Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Kroniki włoskie Stendhala to zbiór opowiadań, które swoją inspirację mają w starych włoskich rękopisach odkrytych przez autora.Akcja utworów dzieje się w czasach renesansu we Włoszech, a ich bohaterki i bohaterowie uwikłani są w dramatyczne romanse i intrygi na dworach królewskich i papieskich. Kroniki włoskie to również doskonały zapis odrodzeniowej obyczajowości. Utwór został napisany w latach 1836–39, opublikowany po raz pierwszy w 1839 roku. Polskiego tłumaczenia dokonał Tadeusz Boy-Żeleński.Marie-Henri Beyle, piszący pod pseudonimem Stendhal, to jeden z najsłynniejszych francuskich pisarzy początku XIX wieku. Był prekursorem realizmu w literaturze – uważał, że zostanie zrozumiany dopiero przez przyszłe pokolenia. Sformułował koncepcję powieści-zwierciadła.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 5 из 58Fabio szybko nabił ponownie muszkiet i nie oglądając się na ojca pobiegł do ogrodu. Otworzył cicho furtkę wychodzącą na sąsiednią ulicę i skradając się na palcach zaczął przepatrywać nieliczne osoby przechadzające się pod balkonem. W tej chwili Julian, który tego wieczora był z silną eskortą, znajdował się o dwadzieścia kroków, przytulony do drzewa. Helena, wychylając się z okna i drżąc o kochanka, zaczęła głośną rozmowę z bratem, którego głos usłyszała na ulicy: spytała go, czy zabił złodzieja.
– Nie sądź, że mnie oszukasz swym piekielnym podstępem! – krzyknął z ulicy, którą przebiegał wzdłuż i wszerz – opłakuj zawczasu śmierć zuchwalca, który się ważył sięgnąć do twego okna.
Ledwie wyrzekł te słowa, Helena usłyszała, że matka puka do pokoju.
Otwarła czym prędzej, powiadając, że nie pojmuje, jakim cudem drzwi są zamknięte.
– Bez komedii, drogi aniele – rzekła matka – ojciec jest wściekły i może cię zabić; chodź się ze mną położyć do łóżka, a jeżeli masz jaki list, daj mi go, ja schowam.
– Oto bukiet, list ukryty jest w kwiatach.
Zaledwie obie kobiety znalazły się w łóżku, kiedy pan Campireali wszedł do pokoju żony. Przybywał z kaplicy, gdzie wszystko poprzewracał. Uderzyło Helenę to, że ojciec, blady jak upiór, działa z wolna, jak człowiek, który powziął stanowcze postanowienie. „Zginęłam!” – rzekła sobie Helena.
– Cieszymy się, że mamy dzieci – rzekł ojciec przechodząc obok łóżka żony, aby się udać do pokoju córki, trzęsąc się z wściekłości, ale udając zupełny spokój. – Cieszymy się, że mamy dzieci, ale raczej powinniśmy płakać krwawymi łzami, kiedy dziecko okaże się dziewczyną. Wielki Boże! Czy podobna? Płochość ich może pozbawić honoru człowieka, na którego od sześćdziesięciu lat nie padł nawet najlżejszy cień.
Mówiąc to przeszedł do pokoju córki.
– Zgubiona jestem – rzekła Helena do matki – listy są pod krucyfiksem koło okna.
Natychmiast matka wyskoczyła z łóżka i pobiegła za mężem; jęła wykrzykiwać największe androny, aby wywołać jego gniew, udało się to jej najzupełniej. Starzec wściekał się, łamał w pokoju córki wszystko, ale matka mogła zabrać niepostrzeżenie listy. W godzinę później, kiedy pan Campireali wrócił do swego pokoju, obok pokoju żony, i kiedy wszystko się uspokoiło, matka rzekła:
– Masz swoje listy, nie chcę ich czytać, widzisz, ile nas o mało nie kosztowały! Na twoim miejscu spaliłabym je. Dobranoc, uściskaj mnie.
Helena wróciła do siebie, zalewając się łzami, miała uczucie, że od tych słów matki nie kocha już Juliana. Następnie gotowała się spalić listy, ale nim je wydała zniszczeniu, nie mogła się wstrzymać, aby ich nie przeczytać. Odczytywała je tak długo, iż słońce było już wysoko na niebie, kiedy wreszcie namyśliła się iść za zbawienną radą.
Nazajutrz, była to niedziela, Helena udała się z matką do kościoła; szczęściem ojciec nie poszedł za nimi. Pierwszą osobą, którą spostrzegła w kościele, był Julian. Jednym spojrzeniem upewniła się, że nie jest ranny. Czuła się szczęśliwa bez granic; przygody nocne były o tysiąc mil od jej pamięci. Sporządziła pięć albo sześć bilecików skreślonych na strzępach starego papieru, zadeptanego i zbrudzonego mokrą ziemią, jakie można znaleźć na posadzce w kościele, wszystkie zawierały to samo ostrzeżenie:
Wszystko odkryte, wyjąwszy nazwiska. Nie pojawiaj się już na ulicy; będę tu przychodziła często.
Helena upuściła świstek spoglądając znacząco w stronę Juliana, który podniósł go i wyszedł. Wracając do domu w godzinę później znalazła na schodach pałacowych strzępek papieru, uderzył ją zupełnym podobieństwem z tymi, którymi posłużyła się rano. Podniosła go tak zręcznie, że nawet matka nic nie zauważyła, i przeczytała:
Za trzy dni ktoś wróci z Rzymu, dokąd musi się udać. Będzie śpiewał w biały dzień w dni targowe, wśród zgiełku, około dziesiątej rano.
Ten wyjazd zdziwił Helenę. „Czyżby się lękał muszkietu Fabia?” – powiadała sobie ze smutkiem. Miłość wybaczy wszystko, wyjąwszy dobrowolne oddalenie; bo też to jest największa męczarnia. Miast płynąć w słodkim marzeniu, wypełnione rozpamiętywaniem uroków kochanka, życie staje się wówczas pastwą okrutnego wątpienia. „Ale czy to możliwe, aby on mnie już nie kochał?” – powiadała sobie Helena przez trzy długie dni, które trwała nieobecność Juliana. Naraz miejsce zgryzoty zajęła szalona radość: trzeciego dnia ujrzała go w samo południe przechadzającego się pod pałacem jej ojca. Miał na sobie nowe suknie, prawie wspaniałe. Nigdy szlachetna jego postawa oraz dziarska fizjonomia nie jaśniały żywszym blaskiem; nigdy też nie mówiono tyle co tego dnia o ubóstwie Juliana. Mężczyźni, a zwłaszcza młodzi ludzie, mówili o nim z przekąsem; kobiety, a zwłaszcza młode dziewczęta, zachwycały się jego wspaniałą postacią.
Cały dzień Julian przechadzał się po mieście; zdawałoby się, że chce sobie wynagrodzić owe miesiące zamknięcia, na które skazało go ubóstwo. Jak przystało człowiekowi zakochanemu, Julian był dobrze uzbrojony pod swoim nowym ubraniem. Oprócz sztyletu i puginału miał swoje giacco (rodzaj długiej kamizelki ze stalowej siatki; bardzo jest niewygodna, ale leczy włoskie serca ze smutnej choroby, która dręczyła je w owych czasach; mam na myśli obawę, aby nie paść na rogu ulicy z ręki wroga). Tego dnia Julian miał nadzieję ujrzeć Helenę; mierziło go przy tym trochę zostać samemu w pustym domu, oto dlaczego Ranucy, dawny żołnierz jego ojca, odbywszy z nim dziesięć kampanii w oddziałach rozmaitych condottieri5, na końcu w oddziale Marka Sciarra, nie opuścił swego kapitana, kiedy go rany zmusiły do porzucenia służby. Kapitan Branciforte miał przyczyny, aby się trzymać z dala od Rzymu: narażał się tam na spotkanie synów ludzi, których zabił; nawet w Albano nie miał ochoty wydać się na łaskę władz. Zamiast kupić lub nająć domek w mieście, wolał raczej zbudować go sobie w sposób taki, aby z daleka widzieć każdego nadchodzącego. Znalazł w ruinach Alby cudowne miejsce; nie będąc spostrzeżonym przez niewczesnych gości, można było schronić się w las, gdzie władał dawny jego przyjaciel i wódz, Fabrycy Colonna. O przyszłość syna kapitan Branciforte nie troszczył się zgoła. Kiedy się wycofał ze służby, mając dopiero pięćdziesiąt lat, ale podziurawiony jak sito, obliczył, że może jeszcze żyć jakieś dziesięć lat; jakoż po zbudowaniu domu wydawał co roku dziesiątą część tego, co zebrał z grabieży, w których miał zaszczyt brać udział.
Kupił ową winnicę, która dawała synowi trzydzieści talarów rocznie; była to odpowiedź na przycinek pewnego obywatela z Albano, który kiedy kapitan coś rozprawiał o interesach i o chwale tego miasta, zauważył, że śmieszne jest, aby taki chudeusz dawał rady osiadłym albańczykom! Kapitan kupił winnicę i zapowiedział, że kupi więcej; po czym, spotkawszy owego kpiarza w ustronnym miejscu, zastrzelił go z pistoletu.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp","pageTitle":"Kroniki włoskie (Стендаль) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Kroniki włoskie». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Kroniki włoskie». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Стендаль","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 18 века","item":"https://bookra.app/genre/5306"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Kroniki włoskie","item":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp","url":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp","name":"«Kroniki włoskie». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Kroniki włoskie». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7b8fc39d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp#work","name":"Kroniki włoskie","url":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp","description":"Kroniki włoskie Stendhala to zbiór opowiadań, które swoją inspirację mają w starych włoskich rękopisach odkrytych przez autora.Akcja utworów dzieje się w czasach renesansu we Włoszech, a ich bohaterki i bohaterowie uwikłani są w dramatyczne romanse i intrygi na dworach królewskich i papieskich. Kroniki włoskie to również doskonały zapis odrodzeniowej obyczajowości. Utwór został napisany w latach 1836–39, opublikowany po raz pierwszy w 1839 roku. Polskiego tłumaczenia dokonał Tadeusz Boy-Żeleński.Marie-Henri Beyle, piszący pod pseudonimem Stendhal, to jeden z najsłynniejszych francuskich pisarzy początku XIX wieku. Był prekursorem realizmu w literaturze – uważał, że zostanie zrozumiany dopiero przez przyszłe pokolenia. Sformułował koncepcję powieści-zwierciadła.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7b8fc39d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 18 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/stendal/kroniki-wloskie-23551674/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/9c7b50d4-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Стендаль","url":"https://bookra.app/author/9c7b50d4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D1%82%D0%B5%D0%BD%D0%B4%D0%B0%D0%BB%D1%8C","https://www.wikidata.org/wiki/Q502"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp#edition","url":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/stendal/kroniki-wloskie-23551674/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Kroniki włoskie»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763533,"shortId":"4eFpCUOp","title":"Kroniki włoskie","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7b8fc39d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Kroniki włoskie Stendhala to zbiór opowiadań, które swoją inspirację mają w starych włoskich rękopisach odkrytych przez autora.Akcja utworów dzieje się w czasach renesansu we Włoszech, a ich bohaterki i bohaterowie uwikłani są w dramatyczne romanse i intrygi na dworach królewskich i papieskich. Kroniki włoskie to również doskonały zapis odrodzeniowej obyczajowości. Utwór został napisany w latach 1836–39, opublikowany po raz pierwszy w 1839 roku. Polskiego tłumaczenia dokonał Tadeusz Boy-Żeleński.Marie-Henri Beyle, piszący pod pseudonimem Stendhal, to jeden z najsłynniejszych francuskich pisarzy początku XIX wieku. Był prekursorem realizmu w literaturze – uważał, że zostanie zrozumiany dopiero przez przyszłe pokolenia. Sformułował koncepcję powieści-zwierciadła.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Стендаль","authors":[{"id":"9c7b50d4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Стендаль","protectedUrl":"/author/9c7b50d4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D1%82%D0%B5%D0%BD%D0%B4%D0%B0%D0%BB%D1%8C","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q502"}],"genres":[{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763533","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763533","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763533","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763533","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763533","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763533"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763533","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763533","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763533","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763533"},"guestReaderUrl":"/books/4eFpCUOp?page=5#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/9c7b50d4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":5,"totalPages":58,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=4#reader-content","nextPageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=6#reader-content","progressLabel":"Страница 5 из 58","sections":[{"id":"content1:18","kind":"paragraph","text":"Fabio szybko nabił ponownie muszkiet i nie oglądając się na ojca pobiegł do ogrodu. Otworzył cicho furtkę wychodzącą na sąsiednią ulicę i skradając się na palcach zaczął przepatrywać nieliczne osoby przechadzające się pod balkonem. W tej chwili Julian, który tego wieczora był z silną eskortą, znajdował się o dwadzieścia kroków, przytulony do drzewa. Helena, wychylając się z okna i drżąc o kochanka, zaczęła głośną rozmowę z bratem, którego głos usłyszała na ulicy: spytała go, czy zabił złodzieja."},{"id":"content1:19","kind":"paragraph","text":"– Nie sądź, że mnie oszukasz swym piekielnym podstępem! – krzyknął z ulicy, którą przebiegał wzdłuż i wszerz – opłakuj zawczasu śmierć zuchwalca, który się ważył sięgnąć do twego okna."},{"id":"content1:20","kind":"paragraph","text":"Ledwie wyrzekł te słowa, Helena usłyszała, że matka puka do pokoju."},{"id":"content1:21","kind":"paragraph","text":"Otwarła czym prędzej, powiadając, że nie pojmuje, jakim cudem drzwi są zamknięte."},{"id":"content1:22","kind":"paragraph","text":"– Bez komedii, drogi aniele – rzekła matka – ojciec jest wściekły i może cię zabić; chodź się ze mną położyć do łóżka, a jeżeli masz jaki list, daj mi go, ja schowam."},{"id":"content1:23","kind":"paragraph","text":"Helena rzekła:"},{"id":"content1:24","kind":"paragraph","text":"– Oto bukiet, list ukryty jest w kwiatach."},{"id":"content1:25","kind":"paragraph","text":"Zaledwie obie kobiety znalazły się w łóżku, kiedy pan Campireali wszedł do pokoju żony. Przybywał z kaplicy, gdzie wszystko poprzewracał. Uderzyło Helenę to, że ojciec, blady jak upiór, działa z wolna, jak człowiek, który powziął stanowcze postanowienie. „Zginęłam!” – rzekła sobie Helena."},{"id":"content1:26","kind":"paragraph","text":"– Cieszymy się, że mamy dzieci – rzekł ojciec przechodząc obok łóżka żony, aby się udać do pokoju córki, trzęsąc się z wściekłości, ale udając zupełny spokój. – Cieszymy się, że mamy dzieci, ale raczej powinniśmy płakać krwawymi łzami, kiedy dziecko okaże się dziewczyną. Wielki Boże! Czy podobna? Płochość ich może pozbawić honoru człowieka, na którego od sześćdziesięciu lat nie padł nawet najlżejszy cień."},{"id":"content1:27","kind":"paragraph","text":"Mówiąc to przeszedł do pokoju córki."},{"id":"content1:28","kind":"paragraph","text":"– Zgubiona jestem – rzekła Helena do matki – listy są pod krucyfiksem koło okna."},{"id":"content1:29","kind":"paragraph","text":"Natychmiast matka wyskoczyła z łóżka i pobiegła za mężem; jęła wykrzykiwać największe androny, aby wywołać jego gniew, udało się to jej najzupełniej. Starzec wściekał się, łamał w pokoju córki wszystko, ale matka mogła zabrać niepostrzeżenie listy. W godzinę później, kiedy pan Campireali wrócił do swego pokoju, obok pokoju żony, i kiedy wszystko się uspokoiło, matka rzekła:"},{"id":"content1:30","kind":"paragraph","text":"– Masz swoje listy, nie chcę ich czytać, widzisz, ile nas o mało nie kosztowały! Na twoim miejscu spaliłabym je. Dobranoc, uściskaj mnie."},{"id":"content1:31","kind":"paragraph","text":"Helena wróciła do siebie, zalewając się łzami, miała uczucie, że od tych słów matki nie kocha już Juliana. Następnie gotowała się spalić listy, ale nim je wydała zniszczeniu, nie mogła się wstrzymać, aby ich nie przeczytać. Odczytywała je tak długo, iż słońce było już wysoko na niebie, kiedy wreszcie namyśliła się iść za zbawienną radą."},{"id":"content1:32","kind":"paragraph","text":"Nazajutrz, była to niedziela, Helena udała się z matką do kościoła; szczęściem ojciec nie poszedł za nimi. Pierwszą osobą, którą spostrzegła w kościele, był Julian. Jednym spojrzeniem upewniła się, że nie jest ranny. Czuła się szczęśliwa bez granic; przygody nocne były o tysiąc mil od jej pamięci. Sporządziła pięć albo sześć bilecików skreślonych na strzępach starego papieru, zadeptanego i zbrudzonego mokrą ziemią, jakie można znaleźć na posadzce w kościele, wszystkie zawierały to samo ostrzeżenie:"},{"id":"content1:33","kind":"paragraph","text":"Wszystko odkryte, wyjąwszy nazwiska. Nie pojawiaj się już na ulicy; będę tu przychodziła często."},{"id":"content1:34","kind":"paragraph","text":"Helena upuściła świstek spoglądając znacząco w stronę Juliana, który podniósł go i wyszedł. Wracając do domu w godzinę później znalazła na schodach pałacowych strzępek papieru, uderzył ją zupełnym podobieństwem z tymi, którymi posłużyła się rano. Podniosła go tak zręcznie, że nawet matka nic nie zauważyła, i przeczytała:"},{"id":"content1:35","kind":"paragraph","text":"Za trzy dni ktoś wróci z Rzymu, dokąd musi się udać. Będzie śpiewał w biały dzień w dni targowe, wśród zgiełku, około dziesiątej rano."},{"id":"content1:36","kind":"paragraph","text":"Ten wyjazd zdziwił Helenę. „Czyżby się lękał muszkietu Fabia?” – powiadała sobie ze smutkiem. Miłość wybaczy wszystko, wyjąwszy dobrowolne oddalenie; bo też to jest największa męczarnia. Miast płynąć w słodkim marzeniu, wypełnione rozpamiętywaniem uroków kochanka, życie staje się wówczas pastwą okrutnego wątpienia. „Ale czy to możliwe, aby on mnie już nie kochał?” – powiadała sobie Helena przez trzy długie dni, które trwała nieobecność Juliana. Naraz miejsce zgryzoty zajęła szalona radość: trzeciego dnia ujrzała go w samo południe przechadzającego się pod pałacem jej ojca. Miał na sobie nowe suknie, prawie wspaniałe. Nigdy szlachetna jego postawa oraz dziarska fizjonomia nie jaśniały żywszym blaskiem; nigdy też nie mówiono tyle co tego dnia o ubóstwie Juliana. Mężczyźni, a zwłaszcza młodzi ludzie, mówili o nim z przekąsem; kobiety, a zwłaszcza młode dziewczęta, zachwycały się jego wspaniałą postacią."},{"id":"content1:37","kind":"paragraph","text":"Cały dzień Julian przechadzał się po mieście; zdawałoby się, że chce sobie wynagrodzić owe miesiące zamknięcia, na które skazało go ubóstwo. Jak przystało człowiekowi zakochanemu, Julian był dobrze uzbrojony pod swoim nowym ubraniem. Oprócz sztyletu i puginału miał swoje giacco (rodzaj długiej kamizelki ze stalowej siatki; bardzo jest niewygodna, ale leczy włoskie serca ze smutnej choroby, która dręczyła je w owych czasach; mam na myśli obawę, aby nie paść na rogu ulicy z ręki wroga). Tego dnia Julian miał nadzieję ujrzeć Helenę; mierziło go przy tym trochę zostać samemu w pustym domu, oto dlaczego Ranucy, dawny żołnierz jego ojca, odbywszy z nim dziesięć kampanii w oddziałach rozmaitych condottieri5, na końcu w oddziale Marka Sciarra, nie opuścił swego kapitana, kiedy go rany zmusiły do porzucenia służby. Kapitan Branciforte miał przyczyny, aby się trzymać z dala od Rzymu: narażał się tam na spotkanie synów ludzi, których zabił; nawet w Albano nie miał ochoty wydać się na łaskę władz. Zamiast kupić lub nająć domek w mieście, wolał raczej zbudować go sobie w sposób taki, aby z daleka widzieć każdego nadchodzącego. Znalazł w ruinach Alby cudowne miejsce; nie będąc spostrzeżonym przez niewczesnych gości, można było schronić się w las, gdzie władał dawny jego przyjaciel i wódz, Fabrycy Colonna. O przyszłość syna kapitan Branciforte nie troszczył się zgoła. Kiedy się wycofał ze służby, mając dopiero pięćdziesiąt lat, ale podziurawiony jak sito, obliczył, że może jeszcze żyć jakieś dziesięć lat; jakoż po zbudowaniu domu wydawał co roku dziesiątą część tego, co zebrał z grabieży, w których miał zaszczyt brać udział."},{"id":"content1:38","kind":"paragraph","text":"Kupił ową winnicę, która dawała synowi trzydzieści talarów rocznie; była to odpowiedź na przycinek pewnego obywatela z Albano, który kiedy kapitan coś rozprawiał o interesach i o chwale tego miasta, zauważył, że śmieszne jest, aby taki chudeusz dawał rady osiadłym albańczykom! Kapitan kupił winnicę i zapowiedział, że kupi więcej; po czym, spotkawszy owego kpiarza w ustronnym miejscu, zastrzelił go z pistoletu."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Kroniki włoskie","page":1,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Ksieni z Castro","page":1,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp#reader-content"},{"id":"content0:2:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"II","page":2,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=2#reader-content"},{"id":"content2:0:8","label":"III","page":8,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=8#reader-content"},{"id":"content3:0:11","label":"IV","page":11,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=11#reader-content"},{"id":"content4:0:15","label":"V","page":15,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=15#reader-content"},{"id":"content5:0:18","label":"VI","page":18,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=18#reader-content"},{"id":"content6:0:23","label":"VII","page":23,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=23#reader-content"},{"id":"content7:0:26","label":"Wiktoria Accoramboni księżna Bracciano","page":26,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=26#reader-content"},{"id":"content8:0:33","label":"Rodzina Cenci 1599","page":33,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=33#reader-content"},{"id":"content9:0:35","label":"Prawdziwa historia śmierci Jakuba i Beatryczy Cenci oraz Lukrecji Petroni Cenci, ich macochy, straconych za zbrodnię oj…","page":35,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=35#reader-content"},{"id":"content10:0:42","label":"Księżna Palliano","page":42,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=42#reader-content"},{"id":"content10:15:43","label":"Wierny przekład starego opowiadania, spisanego około 1566","page":43,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=43#reader-content"},{"id":"content11:0:48","label":"Vanina vanini albo szczegóły ostatniej Vendita 67 karbonariuszy odkrytej w państwie papieskim","page":48,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:55","label":"1","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:55","label":"2","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:55","label":"3","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:55","label":"4","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:55","label":"5","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:55","label":"6","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:55","label":"7","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:55","label":"8","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:55","label":"9","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:55","label":"10","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:56","label":"11","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:56","label":"12","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:56","label":"13","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:56","label":"14","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:56","label":"15","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:56","label":"16","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:56","label":"17","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:56","label":"18","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:56","label":"19","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:56","label":"20","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:56","label":"21","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:56","label":"22","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:56","label":"23","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:56","label":"24","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:56","label":"25","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:56","label":"26","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:56","label":"27","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:56","label":"28","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:56","label":"29","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:56","label":"30","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:56","label":"31","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:56","label":"32","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:57","label":"33","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:57","label":"34","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:57","label":"35","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:57","label":"36","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:57","label":"37","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:57","label":"38","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:57","label":"39","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:57","label":"40","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:57","label":"41","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:57","label":"42","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:57","label":"43","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:57","label":"44","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:57","label":"45","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:57","label":"46","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:57","label":"47","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:57","label":"48","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:57","label":"49","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:57","label":"50","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:57","label":"51","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:57","label":"52","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:57","label":"53","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:57","label":"54","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:58","label":"55","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:58","label":"56","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:58","label":"57","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:58","label":"58","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:58","label":"59","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:58","label":"60","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:58","label":"61","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:58","label":"62","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:58","label":"63","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:58","label":"64","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:58","label":"65","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:58","label":"66","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:58","label":"67","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:58","label":"68","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:58","label":"69","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:58","label":"70","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:58","label":"71","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:58","label":"72","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:58","label":"73","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:58","label":"74","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":761242,"shortId":"3fYOzN0C","title":"Facino Cane","authorLine":"Оноре де Бальзак","primaryAuthorId":"124b68df-c63a-11eb-9deb-441ea152441c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/299d625d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3fYOzN0C"},{"idCatalog":762303,"shortId":"2ZTtsmB3","title":"Król żab","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48cae7c3-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2ZTtsmB3"},{"idCatalog":762346,"shortId":"0SZOvNma","title":"Narożne okno","authorLine":"Hoffmann T. E.","primaryAuthorId":"166ade9d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/49af0407-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0SZOvNma"},{"idCatalog":763836,"shortId":"18jHyNFe","title":"Dziewczynka z zapałkami","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c190a0a-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/18jHyNFe"},{"idCatalog":763842,"shortId":"4U8PlVUm","title":"Listek z nieba","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c31a966-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4U8PlVUm"},{"idCatalog":763843,"shortId":"1Mw2pYdF","title":"Pod starą wierzbą","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c38f342-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1Mw2pYdF"},{"idCatalog":761564,"shortId":"3i0RtTH4","title":"René","authorLine":"Франсуа Рене де Шатобриан","primaryAuthorId":"64495c71-157c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2e025041-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4"},{"idCatalog":761895,"shortId":"31Ft3277","title":"Grażyna","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/329f16f6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/31Ft3277"},{"idCatalog":761935,"shortId":"0W2snImv","title":"Metzengerstein","authorLine":"Эдгар Аллан По","primaryAuthorId":"86dc7633-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/348a83e6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0W2snImv"},{"idCatalog":762292,"shortId":"4YWqKBha","title":"Biedny młynarczyk i kotek","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/489ce4f8-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4YWqKBha"},{"idCatalog":762297,"shortId":"3qCUv8aF","title":"Dziewczynka i lalka","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48ad30b4-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qCUv8aF"},{"idCatalog":762299,"shortId":"0OEc3Art","title":"Jednooczka, Dwuoczka, Trzyoczka","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48b80a83-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0OEc3Art"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":128,"totalPages":11,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}