Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 13 из 17– Chłód nocny omijał mnie i oszczędzał – odparła księżniczka – a noc była piękna, jak bajka. Słowiki śpiewały mi swe pieśni. Gwiazdy zbliżyły się do mnie i błyskały tuż nad moją głową, a kwiaty odrywały się od swych łodyg, biegły ku mnie, wpełzały mi na piersi, na szyję i na skronie i same układały się w girlandy i wieńce.
– Śniło ci się to chyba. – zauważył sułtan. – Nie traćmy jednak czasu i wracajmy do pałacu, zanim miasto się zbudzi.
Sułtan z Badrulbudurą wrócił do pałacu. Nikt ich nie widział, gdyż ranek był tak wczesny, że ludność jeszcze spała.
Karmin dzień cały przepłakał, że mu się nie udało poślubić pięknej księżniczki.
*
Czas nie stoi i nie zwleka. Czas upływa i ucieka.
Minął trzeci umówiony miesiąc i nadszedł poniedziałek, dzień Dywanu.
Rzekł tedy Aladyn do Marudy:
– Matko moja, matko! Minął trzeci umówiony miesiąc. Dziś właśnie sułtan przyobiecał ci dać odpowiedź ostateczną i naznaczyć dzień mego ślubu z księżniczką. Idź do pałacu i przypomnij sułtanowi jego obietnicę.
– Chętnie pójdę do pałacu – odpowiedziała Maruda. – Już opuściłam tyle poniedziałków, że aż mi nudno i markotno na duszy. Zdaje mi się, że żaden Dywan beze mnie odbyć się należycie nie może.
Tym razem nie wzruszała ramionami, jeno stanęła po pod ścianą i czekała cierpliwie, aż cały tłum salę opuści. Wówczas sama co tchu podbiegła do tronu, upadła przed sułtanem twarzą na ziemię i z całych sił wrzasnęła:
– Władco mój i panie! Trzy miesiące upłynęły od czasu, jak mi przyrzekłeś dać odpowiedź ostateczną. Śpieszno memu synowi do ożenku, a i tobie zapewne śpieszno do spełnienia swych przyrzeczeń sułtańskich. Święte i niezłomne jest słowo sułtana. Toteż przychodzę tym razem, aby cię zapytać, gdzie i jak, i kiedy ma się odbyć ślub mego Aladyna z twoją Badrulbudurą?
Sułtan się skrzywił, zadumał, pokiwał głową i rzekł wreszcie szeptem do wezyra:
– Mój kochany wezyrze! Słowa swego dotrzymać muszę, a jednocześnie nie chcę poślubić mej córki jakiemuś tam synalkowi jakiejś tam starowiny. Poradź mi, co mam uczynić?
Skrzywił się z kolei wezyr, zadumał się, pokiwał głową i rzekł wreszcie szeptem do sułtana:
– Postaw jaki trudny warunek, którego by ów synalek spełnić nie mógł, i powiedz, że tylko pod tym warunkiem zgadzasz się oddać mu za żonę swoją córkę.
Uśmiechnął się sułtan, spojrzał na Marudę i rzekł:
– Poczciwa kobiecino! Zgadzam się chętnie na ślub twego syna z moją córką, ale pod warunkiem, że syn twój przyśle mi czterdziestu Murzynów, z których każdy będzie dźwigał na głowie złotą szkatułę, napełnioną po brzegi takimi samymi klejnotami, jak te, któreś mi dawniej w worku przyniosła. Prócz tego na czele Murzynów niech czterdziestu białych niewolników w bogatych szatach i na arabskich rumakach dźwiga kosze kwiatów, nieznanych żadnemu ogrodnikowi. Na przedzie zaś tych niewolników niech kroczy rycerz w brylantowej zbroi i niech trzyma w ręku taką trąbę, która by głosem ludzkim śpiewała hymny na moją chwałę. Jeżeli twój Aladyn spełni ten warunek, i ja wówczas dotrzymam swego słowa.
Wróciła Maruda do chałupy i opowiedziała Aladynowi, pod jakim warunkiem zgodził się sułtan na ślub jego z księżniczką.
– Wyjdź z domu, matko, – rzekł Aladyn – bo z duchem błękitnym porozumieć się muszę.
Wyszła Maruda z chałupy. Aladyn potarł lampę dłonią. I stało się to, co się stało. I zdarzyło się to, co się zdarzyło. Zjawił się duch błękitny, i cała chałupa napełniła się błękitną jasnością.
Duch rzekł głosem donośnym:
– Otom jest na rozkazy twoje i na rozkazy tych wszystkich, którzy posiadają lampę cudowną.
– Błękitnij mi w oczach, błękitnij, duchu błękitny! – zawołał Aladyn. – Wiesz zapewne, pod jakim warunkiem sułtan zgodził się na mój ślub z księżniczką. Spełnij natychmiast ten warunek. Prócz tego przystrój mnie i matkę moją w szaty książęce. Dla mnie sprowadź rumaka białego i dwudziestu rycerzy konnych. Dziesięciu z nich niechaj trzyma w ręku sakwy, dukatami napełnione. Dla matki mojej sprowadź dwadzieścia panien dworskich, aby jej usługiwały. Pamiętaj tylko, że matka moja lęka się twego widoku, więc bądź dla niej usłużny, lecz jednocześnie niewidzialny.
Ledwo Aladyn słów tych domówił – duch zniknął, a po chwili wnętrze chałupy i całe podwórze zaroiło się od tłumu nagle zjawionych ludzi i koni. Aladyn spojrzał na siebie i nie poznał swej własnej postaci, miał bowiem na sobie szaty książęce, przetykane srebrem, złotem, naszywane perłami i diamentami. Skrzył się cały i złocił, i połyskiwał, i srebrzył, i perlił.
Wyszedł na podwórze, aby rumaki obejrzeć. Natychmiast jeden z rycerzy podał mu białego, cudownego rumaka. Dosiadł Aladyn rumaka, wyjechał na ulicę i stanął pod chałupą. Ustawił zaraz w szyku odpowiednim czterdziestu Murzynów ze szkatułami złotymi, pełnymi po brzegi klejnotów, i czterdziestu niewolników z koszami kwiatów, nieznanych żadnemu ogrodnikowi. Na czele ich stanął rycerz z trąbą, która głosem ludzkim śpiewała hymny na chwałę sułtanowi.
Rozkazał Aladyn całemu orszakowi iść niezwłocznie do pałacu sułtana i złożyć u stóp jego świetne dary.
Ruszył rycerz z trąbą, ruszyli za rycerzem niewolnicy, ruszyli za niewolnikami Murzyni, kierując swe kroki do pałacu.
Tymczasem dwudziestu rycerzy konnych otoczyło Aladyna.
Aladyn rzekł z konia do dziesięciu pierwszych, którzy trzymali w rękach sakwy, napełnione dukatami:
– Rycerze moi wierni! Gdy po drodze do pałacu będziemy mijali ulice za ulicami, garścią pełną siejcie naokół dukaty między przechodniów – nędzarzy i biedaków.
Ledwo tych słów domówił, a ujrzał na zakręcie ulicy Marudę w szatach książęcych, otoczoną rojem panien służebnych. Maruda szła, głośno szeleszcząc jedwabiami i co chwila plącząc stopy w zawiłych fałdach swej długiej szaty. Na zakręcie ulicy potknęła się nagle i upadła. Panny służebne pochwyciły ją zaraz i postawiły na nogi.
– Aladynie, Aladynie! Spójrz na mnie z konia i dziwuj się, i zachwycaj, i wierzaj, i nie wierzaj! Sama nie wiem, jak się to stało. Ale stało się i już się chyba nie odstanie. Ni stąd, ni zowąd zjawiły się na mnie szaty książęce. I ni stąd, ni zowąd otoczyły mnie nagle panny służebne. Nie przywykłam do noszenia takiej długiej jedwabnej sukni, więc co chwila się potykam i padam, jak długa, na ziemię, a panny służebne co chwila mnie podnoszą. I nic innego nie robią, jeno mi usługują, usługują i usługują. Nigdy jeszcze tak łatwo i tak często nie padałam na ziemię i nigdy jeszcze nie byłam tak starannie obsłużona.
– Śpiesz, matko! – odpowiedział Aladyn. – Już czas nam w drogę. Idziemy wprost do sułtana, który nam z pewnością nie odmówi przyjęcia.
Aladyn ze swoim orszakiem ruszył naprzód, a Maruda podreptała w ślad za nim, otoczona rojem panien służebnych.
Przechodnie z podziwem oglądali Aladyna i jego białego cudownego rumaka. Nikt nie poznał w Aladynie dawnego syna krawca. Zmienił go bowiem nie do poznania nie tylko strój książęcy, lecz i częste rozmowy z duchem błękitnym. Kto przez czas długi jest w posiadaniu lampy cudownej, ten w końcu pięknieje i nabiera wyglądu iście książęcego.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni","pageTitle":"Baśń o Aladynie i o lampie cudownej (Bolesław Leśmian) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Baśń o Aladynie i o lampie cudownej». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Baśń o Aladynie i o lampie cudownej». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Bolesław Leśmian","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 19 века","item":"https://bookra.app/genre/5305"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Baśń o Aladynie i o lampie cudownej","item":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni","url":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni","name":"«Baśń o Aladynie i o lampie cudownej». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Baśń o Aladynie i o lampie cudownej». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bd9d3bac-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni#work","name":"Baśń o Aladynie i o lampie cudownej","url":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bd9d3bac-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 19 века","литература 20 века","мифы / легенды / эпос"],"sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/basn-o-aladynie-i-o-lampie-cudownej-23554562/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Bolesław Leśmian","url":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni#edition","url":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/basn-o-aladynie-i-o-lampie-cudownej-23554562/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Baśń o Aladynie i o lampie cudownej»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/4Sfrl1ni","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":764808,"shortId":"4Sfrl1ni","title":"Baśń o Aladynie i o lampie cudownej","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bd9d3bac-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Bolesław Leśmian","authors":[{"id":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Bolesław Leśmian","protectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_764808","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_764808","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_764808","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_764808","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_764808","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_764808"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_764808","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_764808","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_764808","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_764808"},"guestReaderUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=13#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":13,"totalPages":17,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=12#reader-content","nextPageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=14#reader-content","progressLabel":"Страница 13 из 17","sections":[{"id":"content0:428","kind":"paragraph","text":"– Chłód nocny omijał mnie i oszczędzał – odparła księżniczka – a noc była piękna, jak bajka. Słowiki śpiewały mi swe pieśni. Gwiazdy zbliżyły się do mnie i błyskały tuż nad moją głową, a kwiaty odrywały się od swych łodyg, biegły ku mnie, wpełzały mi na piersi, na szyję i na skronie i same układały się w girlandy i wieńce."},{"id":"content0:429","kind":"paragraph","text":"– Śniło ci się to chyba. – zauważył sułtan. – Nie traćmy jednak czasu i wracajmy do pałacu, zanim miasto się zbudzi."},{"id":"content0:430","kind":"paragraph","text":"Sułtan z Badrulbudurą wrócił do pałacu. Nikt ich nie widział, gdyż ranek był tak wczesny, że ludność jeszcze spała."},{"id":"content0:431","kind":"paragraph","text":"Karmin dzień cały przepłakał, że mu się nie udało poślubić pięknej księżniczki."},{"id":"content0:432","kind":"heading","text":"*"},{"id":"content0:433","kind":"paragraph","text":"Czas nie stoi i nie zwleka. Czas upływa i ucieka."},{"id":"content0:434","kind":"paragraph","text":"Minął trzeci umówiony miesiąc i nadszedł poniedziałek, dzień Dywanu."},{"id":"content0:435","kind":"paragraph","text":"Rzekł tedy Aladyn do Marudy:"},{"id":"content0:436","kind":"paragraph","text":"– Matko moja, matko! Minął trzeci umówiony miesiąc. Dziś właśnie sułtan przyobiecał ci dać odpowiedź ostateczną i naznaczyć dzień mego ślubu z księżniczką. Idź do pałacu i przypomnij sułtanowi jego obietnicę."},{"id":"content0:437","kind":"paragraph","text":"– Chętnie pójdę do pałacu – odpowiedziała Maruda. – Już opuściłam tyle poniedziałków, że aż mi nudno i markotno na duszy. Zdaje mi się, że żaden Dywan beze mnie odbyć się należycie nie może."},{"id":"content0:438","kind":"paragraph","text":"Poszła Maruda do pałacu."},{"id":"content0:439","kind":"paragraph","text":"Tym razem nie wzruszała ramionami, jeno stanęła po pod ścianą i czekała cierpliwie, aż cały tłum salę opuści. Wówczas sama co tchu podbiegła do tronu, upadła przed sułtanem twarzą na ziemię i z całych sił wrzasnęła:"},{"id":"content0:440","kind":"paragraph","text":"– Władco mój i panie! Trzy miesiące upłynęły od czasu, jak mi przyrzekłeś dać odpowiedź ostateczną. Śpieszno memu synowi do ożenku, a i tobie zapewne śpieszno do spełnienia swych przyrzeczeń sułtańskich. Święte i niezłomne jest słowo sułtana. Toteż przychodzę tym razem, aby cię zapytać, gdzie i jak, i kiedy ma się odbyć ślub mego Aladyna z twoją Badrulbudurą?"},{"id":"content0:441","kind":"paragraph","text":"Sułtan się skrzywił, zadumał, pokiwał głową i rzekł wreszcie szeptem do wezyra:"},{"id":"content0:442","kind":"paragraph","text":"– Mój kochany wezyrze! Słowa swego dotrzymać muszę, a jednocześnie nie chcę poślubić mej córki jakiemuś tam synalkowi jakiejś tam starowiny. Poradź mi, co mam uczynić?"},{"id":"content0:443","kind":"paragraph","text":"Skrzywił się z kolei wezyr, zadumał się, pokiwał głową i rzekł wreszcie szeptem do sułtana:"},{"id":"content0:444","kind":"paragraph","text":"– Postaw jaki trudny warunek, którego by ów synalek spełnić nie mógł, i powiedz, że tylko pod tym warunkiem zgadzasz się oddać mu za żonę swoją córkę."},{"id":"content0:445","kind":"paragraph","text":"Uśmiechnął się sułtan, spojrzał na Marudę i rzekł:"},{"id":"content0:446","kind":"paragraph","text":"– Poczciwa kobiecino! Zgadzam się chętnie na ślub twego syna z moją córką, ale pod warunkiem, że syn twój przyśle mi czterdziestu Murzynów, z których każdy będzie dźwigał na głowie złotą szkatułę, napełnioną po brzegi takimi samymi klejnotami, jak te, któreś mi dawniej w worku przyniosła. Prócz tego na czele Murzynów niech czterdziestu białych niewolników w bogatych szatach i na arabskich rumakach dźwiga kosze kwiatów, nieznanych żadnemu ogrodnikowi. Na przedzie zaś tych niewolników niech kroczy rycerz w brylantowej zbroi i niech trzyma w ręku taką trąbę, która by głosem ludzkim śpiewała hymny na moją chwałę. Jeżeli twój Aladyn spełni ten warunek, i ja wówczas dotrzymam swego słowa."},{"id":"content0:447","kind":"paragraph","text":"Wróciła Maruda do chałupy i opowiedziała Aladynowi, pod jakim warunkiem zgodził się sułtan na ślub jego z księżniczką."},{"id":"content0:448","kind":"paragraph","text":"– Wyjdź z domu, matko, – rzekł Aladyn – bo z duchem błękitnym porozumieć się muszę."},{"id":"content0:449","kind":"paragraph","text":"Wyszła Maruda z chałupy. Aladyn potarł lampę dłonią. I stało się to, co się stało. I zdarzyło się to, co się zdarzyło. Zjawił się duch błękitny, i cała chałupa napełniła się błękitną jasnością."},{"id":"content0:450","kind":"paragraph","text":"Duch rzekł głosem donośnym:"},{"id":"content0:451","kind":"paragraph","text":"– Otom jest na rozkazy twoje i na rozkazy tych wszystkich, którzy posiadają lampę cudowną."},{"id":"content0:452","kind":"paragraph","text":"– Błękitnij mi w oczach, błękitnij, duchu błękitny! – zawołał Aladyn. – Wiesz zapewne, pod jakim warunkiem sułtan zgodził się na mój ślub z księżniczką. Spełnij natychmiast ten warunek. Prócz tego przystrój mnie i matkę moją w szaty książęce. Dla mnie sprowadź rumaka białego i dwudziestu rycerzy konnych. Dziesięciu z nich niechaj trzyma w ręku sakwy, dukatami napełnione. Dla matki mojej sprowadź dwadzieścia panien dworskich, aby jej usługiwały. Pamiętaj tylko, że matka moja lęka się twego widoku, więc bądź dla niej usłużny, lecz jednocześnie niewidzialny."},{"id":"content0:453","kind":"paragraph","text":"Ledwo Aladyn słów tych domówił – duch zniknął, a po chwili wnętrze chałupy i całe podwórze zaroiło się od tłumu nagle zjawionych ludzi i koni. Aladyn spojrzał na siebie i nie poznał swej własnej postaci, miał bowiem na sobie szaty książęce, przetykane srebrem, złotem, naszywane perłami i diamentami. Skrzył się cały i złocił, i połyskiwał, i srebrzył, i perlił."},{"id":"content0:454","kind":"paragraph","text":"Wyszedł na podwórze, aby rumaki obejrzeć. Natychmiast jeden z rycerzy podał mu białego, cudownego rumaka. Dosiadł Aladyn rumaka, wyjechał na ulicę i stanął pod chałupą. Ustawił zaraz w szyku odpowiednim czterdziestu Murzynów ze szkatułami złotymi, pełnymi po brzegi klejnotów, i czterdziestu niewolników z koszami kwiatów, nieznanych żadnemu ogrodnikowi. Na czele ich stanął rycerz z trąbą, która głosem ludzkim śpiewała hymny na chwałę sułtanowi."},{"id":"content0:455","kind":"paragraph","text":"Rozkazał Aladyn całemu orszakowi iść niezwłocznie do pałacu sułtana i złożyć u stóp jego świetne dary."},{"id":"content0:456","kind":"paragraph","text":"Ruszył rycerz z trąbą, ruszyli za rycerzem niewolnicy, ruszyli za niewolnikami Murzyni, kierując swe kroki do pałacu."},{"id":"content0:457","kind":"paragraph","text":"Tymczasem dwudziestu rycerzy konnych otoczyło Aladyna."},{"id":"content0:458","kind":"paragraph","text":"Aladyn rzekł z konia do dziesięciu pierwszych, którzy trzymali w rękach sakwy, napełnione dukatami:"},{"id":"content0:459","kind":"paragraph","text":"– Rycerze moi wierni! Gdy po drodze do pałacu będziemy mijali ulice za ulicami, garścią pełną siejcie naokół dukaty między przechodniów – nędzarzy i biedaków."},{"id":"content0:460","kind":"paragraph","text":"Ledwo tych słów domówił, a ujrzał na zakręcie ulicy Marudę w szatach książęcych, otoczoną rojem panien służebnych. Maruda szła, głośno szeleszcząc jedwabiami i co chwila plącząc stopy w zawiłych fałdach swej długiej szaty. Na zakręcie ulicy potknęła się nagle i upadła. Panny służebne pochwyciły ją zaraz i postawiły na nogi."},{"id":"content0:461","kind":"paragraph","text":"– Aladynie, Aladynie! Spójrz na mnie z konia i dziwuj się, i zachwycaj, i wierzaj, i nie wierzaj! Sama nie wiem, jak się to stało. Ale stało się i już się chyba nie odstanie. Ni stąd, ni zowąd zjawiły się na mnie szaty książęce. I ni stąd, ni zowąd otoczyły mnie nagle panny służebne. Nie przywykłam do noszenia takiej długiej jedwabnej sukni, więc co chwila się potykam i padam, jak długa, na ziemię, a panny służebne co chwila mnie podnoszą. I nic innego nie robią, jeno mi usługują, usługują i usługują. Nigdy jeszcze tak łatwo i tak często nie padałam na ziemię i nigdy jeszcze nie byłam tak starannie obsłużona."},{"id":"content0:462","kind":"paragraph","text":"– Śpiesz, matko! – odpowiedział Aladyn. – Już czas nam w drogę. Idziemy wprost do sułtana, który nam z pewnością nie odmówi przyjęcia."},{"id":"content0:463","kind":"paragraph","text":"Aladyn ze swoim orszakiem ruszył naprzód, a Maruda podreptała w ślad za nim, otoczona rojem panien służebnych."},{"id":"content0:464","kind":"paragraph","text":"Przechodnie z podziwem oglądali Aladyna i jego białego cudownego rumaka. Nikt nie poznał w Aladynie dawnego syna krawca. Zmienił go bowiem nie do poznania nie tylko strój książęcy, lecz i częste rozmowy z duchem błękitnym. Kto przez czas długi jest w posiadaniu lampy cudownej, ten w końcu pięknieje i nabiera wyglądu iście książęcego."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Leśmian Baśń o Aladynie i o lampie cudownej","page":1,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni#reader-content"},{"id":"content0:4:1","label":"*","page":1,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni#reader-content"},{"id":"content0:42:2","label":"*","page":2,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=2#reader-content"},{"id":"content0:270:9","label":"*","page":9,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=9#reader-content"},{"id":"content0:350:11","label":"*","page":11,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=11#reader-content"},{"id":"content0:383:12","label":"*","page":12,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=12#reader-content"},{"id":"content0:432:13","label":"*","page":13,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=13#reader-content"},{"id":"content0:475:14","label":"*","page":14,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=14#reader-content"},{"id":"content0:495:15","label":"*","page":15,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=15#reader-content"},{"id":"content0:563:16","label":"*","page":16,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=16#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:17","label":"1","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:17","label":"2","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:17","label":"3","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:17","label":"4","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:17","label":"5","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:17","label":"6","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:17","label":"7","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:17","label":"8","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:17","label":"9","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:17","label":"10","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:17","label":"11","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:17","label":"12","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:17","label":"13","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:17","label":"14","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:17","label":"15","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:17","label":"16","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:17","label":"17","page":17,"pageUrl":"/books/4Sfrl1ni?page=17#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":764854,"shortId":"1mrzNpgm","title":"Podlasiak","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm"},{"idCatalog":764804,"shortId":"2CsxhzZe","title":"Ali-baba i czterdziestu zbójców","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bd827044-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2CsxhzZe"},{"idCatalog":764833,"shortId":"1yriS6Wt","title":"Jan Tajemnik","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/be4f6830-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1yriS6Wt"},{"idCatalog":764861,"shortId":"3GHSvq9P","title":"Przygody Sindbada żeglarza","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf468177-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3GHSvq9P"},{"idCatalog":764863,"shortId":"4QSH6mfF","title":"Rybak i geniusz","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf531788-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4QSH6mfF"},{"idCatalog":762140,"shortId":"3h5vQZLC","title":"Flirt z Melpomeną","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/403f3003-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3h5vQZLC"},{"idCatalog":764815,"shortId":"0DhFwusr","title":"Czarny kozioł","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bddba733-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0DhFwusr"},{"idCatalog":764781,"shortId":"03ud1mJ9","title":"Majka","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bcd7961e-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/03ud1mJ9"},{"idCatalog":762148,"shortId":"4XaQGBTC","title":"Nasi okupanci","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/40aee154-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4XaQGBTC"},{"idCatalog":764851,"shortId":"1OiBNcYv","title":"Opowiadanie Króla Wysp Hebanowych","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bef772ee-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1OiBNcYv"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":11,"totalPages":1,"hasPrev":false,"hasNext":false}},"notFound":false}