Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Pewien człowiek wyjechał do ciepłych krajów. Długo nie mógł przystosować się do panującego tam upału.Mieszkał naprzeciw domu, w którym ktoś uparcie grał jedną melodię – dostrzegł tam piękną dziewczynę, która budziła coraz większą jego ciekawość. Zauważył, że jego cień pada dokładnie na ten dom – uznał, że jego cień chce odwiedzić sąsiadkę, zachęcał go do tego. Pewnego dnia zauważył, że cienia już nie ma…Hans Christian Andersen to duński autor żyjący w latach 1805–1875, jeden z najpopularniejszych baśniopisarzy. Pisał również powieści, opowiadania, sztuki teatralne i wiersze, ale to baśnie należą do jego najbardziej znanych utworów. Nie chciał jednak, by kojarzono je z twórczością tylko dla dzieci – kierował je do wszystkich, niezależnie od wieku.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 4– Naturalnie, że to niezwykła historia – odrzekł cień z całą powagą – ale pan jesteś także człowiekiem niezwykłym, a ja od pierwszej chwili mego życia uczyłem się wstępować w twoje ślady. Nic też dziwnego, że skoro uznałeś, iż jestem zdolny iść o własnej sile, sam mnie w świat wyprawiłeś. Dziś mam świetne stosunki i majątek. Ale opanowała mnie tęsknota zobaczenia pana raz jeszcze nim umrzesz i odwiedzenia zarazem ojczyzny. Każdy ma przywiązanie do swojego kraju. Wiem, że masz pan cień inny, więc czy jemu, czy też panu mam dług spłacić? Racz powiedzieć mi bez ceremonii.
– Czy to naprawdę ty jesteś? – mówił tymczasem uczony. – To nie do uwierzenia! Nigdy bym nie przypuścił, że można swój własny cień spotkać jako człowieka!
– Powiedz mi tylko, ile mam zapłacić – nalegał gość – długów nienawidzę.
– Jak możesz o tym mówić? – rzekł uczony.– Nie wiem o żadnym długu. Jesteś wolny, jak każdy. Cieszę się niezmiernie, że ci się tak powiodło. Siadaj, stary przyjacielu, i opowiedz mi coś o sobie. I cóżeś tam zobaczył w tym domu zaczarowanym, który mi cię odebrał?
– Najchętniej to panu opowiem – rzekł cień, siadając – musisz mi jednakże przyrzec, że nikomu nie powiesz tutaj w mieście, iż byłem twoim cieniem. Widzisz pan, chcę się żenić. Stać mnie na to.
– Ależ bądźże spokojny, mój kochany – rzekł uczony serdecznie – nikomu ani słówka nie powiem, kim jesteś rzeczywiście. Masz na to moje słowo.
– Słowo – cień… – szepnął gość z dziwnym uśmiechem.
Można jednak było poznać, że on sam rzeczywiście nie jest już cieniem, ale prawdziwym człowiekiem. Ubrany był doskonale: miał czarny, wykwintny garnitur, krawat ciemny w najlepszym guście, cienkie lakierki, modny kapelusz, nie mówiąc o brelokach, brylantach w pierścieniu i kosztownym łańcuszku. Taki strój nie mógł przecież należeć do cienia.
– Więc posłuchaj pan – rzekł, wygodnie opierając swoje lakierki na ramionach nowego cienia, który niby pies wierny spoczywał u nóg swego pana. Gość chciał mu przez to może okazać swą wyższość, a może przykuć go mocniej do ziemi; ale cień nowy zniósł to pokornie, bez ruchu, nasłuchując w milczeniu, jakim to sposobem można się stać niezależnym.
– Wiesz pan, kto mieszkał w domu naprzeciwko? – przemówił wreszcie gość z uśmiechem. – To było najciekawsze. Wyobraź pan sobie – Poezja! Zabawiłem u niej trzy tygodnie, a to znaczy to samo, co żyć lat trzy tysiące i przeczytać wszystko, co stworzono i napisano. Mogę też powiedzieć śmiało: znam wszystko i wszystko widziałem na świecie.
– Poezja! – cicho powtórzył uczony. – Tak, ona często bywa samotnicą w wielkich i ludnych miastach. Poezja! … Tak, widziałem ją na mgnienie oka, choć sen mi ciążył jeszcze na powiekach. Widziałem jednak: stała na balkonie i jaśniała jak zorza północna, kwiaty ją otaczały, jak żywe płomienie. Opowiadaj, mój drogi, opowiadaj! Jakież to zajmujące! Więc co? Skoro wszedłeś przez drzwi wpółotwarte do pierwszego pokoju…
– To był przedpokój, panie. Mieliśmy jej przedpokój naprzeciw naszego balkonu. Tam nie było światła, tylko półmrok bardzo przyjemny, ale przez cały szereg drzwi otwartych widziałem mnóstwo komnat oświetlonych, coraz jaśniej, coraz wspanialej. Światło zabiłoby mnie niezawodnie, gdybym był lekkomyślny i chciał się zbliżyć do dziewicy, stanowiącej punkt, środkowy tego blasku. Ale jestem przezorny. Człowiek przede wszystkim musi być cierpliwy i przezorny.
– Więc cóżeś w końcu ujrzał? – zapytał uczony.
– Wszystko, panie, i to ci pragnę opowiedzieć, ale… doprawdy to nie duma z mojej strony, lecz jako człowiek, z moim wykształceniem, nie mówiąc o stanowisku, majątku, stosunkach, doprawdy, chyba mam prawo wymagać, abyś mi pan „ty” nie mówił?
– Ach, przepraszam! – rzekł uczony. – Rzeczywiście! To stare przyzwyczajenie, na które nie zwracałem uwagi. Masz pan zupełną słuszność, postaram się pamiętać o tym, tylko mi opowiedz wszystko, co widziałeś u Poezji.
– Najchętniej – rzekł cień – wszystko, bo wszystko wiem przecież i wszystko sam widziałem.
– Więc jakże tam było dalej? – Jak wyglądało jej mieszkanie? – pytał uczony z niezmiernem zajęciem. – Czy przypominało cichy gaj cienisty, czy świątynię? Czy niebo gwiaździste widziałeś nad sobą z tym uczuciem, że stoisz na wysokiej górze?
– Wszystko to, wszystko razem – rzekł cień. – Wprawdzie nie poszedłem dalej, bo, jak panu wiadomo, światło tam oślepia, lecz z przedpokoju wszystko widać bardzo dobrze. Wygodnie mi tam było w tym półmroku; widziałem wszystko i wiem teraz wszystko. Nie darmo przebywałem na dworze Poezji.
– Ale cóżeś pan widział na nim? Czy bogowie przeszłości przechadzają się po wielkich salach? Czy przebywają w nich bohaterowie otoczeni blaskiem sławy? Czy niewinne dzieci igrają wesoło, opowiadając sobie sny cudowne?
– Zapewniam pana przecież, że tam byłem, więc musiałem widzieć wszystko, co godne było zobaczenia i dzisiaj wiem to wszystko. Pan na moim miejscu przestałbyś tam zapewne być człowiekiem, ale ja nim właśnie zostałem. Tam dopiero zrozumiałem swoją wartość i poznałem bardzo bliskie pokrewieństwo, jakie mnie łączy z Poezją. Służąc panu nigdy nie myślałem o tym, nie zwróciłem uwagi, jak dziwnie rosnę zawsze przy zachodzie lub wschodzie słońca, jak wyraźnie występuje moja postać w księżycowym oświetleniu. Teraz dopiero wszystko to stało się jasne i zrozumiałe dla mnie, tam też postanowiłem zostać człowiekiem.
Z tym postanowieniem wróciłem do pana, ale już wyjechałeś, porzucając mnie bez żadnej pomocy. Było to bardzo przykre; wstydziłem się jako człowiek chodzić bez obuwia i tych wszystkich dodatków, po których się ludzie poznają. Ale cóż było robić? Musiałem się puścić w drogę – mówię to panu w zaufaniu, wierząc, iż nie pomieścisz mojej tajemnicy w żadnej ze swoich książek – otóż wyruszyłem wreszcie pod fartuchem pewnej kucharki, która nie domyślała się nawet, kogo kryje w fałdach swej szaty.
Wychodziłem zresztą tylko wieczorami i przy blasku księżyca przebiegałem ulice miasta. Rozciągałem się wtedy wygodnie po murach, wspinałem w górę, zaglądałem w okna, do parterowych mieszka, na piętra, poddasza. Widziałem rzeczy, których nikt nie widział i doszedłem do przekonania, iż człowiek jest tak nędzną i lichą istotą, że nie warto ubiegać się o jego imię.
Nie jestem jednak zmienny, więc gdy raz zdecydowałem się wejść pomiędzy ludzi jako istota im równa, nie chciałem zrzekać się tego zamiaru. Widziałem i wiedziałem teraz wszystko, co się dzieje na świecie, więc mogłem z wiedzy tej korzystać. Gdybym zaczął wydawać pismo, byłbym się stał bogaczem w mgnieniu oka, bo wszyscy rozchwytaliby je na wyścigi, ażeby poznać tajemnice bliźnich. Lecz nie lubię skandalu, inną też obrałem drogę: pisałem prosto do tych, których tajemnice przeniknąłem i otoczyli mnie wszystkim, czego pożądałem. Przez obawę stali się mymi przyjaciółmi. Drżeli przede mną, lecz opowiadali, że mnie kochają. Fe, pogardzam kłamstwem, kazałem sobie też dobrze zapłacić za to, że raczyłem znosić ich obłudę. I krawcy dostarczali mi ubrania (jestem świetnie zaopatrzony), uczeni i profesorowie wszelkich możliwych tytułów, odznaczeń, bogacze złota. Tym sposobem stałem się tym, czym dziś jestem.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm","pageTitle":"Cień (Ганс Христиан Андерсен) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Cień». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Cień». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Ганс Христиан Андерсен","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"сказки","item":"https://bookra.app/genre/5106"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Cień","item":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm","url":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm","name":"«Cień». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Cień». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ea1e341-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm#work","name":"Cień","url":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm","description":"Pewien człowiek wyjechał do ciepłych krajów. Długo nie mógł przystosować się do panującego tam upału.Mieszkał naprzeciw domu, w którym ktoś uparcie grał jedną melodię – dostrzegł tam piękną dziewczynę, która budziła coraz większą jego ciekawość. Zauważył, że jego cień pada dokładnie na ten dom – uznał, że jego cień chce odwiedzić sąsiadkę, zachęcał go do tego. Pewnego dnia zauważył, że cienia już nie ma…Hans Christian Andersen to duński autor żyjący w latach 1805–1875, jeden z najpopularniejszych baśniopisarzy. Pisał również powieści, opowiadania, sztuki teatralne i wiersze, ale to baśnie należą do jego najbardziej znanych utworów. Nie chciał jednak, by kojarzono je z twórczością tylko dla dzieci – kierował je do wszystkich, niezależnie od wieku.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ea1e341-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["сказки","зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/gans-hristian-andersen/cien-55843846/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Ганс Христиан Андерсен","url":"https://bookra.app/author/c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%90%D0%BD%D0%B4%D0%B5%D1%80%D1%81%D0%B5%D0%BD%2C_%D0%A5%D0%B0%D0%BD%D1%81_%D0%9A%D1%80%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B8%D0%B0%D0%BD","https://www.wikidata.org/wiki/Q5673"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"сказки"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm#edition","url":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/gans-hristian-andersen/cien-55843846/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Cień»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3M8c4hbm","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762908,"shortId":"3M8c4hbm","title":"Cień","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ea1e341-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Pewien człowiek wyjechał do ciepłych krajów. Długo nie mógł przystosować się do panującego tam upału.Mieszkał naprzeciw domu, w którym ktoś uparcie grał jedną melodię – dostrzegł tam piękną dziewczynę, która budziła coraz większą jego ciekawość. Zauważył, że jego cień pada dokładnie na ten dom – uznał, że jego cień chce odwiedzić sąsiadkę, zachęcał go do tego. Pewnego dnia zauważył, że cienia już nie ma…Hans Christian Andersen to duński autor żyjący w latach 1805–1875, jeden z najpopularniejszych baśniopisarzy. Pisał również powieści, opowiadania, sztuki teatralne i wiersze, ale to baśnie należą do jego najbardziej znanych utworów. Nie chciał jednak, by kojarzono je z twórczością tylko dla dzieci – kierował je do wszystkich, niezależnie od wieku.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","authors":[{"id":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Ганс Христиан Андерсен","protectedUrl":"/author/c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%90%D0%BD%D0%B4%D0%B5%D1%80%D1%81%D0%B5%D0%BD%2C_%D0%A5%D0%B0%D0%BD%D1%81_%D0%9A%D1%80%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B8%D0%B0%D0%BD","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q5673"}],"genres":[{"id":5106,"title":"сказки","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5106"},{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762908","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762908","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762908","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762908","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762908","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762908"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762908","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762908","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762908","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762908"},"guestReaderUrl":"/books/3M8c4hbm?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":4,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/3M8c4hbm#reader-content","nextPageUrl":"/books/3M8c4hbm?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 4","sections":[{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"– Naturalnie, że to niezwykła historia – odrzekł cień z całą powagą – ale pan jesteś także człowiekiem niezwykłym, a ja od pierwszej chwili mego życia uczyłem się wstępować w twoje ślady. Nic też dziwnego, że skoro uznałeś, iż jestem zdolny iść o własnej sile, sam mnie w świat wyprawiłeś. Dziś mam świetne stosunki i majątek. Ale opanowała mnie tęsknota zobaczenia pana raz jeszcze nim umrzesz i odwiedzenia zarazem ojczyzny. Każdy ma przywiązanie do swojego kraju. Wiem, że masz pan cień inny, więc czy jemu, czy też panu mam dług spłacić? Racz powiedzieć mi bez ceremonii."},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"– Czy to naprawdę ty jesteś? – mówił tymczasem uczony. – To nie do uwierzenia! Nigdy bym nie przypuścił, że można swój własny cień spotkać jako człowieka!"},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"– Powiedz mi tylko, ile mam zapłacić – nalegał gość – długów nienawidzę."},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"– Jak możesz o tym mówić? – rzekł uczony.– Nie wiem o żadnym długu. Jesteś wolny, jak każdy. Cieszę się niezmiernie, że ci się tak powiodło. Siadaj, stary przyjacielu, i opowiedz mi coś o sobie. I cóżeś tam zobaczył w tym domu zaczarowanym, który mi cię odebrał?"},{"id":"content0:36","kind":"paragraph","text":"– Najchętniej to panu opowiem – rzekł cień, siadając – musisz mi jednakże przyrzec, że nikomu nie powiesz tutaj w mieście, iż byłem twoim cieniem. Widzisz pan, chcę się żenić. Stać mnie na to."},{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"– Ależ bądźże spokojny, mój kochany – rzekł uczony serdecznie – nikomu ani słówka nie powiem, kim jesteś rzeczywiście. Masz na to moje słowo."},{"id":"content0:38","kind":"paragraph","text":"– Słowo – cień… – szepnął gość z dziwnym uśmiechem."},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"Można jednak było poznać, że on sam rzeczywiście nie jest już cieniem, ale prawdziwym człowiekiem. Ubrany był doskonale: miał czarny, wykwintny garnitur, krawat ciemny w najlepszym guście, cienkie lakierki, modny kapelusz, nie mówiąc o brelokach, brylantach w pierścieniu i kosztownym łańcuszku. Taki strój nie mógł przecież należeć do cienia."},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"– Więc posłuchaj pan – rzekł, wygodnie opierając swoje lakierki na ramionach nowego cienia, który niby pies wierny spoczywał u nóg swego pana. Gość chciał mu przez to może okazać swą wyższość, a może przykuć go mocniej do ziemi; ale cień nowy zniósł to pokornie, bez ruchu, nasłuchując w milczeniu, jakim to sposobem można się stać niezależnym."},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"– Wiesz pan, kto mieszkał w domu naprzeciwko? – przemówił wreszcie gość z uśmiechem. – To było najciekawsze. Wyobraź pan sobie – Poezja! Zabawiłem u niej trzy tygodnie, a to znaczy to samo, co żyć lat trzy tysiące i przeczytać wszystko, co stworzono i napisano. Mogę też powiedzieć śmiało: znam wszystko i wszystko widziałem na świecie."},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"– Poezja! – cicho powtórzył uczony. – Tak, ona często bywa samotnicą w wielkich i ludnych miastach. Poezja! … Tak, widziałem ją na mgnienie oka, choć sen mi ciążył jeszcze na powiekach. Widziałem jednak: stała na balkonie i jaśniała jak zorza północna, kwiaty ją otaczały, jak żywe płomienie. Opowiadaj, mój drogi, opowiadaj! Jakież to zajmujące! Więc co? Skoro wszedłeś przez drzwi wpółotwarte do pierwszego pokoju…"},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"– To był przedpokój, panie. Mieliśmy jej przedpokój naprzeciw naszego balkonu. Tam nie było światła, tylko półmrok bardzo przyjemny, ale przez cały szereg drzwi otwartych widziałem mnóstwo komnat oświetlonych, coraz jaśniej, coraz wspanialej. Światło zabiłoby mnie niezawodnie, gdybym był lekkomyślny i chciał się zbliżyć do dziewicy, stanowiącej punkt, środkowy tego blasku. Ale jestem przezorny. Człowiek przede wszystkim musi być cierpliwy i przezorny."},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"– Więc cóżeś w końcu ujrzał? – zapytał uczony."},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"– Wszystko, panie, i to ci pragnę opowiedzieć, ale… doprawdy to nie duma z mojej strony, lecz jako człowiek, z moim wykształceniem, nie mówiąc o stanowisku, majątku, stosunkach, doprawdy, chyba mam prawo wymagać, abyś mi pan „ty” nie mówił?"},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"– Ach, przepraszam! – rzekł uczony. – Rzeczywiście! To stare przyzwyczajenie, na które nie zwracałem uwagi. Masz pan zupełną słuszność, postaram się pamiętać o tym, tylko mi opowiedz wszystko, co widziałeś u Poezji."},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"– Najchętniej – rzekł cień – wszystko, bo wszystko wiem przecież i wszystko sam widziałem."},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"– Więc jakże tam było dalej? – Jak wyglądało jej mieszkanie? – pytał uczony z niezmiernem zajęciem. – Czy przypominało cichy gaj cienisty, czy świątynię? Czy niebo gwiaździste widziałeś nad sobą z tym uczuciem, że stoisz na wysokiej górze?"},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"– Wszystko to, wszystko razem – rzekł cień. – Wprawdzie nie poszedłem dalej, bo, jak panu wiadomo, światło tam oślepia, lecz z przedpokoju wszystko widać bardzo dobrze. Wygodnie mi tam było w tym półmroku; widziałem wszystko i wiem teraz wszystko. Nie darmo przebywałem na dworze Poezji."},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"– Ale cóżeś pan widział na nim? Czy bogowie przeszłości przechadzają się po wielkich salach? Czy przebywają w nich bohaterowie otoczeni blaskiem sławy? Czy niewinne dzieci igrają wesoło, opowiadając sobie sny cudowne?"},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"– Zapewniam pana przecież, że tam byłem, więc musiałem widzieć wszystko, co godne było zobaczenia i dzisiaj wiem to wszystko. Pan na moim miejscu przestałbyś tam zapewne być człowiekiem, ale ja nim właśnie zostałem. Tam dopiero zrozumiałem swoją wartość i poznałem bardzo bliskie pokrewieństwo, jakie mnie łączy z Poezją. Służąc panu nigdy nie myślałem o tym, nie zwróciłem uwagi, jak dziwnie rosnę zawsze przy zachodzie lub wschodzie słońca, jak wyraźnie występuje moja postać w księżycowym oświetleniu. Teraz dopiero wszystko to stało się jasne i zrozumiałe dla mnie, tam też postanowiłem zostać człowiekiem."},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"Z tym postanowieniem wróciłem do pana, ale już wyjechałeś, porzucając mnie bez żadnej pomocy. Było to bardzo przykre; wstydziłem się jako człowiek chodzić bez obuwia i tych wszystkich dodatków, po których się ludzie poznają. Ale cóż było robić? Musiałem się puścić w drogę – mówię to panu w zaufaniu, wierząc, iż nie pomieścisz mojej tajemnicy w żadnej ze swoich książek – otóż wyruszyłem wreszcie pod fartuchem pewnej kucharki, która nie domyślała się nawet, kogo kryje w fałdach swej szaty."},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"Wychodziłem zresztą tylko wieczorami i przy blasku księżyca przebiegałem ulice miasta. Rozciągałem się wtedy wygodnie po murach, wspinałem w górę, zaglądałem w okna, do parterowych mieszka, na piętra, poddasza. Widziałem rzeczy, których nikt nie widział i doszedłem do przekonania, iż człowiek jest tak nędzną i lichą istotą, że nie warto ubiegać się o jego imię."},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"Nie jestem jednak zmienny, więc gdy raz zdecydowałem się wejść pomiędzy ludzi jako istota im równa, nie chciałem zrzekać się tego zamiaru. Widziałem i wiedziałem teraz wszystko, co się dzieje na świecie, więc mogłem z wiedzy tej korzystać. Gdybym zaczął wydawać pismo, byłbym się stał bogaczem w mgnieniu oka, bo wszyscy rozchwytaliby je na wyścigi, ażeby poznać tajemnice bliźnich. Lecz nie lubię skandalu, inną też obrałem drogę: pisałem prosto do tych, których tajemnice przeniknąłem i otoczyli mnie wszystkim, czego pożądałem. Przez obawę stali się mymi przyjaciółmi. Drżeli przede mną, lecz opowiadali, że mnie kochają. Fe, pogardzam kłamstwem, kazałem sobie też dobrze zapłacić za to, że raczyłem znosić ich obłudę. I krawcy dostarczali mi ubrania (jestem świetnie zaopatrzony), uczeni i profesorowie wszelkich możliwych tytułów, odznaczeń, bogacze złota. Tym sposobem stałem się tym, czym dziś jestem."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Hans Christian Andersen Cień","page":1,"pageUrl":"/books/3M8c4hbm#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":786045,"shortId":"0eRNwwzf","title":"The Wind in the Willows","authorLine":"Кеннет Грэм","primaryAuthorId":"dbbbb0fd-f249-47a3-9959-366f35961dc5","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/1ad308e9-8ee5-11e7-8259-0cc47a52085c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0eRNwwzf"},{"idCatalog":762646,"shortId":"2LWIqXCe","title":"Braciszek i siostrzyczka","authorLine":"Якоб и Вильгельм Гримм","primaryAuthorId":"aab1167d-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5b3ab46d-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2LWIqXCe"},{"idCatalog":765453,"shortId":"1iWqQU1j","title":"Klein Zaches, genannt Zinnober: Ein Märchen","authorLine":"Эрнст Теодор Амадей Гофман","primaryAuthorId":"544e87e0-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/c9da9aee-9eea-11e8-afe9-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1iWqQU1j"},{"idCatalog":760516,"shortId":"0TD1TniI","title":"Märchen-Almanach auf das Jahr 1826","authorLine":"Вильгельм Гауф","primaryAuthorId":"56e2a1d1-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/0f58db91-a43b-11e8-aa6b-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0TD1TniI"},{"idCatalog":795147,"shortId":"2FpLoqy5","title":"Contes merveilleux, Tome II","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8a7c15ac-786e-11e8-b0db-0cc47a52085c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2FpLoqy5"},{"idCatalog":761587,"shortId":"04BSqqoH","title":"Tales of Old Japan","authorLine":"Algernon Bertram Freeman-Mitford Redesdale","primaryAuthorId":"e6af36ca-880f-11e8-bef6-0cc47a5f3f85","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2e443aa2-993d-11e8-a002-0cc47a5f3f85/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/04BSqqoH"},{"idCatalog":762911,"shortId":"1KZTBY0z","title":"Dzwony","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ea732a6-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1KZTBY0z"},{"idCatalog":764811,"shortId":"2j76miWz","title":"Specimens of German Romance; Vol. II. Master Flea","authorLine":"Эрнст Теодор Амадей Гофман","primaryAuthorId":"544e87e0-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bdb3d259-9eea-11e8-afe9-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2j76miWz"},{"idCatalog":795148,"shortId":"3yNNYhAY","title":"Märchen für Kinder","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8b023c04-786e-11e8-b0db-0cc47a52085c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3yNNYhAY"},{"idCatalog":760589,"shortId":"2LErMIRT","title":"Märchen-Almanach auf das Jahr 1827","authorLine":"Вильгельм Гауф","primaryAuthorId":"56e2a1d1-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/13c965d9-a43b-11e8-aa6b-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2LErMIRT"},{"idCatalog":762921,"shortId":"3UJM9G1T","title":"Kopciuszek","authorLine":"Якоб и Вильгельм Гримм","primaryAuthorId":"aab1167d-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ebc8bbc-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3UJM9G1T"},{"idCatalog":795149,"shortId":"3UXjdyn9","title":"Contes merveilleux, Tome I","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8a591c3c-786e-11e8-b0db-0cc47a52085c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3UXjdyn9"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":34,"totalPages":3,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}