Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 3 из 5Widzi pana Teodora, jak zza kontuaru13 rzuca na nią spojrzenia, które niby ukrop w jej żyły wlewają. Gdy ją państwo, u których za młodszą służyła, posyłali po sucharki do herbaty, biegła z radością, a przed drzwiami cukierni stała długo, nie mogąc ośmielić się wejść i przemówić do pana Teodora, który jak święty z obrazka wydawał się jej na tle błyszczących luster zdobiących półki bufetów. Imponował jej niezmiernie, pomimo że Honorka do nieśmiałych dziewczyn nie należała wcale i niejednego „chłopa odstawiła” wcale tęgo, gdy na udry pomiędzy nimi poszło. Lecz wobec Teodora zapominała języka w gębie i stała tak przed kontuarem, cała w płomieniach, bełkocząc i siejąc po ziemi miedziaki trzymane w garści. On mrużył oczy, uśmiechał się, żartował – przyzwyczajony do dominowania nad kobietami, z niedbałością pięknego samca. I nawet później, gdy już posiadał ją o szarej godzinie wśród stęchlizny piwnicy lub duszącej atmosfery strychu – Honorka – zawsze pozostawała nieśmiałą, przerażoną jego pięknością, zdławioną – z oczyma łez pełnymi, nie śmiejąc poruszyć się, uczynić jednego gestu, odetchnąć głośniej. A gdy wreszcie – porzucona, zapomniana przez swego uwodziciela, któremu oddała z jakąś pokorą klejnot swego dziewictwa, uczuła się matką – doznawała głuchej nienawiści, gniewu na samą myśl o tym człowieku. Nie napastowała go, nie chodziła za nim, urodziła dziecko zacisnąwszy zęby – i w duszy swej zaczęła gromadzić całe morze jadu, które groziło lada chwila wylaniem.
Kuma zawiadomiła go przecież o urodzeniu dziecka, lecz piękny subiekt mruknął coś tylko i wzruszył ramionami.
Gdy Kazimierzowa scenę tę przed barłogiem położnicy odtwarzała, Honorka wlepiła w nią oczy od gorączki błyszczące.
– Łajdak! – wyrzekła przez zaciśnięte zęby.
Pierwszy to raz głośno wymówiła na niego obelgę.
Lecz powoli, podniecana przez Kazimierzową, dawała folgę swemu żalowi. Zapominała, jak wyglądał sprawca jej nieszczęścia, nie widząc go tak dawno, nie odczuwała już przygniatającego wpływu, jaki wyższością swą, elegancją i całym obejściem14 na nią wywierał. Rozpacz przepełniała jej serce i wstrząsała nią całą. Widok dziecka podniecał ją. Chwilami zdawało jej się, że jest zdolna zamordować mężczyznę, który rzucał ją brutalnie o ziemię, aby później – na wiadomość o jej nędzy i cierpieniu wzruszać ramionami z pogardą. „Ścierwo sobacze!” – mówiła, szarpiąc pazurami aż do krwi pierś swoją od pokarmu wzdętą – „Zgiń! Przepadnij! Oślepnij! Zgnij do kości!”. Zdawało się jej, że miłość, jaką miała dla Teodora, wymarła w niej od dawna, że nic prócz żalu, gniewu i nienawiści, nic już w głębi swej duszy nie chowa.
Na wiadomość o ślubie subiekta wybuchnęła wreszcie całą wściekłością, na jaką tylko cierpliwe i nieśmiałe istoty zdobyć się umieją.
Kazimierzowa podsunęła jej myśl wstrzymania ślubu i zrobienia publicznego skandalu. Uczepiła się tego projektu natychmiast, gorączkując się, podniecając – przeklinając bezustannie. Ani jednej łzy nie miały jej oczy, chwilami zdawała się być obłąkaną.
Teodor, którego kontury w jej wyobraźni zatarły się zupełnie, przedstawiał jej się jako zwierzę znienawidzone, wstrętne, plugawe, któremu chciała skoczyć do oczów i zdeptać za krzywdę jej uczynioną. Nie widząc go – czuła się silną, mocną, jakkolwiek coś w jej wnętrzu szarpnęło się trwożliwie, gdy kuma zawołała jeszcze w stancji: „już czas! …”
Lecz tu – w kościele, przed ołtarzem oświetlonym jarząco, w chłodnej atmosferze świątyni – jakaś moc wstępuje w nią powoli, lecz moc to jakaś dziwna, jakby boleść jej umniejszająca. Nie modli się, a przecież zda jej się, że ktoś dokoła niej szepce modlitwy, pacierze…
Nie modlitwy to jednak szepcą dokoła, tylko żarty, uwagi, słowa ciekawości.
Tłum cały aż drży z pragnienia takiego „grubego skandalu”.
Taka rzecz nieczęsto się trafia.
Nareszcie turkot zajeżdżających kół oznajmia przybycie gości weselnych.
Nie dorożki to – ale karety przywożą państwa młodych i liczną drużynę, karety z białymi lejcami, umyte i lśniące w promieniach słońca.
– Przyjechali! Przyjechali!
W tłumie powstaje nie szmer, lecz jakiś krzyk ciekawości ludzkiej.
Krzykiem tym publiczność zda się chce podniecić Honorkę do zrobienia skandalu. Jak zwierzę wygłodniałe rzuca się na padlinę, tak tłum ten, chciwy wrażeń, drży z radości i nieszczęśliwą do ukazania swej zranionej duszy popycha.
Wolno – z szumem jedwabiu wchodzi orszak weselny do kruchty15.
Przodem idzie panna młoda, wysoka blondynka, o płaskiej twarzy i kręconych włosach. Z bezczelnością niemal dźwiga koronę dziewiczą, tonącą w obłokach białej iluzji. Idzie, pewna siebie, uśmiechnięta, wysuwając naprzód watowany biust jedwabnego stanika. Prowadzą ją drużbowie we frakach i glansowanych rękawiczkach. Przed tym białym zjawiskiem tłum usuwa się instynktownie, pozostawiając opartą plecami o filar Honorkę. Panna młoda przechodzi próg i wolno, poprzedzana przez dziadka kościelnego, sunie do ołtarza, a tren jej sukni, wlokący się po ziemi, pozostawia za sobą jakby smugę świetlaną…
Lecz Honorka zda się nie spostrzegać nawet przejścia panny młodej. Teraz drży cała i blada jest jak opłatek. Gdy karety zajechały przed kościół, doznała nagle jakby silnego uderzenia z tyłu głowy. Tchu jej zabrakło, serce jej młotem wali…
Nagle – wśród jasności słonecznej ukazuje się sam pan młody.
Jest dziś piękniejszym niż kiedykolwiek.
Frak nowy leży na nim jak ulany, włosy zafryzowane, twarz starannie wygolona, spinki u koszuli złote i wielkie jak złotówki.
Z tryumfem spogląda w głąb kościoła na ołtarz jasno oświetlony i bawi się brelokami u zegarka.
Dwie drużki w lekkich sukniach, z wachlarzami i włóczkowymi pelerynkami, prowadzą go, śmiejąc się ochotnie.
Oczy wszystkich zwracają się teraz w stronę Honorki…
Co to będzie! Co to będzie! … Czy da mu w papę? Czy go po prostu nawymyśla i w oczy napluje!
Lecz – o dziwo… dziewczyna na sam widok Teodora blednie jeszcze więcej i oczy przymyka. On – nie widzi jej wcale, zajęty teraz jedną z drużek, która upuściła na ziemię koronkową chusteczkę.
I nagle – Honorka, kurcząc się i starając zniknąć sprzed oczu wszystkich, zasuwa się powoli za filar – wybuchając cichym, zdławionym płaczem.
Na próżno kuma stara się ją popchnąć naprzód, na próżno osoby otaczające ją dokoła pochylają się ku niej i szepcą słowa zachęty. Ona jedną ręką ciśnie do piersi dziecko, drugą czepia się filaru, a z oczów jej płyną strumienie łez gorących.
– Nie mogę! Nie mogę! – szepce, łkając cicho.
Organy tymczasem huczą przeraźliwie, pan młody przechodzi kruchtę i idzie pewnym, śmiałym krokiem, kłaniając się lekko znajomym wśród tłumu.
Kuma próbuje raz jeszcze podburzyć Honorkę.
– Bój się Boga! Nie bądź oślicą! Despekt16 sobie robisz nadaremny! … Wstań, leć! Jeszcze czas! Tyle ludzi czeka! … Honorka, nie bądź oślicą! …
Lecz Honorka nie rusza się z miejsca. Na widok Teodora dawny lęk ją ogarnął.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0ISQM1n2","pageTitle":"Oślica (Gabriela Zapolska) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Oślica». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Oślica». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Gabriela Zapolska","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0ISQM1n2#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Oślica","item":"https://bookra.app/books/0ISQM1n2"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0ISQM1n2","url":"https://bookra.app/books/0ISQM1n2","name":"«Oślica». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Oślica». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0ISQM1n2#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0ISQM1n2#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7f651b83-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0ISQM1n2#work","name":"Oślica","url":"https://bookra.app/books/0ISQM1n2","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7f651b83-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/gabriela-zapolska/oslica-23553474/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Gabriela Zapolska","url":"https://bookra.app/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0ISQM1n2#edition","url":"https://bookra.app/books/0ISQM1n2","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/gabriela-zapolska/oslica-23553474/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Oślica»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0ISQM1n2","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763642,"shortId":"0ISQM1n2","title":"Oślica","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7f651b83-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Gabriela Zapolska","authors":[{"id":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Gabriela Zapolska","protectedUrl":"/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763642","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763642","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763642","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763642","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763642","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763642"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763642","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763642","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763642","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763642"},"guestReaderUrl":"/books/0ISQM1n2?page=3#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":3,"totalPages":5,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=2#reader-content","nextPageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=4#reader-content","progressLabel":"Страница 3 из 5","sections":[{"id":"content0:108","kind":"paragraph","text":"Widzi pana Teodora, jak zza kontuaru13 rzuca na nią spojrzenia, które niby ukrop w jej żyły wlewają. Gdy ją państwo, u których za młodszą służyła, posyłali po sucharki do herbaty, biegła z radością, a przed drzwiami cukierni stała długo, nie mogąc ośmielić się wejść i przemówić do pana Teodora, który jak święty z obrazka wydawał się jej na tle błyszczących luster zdobiących półki bufetów. Imponował jej niezmiernie, pomimo że Honorka do nieśmiałych dziewczyn nie należała wcale i niejednego „chłopa odstawiła” wcale tęgo, gdy na udry pomiędzy nimi poszło. Lecz wobec Teodora zapominała języka w gębie i stała tak przed kontuarem, cała w płomieniach, bełkocząc i siejąc po ziemi miedziaki trzymane w garści. On mrużył oczy, uśmiechał się, żartował – przyzwyczajony do dominowania nad kobietami, z niedbałością pięknego samca. I nawet później, gdy już posiadał ją o szarej godzinie wśród stęchlizny piwnicy lub duszącej atmosfery strychu – Honorka – zawsze pozostawała nieśmiałą, przerażoną jego pięknością, zdławioną – z oczyma łez pełnymi, nie śmiejąc poruszyć się, uczynić jednego gestu, odetchnąć głośniej. A gdy wreszcie – porzucona, zapomniana przez swego uwodziciela, któremu oddała z jakąś pokorą klejnot swego dziewictwa, uczuła się matką – doznawała głuchej nienawiści, gniewu na samą myśl o tym człowieku. Nie napastowała go, nie chodziła za nim, urodziła dziecko zacisnąwszy zęby – i w duszy swej zaczęła gromadzić całe morze jadu, które groziło lada chwila wylaniem."},{"id":"content0:109","kind":"paragraph","text":"Kuma zawiadomiła go przecież o urodzeniu dziecka, lecz piękny subiekt mruknął coś tylko i wzruszył ramionami."},{"id":"content0:110","kind":"paragraph","text":"Gdy Kazimierzowa scenę tę przed barłogiem położnicy odtwarzała, Honorka wlepiła w nią oczy od gorączki błyszczące."},{"id":"content0:111","kind":"paragraph","text":"– Łajdak! – wyrzekła przez zaciśnięte zęby."},{"id":"content0:112","kind":"paragraph","text":"Pierwszy to raz głośno wymówiła na niego obelgę."},{"id":"content0:113","kind":"paragraph","text":"Umilkła przerażona."},{"id":"content0:114","kind":"paragraph","text":"Lecz powoli, podniecana przez Kazimierzową, dawała folgę swemu żalowi. Zapominała, jak wyglądał sprawca jej nieszczęścia, nie widząc go tak dawno, nie odczuwała już przygniatającego wpływu, jaki wyższością swą, elegancją i całym obejściem14 na nią wywierał. Rozpacz przepełniała jej serce i wstrząsała nią całą. Widok dziecka podniecał ją. Chwilami zdawało jej się, że jest zdolna zamordować mężczyznę, który rzucał ją brutalnie o ziemię, aby później – na wiadomość o jej nędzy i cierpieniu wzruszać ramionami z pogardą. „Ścierwo sobacze!” – mówiła, szarpiąc pazurami aż do krwi pierś swoją od pokarmu wzdętą – „Zgiń! Przepadnij! Oślepnij! Zgnij do kości!”. Zdawało się jej, że miłość, jaką miała dla Teodora, wymarła w niej od dawna, że nic prócz żalu, gniewu i nienawiści, nic już w głębi swej duszy nie chowa."},{"id":"content0:115","kind":"paragraph","text":"Na wiadomość o ślubie subiekta wybuchnęła wreszcie całą wściekłością, na jaką tylko cierpliwe i nieśmiałe istoty zdobyć się umieją."},{"id":"content0:116","kind":"paragraph","text":"Kazimierzowa podsunęła jej myśl wstrzymania ślubu i zrobienia publicznego skandalu. Uczepiła się tego projektu natychmiast, gorączkując się, podniecając – przeklinając bezustannie. Ani jednej łzy nie miały jej oczy, chwilami zdawała się być obłąkaną."},{"id":"content0:117","kind":"paragraph","text":"Teodor, którego kontury w jej wyobraźni zatarły się zupełnie, przedstawiał jej się jako zwierzę znienawidzone, wstrętne, plugawe, któremu chciała skoczyć do oczów i zdeptać za krzywdę jej uczynioną. Nie widząc go – czuła się silną, mocną, jakkolwiek coś w jej wnętrzu szarpnęło się trwożliwie, gdy kuma zawołała jeszcze w stancji: „już czas! …”"},{"id":"content0:118","kind":"paragraph","text":"Lecz tu – w kościele, przed ołtarzem oświetlonym jarząco, w chłodnej atmosferze świątyni – jakaś moc wstępuje w nią powoli, lecz moc to jakaś dziwna, jakby boleść jej umniejszająca. Nie modli się, a przecież zda jej się, że ktoś dokoła niej szepce modlitwy, pacierze…"},{"id":"content0:119","kind":"paragraph","text":"Nie modlitwy to jednak szepcą dokoła, tylko żarty, uwagi, słowa ciekawości."},{"id":"content0:120","kind":"paragraph","text":"Tłum cały aż drży z pragnienia takiego „grubego skandalu”."},{"id":"content0:121","kind":"paragraph","text":"Taka rzecz nieczęsto się trafia."},{"id":"content0:122","kind":"paragraph","text":"Nareszcie turkot zajeżdżających kół oznajmia przybycie gości weselnych."},{"id":"content0:123","kind":"paragraph","text":"Nie dorożki to – ale karety przywożą państwa młodych i liczną drużynę, karety z białymi lejcami, umyte i lśniące w promieniach słońca."},{"id":"content0:124","kind":"paragraph","text":"– Przyjechali! Przyjechali!"},{"id":"content0:125","kind":"paragraph","text":"W tłumie powstaje nie szmer, lecz jakiś krzyk ciekawości ludzkiej."},{"id":"content0:126","kind":"paragraph","text":"Krzykiem tym publiczność zda się chce podniecić Honorkę do zrobienia skandalu. Jak zwierzę wygłodniałe rzuca się na padlinę, tak tłum ten, chciwy wrażeń, drży z radości i nieszczęśliwą do ukazania swej zranionej duszy popycha."},{"id":"content0:127","kind":"paragraph","text":"Wolno – z szumem jedwabiu wchodzi orszak weselny do kruchty15."},{"id":"content0:128","kind":"paragraph","text":"Przodem idzie panna młoda, wysoka blondynka, o płaskiej twarzy i kręconych włosach. Z bezczelnością niemal dźwiga koronę dziewiczą, tonącą w obłokach białej iluzji. Idzie, pewna siebie, uśmiechnięta, wysuwając naprzód watowany biust jedwabnego stanika. Prowadzą ją drużbowie we frakach i glansowanych rękawiczkach. Przed tym białym zjawiskiem tłum usuwa się instynktownie, pozostawiając opartą plecami o filar Honorkę. Panna młoda przechodzi próg i wolno, poprzedzana przez dziadka kościelnego, sunie do ołtarza, a tren jej sukni, wlokący się po ziemi, pozostawia za sobą jakby smugę świetlaną…"},{"id":"content0:129","kind":"paragraph","text":"Lecz Honorka zda się nie spostrzegać nawet przejścia panny młodej. Teraz drży cała i blada jest jak opłatek. Gdy karety zajechały przed kościół, doznała nagle jakby silnego uderzenia z tyłu głowy. Tchu jej zabrakło, serce jej młotem wali…"},{"id":"content0:130","kind":"paragraph","text":"Nagle – wśród jasności słonecznej ukazuje się sam pan młody."},{"id":"content0:131","kind":"paragraph","text":"Jest dziś piękniejszym niż kiedykolwiek."},{"id":"content0:132","kind":"paragraph","text":"Frak nowy leży na nim jak ulany, włosy zafryzowane, twarz starannie wygolona, spinki u koszuli złote i wielkie jak złotówki."},{"id":"content0:133","kind":"paragraph","text":"Z tryumfem spogląda w głąb kościoła na ołtarz jasno oświetlony i bawi się brelokami u zegarka."},{"id":"content0:134","kind":"paragraph","text":"Dwie drużki w lekkich sukniach, z wachlarzami i włóczkowymi pelerynkami, prowadzą go, śmiejąc się ochotnie."},{"id":"content0:135","kind":"paragraph","text":"Oczy wszystkich zwracają się teraz w stronę Honorki…"},{"id":"content0:136","kind":"paragraph","text":"Co to będzie! Co to będzie! … Czy da mu w papę? Czy go po prostu nawymyśla i w oczy napluje!"},{"id":"content0:137","kind":"paragraph","text":"Lecz – o dziwo… dziewczyna na sam widok Teodora blednie jeszcze więcej i oczy przymyka. On – nie widzi jej wcale, zajęty teraz jedną z drużek, która upuściła na ziemię koronkową chusteczkę."},{"id":"content0:138","kind":"paragraph","text":"I nagle – Honorka, kurcząc się i starając zniknąć sprzed oczu wszystkich, zasuwa się powoli za filar – wybuchając cichym, zdławionym płaczem."},{"id":"content0:139","kind":"paragraph","text":"Na próżno kuma stara się ją popchnąć naprzód, na próżno osoby otaczające ją dokoła pochylają się ku niej i szepcą słowa zachęty. Ona jedną ręką ciśnie do piersi dziecko, drugą czepia się filaru, a z oczów jej płyną strumienie łez gorących."},{"id":"content0:140","kind":"paragraph","text":"– Nie mogę! Nie mogę! – szepce, łkając cicho."},{"id":"content0:141","kind":"paragraph","text":"Organy tymczasem huczą przeraźliwie, pan młody przechodzi kruchtę i idzie pewnym, śmiałym krokiem, kłaniając się lekko znajomym wśród tłumu."},{"id":"content0:142","kind":"paragraph","text":"Kuma próbuje raz jeszcze podburzyć Honorkę."},{"id":"content0:143","kind":"paragraph","text":"– Bój się Boga! Nie bądź oślicą! Despekt16 sobie robisz nadaremny! … Wstań, leć! Jeszcze czas! Tyle ludzi czeka! … Honorka, nie bądź oślicą! …"},{"id":"content0:144","kind":"paragraph","text":"Lecz Honorka nie rusza się z miejsca. Na widok Teodora dawny lęk ją ogarnął."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Gabriela Zapolska Oślica","page":1,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2#reader-content"},{"id":"content0:36:1","label":"*","page":1,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2#reader-content"},{"id":"content0:176:4","label":"*","page":4,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:5","label":"1","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:5","label":"2","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:5","label":"3","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:5","label":"4","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:5","label":"5","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:5","label":"6","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:5","label":"7","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:5","label":"8","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:5","label":"9","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:5","label":"10","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:5","label":"11","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:5","label":"12","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:5","label":"13","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:5","label":"14","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:5","label":"15","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:5","label":"16","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:5","label":"17","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:5","label":"18","page":5,"pageUrl":"/books/0ISQM1n2?page=5#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":638722,"shortId":"1DVw6n2q","title":"Легенда о Смерти","authorLine":"Анатоль Ле Бра, Людмила Евгеньевна Торшина","primaryAuthorId":"cae2299e-d2fa-11e7-97e5-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c7a45789-f9bf-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1DVw6n2q"},{"idCatalog":664705,"shortId":"48eEo2PP","title":"Спустя девяносто лет","authorLine":"Ольга Новожилова, Милован Глишич","primaryAuthorId":"d86eaf8f-4159-11f0-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5ba44477-411e-11f0-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48eEo2PP"},{"idCatalog":88652,"shortId":"1amPuNjO","title":"Легенды, заговоры и суеверия Ирландии","authorLine":"Франческа Сперанца Уайльд, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"74838101-4061-11e3-a5e7-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5aa936d9-6cbb-11e3-b8d0-0025905a0812/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1amPuNjO"},{"idCatalog":625806,"shortId":"3cDUWvwy","title":"Юки-онна, или Записки о ёкаях","authorLine":"draft.Anna, Комильфо, Лафкадио Хирн, Валентина Сергеевна Сергеева","primaryAuthorId":"77698d37-5261-11ef-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/7e07a7ef-d361-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3cDUWvwy"},{"idCatalog":623144,"shortId":"2beCdTG6","title":"Славянская мифология","authorLine":"Николай Иванович Костомаров","primaryAuthorId":"cbd15d04-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/23fce1db-ca1a-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2beCdTG6"},{"idCatalog":766271,"shortId":"0azLvktB","title":"Саламандра","authorLine":"Владимир Фёдорович Одоевский","primaryAuthorId":"7c74d735-121f-102b-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/f6d045f9-f65b-102d-b528-b4a213751508/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0azLvktB"},{"idCatalog":763266,"shortId":"4QVOwn7Y","title":"Tako rzecze Zaratustra","authorLine":"Фридрих Вильгельм Ницше","primaryAuthorId":"73b375c4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6caa4604-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QVOwn7Y"},{"idCatalog":793418,"shortId":"4OKtJtUu","title":"Азальгеш","authorLine":"Павел Владимирович Засодимский","primaryAuthorId":"f8c79134-153c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/fb371528-a79b-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4OKtJtUu"},{"idCatalog":762114,"shortId":"4fy645y0","title":"Liūdna pasaka","authorLine":"Jonas Biliūnas","primaryAuthorId":"19bb3358-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3f7ee97f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4fy645y0"},{"idCatalog":761260,"shortId":"0jvTLvm2","title":"Amy Foster","authorLine":"Джозеф Конрад","primaryAuthorId":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/29ca3759-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0jvTLvm2"},{"idCatalog":761993,"shortId":"11CCacdb","title":"Małpa","authorLine":"Gabriela Zapolska","primaryAuthorId":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/11CCacdb"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":120,"totalPages":10,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}