Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Rody Trzasków i Zbrojów zwaśnione są od dawna. Basia, najstarsza córka Trzaski, i Staszek, jedyny syn Zbroi, są w sobie zakochani, ale ich rodzice nie zgadzają się na ten związek.Trzaska w końcu odsyła Basię do Krakowa, rodzi mu się też kolejna córeczka. W dniu jej narodzin, wieczorem, zjawia się tajemniczy przybysz. Zadowolony z gościny obiecuje zostać ojcem chrzestnym dziecka. Zbroja i Trzaska złorzeczą sobie nadal, ale nie wiedzą, że los niebawem wystawi ich na próbę. Czy Basia i Staszek otrzymają swoją szansę?Trzaska i Zbroja to jedna z powieści historycznych dla dzieci autorstwa Antoniny Domańskiej, tworzącej na początku I połowy XX wieku. Utwór powstał w 1913 roku. Pisarka zasłynęła jako autorka tego typu utworów prozatorskich, w których przystępną fabułę, bliską dziecięcej rzeczywistości, łączyła z faktami historycznymi.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 16– No, to ci rzekę, co jego miłość nigdy mnie bez datku nie minie. A chodzi co dzień do nas tu na wotywę25. Tedy łacno26 zmiarkujesz27, że i dla siebie, i dla kogo drugiego na kluski starczy, nawet ze szperką28. Łachów mam dość na swoje zapotrzebowanie, a dziewusze by się kupiło w kramach raz to, raz owo. Dy stoją Sukiennice, niczym kościół na nowo zmurowany, z woli najmiłościwszego króla.
Wojciech zamrugał powiekami i podrapał się w głowę.
– O, moja złocista Jacentowo!
– Ij… Bajki głód! Cale29 co inszego.
– Wzięlibyście se naszą Baśkę do posługi.
– Cóż ci się troi? Najstarsza dziewucha w domu, to prawa ręka! Jakoż ją matce odbierzesz?
– Prawdę mówicie. Ani słowa. Ino właśnie dlatego że najstarsza, musi iść precz z chałupy.
– Rety! Zbroiła co przeciw rodzicielom?
– Niechże Bóg broni, zachowa! Nigdy w świecie!
– Ano, to matka jej nie puści. Ani mowy.
Wojciech się zaśmiał cicho.
– U nas w chałupie ino jedno rządzi, czyli ja. Drugie zasię słucha, czyli Margosia. Właśnie tak jak Pan Bóg Przenajświętszy rozkazał.
– Ale wiem, wiem – niechętnie odrzuciła staruszka. – Od dzieckaś taki zawzięty. Zawdy ino wszystko po twojej woli musiało być. Sparty30 jak kozioł.
– Ale za to pół wieka z biedą za bary się wodzę i przecie nas jeszcze nie zadławiła do cna.
– Tedy powiedz, dlaczego chcesz Basię wygonić?
– Ano, to rzeknij krótko.
– Co bym nie miała pamiętać. Z ojców, praojców nasze sąsiady.
– Tak. Jest i z ojców, praojców niezgoda między nami. Jakiś widno mocny bies upodobał sobie te dwa rody, bo z byle czego do nienawiści podwodzi. O patyk, o garść siana, o głupią gruszkę. Wieczne swary między Zbrojami a Trzaskami. Sprawiedliwość im oddać trzeba, zawdy31 umieli się rządzić, oszczędzać, skąpić, byle ino majętności przysparzać, to i nagromadzili bogactwa pełne skrzynie, a niemal ćwiartka gruntów łobzowskich w ich ręku. My zaś, Trzaski, ano32 wedle swego miana żyjemy. Dużo onych Trzasków od wiek wieka bywało, a co pokolenie, to gorsza bieda. Ot, i w dzisiejszych czasach powiedzmy: Paweł Zbroja, bogacz nad bogacze, ma ino syna jedynaka i dwie dziewuszki. U mnie ani w niedzielę nie jada się do syta, a jest nas wszystkich razem dziewięcioro w chałupie. Zaś o tej godzinie może ta jeszcze przybyło jedno więcej.
– Ano… Dy już takie zaprowadzenie u Trzasków, że co rok, to prorok.
– Widzisz, Wojtek, powiem ci prawdę. Strasznieś chłop nierozgarniony. Baśki się chcesz wyzbyć właśnie teraz, kiej33 matka niedomaga?
– Dajcież mi się wygadać dokumentnie! Po cóżem o Zbrojach zaczął? Widno cały kłopot na nich się opiera.
– Bardzom też ciekawa, co mi powiesz.
– Odkąd Paweł Zbroja ostał wójtem łobzowskim, dmie34 ci tak, co nie wiadomo, jak mu się kłaniać: czy jak miłościwemu królowi Kazimierzowi, czy może jeszcze krzynę niżej.
– O, jakaście to nagła! Zaraz się dowiecie! Tedy35, jako spominałem, jedynaka se uchował jak malowanie. Parobek rosły, na gębie czerwony niczym jabłuszko, a do wszelakiej roboty zgrabny, jak by się od urodzenia wszystkiego uczył. Najstarszy komornik z łobzowskiego dworca wziął go za stajennego do królewskich koni.
– A co mnie do królewskich koni?
– Słusznie, wam nic. Ale zarówno Staszkowi Zbroi nic do naszej Baśki, a czego lata za dziewczyną?
– Dziękować Panu Jezusowi, zrozumieliście przecie, co za przyczyna, że chcę dziewuchę wyprawić z domu.
– Poczekajże, a cóż Basia na to?
– Basia? Po rozżarzonych węglach leciałaby za nim, ino by palcem kiwnął.
– To po cóż dzieciska rozrywać, kiej się ku sobie mają! – zawołała Jacentowa, splatając ręce. – Dać na zapowiedzi, pożenić i kwita.
– Aha, stary Zbroja pierwej ubije chłopaka, niżeli u Trzasków synowej będzie szukał. On by się i wojewodzianki nie zląkł. A mnie i moją babę nienawidzi aż strach. Ino mię ujrzy w polu czy na podwórku, pomstuje tak, że uszy więdną. Baśkę wyzywa od dziadówek, przed ludźmi nas czerni36, niemal plwa na nas.
– Ha, wola boska, a tyś ojciec. Czyń, jako rozumiesz. Kiedyż mi dziewczynę przyprowadzisz?
– Właśnie dziś, zaraz, coby nie miała sposobności powiadomić Staszka. Pewnikiem już jest na targu. Miała przyjechać z Wątorkową. Zginie dziewucha jak kamień w wodę. Niech wójt swaty posyła, gdzie wola. Z moim uczciwym dzieckiem napraszał się nie będę. Ino niech ciotka strzeże Basi jak oka w głowie, żeby się ptasznik37 o turkawce38 nie zwiedział.
– A to co za rwetesy? Coś się dzieje na targu? Zobacz no, Wojtek, czego ludzie tak krzyczą?
– Baśka?! Skądeś się tu wzięła? I taka zdyszana? Wilki cię gonią po mieście czy co?
– Szukałam was, tatusiu… Idźcie, na miły Bóg, ratować Wątorka, bo go baba na śmierć zatłucze… O, tam… Widzicie? Pod świętym Wojciechem.
– Pilnujcie tobołka, Jacentowa, zaraz wracam. A ty stój wedle39 ciotki. Ani mi się rusz!
Skoczył Wojciech co żywo na pomoc kumotrowi. Ledwo się przepchał przez tłum gawiedzi śmiejącej się z zaperzonej40 niewiasty i bitego chłopa.
– A ty opoju! A ty śleporodzie zatracony! Gdzie moja kokoszka?! Oddaj zaraz, bo ci łeb ukręcę, jakem twoja ślubna, wierna i uczciwa żona! Oddaj kokoszkę! Gadam po dobroci!
I ściskając bat w garści, wyrżnęła go z całej siły grubym końcem biczyska po plecach.
– O, rety! Ja… Jaguś… dy zelżyj kapkę! – jęczał mąż, ani próbując odwetu.
– Gdzie czarna kokoszka z białym czubem?! O, moi ludzie, moi ludzie! – zawodziła baba piskliwie. – Taką ci miałam kokosią na cały świat sławną. Jak zniosła jajko w sam święty Jan, to bez dwa miesiące ino jeden dzień spoczęła. Ady rodzone dziecko tak matce nie świadczy, jako mnie ona podchlebiała! Ano przedwczoraj znowu się nieść zaczęła, a ta niewiara przeklęta wywlokła mi ją z domu dziś rano! Zdrajco! Judasie! Bo cię uśmiercę, niech cię już moje oczy nie oglądają!
– Nie ślicznam! Kokoszka gdzie?!
Zamierzyła się z większym jeszcze rozmachem, aż tu dwie silne ręce szarpnęły ją w tył, omal nie upadła. Obejrzała się.
– No, puszczajcie mnie, Wojciechu, bo i wam się oberwie!
– Cicho. Cicho. Dajcie spokój. Nie wstyd wam? Ludzie patrzą, śmieją się. Jużeście tego biedaka zanadto ukarali.
– Niech powie, gdzie ją skrył przede mną?
– O, Jaguś! … Ja… ja… jakoż ci oddam, klejem sprzedał…
– U… u… u Mośka… Rety! Trzymajcie ją! Wojciechu, bo duszę ze mnie wyżenie41!
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/44HwccHD","pageTitle":"Trzaska i Zbroja (Domańska Antonina) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Trzaska i Zbroja». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Trzaska i Zbroja». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Domańska Antonina","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/44HwccHD#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 20 века","item":"https://bookra.app/genre/5304"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Trzaska i Zbroja","item":"https://bookra.app/books/44HwccHD"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/44HwccHD","url":"https://bookra.app/books/44HwccHD","name":"«Trzaska i Zbroja». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Trzaska i Zbroja». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/44HwccHD#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/44HwccHD#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45dfb528-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/44HwccHD#work","name":"Trzaska i Zbroja","url":"https://bookra.app/books/44HwccHD","description":"Rody Trzasków i Zbrojów zwaśnione są od dawna. Basia, najstarsza córka Trzaski, i Staszek, jedyny syn Zbroi, są w sobie zakochani, ale ich rodzice nie zgadzają się na ten związek.Trzaska w końcu odsyła Basię do Krakowa, rodzi mu się też kolejna córeczka. W dniu jej narodzin, wieczorem, zjawia się tajemniczy przybysz. Zadowolony z gościny obiecuje zostać ojcem chrzestnym dziecka. Zbroja i Trzaska złorzeczą sobie nadal, ale nie wiedzą, że los niebawem wystawi ich na próbę. Czy Basia i Staszek otrzymają swoją szansę?Trzaska i Zbroja to jedna z powieści historycznych dla dzieci autorstwa Antoniny Domańskiej, tworzącej na początku I połowy XX wieku. Utwór powstał w 1913 roku. Pisarka zasłynęła jako autorka tego typu utworów prozatorskich, w których przystępną fabułę, bliską dziecięcej rzeczywistości, łączyła z faktami historycznymi.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45dfb528-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 20 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/doma-ska-antonina/trzaska-i-zbroja-23530154/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Domańska Antonina","url":"https://bookra.app/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/44HwccHD#edition","url":"https://bookra.app/books/44HwccHD","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/doma-ska-antonina/trzaska-i-zbroja-23530154/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Trzaska i Zbroja»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/44HwccHD","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762221,"shortId":"44HwccHD","title":"Trzaska i Zbroja","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45dfb528-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Rody Trzasków i Zbrojów zwaśnione są od dawna. Basia, najstarsza córka Trzaski, i Staszek, jedyny syn Zbroi, są w sobie zakochani, ale ich rodzice nie zgadzają się na ten związek.Trzaska w końcu odsyła Basię do Krakowa, rodzi mu się też kolejna córeczka. W dniu jej narodzin, wieczorem, zjawia się tajemniczy przybysz. Zadowolony z gościny obiecuje zostać ojcem chrzestnym dziecka. Zbroja i Trzaska złorzeczą sobie nadal, ale nie wiedzą, że los niebawem wystawi ich na próbę. Czy Basia i Staszek otrzymają swoją szansę?Trzaska i Zbroja to jedna z powieści historycznych dla dzieci autorstwa Antoniny Domańskiej, tworzącej na początku I połowy XX wieku. Utwór powstał w 1913 roku. Pisarka zasłynęła jako autorka tego typu utworów prozatorskich, w których przystępną fabułę, bliską dziecięcej rzeczywistości, łączyła z faktami historycznymi.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Domańska Antonina","authors":[{"id":"1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Domańska Antonina","protectedUrl":"/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762221","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762221","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762221","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762221","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762221","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762221"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762221","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762221","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762221","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762221"},"guestReaderUrl":"/books/44HwccHD?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":16,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/44HwccHD#reader-content","nextPageUrl":"/books/44HwccHD?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 16","sections":[{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"– No, to ci rzekę, co jego miłość nigdy mnie bez datku nie minie. A chodzi co dzień do nas tu na wotywę25. Tedy łacno26 zmiarkujesz27, że i dla siebie, i dla kogo drugiego na kluski starczy, nawet ze szperką28. Łachów mam dość na swoje zapotrzebowanie, a dziewusze by się kupiło w kramach raz to, raz owo. Dy stoją Sukiennice, niczym kościół na nowo zmurowany, z woli najmiłościwszego króla."},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"Wojciech zamrugał powiekami i podrapał się w głowę."},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"– O, moja złocista Jacentowo!"},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"– No cóż?"},{"id":"content0:36","kind":"paragraph","text":"– Nie śmiem…"},{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"– Głodnyś?"},{"id":"content0:38","kind":"paragraph","text":"– Ij… Bajki głód! Cale29 co inszego."},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"– Gadajże!"},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"– Wzięlibyście se naszą Baśkę do posługi."},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"– Cóż ci się troi? Najstarsza dziewucha w domu, to prawa ręka! Jakoż ją matce odbierzesz?"},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"– Prawdę mówicie. Ani słowa. Ino właśnie dlatego że najstarsza, musi iść precz z chałupy."},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"– Rety! Zbroiła co przeciw rodzicielom?"},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"– Niechże Bóg broni, zachowa! Nigdy w świecie!"},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"– Ano, to matka jej nie puści. Ani mowy."},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"Wojciech się zaśmiał cicho."},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"– U nas w chałupie ino jedno rządzi, czyli ja. Drugie zasię słucha, czyli Margosia. Właśnie tak jak Pan Bóg Przenajświętszy rozkazał."},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"– Ale wiem, wiem – niechętnie odrzuciła staruszka. – Od dzieckaś taki zawzięty. Zawdy ino wszystko po twojej woli musiało być. Sparty30 jak kozioł."},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"– Ale za to pół wieka z biedą za bary się wodzę i przecie nas jeszcze nie zadławiła do cna."},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"– Tedy powiedz, dlaczego chcesz Basię wygonić?"},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"– Długo by o tym gadać…"},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"– Ano, to rzeknij krótko."},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"– Pamiętacie Zbrojów?"},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"– Co bym nie miała pamiętać. Z ojców, praojców nasze sąsiady."},{"id":"content0:55","kind":"paragraph","text":"– Tak. Jest i z ojców, praojców niezgoda między nami. Jakiś widno mocny bies upodobał sobie te dwa rody, bo z byle czego do nienawiści podwodzi. O patyk, o garść siana, o głupią gruszkę. Wieczne swary między Zbrojami a Trzaskami. Sprawiedliwość im oddać trzeba, zawdy31 umieli się rządzić, oszczędzać, skąpić, byle ino majętności przysparzać, to i nagromadzili bogactwa pełne skrzynie, a niemal ćwiartka gruntów łobzowskich w ich ręku. My zaś, Trzaski, ano32 wedle swego miana żyjemy. Dużo onych Trzasków od wiek wieka bywało, a co pokolenie, to gorsza bieda. Ot, i w dzisiejszych czasach powiedzmy: Paweł Zbroja, bogacz nad bogacze, ma ino syna jedynaka i dwie dziewuszki. U mnie ani w niedzielę nie jada się do syta, a jest nas wszystkich razem dziewięcioro w chałupie. Zaś o tej godzinie może ta jeszcze przybyło jedno więcej."},{"id":"content0:56","kind":"paragraph","text":"– Abo co?"},{"id":"content0:57","kind":"paragraph","text":"– Ano… Dy już takie zaprowadzenie u Trzasków, że co rok, to prorok."},{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"– Widzisz, Wojtek, powiem ci prawdę. Strasznieś chłop nierozgarniony. Baśki się chcesz wyzbyć właśnie teraz, kiej33 matka niedomaga?"},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"– Dajcież mi się wygadać dokumentnie! Po cóżem o Zbrojach zaczął? Widno cały kłopot na nich się opiera."},{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"– Bardzom też ciekawa, co mi powiesz."},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"– Odkąd Paweł Zbroja ostał wójtem łobzowskim, dmie34 ci tak, co nie wiadomo, jak mu się kłaniać: czy jak miłościwemu królowi Kazimierzowi, czy może jeszcze krzynę niżej."},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"– Cóż to ma do Baśki?"},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"– O, jakaście to nagła! Zaraz się dowiecie! Tedy35, jako spominałem, jedynaka se uchował jak malowanie. Parobek rosły, na gębie czerwony niczym jabłuszko, a do wszelakiej roboty zgrabny, jak by się od urodzenia wszystkiego uczył. Najstarszy komornik z łobzowskiego dworca wziął go za stajennego do królewskich koni."},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"– A co mnie do królewskich koni?"},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"– Słusznie, wam nic. Ale zarówno Staszkowi Zbroi nic do naszej Baśki, a czego lata za dziewczyną?"},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"– O, rany!"},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"– Dziękować Panu Jezusowi, zrozumieliście przecie, co za przyczyna, że chcę dziewuchę wyprawić z domu."},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"– Poczekajże, a cóż Basia na to?"},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"– Basia? Po rozżarzonych węglach leciałaby za nim, ino by palcem kiwnął."},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"– To po cóż dzieciska rozrywać, kiej się ku sobie mają! – zawołała Jacentowa, splatając ręce. – Dać na zapowiedzi, pożenić i kwita."},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"– Aha, stary Zbroja pierwej ubije chłopaka, niżeli u Trzasków synowej będzie szukał. On by się i wojewodzianki nie zląkł. A mnie i moją babę nienawidzi aż strach. Ino mię ujrzy w polu czy na podwórku, pomstuje tak, że uszy więdną. Baśkę wyzywa od dziadówek, przed ludźmi nas czerni36, niemal plwa na nas."},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"– Ha, wola boska, a tyś ojciec. Czyń, jako rozumiesz. Kiedyż mi dziewczynę przyprowadzisz?"},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"– Właśnie dziś, zaraz, coby nie miała sposobności powiadomić Staszka. Pewnikiem już jest na targu. Miała przyjechać z Wątorkową. Zginie dziewucha jak kamień w wodę. Niech wójt swaty posyła, gdzie wola. Z moim uczciwym dzieckiem napraszał się nie będę. Ino niech ciotka strzeże Basi jak oka w głowie, żeby się ptasznik37 o turkawce38 nie zwiedział."},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"– A to co za rwetesy? Coś się dzieje na targu? Zobacz no, Wojtek, czego ludzie tak krzyczą?"},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"– Baśka?! Skądeś się tu wzięła? I taka zdyszana? Wilki cię gonią po mieście czy co?"},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"– Szukałam was, tatusiu… Idźcie, na miły Bóg, ratować Wątorka, bo go baba na śmierć zatłucze… O, tam… Widzicie? Pod świętym Wojciechem."},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"– Pilnujcie tobołka, Jacentowa, zaraz wracam. A ty stój wedle39 ciotki. Ani mi się rusz!"},{"id":"content0:78","kind":"paragraph","text":"Skoczył Wojciech co żywo na pomoc kumotrowi. Ledwo się przepchał przez tłum gawiedzi śmiejącej się z zaperzonej40 niewiasty i bitego chłopa."},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"– A ty opoju! A ty śleporodzie zatracony! Gdzie moja kokoszka?! Oddaj zaraz, bo ci łeb ukręcę, jakem twoja ślubna, wierna i uczciwa żona! Oddaj kokoszkę! Gadam po dobroci!"},{"id":"content0:80","kind":"paragraph","text":"I ściskając bat w garści, wyrżnęła go z całej siły grubym końcem biczyska po plecach."},{"id":"content0:81","kind":"paragraph","text":"– O, rety! Ja… Jaguś… dy zelżyj kapkę! – jęczał mąż, ani próbując odwetu."},{"id":"content0:82","kind":"paragraph","text":"– Gdzie czarna kokoszka z białym czubem?! O, moi ludzie, moi ludzie! – zawodziła baba piskliwie. – Taką ci miałam kokosią na cały świat sławną. Jak zniosła jajko w sam święty Jan, to bez dwa miesiące ino jeden dzień spoczęła. Ady rodzone dziecko tak matce nie świadczy, jako mnie ona podchlebiała! Ano przedwczoraj znowu się nieść zaczęła, a ta niewiara przeklęta wywlokła mi ją z domu dziś rano! Zdrajco! Judasie! Bo cię uśmiercę, niech cię już moje oczy nie oglądają!"},{"id":"content0:83","kind":"paragraph","text":"– Mojaś ty śliczna…"},{"id":"content0:84","kind":"paragraph","text":"– Nie ślicznam! Kokoszka gdzie?!"},{"id":"content0:85","kind":"paragraph","text":"Zamierzyła się z większym jeszcze rozmachem, aż tu dwie silne ręce szarpnęły ją w tył, omal nie upadła. Obejrzała się."},{"id":"content0:86","kind":"paragraph","text":"– No, puszczajcie mnie, Wojciechu, bo i wam się oberwie!"},{"id":"content0:87","kind":"paragraph","text":"– Cicho. Cicho. Dajcie spokój. Nie wstyd wam? Ludzie patrzą, śmieją się. Jużeście tego biedaka zanadto ukarali."},{"id":"content0:88","kind":"paragraph","text":"– Niech powie, gdzie ją skrył przede mną?"},{"id":"content0:89","kind":"paragraph","text":"– O, Jaguś! … Ja… ja… jakoż ci oddam, klejem sprzedał…"},{"id":"content0:90","kind":"paragraph","text":"– Komu?"},{"id":"content0:91","kind":"paragraph","text":"– Wim ja?"},{"id":"content0:92","kind":"paragraph","text":"– A pieniądze gdzie?"},{"id":"content0:93","kind":"paragraph","text":"– U… u… u Mośka… Rety! Trzymajcie ją! Wojciechu, bo duszę ze mnie wyżenie41!"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Antonina Domańska Trzaska i Zbroja","page":1,"pageUrl":"/books/44HwccHD#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"1. Jacentowa","page":1,"pageUrl":"/books/44HwccHD#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"2. Sąsiedzi","page":3,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:5","label":"3. Rokiczana","page":5,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:7","label":"4. Pojednanie","page":7,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=7#reader-content"},{"id":"content4:0:9","label":"5. Sąd","page":9,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=9#reader-content"},{"id":"content5:0:12","label":"6. Chrzciny","page":12,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:15","label":"1","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:15","label":"2","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:15","label":"3","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:15","label":"4","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:15","label":"5","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:15","label":"6","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:15","label":"7","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:15","label":"8","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:15","label":"9","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:15","label":"10","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:15","label":"11","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:15","label":"12","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:15","label":"13","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:15","label":"14","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:15","label":"15","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:15","label":"16","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:15","label":"17","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:15","label":"18","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:15","label":"19","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:15","label":"20","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:15","label":"21","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:15","label":"22","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:15","label":"23","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:15","label":"24","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:15","label":"25","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:15","label":"26","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:15","label":"27","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:15","label":"28","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:15","label":"29","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:15","label":"30","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:15","label":"31","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:15","label":"32","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:15","label":"33","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:15","label":"34","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:15","label":"35","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:15","label":"36","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:15","label":"37","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:15","label":"38","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:15","label":"39","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:15","label":"40","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:15","label":"41","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:15","label":"42","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:15","label":"43","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:15","label":"44","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:15","label":"45","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:15","label":"46","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:15","label":"47","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:15","label":"48","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:15","label":"49","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:15","label":"50","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:15","label":"51","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:15","label":"52","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:15","label":"53","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:15","label":"54","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:15","label":"55","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:15","label":"56","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:15","label":"57","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:15","label":"58","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:15","label":"59","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:15","label":"60","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:15","label":"61","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:15","label":"62","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:15","label":"63","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:15","label":"64","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:15","label":"65","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:15","label":"66","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:15","label":"67","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:15","label":"68","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:15","label":"69","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:15","label":"70","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:15","label":"71","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:15","label":"72","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:15","label":"73","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:15","label":"74","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:15","label":"75","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:15","label":"76","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:15","label":"77","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:15","label":"78","page":15,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=15#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:16","label":"79","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:16","label":"80","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:16","label":"81","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:16","label":"82","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:16","label":"83","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:16","label":"84","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:16","label":"85","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:16","label":"86","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:16","label":"87","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:16","label":"88","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:16","label":"89","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:16","label":"90","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:16","label":"91","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:16","label":"92","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:16","label":"93","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:16","label":"94","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:16","label":"95","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:16","label":"96","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:16","label":"97","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:291:16","label":"98","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:294:16","label":"99","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:297:16","label":"100","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:300:16","label":"101","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:303:16","label":"102","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:306:16","label":"103","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:309:16","label":"104","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:312:16","label":"105","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:315:16","label":"106","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:318:16","label":"107","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:321:16","label":"108","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:324:16","label":"109","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:327:16","label":"110","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:330:16","label":"111","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:333:16","label":"112","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:336:16","label":"113","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:339:16","label":"114","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:342:16","label":"115","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:345:16","label":"116","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:348:16","label":"117","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:351:16","label":"118","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:354:16","label":"119","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:357:16","label":"120","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:360:16","label":"121","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:363:16","label":"122","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:366:16","label":"123","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:369:16","label":"124","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:372:16","label":"125","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:375:16","label":"126","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:378:16","label":"127","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:381:16","label":"128","page":16,"pageUrl":"/books/44HwccHD?page=16#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":762141,"shortId":"3DOSbK2h","title":"Jak skończyć z piekłem kobiet?","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/405b818d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3DOSbK2h"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":762217,"shortId":"33hvxONz","title":"Historia żółtej ciżemki","authorLine":"Domańska Antonina","primaryAuthorId":"1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d0ec7d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/33hvxONz"},{"idCatalog":762840,"shortId":"3BeMwBfG","title":"Bankructwo małego Dżeka","authorLine":"Януш Корчак","primaryAuthorId":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd0b96a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3BeMwBfG"},{"idCatalog":763465,"shortId":"4TldnCvX","title":"Ojczyzna","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/78fbe93d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TldnCvX"},{"idCatalog":763466,"shortId":"1MZoGzQ0","title":"Ostatnia ucieczka ojca","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7901cb08-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1MZoGzQ0"},{"idCatalog":763475,"shortId":"401OxYvx","title":"Traktat o Manekinach albo wtóra księga rodzaju","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/791cb823-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/401OxYvx"},{"idCatalog":763477,"shortId":"0YCFWc5j","title":"Traktat o Manekinach. Dokończenie","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/79282988-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0YCFWc5j"},{"idCatalog":763613,"shortId":"1zI670O7","title":"Nienasycenie. Część druga, Obłęd","authorLine":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","primaryAuthorId":"214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e24d88b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1zI670O7"},{"idCatalog":764854,"shortId":"1mrzNpgm","title":"Podlasiak","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm"},{"idCatalog":761277,"shortId":"37s5XOLH","title":"Demon ruchu","authorLine":"Stefan Grabinski","primaryAuthorId":"8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a0556b0-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/37s5XOLH"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":81,"totalPages":7,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}