Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Tytułowy Marcin Studzieński to młody szlachcic, który cieszy się wielkim powodzeniem u panien. Podczas imienin rajcy wileńskiego poznaje piękną Marię, córkę gospodarza.Zakochuje się w dziewczynie z wzajemnością, jednak jej rodzice nie wyrażają zgody na małżeństwo, ponieważ są stanu mieszczańskiego i nie chcą wprowadzać szlachcica do rodziny. Tymczasem Wilno zostaje zaatakowane przez Tatarów. Dzielny Marcin staje do walki w obronie ojczyzny. Czy z wojennych potyczek wyjdzie cało? I wreszcie – czy dane mu będzie poślubić Marię?Władysław Syrokomla to pisarz i tłumacz żyjący i tworzący w XIX wieku, związany z ówczesną Litwą. Znany przede wszystkim jako autor gawęd chłopskich, szlacheckich, historycznych. Syrokomla pochodził z ubogiej rodziny szlacheckiej i często w swoich utworach ukazywał ten stan, nie szczędząc irocznicznych komentarzy na temat bliskiej mu rzeczywistości.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 12Władysław Syrokomla Marcin Studzieński
Część pierwsza. Wieczór mieszczański
I
Stefan Kotwica rajca wileński Sprawował ucztę w dzień swego święta, Rej wodził w tańcu Marcin Studzieński: Miłém nań okiem patrzą dziewczęta, Siwi starcowie patrzą nań mile Jako na wnuka albo na syna; Bo pan Studzieński zuch w całéj sile, Każdemu młode dni przypomina. A nasi starcy, plemię junacze, Postarzeć sercem prędko nie mogą, — Za skaczącemi choć okiem skacze I rześkie takty wybija nogą, Spod sutych skrętów siwego wąsa Mruczy piosenkę – snadź1 dusza rada — Głowę zarzuca, brodę potrząsa I ręce pysznie za pas zakłada. W dzielnym narodzie wiedzą to starzy, Że być powinni wzorem młodzieży; I znają dobrze, co im do twarzy, Co dostojności ich przynależy. Czy kord bojowy, czy puchar w dłoni, Starzec ochoczo rej u nas wiedzie, Czy biesiadnicza muzyka dzwoni, U nas starcowie zawsze po przedzie.
II
Muzyka dzwoni, a młodzież hasa I najserdeczniej szumi zabawa; Zagrzana tańcem dziewicza krasa Jeszcze się bardziej promienną zdawa2, I jeszcze ostrzéj do serca sięga Grot pięknych oczek błyszczący jaśnie; Furknie w powietrzu dziewczęcia wstęga Albo splot włosów po skroni głaśnie, Taki dreszcz dziwny przejmie tancerza, Że wraz by duszę oddał dziewczynie, Krew mu do serca młotém uderza A głowa krąży jakby po winie. Marcin Studzieński tancerz ochoczy, Do tańca córkę wiódł gospodarza: Iskrą goreją młodzieńca oczy, Iskra dziewczęce oczki rozżarza, Gdyby nie hucznéj muzyki gwary, Gdyby w podkówki tak nie grzmocono, Można by słyszeć u piérwszéj pary, Jak jednym taktem uderza łono; Lecz choć nie słychać nic za łoskotem, Łatwo odgadnąć, nie myśląc wiele, Stare matrony już szepcą o tém: «Będzie wesele».
III
Będzie… nie będzie… na dwoje wróży Babka wróżbiarka, śledząc z ukradka, Bo coś pan ojciec oblicze chmurzy, A niespokojna coś pani matka; I pan wójt miejski nachmurzył lica, Zwrócił ku ojcu wzrok zagniewany: «Po coż3 ci było wwodzić4 szlachcica Między mieszczany?» «Żem go wprowadził – niewielka rzecz, Jak sobie przyszedł, tak pójdzie precz! Jeżeli szlachcic, stąpając z góry, Zechce nam miejskie uwodzić córy. Niechaj się każdy dzierży swych granic, Nam ich wielmożność nie zda się na nic; Ważność mi wielka! koń i szabelka, Pustka w kieszeni i harda postać! Sławetna miasta obywatelka Żoną szlachcica nie może zostać! Niech się tak bardzo z nami nie kuma, My się na łasce szlacheckiéj znamy, U nas jest nasza mieszczańska duma, Z łokcia5 i szali, z handlu i kramy6». Tak mówił z gniewem Stefan Kotwica, Trafił mieszczanom w stronę pochlebczą I pan wójt miejski zachmurzył lica, I na młodego zucha szlachcica, Już zmowę szepcą.
IV
Marcin Studzieński nie wie o zmowie, Nie zważa na nic i na nikogo, A taniec idzie, grzmocą grajkowie, A on zajęty Maryją drogą Na wypoczynek usiada przy niej I tysiąc grzecznych przymileń czyni, Pieści jej rączkę, szepce do ucha, A głos ma drżący – braknie mu słów… A ona rada, śmieje się, słucha, Ochłodzi oddech – i w taniec znów.
V
Na półzegarzu już po północy! Już słychać nocne wołanie stróży, Już w muzykantach nie stało7 mocy, Już i do tańca siła nie służy. Ucichły huczne skrzypce i kotły, Tłum się zamieszał po izbie całéj; Już się tancerzów ręce rozplotły, Już się zmęczone nogi zachwiały; I u pań mieszczek złociste czepce Już po szklanicy na bakier głowa, Jedna do drugiej po cichu szepce: «Już czas do domu pani majstrowa!» Beczułka wina jedna i druga Już pustym dźwiękiem na finis dzwoni, Niejeden mdławo oczami mruga I srebrny puchar wypuszcza z dłoni. «No gospodarzu! żegnać cię trzeba Dałeś nam hojnie i pić, i jeść; Dałeś nam soli, dałeś nam chleba, Dałeś nam wina, dałeś nam cześć».
VI
Goście żegnają pana Kotwicę I opuszczają gościnne progi, Tłum panów – mieszczan poszedł w ulicę, Choć nie każdemu posłuszne nogi, Słychać w ulicy pochmielne gwary Lub głos piosenki ostry a twardy; Niech sobie zrzędzi stróż miejski stary, Niestraszne groźby ni alabardy! «Czyż człek w ulicy krzyczeć nie może, Gdy sobie podpił, kiedy mu stanie, Czy my włóczęgi jakie broń Boże? Tutejsi kupcy albo mieszczanie, Pachołek miejski!!! żartuj zdrów bracie!!» Tak stroją śmieszki z nocnego stróża. A w gospodarskiej pustej komnacie Została gości garstka nieduża: Został wójt miasta i dwaj ławnicy Z siwemi brody, z siwemi głowy, Czterech przyjaciół pana Kotwicy I magdeburski pisarz sądowy. Sama starszyzna – same sensaty8 — Znaczno po wąsach, co jeżą srogo, A w oddalonym końcu komnaty Pozostał rycerz ze swą niebogą. Czegoś tam w tańcu nie dogadali Nie dokończyli jakiejś chychotki, Więc od starszyzny siedli w oddali I wiodą z sobą rozhowor9 słodki, Rozhowor słodki, pusty, dziecinny Bez ładu, składu, jakby w pochmielu; Gdyby go z boku słyszał kto inny, Mógłby powiedzieć, że poszaleli. Spytaj się u nich, gadali o czem, To żadne z dwojga samo nie powie. «Ot! my gwarzymy, ot my chychoczem, Bo nam tak dobrze na téj rozmowie». Dobrze wam społem! … strzeżcie się młodzi: Starsi inaczej widzą te rzeczy! Pan wójt coś groźnie oczami wodzi, Pan ławnik szepce i ręką przeczy, Pan pisarz miejski nie kończy kwarty, A pan Kotwica czoło zachmurza; To zły prognostyk, nie żadne żarty: Ej będzie burza!
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn","pageTitle":"Marcin Studzieński (Władysław Syrokomla) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Marcin Studzieński». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Marcin Studzieński». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Władysław Syrokomla","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная поэзия","item":"https://bookra.app/genre/5213"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Marcin Studzieński","item":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn","url":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn","name":"«Marcin Studzieński». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Marcin Studzieński». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c0faef4-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn#work","name":"Marcin Studzieński","url":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn","description":"Tytułowy Marcin Studzieński to młody szlachcic, który cieszy się wielkim powodzeniem u panien. Podczas imienin rajcy wileńskiego poznaje piękną Marię, córkę gospodarza.Zakochuje się w dziewczynie z wzajemnością, jednak jej rodzice nie wyrażają zgody na małżeństwo, ponieważ są stanu mieszczańskiego i nie chcą wprowadzać szlachcica do rodziny. Tymczasem Wilno zostaje zaatakowane przez Tatarów. Dzielny Marcin staje do walki w obronie ojczyzny. Czy z wojennych potyczek wyjdzie cało? I wreszcie – czy dane mu będzie poślubić Marię?Władysław Syrokomla to pisarz i tłumacz żyjący i tworzący w XIX wieku, związany z ówczesną Litwą. Znany przede wszystkim jako autor gawęd chłopskich, szlacheckich, historycznych. Syrokomla pochodził z ubogiej rodziny szlacheckiej i często w swoich utworach ukazywał ten stan, nie szczędząc irocznicznych komentarzy na temat bliskiej mu rzeczywistości.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c0faef4-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная поэзия","литература 18 века","литература 19 века"],"sameAs":["https://litres.ru/book/wladyslaw-syrokomla/marcin-studzienski-23551914/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Władysław Syrokomla","url":"https://bookra.app/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная поэзия"},{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn#edition","url":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/wladyslaw-syrokomla/marcin-studzienski-23551914/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Marcin Studzieński»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/2tvXa6zn","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763549,"shortId":"2tvXa6zn","title":"Marcin Studzieński","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c0faef4-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Tytułowy Marcin Studzieński to młody szlachcic, który cieszy się wielkim powodzeniem u panien. Podczas imienin rajcy wileńskiego poznaje piękną Marię, córkę gospodarza.Zakochuje się w dziewczynie z wzajemnością, jednak jej rodzice nie wyrażają zgody na małżeństwo, ponieważ są stanu mieszczańskiego i nie chcą wprowadzać szlachcica do rodziny. Tymczasem Wilno zostaje zaatakowane przez Tatarów. Dzielny Marcin staje do walki w obronie ojczyzny. Czy z wojennych potyczek wyjdzie cało? I wreszcie – czy dane mu będzie poślubić Marię?Władysław Syrokomla to pisarz i tłumacz żyjący i tworzący w XIX wieku, związany z ówczesną Litwą. Znany przede wszystkim jako autor gawęd chłopskich, szlacheckich, historycznych. Syrokomla pochodził z ubogiej rodziny szlacheckiej i często w swoich utworach ukazywał ten stan, nie szczędząc irocznicznych komentarzy na temat bliskiej mu rzeczywistości.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Władysław Syrokomla","authors":[{"id":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Władysław Syrokomla","protectedUrl":"/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5213,"title":"зарубежная поэзия","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5213"},{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"},{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763549","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763549","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763549","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763549","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763549","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763549"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763549","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763549","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763549","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763549"},"guestReaderUrl":"/books/2tvXa6zn#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":12,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 12","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Władysław Syrokomla Marcin Studzieński"},{"id":"content0:1","kind":"heading","text":"Część pierwsza. Wieczór mieszczański"},{"id":"content0:2","kind":"heading","text":"I"},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"Stefan Kotwica rajca wileński Sprawował ucztę w dzień swego święta, Rej wodził w tańcu Marcin Studzieński: Miłém nań okiem patrzą dziewczęta, Siwi starcowie patrzą nań mile Jako na wnuka albo na syna; Bo pan Studzieński zuch w całéj sile, Każdemu młode dni przypomina. A nasi starcy, plemię junacze, Postarzeć sercem prędko nie mogą, — Za skaczącemi choć okiem skacze I rześkie takty wybija nogą, Spod sutych skrętów siwego wąsa Mruczy piosenkę – snadź1 dusza rada — Głowę zarzuca, brodę potrząsa I ręce pysznie za pas zakłada. W dzielnym narodzie wiedzą to starzy, Że być powinni wzorem młodzieży; I znają dobrze, co im do twarzy, Co dostojności ich przynależy. Czy kord bojowy, czy puchar w dłoni, Starzec ochoczo rej u nas wiedzie, Czy biesiadnicza muzyka dzwoni, U nas starcowie zawsze po przedzie."},{"id":"content0:4","kind":"heading","text":"II"},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"Muzyka dzwoni, a młodzież hasa I najserdeczniej szumi zabawa; Zagrzana tańcem dziewicza krasa Jeszcze się bardziej promienną zdawa2, I jeszcze ostrzéj do serca sięga Grot pięknych oczek błyszczący jaśnie; Furknie w powietrzu dziewczęcia wstęga Albo splot włosów po skroni głaśnie, Taki dreszcz dziwny przejmie tancerza, Że wraz by duszę oddał dziewczynie, Krew mu do serca młotém uderza A głowa krąży jakby po winie. Marcin Studzieński tancerz ochoczy, Do tańca córkę wiódł gospodarza: Iskrą goreją młodzieńca oczy, Iskra dziewczęce oczki rozżarza, Gdyby nie hucznéj muzyki gwary, Gdyby w podkówki tak nie grzmocono, Można by słyszeć u piérwszéj pary, Jak jednym taktem uderza łono; Lecz choć nie słychać nic za łoskotem, Łatwo odgadnąć, nie myśląc wiele, Stare matrony już szepcą o tém: «Będzie wesele»."},{"id":"content0:6","kind":"heading","text":"III"},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"Będzie… nie będzie… na dwoje wróży Babka wróżbiarka, śledząc z ukradka, Bo coś pan ojciec oblicze chmurzy, A niespokojna coś pani matka; I pan wójt miejski nachmurzył lica, Zwrócił ku ojcu wzrok zagniewany: «Po coż3 ci było wwodzić4 szlachcica Między mieszczany?» «Żem go wprowadził – niewielka rzecz, Jak sobie przyszedł, tak pójdzie precz! Jeżeli szlachcic, stąpając z góry, Zechce nam miejskie uwodzić córy. Niechaj się każdy dzierży swych granic, Nam ich wielmożność nie zda się na nic; Ważność mi wielka! koń i szabelka, Pustka w kieszeni i harda postać! Sławetna miasta obywatelka Żoną szlachcica nie może zostać! Niech się tak bardzo z nami nie kuma, My się na łasce szlacheckiéj znamy, U nas jest nasza mieszczańska duma, Z łokcia5 i szali, z handlu i kramy6». Tak mówił z gniewem Stefan Kotwica, Trafił mieszczanom w stronę pochlebczą I pan wójt miejski zachmurzył lica, I na młodego zucha szlachcica, Już zmowę szepcą."},{"id":"content0:8","kind":"heading","text":"IV"},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"Marcin Studzieński nie wie o zmowie, Nie zważa na nic i na nikogo, A taniec idzie, grzmocą grajkowie, A on zajęty Maryją drogą Na wypoczynek usiada przy niej I tysiąc grzecznych przymileń czyni, Pieści jej rączkę, szepce do ucha, A głos ma drżący – braknie mu słów… A ona rada, śmieje się, słucha, Ochłodzi oddech – i w taniec znów."},{"id":"content0:10","kind":"heading","text":"V"},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"Na półzegarzu już po północy! Już słychać nocne wołanie stróży, Już w muzykantach nie stało7 mocy, Już i do tańca siła nie służy. Ucichły huczne skrzypce i kotły, Tłum się zamieszał po izbie całéj; Już się tancerzów ręce rozplotły, Już się zmęczone nogi zachwiały; I u pań mieszczek złociste czepce Już po szklanicy na bakier głowa, Jedna do drugiej po cichu szepce: «Już czas do domu pani majstrowa!» Beczułka wina jedna i druga Już pustym dźwiękiem na finis dzwoni, Niejeden mdławo oczami mruga I srebrny puchar wypuszcza z dłoni. «No gospodarzu! żegnać cię trzeba Dałeś nam hojnie i pić, i jeść; Dałeś nam soli, dałeś nam chleba, Dałeś nam wina, dałeś nam cześć»."},{"id":"content0:12","kind":"heading","text":"VI"},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"Goście żegnają pana Kotwicę I opuszczają gościnne progi, Tłum panów – mieszczan poszedł w ulicę, Choć nie każdemu posłuszne nogi, Słychać w ulicy pochmielne gwary Lub głos piosenki ostry a twardy; Niech sobie zrzędzi stróż miejski stary, Niestraszne groźby ni alabardy! «Czyż człek w ulicy krzyczeć nie może, Gdy sobie podpił, kiedy mu stanie, Czy my włóczęgi jakie broń Boże? Tutejsi kupcy albo mieszczanie, Pachołek miejski!!! żartuj zdrów bracie!!» Tak stroją śmieszki z nocnego stróża. A w gospodarskiej pustej komnacie Została gości garstka nieduża: Został wójt miasta i dwaj ławnicy Z siwemi brody, z siwemi głowy, Czterech przyjaciół pana Kotwicy I magdeburski pisarz sądowy. Sama starszyzna – same sensaty8 — Znaczno po wąsach, co jeżą srogo, A w oddalonym końcu komnaty Pozostał rycerz ze swą niebogą. Czegoś tam w tańcu nie dogadali Nie dokończyli jakiejś chychotki, Więc od starszyzny siedli w oddali I wiodą z sobą rozhowor9 słodki, Rozhowor słodki, pusty, dziecinny Bez ładu, składu, jakby w pochmielu; Gdyby go z boku słyszał kto inny, Mógłby powiedzieć, że poszaleli. Spytaj się u nich, gadali o czem, To żadne z dwojga samo nie powie. «Ot! my gwarzymy, ot my chychoczem, Bo nam tak dobrze na téj rozmowie». Dobrze wam społem! … strzeżcie się młodzi: Starsi inaczej widzą te rzeczy! Pan wójt coś groźnie oczami wodzi, Pan ławnik szepce i ręką przeczy, Pan pisarz miejski nie kończy kwarty, A pan Kotwica czoło zachmurza; To zły prognostyk, nie żadne żarty: Ej będzie burza!"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Władysław Syrokomla Marcin Studzieński","page":1,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Część pierwsza. Wieczór mieszczański","page":1,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn#reader-content"},{"id":"content0:2:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn#reader-content"},{"id":"content0:4:1","label":"II","page":1,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn#reader-content"},{"id":"content0:6:1","label":"III","page":1,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn#reader-content"},{"id":"content0:8:1","label":"IV","page":1,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn#reader-content"},{"id":"content0:10:1","label":"V","page":1,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn#reader-content"},{"id":"content0:12:1","label":"VI","page":1,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn#reader-content"},{"id":"content0:14:2","label":"VII","page":2,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=2#reader-content"},{"id":"content0:16:2","label":"VIII","page":2,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=2#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"IX","page":2,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=2#reader-content"},{"id":"content1:2:2","label":"X","page":2,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=2#reader-content"},{"id":"content1:4:2","label":"Część druga. Obmurowanie Wilna","page":2,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=2#reader-content"},{"id":"content1:5:2","label":"I","page":2,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=2#reader-content"},{"id":"content1:7:3","label":"II","page":3,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=3#reader-content"},{"id":"content1:9:3","label":"III","page":3,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=3#reader-content"},{"id":"content1:11:3","label":"IV","page":3,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=3#reader-content"},{"id":"content1:13:3","label":"V","page":3,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:4","label":"VI","page":4,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=4#reader-content"},{"id":"content2:2:4","label":"VII","page":4,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=4#reader-content"},{"id":"content2:4:4","label":"VIII","page":4,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=4#reader-content"},{"id":"content2:6:4","label":"IX","page":4,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=4#reader-content"},{"id":"content2:8:4","label":"X","page":4,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=4#reader-content"},{"id":"content2:10:4","label":"XI","page":4,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=4#reader-content"},{"id":"content2:12:4","label":"XII","page":4,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=4#reader-content"},{"id":"content2:14:5","label":"XIII","page":5,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=5#reader-content"},{"id":"content2:16:5","label":"XIV","page":5,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=5#reader-content"},{"id":"content2:18:5","label":"XV","page":5,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=5#reader-content"},{"id":"content2:20:5","label":"XVI","page":5,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:5","label":"XVII","page":5,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=5#reader-content"},{"id":"content3:2:5","label":"XVIII","page":5,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=5#reader-content"},{"id":"content3:4:5","label":"XIX","page":5,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=5#reader-content"},{"id":"content3:6:5","label":"Część trzecia. Tatarowie pod Kleckiem","page":5,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=5#reader-content"},{"id":"content3:7:5","label":"I","page":5,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=5#reader-content"},{"id":"content3:9:5","label":"II","page":5,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=5#reader-content"},{"id":"content3:11:6","label":"III","page":6,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=6#reader-content"},{"id":"content3:13:6","label":"IV","page":6,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=6#reader-content"},{"id":"content3:15:6","label":"V","page":6,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=6#reader-content"},{"id":"content3:17:6","label":"VI","page":6,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=6#reader-content"},{"id":"content4:0:6","label":"VII","page":6,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=6#reader-content"},{"id":"content4:2:7","label":"VIII","page":7,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=7#reader-content"},{"id":"content4:4:7","label":"X","page":7,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=7#reader-content"},{"id":"content4:6:7","label":"XI","page":7,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=7#reader-content"},{"id":"content4:8:7","label":"XII","page":7,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=7#reader-content"},{"id":"content4:10:7","label":"XIII","page":7,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=7#reader-content"},{"id":"content4:12:7","label":"XIV","page":7,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=7#reader-content"},{"id":"content4:14:7","label":"XV","page":7,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=7#reader-content"},{"id":"content4:16:8","label":"XVI","page":8,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=8#reader-content"},{"id":"content5:0:8","label":"XVII","page":8,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=8#reader-content"},{"id":"content5:2:8","label":"XVIII","page":8,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=8#reader-content"},{"id":"content5:4:8","label":"XIX","page":8,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=8#reader-content"},{"id":"content5:6:8","label":"XX","page":8,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=8#reader-content"},{"id":"content5:8:9","label":"XXI","page":9,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=9#reader-content"},{"id":"content5:10:9","label":"Część czwarta. Zgon Wojciecha Tabora","page":9,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=9#reader-content"},{"id":"content5:11:9","label":"I","page":9,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=9#reader-content"},{"id":"content5:13:9","label":"II","page":9,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=9#reader-content"},{"id":"content5:15:9","label":"III","page":9,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=9#reader-content"},{"id":"content5:17:9","label":"IV","page":9,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=9#reader-content"},{"id":"content5:19:9","label":"V","page":9,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=9#reader-content"},{"id":"content5:21:9","label":"VI","page":9,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=9#reader-content"},{"id":"content6:0:9","label":"VII","page":9,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=9#reader-content"},{"id":"content6:2:10","label":"VIII","page":10,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=10#reader-content"},{"id":"content6:4:10","label":"IX","page":10,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=10#reader-content"},{"id":"content6:6:10","label":"X","page":10,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=10#reader-content"},{"id":"content6:8:10","label":"XI","page":10,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=10#reader-content"},{"id":"content6:10:10","label":"XII","page":10,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=10#reader-content"},{"id":"content6:12:10","label":"XIII","page":10,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=10#reader-content"},{"id":"content6:14:10","label":"XIV","page":10,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=10#reader-content"},{"id":"content6:16:11","label":"XV","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"content7:0:11","label":"XVI","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"content7:2:11","label":"Epilog","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:11","label":"1","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:11","label":"2","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:11","label":"3","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:11","label":"4","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:11","label":"5","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:11","label":"6","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:11","label":"7","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:11","label":"8","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:11","label":"9","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:11","label":"10","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:11","label":"11","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:11","label":"12","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:11","label":"13","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:11","label":"14","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:11","label":"15","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:11","label":"16","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:11","label":"17","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:11","label":"18","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:11","label":"19","page":11,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:12","label":"20","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:12","label":"21","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:12","label":"22","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:12","label":"23","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:12","label":"24","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:12","label":"25","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:12","label":"26","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:12","label":"27","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:12","label":"28","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:12","label":"29","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:12","label":"30","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:12","label":"31","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:12","label":"32","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:12","label":"33","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:12","label":"34","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:12","label":"35","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:12","label":"36","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:12","label":"37","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:12","label":"38","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:12","label":"39","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:12","label":"40","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:12","label":"41","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:12","label":"42","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:12","label":"43","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:12","label":"44","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:12","label":"45","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:12","label":"46","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:12","label":"47","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:12","label":"48","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:12","label":"49","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:12","label":"50","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:12","label":"51","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:12","label":"52","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:12","label":"53","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:12","label":"54","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:12","label":"55","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:12","label":"56","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:12","label":"57","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:12","label":"58","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:12","label":"59","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:12","label":"60","page":12,"pageUrl":"/books/2tvXa6zn?page=12#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":763547,"shortId":"1fEFv22j","title":"Janko Cmentarnik","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c01b0ce-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1fEFv22j"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":1,"totalPages":1,"hasPrev":false,"hasNext":false}},"notFound":false}