Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Sindbad mieszka w Bagdadzie wraz ze swoim wujem Tarabukiem. Tarabuk jest poetą, który choć pięknie składa słowa, nie zna gramatyki i ortografii, przez co popełnia mnóstwo błędów.Pewnego dnia Tarabuk zasypia nad morzem, napisawszy wiersz, a wiatr zwiewa jego rękopisy prosto do wody. Na dnie odnajduje je Diabeł Morski, który stwierdza, że wiersze są paskudne, ale kojarzy wuja Tarabuka z Sindbadem, miłym młodzieńcem. Diabeł Morski pisze list do Sindbada, by ten wyruszył w morską podróż, zamiast tkwić na brzegu w chacie wraz z wujem, nieudolnym poetą. Sindbad chętnie przystaje na tę propozycję – rozpoczyna się jego przygoda…Przygody Sindbada Żeglarza zostały wydane w 1913 roku jako utwór dla dzieci i młodzieży. Bolesław Leśmian to jeden z najsłynniejszych pisarzy i poetów polskich pierwszej połowy XX wieku, uznany za najoryginalniejszego twórcę tych czasów. To twórca nowego typu ballady, zasłynął także charakterystycznym językiem – jego utwory pełne są neologizmów, zwanych leśmianizmami. W swoich dziełach odwoływał się często do wątków fantastycznych, do wierzeń ludowych, czerpał z tradycji baroku, romantyzmu i Młodej Polski, inspirował się Bergsonem i Nietzschem.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 57 из 60– Jeżeli nie będziesz posłuszny mym rozkazom – odpowiedział nielitościwy Barbel – postaram się o nieczytelność i reszty twych utworów.
Słowa te wywarły na wuju Tarabuku wrażenie tak potężne, że natychmiast odmienił swe pierwotne postanowienie:
– Będę tańczył – szepnął głosem złamanym. – Będę tańczył aż do upadłego! Uczynię z siebie tę ofiarę dla ocalenia utworów, które zasługują na nieśmiertelność. Niestety – jestem jedynym wydaniem moich własnych dzieł, nie mogę tedy narażać siebie na tego rodzaju niebezpieczeństwo i na tego rodzaju straty nieodżałowane!
Ogień na trójnogu zakłębił się i zapłonął rzęsiściej. Z wnętrza jego wynikła głośniejsza muzyka, która napełniła dźwiękami całą komnatę. Na skinienie czarnoksiężnika zbliżyliśmy się do nieruchomych królewien: wuj Tarabuk – do zielonej, Chińczyk – do złotej, a ja – do błękitnej. Wówczas królewny poruszyły się jednocześnie jakimś niechętnym i dziwacznym ruchem. Po czym jednocześnie powstały ze swych otoman i pochyliły się ku naszym ramionom.
Ujęliśmy je wpół i rozpoczęliśmy taniec zaklęty.
Upojony melodyjnymi dźwiękami płonącego ognia zwiewnie wirowałem po komnacie wraz z moją królewną błękitną.
Chińczyk tańczył ze zwinnością wiewiórki i tak szybko, że złota królewna zdawała się migotać w jego objęciach.
Wuj Tarabuk potykał się wprawdzie co chwila o zieloną szatę swej damy, ale tańczył mimo to z wielką starannością i sumiennością.
– Pląsajcie, pląsajcie! – mówił Barbel. – Pląsajcie aż do upadłego, a ja tymczasem pójdę na rynek, aby nabyć innych niewolników, którzy by zastąpili was w razie, jeśli skonacie ze zmęczenia.
Czarnoksiężnik opuścił komnatę.
Płomienna muzyka ogarnęła nas dziwną ochotą do tańca. Wszakże wuj Tarabuk wkrótce uczuł znużenie. Dyszał z trudnością i sapał. Pot gradem spływał mu po czole.
– Dość tego tańca! – zawołał wreszcie zdyszany. – Dość tego tańca! Czarnoksiężnik wyszedł, więc śmiało możemy zaprzestać żmudnego wirowania i wypocząć.
Myśl o wypoczynku trafiła do przekonania i mnie, i Chińczykowi. Chcieliśmy niezwłocznie przerwać taniec, ale – niestety – zamiar nasz spełznął na niczym.
Zaklęte dźwięki muzyki, wyłonionej z płonącego na trójnogu ognia, unosiły nas wbrew woli i zmuszały do nieustannego wirowania po komnacie. Nadaremnie zręczny Chińczyk starał się znieruchomić swe rozpląsane stopy! Nadaremnie wuj Tarabuk zrobił nagły wysiłek, aby siąść na podłodze i w ten sposób powstrzymać opętany taniec! Nogi nasze wirowały obłędnie w takt zaklętej muzyki i z przerażeniem zrozumieliśmy, że żadna siła nie zdoła powściągnąć naszych zapałów tanecznych.
– Niestety! – zawołał wuj, wirując coraz szybciej. – Zdaje mi się, iż mi sądzono przetańczyć krótką resztę mego żywota! Czuję, że będę tańczył aż do śmierci, która nastąpi wkrótce wskutek wycieńczenia!
– O tak, o tak! – jęknął Chińczyk, przebierając rytmicznie nogami. Wszystko w tym pałacu jest zaklęte, poczynając od tancerek, które trzymamy w objęciu, a kończąc na rytmie muzyki, która swym czarem nieodpartym opętała nasze dusze i nogi!
Wszystkie trzy królewny tańczyły w milczeniu i żadna z nich nie uroniła ani jednego słówka. Piękne ich twarze też zdradzały zmęczenie niewymowne. Usta ich poruszały się z trudem, jakby chciały coś powiedzieć, lecz nie mogły.
Pierwsza ozwała się królewna zielona, z którą tańczył zziajany wuj Tarabuk.
– Tancerzu mój, tancerzu! – zawołała, wirując zawrotnie. – Wiedz o tym, że tańczysz z wierzbą płaczącą, którą czarnoksiężnik zaklął w królewnę. Trzymasz w objęciu wierzbę płaczącą! Niech będzie pochwalony wszelki płacz na ziemi!
– Tancerzu mój, tancerzu! – zawołała królewna błękitna, wsparta na moim ramieniu. – Wiedz o tym, że tańczysz ze strumieniem, zaklętym w królewnę. Trzymasz w objęciu strumień! Niech będzie pochwalony wszelki szmer wody w sitowiu!
– Tancerzu mój, tancerzu! – zawołała królewna złota, z którą Chińczyk zwinnie wirował. – Wiedz o tym, że tańczysz ze złotą rybką, zaklętą w królewnę! Trzymasz w objęciu złotą rybkę! Niech będzie pochwalony wszelki plusk na fali!
– Jestem poetą i nic nie mam przeciw temu, aby trzymać w objęciach wierzbę płaczącą – odrzekł wuj Tarabuk, sapiąc w poskokach tanecznych. – Byłbym jednak rad, gdybyś zechciała, piękna tancerko, odsłonić mi tajemnicę tego, co się tu dzieje w tej komnacie zaczarowanej.
– Opowiem ci, wszystko opowiem! – zawołała zielona królewna, ledwo tykając ziemi rozpląsaną stopą. W tym miejscu, gdzie teraz tańczymy, była niegdyś dolina kwiecista. Po dolinie płynął strumień. W głębi strumienia mieszkała rybka złota, a nad brzegiem strumienia szumiała wierzba płacząca. Przyszedł pewnego razu czarnoksiężnik Barbel…
Zielonej królewnie zabrakło tchu w piersi – i zamilkła.
– Przyszedł pewnego razu czarnoksiężnik Barbel – pochwyciła królewna złota w wirze szalonego tańca. – Spojrzał Barbel na strumień i na wierzbę płaczącą i na rybkę złotą, która podpłynęła właśnie do brzegu. Barbel nigdy nikogo nie kochał…
Królewnie złotej zabrakło tchu w piersi – i zamilkła.
– Barbel nigdy nikogo nie kochał – ciągnęła dalej królewna błękitna, zwiewnym ruchem kołując po sali. Nic go na ziemi nie zachwycało, prócz widoków natury. Stał nad brzegiem strumienia i tak długo patrzył, aż się zakochał w strumieniu i wierzbie płaczącej i złotej rybce. I rzekł: „Muszę, ach muszę!”
Królewnie błękitnej zabrakło tchu w piersi – i zamilkła.
– I rzekł: „Muszę, ach muszę mieć w swoim pałacu strumień i wierzbę płaczącą i złotą rybkę! – mówiła królewna zielona, nawiązując przerwaną opowieść swej poprzedniczki. – I postanowił zakląć nas w trzy królewny, aby móc z nami rozmawiać, jak się rozmawia z ludźmi. I wyszeptał zaklęcie…
Królewnie zielonej zabrakło tchu w piersi i zamilkła.
– I wyszeptał zaklęcie – ciągnęła dalej królewna złota – a zaklęcie owo przeobraziło nas w trzy królewny, zaś dolinę przedzierzgnęło w pałac, w którym teraz tańczymy. Czarnoksiężnik złożył nas na trzech otomanach, gdyż byłyśmy zlęknione i znużone swym nowym kształtem. Lecz nadaremnie czarnoksiężnik wyczekiwał naszych spojrzeń i szeptów, i westchnień! Leżałyśmy bez ruchu niby martwe, niby nieżywe. Wówczas zapalił na trójnogu ogień tajemniczy, który napełnił komnatę dźwiękami zaklętej muzyki. Po czym sprowadził nam trzech tancerzy i rozkazał im tańczyć z nami aż do upadłego, aby tym sposobem zmusić nas do pozbycia się martwoty i bezruchu. I zaczęłyśmy tańczyć pod musem dźwięków tajemnych. Tańczyłyśmy tak długo, aż tancerze nasi skonali ze zmęczenia, nie mogąc na chwilę nawet przerwać zaklętego tańca, aby wypocząć. Wówczas czarnoksiężnik…
Królewnie złotej zabrakło tchu w piersi – i zamilkła.
– Wówczas czarnoksiężnik – podchwyciła królewna zielona – sprowadził nam innych tancerzy. Odtąd życie nasze stało się nieustannym, pełnym męki tańcem. O, gdybyś wiedział, mój tancerzu przygodny, jak ciężko jest i boleśnie wierzbie płaczącej dźwigać brzemię powłoki ludzkiej!
– I jak smutno złotej rybce taić się wciąż pod postacią królewny! – dodała królewna złota.
– I jak ciasno strumieniowi w tych zwiewnych szatach, które zdobią moją kibić! – dorzuciła królewna błękitna.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P","pageTitle":"Przygody Sindbada żeglarza (Bolesław Leśmian) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Przygody Sindbada żeglarza». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Przygody Sindbada żeglarza». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Bolesław Leśmian","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Przygody Sindbada żeglarza","item":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P","url":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P","name":"«Przygody Sindbada żeglarza». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Przygody Sindbada żeglarza». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf468177-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P#work","name":"Przygody Sindbada żeglarza","url":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P","description":"Sindbad mieszka w Bagdadzie wraz ze swoim wujem Tarabukiem. Tarabuk jest poetą, który choć pięknie składa słowa, nie zna gramatyki i ortografii, przez co popełnia mnóstwo błędów.Pewnego dnia Tarabuk zasypia nad morzem, napisawszy wiersz, a wiatr zwiewa jego rękopisy prosto do wody. Na dnie odnajduje je Diabeł Morski, który stwierdza, że wiersze są paskudne, ale kojarzy wuja Tarabuka z Sindbadem, miłym młodzieńcem. Diabeł Morski pisze list do Sindbada, by ten wyruszył w morską podróż, zamiast tkwić na brzegu w chacie wraz z wujem, nieudolnym poetą. Sindbad chętnie przystaje na tę propozycję – rozpoczyna się jego przygoda…Przygody Sindbada Żeglarza zostały wydane w 1913 roku jako utwór dla dzieci i młodzieży. Bolesław Leśmian to jeden z najsłynniejszych pisarzy i poetów polskich pierwszej połowy XX wieku, uznany za najoryginalniejszego twórcę tych czasów. To twórca nowego typu ballady, zasłynął także charakterystycznym językiem – jego utwory pełne są neologizmów, zwanych leśmianizmami. W swoich dziełach odwoływał się często do wątków fantastycznych, do wierzeń ludowych, czerpał z tradycji baroku, romantyzmu i Młodej Polski, inspirował się Bergsonem i Nietzschem.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf468177-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","литература 20 века","мифы / легенды / эпос"],"sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/przygody-sindbada-zeglarza-23555146/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Bolesław Leśmian","url":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P#edition","url":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/przygody-sindbada-zeglarza-23555146/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Przygody Sindbada żeglarza»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":764861,"shortId":"3GHSvq9P","title":"Przygody Sindbada żeglarza","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf468177-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Sindbad mieszka w Bagdadzie wraz ze swoim wujem Tarabukiem. Tarabuk jest poetą, który choć pięknie składa słowa, nie zna gramatyki i ortografii, przez co popełnia mnóstwo błędów.Pewnego dnia Tarabuk zasypia nad morzem, napisawszy wiersz, a wiatr zwiewa jego rękopisy prosto do wody. Na dnie odnajduje je Diabeł Morski, który stwierdza, że wiersze są paskudne, ale kojarzy wuja Tarabuka z Sindbadem, miłym młodzieńcem. Diabeł Morski pisze list do Sindbada, by ten wyruszył w morską podróż, zamiast tkwić na brzegu w chacie wraz z wujem, nieudolnym poetą. Sindbad chętnie przystaje na tę propozycję – rozpoczyna się jego przygoda…Przygody Sindbada Żeglarza zostały wydane w 1913 roku jako utwór dla dzieci i młodzieży. Bolesław Leśmian to jeden z najsłynniejszych pisarzy i poetów polskich pierwszej połowy XX wieku, uznany za najoryginalniejszego twórcę tych czasów. To twórca nowego typu ballady, zasłynął także charakterystycznym językiem – jego utwory pełne są neologizmów, zwanych leśmianizmami. W swoich dziełach odwoływał się często do wątków fantastycznych, do wierzeń ludowych, czerpał z tradycji baroku, romantyzmu i Młodej Polski, inspirował się Bergsonem i Nietzschem.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Bolesław Leśmian","authors":[{"id":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Bolesław Leśmian","protectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_764861","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_764861","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_764861","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_764861","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_764861","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_764861"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_764861","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_764861","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_764861","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_764861"},"guestReaderUrl":"/books/3GHSvq9P?page=57#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":57,"totalPages":60,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=56#reader-content","nextPageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=58#reader-content","progressLabel":"Страница 57 из 60","sections":[{"id":"content7:154","kind":"paragraph","text":"– Jeżeli nie będziesz posłuszny mym rozkazom – odpowiedział nielitościwy Barbel – postaram się o nieczytelność i reszty twych utworów."},{"id":"content7:155","kind":"paragraph","text":"Słowa te wywarły na wuju Tarabuku wrażenie tak potężne, że natychmiast odmienił swe pierwotne postanowienie:"},{"id":"content7:156","kind":"paragraph","text":"– Będę tańczył – szepnął głosem złamanym. – Będę tańczył aż do upadłego! Uczynię z siebie tę ofiarę dla ocalenia utworów, które zasługują na nieśmiertelność. Niestety – jestem jedynym wydaniem moich własnych dzieł, nie mogę tedy narażać siebie na tego rodzaju niebezpieczeństwo i na tego rodzaju straty nieodżałowane!"},{"id":"content7:157","kind":"paragraph","text":"Ogień na trójnogu zakłębił się i zapłonął rzęsiściej. Z wnętrza jego wynikła głośniejsza muzyka, która napełniła dźwiękami całą komnatę. Na skinienie czarnoksiężnika zbliżyliśmy się do nieruchomych królewien: wuj Tarabuk – do zielonej, Chińczyk – do złotej, a ja – do błękitnej. Wówczas królewny poruszyły się jednocześnie jakimś niechętnym i dziwacznym ruchem. Po czym jednocześnie powstały ze swych otoman i pochyliły się ku naszym ramionom."},{"id":"content7:158","kind":"paragraph","text":"Ujęliśmy je wpół i rozpoczęliśmy taniec zaklęty."},{"id":"content7:159","kind":"paragraph","text":"Upojony melodyjnymi dźwiękami płonącego ognia zwiewnie wirowałem po komnacie wraz z moją królewną błękitną."},{"id":"content7:160","kind":"paragraph","text":"Chińczyk tańczył ze zwinnością wiewiórki i tak szybko, że złota królewna zdawała się migotać w jego objęciach."},{"id":"content7:161","kind":"paragraph","text":"Wuj Tarabuk potykał się wprawdzie co chwila o zieloną szatę swej damy, ale tańczył mimo to z wielką starannością i sumiennością."},{"id":"content7:162","kind":"paragraph","text":"– Pląsajcie, pląsajcie! – mówił Barbel. – Pląsajcie aż do upadłego, a ja tymczasem pójdę na rynek, aby nabyć innych niewolników, którzy by zastąpili was w razie, jeśli skonacie ze zmęczenia."},{"id":"content7:163","kind":"paragraph","text":"Czarnoksiężnik opuścił komnatę."},{"id":"content7:164","kind":"paragraph","text":"Płomienna muzyka ogarnęła nas dziwną ochotą do tańca. Wszakże wuj Tarabuk wkrótce uczuł znużenie. Dyszał z trudnością i sapał. Pot gradem spływał mu po czole."},{"id":"content7:165","kind":"paragraph","text":"– Dość tego tańca! – zawołał wreszcie zdyszany. – Dość tego tańca! Czarnoksiężnik wyszedł, więc śmiało możemy zaprzestać żmudnego wirowania i wypocząć."},{"id":"content7:166","kind":"paragraph","text":"Myśl o wypoczynku trafiła do przekonania i mnie, i Chińczykowi. Chcieliśmy niezwłocznie przerwać taniec, ale – niestety – zamiar nasz spełznął na niczym."},{"id":"content7:167","kind":"paragraph","text":"Zaklęte dźwięki muzyki, wyłonionej z płonącego na trójnogu ognia, unosiły nas wbrew woli i zmuszały do nieustannego wirowania po komnacie. Nadaremnie zręczny Chińczyk starał się znieruchomić swe rozpląsane stopy! Nadaremnie wuj Tarabuk zrobił nagły wysiłek, aby siąść na podłodze i w ten sposób powstrzymać opętany taniec! Nogi nasze wirowały obłędnie w takt zaklętej muzyki i z przerażeniem zrozumieliśmy, że żadna siła nie zdoła powściągnąć naszych zapałów tanecznych."},{"id":"content7:168","kind":"paragraph","text":"– Niestety! – zawołał wuj, wirując coraz szybciej. – Zdaje mi się, iż mi sądzono przetańczyć krótką resztę mego żywota! Czuję, że będę tańczył aż do śmierci, która nastąpi wkrótce wskutek wycieńczenia!"},{"id":"content7:169","kind":"paragraph","text":"– O tak, o tak! – jęknął Chińczyk, przebierając rytmicznie nogami. Wszystko w tym pałacu jest zaklęte, poczynając od tancerek, które trzymamy w objęciu, a kończąc na rytmie muzyki, która swym czarem nieodpartym opętała nasze dusze i nogi!"},{"id":"content7:170","kind":"paragraph","text":"Wszystkie trzy królewny tańczyły w milczeniu i żadna z nich nie uroniła ani jednego słówka. Piękne ich twarze też zdradzały zmęczenie niewymowne. Usta ich poruszały się z trudem, jakby chciały coś powiedzieć, lecz nie mogły."},{"id":"content7:171","kind":"paragraph","text":"Pierwsza ozwała się królewna zielona, z którą tańczył zziajany wuj Tarabuk."},{"id":"content7:172","kind":"paragraph","text":"– Tancerzu mój, tancerzu! – zawołała, wirując zawrotnie. – Wiedz o tym, że tańczysz z wierzbą płaczącą, którą czarnoksiężnik zaklął w królewnę. Trzymasz w objęciu wierzbę płaczącą! Niech będzie pochwalony wszelki płacz na ziemi!"},{"id":"content7:173","kind":"paragraph","text":"– Tancerzu mój, tancerzu! – zawołała królewna błękitna, wsparta na moim ramieniu. – Wiedz o tym, że tańczysz ze strumieniem, zaklętym w królewnę. Trzymasz w objęciu strumień! Niech będzie pochwalony wszelki szmer wody w sitowiu!"},{"id":"content7:174","kind":"paragraph","text":"– Tancerzu mój, tancerzu! – zawołała królewna złota, z którą Chińczyk zwinnie wirował. – Wiedz o tym, że tańczysz ze złotą rybką, zaklętą w królewnę! Trzymasz w objęciu złotą rybkę! Niech będzie pochwalony wszelki plusk na fali!"},{"id":"content7:175","kind":"paragraph","text":"– Jestem poetą i nic nie mam przeciw temu, aby trzymać w objęciach wierzbę płaczącą – odrzekł wuj Tarabuk, sapiąc w poskokach tanecznych. – Byłbym jednak rad, gdybyś zechciała, piękna tancerko, odsłonić mi tajemnicę tego, co się tu dzieje w tej komnacie zaczarowanej."},{"id":"content7:176","kind":"paragraph","text":"– Opowiem ci, wszystko opowiem! – zawołała zielona królewna, ledwo tykając ziemi rozpląsaną stopą. W tym miejscu, gdzie teraz tańczymy, była niegdyś dolina kwiecista. Po dolinie płynął strumień. W głębi strumienia mieszkała rybka złota, a nad brzegiem strumienia szumiała wierzba płacząca. Przyszedł pewnego razu czarnoksiężnik Barbel…"},{"id":"content7:177","kind":"paragraph","text":"Zielonej królewnie zabrakło tchu w piersi – i zamilkła."},{"id":"content7:178","kind":"paragraph","text":"– Przyszedł pewnego razu czarnoksiężnik Barbel – pochwyciła królewna złota w wirze szalonego tańca. – Spojrzał Barbel na strumień i na wierzbę płaczącą i na rybkę złotą, która podpłynęła właśnie do brzegu. Barbel nigdy nikogo nie kochał…"},{"id":"content7:179","kind":"paragraph","text":"Królewnie złotej zabrakło tchu w piersi – i zamilkła."},{"id":"content7:180","kind":"paragraph","text":"– Barbel nigdy nikogo nie kochał – ciągnęła dalej królewna błękitna, zwiewnym ruchem kołując po sali. Nic go na ziemi nie zachwycało, prócz widoków natury. Stał nad brzegiem strumienia i tak długo patrzył, aż się zakochał w strumieniu i wierzbie płaczącej i złotej rybce. I rzekł: „Muszę, ach muszę!”"},{"id":"content7:181","kind":"paragraph","text":"Królewnie błękitnej zabrakło tchu w piersi – i zamilkła."},{"id":"content7:182","kind":"paragraph","text":"– I rzekł: „Muszę, ach muszę mieć w swoim pałacu strumień i wierzbę płaczącą i złotą rybkę! – mówiła królewna zielona, nawiązując przerwaną opowieść swej poprzedniczki. – I postanowił zakląć nas w trzy królewny, aby móc z nami rozmawiać, jak się rozmawia z ludźmi. I wyszeptał zaklęcie…"},{"id":"content7:183","kind":"paragraph","text":"Królewnie zielonej zabrakło tchu w piersi i zamilkła."},{"id":"content7:184","kind":"paragraph","text":"– I wyszeptał zaklęcie – ciągnęła dalej królewna złota – a zaklęcie owo przeobraziło nas w trzy królewny, zaś dolinę przedzierzgnęło w pałac, w którym teraz tańczymy. Czarnoksiężnik złożył nas na trzech otomanach, gdyż byłyśmy zlęknione i znużone swym nowym kształtem. Lecz nadaremnie czarnoksiężnik wyczekiwał naszych spojrzeń i szeptów, i westchnień! Leżałyśmy bez ruchu niby martwe, niby nieżywe. Wówczas zapalił na trójnogu ogień tajemniczy, który napełnił komnatę dźwiękami zaklętej muzyki. Po czym sprowadził nam trzech tancerzy i rozkazał im tańczyć z nami aż do upadłego, aby tym sposobem zmusić nas do pozbycia się martwoty i bezruchu. I zaczęłyśmy tańczyć pod musem dźwięków tajemnych. Tańczyłyśmy tak długo, aż tancerze nasi skonali ze zmęczenia, nie mogąc na chwilę nawet przerwać zaklętego tańca, aby wypocząć. Wówczas czarnoksiężnik…"},{"id":"content7:185","kind":"paragraph","text":"Królewnie złotej zabrakło tchu w piersi – i zamilkła."},{"id":"content7:186","kind":"paragraph","text":"– Wówczas czarnoksiężnik – podchwyciła królewna zielona – sprowadził nam innych tancerzy. Odtąd życie nasze stało się nieustannym, pełnym męki tańcem. O, gdybyś wiedział, mój tancerzu przygodny, jak ciężko jest i boleśnie wierzbie płaczącej dźwigać brzemię powłoki ludzkiej!"},{"id":"content7:187","kind":"paragraph","text":"– I jak smutno złotej rybce taić się wciąż pod postacią królewny! – dodała królewna złota."},{"id":"content7:188","kind":"paragraph","text":"– I jak ciasno strumieniowi w tych zwiewnych szatach, które zdobią moją kibić! – dorzuciła królewna błękitna."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Leśmian Przygody Sindbada żeglarza","page":1,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Przygoda wstępna","page":1,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"Przygoda pierwsza","page":3,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:13","label":"Przygoda druga","page":13,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=13#reader-content"},{"id":"content3:0:20","label":"Przygoda trzecia","page":20,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=20#reader-content"},{"id":"content4:0:27","label":"Przygoda czwarta","page":27,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=27#reader-content"},{"id":"content5:0:39","label":"Przygoda piąta","page":39,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=39#reader-content"},{"id":"content6:0:46","label":"Przygoda szósta","page":46,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=46#reader-content"},{"id":"content7:0:53","label":"Przygoda siódma","page":53,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=53#reader-content"},{"id":"content8:0:58","label":"Zakończenie","page":58,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:59","label":"1","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:59","label":"2","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:59","label":"3","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:59","label":"4","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:59","label":"5","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:59","label":"6","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:59","label":"7","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:59","label":"8","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:59","label":"9","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:59","label":"10","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:59","label":"11","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:59","label":"12","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:59","label":"13","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:59","label":"14","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:59","label":"15","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:59","label":"16","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:59","label":"17","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:59","label":"18","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:59","label":"19","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:59","label":"20","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:59","label":"21","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:59","label":"22","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:59","label":"23","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:59","label":"24","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:59","label":"25","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:59","label":"26","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:59","label":"27","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:59","label":"28","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:59","label":"29","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:59","label":"30","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:59","label":"31","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:59","label":"32","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:59","label":"33","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:59","label":"34","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:59","label":"35","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:59","label":"36","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:59","label":"37","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:59","label":"38","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:59","label":"39","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:59","label":"40","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:59","label":"41","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:59","label":"42","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:59","label":"43","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:59","label":"44","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:59","label":"45","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:59","label":"46","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:59","label":"47","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:59","label":"48","page":59,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=59#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:60","label":"49","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:60","label":"50","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:60","label":"51","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:60","label":"52","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:60","label":"53","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:60","label":"54","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:60","label":"55","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:60","label":"56","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:60","label":"57","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:60","label":"58","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:60","label":"59","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:60","label":"60","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:60","label":"61","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:60","label":"62","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:60","label":"63","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:60","label":"64","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:60","label":"65","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:60","label":"66","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:60","label":"67","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:60","label":"68","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:60","label":"69","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:60","label":"70","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:60","label":"71","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:60","label":"72","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:60","label":"73","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:60","label":"74","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:60","label":"75","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:60","label":"76","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:60","label":"77","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:60","label":"78","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:60","label":"79","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:60","label":"80","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:60","label":"81","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:60","label":"82","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:60","label":"83","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:60","label":"84","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:60","label":"85","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:60","label":"86","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:60","label":"87","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:60","label":"88","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:60","label":"89","page":60,"pageUrl":"/books/3GHSvq9P?page=60#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":764854,"shortId":"1mrzNpgm","title":"Podlasiak","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm"},{"idCatalog":764804,"shortId":"2CsxhzZe","title":"Ali-baba i czterdziestu zbójców","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bd827044-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2CsxhzZe"},{"idCatalog":764833,"shortId":"1yriS6Wt","title":"Jan Tajemnik","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/be4f6830-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1yriS6Wt"},{"idCatalog":764808,"shortId":"4Sfrl1ni","title":"Baśń o Aladynie i o lampie cudownej","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bd9d3bac-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni"},{"idCatalog":764863,"shortId":"4QSH6mfF","title":"Rybak i geniusz","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf531788-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QSH6mfF"},{"idCatalog":762140,"shortId":"3h5vQZLC","title":"Flirt z Melpomeną","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/403f3003-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3h5vQZLC"},{"idCatalog":764815,"shortId":"0DhFwusr","title":"Czarny kozioł","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bddba733-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0DhFwusr"},{"idCatalog":764781,"shortId":"03ud1mJ9","title":"Majka","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bcd7961e-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9"},{"idCatalog":762148,"shortId":"4XaQGBTC","title":"Nasi okupanci","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/40aee154-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4XaQGBTC"},{"idCatalog":764851,"shortId":"1OiBNcYv","title":"Opowiadanie Króla Wysp Hebanowych","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bef772ee-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1OiBNcYv"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":11,"totalPages":1,"hasPrev":false,"hasNext":false}},"notFound":false}