Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Po sukcesie Moralności pani Dulskiej autorka postanowiła kontynuowaćtemat zakłamanej, drapieżnej mieszczki.Poznajemy bliżej Matyldę Sztrumpf,kokotę, której pani Dulska wynajmuje mieszkanie na pierwszym piętrze.Dzięki przebiegłości gospodyni lokatorka opłaca stróża dla całejkamienicy i w odróżnieniu od innych płaci czynsz z góry za cały kwartał.Cicha, grzeczna i spokojna, nie przysparza kłopotów, swoich gościwprowadza, nie dając pożywki dla skandalu, kuchennymi schodami.Wszystko toczy się gładko do czasu przypadkowego spotkania…
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 9– Nigdy nie pozwoliłabym na profanację – uspakajała swe sumienie Dulska, bo coś tam zaczęło ją kręcić, gdy ksiądz uczciwie i serdecznie modlił się, obchodząc ściany jej domu w swej świeżo wypranej, wykoronkowanej komży.
*
I tak żyłyby Matylda Sztrumpf i pani Dulska pod jednym dachem cicho, zgodnie, przyjemnie dla stron obu.
Wprawdzie w oficynie22 krawcowa i żona konduktora kolejowego coś niecoś miały przeciw „prywatyzującej”, ale pani Dulska umiała godnością swoją pokryć wszystko i nawet przeciągnąć panią Oderwankową na stronę kokotki. Żona konduktora czuła się zaszczycona względami pani gospodyni i zaczęła widzieć w Matyldzie Sztrumpf damę miłą i elegancką, żyjącą z własnych funduszów.
– A zresztą… kto wie, moja pani, co to jest właściwie.
– Naturalnie. A potem nic sądźcie…
Założyły ręce na brzuchach, pełne pobłażliwości kobiet „bez zarzutu” dla tych, które zarzuty dźwigały na sobie wraz z brylantami i koronkowymi bluzkami.
– Bo nie wiadomo, moja pani, co by się stało z nami, gdybyśmy się tak chowały bez matek, jak może ta… – wyszeptała nieśmiało konduktorowa, która znacznie była szczersza w swych odczuciach.
– To nie, moja pani! … Już ja, żebym się nawet bez matki urodziła, zawsze byłabym, czym jestem.
Konduktorowa spostrzegła się, że za daleko poszła.
– Tak… tak… ja tylko sobie ot…
Właśnie przez bramę przesuwała się Matylda Sztrumpf. Miała elegancki i doskonale skrojony kostium biało-granatowy, rayé23 z takim samym żakietem tailleur24, bardzo otwartym na przodzie, a na głowie wyzywająco szykowny kapelusz z piórem, jak u generała w pierwszy dzień Wielkiejnocy.
– Prześlicznie się ubiera! – uśmiechnęła się blada i wiecznie w jednej orzechowej sukni i w wielokrotnie pranym popielato-wyblakłym paltociku chodząca żona konduktora.
– Bardzo… bardzo… – chwaliła Dulska. – Wiadomo, żyje z procentu, to może sobie i to, i owo…
– Tak, tak. Ale – z gustem.
– O, to osoba osobliwa. Zdaje się nawet za hrabią była25. Umarł podobno parę lat temu. Zostawił jej dziecinę.
– No, moja pani gospodyni. Jaki to los…
Żona konduktora rozrzewniła się. Miała skrofulicznego26 siedmioletniego chłopca. Bardzo była macierzyńska.
– Chowa się u rodziny męża. U hrabskiej rodziny.
– Czemuż nie przy mamusi?
– Moja pani! Są dzieci, zwłaszcza z tych pańskich, że im powietrze miejskie nie służy. Dziecina jest na wsi.
– Ach! żeby tak mego Olafuńcia można na wieś! … Ale skąd! … Teraz taki pieniądz drogi… Wiktuały27… czynsz…
Dulska zebrała w rękę tren szlafroka i znikła w głębi bramy.
Konduktorowa w najtajniejszych zakątkach duszy wypielęgnowała życzenie: „złam pysk”, lecz było to tak ciche, jak to, co człowiek w swej jaźni zamyka na hermetyczne angielskie zamki, nie wypuszczając na światło dzienne. Szło przecież o to, aby Dulska nie podwyższyła czynszu, więc należało zachować pewne komentarze i „trzymać z panią gospodynią sztamę28”.
A Dulska, idąc po wschodach29, po których włóczył się jeszcze zmieszany zapach perfum kokotki, przemyśliwała, jakby „wyciągnąć” jeszcze czynsze w oficynie. Naczytała się właśnie o procesie kolejowym, na którym rozwłóczono jawnie bajeczne kradzieże, dokonywane w kufrach i przesyłkach. Majaczyły się jej przed oczyma całe sezamy bogactw, w których ręce zanurzał taki pan „kolejarz”.
– Jeżeli inni – pomyślała – dlaczegóż by i nie taki Oderwanek, może i on… A skoro mieszka pod dachem uczciwej kamienicy, niech za to płaci!
Do głowy jej nie przyszło, aby złodzieja usunąć spod tego dachu – ale… niech płaci! … Płaciłby przecież paserom30.
*
Lecz oto Zbyszko, który po awanturze z Hanką puścił się na wielką łobuzerkę, spotkał się gdzieś nad ranem na wschodach z Matyldą Sztrumpf. Te dwie rozpusty zielone i zgniłe, cuchnące kwasem szampanowym i nieświeżymi ostrygami, zajrzały sobie w oczy.
W jednej chwili porozumieli się. Ona nie mogła dodzwonić się na swego starego Żyda, który gdzieś drzemał w głębi apartamentu. Zapomniała klucza.
On szedł wolno i zatrzymał się.
Jej białe boa puszyste i kosztowne wlokło się po dywanie schodów.
Kokotka parsknęła śmiechem.
– Nie szkodzi! – rzuciła.
Śmieli się oboje leniwym, niemiłym śmiechem.
Za drzwiami apartamentu rozległo się człapanie pantofli.
– Wreszcie idzie to stare bydlę – mówiła wdzięcznie Matylda Sztrumpf.
Zbyszko wcisnął się przemocą.
– Może się i młode bydlę na co przyda! – zaproponował.
*
Na pierwszego Matylda Sztrumpf nie zapłaciła czynszu, co więcej, gdy Dulska posłała z biletem stróża, ten zaraportował, że „pani” powiedziała mu, że się już z młodszym panem ugodziła.
Dulska posłała ponownie stróża.
Kokotka, która właśnie konstruowała cały abażur z loków na głowie, posiadając swych własnych pięć włosów do tego, odpowiedziała krótko i w swym ojczystym języku:
– Schauen's, dass Sie weiter kommen32.
Nie rozumiała nic. Felicjan wzruszał ramionami, Julia Siewiczowa miała influenzę33, i Dulska za nic byłaby tam nie poszła. Zbyszko, na którego Dulska napadła, jęta szałem, wybuchnął nieprzyzwoitym śmiechem i odmówił wyjaśnień. Natomiast na domiar nieszczęścia nakazano z magistratu34, aby tradycjonalne35 koszyki do śmieci, w których wicher tak cudownie rozwiewał brud i zarazki po ulicach miasta, zostały zastąpione przez jakoweś pudełka drewniane z pokrywkami.
– Czemuż nie okute w srebro?! – wrzeszczała Dulska. – Zarazki… No to co? Z czegoś ludzie muszą umierać!
Właśnie stolarz przyniósł takich czternaście „śmieciarek” i ustawił je jak wojsko na dziedzińcu.
– Wielmożna pani gospodyni pozwoli! – błagał pokornie zartretyzmowany36 stróż, ziejący wszystkimi porami wilgoć piwniczną, w której moczyła go dzień i noc wielmożna gospodyni.
Jak wicher, jak huragan zleciała Dulska po schodach. Zapomniała podwiązek. Zatrzymała się i majestatycznie przypięła pończochę „haarnadlą”37, wyjętą z włosów, do barchanowych majtek. Po czym już z godnością, lecz z temperamentem, narzuciła się38 na stolarza i jego śmieciarki.
Choć zdawało się, że cała jej przemyślność pracuje w kierunku, ażeby urwać stolarzowi coś ze zgodzonej ceny, jednak troska o niezapłacenie czynszu przez Matyldę Sztrumpf dominowała nad wszystkim.
Ujrzawszy więc panią Oderwanek wracającą z miasta, gdzie owa dama maczała przez pół godziny palce we wszystkich garnkach ze śmietaną i masłem, narzuciła się znów na nią, zapominając o śmieciarkach, magistracie i stolarzu.
– Pani wie… moja pani, że ta, ta…
Oberwankowa stała cierpliwie na środku dziedzińca, chłonąc w siebie jakieś zadąsane gdakanie pani Dulskiej.
Wreszcie pokiwała głową i wyrzekła:
– To było do przewidzenia. Skoro pan Zbyszko od niej nie wychodzi…
– To już nie wiem, kiedy, ani co. Ale to wiem, że tam przesiaduje często, a rankiem czasem razem dorożką na gumach wracają, bo mój mąż, jak kiedyś z obiadu wracał, to ich tak przed bramą spotkał.
Dulska porwała się za głowę, za piersi, za kark, kopnęła śmieciarki i poleciała na górę.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0yuhjuQB","pageTitle":"Pani Dulska przed sądem (Gabriela Zapolska) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Pani Dulska przed sądem». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Pani Dulska przed sądem». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Gabriela Zapolska","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0yuhjuQB#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Pani Dulska przed sądem","item":"https://bookra.app/books/0yuhjuQB"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0yuhjuQB","url":"https://bookra.app/books/0yuhjuQB","name":"«Pani Dulska przed sądem». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Pani Dulska przed sądem». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0yuhjuQB#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0yuhjuQB#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7f6af1fc-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0yuhjuQB#work","name":"Pani Dulska przed sądem","url":"https://bookra.app/books/0yuhjuQB","description":"Po sukcesie Moralności pani Dulskiej autorka postanowiła kontynuowaćtemat zakłamanej, drapieżnej mieszczki.Poznajemy bliżej Matyldę Sztrumpf,kokotę, której pani Dulska wynajmuje mieszkanie na pierwszym piętrze.Dzięki przebiegłości gospodyni lokatorka opłaca stróża dla całejkamienicy i w odróżnieniu od innych płaci czynsz z góry za cały kwartał.Cicha, grzeczna i spokojna, nie przysparza kłopotów, swoich gościwprowadza, nie dając pożywki dla skandalu, kuchennymi schodami.Wszystko toczy się gładko do czasu przypadkowego spotkania…","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7f6af1fc-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/gabriela-zapolska/pani-dulska-przed-sadem-23553490/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Gabriela Zapolska","url":"https://bookra.app/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0yuhjuQB#edition","url":"https://bookra.app/books/0yuhjuQB","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/gabriela-zapolska/pani-dulska-przed-sadem-23553490/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Pani Dulska przed sądem»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0yuhjuQB","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763645,"shortId":"0yuhjuQB","title":"Pani Dulska przed sądem","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7f6af1fc-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Po sukcesie Moralności pani Dulskiej autorka postanowiła kontynuowaćtemat zakłamanej, drapieżnej mieszczki.Poznajemy bliżej Matyldę Sztrumpf,kokotę, której pani Dulska wynajmuje mieszkanie na pierwszym piętrze.Dzięki przebiegłości gospodyni lokatorka opłaca stróża dla całejkamienicy i w odróżnieniu od innych płaci czynsz z góry za cały kwartał.Cicha, grzeczna i spokojna, nie przysparza kłopotów, swoich gościwprowadza, nie dając pożywki dla skandalu, kuchennymi schodami.Wszystko toczy się gładko do czasu przypadkowego spotkania…","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Gabriela Zapolska","authors":[{"id":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Gabriela Zapolska","protectedUrl":"/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763645","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763645","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763645","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763645","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763645","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763645"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763645","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763645","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763645","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763645"},"guestReaderUrl":"/books/0yuhjuQB?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":9,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/0yuhjuQB#reader-content","nextPageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 9","sections":[{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"– Nigdy nie pozwoliłabym na profanację – uspakajała swe sumienie Dulska, bo coś tam zaczęło ją kręcić, gdy ksiądz uczciwie i serdecznie modlił się, obchodząc ściany jej domu w swej świeżo wypranej, wykoronkowanej komży."},{"id":"content0:38","kind":"heading","text":"*"},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"I tak żyłyby Matylda Sztrumpf i pani Dulska pod jednym dachem cicho, zgodnie, przyjemnie dla stron obu."},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"Wprawdzie w oficynie22 krawcowa i żona konduktora kolejowego coś niecoś miały przeciw „prywatyzującej”, ale pani Dulska umiała godnością swoją pokryć wszystko i nawet przeciągnąć panią Oderwankową na stronę kokotki. Żona konduktora czuła się zaszczycona względami pani gospodyni i zaczęła widzieć w Matyldzie Sztrumpf damę miłą i elegancką, żyjącą z własnych funduszów."},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"– A zresztą… kto wie, moja pani, co to jest właściwie."},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"– Naturalnie. A potem nic sądźcie…"},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"– Tak! Tak! …"},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"Założyły ręce na brzuchach, pełne pobłażliwości kobiet „bez zarzutu” dla tych, które zarzuty dźwigały na sobie wraz z brylantami i koronkowymi bluzkami."},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"– Bo nie wiadomo, moja pani, co by się stało z nami, gdybyśmy się tak chowały bez matek, jak może ta… – wyszeptała nieśmiało konduktorowa, która znacznie była szczersza w swych odczuciach."},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"Dulska się nadęła."},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"– To nie, moja pani! … Już ja, żebym się nawet bez matki urodziła, zawsze byłabym, czym jestem."},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"Konduktorowa spostrzegła się, że za daleko poszła."},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"– Tak… tak… ja tylko sobie ot…"},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"Właśnie przez bramę przesuwała się Matylda Sztrumpf. Miała elegancki i doskonale skrojony kostium biało-granatowy, rayé23 z takim samym żakietem tailleur24, bardzo otwartym na przodzie, a na głowie wyzywająco szykowny kapelusz z piórem, jak u generała w pierwszy dzień Wielkiejnocy."},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"– Prześlicznie się ubiera! – uśmiechnęła się blada i wiecznie w jednej orzechowej sukni i w wielokrotnie pranym popielato-wyblakłym paltociku chodząca żona konduktora."},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"– Bardzo… bardzo… – chwaliła Dulska. – Wiadomo, żyje z procentu, to może sobie i to, i owo…"},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"– Tak, tak. Ale – z gustem."},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"– O, to osoba osobliwa. Zdaje się nawet za hrabią była25. Umarł podobno parę lat temu. Zostawił jej dziecinę."},{"id":"content0:55","kind":"paragraph","text":"– No, moja pani gospodyni. Jaki to los…"},{"id":"content0:56","kind":"paragraph","text":"Żona konduktora rozrzewniła się. Miała skrofulicznego26 siedmioletniego chłopca. Bardzo była macierzyńska."},{"id":"content0:57","kind":"paragraph","text":"– Dziecinę! A gdzież?"},{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"– Chowa się u rodziny męża. U hrabskiej rodziny."},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"– Czemuż nie przy mamusi?"},{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"Dulska zmarszczyła brwi."},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"– Moja pani! Są dzieci, zwłaszcza z tych pańskich, że im powietrze miejskie nie służy. Dziecina jest na wsi."},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"– A… tak!"},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"Konduktorowa westchnęła."},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"– Ach! żeby tak mego Olafuńcia można na wieś! … Ale skąd! … Teraz taki pieniądz drogi… Wiktuały27… czynsz…"},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"Dulska zebrała w rękę tren szlafroka i znikła w głębi bramy."},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"Konduktorowa w najtajniejszych zakątkach duszy wypielęgnowała życzenie: „złam pysk”, lecz było to tak ciche, jak to, co człowiek w swej jaźni zamyka na hermetyczne angielskie zamki, nie wypuszczając na światło dzienne. Szło przecież o to, aby Dulska nie podwyższyła czynszu, więc należało zachować pewne komentarze i „trzymać z panią gospodynią sztamę28”."},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"A Dulska, idąc po wschodach29, po których włóczył się jeszcze zmieszany zapach perfum kokotki, przemyśliwała, jakby „wyciągnąć” jeszcze czynsze w oficynie. Naczytała się właśnie o procesie kolejowym, na którym rozwłóczono jawnie bajeczne kradzieże, dokonywane w kufrach i przesyłkach. Majaczyły się jej przed oczyma całe sezamy bogactw, w których ręce zanurzał taki pan „kolejarz”."},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"– Jeżeli inni – pomyślała – dlaczegóż by i nie taki Oderwanek, może i on… A skoro mieszka pod dachem uczciwej kamienicy, niech za to płaci!"},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"Do głowy jej nie przyszło, aby złodzieja usunąć spod tego dachu – ale… niech płaci! … Płaciłby przecież paserom30."},{"id":"content0:70","kind":"heading","text":"*"},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"Lecz oto Zbyszko, który po awanturze z Hanką puścił się na wielką łobuzerkę, spotkał się gdzieś nad ranem na wschodach z Matyldą Sztrumpf. Te dwie rozpusty zielone i zgniłe, cuchnące kwasem szampanowym i nieświeżymi ostrygami, zajrzały sobie w oczy."},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"W jednej chwili porozumieli się. Ona nie mogła dodzwonić się na swego starego Żyda, który gdzieś drzemał w głębi apartamentu. Zapomniała klucza."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"On szedł wolno i zatrzymał się."},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"Jej białe boa puszyste i kosztowne wlokło się po dywanie schodów."},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"On przydeptał je butem."},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"– Och, pardon31."},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"Kokotka parsknęła śmiechem."},{"id":"content0:78","kind":"paragraph","text":"– Nie szkodzi! – rzuciła."},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"– Może: proszę częściej?"},{"id":"content0:80","kind":"paragraph","text":"– Może…"},{"id":"content0:81","kind":"paragraph","text":"Śmieli się oboje leniwym, niemiłym śmiechem."},{"id":"content0:82","kind":"paragraph","text":"Za drzwiami apartamentu rozległo się człapanie pantofli."},{"id":"content0:83","kind":"paragraph","text":"– Wreszcie idzie to stare bydlę – mówiła wdzięcznie Matylda Sztrumpf."},{"id":"content0:84","kind":"paragraph","text":"Drzwi się otwarły."},{"id":"content0:85","kind":"paragraph","text":"Zbyszko wcisnął się przemocą."},{"id":"content0:86","kind":"paragraph","text":"– Może się i młode bydlę na co przyda! – zaproponował."},{"id":"content0:87","kind":"heading","text":"*"},{"id":"content0:88","kind":"paragraph","text":"Na pierwszego Matylda Sztrumpf nie zapłaciła czynszu, co więcej, gdy Dulska posłała z biletem stróża, ten zaraportował, że „pani” powiedziała mu, że się już z młodszym panem ugodziła."},{"id":"content0:89","kind":"paragraph","text":"Dulska posłała ponownie stróża."},{"id":"content0:90","kind":"paragraph","text":"Kokotka, która właśnie konstruowała cały abażur z loków na głowie, posiadając swych własnych pięć włosów do tego, odpowiedziała krótko i w swym ojczystym języku:"},{"id":"content0:91","kind":"paragraph","text":"– Schauen's, dass Sie weiter kommen32."},{"id":"content0:92","kind":"paragraph","text":"Dulska zdębiała."},{"id":"content0:93","kind":"paragraph","text":"Nie rozumiała nic. Felicjan wzruszał ramionami, Julia Siewiczowa miała influenzę33, i Dulska za nic byłaby tam nie poszła. Zbyszko, na którego Dulska napadła, jęta szałem, wybuchnął nieprzyzwoitym śmiechem i odmówił wyjaśnień. Natomiast na domiar nieszczęścia nakazano z magistratu34, aby tradycjonalne35 koszyki do śmieci, w których wicher tak cudownie rozwiewał brud i zarazki po ulicach miasta, zostały zastąpione przez jakoweś pudełka drewniane z pokrywkami."},{"id":"content0:94","kind":"paragraph","text":"– Czemuż nie okute w srebro?! – wrzeszczała Dulska. – Zarazki… No to co? Z czegoś ludzie muszą umierać!"},{"id":"content0:95","kind":"paragraph","text":"Właśnie stolarz przyniósł takich czternaście „śmieciarek” i ustawił je jak wojsko na dziedzińcu."},{"id":"content0:96","kind":"paragraph","text":"– Wielmożna pani gospodyni pozwoli! – błagał pokornie zartretyzmowany36 stróż, ziejący wszystkimi porami wilgoć piwniczną, w której moczyła go dzień i noc wielmożna gospodyni."},{"id":"content0:97","kind":"paragraph","text":"Jak wicher, jak huragan zleciała Dulska po schodach. Zapomniała podwiązek. Zatrzymała się i majestatycznie przypięła pończochę „haarnadlą”37, wyjętą z włosów, do barchanowych majtek. Po czym już z godnością, lecz z temperamentem, narzuciła się38 na stolarza i jego śmieciarki."},{"id":"content0:98","kind":"paragraph","text":"Choć zdawało się, że cała jej przemyślność pracuje w kierunku, ażeby urwać stolarzowi coś ze zgodzonej ceny, jednak troska o niezapłacenie czynszu przez Matyldę Sztrumpf dominowała nad wszystkim."},{"id":"content0:99","kind":"paragraph","text":"Ujrzawszy więc panią Oderwanek wracającą z miasta, gdzie owa dama maczała przez pół godziny palce we wszystkich garnkach ze śmietaną i masłem, narzuciła się znów na nią, zapominając o śmieciarkach, magistracie i stolarzu."},{"id":"content0:100","kind":"paragraph","text":"– Pani wie… moja pani, że ta, ta…"},{"id":"content0:101","kind":"paragraph","text":"Poleciał potok słów."},{"id":"content0:102","kind":"paragraph","text":"Oberwankowa stała cierpliwie na środku dziedzińca, chłonąc w siebie jakieś zadąsane gdakanie pani Dulskiej."},{"id":"content0:103","kind":"paragraph","text":"Wreszcie pokiwała głową i wyrzekła:"},{"id":"content0:104","kind":"paragraph","text":"– To było do przewidzenia. Skoro pan Zbyszko od niej nie wychodzi…"},{"id":"content0:105","kind":"paragraph","text":"– Kiedy? jak? gdzie?"},{"id":"content0:106","kind":"paragraph","text":"– To już nie wiem, kiedy, ani co. Ale to wiem, że tam przesiaduje często, a rankiem czasem razem dorożką na gumach wracają, bo mój mąż, jak kiedyś z obiadu wracał, to ich tak przed bramą spotkał."},{"id":"content0:107","kind":"paragraph","text":"– Jezus Maria!"},{"id":"content0:108","kind":"paragraph","text":"Dulska porwała się za głowę, za piersi, za kark, kopnęła śmieciarki i poleciała na górę."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Gabriela Zapolska Pani Dulska przed sądem","page":1,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB#reader-content"},{"id":"content0:22:1","label":"*","page":1,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB#reader-content"},{"id":"content0:38:2","label":"*","page":2,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=2#reader-content"},{"id":"content0:143:4","label":"*","page":4,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=4#reader-content"},{"id":"content0:212:5","label":"*","page":5,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=5#reader-content"},{"id":"content1:0:5","label":"II","page":5,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=5#reader-content"},{"id":"content1:33:6","label":"*","page":6,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=6#reader-content"},{"id":"content1:131:7","label":"*","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:7","label":"1","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:7","label":"2","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:7","label":"3","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:7","label":"4","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:7","label":"5","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:7","label":"6","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:7","label":"7","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:7","label":"8","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:7","label":"9","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:7","label":"10","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:7","label":"11","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:7","label":"12","page":7,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:8","label":"13","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:8","label":"14","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:8","label":"15","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:8","label":"16","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:8","label":"17","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:8","label":"18","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:8","label":"19","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:8","label":"20","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:8","label":"21","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:8","label":"22","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:8","label":"23","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:8","label":"24","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:8","label":"25","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:8","label":"26","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:8","label":"27","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:8","label":"28","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:8","label":"29","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:8","label":"30","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:8","label":"31","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:8","label":"32","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:8","label":"33","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:8","label":"34","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:8","label":"35","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:8","label":"36","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:8","label":"37","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:8","label":"38","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:8","label":"39","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:8","label":"40","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:8","label":"41","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:8","label":"42","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:8","label":"43","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:8","label":"44","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:8","label":"45","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:8","label":"46","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:8","label":"47","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:8","label":"48","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:8","label":"49","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:8","label":"50","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:8","label":"51","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:8","label":"52","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:8","label":"53","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:8","label":"54","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:8","label":"55","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:8","label":"56","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:8","label":"57","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:8","label":"58","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:8","label":"59","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:8","label":"60","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:8","label":"61","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:8","label":"62","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:8","label":"63","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:8","label":"64","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:8","label":"65","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:8","label":"66","page":8,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:9","label":"67","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:9","label":"68","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:9","label":"69","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:9","label":"70","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:9","label":"71","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:9","label":"72","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:9","label":"73","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:9","label":"74","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:9","label":"75","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:9","label":"76","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:9","label":"77","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:9","label":"78","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:9","label":"79","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:9","label":"80","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:9","label":"81","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:9","label":"82","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:9","label":"83","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:9","label":"84","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:9","label":"85","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:9","label":"86","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:9","label":"87","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:9","label":"88","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:9","label":"89","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:9","label":"90","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:9","label":"91","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:9","label":"92","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:9","label":"93","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:9","label":"94","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:9","label":"95","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:9","label":"96","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:9","label":"97","page":9,"pageUrl":"/books/0yuhjuQB?page=9#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":638722,"shortId":"1DVw6n2q","title":"Легенда о Смерти","authorLine":"Анатоль Ле Бра, Людмила Евгеньевна Торшина","primaryAuthorId":"cae2299e-d2fa-11e7-97e5-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c7a45789-f9bf-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1DVw6n2q"},{"idCatalog":664705,"shortId":"48eEo2PP","title":"Спустя девяносто лет","authorLine":"Ольга Новожилова, Милован Глишич","primaryAuthorId":"d86eaf8f-4159-11f0-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5ba44477-411e-11f0-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48eEo2PP"},{"idCatalog":88652,"shortId":"1amPuNjO","title":"Легенды, заговоры и суеверия Ирландии","authorLine":"Франческа Сперанца Уайльд, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"74838101-4061-11e3-a5e7-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5aa936d9-6cbb-11e3-b8d0-0025905a0812/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1amPuNjO"},{"idCatalog":625806,"shortId":"3cDUWvwy","title":"Юки-онна, или Записки о ёкаях","authorLine":"draft.Anna, Комильфо, Лафкадио Хирн, Валентина Сергеевна Сергеева","primaryAuthorId":"77698d37-5261-11ef-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/7e07a7ef-d361-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3cDUWvwy"},{"idCatalog":623144,"shortId":"2beCdTG6","title":"Славянская мифология","authorLine":"Николай Иванович Костомаров","primaryAuthorId":"cbd15d04-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/23fce1db-ca1a-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2beCdTG6"},{"idCatalog":766271,"shortId":"0azLvktB","title":"Саламандра","authorLine":"Владимир Фёдорович Одоевский","primaryAuthorId":"7c74d735-121f-102b-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/f6d045f9-f65b-102d-b528-b4a213751508/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0azLvktB"},{"idCatalog":763266,"shortId":"4QVOwn7Y","title":"Tako rzecze Zaratustra","authorLine":"Фридрих Вильгельм Ницше","primaryAuthorId":"73b375c4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6caa4604-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QVOwn7Y"},{"idCatalog":793418,"shortId":"4OKtJtUu","title":"Азальгеш","authorLine":"Павел Владимирович Засодимский","primaryAuthorId":"f8c79134-153c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/fb371528-a79b-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4OKtJtUu"},{"idCatalog":762114,"shortId":"4fy645y0","title":"Liūdna pasaka","authorLine":"Jonas Biliūnas","primaryAuthorId":"19bb3358-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3f7ee97f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4fy645y0"},{"idCatalog":761260,"shortId":"0jvTLvm2","title":"Amy Foster","authorLine":"Джозеф Конрад","primaryAuthorId":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/29ca3759-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0jvTLvm2"},{"idCatalog":761993,"shortId":"11CCacdb","title":"Małpa","authorLine":"Gabriela Zapolska","primaryAuthorId":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/11CCacdb"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":120,"totalPages":10,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}