Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 10 из 11– Nie chcę upiora… Rozumiesz? – szepnęła tajemniczo dziwożona i wyszperawszy okiem na jego opuchniętej od ukąszeń dłoni najboleśniejsze miejsce, rozdrapała je nagle różowym i drobnym jak perła paznokciem.
Jednoręki syknął z bólu i z rozkoszy, która się wraz z bólem narzuciła.
– Rozumiem! – rzekł z zachwytem, czując, że otucha wstępuje mu do duszy. Ze współczuciem spojrzał na zabrakowanego Podlasiaka.
– Już! – zawołał w stronę obydwu towarzyszy. – Skończone!
– Już! Już! – zakrzyknął Podlasiak i wraz z kulawcem zbliżył się do dziwożony.
Trzej zalotnicy dumnie i zawiadacko poglądali wzajem na siebie…
– Teraz, gdy już wszystko wiadomo… – zaczął uroczyście Podlasiak.
– A jużci, że wiadomo… – przerwał mu jednoręki.
– Ciekawym tylko, co wiadomo – spytał kulawiec i splunął w stronę jednorękiego.
– Dwaj pozostali powinni się usunąć… – ciągnął dalej Podlasiak.
Dziwożona milczała ze wzrokiem utkwionym w ziemię i mięła w dłoni kędzior ujęty brodzie Podlasiaka.
– Im prędzej się usuną, tym lepiej! – zawołał kulawiec i dał nagłą sójkę w bok jednorękiemu.
– Przysiągłeś, że bez bójki się usuniesz! – krzyknął jednoręki, grożąc spuchniętą lewicą. – Kulawych nam nie trzeba!
– Nam? Jakim – nam? – wycedził przez zęby kulawiec.
– Wiem, co mówię! – odparł jednoręki i spojrzał na dziwożonę.
Dziwożona milczała uparcie.
– Musimy wprzód wyznać sobie nawzajem, co każdemu z nas dziewulinka na osobności szepnęła – zawołał Podlasiak, czując, iż zaszło jakieś nieporozumienie.
Nikt wszakże nie słuchał już jego rady.
– Usuń się, pókim cię jeszcze pięścią pomiędzy oczy nie uderzył! – krzyknął kulawiec i uderzył jednorękiego pomiędzy oczy.
– Uciekaj tyłem, jak od baby na kładce! – zaryczał nagle jednoręki i pchnął przeciwnika tak, że ów ostatni dał w tył kilka przymusowych odskoków.
– Kładka – kładką, a dziewczak – dziewczakiem! – wrzasnął odepchnięty i zaczerpnąwszy w garść ziemi, sypnął nią w oczy jednorękiemu.
Postanowił, widać, oślepić rozwścieczonego przyjaciela.
– Precz w tył! Precz w tył! – wołał niemal obłędnie jednoręki i mrugając oczyma, porwał kulawca za gardło. – Nie tkniesz dziewczycy, bo nie z twego chlewu!
– Ludzie dobrzy! – jęknął przerażony Podlasiak. – Nie łamcie przysiąg wobec niewinnej dziewulinki!
Pięści kulawca hulały niewzbornie wokół przytwierdzonej do gardła lewicy, lecz twarz jego zsiniała, a białka krwią nabiegły. Ostatkiem sił rozwahał ułomną nogę i niby potwornym taranem uderzał nią w przeciwnika.
Podlasiak, który dotąd trzymał za rękę dziwożonę, rzucił się nagle ku zacietrzewionym56 przyjaciołom, aby rozejm pomiędzy nimi uczynić.
Nie wiedząc, jak spojonych w walce przeciwników rozdwoić, chwytał na przemian to spuchniętą lewicę, to rozwahaną na oślep nogę kulawca…
Dziwożona tymczasem, korzystając z bójki, cisnęła o ziemię zgmatwany kędzior i ciszkiem a chyżo wymknęła się na wolność…
Podlasiak pierwszy spostrzegł jej ucieczkę i opuściwszy walczących, dał w ślad za nią nieludzkiego susa.
Wszakże w zapale i popłochu odbił się zbytnio od ziemi i posłuszny przeznaczeniom, z okrzykiem „Żegnajta! ” uleciał, nie chcąc, w niebiosy.
Nic innego nie zdążył powiedzieć na odlotnem.
Jego postać ciężka i olbrzymia bezpowrotnie i z przestankami wzbijała się ku błękitom, a targane wiatrem sztywne rajtuzy wydawały odgłos podobny do żałosnego turkotu odjeżdżającej na zawsze bryki…
Drugi z kolei kulawiec zauważył wszystko, co się stało. Dziwożona przebiegła obok niego, myśląc, że zajęty bójką nic nie widzi.
Wyrwał się z uścisków omdlałej z bólu dłoni i skoczył przed się, aby zbiega pochwycić.
Wszakże przez zbytnie roztargnienie pokwapił się naprzód kulawą nogą i runął, jak długi, na ziemię.
Teraz dopiero jednoręki zoczył uchodzącą.
Miał ją niemal no podorędziu, więc pośpiesznie wyciągnął dłoń, aby dziwożonę w czas zatrzymać, ale w nadmiarze wzruszenia wyciągnął właśnie tę dłoń, której nie miał…
Dziwożona z radosnym i dzikim krzykiem uchodziła w głąb lasu – wolna, wyśmiewna, niedościgła…
Zanim kulawiec zdążył powstać z upadku, znikła w rozbłyskanej słońcem zieleni.
Dwaj przyjaciele, milcząc, spojrzeli wzajem po sobie.
Obydwaj zrozumieli, że bójka, którą toczyli przed chwilą, stała się już zbyteczna.
Popołudniowe cienie z wolna gromadziły się pomiędzy drzewami. Szum chodził wierzchem lasu, nie przenikając do głębi.
– Ładny był dziewczak – rzekł wreszcie kulawiec i spojrzał na przyjaciela.
Jednoręki wyciągnął z torby kubek blaszany, obejrzał go starannie i schował z powrotem.
– Nie popsuła? – spytał kulawiec.
– Nie popsuła – odparł jednoręki.
– A chleba nie wyżarła? – spytał znowu kulawiec.
– Wyżarła – wyznał z westchnieniem jednoręki.
– Tatarakiem go, widać, przegryzała… – domyślił się kulawiec.
Jednoręki rozejrzał się naokół.
– A Podlasiak gdzie? – zapytał z niepokojem.
– Do nieba go zaniosło! – odparł kulawiec, palcem niebo wskazując. – W pogoni za dziewczakiem odbił się zbytnio od ziemi i odleciał bezpowrotnie. Podlasiakiem go nie nazywaj, bo dla nas jeno owo nazwisko niestosowne przybrał, lecz wzbijając się ku niebu, wobec Pana Boga prawdziwe imię wyznać musiał.
– Jakże mu było na imię? – spytał ciekawie jednoręki.
– Żegnajta – odpowiedział kulawiec. – Takie imię, że dość je przed kimkolwiek wymówić, aby już tyłem do ciebie się odwrócił…
– Podlasiaków dwóch znałem, a Żegnajty ani jednego – przypomniał sobie nagle jednoręki.
Wiatr powiał od lasu i odął z lekka na piersiach kulawca rozchełstaną w bójce koszulę.
– Czas nam w drogę! – rzekł nagle kulawiec i zajął zwykłe po prawej stronie stanowisko…
– Czas! – powtórzył jednoręki i poprawił torbę na plecach.
Obydwaj zgodnym krokiem ruszyli w jednaką zawsze drogę.
– Żegnajta! Żegnajta! – rozlegało się coraz wyżej i coraz ciszej w promiennych od słońca przestworach.
Lecz zadumani przyjaciele nie słyszeli dalekich okrzyków zapodzianego w niebiosach upiora.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm","pageTitle":"Podlasiak (Bolesław Leśmian) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Podlasiak». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Podlasiak». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Bolesław Leśmian","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Podlasiak","item":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm","url":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm","name":"«Podlasiak». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Podlasiak». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm#work","name":"Podlasiak","url":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","литература 20 века","мифы / легенды / эпос"],"sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/podlasiak-23555066/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Bolesław Leśmian","url":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm#edition","url":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/podlasiak-23555066/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Podlasiak»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":764854,"shortId":"1mrzNpgm","title":"Podlasiak","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Bolesław Leśmian","authors":[{"id":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Bolesław Leśmian","protectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_764854","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_764854","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_764854","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_764854","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_764854","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_764854"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_764854","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_764854","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_764854","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_764854"},"guestReaderUrl":"/books/1mrzNpgm?page=10#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":10,"totalPages":11,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=9#reader-content","nextPageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content","progressLabel":"Страница 10 из 11","sections":[{"id":"content0:433","kind":"paragraph","text":"– Nie chcę upiora… Rozumiesz? – szepnęła tajemniczo dziwożona i wyszperawszy okiem na jego opuchniętej od ukąszeń dłoni najboleśniejsze miejsce, rozdrapała je nagle różowym i drobnym jak perła paznokciem."},{"id":"content0:434","kind":"paragraph","text":"Jednoręki syknął z bólu i z rozkoszy, która się wraz z bólem narzuciła."},{"id":"content0:435","kind":"paragraph","text":"– Rozumiem! – rzekł z zachwytem, czując, że otucha wstępuje mu do duszy. Ze współczuciem spojrzał na zabrakowanego Podlasiaka."},{"id":"content0:436","kind":"paragraph","text":"– Już! – zawołał w stronę obydwu towarzyszy. – Skończone!"},{"id":"content0:437","kind":"paragraph","text":"– Już! Już! – zakrzyknął Podlasiak i wraz z kulawcem zbliżył się do dziwożony."},{"id":"content0:438","kind":"paragraph","text":"Trzej zalotnicy dumnie i zawiadacko poglądali wzajem na siebie…"},{"id":"content0:439","kind":"paragraph","text":"– Teraz, gdy już wszystko wiadomo… – zaczął uroczyście Podlasiak."},{"id":"content0:440","kind":"paragraph","text":"– A jużci, że wiadomo… – przerwał mu jednoręki."},{"id":"content0:441","kind":"paragraph","text":"– Ciekawym tylko, co wiadomo – spytał kulawiec i splunął w stronę jednorękiego."},{"id":"content0:442","kind":"paragraph","text":"– Dwaj pozostali powinni się usunąć… – ciągnął dalej Podlasiak."},{"id":"content0:443","kind":"paragraph","text":"Dziwożona milczała ze wzrokiem utkwionym w ziemię i mięła w dłoni kędzior ujęty brodzie Podlasiaka."},{"id":"content0:444","kind":"paragraph","text":"– Im prędzej się usuną, tym lepiej! – zawołał kulawiec i dał nagłą sójkę w bok jednorękiemu."},{"id":"content0:445","kind":"paragraph","text":"– Przysiągłeś, że bez bójki się usuniesz! – krzyknął jednoręki, grożąc spuchniętą lewicą. – Kulawych nam nie trzeba!"},{"id":"content0:446","kind":"paragraph","text":"– Nam? Jakim – nam? – wycedził przez zęby kulawiec."},{"id":"content0:447","kind":"paragraph","text":"– Wiem, co mówię! – odparł jednoręki i spojrzał na dziwożonę."},{"id":"content0:448","kind":"paragraph","text":"Dziwożona milczała uparcie."},{"id":"content0:449","kind":"paragraph","text":"– Musimy wprzód wyznać sobie nawzajem, co każdemu z nas dziewulinka na osobności szepnęła – zawołał Podlasiak, czując, iż zaszło jakieś nieporozumienie."},{"id":"content0:450","kind":"paragraph","text":"Nikt wszakże nie słuchał już jego rady."},{"id":"content0:451","kind":"paragraph","text":"– Usuń się, pókim cię jeszcze pięścią pomiędzy oczy nie uderzył! – krzyknął kulawiec i uderzył jednorękiego pomiędzy oczy."},{"id":"content0:452","kind":"paragraph","text":"– Uciekaj tyłem, jak od baby na kładce! – zaryczał nagle jednoręki i pchnął przeciwnika tak, że ów ostatni dał w tył kilka przymusowych odskoków."},{"id":"content0:453","kind":"paragraph","text":"– Kładka – kładką, a dziewczak – dziewczakiem! – wrzasnął odepchnięty i zaczerpnąwszy w garść ziemi, sypnął nią w oczy jednorękiemu."},{"id":"content0:454","kind":"paragraph","text":"Postanowił, widać, oślepić rozwścieczonego przyjaciela."},{"id":"content0:455","kind":"paragraph","text":"– Precz w tył! Precz w tył! – wołał niemal obłędnie jednoręki i mrugając oczyma, porwał kulawca za gardło. – Nie tkniesz dziewczycy, bo nie z twego chlewu!"},{"id":"content0:456","kind":"paragraph","text":"– Ludzie dobrzy! – jęknął przerażony Podlasiak. – Nie łamcie przysiąg wobec niewinnej dziewulinki!"},{"id":"content0:457","kind":"paragraph","text":"Pięści kulawca hulały niewzbornie wokół przytwierdzonej do gardła lewicy, lecz twarz jego zsiniała, a białka krwią nabiegły. Ostatkiem sił rozwahał ułomną nogę i niby potwornym taranem uderzał nią w przeciwnika."},{"id":"content0:458","kind":"paragraph","text":"Podlasiak, który dotąd trzymał za rękę dziwożonę, rzucił się nagle ku zacietrzewionym56 przyjaciołom, aby rozejm pomiędzy nimi uczynić."},{"id":"content0:459","kind":"paragraph","text":"Nie wiedząc, jak spojonych w walce przeciwników rozdwoić, chwytał na przemian to spuchniętą lewicę, to rozwahaną na oślep nogę kulawca…"},{"id":"content0:460","kind":"paragraph","text":"Dziwożona tymczasem, korzystając z bójki, cisnęła o ziemię zgmatwany kędzior i ciszkiem a chyżo wymknęła się na wolność…"},{"id":"content0:461","kind":"paragraph","text":"Podlasiak pierwszy spostrzegł jej ucieczkę i opuściwszy walczących, dał w ślad za nią nieludzkiego susa."},{"id":"content0:462","kind":"paragraph","text":"Wszakże w zapale i popłochu odbił się zbytnio od ziemi i posłuszny przeznaczeniom, z okrzykiem „Żegnajta! ” uleciał, nie chcąc, w niebiosy."},{"id":"content0:463","kind":"paragraph","text":"Nic innego nie zdążył powiedzieć na odlotnem."},{"id":"content0:464","kind":"paragraph","text":"Jego postać ciężka i olbrzymia bezpowrotnie i z przestankami wzbijała się ku błękitom, a targane wiatrem sztywne rajtuzy wydawały odgłos podobny do żałosnego turkotu odjeżdżającej na zawsze bryki…"},{"id":"content0:465","kind":"paragraph","text":"Drugi z kolei kulawiec zauważył wszystko, co się stało. Dziwożona przebiegła obok niego, myśląc, że zajęty bójką nic nie widzi."},{"id":"content0:466","kind":"paragraph","text":"Wyrwał się z uścisków omdlałej z bólu dłoni i skoczył przed się, aby zbiega pochwycić."},{"id":"content0:467","kind":"paragraph","text":"Wszakże przez zbytnie roztargnienie pokwapił się naprzód kulawą nogą i runął, jak długi, na ziemię."},{"id":"content0:468","kind":"paragraph","text":"Teraz dopiero jednoręki zoczył uchodzącą."},{"id":"content0:469","kind":"paragraph","text":"Miał ją niemal no podorędziu, więc pośpiesznie wyciągnął dłoń, aby dziwożonę w czas zatrzymać, ale w nadmiarze wzruszenia wyciągnął właśnie tę dłoń, której nie miał…"},{"id":"content0:470","kind":"paragraph","text":"Dziwożona z radosnym i dzikim krzykiem uchodziła w głąb lasu – wolna, wyśmiewna, niedościgła…"},{"id":"content0:471","kind":"paragraph","text":"Zanim kulawiec zdążył powstać z upadku, znikła w rozbłyskanej słońcem zieleni."},{"id":"content0:472","kind":"paragraph","text":"Dwaj przyjaciele, milcząc, spojrzeli wzajem po sobie."},{"id":"content0:473","kind":"paragraph","text":"Obydwaj zrozumieli, że bójka, którą toczyli przed chwilą, stała się już zbyteczna."},{"id":"content0:474","kind":"paragraph","text":"Popołudniowe cienie z wolna gromadziły się pomiędzy drzewami. Szum chodził wierzchem lasu, nie przenikając do głębi."},{"id":"content0:475","kind":"paragraph","text":"– Ładny był dziewczak – rzekł wreszcie kulawiec i spojrzał na przyjaciela."},{"id":"content0:476","kind":"paragraph","text":"Jednoręki wyciągnął z torby kubek blaszany, obejrzał go starannie i schował z powrotem."},{"id":"content0:477","kind":"paragraph","text":"– Nie popsuła? – spytał kulawiec."},{"id":"content0:478","kind":"paragraph","text":"– Nie popsuła – odparł jednoręki."},{"id":"content0:479","kind":"paragraph","text":"– A chleba nie wyżarła? – spytał znowu kulawiec."},{"id":"content0:480","kind":"paragraph","text":"– Wyżarła – wyznał z westchnieniem jednoręki."},{"id":"content0:481","kind":"paragraph","text":"– Tatarakiem go, widać, przegryzała… – domyślił się kulawiec."},{"id":"content0:482","kind":"paragraph","text":"Jednoręki rozejrzał się naokół."},{"id":"content0:483","kind":"paragraph","text":"– A Podlasiak gdzie? – zapytał z niepokojem."},{"id":"content0:484","kind":"paragraph","text":"– Do nieba go zaniosło! – odparł kulawiec, palcem niebo wskazując. – W pogoni za dziewczakiem odbił się zbytnio od ziemi i odleciał bezpowrotnie. Podlasiakiem go nie nazywaj, bo dla nas jeno owo nazwisko niestosowne przybrał, lecz wzbijając się ku niebu, wobec Pana Boga prawdziwe imię wyznać musiał."},{"id":"content0:485","kind":"paragraph","text":"– Jakże mu było na imię? – spytał ciekawie jednoręki."},{"id":"content0:486","kind":"paragraph","text":"– Żegnajta – odpowiedział kulawiec. – Takie imię, że dość je przed kimkolwiek wymówić, aby już tyłem do ciebie się odwrócił…"},{"id":"content0:487","kind":"paragraph","text":"– Podlasiaków dwóch znałem, a Żegnajty ani jednego – przypomniał sobie nagle jednoręki."},{"id":"content0:488","kind":"paragraph","text":"Wiatr powiał od lasu i odął z lekka na piersiach kulawca rozchełstaną w bójce koszulę."},{"id":"content0:489","kind":"paragraph","text":"– Czas nam w drogę! – rzekł nagle kulawiec i zajął zwykłe po prawej stronie stanowisko…"},{"id":"content0:490","kind":"paragraph","text":"– Czas! – powtórzył jednoręki i poprawił torbę na plecach."},{"id":"content0:491","kind":"paragraph","text":"Obydwaj zgodnym krokiem ruszyli w jednaką zawsze drogę."},{"id":"content0:492","kind":"paragraph","text":"– Żegnajta! Żegnajta! – rozlegało się coraz wyżej i coraz ciszej w promiennych od słońca przestworach."},{"id":"content0:493","kind":"paragraph","text":"Lecz zadumani przyjaciele nie słyszeli dalekich okrzyków zapodzianego w niebiosach upiora."},{"id":"content0:494","kind":"paragraph","text":"Szli znowu – donikąd."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Leśmian Podlasiak","page":1,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:11","label":"1","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:11","label":"2","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:11","label":"3","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:11","label":"4","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:11","label":"5","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:11","label":"6","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:11","label":"7","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:11","label":"8","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:11","label":"9","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:11","label":"10","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:11","label":"11","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:11","label":"12","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:11","label":"13","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:11","label":"14","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:11","label":"15","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:11","label":"16","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:11","label":"17","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:11","label":"18","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:11","label":"19","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:11","label":"20","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:11","label":"21","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:11","label":"22","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:11","label":"23","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:11","label":"24","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:11","label":"25","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:11","label":"26","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:11","label":"27","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:11","label":"28","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:11","label":"29","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:11","label":"30","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:11","label":"31","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:11","label":"32","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:11","label":"33","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:11","label":"34","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:11","label":"35","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:11","label":"36","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:11","label":"37","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:11","label":"38","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:11","label":"39","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:11","label":"40","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:11","label":"41","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:11","label":"42","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:11","label":"43","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:11","label":"44","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:11","label":"45","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:11","label":"46","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:11","label":"47","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:11","label":"48","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:11","label":"49","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:11","label":"50","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:11","label":"51","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:11","label":"52","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:11","label":"53","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:11","label":"54","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:11","label":"55","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:11","label":"56","page":11,"pageUrl":"/books/1mrzNpgm?page=11#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":764804,"shortId":"2CsxhzZe","title":"Ali-baba i czterdziestu zbójców","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bd827044-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2CsxhzZe"},{"idCatalog":764833,"shortId":"1yriS6Wt","title":"Jan Tajemnik","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/be4f6830-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1yriS6Wt"},{"idCatalog":764808,"shortId":"4Sfrl1ni","title":"Baśń o Aladynie i o lampie cudownej","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bd9d3bac-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni"},{"idCatalog":764861,"shortId":"3GHSvq9P","title":"Przygody Sindbada żeglarza","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf468177-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P"},{"idCatalog":764863,"shortId":"4QSH6mfF","title":"Rybak i geniusz","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf531788-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QSH6mfF"},{"idCatalog":762140,"shortId":"3h5vQZLC","title":"Flirt z Melpomeną","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/403f3003-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3h5vQZLC"},{"idCatalog":764815,"shortId":"0DhFwusr","title":"Czarny kozioł","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bddba733-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0DhFwusr"},{"idCatalog":764781,"shortId":"03ud1mJ9","title":"Majka","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bcd7961e-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9"},{"idCatalog":762148,"shortId":"4XaQGBTC","title":"Nasi okupanci","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/40aee154-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4XaQGBTC"},{"idCatalog":764851,"shortId":"1OiBNcYv","title":"Opowiadanie Króla Wysp Hebanowych","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bef772ee-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1OiBNcYv"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":11,"totalPages":1,"hasPrev":false,"hasNext":false}},"notFound":false}