Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Pewien człowiek wyjechał do ciepłych krajów. Długo nie mógł przystosować się do panującego tam upału.Mieszkał naprzeciw domu, w którym ktoś uparcie grał jedną melodię – dostrzegł tam piękną dziewczynę, która budziła coraz większą jego ciekawość. Zauważył, że jego cień pada dokładnie na ten dom – uznał, że jego cień chce odwiedzić sąsiadkę, zachęcał go do tego. Pewnego dnia zauważył, że cienia już nie ma…Hans Christian Andersen to duński autor żyjący w latach 1805–1875, jeden z najpopularniejszych baśniopisarzy. Pisał również powieści, opowiadania, sztuki teatralne i wiersze, ale to baśnie należą do jego najbardziej znanych utworów. Nie chciał jednak, by kojarzono je z twórczością tylko dla dzieci – kierował je do wszystkich, niezależnie od wieku.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 4Hans Christian Andersen Cień
W gorących krajach słońce pali tak okropnie, że skóra ludzka od jego promieni ciemnieje, aż staje się zupełnie czarna jak u murzynów.
Pewien młody uczony z naszych stron północnych udał się w kraje gorące. O różnicy klimatu wiedział bardzo dobrze z książek, ale się wielu rzeczy nie domyślał. Nie przypuszczał na przykład, że w ciągu dnia, kiedy słońce świeci jasno, będzie musiał jak wszyscy tamtejsi mieszkańcy siedzieć zamknięty w domu. Wyglądało to, jakby wszyscy w mieście spali: zamykano okiennice, drzwi i bramy, zapuszczano ciężkie rolety. Na ulicach było pusto. Na tej ulicy zwłaszcza, gdzie zamieszkał nasz młody uczony, niepodobna było wytrzymać: słońce świeciło na niej od rana do nocy i zdawało się biedakowi, że siedzi w rozpalonym piecu.
To gniewało go i męczyło, schudł i pobladł: nawet cień jego się skurczył i krył, jak mógł, przed słońcem czekając, aż zajdzie, aby odżyć znowu. Przyjemnie i zabawnie było patrzeć na to: ledwo wniesiono światło do pokoju, cień prostował się, wydłużał, grubiał, rozpościerał po ścianie i suficie. Musiał się wyciągać, aby nabrać sił i rozmiarów.
I uczony młodzieniec też oddychał. Otwierał okna, siadał na balkonie, a gdy zgasły ostatnie zorze i gwiazdy zamigotały na niebie, zdawało mu się, że wraca do życia. Całe miasto także budziło się ze snu: na balkonach, które przy każdym mieszkaniu znajdują się w tych krajach, ukazywali się ludzie, ażeby odetchnąć trochę chłodniejszym powietrzem; ulica się zaludniała. Krawcy i szewcy siadali przed swymi sklepami, wynoszono krzesła, stoliki i światła, rozlegały się śmiechy i rozmowy. Tu idą na przechadzki wesołe gromady, strojne panie, panowie, tam ubożsi, spracowani robotnicy. Słychać śpiewy i krzyki. Cisną się powozy, dzwonią dzwonki osłów. Tam prowadzą nieboszczyka z muzyką, śpiewami, biją w kościele dzwony. Pełno życia i wrzawy na ulicy.
W jednym tylko domu, właśnie naprzeciw mieszkania uczonego młodzieńca, dziwnie było cicho. A przecież ktoś tam mieszkał: stały kwitnące kwiaty na balkonie, musiał je ktoś podlewać, skoro nie pomdlały od słonecznego żaru; drzwi uchylano także przed wieczorem, choć w pokoju było ciemno, przynajmniej w tym od ulicy; a z głębi domu dochodziły ciche, słodkie dźwięki muzyki.
Młodzieńcowi wydawało się to cudownie piękne, być może jednak, że tylko mu się tak zdawało, gdyż wszystko podobało mu się w ciepłych krajach prócz palącego słońca. Chcąc się czegoś dowiedzieć o sąsiadach, dopytywał gospodarza swego domu, ale ten nic nie wiedział. Ktoś niezawodnie mieszkał naprzeciwko, kto – nie wiadomo. A co do muzyki, uważał ją za bardzo nudną.
– Ktoś się uczy jednej i tej samej sztuki; jedno i jedno w kółko. To nieznośnie nudne.
Razu pewnego uczony młodzieniec zbudził się w nocy. Spał przy otwartym oknie i kiedy wiatr lekko uniósł firankę, wydawało mu się, że na balkonie sąsiedniego domu widzi szczególne światło. Podniósł się na łóżku i spojrzał naprzeciwko: kwiaty na balkonie jaśniały dziwnym blaskiem, jak płomyki, a pomiędzy nimi stała prześliczna dziewczyna. I spostrzegł nagle, że to od niej bije ten blask cudowny, który go olśniewa.
Czy to nie senne złudzenie? Zerwał się z posłania, odsunął firankę – ale dziewczyna zniknęła natychmiast, zniknęło dziwne światło, kwiaty nie płonęły niby żywe ogniki, choć wydawały się piękne jak zawsze. Drzwi do pokoju były uchylone i z wnętrza domu płynęła muzyka tak cicha, słodka, iż można było przy niej zapomnieć o rzeczywistości i marzyć, marzyć bez końca.
Prawdziwe czary. Ale kto tam mieszka? I którędy się wchodzi do tego mieszkania, bo od ulicy ani z boku domu nie ma bramy ani furtki, a dół zajmują same sklepy.
W kilka dni potem pewnego wieczora usiadł młodzieniec znowu na balkonie. Za nim w pokoju paliło się światło, więc też cień jego padał na dom przeciwległy. I siedział sam na balkonie pośród kwiatów, a gdy się uczony poruszył, cień wykonywał takie same ruchy na tajemniczym balkonie.
– Zdaje mi się – pomyślał patrząc na to młody człowiek – że cień mój jest jedyną żyjącą istotą, która przebywa w tym szczególnym domu. Siedzi sobie między kwiatami, niby ich pan i właściciel, a ponieważ drzwi od pokoju uchylone, mógłby się zręcznie wsunąć i do środka, obejrzeć wszystko, co się tam znajduje i za powrotem opowiedzieć mi dokładnie.
– Tak, tak – rzekł żartobliwie – mój kochany cieniu, choć raz w życiu powinieneś przydać mi się na co. No, cóż? Idziesz? Dalej, śmiało, do środka!
I skinął głową. Cień skinął także.
– No, to idź, tylko nie baw tam za długo. Czekam na pana.
Podniósł się z krzesła, cień podniósł się także na przeciwległym balkonie; a kto by patrzył wtedy uważnie na wszystko, łatwo by dostrzegł, że w tej samej chwili, kiedy młodzieniec wchodził do swego pokoju i zapuszczał firankę, cień przez drzwi uchylone wsunął się do tajemniczego mieszkania.
Kiedy nazajutrz z rana młody człowiek wyszedł jak zwykle, aby przeczytać gazetę i wypić szklankę kawy, ze zdziwieniem spostrzegł, przechodząc ulicą, że nie ma wcale cienia.
– A to co? – rzeki zdziwiony. – Nie mam cienia? Czyżby wczoraj poszedł naprawdę i nie powrócił dotąd?
I rozgniewało go takie zuchwalstwo.
Wieczorem usiadł znowu na balkonie i postawił światło za sobą w pokoju wiedząc dobrze że cień musi mieć przed nim tarczę ze swego pana. Ale cienia nie było. Podnosił się i siadał, przeciągał, kurczył – nic nie pomagało. Chrząknął kilka razy głośno i to na nic.
Lecz że w gorących krajach wszystko szybko rośnie, więc po tygodniu zauważył z przyjemnością, że nowy cień zaczyna mu spod nóg wyrastać, kiedy idzie po słońcu; widocznie korzenie zostały. Po trzech tygodniach cień był całkiem przyzwoity, a gdy wrócił z podróży do ojczyzny, nieodstępny towarzysz każdego człowieka był tak duży, że mógłby oddać połowę jego bliźniemu.
Powróciwszy do domu, uczony pisał książki o wszystkim, co na świecie poznał, co jest prawdą, co jest piękne i drogie. Tak upłynęło dni wiele, lat wiele.
Uczony, już niemłody, siedział raz w swoim pokoju; wtem zapukano do drzwi.
– Proszę! – rzekł. Ale nikt jakoś nie wchodził.
Więc wstał, drzwi otworzył. Przed nim stał człowiek nadzwyczajnie chudy, który dziwnie mu się podobał. Zresztą był ubrany bardzo przyzwoicie i wyglądał na niepospolitą osobę.
– Z kim mam honor? – spytał uczony.
– Wiedziałem, że mnie pan nie pozna – odparł z uśmiechem obcy. – Bo też stałem się o tyle człowiekiem, że już mogę nosić ubranie. Nie spodziewał się naturalnie pan spotkać mnie w takim stanie? Czyż nie poznaje pan swojego cienia? Pewno pan nie przypuszczał, że powrócę kiedy? Ale powiodło mi się nadzwyczajnie, jestem dzisiaj bogaty i chciałem się wykupić.
Zadzwonił kosztownymi brelokami, na palcu błysnął mu pierścień z brylantem, gruby, złoty łańcuch wisiał u zegarka.
– Nie mogę przyjść do siebie – rzekł uczony. – Co to ma wszystko znaczyć?
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm","pageTitle":"Cień (Ганс Христиан Андерсен) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Cień». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Cień». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Ганс Христиан Андерсен","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"сказки","item":"https://bookra.app/genre/5106"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Cień","item":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm","url":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm","name":"«Cień». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Cień». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ea1e341-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm#work","name":"Cień","url":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm","description":"Pewien człowiek wyjechał do ciepłych krajów. Długo nie mógł przystosować się do panującego tam upału.Mieszkał naprzeciw domu, w którym ktoś uparcie grał jedną melodię – dostrzegł tam piękną dziewczynę, która budziła coraz większą jego ciekawość. Zauważył, że jego cień pada dokładnie na ten dom – uznał, że jego cień chce odwiedzić sąsiadkę, zachęcał go do tego. Pewnego dnia zauważył, że cienia już nie ma…Hans Christian Andersen to duński autor żyjący w latach 1805–1875, jeden z najpopularniejszych baśniopisarzy. Pisał również powieści, opowiadania, sztuki teatralne i wiersze, ale to baśnie należą do jego najbardziej znanych utworów. Nie chciał jednak, by kojarzono je z twórczością tylko dla dzieci – kierował je do wszystkich, niezależnie od wieku.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ea1e341-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["сказки","зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/gans-hristian-andersen/cien-55843846/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Ганс Христиан Андерсен","url":"https://bookra.app/author/c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%90%D0%BD%D0%B4%D0%B5%D1%80%D1%81%D0%B5%D0%BD%2C_%D0%A5%D0%B0%D0%BD%D1%81_%D0%9A%D1%80%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B8%D0%B0%D0%BD","https://www.wikidata.org/wiki/Q5673"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"сказки"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm#edition","url":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/gans-hristian-andersen/cien-55843846/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Cień»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762908,"shortId":"3M8c4hbm","title":"Cień","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ea1e341-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Pewien człowiek wyjechał do ciepłych krajów. Długo nie mógł przystosować się do panującego tam upału.Mieszkał naprzeciw domu, w którym ktoś uparcie grał jedną melodię – dostrzegł tam piękną dziewczynę, która budziła coraz większą jego ciekawość. Zauważył, że jego cień pada dokładnie na ten dom – uznał, że jego cień chce odwiedzić sąsiadkę, zachęcał go do tego. Pewnego dnia zauważył, że cienia już nie ma…Hans Christian Andersen to duński autor żyjący w latach 1805–1875, jeden z najpopularniejszych baśniopisarzy. Pisał również powieści, opowiadania, sztuki teatralne i wiersze, ale to baśnie należą do jego najbardziej znanych utworów. Nie chciał jednak, by kojarzono je z twórczością tylko dla dzieci – kierował je do wszystkich, niezależnie od wieku.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","authors":[{"id":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Ганс Христиан Андерсен","protectedUrl":"/author/c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%90%D0%BD%D0%B4%D0%B5%D1%80%D1%81%D0%B5%D0%BD%2C_%D0%A5%D0%B0%D0%BD%D1%81_%D0%9A%D1%80%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B8%D0%B0%D0%BD","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q5673"}],"genres":[{"id":5106,"title":"сказки","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5106"},{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762908","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762908","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762908","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762908","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762908","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762908"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762908","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762908","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762908","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762908"},"guestReaderUrl":"/books/3M8c4hbm#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":4,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/3M8c4hbm?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 4","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Hans Christian Andersen Cień"},{"id":"content0:1","kind":"paragraph","text":"W gorących krajach słońce pali tak okropnie, że skóra ludzka od jego promieni ciemnieje, aż staje się zupełnie czarna jak u murzynów."},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"Pewien młody uczony z naszych stron północnych udał się w kraje gorące. O różnicy klimatu wiedział bardzo dobrze z książek, ale się wielu rzeczy nie domyślał. Nie przypuszczał na przykład, że w ciągu dnia, kiedy słońce świeci jasno, będzie musiał jak wszyscy tamtejsi mieszkańcy siedzieć zamknięty w domu. Wyglądało to, jakby wszyscy w mieście spali: zamykano okiennice, drzwi i bramy, zapuszczano ciężkie rolety. Na ulicach było pusto. Na tej ulicy zwłaszcza, gdzie zamieszkał nasz młody uczony, niepodobna było wytrzymać: słońce świeciło na niej od rana do nocy i zdawało się biedakowi, że siedzi w rozpalonym piecu."},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"To gniewało go i męczyło, schudł i pobladł: nawet cień jego się skurczył i krył, jak mógł, przed słońcem czekając, aż zajdzie, aby odżyć znowu. Przyjemnie i zabawnie było patrzeć na to: ledwo wniesiono światło do pokoju, cień prostował się, wydłużał, grubiał, rozpościerał po ścianie i suficie. Musiał się wyciągać, aby nabrać sił i rozmiarów."},{"id":"content0:4","kind":"paragraph","text":"I uczony młodzieniec też oddychał. Otwierał okna, siadał na balkonie, a gdy zgasły ostatnie zorze i gwiazdy zamigotały na niebie, zdawało mu się, że wraca do życia. Całe miasto także budziło się ze snu: na balkonach, które przy każdym mieszkaniu znajdują się w tych krajach, ukazywali się ludzie, ażeby odetchnąć trochę chłodniejszym powietrzem; ulica się zaludniała. Krawcy i szewcy siadali przed swymi sklepami, wynoszono krzesła, stoliki i światła, rozlegały się śmiechy i rozmowy. Tu idą na przechadzki wesołe gromady, strojne panie, panowie, tam ubożsi, spracowani robotnicy. Słychać śpiewy i krzyki. Cisną się powozy, dzwonią dzwonki osłów. Tam prowadzą nieboszczyka z muzyką, śpiewami, biją w kościele dzwony. Pełno życia i wrzawy na ulicy."},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"W jednym tylko domu, właśnie naprzeciw mieszkania uczonego młodzieńca, dziwnie było cicho. A przecież ktoś tam mieszkał: stały kwitnące kwiaty na balkonie, musiał je ktoś podlewać, skoro nie pomdlały od słonecznego żaru; drzwi uchylano także przed wieczorem, choć w pokoju było ciemno, przynajmniej w tym od ulicy; a z głębi domu dochodziły ciche, słodkie dźwięki muzyki."},{"id":"content0:6","kind":"paragraph","text":"Młodzieńcowi wydawało się to cudownie piękne, być może jednak, że tylko mu się tak zdawało, gdyż wszystko podobało mu się w ciepłych krajach prócz palącego słońca. Chcąc się czegoś dowiedzieć o sąsiadach, dopytywał gospodarza swego domu, ale ten nic nie wiedział. Ktoś niezawodnie mieszkał naprzeciwko, kto – nie wiadomo. A co do muzyki, uważał ją za bardzo nudną."},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"– Ktoś się uczy jednej i tej samej sztuki; jedno i jedno w kółko. To nieznośnie nudne."},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"Razu pewnego uczony młodzieniec zbudził się w nocy. Spał przy otwartym oknie i kiedy wiatr lekko uniósł firankę, wydawało mu się, że na balkonie sąsiedniego domu widzi szczególne światło. Podniósł się na łóżku i spojrzał naprzeciwko: kwiaty na balkonie jaśniały dziwnym blaskiem, jak płomyki, a pomiędzy nimi stała prześliczna dziewczyna. I spostrzegł nagle, że to od niej bije ten blask cudowny, który go olśniewa."},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"Czy to nie senne złudzenie? Zerwał się z posłania, odsunął firankę – ale dziewczyna zniknęła natychmiast, zniknęło dziwne światło, kwiaty nie płonęły niby żywe ogniki, choć wydawały się piękne jak zawsze. Drzwi do pokoju były uchylone i z wnętrza domu płynęła muzyka tak cicha, słodka, iż można było przy niej zapomnieć o rzeczywistości i marzyć, marzyć bez końca."},{"id":"content0:10","kind":"paragraph","text":"Prawdziwe czary. Ale kto tam mieszka? I którędy się wchodzi do tego mieszkania, bo od ulicy ani z boku domu nie ma bramy ani furtki, a dół zajmują same sklepy."},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"W kilka dni potem pewnego wieczora usiadł młodzieniec znowu na balkonie. Za nim w pokoju paliło się światło, więc też cień jego padał na dom przeciwległy. I siedział sam na balkonie pośród kwiatów, a gdy się uczony poruszył, cień wykonywał takie same ruchy na tajemniczym balkonie."},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"– Zdaje mi się – pomyślał patrząc na to młody człowiek – że cień mój jest jedyną żyjącą istotą, która przebywa w tym szczególnym domu. Siedzi sobie między kwiatami, niby ich pan i właściciel, a ponieważ drzwi od pokoju uchylone, mógłby się zręcznie wsunąć i do środka, obejrzeć wszystko, co się tam znajduje i za powrotem opowiedzieć mi dokładnie."},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"– Tak, tak – rzekł żartobliwie – mój kochany cieniu, choć raz w życiu powinieneś przydać mi się na co. No, cóż? Idziesz? Dalej, śmiało, do środka!"},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"I skinął głową. Cień skinął także."},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"– No, to idź, tylko nie baw tam za długo. Czekam na pana."},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"Podniósł się z krzesła, cień podniósł się także na przeciwległym balkonie; a kto by patrzył wtedy uważnie na wszystko, łatwo by dostrzegł, że w tej samej chwili, kiedy młodzieniec wchodził do swego pokoju i zapuszczał firankę, cień przez drzwi uchylone wsunął się do tajemniczego mieszkania."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"Kiedy nazajutrz z rana młody człowiek wyszedł jak zwykle, aby przeczytać gazetę i wypić szklankę kawy, ze zdziwieniem spostrzegł, przechodząc ulicą, że nie ma wcale cienia."},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"– A to co? – rzeki zdziwiony. – Nie mam cienia? Czyżby wczoraj poszedł naprawdę i nie powrócił dotąd?"},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"I rozgniewało go takie zuchwalstwo."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"Wieczorem usiadł znowu na balkonie i postawił światło za sobą w pokoju wiedząc dobrze że cień musi mieć przed nim tarczę ze swego pana. Ale cienia nie było. Podnosił się i siadał, przeciągał, kurczył – nic nie pomagało. Chrząknął kilka razy głośno i to na nic."},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"To mogło go rozgniewać."},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"Lecz że w gorących krajach wszystko szybko rośnie, więc po tygodniu zauważył z przyjemnością, że nowy cień zaczyna mu spod nóg wyrastać, kiedy idzie po słońcu; widocznie korzenie zostały. Po trzech tygodniach cień był całkiem przyzwoity, a gdy wrócił z podróży do ojczyzny, nieodstępny towarzysz każdego człowieka był tak duży, że mógłby oddać połowę jego bliźniemu."},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"Powróciwszy do domu, uczony pisał książki o wszystkim, co na świecie poznał, co jest prawdą, co jest piękne i drogie. Tak upłynęło dni wiele, lat wiele."},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"Wiele lat upłynęło."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"Uczony, już niemłody, siedział raz w swoim pokoju; wtem zapukano do drzwi."},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"– Proszę! – rzekł. Ale nikt jakoś nie wchodził."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"Więc wstał, drzwi otworzył. Przed nim stał człowiek nadzwyczajnie chudy, który dziwnie mu się podobał. Zresztą był ubrany bardzo przyzwoicie i wyglądał na niepospolitą osobę."},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"– Z kim mam honor? – spytał uczony."},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"– Wiedziałem, że mnie pan nie pozna – odparł z uśmiechem obcy. – Bo też stałem się o tyle człowiekiem, że już mogę nosić ubranie. Nie spodziewał się naturalnie pan spotkać mnie w takim stanie? Czyż nie poznaje pan swojego cienia? Pewno pan nie przypuszczał, że powrócę kiedy? Ale powiodło mi się nadzwyczajnie, jestem dzisiaj bogaty i chciałem się wykupić."},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"Zadzwonił kosztownymi brelokami, na palcu błysnął mu pierścień z brylantem, gruby, złoty łańcuch wisiał u zegarka."},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"– Nie mogę przyjść do siebie – rzekł uczony. – Co to ma wszystko znaczyć?"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Hans Christian Andersen Cień","page":1,"pageUrl":"/books/3M8c4hbm#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":786045,"shortId":"0eRNwwzf","title":"The Wind in the Willows","authorLine":"Кеннет Грэм","primaryAuthorId":"dbbbb0fd-f249-47a3-9959-366f35961dc5","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/1ad308e9-8ee5-11e7-8259-0cc47a52085c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0eRNwwzf"},{"idCatalog":762646,"shortId":"2LWIqXCe","title":"Braciszek i siostrzyczka","authorLine":"Якоб и Вильгельм Гримм","primaryAuthorId":"aab1167d-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5b3ab46d-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2LWIqXCe"},{"idCatalog":765453,"shortId":"1iWqQU1j","title":"Klein Zaches, genannt Zinnober: Ein Märchen","authorLine":"Эрнст Теодор Амадей Гофман","primaryAuthorId":"544e87e0-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/c9da9aee-9eea-11e8-afe9-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1iWqQU1j"},{"idCatalog":760516,"shortId":"0TD1TniI","title":"Märchen-Almanach auf das Jahr 1826","authorLine":"Вильгельм Гауф","primaryAuthorId":"56e2a1d1-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/0f58db91-a43b-11e8-aa6b-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0TD1TniI"},{"idCatalog":795147,"shortId":"2FpLoqy5","title":"Contes merveilleux, Tome II","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8a7c15ac-786e-11e8-b0db-0cc47a52085c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2FpLoqy5"},{"idCatalog":761587,"shortId":"04BSqqoH","title":"Tales of Old Japan","authorLine":"Algernon Bertram Freeman-Mitford Redesdale","primaryAuthorId":"e6af36ca-880f-11e8-bef6-0cc47a5f3f85","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2e443aa2-993d-11e8-a002-0cc47a5f3f85/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/04BSqqoH"},{"idCatalog":762911,"shortId":"1KZTBY0z","title":"Dzwony","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ea732a6-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1KZTBY0z"},{"idCatalog":764811,"shortId":"2j76miWz","title":"Specimens of German Romance; Vol. II. Master Flea","authorLine":"Эрнст Теодор Амадей Гофман","primaryAuthorId":"544e87e0-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bdb3d259-9eea-11e8-afe9-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2j76miWz"},{"idCatalog":795148,"shortId":"3yNNYhAY","title":"Märchen für Kinder","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8b023c04-786e-11e8-b0db-0cc47a52085c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3yNNYhAY"},{"idCatalog":760589,"shortId":"2LErMIRT","title":"Märchen-Almanach auf das Jahr 1827","authorLine":"Вильгельм Гауф","primaryAuthorId":"56e2a1d1-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/13c965d9-a43b-11e8-aa6b-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2LErMIRT"},{"idCatalog":762921,"shortId":"3UJM9G1T","title":"Kopciuszek","authorLine":"Якоб и Вильгельм Гримм","primaryAuthorId":"aab1167d-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ebc8bbc-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3UJM9G1T"},{"idCatalog":795149,"shortId":"3UXjdyn9","title":"Contes merveilleux, Tome I","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8a591c3c-786e-11e8-b0db-0cc47a52085c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3UXjdyn9"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":34,"totalPages":3,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}