Удобнее читать в приложении
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Описание
Рассказчик, скрывающий своё настоящее имя, сталкивается с двойником, который копирует его поведение и становится символом внутреннего преследования, приводя к разрушительным привычкам и бесконечной борьбе за идентичность.
Главный конфликт / проблема
Борьба с двойником и поиск идентичности, а также внутреннее преследование и разрушительные привычки
Ключевые идеи
- Идентичность и двойственность личности
- Психологический конфликт с двойником
- Влияние семейного и общественного давления
Вывод
Невозможно избавиться от внутреннего двойника; жизнь превращается в бесконечную борьбу с самим собой.
Кому полезна
- Читатели, интересующиеся психологическими триллерами и исследованием человеческой психики
Главные темы
- Идентичность и самопознание
- Внутренний конфликт и психологический ужас
Персонажи
- William Wilson — Нарратор, скрывающий своё настоящее имя, борется с внутренним двойником, испытывает чувство преследования и разрушительные наклонности. Нарисован как копия рассказчика, но с более агрессивными и манипулятивными чертами, заставляет его сомневаться в себе.
Цитаты
- «Никогда не было бы так ясно, что я сам себя преследую, как в тот момент, когда я увидел своё отражение в зеркале, но это было не моё лицо, а лицо другого человека, но того же имени»
- «Я не могу избавиться от него, потому что он часть меня, и я не могу жить без него, но я не могу жить с ним»
Сводка по автору из Wikidata
1809–1849. Edgar Allan Poe. американский писатель, поэт, литературный критик и редактор (1809—1849)
Читать онлайн
Страница 7 из 8Dziwną istotę, która mnie tak straszliwie zdradziła spowijał – pamiętam to dobrze – płaszcz i nikt z obecnych, okrom mnie, w płaszczu nie przyszedł. Zachowując resztę przytomności, wziąłem do rąk płaszcz, który podał mi Preston i bez zwrócenia czyjejkolwiek uwagi narzuciłem go powierzch mego płaszcza. Wyszedłem z pokoju z wyzwaniem i pogróżką w oczach. Nazajutrz, zanim świt zaświtał, jak szalony uciekłem z Oksfordu na kontynent, śmiertelnie porażony lękiem i wstydem.
Nadaremnie uciekałem. Ścigał mnie mój los przeklęty, tryumfu pełen, jakby chciał mi dowieść, że dotychczas jedynie zapoczątkował działanie swych potęg tajemnych. Zaledwie dotknąłem stopą Paryża, a już miałem nowy dowód nienawistnego w mym życiu udziału Wilsona. Lata płynęły, a jam nie zaznał wytchnienia. Nikczemny! Z jakąż natarczywą służalczością, z jakimż widmowym przeczuleniem stanął w Rzymie pomiędzy mną a żądzą zaszczytów! A w Wiedniu – a w Berlinie – a w Moskwie! Byłże taki zakątek, gdzie nie miałbym bolesnej sposobności do miotania nań przekleństw ze dna mego serca? Gnany strachem panicznym uciekałem w końcu od jego niedocieczonej tyranii jak od zarazy, uciekałem aż na krańce świata, uciekałem nadaremnie.
I nieustannie, nieustannie badając ukradkiem własną duszę; powtarzałem te same pytania: kto zacz jest? skąd przybywa? jakie knuje zamiary? Lecz znikąd nie było odpowiedzi. Z drobiazgową pilnością rozważałem – źdźbło po źdźble – sposoby, metodę i najistotniejsze cechy jego zuchwałych czatowań. Lecz i tu jeszcze niewiele wykryłem z tego, co mogło stać się podłożem dla domysłów. Znamienna to była, zaiste, okoliczność, iż w tych częstych wypadkach, gdy niedawno jeszcze stawał mi w poprzek drogi, czynił to jeno w celu pokrzyżowania mych zamiarów i przeszkodzenia zamysłom, których wykonanie pociągnęłoby tylko za sobą gorzką klęskę.
Marne, doprawdy, usprawiedliwienie tak samozwańczo narzucającej się przemocy! Marne odszkodowanie przyrodzonych, a tak natarczywie, tak zuchwale odpartych zasad wolnej woli!
Miałem też sposobność zaznaczenia, że mój oprawca od dłuższego czasu starannie i z cudotwórczą zręcznością przestrzegając manii utożsamiania mi się w odzieży – potrafił zawsze, ilekroć czynił wstręty mej woli, pozbawić mnie możności oglądania rysów swej twarzy. Kimkolwiek był ów przeklęty Wilson, tajemniczość tego rodzaju niezaprzeczenie była szczytem przesady i niedorzeczności. Czyż mógł na chwilę choćby przypuścić, że w moim doradcy z Eton, w burzycielu mej czci z Oksfordu – w tym, który pogmatwał zamiary mych uroszczeń w Rzymie – plany mej zemsty w Paryżu, zamysły mych opętań miłosnych w Neapolu i knowania mylnie przezeń zrozumianej chciwości mojej w Egipcie – że w tej istocie, w tym zaciętym moim wrogu i złym duchu mego życia nie rozpoznałem owego ze szkolnych czasów – Williama Wilsona, mego kolegi, współimiennika i współzawodnika ze szkoły Bransby'ego? Być to nie może! Wszakże niech mi wolno będzie dotrzeć do okropnej a ostatniej sceny dramatu.
Dotychczas byłem gnuśnie powolny jego władczej przemocy. Głęboka cześć z jaką zwykłem rozważać wzniosły charakter, dostojną mądrość, widomą wszechobecność i wszechpotęgę Wilsona, w połączeniu z jakąś nieokreśloną trwogą, którą mnie napełniały inne cechy i przywileje jego osoby, wytworzyły we mnie poczucie mej własnej słabości i niemocy i doradzały bezwzględnego, aczkolwiek goryczy i odrazy pełnego, posłuszeństwa jego samowolnej dyktaturze.
W ostatnich wszakże czasach całkowicie oddałem się winu i jego potężny wpływ na mój dziedziczny temperament był tak potężny, iż wszelki nadzór coraz bardziej mnie niecierpliwił.
Zacząłem narzekać, wahać się – wreszcie stawiać opór. I nie wiem, czyli za przyczyną zwykłego przywidzenia doszedłem do wniosku, iż upór mego oprawcy słabnie pod wpływem mojej własnej nieugiętości. Tak czy owak, w każdym razie wstąpiła we mnie płomienna otucha i w końcu jąłem w sobie żywić potajemnie posępny i rozpaczliwy zamiar pozbycia się tego jarzma.
Miało to miejsce w Rzymie w czasie karnawału roku 18.., – byłem na balu maskowym w pałacu neapolitańskiego księcia Di Broglio. Nadużyłem wina więcej niż to było w mym zwyczaju i duszna atmosfera przeludnionych salonów podrażniała mnie nieznośnie. Trudność utorowania sobie drogi poprzez ciżbę niemało się przyczyniła do rozjątrzenia moich dąsów, gdyż (pomijając nikczemność celu) szukałem z niepokojem młodej, wesołej, pięknej małżonki starego i zdziwaczałego Di Broglio. Z lekkomyślną ufnością powierzyła mi oznakę szaty, która ją miała przyoblec i ponieważ postrzegłem z dala ową szatę, spieszno mi było zbliżyć się do niej.
W tej właśnie chwili uczułem, iż czyjaś dłoń łagodnie spoczęła na mym ramieniu i niezwłocznie wniknął mi do uszu ów niezapomniany, ów głęboki a przeklęty szept!
Rozszalały z gniewu odwróciłem się nagle ku śmiałkowi, który mnie tak zaniepokoił i popędliwie chwyciłem go za kark. Zgodnie z mym przeczuciem – miał na sobie ubranie zupełnie podobne do mego: płaszcz hiszpański z błękitnego aksamitu, a wokół bioder – pas karmazynowy z przypiętym doń rapirem 16. Maska z czarnego jedwabiu przesłaniała do cna jego oblicze.
„Nędzniku! – krzyknąłem głosem ochrypłym od wściekłości, a każda z piersi wyszarpnięta zgłoska przyrzucała, zda się, strawy płomieniom mego gniewu. – Nędzniku! Oszuście! Zbrodniarzu nikczemny! Nie będziesz odtąd tropił moich śladów, nie będziesz mię dręczył aż do mojej śmierci! Idź, gdzie rozkażę, albo zabiję cię na miejscu!”.
I nieodparcie wlokąc go za sobą, przetłoczyłem się od sali balowej aż do przyległej, niewielkiej sieni.
Stanąwszy w sieni, odrzuciłem go ze wściekłością precz – od siebie. Potoczył się ku ścianie. Klnąc, zawarłem drzwi i kazałem mu broń obnażyć. Wahał się przez chwilę, po czym z nieznacznym westchnieniem dobył, milcząc, swej szpady i stanął w pozycji. Walka wszakże trwała niedługo. Burzyły się we mnie najognistsze – wszelkiego chowu podniety i w każdej z osobna dłoni czułem dzielność i potęgę całej zgrai. W okamgnieniu uderzeniem pięści przyparłem go do muru i tam, mając go w swej mocy, kilkakrotnie, cios za ciosem, zanurzałem mu w piersiach szpadę z bydlęcą drapieżnością.
W tej chwili ktoś dotknął klamki u drzwi. Pośpiesznie zapobiegłem natrętnemu najściu i niezwłocznie powróciłem do konającego wroga.
Lecz jakiż język ludzki podoła dość opisowi owego zdumienia, owego przestrachu, który mnie ogarnął na widok tego, co ujrzały wówczas oczy!
Przelotne mgnienie, stracone przeze mnie na zbliżenie się ku drzwiom, wystarczyło widocznie, aby u podstaw odmienić właściwy ład przeciwległych zakątków pokoju.
Olbrzymie zwierciadło – tak mi się wydało w mym popłochu – spiętrzyło się tam, gdziem poprzednio ani znaku po temu nie widział i ponieważ, zdjęty przerażeniem, szedłem ku temu zwierciadłu, własne moje odbicie, z twarzą wszakże pobladłą i od krwi plamistą, szło ku mnie na spotkanie krokiem słabym i chwiejnym.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/1RUARSEt","pageTitle":"William Wilson (Эдгар Аллан По) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «William Wilson». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«William Wilson». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Эдгар Аллан По","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/1RUARSEt#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 18 века","item":"https://bookra.app/genre/5306"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"William Wilson","item":"https://bookra.app/books/1RUARSEt"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/1RUARSEt","url":"https://bookra.app/books/1RUARSEt","name":"«William Wilson». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «William Wilson». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/1RUARSEt#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/1RUARSEt#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2b41c119-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1RUARSEt#work","name":"William Wilson","url":"https://bookra.app/books/1RUARSEt","description":"Рассказчик, скрывающий своё настоящее имя, сталкивается с двойником, который копирует его поведение и становится символом внутреннего преследования, приводя к разрушительным привычкам и бесконечной борьбе за идентичность.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2b41c119-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 18 века"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/edgar-po/william-wilson-23521418/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/86dc7633-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Эдгар Аллан По","url":"https://bookra.app/author/86dc7633-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D0%BE%2C_%D0%AD%D0%B4%D0%B3%D0%B0%D1%80_%D0%90%D0%BB%D0%BB%D0%B0%D0%BD","https://www.wikidata.org/wiki/Q16867"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1RUARSEt#edition","url":"https://bookra.app/books/1RUARSEt","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/edgar-po/william-wilson-23521418/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «William Wilson»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/1RUARSEt","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":761369,"shortId":"1RUARSEt","title":"William Wilson","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2b41c119-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"W noweli William Wilson Poe obiera za temat posiadanie sobowtóra.Tytułowy bohater wspomina swoje młodzieńcze lata. Opowiada o tym, że chodził do szkoły z chłopcem, który nosił takie samo imię i nazwisko, jak on oraz był do niego bardzo podobny. Z tego powodu między chłopcami narodziła się ogromna rywalizacja o oceny, osiągnięcia i popularność. Dalszy rozwój wydarzeń pozwala Williamowi dostrzec, że jego sobowtór robi się do niego coraz bardziej podobny…Tłem dla noweli jest młodzieńcza rzeczywistość Poego – w utworze pojawiają się miejsca, z którymi autor był związany w dzieciństwie. Temat sobowtóra zafascynował Poego po lekturze artykuły W. Irvinga o frustracji, związanej z poczuciem indywidualności, osób spotykających innych, nazywających się jak oni.Edgar Allan Poe to amerykański pisarz epoki romantyzmu, przedstawiciel nurtu gotyckiego. Uznawany jest za najsłynniejszego twórcę XIX-wiecznej fantastyki i horroru, inspirował kolejne pokolenia autorów, m.in. Stefana Grabińskiego, Gustava Meyrinka, H.P. Lovecrafta.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Эдгар Аллан По","authors":[{"id":"86dc7633-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Эдгар Аллан По","protectedUrl":"/author/86dc7633-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D0%BE%2C_%D0%AD%D0%B4%D0%B3%D0%B0%D1%80_%D0%90%D0%BB%D0%BB%D0%B0%D0%BD","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q16867"}],"genres":[{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[{"key":"summaryShort","title":"Описание","body":"Рассказчик, скрывающий своё настоящее имя, сталкивается с двойником, который копирует его поведение и становится символом внутреннего преследования, приводя к разрушительным привычкам и бесконечной борьбе за идентичность."},{"key":"conflict","title":"Главный конфликт / проблема","body":"Борьба с двойником и поиск идентичности, а также внутреннее преследование и разрушительные привычки"},{"key":"keyIdeas","title":"Ключевые идеи","body":["Идентичность и двойственность личности","Психологический конфликт с двойником","Влияние семейного и общественного давления"]},{"key":"conclusion","title":"Вывод","body":"Невозможно избавиться от внутреннего двойника; жизнь превращается в бесконечную борьбу с самим собой."},{"key":"audience","title":"Кому полезна","body":["Читатели, интересующиеся психологическими триллерами и исследованием человеческой психики"]},{"key":"topics","title":"Главные темы","body":["Идентичность и самопознание","Внутренний конфликт и психологический ужас"]},{"key":"characters","title":"Персонажи","body":["William Wilson — Нарратор, скрывающий своё настоящее имя, борется с внутренним двойником, испытывает чувство преследования и разрушительные наклонности. Нарисован как копия рассказчика, но с более агрессивными и манипулятивными чертами, заставляет его сомневаться в себе."]},{"key":"quotes","title":"Цитаты","body":["«Никогда не было бы так ясно, что я сам себя преследую, как в тот момент, когда я увидел своё отражение в зеркале, но это было не моё лицо, а лицо другого человека, но того же имени»","«Я не могу избавиться от него, потому что он часть меня, и я не могу жить без него, но я не могу жить с ним»"]}],"authorSummary":{"key":"authorSummary","title":"Сводка по автору из Wikidata","body":"1809–1849. Edgar Allan Poe. американский писатель, поэт, литературный критик и редактор (1809—1849)"},"hasArtifacts":true,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761369","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761369","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_761369","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_761369","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_761369","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761369"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_761369","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_761369","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_761369","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761369"},"guestReaderUrl":"/books/1RUARSEt?page=7#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/86dc7633-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":7,"totalPages":8,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/1RUARSEt?page=6#reader-content","nextPageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content","progressLabel":"Страница 7 из 8","sections":[{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"Dziwną istotę, która mnie tak straszliwie zdradziła spowijał – pamiętam to dobrze – płaszcz i nikt z obecnych, okrom mnie, w płaszczu nie przyszedł. Zachowując resztę przytomności, wziąłem do rąk płaszcz, który podał mi Preston i bez zwrócenia czyjejkolwiek uwagi narzuciłem go powierzch mego płaszcza. Wyszedłem z pokoju z wyzwaniem i pogróżką w oczach. Nazajutrz, zanim świt zaświtał, jak szalony uciekłem z Oksfordu na kontynent, śmiertelnie porażony lękiem i wstydem."},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"Nadaremnie uciekałem. Ścigał mnie mój los przeklęty, tryumfu pełen, jakby chciał mi dowieść, że dotychczas jedynie zapoczątkował działanie swych potęg tajemnych. Zaledwie dotknąłem stopą Paryża, a już miałem nowy dowód nienawistnego w mym życiu udziału Wilsona. Lata płynęły, a jam nie zaznał wytchnienia. Nikczemny! Z jakąż natarczywą służalczością, z jakimż widmowym przeczuleniem stanął w Rzymie pomiędzy mną a żądzą zaszczytów! A w Wiedniu – a w Berlinie – a w Moskwie! Byłże taki zakątek, gdzie nie miałbym bolesnej sposobności do miotania nań przekleństw ze dna mego serca? Gnany strachem panicznym uciekałem w końcu od jego niedocieczonej tyranii jak od zarazy, uciekałem aż na krańce świata, uciekałem nadaremnie."},{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"I nieustannie, nieustannie badając ukradkiem własną duszę; powtarzałem te same pytania: kto zacz jest? skąd przybywa? jakie knuje zamiary? Lecz znikąd nie było odpowiedzi. Z drobiazgową pilnością rozważałem – źdźbło po źdźble – sposoby, metodę i najistotniejsze cechy jego zuchwałych czatowań. Lecz i tu jeszcze niewiele wykryłem z tego, co mogło stać się podłożem dla domysłów. Znamienna to była, zaiste, okoliczność, iż w tych częstych wypadkach, gdy niedawno jeszcze stawał mi w poprzek drogi, czynił to jeno w celu pokrzyżowania mych zamiarów i przeszkodzenia zamysłom, których wykonanie pociągnęłoby tylko za sobą gorzką klęskę."},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"Marne, doprawdy, usprawiedliwienie tak samozwańczo narzucającej się przemocy! Marne odszkodowanie przyrodzonych, a tak natarczywie, tak zuchwale odpartych zasad wolnej woli!"},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"Miałem też sposobność zaznaczenia, że mój oprawca od dłuższego czasu starannie i z cudotwórczą zręcznością przestrzegając manii utożsamiania mi się w odzieży – potrafił zawsze, ilekroć czynił wstręty mej woli, pozbawić mnie możności oglądania rysów swej twarzy. Kimkolwiek był ów przeklęty Wilson, tajemniczość tego rodzaju niezaprzeczenie była szczytem przesady i niedorzeczności. Czyż mógł na chwilę choćby przypuścić, że w moim doradcy z Eton, w burzycielu mej czci z Oksfordu – w tym, który pogmatwał zamiary mych uroszczeń w Rzymie – plany mej zemsty w Paryżu, zamysły mych opętań miłosnych w Neapolu i knowania mylnie przezeń zrozumianej chciwości mojej w Egipcie – że w tej istocie, w tym zaciętym moim wrogu i złym duchu mego życia nie rozpoznałem owego ze szkolnych czasów – Williama Wilsona, mego kolegi, współimiennika i współzawodnika ze szkoły Bransby'ego? Być to nie może! Wszakże niech mi wolno będzie dotrzeć do okropnej a ostatniej sceny dramatu."},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"Dotychczas byłem gnuśnie powolny jego władczej przemocy. Głęboka cześć z jaką zwykłem rozważać wzniosły charakter, dostojną mądrość, widomą wszechobecność i wszechpotęgę Wilsona, w połączeniu z jakąś nieokreśloną trwogą, którą mnie napełniały inne cechy i przywileje jego osoby, wytworzyły we mnie poczucie mej własnej słabości i niemocy i doradzały bezwzględnego, aczkolwiek goryczy i odrazy pełnego, posłuszeństwa jego samowolnej dyktaturze."},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"W ostatnich wszakże czasach całkowicie oddałem się winu i jego potężny wpływ na mój dziedziczny temperament był tak potężny, iż wszelki nadzór coraz bardziej mnie niecierpliwił."},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"Zacząłem narzekać, wahać się – wreszcie stawiać opór. I nie wiem, czyli za przyczyną zwykłego przywidzenia doszedłem do wniosku, iż upór mego oprawcy słabnie pod wpływem mojej własnej nieugiętości. Tak czy owak, w każdym razie wstąpiła we mnie płomienna otucha i w końcu jąłem w sobie żywić potajemnie posępny i rozpaczliwy zamiar pozbycia się tego jarzma."},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"Miało to miejsce w Rzymie w czasie karnawału roku 18.., – byłem na balu maskowym w pałacu neapolitańskiego księcia Di Broglio. Nadużyłem wina więcej niż to było w mym zwyczaju i duszna atmosfera przeludnionych salonów podrażniała mnie nieznośnie. Trudność utorowania sobie drogi poprzez ciżbę niemało się przyczyniła do rozjątrzenia moich dąsów, gdyż (pomijając nikczemność celu) szukałem z niepokojem młodej, wesołej, pięknej małżonki starego i zdziwaczałego Di Broglio. Z lekkomyślną ufnością powierzyła mi oznakę szaty, która ją miała przyoblec i ponieważ postrzegłem z dala ową szatę, spieszno mi było zbliżyć się do niej."},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"W tej właśnie chwili uczułem, iż czyjaś dłoń łagodnie spoczęła na mym ramieniu i niezwłocznie wniknął mi do uszu ów niezapomniany, ów głęboki a przeklęty szept!"},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"Rozszalały z gniewu odwróciłem się nagle ku śmiałkowi, który mnie tak zaniepokoił i popędliwie chwyciłem go za kark. Zgodnie z mym przeczuciem – miał na sobie ubranie zupełnie podobne do mego: płaszcz hiszpański z błękitnego aksamitu, a wokół bioder – pas karmazynowy z przypiętym doń rapirem 16. Maska z czarnego jedwabiu przesłaniała do cna jego oblicze."},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"„Nędzniku! – krzyknąłem głosem ochrypłym od wściekłości, a każda z piersi wyszarpnięta zgłoska przyrzucała, zda się, strawy płomieniom mego gniewu. – Nędzniku! Oszuście! Zbrodniarzu nikczemny! Nie będziesz odtąd tropił moich śladów, nie będziesz mię dręczył aż do mojej śmierci! Idź, gdzie rozkażę, albo zabiję cię na miejscu!”."},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"I nieodparcie wlokąc go za sobą, przetłoczyłem się od sali balowej aż do przyległej, niewielkiej sieni."},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"Stanąwszy w sieni, odrzuciłem go ze wściekłością precz – od siebie. Potoczył się ku ścianie. Klnąc, zawarłem drzwi i kazałem mu broń obnażyć. Wahał się przez chwilę, po czym z nieznacznym westchnieniem dobył, milcząc, swej szpady i stanął w pozycji. Walka wszakże trwała niedługo. Burzyły się we mnie najognistsze – wszelkiego chowu podniety i w każdej z osobna dłoni czułem dzielność i potęgę całej zgrai. W okamgnieniu uderzeniem pięści przyparłem go do muru i tam, mając go w swej mocy, kilkakrotnie, cios za ciosem, zanurzałem mu w piersiach szpadę z bydlęcą drapieżnością."},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"W tej chwili ktoś dotknął klamki u drzwi. Pośpiesznie zapobiegłem natrętnemu najściu i niezwłocznie powróciłem do konającego wroga."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"Lecz jakiż język ludzki podoła dość opisowi owego zdumienia, owego przestrachu, który mnie ogarnął na widok tego, co ujrzały wówczas oczy!"},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"Przelotne mgnienie, stracone przeze mnie na zbliżenie się ku drzwiom, wystarczyło widocznie, aby u podstaw odmienić właściwy ład przeciwległych zakątków pokoju."},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"Olbrzymie zwierciadło – tak mi się wydało w mym popłochu – spiętrzyło się tam, gdziem poprzednio ani znaku po temu nie widział i ponieważ, zdjęty przerażeniem, szedłem ku temu zwierciadłu, własne moje odbicie, z twarzą wszakże pobladłą i od krwi plamistą, szło ku mnie na spotkanie krokiem słabym i chwiejnym."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Edgar Allan Poe William Wilson","page":1,"pageUrl":"/books/1RUARSEt#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:8","label":"1","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:8","label":"2","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:8","label":"3","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:8","label":"4","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:8","label":"5","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:8","label":"6","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:8","label":"7","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:8","label":"8","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:8","label":"9","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:8","label":"10","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:8","label":"11","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:8","label":"12","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:8","label":"13","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:8","label":"14","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:8","label":"15","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:8","label":"16","page":8,"pageUrl":"/books/1RUARSEt?page=8#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":3314,"shortId":"2dIrCPSO","title":"Опасные связи","authorLine":"Шодерло де Лакло, Надежда Януарьевна Рыкова","primaryAuthorId":"4bc55067-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/3906fc12-61df-4d32-8841-b0ebf0ec0541/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2dIrCPSO"},{"idCatalog":766155,"shortId":"2562pwBl","title":"Робинзон Крузо","authorLine":"Даниэль Дефо, Мария Александровна Шишмарёва, Жан Гранвиль","primaryAuthorId":"0bae7727-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/ef8cdbf5-e7ba-4c6e-a240-dcbbf10c412d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2562pwBl"},{"idCatalog":567205,"shortId":"1VVN8E5j","title":"Монах","authorLine":"Сергей Александрович Антонов, Мэтью Грегори Льюис, Ирина Гавриловна Гурова","primaryAuthorId":"487cb32b-15dc-11e4-824d-0025905a06ea","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/a743f4d4-ebbf-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1VVN8E5j"},{"idCatalog":764116,"shortId":"0FQajTPa","title":"Путешествия Гулливера","authorLine":"Джонатан Свифт, Петр Петрович Канчаловский (Кончаловский), Валентин Иванович Яковенко","primaryAuthorId":"8e070ff2-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9fcfea29-bffb-11e4-8388-002590591dd6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0FQajTPa"},{"idCatalog":793789,"shortId":"0u49fOvz","title":"Страдания юного Вертера","authorLine":"Иоганн Вольфганг Гёте, Александр Николаевич Струговщиков","primaryAuthorId":"a3967d13-c58d-58ac-9cc7-9da88a06f2c0","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/00ba8f54-6f88-53ca-9e2e-6c5746cd0a76/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0u49fOvz"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":231866,"shortId":"3Is6dZvM","title":"Кандид, или Оптимизм","authorLine":"Франсуа-Мари Аруэ Вольтер","primaryAuthorId":"92819bb1-3ed5-5a19-a8c5-dd05241bc92c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/61d0a9af-d207-11e8-aa6b-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3Is6dZvM"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":118006,"shortId":"0KTmTJ9w","title":"История Манон Леско и кавалера де Грие","authorLine":"Антуан Франсуа Прево, Юлия Бойко, Л. А. Чулечко, Дмитрий Васильевич Аверкиев","primaryAuthorId":"9f40523d-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/3fac30d9-e961-51e1-9c26-16d65a8116c5/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0KTmTJ9w"},{"idCatalog":787523,"shortId":"1kB2bEBN","title":"Путешествие из Петербурга в Москву","authorLine":"Александр Николаевич Радищев","primaryAuthorId":"4bc5e3c7-c66d-102a-94d5-07de47c81719","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/4693f67b-0550-102c-99a2-0288a49f2f10/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1kB2bEBN"},{"idCatalog":21253,"shortId":"3LB8AkFj","title":"Безумный день, или Женитьба Фигаро","authorLine":"Пьер Огюстен Карон де Бомарше, Николай Михайлович Любимов","primaryAuthorId":"63a6a565-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9f1facd-a6bb-4cea-a1f3-381070f70605/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3LB8AkFj"},{"idCatalog":28101,"shortId":"4aLkwsD1","title":"120 дней Содома, или Школа разврата","authorLine":"Донасьен Альфонс Франсуа де Сад, Евгений Львович Храмов","primaryAuthorId":"d57b354e-9a19-102b-b665-7cd09fa97345","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/19fd55c5-ca3a-102a-94d5-07de47c81719/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4aLkwsD1"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":315,"totalPages":27,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}