Загрузка...

AI-разбор доступен после входа

Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.

auto_awesomeПолучить AI-разбор

О книге

Braciszek i siostrzyczka uciekają z domu. Lepiej żyć w leśnej głuszy, żywiąc się korzonkami i jagódkami, niż cierpieć głód i ciągłe przykrości ze strony złej macochy. Jej czary ścigają ich jednak nawet w puszczy: braciszek zostaje przemieniony w jelonka. To i tak dobrze, bo groziło mu, że stanie się tygrysem czy wilkiem. Teraz siostra musi się nim opiekować.Zwroty akcji mogą się wydawać bardzo zaskakujące z psychologicznego punktu widzenia. Braciszek przejmuje perspektywę łowczych i pragnie wziąć udział w rozrywce, jaką jawi mu się polowanie, chociaż żyje pod postacią jelonka i taka „zabawa” naraża go na zranienia, a nawet śmierć. Tymczasem główny uczestnik łowów, król, podejmuje pod wpływem chwili i tajemniczych okoliczności błyskawiczną decyzję o małżeństwie. Ten krok, mimo iż nieprzemyślany, okazuje się trafny i byłby zapewnił wszystkim szczęście, gdyby nie to, że do akcji znów wkracza macocha-czarownica i jej zawistna córka. Ale nie bójmy się, zło musi zostać ukarane. Ukarane okrutnie, jak to często bywa w baśniach braci Grimm.

Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+

Читать онлайн

Страница 2 из 2

Zaś zła macocha, przez którą dzieci poszły w świat, myślała, że siostrzyczkę dawno pożarły dzikie zwierzęta, a braciszka, zaklętego w jelonka, zastrzelili myśliwi. Kiedy się więc dowiedziała o ich szczęściu, w sercu jej zbudziła się nienawiść i zazdrość, która jej nie dawała spokoju. Dzień i noc myślała o tym, jakby ich unieszczęśliwić. Jej własna córka, która była brzydka jak noc i miała tylko jedno oko, robiła jej wyrzuty, mówiąc:

– Ja powinnam zostać królową, mnie się to szczęście należy.

A stara uspokajała ją:

– Poczekaj, przyjdzie czas i na to, a ja ci dopomogę.

Czas ów nadszedł, gdy królowa wydała na świat ślicznego synka, a król był właśnie na polowaniu. Stara czarownica przybrała postać pokojowej5, weszła do komnaty, gdzie leżała królowa, i rzekła do chorej:

– Pójdź, królowo, kąpiel już gotowa, to ci doda sił, pójdź szybko, póki woda ciepła.

Córka jej czyhała pode6 drzwiami; razem zaniosły królową do wanny, potem zamknęły drzwi na klucz i uciekły. A przedtem rozpaliły w pokoju kąpielowym tak wielki ogień, że piękna młoda królowa udusiła się z gorąca.

Wtedy macocha włożyła swej córce czepek na głowę i położyła ją do łóżka królowej. Nadała jej też postawę i wygląd królowej, tylko drugiego oka dać jej nie mogła. Aby zaś król tego nie spostrzegł, kazała jej położyć się na tym boku, gdzie nie miała oka. Gdy król powrócił wieczorem i dowiedział się, że żona powiła7 mu synka, ucieszył się bardzo i zbliżył się do łóżka, aby się przekonać, jak się czuje jego ukochana małżonka. Lecz czarownica zawołała szybko:

– Na Boga! Nie odsuwaj zasłony! Królowa nie może jeszcze patrzeć na światło i musi mieć spokój.

Król cofnął się od łoża, nie dowiedziawszy się, że leży w nim fałszywa królowa.

Kiedy nadeszła północ i wszyscy posnęli, piastunka8, siedząca nad kołyską, ujrzała nagle, jak otwierają się drzwi i wchodzi prawdziwa królowa. Wyjęła dziecko z kołyski i nakarmiła je. Potem poprawiła mu poduszeczkę, ułożyła je znowu w kołysce i przykryła kołderką. Nie zapomniała też o jelonku, zaszła do kącika, gdzie leżał, i pogłaskała go po grzbiecie. Po czym cichutko wyszła z pokoju, a kiedy nazajutrz piastunka zapytała strażników, czy ktoś wchodził w nocy do zamku, oni odparli:

– Nie, nie widzieliśmy nikogo.

Przychodziła tak co noc, a nigdy nie przemówiła ani słowa; piastunka widziała ją zawsze, ale nie ważyła się wspomnieć o tym komukolwiek.

Po pewnym czasie królowa przyszła znowu w nocy i przemówiła:

– Co robi mój jelonek? Co robi moje dziecię? Przyjdę tu jeszcze dwa razy, Potem mnie już nie znajdziecie.

Piastunka oniemiała z przerażenia, ale nazajutrz pobiegła do króla i opowiedziała mu wszystko.

– O Boże, co to znaczy! – zawołał król. – Następnej nocy sam będę czuwał przy dziecku.

Wieczorem król udał się do dziecinnego pokoju, a o północy królowa ukazała się znowu i rzekła:

– Co robi mój jelonek? Co robi moje dziecię? Przyjdę tu jeszcze raz jeden, Potem mnie już nie znajdziecie.

Jak zwykle nakarmiła dziecko, a król był tak przerażony, że nie mógł słowa wymówić, ale nazajutrz znowu czuwał przy dziecku.

Królowa przyszła i tym razem i zapytała:

– Co robi mój jelonek? Co robi moje dziecię? Przyjdę tu po raz ostatni, Więcej mnie już nie znajdziecie.

Wówczas król zbliżył się do niej i rzekł:

– Nie możesz być nikim innym, tylko moją kochaną żoną.

A ona odparła:

– Tak, jestem twoją żoną – i w tej chwili łaska boża przywróciła jej życie, stanęła świeża, zdrowa i rumiana.

Teraz królowa opowiedziała swemu mężowi o podstępie złej czarownicy i jej niegodnej córki. Król kazał obydwie stawić przed sąd i wydano na nie wyrok. Córkę wygnano do lasu, gdzie ją rozszarpały dzikie zwierzęta, czarownicę zaś spalono na stosie. W chwili, gdy ciało jej zamieniało się w popiół, jelonek odzyskał ludzką postać. Jeszcze przez długie lata braciszek i siostrzyczka żyli razem w szczęściu i miłości.

1

rzewnie – smutno, melancholijnie, z żalem. [przypis edytorski]

Do tyłu

2

podwiązka – część bielizny, opaska lub tasiemka zapinana na nodze, służąca do podtrzymywania pończochy. [przypis edytorski]

Do tyłu

3

wesół (daw.) – wesoły. [przypis edytorski]

Do tyłu

4

zdrów (daw.) – zdrowy. [przypis edytorski]

Do tyłu

5

pokojowa – służąca dbająca o porządek w pokoju i wygody pani. [przypis edytorski]

Do tyłu

6

pode drzwiami (daw.) – dziś popr.: pod drzwiami. [przypis edytorski]

Do tyłu

7

powić (daw.) – urodzić. [przypis edytorski]

Do tyłu

8

piastunka (daw.) – kobieta zatrudniona do opieki nad małym dzieckiem. [przypis edytorski]

Do tyłu

Страница 2 из 2

Назад12Далее

Вам также может понравиться

Страница 1 из 3

Назад123Далее