNma","title":"Narożne okno","authorLine":"Hoffmann T. E.","primaryAuthorId":"166ade9d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/49af0407-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0SZOvNma"},{"idCatalog":763836,"shortId":"18jHyNFe","title":"Dziewczynka z zapałkami","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c190a0a-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/18jHyNFe"},{"idCatalog":763842,"shortId":"4U8PlVUm","title":"Listek z nieba","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c31a966-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4U8PlVUm"},{"idCatalog":763843,"shortId":"1Mw2pYdF","title":"Pod starą wierzbą","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c38f342-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1Mw2pYdF"},{"idCatalog":761564,"shortId":"3i0RtTH4","title":"René","authorLine":"Франсуа Рене де Шатобриан","primaryAuthorId":"64495c71-157c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2e025041-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4"},{"idCatalog":761895,"shortId":"31Ft3277","title":"Grażyna","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/329f16f6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/31Ft3277"},{"idCatalog":761935,"shortId":"0W2snImv","title":"Metzengerstein","authorLine":"Эдгар Аллан По","primaryAuthorId":"86dc7633-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/348a83e6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0W2snImv"},{"idCatalog":762292,"shortId":"4YWqKBha","title":"Biedny młynarczyk i kotek","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/489ce4f8-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4YWqKBha"},{"idCatalog":762297,"shortId":"3qCUv8aF","title":"Dziewczynka i lalka","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48ad30b4-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qCUv8aF"},{"idCatalog":762299,"shortId":"0OEc3Art","title":"Jednooczka, Dwuoczka, Trzyoczka","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48b80a83-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0OEc3Art"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":128,"totalPages":11,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}