Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Znasz-li ten kraj to zbiór felietonów autorstwa Tadeusza Boya-Żeleńskiego, dotyczących Krakowa schyłku XIX i początków XX wieku.Boy-Żeleński na kartach swoich felietonów odtwarza mit krakowskiej bohemy artystycznej, skupionej wokół osoby Stanisława Przybyszewskiego, a także uwiecznia niepowtarzalną atmosferę miasta. W lekkich, humorystycznych felietonach przywołuje wiele anegdot, przede wszystkim związanych z Przybyszewskim i jego cyganerską świtą. Ten obraz stworzony z właściwą Boyowi-Żeleńskiemu finezją, jest ważny nie tylko ze względu na wartość przywołanych wspomnień, lecz także zapis tworzenia się mitu krakowskiego środowiska artystycznego tamtych czasów.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 3 из 40Mury i ludzie
W poprzednim szkicu o starym Krakowie wspomniałem o walce murów z żywymi ludźmi. Ta walka to nie jest tak prosta rzecz: i mury, i ludzie to są rzeczy szanowne; po czyjej tu być stronie? Istnieje dziś, w postaci specjalnych urzędów, ochrona murów przed ludźmi, ale gdzie ochrona ludzi przed murami? … Od niedawna działają urzędy konserwatorów, i to jest dobrze. Ale mimo woli nasuwa się myśl, gdyby takie urzędy konserwatorów istniały od wieków, ile by pięknych rzeczy nie powstało. Duma Krakowa, jeden z jego uroków i oryginalności – plantacje, zrodziły się z nieprawdopodobnego wandalizmu: powstały na miejscu zburzonych murów miasta. Podziwia się Wieżę Floriańską: dawniej była taka na wylocie każdej prawie ulicy śródmieścia. Zburzono je. I samej Wieży Floriańskiej omal nie zburzono, a warto zanotować czemu zawdzięcza, wedle tradycji, swoje ocalenie. Mianowicie, w czasie debaty w radzie miejskiej, gdy zagłada jej była postanowiona (zburzono wszak ratusz na rynku!), jeden z radnych zaoponował, motywując swój protest tym, że pod kościołem Mariackim są i tak straszliwe wiatry; otóż, jeśli się zburzy Wieżę Floriańską, przeciąg będzie nie do wytrzymania. Widzę, że się uśmiechacie: co za głupstwo! Ale to nie było takie głupstwo i miało swoje racje. Czy wiecie, co to był wicher pod kościołem Mariackim, a są tam w istocie wichry straszliwe? To było zgorszenie wiernych dążących do świątyni, to była tragedia statecznych niewiast, sprawa ich powagi i czci.
Ja to jeszcze rozumiem, ale na ogół jedno pokolenie nie rozumie drugiego. Nie trzeba patrzeć na dawność dzisiejszymi oczami. Dziś kobieta, w swoim grzybku na głowie, w swoim burberry12, urąga kaprysom aury, zawsze może być wdzięcznie i schludnie ubrana, ładnie obutymi nóżkami przebierając po gładkim asfalcie. Dziś moda jest demokratyczna, na miarę ludzi pieszych i tramwajów. Ale jeszcze za moich czasów mody były tworzone dla dam jeżdżących karetą, a przejmował je potulnie gmin chodzący na nogach. Wyobraźcie sobie ciężką suknię do ziemi, olbrzymi kapelusz z rozmaitymi kukuryku, strusiami, kolibrami, winogronami, całe wiszące ogrody na głowie, nogi w kaloszach, z których się przez kilka miesięcy nie wyłaziło dla13 straszliwego błota, wyobraźcie sobie to wszystko w słotę i wiatr, taki jaki bywał pod kościołem Mariackim, gdzie konfiguracja ulic stwarzała piekielną iście różę wiatrów! Wyobraźcie sobie kobietę unoszącą suknię, w którą wicher dmie niby w żagiel, zdzierając równocześniez głowy kapelusz, odsłaniając barchanowe majtki, nicując parasol i czyniąc ich właścicielkę radością tłumów śpieszących do domu bożego. A cóż dopiero dama w „rotundzie”, jaką z początkiem naszego stulecia jeszcze nosiły damy, w ciężkiej rotundzie bez rękawów!
Tak więc, roztropny głos owego rajcy ocalił Bramę Floriańską. I drugi raz była zagrożona. Było to mianowicie wtedy, kiedy przerabiano tramwaj konny na elektryczny. Pamiętam ów doniosły ewenement, i dyskusję, jaka się na ten temat toczyła w domu Przybyszewskich. Stach oburzał się; jego cudny średniowieczny Kraków odrutowany! Zdawałoby się, że już tramwaj konny stał się nietykalną tradycją, tak dalece wszystko w Krakowie przybierało charakter zabytku. A Wyspiański ze swoim drwiącym uśmieszkiem radził następujące rozwiązanie: wprowadzić elektryczność dla postępu, ale zachować biegnącego przed tramwajem „honorowego” konika, dla tradycji.
Otóż, Brama Floriańska była zagrożona o tyle, że sam tramwaj ledwo się w nią mieścił, na wierzchnie druty nie było już miejsca. Inżynierowie podali projekt, aby łuk bramy podciąć. Łatwo pojąć, jaki krzyk podnieśli konserwatorowie: niszczyć te wymiary, te cudowne proporcje, naruszać odwieczne mury! W końcu znaleziono inne wyjście; pogłębiono bramę od dołu, obniżając na przestrzeni kilkudziesięciu metrów poziom ulicy. I na to mruczeli starzy, ale już ich nie słuchano. Dziś nikt tego nie pamięta, i dalej podziwia niezrównane proporcje…
Niech mnie tylko nikt nie posądzi o brak sentymentu dla murów Krakowa. Wręcz przeciwnie, jestem w nich zakochany. Cały Zielony Balonik zresztą był niemal ekspozyturą duchową urzędu konserwatorskiego; staczał niejednokrotnie boje o całość skarbów dawnego Krakowa. Jakżeby mogło być inaczej! Ale prawo do uśmiechu jest starsze niż wszystkie mury na świecie.
Ta „wojna murów” miewała swoje dramatyczne epizody. Aby wystawić teatr, zburzono szpital św. Ducha; była tam stara kaplica, którą sobie upodobał Matejko. Chciał ocalić tę kaplicę, ofiarował się wyrestaurować ją własnym kosztem i obrócić na muzeum. Nic nie pomogło: zburzyli. Matejko był honorowym obywatelem Krakowa; rozgniewany, odesłał dyplom. Miasto wysłało doń deputację z prośbą, aby cofnął ten krok. Przyjął ją bardzo szorstko. „Panie artysto, rzekł jeden z dygnitarzy miejskich urażony, przecież i my każdy kamień w Krakowie znamy i kochamy. – Tak, każdy kamień, który prowadzi od Hawełki do Wencla” (dwa znane handelki), odparł Matejko i pozostał nieubłagany.
„Burzymurki” – tak nazywali miejskich wandalów obrońcy starego Krakowa. Cóż za namiętne walki toczyły się o domki przy kościele św. Idziego, bez wartości same w sobie, ale mające zaszczyt służyć za obramienie dla Wawelu. Może niegdyś, kiedy wyrosły z ziemi, oburzano się na nie jako na oszpecenie, ale oko tak już przywykło do nich: tradycja.
Czasem tradycja ta spadała komuś na łeb jak dachówka. Oto epizod, dziś już zupełnie zapomniany: awantura z tzw. „basztą Kościuszki”. Był przy ulicy Podwale zapuszczony ogród, w którym stała jakaś rudera. Kupił to wszystko, jako plac budowlany, pewien radny miejski i kupiec win, w intencji postawienia wielkiego nowoczesnego hotelu. Kiedy już gotował plany, naraz spada na niego protest urzędu konserwatorów: w baszcie tej, a właściwie domku, spędził, jak się okazało, jedną noc Tadeusz Kościuszko, w dobie powstania. Nie wolno burzyć: zabytek, pamiątka. Kupiec zawrzał gniewem. Jak to, kupił plac budowlany, zapłacił porządną cenę, a teraz ma go sobie chować na pamiątkę? Trzebaż człowieka ostrzec! toż stała ta rudera tyle lat, nikt o nią nie dbał, a dopiero teraz, kiedy on chce wystawić miastu porządny hotel, wyjeżdżają mu z Kościuszką?
Ale po co mówić prozą, kiedy opiewałem to wierszem w Zielonym Baloniku: „Dzieją się cuda; ot, stała buda, pies nie zatroszczył się o to; aż w jednej chwili, coś w niej odkryli; to świętość, relikwia, złoto! Tu, pod tą gruszką, drzemał Kościuszko: dopieroż robi się skweres; a pod tą drugą, Kołłątaj Hugo załatwiał mały interes! Chcę kłaść fundament, ci dalej w lament: – Na Boga, nie tykaj gruszki! – I płać ty, człeku, po całym wieku, koszta rebelii Kościuszki…”
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/07fgEmA1","pageTitle":"Znasz-li ten kraj (Tadeusz Boy-Żeleński) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Znasz-li ten kraj». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Znasz-li ten kraj». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Tadeusz Boy-Żeleński","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/07fgEmA1#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 20 века","item":"https://bookra.app/genre/5304"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Znasz-li ten kraj","item":"https://bookra.app/books/07fgEmA1"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/07fgEmA1","url":"https://bookra.app/books/07fgEmA1","name":"«Znasz-li ten kraj». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Znasz-li ten kraj». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/07fgEmA1#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/07fgEmA1#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/41b04e27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/07fgEmA1#work","name":"Znasz-li ten kraj","url":"https://bookra.app/books/07fgEmA1","description":"Znasz-li ten kraj to zbiór felietonów autorstwa Tadeusza Boya-Żeleńskiego, dotyczących Krakowa schyłku XIX i początków XX wieku.Boy-Żeleński na kartach swoich felietonów odtwarza mit krakowskiej bohemy artystycznej, skupionej wokół osoby Stanisława Przybyszewskiego, a także uwiecznia niepowtarzalną atmosferę miasta. W lekkich, humorystycznych felietonach przywołuje wiele anegdot, przede wszystkim związanych z Przybyszewskim i jego cyganerską świtą. Ten obraz stworzony z właściwą Boyowi-Żeleńskiemu finezją, jest ważny nie tylko ze względu na wartość przywołanych wspomnień, lecz także zapis tworzenia się mitu krakowskiego środowiska artystycznego tamtych czasów.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/41b04e27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 20 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"эссе","sameAs":["https://litres.ru/book/tadeusz-boy-zelenski/znasz-li-ten-kraj-23528370/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Tadeusz Boy-Żeleński","url":"https://bookra.app/author/215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"эссе"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/07fgEmA1#edition","url":"https://bookra.app/books/07fgEmA1","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/tadeusz-boy-zelenski/znasz-li-ten-kraj-23528370/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Znasz-li ten kraj»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/07fgEmA1","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762163,"shortId":"07fgEmA1","title":"Znasz-li ten kraj","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/41b04e27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Znasz-li ten kraj to zbiór felietonów autorstwa Tadeusza Boya-Żeleńskiego, dotyczących Krakowa schyłku XIX i początków XX wieku.Boy-Żeleński na kartach swoich felietonów odtwarza mit krakowskiej bohemy artystycznej, skupionej wokół osoby Stanisława Przybyszewskiego, a także uwiecznia niepowtarzalną atmosferę miasta. W lekkich, humorystycznych felietonach przywołuje wiele anegdot, przede wszystkim związanych z Przybyszewskim i jego cyganerską świtą. Ten obraz stworzony z właściwą Boyowi-Żeleńskiemu finezją, jest ważny nie tylko ze względu na wartość przywołanych wspomnień, lecz także zapis tworzenia się mitu krakowskiego środowiska artystycznego tamtych czasów.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","authors":[{"id":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Tadeusz Boy-Żeleński","protectedUrl":"/author/215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["эссе"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762163","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762163","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762163","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762163","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762163","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762163"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762163","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762163","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762163","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762163"},"guestReaderUrl":"/books/07fgEmA1?page=3#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":3,"totalPages":40,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/07fgEmA1?page=2#reader-content","nextPageUrl":"/books/07fgEmA1?page=4#reader-content","progressLabel":"Страница 3 из 40","sections":[{"id":"content1:0","kind":"heading","text":"Mury i ludzie"},{"id":"content1:1","kind":"paragraph","text":"W poprzednim szkicu o starym Krakowie wspomniałem o walce murów z żywymi ludźmi. Ta walka to nie jest tak prosta rzecz: i mury, i ludzie to są rzeczy szanowne; po czyjej tu być stronie? Istnieje dziś, w postaci specjalnych urzędów, ochrona murów przed ludźmi, ale gdzie ochrona ludzi przed murami? … Od niedawna działają urzędy konserwatorów, i to jest dobrze. Ale mimo woli nasuwa się myśl, gdyby takie urzędy konserwatorów istniały od wieków, ile by pięknych rzeczy nie powstało. Duma Krakowa, jeden z jego uroków i oryginalności – plantacje, zrodziły się z nieprawdopodobnego wandalizmu: powstały na miejscu zburzonych murów miasta. Podziwia się Wieżę Floriańską: dawniej była taka na wylocie każdej prawie ulicy śródmieścia. Zburzono je. I samej Wieży Floriańskiej omal nie zburzono, a warto zanotować czemu zawdzięcza, wedle tradycji, swoje ocalenie. Mianowicie, w czasie debaty w radzie miejskiej, gdy zagłada jej była postanowiona (zburzono wszak ratusz na rynku!), jeden z radnych zaoponował, motywując swój protest tym, że pod kościołem Mariackim są i tak straszliwe wiatry; otóż, jeśli się zburzy Wieżę Floriańską, przeciąg będzie nie do wytrzymania. Widzę, że się uśmiechacie: co za głupstwo! Ale to nie było takie głupstwo i miało swoje racje. Czy wiecie, co to był wicher pod kościołem Mariackim, a są tam w istocie wichry straszliwe? To było zgorszenie wiernych dążących do świątyni, to była tragedia statecznych niewiast, sprawa ich powagi i czci."},{"id":"content1:2","kind":"paragraph","text":"Ja to jeszcze rozumiem, ale na ogół jedno pokolenie nie rozumie drugiego. Nie trzeba patrzeć na dawność dzisiejszymi oczami. Dziś kobieta, w swoim grzybku na głowie, w swoim burberry12, urąga kaprysom aury, zawsze może być wdzięcznie i schludnie ubrana, ładnie obutymi nóżkami przebierając po gładkim asfalcie. Dziś moda jest demokratyczna, na miarę ludzi pieszych i tramwajów. Ale jeszcze za moich czasów mody były tworzone dla dam jeżdżących karetą, a przejmował je potulnie gmin chodzący na nogach. Wyobraźcie sobie ciężką suknię do ziemi, olbrzymi kapelusz z rozmaitymi kukuryku, strusiami, kolibrami, winogronami, całe wiszące ogrody na głowie, nogi w kaloszach, z których się przez kilka miesięcy nie wyłaziło dla13 straszliwego błota, wyobraźcie sobie to wszystko w słotę i wiatr, taki jaki bywał pod kościołem Mariackim, gdzie konfiguracja ulic stwarzała piekielną iście różę wiatrów! Wyobraźcie sobie kobietę unoszącą suknię, w którą wicher dmie niby w żagiel, zdzierając równocześniez głowy kapelusz, odsłaniając barchanowe majtki, nicując parasol i czyniąc ich właścicielkę radością tłumów śpieszących do domu bożego. A cóż dopiero dama w „rotundzie”, jaką z początkiem naszego stulecia jeszcze nosiły damy, w ciężkiej rotundzie bez rękawów!"},{"id":"content1:3","kind":"paragraph","text":"Tak więc, roztropny głos owego rajcy ocalił Bramę Floriańską. I drugi raz była zagrożona. Było to mianowicie wtedy, kiedy przerabiano tramwaj konny na elektryczny. Pamiętam ów doniosły ewenement, i dyskusję, jaka się na ten temat toczyła w domu Przybyszewskich. Stach oburzał się; jego cudny średniowieczny Kraków odrutowany! Zdawałoby się, że już tramwaj konny stał się nietykalną tradycją, tak dalece wszystko w Krakowie przybierało charakter zabytku. A Wyspiański ze swoim drwiącym uśmieszkiem radził następujące rozwiązanie: wprowadzić elektryczność dla postępu, ale zachować biegnącego przed tramwajem „honorowego” konika, dla tradycji."},{"id":"content1:4","kind":"paragraph","text":"Otóż, Brama Floriańska była zagrożona o tyle, że sam tramwaj ledwo się w nią mieścił, na wierzchnie druty nie było już miejsca. Inżynierowie podali projekt, aby łuk bramy podciąć. Łatwo pojąć, jaki krzyk podnieśli konserwatorowie: niszczyć te wymiary, te cudowne proporcje, naruszać odwieczne mury! W końcu znaleziono inne wyjście; pogłębiono bramę od dołu, obniżając na przestrzeni kilkudziesięciu metrów poziom ulicy. I na to mruczeli starzy, ale już ich nie słuchano. Dziś nikt tego nie pamięta, i dalej podziwia niezrównane proporcje…"},{"id":"content1:5","kind":"paragraph","text":"Niech mnie tylko nikt nie posądzi o brak sentymentu dla murów Krakowa. Wręcz przeciwnie, jestem w nich zakochany. Cały Zielony Balonik zresztą był niemal ekspozyturą duchową urzędu konserwatorskiego; staczał niejednokrotnie boje o całość skarbów dawnego Krakowa. Jakżeby mogło być inaczej! Ale prawo do uśmiechu jest starsze niż wszystkie mury na świecie."},{"id":"content1:6","kind":"paragraph","text":"Ta „wojna murów” miewała swoje dramatyczne epizody. Aby wystawić teatr, zburzono szpital św. Ducha; była tam stara kaplica, którą sobie upodobał Matejko. Chciał ocalić tę kaplicę, ofiarował się wyrestaurować ją własnym kosztem i obrócić na muzeum. Nic nie pomogło: zburzyli. Matejko był honorowym obywatelem Krakowa; rozgniewany, odesłał dyplom. Miasto wysłało doń deputację z prośbą, aby cofnął ten krok. Przyjął ją bardzo szorstko. „Panie artysto, rzekł jeden z dygnitarzy miejskich urażony, przecież i my każdy kamień w Krakowie znamy i kochamy. – Tak, każdy kamień, który prowadzi od Hawełki do Wencla” (dwa znane handelki), odparł Matejko i pozostał nieubłagany."},{"id":"content1:7","kind":"paragraph","text":"„Burzymurki” – tak nazywali miejskich wandalów obrońcy starego Krakowa. Cóż za namiętne walki toczyły się o domki przy kościele św. Idziego, bez wartości same w sobie, ale mające zaszczyt służyć za obramienie dla Wawelu. Może niegdyś, kiedy wyrosły z ziemi, oburzano się na nie jako na oszpecenie, ale oko tak już przywykło do nich: tradycja."},{"id":"content1:8","kind":"paragraph","text":"Czasem tradycja ta spadała komuś na łeb jak dachówka. Oto epizod, dziś już zupełnie zapomniany: awantura z tzw. „basztą Kościuszki”. Był przy ulicy Podwale zapuszczony ogród, w którym stała jakaś rudera. Kupił to wszystko, jako plac budowlany, pewien radny miejski i kupiec win, w intencji postawienia wielkiego nowoczesnego hotelu. Kiedy już gotował plany, naraz spada na niego protest urzędu konserwatorów: w baszcie tej, a właściwie domku, spędził, jak się okazało, jedną noc Tadeusz Kościuszko, w dobie powstania. Nie wolno burzyć: zabytek, pamiątka. Kupiec zawrzał gniewem. Jak to, kupił plac budowlany, zapłacił porządną cenę, a teraz ma go sobie chować na pamiątkę? Trzebaż człowieka ostrzec! toż stała ta rudera tyle lat, nikt o nią nie dbał, a dopiero teraz, kiedy on chce wystawić miastu porządny hotel, wyjeżdżają mu z Kościuszką?"},{"id":"content1:9","kind":"paragraph","text":"Ale po co mówić prozą, kiedy opiewałem to wierszem w Zielonym Baloniku: „Dzieją się cuda; ot, stała buda, pies nie zatroszczył się o to; aż w jednej chwili, coś w niej odkryli; to świętość, relikwia, złoto! Tu, pod tą gruszką, drzemał Kościuszko: dopieroż robi się skweres; a pod tą drugą, Kołłątaj Hugo załatwiał mały interes! Chcę kłaść fundament, ci dalej w lament: – Na Boga, nie tykaj gruszki! – I płać ty, człeku, po całym wieku, koszta rebelii Kościuszki…”"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Tadeusz Boy-Żeleński Znasz-li ten kraj? …","page":1,"pageUrl":"/books/07fgEmA1#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Prawy brzeg Wisły","page":1,"pageUrl":"/books/07fgEmA1#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"Mury i ludzie","page":3,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:5","label":"Pański Kraków","page":5,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:7","label":"Zakrystia","page":7,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=7#reader-content"},{"id":"content4:0:10","label":"Odwet Stańczyka","page":10,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=10#reader-content"},{"id":"content5:0:12","label":"Z dogmatem…","page":12,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=12#reader-content"},{"id":"content6:0:14","label":"Wiatr nad Krakowem","page":14,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=14#reader-content"},{"id":"content7:0:16","label":"Ariel i Kaliban","page":16,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=16#reader-content"},{"id":"content8:0:18","label":"„Na początku była chuć”…","page":18,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=18#reader-content"},{"id":"content9:0:20","label":"Fortepian Stacha","page":20,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=20#reader-content"},{"id":"content10:0:21","label":"„Znasz-li ten kraj…”","page":21,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=21#reader-content"},{"id":"content11:0:23","label":"„Dzieci szatana”","page":23,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=23#reader-content"},{"id":"content12:0:25","label":"Chrzciny Iwi","page":25,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=25#reader-content"},{"id":"content13:0:27","label":"Kuźnie intelektu","page":27,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=27#reader-content"},{"id":"content14:0:29","label":"Jan Apolinary","page":29,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=29#reader-content"},{"id":"content15:0:31","label":"Szał","page":31,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=31#reader-content"},{"id":"content16:0:34","label":"Wielki Kraków","page":34,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:36","label":"1","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:36","label":"2","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:36","label":"3","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:36","label":"4","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:36","label":"5","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:36","label":"6","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:36","label":"7","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:36","label":"8","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:36","label":"9","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:36","label":"10","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:36","label":"11","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:36","label":"12","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:36","label":"13","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:36","label":"14","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:36","label":"15","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:36","label":"16","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:36","label":"17","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:36","label":"18","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:36","label":"19","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:36","label":"20","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:36","label":"21","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:36","label":"22","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:36","label":"23","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:36","label":"24","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:36","label":"25","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:36","label":"26","page":36,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=36#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:37","label":"27","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:37","label":"28","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:37","label":"29","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:37","label":"30","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:37","label":"31","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:37","label":"32","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:37","label":"33","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:37","label":"34","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:37","label":"35","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:37","label":"36","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:37","label":"37","page":37,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=37#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:38","label":"38","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:38","label":"39","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:38","label":"40","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:38","label":"41","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:38","label":"42","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:38","label":"43","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:38","label":"44","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:38","label":"45","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:38","label":"46","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:38","label":"47","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:38","label":"48","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:38","label":"49","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:38","label":"50","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:38","label":"51","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:38","label":"52","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:38","label":"53","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:38","label":"54","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:38","label":"55","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:38","label":"56","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:38","label":"57","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:38","label":"58","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:38","label":"59","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:38","label":"60","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:38","label":"61","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:38","label":"62","page":38,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:39","label":"63","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:39","label":"64","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:39","label":"65","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:39","label":"66","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:39","label":"67","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:39","label":"68","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:39","label":"69","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:39","label":"70","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:39","label":"71","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:39","label":"72","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:39","label":"73","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:39","label":"74","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:39","label":"75","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:39","label":"76","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:39","label":"77","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:39","label":"78","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:39","label":"79","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:39","label":"80","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:39","label":"81","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:39","label":"82","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:39","label":"83","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:39","label":"84","page":39,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:40","label":"85","page":40,"pageUrl":"/books/07fgEmA1?page=40#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":762141,"shortId":"3DOSbK2h","title":"Jak skończyć z piekłem kobiet?","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/405b818d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3DOSbK2h"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":762217,"shortId":"33hvxONz","title":"Historia żółtej ciżemki","authorLine":"Domańska Antonina","primaryAuthorId":"1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d0ec7d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/33hvxONz"},{"idCatalog":762840,"shortId":"3BeMwBfG","title":"Bankructwo małego Dżeka","authorLine":"Януш Корчак","primaryAuthorId":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd0b96a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3BeMwBfG"},{"idCatalog":763465,"shortId":"4TldnCvX","title":"Ojczyzna","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/78fbe93d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TldnCvX"},{"idCatalog":763466,"shortId":"1MZoGzQ0","title":"Ostatnia ucieczka ojca","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7901cb08-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1MZoGzQ0"},{"idCatalog":763475,"shortId":"401OxYvx","title":"Traktat o Manekinach albo wtóra księga rodzaju","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/791cb823-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/401OxYvx"},{"idCatalog":763477,"shortId":"0YCFWc5j","title":"Traktat o Manekinach. Dokończenie","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/79282988-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0YCFWc5j"},{"idCatalog":763613,"shortId":"1zI670O7","title":"Nienasycenie. Część druga, Obłęd","authorLine":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","primaryAuthorId":"214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e24d88b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1zI670O7"},{"idCatalog":764854,"shortId":"1mrzNpgm","title":"Podlasiak","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm"},{"idCatalog":761277,"shortId":"37s5XOLH","title":"Demon ruchu","authorLine":"Stefan Grabinski","primaryAuthorId":"8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a0556b0-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/37s5XOLH"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":81,"totalPages":7,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}