Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 3 из 5I w tej samej chwili przecząco zakołysały się gałęzie sosen nad grobowcem, jakby mówiły również: A może i nie!
W oczach Konrada zamigotały dalekie a nieznane krajobrazy Mandżurii, które wyobrażał sobie podług opisów i opowiadań… W każdym razie miał wrażenie, jakby udawał się w próżnię…
Tak, może nie będzie spoczywał w jednym grobie z Lenorą.
Wkrótce potem szeroką aleją wjechał na dziedziniec dworski i stanął pod gankiem.
Lenora czekała na niego – milcząca i smutna. Co można powiedzieć człowiekowi, jadącemu na taką obojętną wojnę? Lenora milczała: ona już tyle dni i nocy przepłakała i przemarzyła boleśnie nad tym wyjazdem Konrada, że tylko milcząc rzuciła mu się w ramiona i całowała go, jak sierota, która utraciła rodziców.
Mama była tak wzruszona, że nie mogła się od łez powstrzymać – i zdaje się nie widziała dla Konrada innego ratunku, jak zaprosić go na obiad, złożony z dań wyborowych i rozmaitych, pod specjalnym jej dozorem przygotowanych; chciała, ażeby Konrad przed tą śmiertelną wyprawą zjadł smacznie i obficie – i pilnowała go nieustannie.
Konrad jednak był ze wszystkich najspokojniejszy. Wierzył, że nic mu złego się nie stanie, i nawet żartował, zapewniając przyszłą teściową, że dzięki swoim praktykom magnetycznym, które matka Lenory uważała za coś diabelskiego, potrafi zażegnać wszystkie kule i potrafi zatrzymać dostęp śmierci do siebie.
Wszyscy koniec końców uwierzyli w tę moc Konrada – i Lenora nawet się uspokoiła, choć jej serce biło trwogą, że jednak Konrad znajdzie się w Bóg wie jakich niebezpieczeństwach, w kraju dalekim, nieznanym, w pustyni, śród ludów obcych, dzikich, rozpalonych walką – —
A jeżeli będzie ranny – a jeżeli będzie głodny, stęskniony, samotny – kto go dopilnuje, kto go nakarmi, kto go pocieszy? kto go ucałuje? Kiedy wróci i czy wróci?
Po obiedzie Konrad z Lenorą poszli do ogrodu – i tu, choć Lenora dotychczas starała się wszystką siłę ducha utrzymać, to jednak nie mogła już dłużej wytrwać w tym stanie – i rozpłakała się bezsilna.
– Czy nie zginiesz? Czy powrócisz?
To była oczywiście główna jej troska wobec tego groźnego zjawiska, które bezwładną ludzką wolę kierowało w stronę konieczności zimnej i nieubłaganej.
– O Boże, spraw, aby Konrad powrócił!
– Lenoro – mówił do niej on, pełny najwyższego spokoju, i spoglądał na nią, raczej w samą treść jej źrenic i jej duszy – ufaj mi, że stanie się wszystko, jak tego los zażąda. Jestem czasem fatalistą – wierzę, że co bądź się stanie, będziemy się musieli ze sobą zobaczyć. Idę w niewiadomą otchłań, na nieznane pole żywota. Tam działa grzmią, gromy huczą, krew płynie strumieniami. Tam z gardzieli Fudżijamy płynie ognista lawa; gromady złotolicych duchów, rozkwitając w słońcu chwały wschodzącej, wyruszyły na srebrne równiny północy i nową epokę dziejów zaczynają. Kule ślepe, szalone świszczą dokoła śród pól gaolanu; śród tego ognia dusza moja przepali się choć trochę płomieniem krateru japońskiego – i uzyska moc nową, jakiej dotąd nie miała. Czyli wrócę, czy nie wrócę – nie wiem, ale czuwać nade mną będzie pamięć wieczna tego spotkania naszego pod obrazem Lorenza Veneziana. Te biało-różowe, przejrzyste, bezcielesne ręce Madonny będą odpędzać ode mnie miecze i kule nieprzyjaciela. Za mną pójdzie pamięć twoich źrenic, twoich uśmiechów, twego głosu – i śród tej posoki krwi czerwonej i sczerniałej pamięć twoja będzie mi tarczą, która śród wycia kartaczów i jęku rannych stanie mi się ochroną i osłoną.
– A gdy dotknie ciebie rana, gdy ci tryśnie krew czerwona, kto nad tobą czuwać będzie? Obca ręka cię osłoni, pielęgnować będzie ciebie! Ja – ci będę zbyt daleka, ja ci będę niepotrzebna. Gdybym była uskrzydlonym ptakiem, co po chmurach lata – poleciałabym za tobą, by nad tobą czuwać ciągle. Poleciałabym na owe pola zimne i dalekie, aby rany twe przewiązać, aby krew ci zatamować, aby jadło twoje warzyć, by ci puchar dać leczniczy. Ach, a jeśli zginiesz w bitwie, od japońskich kul10 przebity, cóż uczynię na tej ziemi, ja sierota beznadziejna! Nawet gdybym na twym grobie we łzach chciała się pomodlić, nie znalazłabym w pustyni twej mogiły niewiadomej! Chcesz, to poślę w świat za tobą – swoje oczy, szare ptaki – abym ciągle była z tobą, była w tobie i przy tobie. Byś je widział nieustannie, jak ja widzę twoje oczy, twe ogniste czarne oczy, co czuwają wciąż nade mną.
– Twoje oczy są mi gwiazdą, co mnie będzie wiodła w dale do tych pustyń zabajkalskich, gdzie śmierć blada dziś tańcuje – i chorowód11 swój prowadząc, morzem krwi rozweselona, żywot kosi za żywotem. Tam ty jednak będziesz dla mnie osią marzeń mych i czynów. Dusza moja za tą gwiazdą będzie krążyć nieustannie, jak słonecznik się obraca za ognistą słońca tarczą. Pamięć twoja w sercu moim moc rozpali niewzruszoną; żadna strzała mnie nie zrani, żadna kula nie przebije. Moc mam z ciebie tajemniczą: niechaj walka huczy wkoło, niech grzmią działa i szimozy12, jam jest wszędzie nietykalny. A choćby mnie grób pochłonął, choćbym runął gdzie zabity, to przełamię grobów ciemność i na świat się wydobędę – i tu stanę pod twym oknem i śród nocnej ciszy mroku wielkim głosem twoje imię wołać będę, o Lenoro! Wierz mi, słuchaj mnie, Lenoro – w tym momencie ostatecznym, ty jedyna w mojej myśli będziesz żyła, o Lenoro! i jeżeli zginę – zginę z twym imieniem, o Lenoro!
Rzuciła mu się w ramiona – i płakała gorąco; płakała razem gorzko i słodko nad nim i nad sobą. Zebrała bukiet róż i głogów, stokrotek i niezapominajek – i dała mu tę wiązankę, którą on przycisnął do serca, jako drogą pamiątkę: w zapachu tych kwiatów był zapach jej rąk, jej łez i jej duszy.
Po dwóch dniach opuścić musiał ten dom, w którym połowę swej istoty pozostawił. – Obiecał pisać – i rzeczywiście przez dłuższy czas, co parę dni, co tydzień pisał do niej z drogi, z Charbina, z Mukdenu, z Laojanu… Potem listy były rzadsze, czasami przychodziło po dwa-trzy jednocześnie. Na koniec ustały zupełnie: może zginął w bitwie – może gdzieś krąży po okolicach pozbawionych komunikacji – może gdzieś przepadł bez wieści w tych pustyniach…
Lenora z matką uważnie czytały gazety – i te wieści o klęskach nieustannych, połączonych ze śmiercią tylu ludzi – robiły na nich wrażenie nad wyraz bolesne, gdyż w każdym rannym i zabitym przeczuwały Konrada. Była też specjalna gazeta, w której wyliczano imiona i nazwiska wszystkich rannych, zabitych i przepadłych, co bądź zbiegli, bądź dostali się do niewoli.
Ale dotychczas, do połowy października – nazwiska Konrada w tych spisach nie widziały.
Była cicha noc październikowa; chłodno już było, ale w powietrzu panowało milczenie bez poszumu; niebo też błękitniło się czyste i jasne – i tysiące gwiazd promieniało na bezchmurnym niebie.
Matka Lenory udała się na spoczynek, a samotna kochanka Konrada rozmyślała wciąż o nieobecnym – i pomimo wszelkie dobre znaki, albo raczej brak złych 13 wieści – na sercu jej leżał ciągle wielki dręczący ciężar najczarniejszych przypuszczeń.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/22xCrfr8","pageTitle":"Lenora (Lange Antoni) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Lenora». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Lenora». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Lange Antoni","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/22xCrfr8#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Lenora","item":"https://bookra.app/books/22xCrfr8"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/22xCrfr8","url":"https://bookra.app/books/22xCrfr8","name":"«Lenora». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Lenora». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/22xCrfr8#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/22xCrfr8#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/319b7dd9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/22xCrfr8#work","name":"Lenora","url":"https://bookra.app/books/22xCrfr8","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/319b7dd9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/lange-antoni/lenora-23523026/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1be5efc6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Lange Antoni","url":"https://bookra.app/author/1be5efc6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/22xCrfr8#edition","url":"https://bookra.app/books/22xCrfr8","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/lange-antoni/lenora-23523026/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Lenora»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/22xCrfr8","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":761872,"shortId":"22xCrfr8","title":"Lenora","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/319b7dd9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Lange Antoni","authors":[{"id":"1be5efc6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Lange Antoni","protectedUrl":"/author/1be5efc6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761872","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761872","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_761872","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_761872","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_761872","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761872"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_761872","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_761872","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_761872","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761872"},"guestReaderUrl":"/books/22xCrfr8?page=3#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1be5efc6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":3,"totalPages":5,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/22xCrfr8?page=2#reader-content","nextPageUrl":"/books/22xCrfr8?page=4#reader-content","progressLabel":"Страница 3 из 5","sections":[{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"I w tej samej chwili przecząco zakołysały się gałęzie sosen nad grobowcem, jakby mówiły również: A może i nie!"},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"W oczach Konrada zamigotały dalekie a nieznane krajobrazy Mandżurii, które wyobrażał sobie podług opisów i opowiadań… W każdym razie miał wrażenie, jakby udawał się w próżnię…"},{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"Tak, może nie będzie spoczywał w jednym grobie z Lenorą."},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"Wkrótce potem szeroką aleją wjechał na dziedziniec dworski i stanął pod gankiem."},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"Lenora czekała na niego – milcząca i smutna. Co można powiedzieć człowiekowi, jadącemu na taką obojętną wojnę? Lenora milczała: ona już tyle dni i nocy przepłakała i przemarzyła boleśnie nad tym wyjazdem Konrada, że tylko milcząc rzuciła mu się w ramiona i całowała go, jak sierota, która utraciła rodziców."},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"Mama była tak wzruszona, że nie mogła się od łez powstrzymać – i zdaje się nie widziała dla Konrada innego ratunku, jak zaprosić go na obiad, złożony z dań wyborowych i rozmaitych, pod specjalnym jej dozorem przygotowanych; chciała, ażeby Konrad przed tą śmiertelną wyprawą zjadł smacznie i obficie – i pilnowała go nieustannie."},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"Konrad jednak był ze wszystkich najspokojniejszy. Wierzył, że nic mu złego się nie stanie, i nawet żartował, zapewniając przyszłą teściową, że dzięki swoim praktykom magnetycznym, które matka Lenory uważała za coś diabelskiego, potrafi zażegnać wszystkie kule i potrafi zatrzymać dostęp śmierci do siebie."},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"Wszyscy koniec końców uwierzyli w tę moc Konrada – i Lenora nawet się uspokoiła, choć jej serce biło trwogą, że jednak Konrad znajdzie się w Bóg wie jakich niebezpieczeństwach, w kraju dalekim, nieznanym, w pustyni, śród ludów obcych, dzikich, rozpalonych walką – —"},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"A jeżeli będzie ranny – a jeżeli będzie głodny, stęskniony, samotny – kto go dopilnuje, kto go nakarmi, kto go pocieszy? kto go ucałuje? Kiedy wróci i czy wróci?"},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"Po obiedzie Konrad z Lenorą poszli do ogrodu – i tu, choć Lenora dotychczas starała się wszystką siłę ducha utrzymać, to jednak nie mogła już dłużej wytrwać w tym stanie – i rozpłakała się bezsilna."},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"– Czy nie zginiesz? Czy powrócisz?"},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"To była oczywiście główna jej troska wobec tego groźnego zjawiska, które bezwładną ludzką wolę kierowało w stronę konieczności zimnej i nieubłaganej."},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"– O Boże, spraw, aby Konrad powrócił!"},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"– Lenoro – mówił do niej on, pełny najwyższego spokoju, i spoglądał na nią, raczej w samą treść jej źrenic i jej duszy – ufaj mi, że stanie się wszystko, jak tego los zażąda. Jestem czasem fatalistą – wierzę, że co bądź się stanie, będziemy się musieli ze sobą zobaczyć. Idę w niewiadomą otchłań, na nieznane pole żywota. Tam działa grzmią, gromy huczą, krew płynie strumieniami. Tam z gardzieli Fudżijamy płynie ognista lawa; gromady złotolicych duchów, rozkwitając w słońcu chwały wschodzącej, wyruszyły na srebrne równiny północy i nową epokę dziejów zaczynają. Kule ślepe, szalone świszczą dokoła śród pól gaolanu; śród tego ognia dusza moja przepali się choć trochę płomieniem krateru japońskiego – i uzyska moc nową, jakiej dotąd nie miała. Czyli wrócę, czy nie wrócę – nie wiem, ale czuwać nade mną będzie pamięć wieczna tego spotkania naszego pod obrazem Lorenza Veneziana. Te biało-różowe, przejrzyste, bezcielesne ręce Madonny będą odpędzać ode mnie miecze i kule nieprzyjaciela. Za mną pójdzie pamięć twoich źrenic, twoich uśmiechów, twego głosu – i śród tej posoki krwi czerwonej i sczerniałej pamięć twoja będzie mi tarczą, która śród wycia kartaczów i jęku rannych stanie mi się ochroną i osłoną."},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"– A gdy dotknie ciebie rana, gdy ci tryśnie krew czerwona, kto nad tobą czuwać będzie? Obca ręka cię osłoni, pielęgnować będzie ciebie! Ja – ci będę zbyt daleka, ja ci będę niepotrzebna. Gdybym była uskrzydlonym ptakiem, co po chmurach lata – poleciałabym za tobą, by nad tobą czuwać ciągle. Poleciałabym na owe pola zimne i dalekie, aby rany twe przewiązać, aby krew ci zatamować, aby jadło twoje warzyć, by ci puchar dać leczniczy. Ach, a jeśli zginiesz w bitwie, od japońskich kul10 przebity, cóż uczynię na tej ziemi, ja sierota beznadziejna! Nawet gdybym na twym grobie we łzach chciała się pomodlić, nie znalazłabym w pustyni twej mogiły niewiadomej! Chcesz, to poślę w świat za tobą – swoje oczy, szare ptaki – abym ciągle była z tobą, była w tobie i przy tobie. Byś je widział nieustannie, jak ja widzę twoje oczy, twe ogniste czarne oczy, co czuwają wciąż nade mną."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"– Twoje oczy są mi gwiazdą, co mnie będzie wiodła w dale do tych pustyń zabajkalskich, gdzie śmierć blada dziś tańcuje – i chorowód11 swój prowadząc, morzem krwi rozweselona, żywot kosi za żywotem. Tam ty jednak będziesz dla mnie osią marzeń mych i czynów. Dusza moja za tą gwiazdą będzie krążyć nieustannie, jak słonecznik się obraca za ognistą słońca tarczą. Pamięć twoja w sercu moim moc rozpali niewzruszoną; żadna strzała mnie nie zrani, żadna kula nie przebije. Moc mam z ciebie tajemniczą: niechaj walka huczy wkoło, niech grzmią działa i szimozy12, jam jest wszędzie nietykalny. A choćby mnie grób pochłonął, choćbym runął gdzie zabity, to przełamię grobów ciemność i na świat się wydobędę – i tu stanę pod twym oknem i śród nocnej ciszy mroku wielkim głosem twoje imię wołać będę, o Lenoro! Wierz mi, słuchaj mnie, Lenoro – w tym momencie ostatecznym, ty jedyna w mojej myśli będziesz żyła, o Lenoro! i jeżeli zginę – zginę z twym imieniem, o Lenoro!"},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"Rzuciła mu się w ramiona – i płakała gorąco; płakała razem gorzko i słodko nad nim i nad sobą. Zebrała bukiet róż i głogów, stokrotek i niezapominajek – i dała mu tę wiązankę, którą on przycisnął do serca, jako drogą pamiątkę: w zapachu tych kwiatów był zapach jej rąk, jej łez i jej duszy."},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"Po dwóch dniach opuścić musiał ten dom, w którym połowę swej istoty pozostawił. – Obiecał pisać – i rzeczywiście przez dłuższy czas, co parę dni, co tydzień pisał do niej z drogi, z Charbina, z Mukdenu, z Laojanu… Potem listy były rzadsze, czasami przychodziło po dwa-trzy jednocześnie. Na koniec ustały zupełnie: może zginął w bitwie – może gdzieś krąży po okolicach pozbawionych komunikacji – może gdzieś przepadł bez wieści w tych pustyniach…"},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"Lenora z matką uważnie czytały gazety – i te wieści o klęskach nieustannych, połączonych ze śmiercią tylu ludzi – robiły na nich wrażenie nad wyraz bolesne, gdyż w każdym rannym i zabitym przeczuwały Konrada. Była też specjalna gazeta, w której wyliczano imiona i nazwiska wszystkich rannych, zabitych i przepadłych, co bądź zbiegli, bądź dostali się do niewoli."},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"Ale dotychczas, do połowy października – nazwiska Konrada w tych spisach nie widziały."},{"id":"content0:78","kind":"paragraph","text":"Była cicha noc październikowa; chłodno już było, ale w powietrzu panowało milczenie bez poszumu; niebo też błękitniło się czyste i jasne – i tysiące gwiazd promieniało na bezchmurnym niebie."},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"Matka Lenory udała się na spoczynek, a samotna kochanka Konrada rozmyślała wciąż o nieobecnym – i pomimo wszelkie dobre znaki, albo raczej brak złych 13 wieści – na sercu jej leżał ciągle wielki dręczący ciężar najczarniejszych przypuszczeń."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Antoni Lange Lenora","page":1,"pageUrl":"/books/22xCrfr8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:5","label":"1","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:5","label":"2","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:5","label":"3","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:5","label":"4","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:5","label":"5","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:5","label":"6","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:5","label":"7","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:5","label":"8","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:5","label":"9","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:5","label":"10","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:5","label":"11","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:5","label":"12","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:5","label":"13","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:5","label":"14","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:5","label":"15","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:5","label":"16","page":5,"pageUrl":"/books/22xCrfr8?page=5#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":638722,"shortId":"1DVw6n2q","title":"Легенда о Смерти","authorLine":"Анатоль Ле Бра, Людмила Евгеньевна Торшина","primaryAuthorId":"cae2299e-d2fa-11e7-97e5-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c7a45789-f9bf-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1DVw6n2q"},{"idCatalog":664705,"shortId":"48eEo2PP","title":"Спустя девяносто лет","authorLine":"Ольга Новожилова, Милован Глишич","primaryAuthorId":"d86eaf8f-4159-11f0-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5ba44477-411e-11f0-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48eEo2PP"},{"idCatalog":88652,"shortId":"1amPuNjO","title":"Легенды, заговоры и суеверия Ирландии","authorLine":"Франческа Сперанца Уайльд, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"74838101-4061-11e3-a5e7-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5aa936d9-6cbb-11e3-b8d0-0025905a0812/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1amPuNjO"},{"idCatalog":625806,"shortId":"3cDUWvwy","title":"Юки-онна, или Записки о ёкаях","authorLine":"draft.Anna, Комильфо, Лафкадио Хирн, Валентина Сергеевна Сергеева","primaryAuthorId":"77698d37-5261-11ef-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/7e07a7ef-d361-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3cDUWvwy"},{"idCatalog":623144,"shortId":"2beCdTG6","title":"Славянская мифология","authorLine":"Николай Иванович Костомаров","primaryAuthorId":"cbd15d04-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/23fce1db-ca1a-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2beCdTG6"},{"idCatalog":766271,"shortId":"0azLvktB","title":"Саламандра","authorLine":"Владимир Фёдорович Одоевский","primaryAuthorId":"7c74d735-121f-102b-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/f6d045f9-f65b-102d-b528-b4a213751508/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0azLvktB"},{"idCatalog":763266,"shortId":"4QVOwn7Y","title":"Tako rzecze Zaratustra","authorLine":"Фридрих Вильгельм Ницше","primaryAuthorId":"73b375c4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6caa4604-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QVOwn7Y"},{"idCatalog":793418,"shortId":"4OKtJtUu","title":"Азальгеш","authorLine":"Павел Владимирович Засодимский","primaryAuthorId":"f8c79134-153c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/fb371528-a79b-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4OKtJtUu"},{"idCatalog":762114,"shortId":"4fy645y0","title":"Liūdna pasaka","authorLine":"Jonas Biliūnas","primaryAuthorId":"19bb3358-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3f7ee97f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4fy645y0"},{"idCatalog":761260,"shortId":"0jvTLvm2","title":"Amy Foster","authorLine":"Джозеф Конрад","primaryAuthorId":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/29ca3759-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0jvTLvm2"},{"idCatalog":761993,"shortId":"11CCacdb","title":"Małpa","authorLine":"Gabriela Zapolska","primaryAuthorId":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/11CCacdb"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":120,"totalPages":10,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}