Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Jądro ciemności jest opowiadaniem poruszającym dyskusyjną kwestię kolonializmu, którą Conrad miał okazję poznać empirycznie podczas wizyty w Kongo.Utwór uważany jest za arcydzieło, jedno z ważniejszych w dorobku twórców literatury angielskiej. Na język polski został przetłumaczony przez Anielę Zagórską, kuzynkę pisarza.Joseph Conrad w dość młodym wieku, nie kończąc szkoły, wyjechał do Francji, gdzie został marynarzem. Osiadł w Anglii, by rozpocząć tam działalność literacką, a rok później (w 1895 roku) wydać pierwszą powieść – Szaleństwo Almayera. Jego twórczość uznawana jest za wybitną ze względu na obecność pierwiastków romantycznych i pozytywistycznych.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 31 из 34Myślałem, że wspomnienie o Kurtzu podobne jest do wspomnień o innych zmarłych, które gromadzą się w życiu każdego człowieka – jako niejasne odbicie w mózgu cieniów106, co padły nań przelotnie a nieodwołalnie; lecz u wielkich, ciężkich podwoi, wśród wysokich domów ulicy równie cichej i porządnej jak dobrze utrzymana cmentarna aleja, ujrzałem wizję człowieka na noszach, otwierającego usta żarłocznie, jakby chciał pożreć całą ziemię wraz z całą ludzkością. Ożył w mych oczach, ożył jak najrealniej – ów cień niestety wspaniałych pozorów i straszliwej rzeczywistości; cień mroczniejszy od cieniów nocy, udrapowany okazale w zwoje pysznej wymowy. Zdawało mi się, że ta wizja wchodzi do domu wraz ze mną: nosze, ludzie dźwigający marę, dziki tłum karnych czcicieli, mrok lasów, połysk rzeki wśród ponurych zakrętów, łoskot bębna, miarowy i głuchy jak bicie serca – serca zwycięskiej ciemności. Była to chwila tryumfu dziczy, gwałtowne jej, mściwe najście, które – tak mi się zdawało – musiałem sam odeprzeć dla zbawienia czyjejś duszy. A wspomnienie o tym, co Kurtz mówił mi tam daleko – gdy rogate postacie poruszały się w blasku ognisk za mymi plecami, pośród cierpliwych lasów – wspomnienie owych urywanych zdań wróciło do mnie; usłyszałem znów słowa Kurtza w ich złowrogiej, przerażającej prostocie. Uprzytomniłem sobie znów nędzne jego prośby, nędzne pogróżki, olbrzymi zakres jego nikczemnych pragnień, podłość, mękę, burzliwe cierpienia jego duszy. I wydało mi się, że słyszę znów słowa, które wypowiedział kiedyś spokojnie i apatycznie:
„Ten transport kości należy w gruncie rzeczy do mnie. Towarzystwo za niego nie zapłaciło. Zebrałem go sam, narażając się na ogromne ryzyko. Obawiam się jednak, że będą się go domagali jako swojej własności. Hm. To jest trudna sprawa. Jak pan myśli, co mam robić, upierać się przy swoim? Co? Ja chcę tylko sprawiedliwości…”
Chciał tylko sprawiedliwości – nic więcej; tylko sprawiedliwości. Zadzwoniłem u mahoniowych drzwi na pierwszym piętrze i czekałem, a on zdawał się patrzeć we mnie z błyszczącej mahoniowej tafli – patrzeć tym dalekosiężnym i wszechogarniającym wzrokiem, który obejmował, nienawidził, potępiał cały świat. Wydało mi się, że słyszę, jak wykrzykuje szeptem:
Zapadał zmierzch. Czekałem w wysokim salonie o trzech długich oknach, sięgających od posadzki do sufitu, oknach, które wyglądały jak trzy jaśniejące, udrapowane kolumny. Wygięte, pozłacane nogi i oparcia mebli lśniły niewyraźnie krzywymi liniami. Wyniosły marmurowy kominek miał zimną, monumentalną białość. Masywny fortepian stał w rogu; płaska jego powierzchnia połyskiwała mrocznie jak ciemny, polerowany sarkofag. Wielkie drzwi otworzyły się – zamknęły. Wstałem z miejsca.
Zbliżyła się, cała w czerni; blada jej głowa płynęła ku mnie w zmierzchu. Była w żałobie. Więcej niż rok upłynął od jego śmierci, więcej niż rok od czasu, gdy przyszła o tym wiadomość; zdawało się, że ta kobieta będzie go zawsze pamiętać i opłakiwać. Ujęła obie moje ręce, szepcząc:
– Uprzedzono mnie o pańskim przyjściu.
Zauważyłem, że nie była bardzo młoda – to znaczy nie wyglądała na dziewczątko. Czuło się w niej dojrzałą zdolność do wierności, do zaufania, do cierpienia. Miałem wrażenie, iż pociemniało w pokoju, jakby całe światło chmurnego popołudnia schroniło się na jej czole. Te jasne włosy, ta blada twarz, to czyste czoło były, rzekłbyś, otoczone szarą jak popiół aureolą, z której patrzyły ku mnie ciemne oczy. Spojrzenie ich było otwarte, głębokie, spokojne i ufne. Trzymała swą bolejącą głowę, jakby była dumna ze swego bólu, jakby chciała powiedzieć: ja – ja jedna umiem opłakiwać tego człowieka tak, jak on na to zasługuje. Lecz w chwili, gdy nasze dłonie trwały jeszcze w uścisku, wyraz strasznej rozpaczy pojawił się na jej twarzy i pojąłem, że ta kobieta należy do istot, które nie są igraszką czasu. Dla niej on umarł zaledwie wczoraj. I zaiste! to wrażenie było takie potężne, że i mnie się również wydało, iż umarł zaledwie wczoraj – nie, w tej oto chwili. Ujrzałem i ją, i jego w tej samej minucie – jego śmierć i jej boleść – ujrzałem jej ból w momencie jego śmierci. Rozumiecie? Widziałem ich razem – słyszałem ich razem. Rzekła z głębokim westchnieniem:
– Przeżyłam go – a mój wytężony słuch zdawał się słyszeć wyraźnie, obok jej głosu pełnego rozpaczliwej żałości, szept, w którym Kurtz zawarł wieczyste swe potępienie.
Zapytałem siebie, po co tu się właściwie znalazłem, i ogarnęła mnie taka panika, jak gdybym był zabłądził i trafił do miejsca pełnego okrutnych i bezsensownych tajemnic, których ludzka istota oglądać nie powinna.
Wskazała mi krzesło. Usiedliśmy. Położyłem paczkę delikatnie na małym stoliku, a ona nakryła ją dłonią…
– Pan go znał dobrze – szepnęła po chwili żałobnego milczenia.
– Ludzie tam się prędko zbliżają – rzekłem. – Znałem go o tyle, o ile człowiek może poznać drugiego człowieka.
– I podziwiał go pan – rzekła. – Niepodobna było go znać i nie podziwiać, prawda?
– Był to wybitny człowiek – rzekłem niepewnie. I zniewolony nieruchomym, wymownym jej wzrokiem, który zdawał się śledzić dalsze słowa na moich ustach, dodałem: – Niepodobna go było…
– Nie kochać – dokończyła żarliwie; oniemiałem z przerażenia. – Jaka to prawda! Jaka prawda! Ale niech pan pomyśli, że nikt go nie znał tak jak ja! Jego szlachetna dusza ufała mi bez granic. Ja go znałam najlepiej.
– Pani go znała najlepiej – powtórzyłem.
I może tak było istotnie. Lecz z każdym wymówionym słowem pokój się stawał mroczniejszy; tylko jej czoło, gładkie i białe, jaśniało niewyczerpanym światłem wiary i miłości.
– Pan był jego przyjacielem – ciągnęła. – Przyjacielem – powtórzyła trochę głośniej. – Pan musiał być jego przyjacielem, jeśli panu to powierzył, jeśli pana do mnie przysłał. Czuję, że mogę z panem mówić – i – och, muszę z panem mówić! Chcę, aby pan – pan, który słyszał jego ostatnie słowa – wiedział, że byłam godna tego człowieka… To nie jest duma… Chociaż – tak! Jestem dumna z tej świadomości, że rozumiałam go lepiej niż ktokolwiek inny na ziemi – sam mi to powiedział. A odkąd jego matka umarła, nie mam nikogo, nikogo – aby… aby…
Słuchałem. Ciemność się pogłębiała. Nie byłem nawet pewien, czy Kurtz dał mi właściwą paczkę. Podejrzewam raczej, że chciał mi powierzyć inny plik papierów, które widziałem po jego śmierci w rękach dyrektora przeglądającego je pod lampą. A dziewczyna mówiła dalej, dając ulgę swemu bólowi w przekonaniu, że jej współczuję; mówiła tak, jak człowiek spragniony pije. Wspominano mi, że jej rodzina sprzeciwiała się zaręczynom z Kurtzem. Nie był dosyć bogaty czy też coś w tym rodzaju. I rzeczywiście nie jestem pewien, czy nie cierpiał niedostatku przez całe życie. Były pewne podstawy do przypuszczenia, że miał już dosyć tej względnej biedy i że właśnie to go wygnało tam daleko.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/350gP2g9","pageTitle":"Jądro ciemności (Джозеф Конрад) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Jądro ciemności». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Jądro ciemności». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Джозеф Конрад","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/350gP2g9#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Jądro ciemności","item":"https://bookra.app/books/350gP2g9"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/350gP2g9","url":"https://bookra.app/books/350gP2g9","name":"«Jądro ciemności». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Jądro ciemności». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/350gP2g9#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/350gP2g9#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/42ec9180-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/350gP2g9#work","name":"Jądro ciemności","url":"https://bookra.app/books/350gP2g9","description":"Jądro ciemności jest opowiadaniem poruszającym dyskusyjną kwestię kolonializmu, którą Conrad miał okazję poznać empirycznie podczas wizyty w Kongo.Utwór uważany jest za arcydzieło, jedno z ważniejszych w dorobku twórców literatury angielskiej. Na język polski został przetłumaczony przez Anielę Zagórską, kuzynkę pisarza.Joseph Conrad w dość młodym wieku, nie kończąc szkoły, wyjechał do Francji, gdzie został marynarzem. Osiadł w Anglii, by rozpocząć tam działalność literacką, a rok później (w 1895 roku) wydać pierwszą powieść – Szaleństwo Almayera. Jego twórczość uznawana jest za wybitną ze względu na obecność pierwiastków romantycznych i pozytywistycznych.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/42ec9180-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"рассказы","sameAs":["https://litres.ru/book/dzhozef-konrad/jadro-ciemnosci-23528850/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Джозеф Конрад","url":"https://bookra.app/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%80%D0%B0%D0%B4%2C_%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B7%D0%B5%D1%84","https://www.wikidata.org/wiki/Q82925"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"рассказы"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/350gP2g9#edition","url":"https://bookra.app/books/350gP2g9","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/dzhozef-konrad/jadro-ciemnosci-23528850/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Jądro ciemności»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/350gP2g9","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762175,"shortId":"350gP2g9","title":"Jądro ciemności","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/42ec9180-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Jądro ciemności jest opowiadaniem poruszającym dyskusyjną kwestię kolonializmu, którą Conrad miał okazję poznać empirycznie podczas wizyty w Kongo.Utwór uważany jest za arcydzieło, jedno z ważniejszych w dorobku twórców literatury angielskiej. Na język polski został przetłumaczony przez Anielę Zagórską, kuzynkę pisarza.Joseph Conrad w dość młodym wieku, nie kończąc szkoły, wyjechał do Francji, gdzie został marynarzem. Osiadł w Anglii, by rozpocząć tam działalność literacką, a rok później (w 1895 roku) wydać pierwszą powieść – Szaleństwo Almayera. Jego twórczość uznawana jest za wybitną ze względu na obecność pierwiastków romantycznych i pozytywistycznych.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Джозеф Конрад","authors":[{"id":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Джозеф Конрад","protectedUrl":"/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%80%D0%B0%D0%B4%2C_%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B7%D0%B5%D1%84","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q82925"}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["рассказы"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762175","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762175","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762175","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762175","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762175","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762175"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762175","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762175","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762175","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762175"},"guestReaderUrl":"/books/350gP2g9?page=31#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":31,"totalPages":34,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/350gP2g9?page=30#reader-content","nextPageUrl":"/books/350gP2g9?page=32#reader-content","progressLabel":"Страница 31 из 34","sections":[{"id":"content2:143","kind":"paragraph","text":"Myślałem, że wspomnienie o Kurtzu podobne jest do wspomnień o innych zmarłych, które gromadzą się w życiu każdego człowieka – jako niejasne odbicie w mózgu cieniów106, co padły nań przelotnie a nieodwołalnie; lecz u wielkich, ciężkich podwoi, wśród wysokich domów ulicy równie cichej i porządnej jak dobrze utrzymana cmentarna aleja, ujrzałem wizję człowieka na noszach, otwierającego usta żarłocznie, jakby chciał pożreć całą ziemię wraz z całą ludzkością. Ożył w mych oczach, ożył jak najrealniej – ów cień niestety wspaniałych pozorów i straszliwej rzeczywistości; cień mroczniejszy od cieniów nocy, udrapowany okazale w zwoje pysznej wymowy. Zdawało mi się, że ta wizja wchodzi do domu wraz ze mną: nosze, ludzie dźwigający marę, dziki tłum karnych czcicieli, mrok lasów, połysk rzeki wśród ponurych zakrętów, łoskot bębna, miarowy i głuchy jak bicie serca – serca zwycięskiej ciemności. Była to chwila tryumfu dziczy, gwałtowne jej, mściwe najście, które – tak mi się zdawało – musiałem sam odeprzeć dla zbawienia czyjejś duszy. A wspomnienie o tym, co Kurtz mówił mi tam daleko – gdy rogate postacie poruszały się w blasku ognisk za mymi plecami, pośród cierpliwych lasów – wspomnienie owych urywanych zdań wróciło do mnie; usłyszałem znów słowa Kurtza w ich złowrogiej, przerażającej prostocie. Uprzytomniłem sobie znów nędzne jego prośby, nędzne pogróżki, olbrzymi zakres jego nikczemnych pragnień, podłość, mękę, burzliwe cierpienia jego duszy. I wydało mi się, że słyszę znów słowa, które wypowiedział kiedyś spokojnie i apatycznie:"},{"id":"content2:144","kind":"paragraph","text":"„Ten transport kości należy w gruncie rzeczy do mnie. Towarzystwo za niego nie zapłaciło. Zebrałem go sam, narażając się na ogromne ryzyko. Obawiam się jednak, że będą się go domagali jako swojej własności. Hm. To jest trudna sprawa. Jak pan myśli, co mam robić, upierać się przy swoim? Co? Ja chcę tylko sprawiedliwości…”"},{"id":"content2:145","kind":"paragraph","text":"Chciał tylko sprawiedliwości – nic więcej; tylko sprawiedliwości. Zadzwoniłem u mahoniowych drzwi na pierwszym piętrze i czekałem, a on zdawał się patrzeć we mnie z błyszczącej mahoniowej tafli – patrzeć tym dalekosiężnym i wszechogarniającym wzrokiem, który obejmował, nienawidził, potępiał cały świat. Wydało mi się, że słyszę, jak wykrzykuje szeptem:"},{"id":"content2:146","kind":"paragraph","text":"„Ohyda! Ohyda!”"},{"id":"content2:147","kind":"paragraph","text":"Zapadał zmierzch. Czekałem w wysokim salonie o trzech długich oknach, sięgających od posadzki do sufitu, oknach, które wyglądały jak trzy jaśniejące, udrapowane kolumny. Wygięte, pozłacane nogi i oparcia mebli lśniły niewyraźnie krzywymi liniami. Wyniosły marmurowy kominek miał zimną, monumentalną białość. Masywny fortepian stał w rogu; płaska jego powierzchnia połyskiwała mrocznie jak ciemny, polerowany sarkofag. Wielkie drzwi otworzyły się – zamknęły. Wstałem z miejsca."},{"id":"content2:148","kind":"paragraph","text":"Zbliżyła się, cała w czerni; blada jej głowa płynęła ku mnie w zmierzchu. Była w żałobie. Więcej niż rok upłynął od jego śmierci, więcej niż rok od czasu, gdy przyszła o tym wiadomość; zdawało się, że ta kobieta będzie go zawsze pamiętać i opłakiwać. Ujęła obie moje ręce, szepcząc:"},{"id":"content2:149","kind":"paragraph","text":"– Uprzedzono mnie o pańskim przyjściu."},{"id":"content2:150","kind":"paragraph","text":"Zauważyłem, że nie była bardzo młoda – to znaczy nie wyglądała na dziewczątko. Czuło się w niej dojrzałą zdolność do wierności, do zaufania, do cierpienia. Miałem wrażenie, iż pociemniało w pokoju, jakby całe światło chmurnego popołudnia schroniło się na jej czole. Te jasne włosy, ta blada twarz, to czyste czoło były, rzekłbyś, otoczone szarą jak popiół aureolą, z której patrzyły ku mnie ciemne oczy. Spojrzenie ich było otwarte, głębokie, spokojne i ufne. Trzymała swą bolejącą głowę, jakby była dumna ze swego bólu, jakby chciała powiedzieć: ja – ja jedna umiem opłakiwać tego człowieka tak, jak on na to zasługuje. Lecz w chwili, gdy nasze dłonie trwały jeszcze w uścisku, wyraz strasznej rozpaczy pojawił się na jej twarzy i pojąłem, że ta kobieta należy do istot, które nie są igraszką czasu. Dla niej on umarł zaledwie wczoraj. I zaiste! to wrażenie było takie potężne, że i mnie się również wydało, iż umarł zaledwie wczoraj – nie, w tej oto chwili. Ujrzałem i ją, i jego w tej samej minucie – jego śmierć i jej boleść – ujrzałem jej ból w momencie jego śmierci. Rozumiecie? Widziałem ich razem – słyszałem ich razem. Rzekła z głębokim westchnieniem:"},{"id":"content2:151","kind":"paragraph","text":"– Przeżyłam go – a mój wytężony słuch zdawał się słyszeć wyraźnie, obok jej głosu pełnego rozpaczliwej żałości, szept, w którym Kurtz zawarł wieczyste swe potępienie."},{"id":"content2:152","kind":"paragraph","text":"Zapytałem siebie, po co tu się właściwie znalazłem, i ogarnęła mnie taka panika, jak gdybym był zabłądził i trafił do miejsca pełnego okrutnych i bezsensownych tajemnic, których ludzka istota oglądać nie powinna."},{"id":"content2:153","kind":"paragraph","text":"Wskazała mi krzesło. Usiedliśmy. Położyłem paczkę delikatnie na małym stoliku, a ona nakryła ją dłonią…"},{"id":"content2:154","kind":"paragraph","text":"– Pan go znał dobrze – szepnęła po chwili żałobnego milczenia."},{"id":"content2:155","kind":"paragraph","text":"– Ludzie tam się prędko zbliżają – rzekłem. – Znałem go o tyle, o ile człowiek może poznać drugiego człowieka."},{"id":"content2:156","kind":"paragraph","text":"– I podziwiał go pan – rzekła. – Niepodobna było go znać i nie podziwiać, prawda?"},{"id":"content2:157","kind":"paragraph","text":"– Był to wybitny człowiek – rzekłem niepewnie. I zniewolony nieruchomym, wymownym jej wzrokiem, który zdawał się śledzić dalsze słowa na moich ustach, dodałem: – Niepodobna go było…"},{"id":"content2:158","kind":"paragraph","text":"– Nie kochać – dokończyła żarliwie; oniemiałem z przerażenia. – Jaka to prawda! Jaka prawda! Ale niech pan pomyśli, że nikt go nie znał tak jak ja! Jego szlachetna dusza ufała mi bez granic. Ja go znałam najlepiej."},{"id":"content2:159","kind":"paragraph","text":"– Pani go znała najlepiej – powtórzyłem."},{"id":"content2:160","kind":"paragraph","text":"I może tak było istotnie. Lecz z każdym wymówionym słowem pokój się stawał mroczniejszy; tylko jej czoło, gładkie i białe, jaśniało niewyczerpanym światłem wiary i miłości."},{"id":"content2:161","kind":"paragraph","text":"– Pan był jego przyjacielem – ciągnęła. – Przyjacielem – powtórzyła trochę głośniej. – Pan musiał być jego przyjacielem, jeśli panu to powierzył, jeśli pana do mnie przysłał. Czuję, że mogę z panem mówić – i – och, muszę z panem mówić! Chcę, aby pan – pan, który słyszał jego ostatnie słowa – wiedział, że byłam godna tego człowieka… To nie jest duma… Chociaż – tak! Jestem dumna z tej świadomości, że rozumiałam go lepiej niż ktokolwiek inny na ziemi – sam mi to powiedział. A odkąd jego matka umarła, nie mam nikogo, nikogo – aby… aby…"},{"id":"content2:162","kind":"paragraph","text":"Słuchałem. Ciemność się pogłębiała. Nie byłem nawet pewien, czy Kurtz dał mi właściwą paczkę. Podejrzewam raczej, że chciał mi powierzyć inny plik papierów, które widziałem po jego śmierci w rękach dyrektora przeglądającego je pod lampą. A dziewczyna mówiła dalej, dając ulgę swemu bólowi w przekonaniu, że jej współczuję; mówiła tak, jak człowiek spragniony pije. Wspominano mi, że jej rodzina sprzeciwiała się zaręczynom z Kurtzem. Nie był dosyć bogaty czy też coś w tym rodzaju. I rzeczywiście nie jestem pewien, czy nie cierpiał niedostatku przez całe życie. Były pewne podstawy do przypuszczenia, że miał już dosyć tej względnej biedy i że właśnie to go wygnało tam daleko."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Joseph Conrad Jądro ciemności","page":1,"pageUrl":"/books/350gP2g9#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/350gP2g9#reader-content"},{"id":"content1:0:13","label":"II","page":13,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=13#reader-content"},{"id":"content2:0:23","label":"III","page":23,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=23#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:33","label":"1","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:33","label":"2","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:33","label":"3","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:33","label":"4","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:33","label":"5","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:33","label":"6","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:33","label":"7","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:33","label":"8","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:33","label":"9","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:33","label":"10","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:33","label":"11","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:33","label":"12","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:33","label":"13","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:33","label":"14","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:33","label":"15","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:33","label":"16","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:33","label":"17","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:33","label":"18","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:33","label":"19","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:33","label":"20","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:33","label":"21","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:33","label":"22","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:33","label":"23","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:33","label":"24","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:33","label":"25","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:33","label":"26","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:33","label":"27","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:33","label":"28","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:33","label":"29","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:33","label":"30","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:33","label":"31","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:33","label":"32","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:33","label":"33","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:33","label":"34","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:33","label":"35","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:33","label":"36","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:33","label":"37","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:33","label":"38","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:33","label":"39","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:33","label":"40","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:33","label":"41","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:33","label":"42","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:33","label":"43","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:33","label":"44","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:33","label":"45","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:33","label":"46","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:33","label":"47","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:33","label":"48","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:33","label":"49","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:33","label":"50","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:33","label":"51","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:33","label":"52","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:33","label":"53","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:33","label":"54","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:33","label":"55","page":33,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=33#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:34","label":"56","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:34","label":"57","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:34","label":"58","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:34","label":"59","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:34","label":"60","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:34","label":"61","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:34","label":"62","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:34","label":"63","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:34","label":"64","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:34","label":"65","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:34","label":"66","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:34","label":"67","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:34","label":"68","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:34","label":"69","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:34","label":"70","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:34","label":"71","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:34","label":"72","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:34","label":"73","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:34","label":"74","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:34","label":"75","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:34","label":"76","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:34","label":"77","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:34","label":"78","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:34","label":"79","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:34","label":"80","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:34","label":"81","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:34","label":"82","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:34","label":"83","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:34","label":"84","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:34","label":"85","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:34","label":"86","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:34","label":"87","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:34","label":"88","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:34","label":"89","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:34","label":"90","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:34","label":"91","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:34","label":"92","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:34","label":"93","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:34","label":"94","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:34","label":"95","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:34","label":"96","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:34","label":"97","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:291:34","label":"98","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:294:34","label":"99","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:297:34","label":"100","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:300:34","label":"101","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:303:34","label":"102","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:306:34","label":"103","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:309:34","label":"104","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:312:34","label":"105","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:315:34","label":"106","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:318:34","label":"107","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"},{"id":"contentnotes0:321:34","label":"108","page":34,"pageUrl":"/books/350gP2g9?page=34#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":638722,"shortId":"1DVw6n2q","title":"Легенда о Смерти","authorLine":"Анатоль Ле Бра, Людмила Евгеньевна Торшина","primaryAuthorId":"cae2299e-d2fa-11e7-97e5-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c7a45789-f9bf-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1DVw6n2q"},{"idCatalog":664705,"shortId":"48eEo2PP","title":"Спустя девяносто лет","authorLine":"Ольга Новожилова, Милован Глишич","primaryAuthorId":"d86eaf8f-4159-11f0-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5ba44477-411e-11f0-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48eEo2PP"},{"idCatalog":88652,"shortId":"1amPuNjO","title":"Легенды, заговоры и суеверия Ирландии","authorLine":"Франческа Сперанца Уайльд, Нина Ю. Живлова","primaryAuthorId":"74838101-4061-11e3-a5e7-002590591ea6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/5aa936d9-6cbb-11e3-b8d0-0025905a0812/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1amPuNjO"},{"idCatalog":625806,"shortId":"3cDUWvwy","title":"Юки-онна, или Записки о ёкаях","authorLine":"draft.Anna, Комильфо, Лафкадио Хирн, Валентина Сергеевна Сергеева","primaryAuthorId":"77698d37-5261-11ef-8ce3-0cc47af30fe4","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/7e07a7ef-d361-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3cDUWvwy"},{"idCatalog":623144,"shortId":"2beCdTG6","title":"Славянская мифология","authorLine":"Николай Иванович Костомаров","primaryAuthorId":"cbd15d04-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/23fce1db-ca1a-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2beCdTG6"},{"idCatalog":766271,"shortId":"0azLvktB","title":"Саламандра","authorLine":"Владимир Фёдорович Одоевский","primaryAuthorId":"7c74d735-121f-102b-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/f6d045f9-f65b-102d-b528-b4a213751508/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0azLvktB"},{"idCatalog":763266,"shortId":"4QVOwn7Y","title":"Tako rzecze Zaratustra","authorLine":"Фридрих Вильгельм Ницше","primaryAuthorId":"73b375c4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6caa4604-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QVOwn7Y"},{"idCatalog":793418,"shortId":"4OKtJtUu","title":"Азальгеш","authorLine":"Павел Владимирович Засодимский","primaryAuthorId":"f8c79134-153c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/fb371528-a79b-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4OKtJtUu"},{"idCatalog":762114,"shortId":"4fy645y0","title":"Liūdna pasaka","authorLine":"Jonas Biliūnas","primaryAuthorId":"19bb3358-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3f7ee97f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4fy645y0"},{"idCatalog":761260,"shortId":"0jvTLvm2","title":"Amy Foster","authorLine":"Джозеф Конрад","primaryAuthorId":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/29ca3759-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0jvTLvm2"},{"idCatalog":761993,"shortId":"11CCacdb","title":"Małpa","authorLine":"Gabriela Zapolska","primaryAuthorId":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36ca8ec7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/11CCacdb"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":120,"totalPages":10,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}