Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 6 из 7Nie na tem koniec. Razu jednego wziąwszy mię na stronę, mówi: „Panie poruczniku, między swoimi więcej trzydziestu ludzi wyrozumiałem, że myślą tak jak ja: wszyscy chcemy do pana przystać i ojczyźnie służyć”. „Od Pana Boga wasza myśl natchniona; nic świętszego!” – „Ale ja panu przyznam się, że na mnie w grodzie żytomierskim leży dekret. Jak do pana przystaniem i pójdziem dalej, a kto z tych stron mnie pozna, to żeby mnie czasem konfederacyja nie kazała powiesić”. „Pluń waćpan na to. A co to ja malowany, żebym dopuścił, aby skrzywdzono takiego, co pode mną służy? Już masz zasługi, których pewnie nie zamilczę; a jeśli jest jaki dekret, ten był ferowany na Pawlika herszta rozbójników, a nie na Pawlikowskiego, prawdziwego syna ojczyzny i jej zasłużonego dowódzcy oddziału ochotników, walczącego w konfederacyi za wolność i wiarę zawiązanej: bo już jesteś dla mnie Pawlikowskim i ciebie inaczej nigdy nie nazwę”. „A jeśli Pan Bóg dopisze, a pokaże się, żem się zdał na coś, czy konfederacyja wyrobi mnie potwierdzenie tego nazwiska i szlachectwo?” – „Ani wątp o tem. Jak dobrze pójdzie, konfederacyja w sejm się zamieni i wszystkim zasłużonym da nobilitacyją: tak Pan Bóg przykazał i były takie przykłady. A nim do tego przyjdzie, kto będzie wiedział, jaki twój ród? Ja przed starszym przedstawię cię jako szlachcica z Polesia, który moją prawą ręką jest; a kto mi odważy się kłamstwo zadać, z tym ja się rozprawię: a porucznika piatyhorskiej chorągwi w kaszy nie zjeść”. Pawlik jak długi padł mnie do nóg i nazajutrz on i przeszło trzydziestu jego ludzi przede mną przysięgę wykonali. Tak tedy, kiedy pana Puławskiego w Berdyczowie oblegano, miałem więcej sta młodzieży łebskiej, na dzielnych koniach, należycie uzbrojonej i odzianej. Chciałem mu iść na odsiecz, ale Pawlik mnie przekonał, że na kilka tysięcy regularnego wojska opatrzonego w armaty, próżno by było z naszą garścią o jakąś korzyść się pokuszać. Czego innego wkrótceśmy potem dokazali. Pan Puławski, broniąc się w Berdyczowie, tuszył, że go wybawi ogólne powstanie z Kijowskiego i Wołynia; ale panowie Stempkowski, regimentarz jeneralny wojsk królewskich i Branicki, wówczas łowczy koronny, oba zauszniki króla Poniatowskiego, zniósłszy się z Moskwą w Kijowskiem, nie dopuścili powstania, a co się tyczy Wołynia, szlachta tameczna rada, że między sobą rozchwytała ordynacyją ostrogską, wcale nie życzyła sobie, by Rzeczpospolita została dość silną, aby o swoją własność mogła się upomnieć: wolała więc, wedle swojego zwyczaju, patriotyzm przy kielichach wykrzyczeć niż się skromnie poświęcić dla ojczyzny. Znany całej Polszcze honor wołyński. Tak więc pan Puławski siedział w forteczce karmelitańskiej jak mysz w pułapce: ni naprzód, ni nazad. Bronił się, jak mógł, ale widząc, że nie masz rady, o kapitulacyją prosił. I chyba głupi miałby mu to za złe. Jakoś umowa z Moskalami była dobra: bo choć oddał forteczkę i broń, ludzie swobodnie mieli iść na Pokucie, gdzie konfederacyja silnie się trzymała; ale Moskal, zwyczajnie jak Moskal, słowa i podpisu nie dotrzymał i rozbroiwszy załogę jako jeńców wyprawił wszystkich do Kijowa. Otóż tu popisał się Pawlik, bo jakkolwiek mnie to przypisują łaskawi przyjaciele, przed Bogiem zgrzeszyłbym, przywłaszczając sobie cudzą zasługę. Z namowy jego poszedłem z nim dla odbicia naszych, chociaż ich pułk Dońców konwojował. Ale że on wszędzie miał swoje stosunki z poddaństwem, łatwo nam było przedzierać się między komendami nieprzyjacielskiemi51, bo każdy krok ich był nam wiadomy. Szliśmy więc manowcami, aby Kozakom zastąpić drogę od kijowskiego gościńca. Pod Prądkiem nie mogliśmy ominąć silnego oddziału Moskali: było tego blisko dwóch tysięcy i cztery armaty. Myślałem, że już po nas; ale przytomność Pawlika wszystkiemu zapobiegała. Bo gdy moskiewski jenerał kazał zapytać, co my za jedni, dokąd ruszamy i za czyim rozkazem, Pawlik odpowiedział, te jesteśmy chorągiew wysłana do Lisianki przez pana regimentarza partii ukraińskiej dla uspokojenia rozruchów tam wszczętych przez zbuntowane chłopstwo. W samej rzeczy już tam Żeleźniak koliszczyznę rozpoczynał; a przy tem posłużyło to nam bardzo, że nasi tak porządnie byli odziani, iż śmiało mogli uchodzić za kawaleryją narodową. A że Moskale pana regimentarza mieli za swojego i nawet wyraźnie im było zalecono, aby we wszystkiem z nim się znosili, jakoś nam uszło, że jenerał na tem poprzestał i szczęśliwej nam życzył podróży, sam w swoją stronę postępując. My nazajutrz, kiedy już dobrze zmierzchało, o ćwierć milki od Chodorkowa spotkaliśmy Dońców prowadzących naszych braci: mnóstwo było wozów, na których wyprawiono broń w Berdyczowie zdobytą. Dopiero jak przypuścim na nich, ani pomiarkować nie mogli, skąd ten piorun pada. Jednak bronić się zaczęli i strzelali z pistoletów. A tu nasi w ich ręku będący, spostrzegłszy, że o nich rzecz, dalej do wozów chwytać broń i uzbrajać się czem52 prędzej, zwłaszcza że chłopi przy furach gwałtem z wsiów pozabieranych nie mogli dobrze życzyć tym napastliwym Kozakom i szczerze pomagali naszym drągami. Kozacy kilkunastu swoich utraciwszy, niewiele myśląc, w nogi. Tak odbiliśmy pana Puławskiego i cały prawie garnizon berdyczowski; a Pan Bóg nie dopuścił Moskalom, aby cieszyli się ze swojej zdrady, zatrzymując jako brańców tych, co obowiązali się swobodnie puścić. Pan Puławski szczęśliwy, że za naszą pracą a Rzeczypospolitej szczęściem do wolności wrócił i nadal ojczyźnie mógł być pożytecznym, na moje przedstawienie mianował porucznikiem w moim szwadronie pana Pawlikowskiego i odtąd pod tym nazwiskiem Pawlik między nami kursował. Sprawiedliwie dano mu drugi stopień w szwadronie, bo on najwięcej się przyczynił do jego utworzenia.
Pan Puławski, nad nami objąwszy dowództwo, prowadził nas ze zwykłą jemu odwagą i przezornością. Po drodze u szlachty tyle koni ponadostawał, że spieszonych żołnierzy nowo w jeźdźców przekształcił i szczęśliwie złączył się z JW. Potockim, podczaszym litewskim, na Pokuciu; a poczciwy Pawlik skończył właśnie jakby dla usprawiedliwienia przysłowia, że kto ma wisieć nie utonie. On utonął, bo nie miał wisieć, jak chciał tego kiedyś gród żytomierski. Kiedy uchodząc na Pokucie przed Moskalami, wpław przeprawialiśmy się przez Zbrucz, trzeba było takiego nieszczęścia, żeśmy jednego tylko utracili człowieka, a tym właśnie był Pawlik. Widno, że koń, w którego ufał, musiał go zawieść; bo kiedyśmy na przeciwnym brzegu stanęli, ani Pawlika, ani jego konia jużeśmy więcej nie ujrzeli; a własnemi53 oczami widziałem, jak był skoczył w rzekę. Szczerześmy go żałowali; ale cóż, kiedy taka była wola boża! Wierzajcie, panowie bracia, mnie staremu, że gdyby nie był marnie zginał, wysoko by zaszedł; bo to był rodzimy żołnierz, a do tego całą gębą kawalerzysta.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL","pageTitle":"Pawlik (Rzewuski Henryk) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Pawlik». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Pawlik». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Rzewuski Henryk","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 18 века","item":"https://bookra.app/genre/5306"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Pawlik","item":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL","url":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL","name":"«Pawlik». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Pawlik». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3558e552-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL#work","name":"Pawlik","url":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3558e552-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 18 века","литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/rzewuski-henryk/pawlik-23524074/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Rzewuski Henryk","url":"https://bookra.app/author/1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL#edition","url":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/rzewuski-henryk/pawlik-23524074/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Pawlik»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":761953,"shortId":"2HDQ5mhL","title":"Pawlik","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3558e552-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Rzewuski Henryk","authors":[{"id":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Rzewuski Henryk","protectedUrl":"/author/1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"},{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761953","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761953","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_761953","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_761953","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_761953","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761953"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_761953","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_761953","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_761953","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761953"},"guestReaderUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=6#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":6,"totalPages":7,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=5#reader-content","nextPageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content","progressLabel":"Страница 6 из 7","sections":[{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"Nie na tem koniec. Razu jednego wziąwszy mię na stronę, mówi: „Panie poruczniku, między swoimi więcej trzydziestu ludzi wyrozumiałem, że myślą tak jak ja: wszyscy chcemy do pana przystać i ojczyźnie służyć”. „Od Pana Boga wasza myśl natchniona; nic świętszego!” – „Ale ja panu przyznam się, że na mnie w grodzie żytomierskim leży dekret. Jak do pana przystaniem i pójdziem dalej, a kto z tych stron mnie pozna, to żeby mnie czasem konfederacyja nie kazała powiesić”. „Pluń waćpan na to. A co to ja malowany, żebym dopuścił, aby skrzywdzono takiego, co pode mną służy? Już masz zasługi, których pewnie nie zamilczę; a jeśli jest jaki dekret, ten był ferowany na Pawlika herszta rozbójników, a nie na Pawlikowskiego, prawdziwego syna ojczyzny i jej zasłużonego dowódzcy oddziału ochotników, walczącego w konfederacyi za wolność i wiarę zawiązanej: bo już jesteś dla mnie Pawlikowskim i ciebie inaczej nigdy nie nazwę”. „A jeśli Pan Bóg dopisze, a pokaże się, żem się zdał na coś, czy konfederacyja wyrobi mnie potwierdzenie tego nazwiska i szlachectwo?” – „Ani wątp o tem. Jak dobrze pójdzie, konfederacyja w sejm się zamieni i wszystkim zasłużonym da nobilitacyją: tak Pan Bóg przykazał i były takie przykłady. A nim do tego przyjdzie, kto będzie wiedział, jaki twój ród? Ja przed starszym przedstawię cię jako szlachcica z Polesia, który moją prawą ręką jest; a kto mi odważy się kłamstwo zadać, z tym ja się rozprawię: a porucznika piatyhorskiej chorągwi w kaszy nie zjeść”. Pawlik jak długi padł mnie do nóg i nazajutrz on i przeszło trzydziestu jego ludzi przede mną przysięgę wykonali. Tak tedy, kiedy pana Puławskiego w Berdyczowie oblegano, miałem więcej sta młodzieży łebskiej, na dzielnych koniach, należycie uzbrojonej i odzianej. Chciałem mu iść na odsiecz, ale Pawlik mnie przekonał, że na kilka tysięcy regularnego wojska opatrzonego w armaty, próżno by było z naszą garścią o jakąś korzyść się pokuszać. Czego innego wkrótceśmy potem dokazali. Pan Puławski, broniąc się w Berdyczowie, tuszył, że go wybawi ogólne powstanie z Kijowskiego i Wołynia; ale panowie Stempkowski, regimentarz jeneralny wojsk królewskich i Branicki, wówczas łowczy koronny, oba zauszniki króla Poniatowskiego, zniósłszy się z Moskwą w Kijowskiem, nie dopuścili powstania, a co się tyczy Wołynia, szlachta tameczna rada, że między sobą rozchwytała ordynacyją ostrogską, wcale nie życzyła sobie, by Rzeczpospolita została dość silną, aby o swoją własność mogła się upomnieć: wolała więc, wedle swojego zwyczaju, patriotyzm przy kielichach wykrzyczeć niż się skromnie poświęcić dla ojczyzny. Znany całej Polszcze honor wołyński. Tak więc pan Puławski siedział w forteczce karmelitańskiej jak mysz w pułapce: ni naprzód, ni nazad. Bronił się, jak mógł, ale widząc, że nie masz rady, o kapitulacyją prosił. I chyba głupi miałby mu to za złe. Jakoś umowa z Moskalami była dobra: bo choć oddał forteczkę i broń, ludzie swobodnie mieli iść na Pokucie, gdzie konfederacyja silnie się trzymała; ale Moskal, zwyczajnie jak Moskal, słowa i podpisu nie dotrzymał i rozbroiwszy załogę jako jeńców wyprawił wszystkich do Kijowa. Otóż tu popisał się Pawlik, bo jakkolwiek mnie to przypisują łaskawi przyjaciele, przed Bogiem zgrzeszyłbym, przywłaszczając sobie cudzą zasługę. Z namowy jego poszedłem z nim dla odbicia naszych, chociaż ich pułk Dońców konwojował. Ale że on wszędzie miał swoje stosunki z poddaństwem, łatwo nam było przedzierać się między komendami nieprzyjacielskiemi51, bo każdy krok ich był nam wiadomy. Szliśmy więc manowcami, aby Kozakom zastąpić drogę od kijowskiego gościńca. Pod Prądkiem nie mogliśmy ominąć silnego oddziału Moskali: było tego blisko dwóch tysięcy i cztery armaty. Myślałem, że już po nas; ale przytomność Pawlika wszystkiemu zapobiegała. Bo gdy moskiewski jenerał kazał zapytać, co my za jedni, dokąd ruszamy i za czyim rozkazem, Pawlik odpowiedział, te jesteśmy chorągiew wysłana do Lisianki przez pana regimentarza partii ukraińskiej dla uspokojenia rozruchów tam wszczętych przez zbuntowane chłopstwo. W samej rzeczy już tam Żeleźniak koliszczyznę rozpoczynał; a przy tem posłużyło to nam bardzo, że nasi tak porządnie byli odziani, iż śmiało mogli uchodzić za kawaleryją narodową. A że Moskale pana regimentarza mieli za swojego i nawet wyraźnie im było zalecono, aby we wszystkiem z nim się znosili, jakoś nam uszło, że jenerał na tem poprzestał i szczęśliwej nam życzył podróży, sam w swoją stronę postępując. My nazajutrz, kiedy już dobrze zmierzchało, o ćwierć milki od Chodorkowa spotkaliśmy Dońców prowadzących naszych braci: mnóstwo było wozów, na których wyprawiono broń w Berdyczowie zdobytą. Dopiero jak przypuścim na nich, ani pomiarkować nie mogli, skąd ten piorun pada. Jednak bronić się zaczęli i strzelali z pistoletów. A tu nasi w ich ręku będący, spostrzegłszy, że o nich rzecz, dalej do wozów chwytać broń i uzbrajać się czem52 prędzej, zwłaszcza że chłopi przy furach gwałtem z wsiów pozabieranych nie mogli dobrze życzyć tym napastliwym Kozakom i szczerze pomagali naszym drągami. Kozacy kilkunastu swoich utraciwszy, niewiele myśląc, w nogi. Tak odbiliśmy pana Puławskiego i cały prawie garnizon berdyczowski; a Pan Bóg nie dopuścił Moskalom, aby cieszyli się ze swojej zdrady, zatrzymując jako brańców tych, co obowiązali się swobodnie puścić. Pan Puławski szczęśliwy, że za naszą pracą a Rzeczypospolitej szczęściem do wolności wrócił i nadal ojczyźnie mógł być pożytecznym, na moje przedstawienie mianował porucznikiem w moim szwadronie pana Pawlikowskiego i odtąd pod tym nazwiskiem Pawlik między nami kursował. Sprawiedliwie dano mu drugi stopień w szwadronie, bo on najwięcej się przyczynił do jego utworzenia."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"Pan Puławski, nad nami objąwszy dowództwo, prowadził nas ze zwykłą jemu odwagą i przezornością. Po drodze u szlachty tyle koni ponadostawał, że spieszonych żołnierzy nowo w jeźdźców przekształcił i szczęśliwie złączył się z JW. Potockim, podczaszym litewskim, na Pokuciu; a poczciwy Pawlik skończył właśnie jakby dla usprawiedliwienia przysłowia, że kto ma wisieć nie utonie. On utonął, bo nie miał wisieć, jak chciał tego kiedyś gród żytomierski. Kiedy uchodząc na Pokucie przed Moskalami, wpław przeprawialiśmy się przez Zbrucz, trzeba było takiego nieszczęścia, żeśmy jednego tylko utracili człowieka, a tym właśnie był Pawlik. Widno, że koń, w którego ufał, musiał go zawieść; bo kiedyśmy na przeciwnym brzegu stanęli, ani Pawlika, ani jego konia jużeśmy więcej nie ujrzeli; a własnemi53 oczami widziałem, jak był skoczył w rzekę. Szczerześmy go żałowali; ale cóż, kiedy taka była wola boża! Wierzajcie, panowie bracia, mnie staremu, że gdyby nie był marnie zginał, wysoko by zaszedł; bo to był rodzimy żołnierz, a do tego całą gębą kawalerzysta."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Henryk Rzewuski Pawlik","page":1,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:7","label":"1","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:7","label":"2","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:7","label":"3","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:7","label":"4","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:7","label":"5","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:7","label":"6","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:7","label":"7","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:7","label":"8","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:7","label":"9","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:7","label":"10","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:7","label":"11","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:7","label":"12","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:7","label":"13","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:7","label":"14","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:7","label":"15","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:7","label":"16","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:7","label":"17","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:7","label":"18","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:7","label":"19","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:7","label":"20","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:7","label":"21","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:7","label":"22","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:7","label":"23","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:7","label":"24","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:7","label":"25","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:7","label":"26","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:7","label":"27","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:7","label":"28","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:7","label":"29","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:7","label":"30","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:7","label":"31","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:7","label":"32","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:7","label":"33","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:7","label":"34","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:7","label":"35","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:7","label":"36","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:7","label":"37","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:7","label":"38","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:7","label":"39","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:7","label":"40","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:7","label":"41","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:7","label":"42","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:7","label":"43","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:7","label":"44","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:7","label":"45","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:7","label":"46","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:7","label":"47","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:7","label":"48","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:7","label":"49","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:7","label":"50","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:7","label":"51","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:7","label":"52","page":7,"pageUrl":"/books/2HDQ5mhL?page=7#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":763431,"shortId":"4FRQv2Xl","title":"Do czytelników i do autora kilka słów wydawcy","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77bee5ec-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4FRQv2Xl"},{"idCatalog":763432,"shortId":"1LsMBDL8","title":"Kazanie konfederackie","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77c56368-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1LsMBDL8"},{"idCatalog":763435,"shortId":"1oZA2GR7","title":"Pan Bielecki","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77e4f34a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1oZA2GR7"},{"idCatalog":763438,"shortId":"059msDVo","title":"Pan Dzierżanowski","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77ee4a76-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/059msDVo"},{"idCatalog":761954,"shortId":"3qXUEnC8","title":"Sawa","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/355eb3cc-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qXUEnC8"},{"idCatalog":763437,"shortId":"33HYIEWl","title":"Pan Czapski","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77eb6590-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/33HYIEWl"},{"idCatalog":763439,"shortId":"2p98ZMWX","title":"Pan Ogiński","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77f83939-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2p98ZMWX"},{"idCatalog":763539,"shortId":"35WpJkrt","title":"Błogosławiony Sadoch","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7bc7f58a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/35WpJkrt"},{"idCatalog":763555,"shortId":"1YgMMuXR","title":"Pocztylion","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c3f4e3d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1YgMMuXR"},{"idCatalog":763562,"shortId":"48EDevQm","title":"Zalotnicy","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c83855b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48EDevQm"},{"idCatalog":763557,"shortId":"2VDOMsx9","title":"Trzy gwiazdki","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c58a3e8-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2VDOMsx9"},{"idCatalog":763433,"shortId":"0s27w6xb","title":"Klasztor Surlański","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77ca278c-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0s27w6xb"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":22,"totalPages":2,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}