Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Janko Cmentarnik to gawęda ludowa napisana przez Władysława Syrokomlę.To historia Janka, mieszkańca litewskiej wsi. Koleje życia kierują go jednak w zupełnie inne strony. Przez wiele lat jest żołnierzem i, chociaż wiele razy znajduje się niedaleko rodzinnej wsi, nie może do niej wrócić. Intensywne życie i wojenne przygody nie zmniejszają jego tęsknoty za domem. Czy Janko ujrzy jeszcze kiedyś rodzinne strony?Władysław Syrokomla to pisarz i tłumacz żyjący i tworzący w XIX wieku, związany z ówczesną Litwą. Znany przede wszystkim jako autor gawęd chłopskich, szlacheckich, historycznych. Syrokomla pochodził z ubogiej rodziny szlacheckiej i często w swoich utworach ukazywał ten stan, nie szczędząc irocznicznych komentarzy na temat bliskiej mu rzeczywistości.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 8Władysław Syrokomla Janko Cmentarnik
Gawęda ludowa
W naszéj wiosce za mych latek, Inszy1 bywał ruch: I wesele, i dostatek, Każde dziéwczę gdyby2 kwiatek, Każdy chłopiec zuch! Dziś na rozum ludzie biorą, Ale idzie cóś3 niesporo4 — Insze czasy masz! Szarém kwieciem łąka kwitnie, Pokarlały kłosy żytnie, Zbladła ludziom twarz! Czy w jesieni, czy to w wiośnie, Były piękne dni; Czy pracujem – serce rośnie, Czy się bawim – to rozgłośnie, Aż gospoda drży! Dzisiaj ludzie już nie tacy I do czarki, i do pracy — Wiém5 ich siłę, wiém! A ojcowie dzielni, starzy, Spoczywają u cmentarzy Wiekuistym snem! … Pójdę do nich: na mogile Będę płakać rad; Do nich miodu dzban wychylę, I pogwarzę słodko, mile, Z ludźmi dawnych lat.
Janko Cmentarnik
I
Jak ponad grobem wśród nocnéj pory Błądzą ogniki i meteory, Tak dni ubiegłe, dawne dni nasze, Zawsze uroczy promień opasze. Choć one były zwykłemi dniami, Ludzie ci sami i tacy sami, I świat, i człowiek jedną miał dolę: Chmury na niebie, troski na czole; Niekiedy jutrzni promień szeroki Rozjaśnił serce, przebił obłoki, I znów się ukrył za gęste mgliska; Z niebios deszcz pada, z oczu łza tryska, I tak się ciągle miesza na ziemi: Chwilka pogody z dniami tęsknemi; — A jednak promień przeszłości złoty Każe zapomnieć chmur i tęsknoty: Gdy w tamtą stronę myśli pobiegą6, Rzewniéj na sercu – Bóg wié dlaczego! Rok dawno zbiegły dziwne ma wdzięki! Bo to rówieśnik naszej jutrzeńki7; A tamci ludzie dlatego mili, Że w naszém życiu świadkami byli Piérwszéj pielgrzymki – kiedyśmy śmieli Ku niewidomym celom lecieli, Za motylami, to za kwiatkami, Za wszystkiém piękném, co oko mami, Za wszystkiém miłem, co serce pieści, — Nie tak jak dzisiaj – gdy syn boleści, Zaznawszy świata, głowę schyliwszy, Co chwila mędrszy i nieszczęśliwszy, Obarczon ciężką sakwą podróży, Gdy mu dawniejsza siła nie służy, Krwawiąc się cierniem i ostrém zielem, Idzie do celu – a grób tym celem.
II
Święta jutrzeńko mojego rana! Tyś była chmurna i opłakana, Ot taka sama i w każdym względzie Jak dzień dzisiejszy, jak jutro będzie. A jednak nie wiem i skąd? i po co? Nad twém wspomnieniem światła migocą; A przy tych światłach gdy się rozmarzę, Lubię oglądać dawniejsze twarze, Miejsca, gdzie moje zbiegło zaranie, Gdzie dzisiaj noga już nie postanie. I patrzę czasem, i tęsknię rzewno Za ową barwą mglistą, niepewną; Za temi dachy, gdzie życie biegło, Za tamtych świątyń znajomą cegłą, Za tamtym wiatrem, łąki przekosem, Za tamtych ludzi wzrokiem i głosem, Z którymi niegdyś żyło się ściśléj, Łamiąc chléb bratni, mieniając8 myśli… Gdy spracowane ramię zaboli, Gdy pulsa9 życia tętnią powoli, Człek ciężko westchnie: «Boże mój Boże! Tam świeżość dawną zyskałbym może, Widok stron tamtych i tamtych twarzy Zastygłe serce pewnie rozżarzy…» Śmieszne rojenia! puste gawędy! Wszak czas i życie szły i tamtędy; A tamte miłe dachy ze słomy Pokrył mech siwy, mnie nieznajomy; Drzewka, com niegdyś kochał jak braci, Musiały wzrosnąć w nowéj postaci — A cóż mi po nich? myśl ma pochmurna Chciała w nich widziéć dawne konturna10, A one wzrosły jak wszystkie drzewa; A wiatr tam dzisiaj inny powiewa; Inaczéj huczą kościelne dzwony, Jeden rozbity, drugi zmieniony… A twarze ludzkie?? jak karta biała: Tam każda chwila cóś zapisała. Nowe kolébki ściele niewiasta; Co było dzieckiem – w męża urasta, Co było mężem – dzisiaj skroń siwa, Co było starcem – w grobie spoczywa. To jacyś obcy… nie chcę tych ludzi: Ich widok tylko boleść mi wzbudzi! Cóś znajomego, cóś mi się roi; Lecz to nie tamci, lecz to nie moi! Na twarzach zmarszczek głębokie żłoby, Ślad wieku, smutków albo choroby; Już głos dziewiczy, co ucho pieści, Ostro dziś płynie z piersi niewieściéj, Głos męża silny, pełen słodyczy, Dziś w starczych ustach szepleni, syczy, — Człek przypomina, wsłucha się, wsłucha: To obce dźwięki dla mego ucha! … A sercaż ludzkie! jaka tam zmiana! Widziałeś piękny zapał młodziana — Dzisiaj tę duszę czyż poznać można? Tak samolubna, taka ostrożna! Widziałeś w niebo wzniesione oko, Czytałeś w sercu wiarę głęboką, A jakąż miłość kryło to łono, Niewyczerpaną, niewyziębioną! Lecz czego lodem zakuć nie w stanie Grzech, doświadczenie, odczarowanie? I już w tych piersiach i już w tej głowie Chłodna niewiara, straszne pustkowie! Posłuchaj tylko: szydzi bluźnierca Z dawniejszéj wiary, z własnego serca… Precz mi z tym człekiem! ja go nie znałem! A jam chciał wskrzesnąć11 jego zapałem! A jego postać, ileż to razy, Gdym w myślach kréślił przeszłe obrazy, Tak promieniście i tak różowo Przelatywała nad moją głową! … Szatan nie człowiek! … za jakież winy Skalał mój obraz, obraz jedyny Młodéj przeszłości, szczęśliwszej chwili, Źrzódła12, com sądził, że mię posili, Że zwątpiałemu wróci nadzieje, Że mię13 dawniejszym ogniem zagrzeje?! … Och! jak boleśnie, och! jak boleśnie, Że dzień wczorajszy nigdy nie wskrześnie! Wczorajsi ludzie już dziś umarli, A wiek się zmienia, przyszłość się karli… Chcesz zdłużyć14 chwilę, która ucieka?? Rozważaj przeszłość, ale z daleka.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/1fEFv22j","pageTitle":"Janko Cmentarnik (Władysław Syrokomla) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Janko Cmentarnik». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Janko Cmentarnik». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Władysław Syrokomla","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/1fEFv22j#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная поэзия","item":"https://bookra.app/genre/5213"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Janko Cmentarnik","item":"https://bookra.app/books/1fEFv22j"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/1fEFv22j","url":"https://bookra.app/books/1fEFv22j","name":"«Janko Cmentarnik». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Janko Cmentarnik». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/1fEFv22j#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/1fEFv22j#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c01b0ce-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1fEFv22j#work","name":"Janko Cmentarnik","url":"https://bookra.app/books/1fEFv22j","description":"Janko Cmentarnik to gawęda ludowa napisana przez Władysława Syrokomlę.To historia Janka, mieszkańca litewskiej wsi. Koleje życia kierują go jednak w zupełnie inne strony. Przez wiele lat jest żołnierzem i, chociaż wiele razy znajduje się niedaleko rodzinnej wsi, nie może do niej wrócić. Intensywne życie i wojenne przygody nie zmniejszają jego tęsknoty za domem. Czy Janko ujrzy jeszcze kiedyś rodzinne strony?Władysław Syrokomla to pisarz i tłumacz żyjący i tworzący w XIX wieku, związany z ówczesną Litwą. Znany przede wszystkim jako autor gawęd chłopskich, szlacheckich, historycznych. Syrokomla pochodził z ubogiej rodziny szlacheckiej i często w swoich utworach ukazywał ten stan, nie szczędząc irocznicznych komentarzy na temat bliskiej mu rzeczywistości.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c01b0ce-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная поэзия","литература 18 века","литература 19 века"],"sameAs":["https://litres.ru/book/wladyslaw-syrokomla/janko-cmentarnik-23551882/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Władysław Syrokomla","url":"https://bookra.app/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная поэзия"},{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1fEFv22j#edition","url":"https://bookra.app/books/1fEFv22j","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/wladyslaw-syrokomla/janko-cmentarnik-23551882/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Janko Cmentarnik»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/1fEFv22j","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763547,"shortId":"1fEFv22j","title":"Janko Cmentarnik","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c01b0ce-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Janko Cmentarnik to gawęda ludowa napisana przez Władysława Syrokomlę.To historia Janka, mieszkańca litewskiej wsi. Koleje życia kierują go jednak w zupełnie inne strony. Przez wiele lat jest żołnierzem i, chociaż wiele razy znajduje się niedaleko rodzinnej wsi, nie może do niej wrócić. Intensywne życie i wojenne przygody nie zmniejszają jego tęsknoty za domem. Czy Janko ujrzy jeszcze kiedyś rodzinne strony?Władysław Syrokomla to pisarz i tłumacz żyjący i tworzący w XIX wieku, związany z ówczesną Litwą. Znany przede wszystkim jako autor gawęd chłopskich, szlacheckich, historycznych. Syrokomla pochodził z ubogiej rodziny szlacheckiej i często w swoich utworach ukazywał ten stan, nie szczędząc irocznicznych komentarzy na temat bliskiej mu rzeczywistości.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Władysław Syrokomla","authors":[{"id":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Władysław Syrokomla","protectedUrl":"/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5213,"title":"зарубежная поэзия","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5213"},{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"},{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763547","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763547","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763547","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763547","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763547","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763547"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763547","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763547","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763547","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763547"},"guestReaderUrl":"/books/1fEFv22j#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":8,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/1fEFv22j?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 8","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Władysław Syrokomla Janko Cmentarnik"},{"id":"content0:1","kind":"heading","text":"Gawęda ludowa"},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"W naszéj wiosce za mych latek, Inszy1 bywał ruch: I wesele, i dostatek, Każde dziéwczę gdyby2 kwiatek, Każdy chłopiec zuch! Dziś na rozum ludzie biorą, Ale idzie cóś3 niesporo4 — Insze czasy masz! Szarém kwieciem łąka kwitnie, Pokarlały kłosy żytnie, Zbladła ludziom twarz! Czy w jesieni, czy to w wiośnie, Były piękne dni; Czy pracujem – serce rośnie, Czy się bawim – to rozgłośnie, Aż gospoda drży! Dzisiaj ludzie już nie tacy I do czarki, i do pracy — Wiém5 ich siłę, wiém! A ojcowie dzielni, starzy, Spoczywają u cmentarzy Wiekuistym snem! … Pójdę do nich: na mogile Będę płakać rad; Do nich miodu dzban wychylę, I pogwarzę słodko, mile, Z ludźmi dawnych lat."},{"id":"content0:3","kind":"heading","text":"Janko Cmentarnik"},{"id":"content0:4","kind":"heading","text":"I"},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"Jak ponad grobem wśród nocnéj pory Błądzą ogniki i meteory, Tak dni ubiegłe, dawne dni nasze, Zawsze uroczy promień opasze. Choć one były zwykłemi dniami, Ludzie ci sami i tacy sami, I świat, i człowiek jedną miał dolę: Chmury na niebie, troski na czole; Niekiedy jutrzni promień szeroki Rozjaśnił serce, przebił obłoki, I znów się ukrył za gęste mgliska; Z niebios deszcz pada, z oczu łza tryska, I tak się ciągle miesza na ziemi: Chwilka pogody z dniami tęsknemi; — A jednak promień przeszłości złoty Każe zapomnieć chmur i tęsknoty: Gdy w tamtą stronę myśli pobiegą6, Rzewniéj na sercu – Bóg wié dlaczego! Rok dawno zbiegły dziwne ma wdzięki! Bo to rówieśnik naszej jutrzeńki7; A tamci ludzie dlatego mili, Że w naszém życiu świadkami byli Piérwszéj pielgrzymki – kiedyśmy śmieli Ku niewidomym celom lecieli, Za motylami, to za kwiatkami, Za wszystkiém piękném, co oko mami, Za wszystkiém miłem, co serce pieści, — Nie tak jak dzisiaj – gdy syn boleści, Zaznawszy świata, głowę schyliwszy, Co chwila mędrszy i nieszczęśliwszy, Obarczon ciężką sakwą podróży, Gdy mu dawniejsza siła nie służy, Krwawiąc się cierniem i ostrém zielem, Idzie do celu – a grób tym celem."},{"id":"content0:6","kind":"heading","text":"II"},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"Święta jutrzeńko mojego rana! Tyś była chmurna i opłakana, Ot taka sama i w każdym względzie Jak dzień dzisiejszy, jak jutro będzie. A jednak nie wiem i skąd? i po co? Nad twém wspomnieniem światła migocą; A przy tych światłach gdy się rozmarzę, Lubię oglądać dawniejsze twarze, Miejsca, gdzie moje zbiegło zaranie, Gdzie dzisiaj noga już nie postanie. I patrzę czasem, i tęsknię rzewno Za ową barwą mglistą, niepewną; Za temi dachy, gdzie życie biegło, Za tamtych świątyń znajomą cegłą, Za tamtym wiatrem, łąki przekosem, Za tamtych ludzi wzrokiem i głosem, Z którymi niegdyś żyło się ściśléj, Łamiąc chléb bratni, mieniając8 myśli… Gdy spracowane ramię zaboli, Gdy pulsa9 życia tętnią powoli, Człek ciężko westchnie: «Boże mój Boże! Tam świeżość dawną zyskałbym może, Widok stron tamtych i tamtych twarzy Zastygłe serce pewnie rozżarzy…» Śmieszne rojenia! puste gawędy! Wszak czas i życie szły i tamtędy; A tamte miłe dachy ze słomy Pokrył mech siwy, mnie nieznajomy; Drzewka, com niegdyś kochał jak braci, Musiały wzrosnąć w nowéj postaci — A cóż mi po nich? myśl ma pochmurna Chciała w nich widziéć dawne konturna10, A one wzrosły jak wszystkie drzewa; A wiatr tam dzisiaj inny powiewa; Inaczéj huczą kościelne dzwony, Jeden rozbity, drugi zmieniony… A twarze ludzkie?? jak karta biała: Tam każda chwila cóś zapisała. Nowe kolébki ściele niewiasta; Co było dzieckiem – w męża urasta, Co było mężem – dzisiaj skroń siwa, Co było starcem – w grobie spoczywa. To jacyś obcy… nie chcę tych ludzi: Ich widok tylko boleść mi wzbudzi! Cóś znajomego, cóś mi się roi; Lecz to nie tamci, lecz to nie moi! Na twarzach zmarszczek głębokie żłoby, Ślad wieku, smutków albo choroby; Już głos dziewiczy, co ucho pieści, Ostro dziś płynie z piersi niewieściéj, Głos męża silny, pełen słodyczy, Dziś w starczych ustach szepleni, syczy, — Człek przypomina, wsłucha się, wsłucha: To obce dźwięki dla mego ucha! … A sercaż ludzkie! jaka tam zmiana! Widziałeś piękny zapał młodziana — Dzisiaj tę duszę czyż poznać można? Tak samolubna, taka ostrożna! Widziałeś w niebo wzniesione oko, Czytałeś w sercu wiarę głęboką, A jakąż miłość kryło to łono, Niewyczerpaną, niewyziębioną! Lecz czego lodem zakuć nie w stanie Grzech, doświadczenie, odczarowanie? I już w tych piersiach i już w tej głowie Chłodna niewiara, straszne pustkowie! Posłuchaj tylko: szydzi bluźnierca Z dawniejszéj wiary, z własnego serca… Precz mi z tym człekiem! ja go nie znałem! A jam chciał wskrzesnąć11 jego zapałem! A jego postać, ileż to razy, Gdym w myślach kréślił przeszłe obrazy, Tak promieniście i tak różowo Przelatywała nad moją głową! … Szatan nie człowiek! … za jakież winy Skalał mój obraz, obraz jedyny Młodéj przeszłości, szczęśliwszej chwili, Źrzódła12, com sądził, że mię posili, Że zwątpiałemu wróci nadzieje, Że mię13 dawniejszym ogniem zagrzeje?! … Och! jak boleśnie, och! jak boleśnie, Że dzień wczorajszy nigdy nie wskrześnie! Wczorajsi ludzie już dziś umarli, A wiek się zmienia, przyszłość się karli… Chcesz zdłużyć14 chwilę, która ucieka?? Rozważaj przeszłość, ale z daleka."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Władysław Syrokomla Janko Cmentarnik","page":1,"pageUrl":"/books/1fEFv22j#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Gawęda ludowa","page":1,"pageUrl":"/books/1fEFv22j#reader-content"},{"id":"content0:3:1","label":"Janko Cmentarnik","page":1,"pageUrl":"/books/1fEFv22j#reader-content"},{"id":"content0:4:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/1fEFv22j#reader-content"},{"id":"content0:6:1","label":"II","page":1,"pageUrl":"/books/1fEFv22j#reader-content"},{"id":"content0:8:2","label":"III","page":2,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=2#reader-content"},{"id":"content0:10:2","label":"IV","page":2,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=2#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"V","page":2,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=2#reader-content"},{"id":"content1:2:2","label":"VI","page":2,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=2#reader-content"},{"id":"content1:4:2","label":"VII","page":2,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=2#reader-content"},{"id":"content1:6:3","label":"VIII","page":3,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=3#reader-content"},{"id":"content1:8:3","label":"IX","page":3,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=3#reader-content"},{"id":"content1:10:3","label":"X","page":3,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:3","label":"XI","page":3,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=3#reader-content"},{"id":"content2:2:4","label":"XII","page":4,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=4#reader-content"},{"id":"content2:4:4","label":"XIII","page":4,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=4#reader-content"},{"id":"content2:6:4","label":"XIV","page":4,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=4#reader-content"},{"id":"content2:8:4","label":"XV","page":4,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=4#reader-content"},{"id":"content3:0:5","label":"XVI","page":5,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=5#reader-content"},{"id":"content3:2:5","label":"XVII","page":5,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=5#reader-content"},{"id":"content3:4:5","label":"XVIII","page":5,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=5#reader-content"},{"id":"content3:6:6","label":"XIX","page":6,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=6#reader-content"},{"id":"content3:8:6","label":"XX","page":6,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=6#reader-content"},{"id":"content4:0:7","label":"Epilog","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:7","label":"1","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:7","label":"2","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:7","label":"3","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:7","label":"4","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:7","label":"5","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:7","label":"6","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:7","label":"7","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:7","label":"8","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:7","label":"9","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:7","label":"10","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:7","label":"11","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:7","label":"12","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:7","label":"13","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:7","label":"14","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:7","label":"15","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:7","label":"16","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:7","label":"17","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:7","label":"18","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:7","label":"19","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:7","label":"20","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:7","label":"21","page":7,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:8","label":"22","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:8","label":"23","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:8","label":"24","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:8","label":"25","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:8","label":"26","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:8","label":"27","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:8","label":"28","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:8","label":"29","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:8","label":"30","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:8","label":"31","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:8","label":"32","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:8","label":"33","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:8","label":"34","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:8","label":"35","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:8","label":"36","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:8","label":"37","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:8","label":"38","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:8","label":"39","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:8","label":"40","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:8","label":"41","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:8","label":"42","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:8","label":"43","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:8","label":"44","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:8","label":"45","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:8","label":"46","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:8","label":"47","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:8","label":"48","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:8","label":"49","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:8","label":"50","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:8","label":"51","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:8","label":"52","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:8","label":"53","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:8","label":"54","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:8","label":"55","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:8","label":"56","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:8","label":"57","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:8","label":"58","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:8","label":"59","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:8","label":"60","page":8,"pageUrl":"/books/1fEFv22j?page=8#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":763549,"shortId":"2tvXa6zn","title":"Marcin Studzieński","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c0faef4-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":1,"totalPages":1,"hasPrev":false,"hasNext":false}},"notFound":false}