Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Kroniki włoskie Stendhala to zbiór opowiadań, które swoją inspirację mają w starych włoskich rękopisach odkrytych przez autora.Akcja utworów dzieje się w czasach renesansu we Włoszech, a ich bohaterki i bohaterowie uwikłani są w dramatyczne romanse i intrygi na dworach królewskich i papieskich. Kroniki włoskie to również doskonały zapis odrodzeniowej obyczajowości. Utwór został napisany w latach 1836–39, opublikowany po raz pierwszy w 1839 roku. Polskiego tłumaczenia dokonał Tadeusz Boy-Żeleński.Marie-Henri Beyle, piszący pod pseudonimem Stendhal, to jeden z najsłynniejszych francuskich pisarzy początku XIX wieku. Był prekursorem realizmu w literaturze – uważał, że zostanie zrozumiany dopiero przez przyszłe pokolenia. Sformułował koncepcję powieści-zwierciadła.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 6 из 58Po ośmiu latach takiego życia kapitan umarł; adiutant jego, Ranucy, ubóstwiał Juliana; mimo to, znużony bezczynnością, wrócił do służby u księcia Colonny. Często zachodził odwiedzać syna swego, Juliana (takie mu dawał miano); w wigilię niebezpiecznego szturmu, któremu książę miał stawić czoło, w fortecy Petrella, zabrał Juliana, aby walczył przy jego boku. Widząc jego odwagę rzekł:
– Tyś chyba szalony, i co więcej, bardzo naiwny, aby gnić pod Albano jak najlichszy z mieszczuchów, gdy przy tym, coś nam tu pokazał, i przy nazwisku swego ojca mógłbyś być u nas świetnym avventuriere6 i co więcej, zrobić majątek.
Słowa te dręczyły Juliana. Umiał on nieco po łacinie od pewnego księdza; że jednak ojciec Juliana drwił sobie, poza łaciną, ze wszystkiego, co ksiądz mówił, nie miał ani odrobiny wykształcenia. W zamian za to, wzgardzony dla swego ubóstwa, żyjąc samotnie w ustronnym domku, wytworzył sobie pewną filozofię, która śmiałością swoją zdumiałaby uczonych. Zanim na przykład pokochał Helenę, sam nie wiedząc czemu, ubóstwiał wojnę, ale miał wstręt do grabieży; w oczach zaś jego ojca i Ranucego grabież była niby wesoła krotochwila, którą się daje w teatrze po szlachetnej tragedii. Od czasu jak kochał Helenę, poglądy te stanowiły udrękę Juliana. Ta dusza, wprzód tak niefrasobliwa, nie śmiała się nikogo radzić w swych wątpliwościach, przepełniona była miłością i smutkiem. Cóż by powiedział pan Campireali, gdyby wiedział, że on jest avventuriere? Dopiero miałby prawo obsypać go słusznymi wyrzutami! Julian zawsze liczył na żołnierkę jako na pewną ucieczkę, w porze gdy już spienięży łańcuchy i inne klejnoty znalezione w żelaznej szkatule ojcowskiej. Jeżeli Julian nie miał żadnego skrupułu, aby wykraść, mimo swego ubóstwa, córkę bogatego pana Campireali, to dlatego że w owej epoce ojciec rozrządzał w testamencie swoim mieniem, jak mu się podobało, i że pan Campireali mógł doskonale zostawić córce tysiąc talarów całego majątku. Inny problem zaprzątał głęboko wyobraźnię Juliana: primo, w jakim mieście osadzi młodą żonę, skoro ją zaślubi i wykradnie ojcu? Secundo, skąd weźmie pieniędzy na jej utrzymanie?
Kiedy pan Campireali rzucił mu w twarz krwawe słowa, które go tak poruszyły, Julian był przez dwa dni pastwą wściekłości i bólu; nie mógł się zdecydować ani na to, aby zabić zuchwałego starca, ani aby go zostawić przy życiu. Całe noce płakał, wreszcie postanowił się poradzić Ranucego, jedynego przyjaciela, jakiego miał w świecie; ale czy go ten przyjaciel zrozumie? Najpierw szukał Ranucego po całym lesie Faggiola; trzeba mu było udać się na gościniec neapolitański, poza Velletri, gdzie Ranucy dowodził zasadzką: oczekiwał tam w licznej kompanii Ruiza d’Avalos, hiszpańskiego generała, który się wybierał do Rzymu lądem, niepomny, że niegdyś w licznej kompanii wyraził się wzgardliwie o awanturnikach księcia Colonny. Kapelan jego przypomniał mu bardzo w porę tę drobną okoliczność, wskutek czego Ruiz d’Avalos uzbroił barkę i puścił się morzem.
Wysłuchawszy opowieści Juliana, Ranucy rzekł:
– Opisz mi dokładnie tego jegomościa Campireali, iżby jego grubiaństwo nie kosztowało życia jakiego poczciwego mieszkańca Albano. Z chwilą gdy sprawa, która nas tu trzyma, zakończy się tak czy owak, udasz się do Rzymu, gdzie pamiętaj pokazywać się po gospodach i innych publicznych miejscach, ile tylko zdołasz; nie trzeba, aby cię ktoś mógł podejrzewać, zwłaszcza iż wiedzą, że kochasz jego córkę.
Julian z trudnością zdołał uspokoić gniew ojcowskiego druha. W końcu sam musiał wybuchnąć:
– Czy ty myślisz, że mnie chodzi o twoją szpadę? – rzekł. – Zdaje mi się, że i ja mam szpadę! Chcę od ciebie mądrej rady.
Ranucy wciąż wracał do swego:
– Jesteś młody, nigdyś nie był ranny; zniewaga była publiczna; otóż mężczyzną zhańbionym gardzą nawet kobiety.
Julian odpowiedział, że jeszcze się poradzi w tej mierze swego serca. Mimo nalegań Ranucego, który koniecznie chciał go wciągnąć do napaści na hiszpańskiego generała, „przy czym – powiadał – można nabyć chwałę, nie licząc dukatów”, Julian wrócił sam do swego domku. Tam to w wilię dnia, w którym pan Campireali wygarnął doń z muszkietu, odwiedzili Juliana Ranucy i jego kapral, obaj z powrotem z Velletri. Ranucy użył przemocy, aby zajrzeć do szkatułki, gdzie jego zwierzchnik, kapitan Branciforte, chował niegdyś złote łańcuszki i inne kosztowności, o ile nie uważał za stosowne wydać ich zaraz po wyprawie. Znalazł tam dwa talary.
– Radzę ci zostać mnichem – rzekł do Juliana – masz po temu wszystkie cnoty: miłość ubóstwa, a oto dowód; pokorę, bo pozwalasz się lżyć w biały dzień bogaczowi z Albano; brak ci jedynie obłudy i łakomstwa.
Ranucy włożył przemocą do szkatułki pięćdziesiąt dukatów.
– Daję ci moje słowo – rzekł – że jeśli do miesiąca pan Campireali nie będzie pogrzebany ze wszystkimi honorami należnymi jego urodzeniu i dostatkom, tu obecny kapral przybędzie z trzydziestoma ludźmi, aby zburzyć twój domek i spalić twoje mizerne rzeczy. Nie ścierpię, aby pod pozorem miłości syn kapitana Branciforte grał w świecie rolę durnia.
Owej nocy, kiedy pan Campireali i jego syn strzelili z muszkietów, Ranucy i jego kapral byli na czatach pod balkonem. Julian ledwie zdołał ich powstrzymać, aby nie zabili lub bodaj nie porwali Fabia, wówczas gdy – jak opowiedzieliśmy wyżej – wypadł nieroztropnie na ulicę przez ogród. Argument, który uspokoił Ranucego, był następujący: nie godzi się zabijać młodego człowieka, który może jeszcze na coś wyróść7 i stać się użyteczny, gdy jest starszy grzesznik, winniejszy od niego i dobry już tylko na to, aby go pochować.
Nazajutrz po tej przygodzie Ranucy zaszył się w lasach, a Julian udał się do Rzymu. Uciechę, której doznał, kupując piękne ubranie za dukaty Ranucego, mąciła okrutnie ta myśl, bardzo niezwykła w owej epoce i zwiastująca wysokie losy, które go czekały; powiadał sobie: „Helena musi się dowiedzieć, kim jestem.” Każdy inny mężczyzna w jego wieku i za jego czasów myślałby jedynie o tym, aby nasycić swoją miłość i wykraść Helenę, nie troszcząc się w żaden sposób o to, co się z nią stanie w pół roku później, ani też o mniemanie, jakie o nim zachowa.
Wróciwszy do Albano tego samego dnia, w którym obnosił wszędzie piękne ubranie przywiezione z Rzymu, Julian dowiedział się przez starego Scottiego, swego przyjaciela, że Fabio wyjechał konno do majątku, który ojciec posiadał o trzy mile stąd, nad morzem. Później zobaczył, iż pan Campireali idzie w towarzystwie dwóch księży ku wspaniałej alei dębowej; aleja ta okala brzeg krateru, na którego dnie leży jezioro Albano. W dziesięć minut później stara kobieta weszła śmiało do pałacu Campireali zachwalając owoce na sprzedaż; pierwszą osobą, którą spotkała, była Marieta, zaufana Heleny. Helena zarumieniła się po białka, otrzymując piękny bukiet. List w bukiecie był niezwykle długi; Julian opowiedział wszystko, czego doświadczył od owej burzliwej nocy; ale pod wpływem szczególnego wstydu nie śmiał wyznać tego, z czego każdy inny młodzieniec za jego czasów byłby tak dumny, a mianowicie, że jest synem junaka słynnego z przygód i że on sam odznaczył się już w niejednej potrzebie. Wciąż zdawało mu się, że słyszy, co by na to rzekł stary Campireali. Trzeba wiedzieć, że w szesnastym wieku młode dziewczyny, bliższe rozsądku republikańskiego, o wiele bardziej ceniły człowieka za to, czego dokonał sam, niż za bogactwa jego rodziny lub sławne czyny przodków. Ale pojęcia te miały zwłaszcza dziewczęta z ludu, panny z zamożnych lub szlachetnych domów lękały się rozbójników i – rzecz zupełnie naturalna – miały w estymie szlachectwo i dostatek. Julian zakończył tymi słowy:
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp","pageTitle":"Kroniki włoskie (Стендаль) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Kroniki włoskie». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Kroniki włoskie». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Стендаль","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 18 века","item":"https://bookra.app/genre/5306"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Kroniki włoskie","item":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp","url":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp","name":"«Kroniki włoskie». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Kroniki włoskie». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7b8fc39d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp#work","name":"Kroniki włoskie","url":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp","description":"Kroniki włoskie Stendhala to zbiór opowiadań, które swoją inspirację mają w starych włoskich rękopisach odkrytych przez autora.Akcja utworów dzieje się w czasach renesansu we Włoszech, a ich bohaterki i bohaterowie uwikłani są w dramatyczne romanse i intrygi na dworach królewskich i papieskich. Kroniki włoskie to również doskonały zapis odrodzeniowej obyczajowości. Utwór został napisany w latach 1836–39, opublikowany po raz pierwszy w 1839 roku. Polskiego tłumaczenia dokonał Tadeusz Boy-Żeleński.Marie-Henri Beyle, piszący pod pseudonimem Stendhal, to jeden z najsłynniejszych francuskich pisarzy początku XIX wieku. Był prekursorem realizmu w literaturze – uważał, że zostanie zrozumiany dopiero przez przyszłe pokolenia. Sformułował koncepcję powieści-zwierciadła.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7b8fc39d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 18 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/stendal/kroniki-wloskie-23551674/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/9c7b50d4-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Стендаль","url":"https://bookra.app/author/9c7b50d4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D1%82%D0%B5%D0%BD%D0%B4%D0%B0%D0%BB%D1%8C","https://www.wikidata.org/wiki/Q502"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp#edition","url":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/stendal/kroniki-wloskie-23551674/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Kroniki włoskie»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/4eFpCUOp","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763533,"shortId":"4eFpCUOp","title":"Kroniki włoskie","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7b8fc39d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Kroniki włoskie Stendhala to zbiór opowiadań, które swoją inspirację mają w starych włoskich rękopisach odkrytych przez autora.Akcja utworów dzieje się w czasach renesansu we Włoszech, a ich bohaterki i bohaterowie uwikłani są w dramatyczne romanse i intrygi na dworach królewskich i papieskich. Kroniki włoskie to również doskonały zapis odrodzeniowej obyczajowości. Utwór został napisany w latach 1836–39, opublikowany po raz pierwszy w 1839 roku. Polskiego tłumaczenia dokonał Tadeusz Boy-Żeleński.Marie-Henri Beyle, piszący pod pseudonimem Stendhal, to jeden z najsłynniejszych francuskich pisarzy początku XIX wieku. Był prekursorem realizmu w literaturze – uważał, że zostanie zrozumiany dopiero przez przyszłe pokolenia. Sformułował koncepcję powieści-zwierciadła.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Стендаль","authors":[{"id":"9c7b50d4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Стендаль","protectedUrl":"/author/9c7b50d4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D1%82%D0%B5%D0%BD%D0%B4%D0%B0%D0%BB%D1%8C","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q502"}],"genres":[{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763533","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763533","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763533","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763533","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763533","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763533"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763533","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763533","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763533","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763533"},"guestReaderUrl":"/books/4eFpCUOp?page=6#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/9c7b50d4-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":6,"totalPages":58,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=5#reader-content","nextPageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=7#reader-content","progressLabel":"Страница 6 из 58","sections":[{"id":"content1:39","kind":"paragraph","text":"Po ośmiu latach takiego życia kapitan umarł; adiutant jego, Ranucy, ubóstwiał Juliana; mimo to, znużony bezczynnością, wrócił do służby u księcia Colonny. Często zachodził odwiedzać syna swego, Juliana (takie mu dawał miano); w wigilię niebezpiecznego szturmu, któremu książę miał stawić czoło, w fortecy Petrella, zabrał Juliana, aby walczył przy jego boku. Widząc jego odwagę rzekł:"},{"id":"content1:40","kind":"paragraph","text":"– Tyś chyba szalony, i co więcej, bardzo naiwny, aby gnić pod Albano jak najlichszy z mieszczuchów, gdy przy tym, coś nam tu pokazał, i przy nazwisku swego ojca mógłbyś być u nas świetnym avventuriere6 i co więcej, zrobić majątek."},{"id":"content1:41","kind":"paragraph","text":"Słowa te dręczyły Juliana. Umiał on nieco po łacinie od pewnego księdza; że jednak ojciec Juliana drwił sobie, poza łaciną, ze wszystkiego, co ksiądz mówił, nie miał ani odrobiny wykształcenia. W zamian za to, wzgardzony dla swego ubóstwa, żyjąc samotnie w ustronnym domku, wytworzył sobie pewną filozofię, która śmiałością swoją zdumiałaby uczonych. Zanim na przykład pokochał Helenę, sam nie wiedząc czemu, ubóstwiał wojnę, ale miał wstręt do grabieży; w oczach zaś jego ojca i Ranucego grabież była niby wesoła krotochwila, którą się daje w teatrze po szlachetnej tragedii. Od czasu jak kochał Helenę, poglądy te stanowiły udrękę Juliana. Ta dusza, wprzód tak niefrasobliwa, nie śmiała się nikogo radzić w swych wątpliwościach, przepełniona była miłością i smutkiem. Cóż by powiedział pan Campireali, gdyby wiedział, że on jest avventuriere? Dopiero miałby prawo obsypać go słusznymi wyrzutami! Julian zawsze liczył na żołnierkę jako na pewną ucieczkę, w porze gdy już spienięży łańcuchy i inne klejnoty znalezione w żelaznej szkatule ojcowskiej. Jeżeli Julian nie miał żadnego skrupułu, aby wykraść, mimo swego ubóstwa, córkę bogatego pana Campireali, to dlatego że w owej epoce ojciec rozrządzał w testamencie swoim mieniem, jak mu się podobało, i że pan Campireali mógł doskonale zostawić córce tysiąc talarów całego majątku. Inny problem zaprzątał głęboko wyobraźnię Juliana: primo, w jakim mieście osadzi młodą żonę, skoro ją zaślubi i wykradnie ojcu? Secundo, skąd weźmie pieniędzy na jej utrzymanie?"},{"id":"content1:42","kind":"paragraph","text":"Kiedy pan Campireali rzucił mu w twarz krwawe słowa, które go tak poruszyły, Julian był przez dwa dni pastwą wściekłości i bólu; nie mógł się zdecydować ani na to, aby zabić zuchwałego starca, ani aby go zostawić przy życiu. Całe noce płakał, wreszcie postanowił się poradzić Ranucego, jedynego przyjaciela, jakiego miał w świecie; ale czy go ten przyjaciel zrozumie? Najpierw szukał Ranucego po całym lesie Faggiola; trzeba mu było udać się na gościniec neapolitański, poza Velletri, gdzie Ranucy dowodził zasadzką: oczekiwał tam w licznej kompanii Ruiza d’Avalos, hiszpańskiego generała, który się wybierał do Rzymu lądem, niepomny, że niegdyś w licznej kompanii wyraził się wzgardliwie o awanturnikach księcia Colonny. Kapelan jego przypomniał mu bardzo w porę tę drobną okoliczność, wskutek czego Ruiz d’Avalos uzbroił barkę i puścił się morzem."},{"id":"content1:43","kind":"paragraph","text":"Wysłuchawszy opowieści Juliana, Ranucy rzekł:"},{"id":"content1:44","kind":"paragraph","text":"– Opisz mi dokładnie tego jegomościa Campireali, iżby jego grubiaństwo nie kosztowało życia jakiego poczciwego mieszkańca Albano. Z chwilą gdy sprawa, która nas tu trzyma, zakończy się tak czy owak, udasz się do Rzymu, gdzie pamiętaj pokazywać się po gospodach i innych publicznych miejscach, ile tylko zdołasz; nie trzeba, aby cię ktoś mógł podejrzewać, zwłaszcza iż wiedzą, że kochasz jego córkę."},{"id":"content1:45","kind":"paragraph","text":"Julian z trudnością zdołał uspokoić gniew ojcowskiego druha. W końcu sam musiał wybuchnąć:"},{"id":"content1:46","kind":"paragraph","text":"– Czy ty myślisz, że mnie chodzi o twoją szpadę? – rzekł. – Zdaje mi się, że i ja mam szpadę! Chcę od ciebie mądrej rady."},{"id":"content1:47","kind":"paragraph","text":"Ranucy wciąż wracał do swego:"},{"id":"content1:48","kind":"paragraph","text":"– Jesteś młody, nigdyś nie był ranny; zniewaga była publiczna; otóż mężczyzną zhańbionym gardzą nawet kobiety."},{"id":"content1:49","kind":"paragraph","text":"Julian odpowiedział, że jeszcze się poradzi w tej mierze swego serca. Mimo nalegań Ranucego, który koniecznie chciał go wciągnąć do napaści na hiszpańskiego generała, „przy czym – powiadał – można nabyć chwałę, nie licząc dukatów”, Julian wrócił sam do swego domku. Tam to w wilię dnia, w którym pan Campireali wygarnął doń z muszkietu, odwiedzili Juliana Ranucy i jego kapral, obaj z powrotem z Velletri. Ranucy użył przemocy, aby zajrzeć do szkatułki, gdzie jego zwierzchnik, kapitan Branciforte, chował niegdyś złote łańcuszki i inne kosztowności, o ile nie uważał za stosowne wydać ich zaraz po wyprawie. Znalazł tam dwa talary."},{"id":"content1:50","kind":"paragraph","text":"– Radzę ci zostać mnichem – rzekł do Juliana – masz po temu wszystkie cnoty: miłość ubóstwa, a oto dowód; pokorę, bo pozwalasz się lżyć w biały dzień bogaczowi z Albano; brak ci jedynie obłudy i łakomstwa."},{"id":"content1:51","kind":"paragraph","text":"Ranucy włożył przemocą do szkatułki pięćdziesiąt dukatów."},{"id":"content1:52","kind":"paragraph","text":"– Daję ci moje słowo – rzekł – że jeśli do miesiąca pan Campireali nie będzie pogrzebany ze wszystkimi honorami należnymi jego urodzeniu i dostatkom, tu obecny kapral przybędzie z trzydziestoma ludźmi, aby zburzyć twój domek i spalić twoje mizerne rzeczy. Nie ścierpię, aby pod pozorem miłości syn kapitana Branciforte grał w świecie rolę durnia."},{"id":"content1:53","kind":"paragraph","text":"Owej nocy, kiedy pan Campireali i jego syn strzelili z muszkietów, Ranucy i jego kapral byli na czatach pod balkonem. Julian ledwie zdołał ich powstrzymać, aby nie zabili lub bodaj nie porwali Fabia, wówczas gdy – jak opowiedzieliśmy wyżej – wypadł nieroztropnie na ulicę przez ogród. Argument, który uspokoił Ranucego, był następujący: nie godzi się zabijać młodego człowieka, który może jeszcze na coś wyróść7 i stać się użyteczny, gdy jest starszy grzesznik, winniejszy od niego i dobry już tylko na to, aby go pochować."},{"id":"content1:54","kind":"paragraph","text":"Nazajutrz po tej przygodzie Ranucy zaszył się w lasach, a Julian udał się do Rzymu. Uciechę, której doznał, kupując piękne ubranie za dukaty Ranucego, mąciła okrutnie ta myśl, bardzo niezwykła w owej epoce i zwiastująca wysokie losy, które go czekały; powiadał sobie: „Helena musi się dowiedzieć, kim jestem.” Każdy inny mężczyzna w jego wieku i za jego czasów myślałby jedynie o tym, aby nasycić swoją miłość i wykraść Helenę, nie troszcząc się w żaden sposób o to, co się z nią stanie w pół roku później, ani też o mniemanie, jakie o nim zachowa."},{"id":"content1:55","kind":"paragraph","text":"Wróciwszy do Albano tego samego dnia, w którym obnosił wszędzie piękne ubranie przywiezione z Rzymu, Julian dowiedział się przez starego Scottiego, swego przyjaciela, że Fabio wyjechał konno do majątku, który ojciec posiadał o trzy mile stąd, nad morzem. Później zobaczył, iż pan Campireali idzie w towarzystwie dwóch księży ku wspaniałej alei dębowej; aleja ta okala brzeg krateru, na którego dnie leży jezioro Albano. W dziesięć minut później stara kobieta weszła śmiało do pałacu Campireali zachwalając owoce na sprzedaż; pierwszą osobą, którą spotkała, była Marieta, zaufana Heleny. Helena zarumieniła się po białka, otrzymując piękny bukiet. List w bukiecie był niezwykle długi; Julian opowiedział wszystko, czego doświadczył od owej burzliwej nocy; ale pod wpływem szczególnego wstydu nie śmiał wyznać tego, z czego każdy inny młodzieniec za jego czasów byłby tak dumny, a mianowicie, że jest synem junaka słynnego z przygód i że on sam odznaczył się już w niejednej potrzebie. Wciąż zdawało mu się, że słyszy, co by na to rzekł stary Campireali. Trzeba wiedzieć, że w szesnastym wieku młode dziewczyny, bliższe rozsądku republikańskiego, o wiele bardziej ceniły człowieka za to, czego dokonał sam, niż za bogactwa jego rodziny lub sławne czyny przodków. Ale pojęcia te miały zwłaszcza dziewczęta z ludu, panny z zamożnych lub szlachetnych domów lękały się rozbójników i – rzecz zupełnie naturalna – miały w estymie szlachectwo i dostatek. Julian zakończył tymi słowy:"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Kroniki włoskie","page":1,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Ksieni z Castro","page":1,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp#reader-content"},{"id":"content0:2:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"II","page":2,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=2#reader-content"},{"id":"content2:0:8","label":"III","page":8,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=8#reader-content"},{"id":"content3:0:11","label":"IV","page":11,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=11#reader-content"},{"id":"content4:0:15","label":"V","page":15,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=15#reader-content"},{"id":"content5:0:18","label":"VI","page":18,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=18#reader-content"},{"id":"content6:0:23","label":"VII","page":23,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=23#reader-content"},{"id":"content7:0:26","label":"Wiktoria Accoramboni księżna Bracciano","page":26,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=26#reader-content"},{"id":"content8:0:33","label":"Rodzina Cenci 1599","page":33,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=33#reader-content"},{"id":"content9:0:35","label":"Prawdziwa historia śmierci Jakuba i Beatryczy Cenci oraz Lukrecji Petroni Cenci, ich macochy, straconych za zbrodnię oj…","page":35,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=35#reader-content"},{"id":"content10:0:42","label":"Księżna Palliano","page":42,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=42#reader-content"},{"id":"content10:15:43","label":"Wierny przekład starego opowiadania, spisanego około 1566","page":43,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=43#reader-content"},{"id":"content11:0:48","label":"Vanina vanini albo szczegóły ostatniej Vendita 67 karbonariuszy odkrytej w państwie papieskim","page":48,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:55","label":"1","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:55","label":"2","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:55","label":"3","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:55","label":"4","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:55","label":"5","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:55","label":"6","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:55","label":"7","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:55","label":"8","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:55","label":"9","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:55","label":"10","page":55,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=55#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:56","label":"11","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:56","label":"12","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:56","label":"13","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:56","label":"14","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:56","label":"15","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:56","label":"16","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:56","label":"17","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:56","label":"18","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:56","label":"19","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:56","label":"20","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:56","label":"21","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:56","label":"22","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:56","label":"23","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:56","label":"24","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:56","label":"25","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:56","label":"26","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:56","label":"27","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:56","label":"28","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:56","label":"29","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:56","label":"30","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:56","label":"31","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:56","label":"32","page":56,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=56#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:57","label":"33","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:57","label":"34","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:57","label":"35","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:57","label":"36","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:57","label":"37","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:57","label":"38","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:57","label":"39","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:57","label":"40","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:57","label":"41","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:57","label":"42","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:57","label":"43","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:57","label":"44","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:57","label":"45","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:57","label":"46","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:57","label":"47","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:57","label":"48","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:57","label":"49","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:57","label":"50","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:57","label":"51","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:57","label":"52","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:57","label":"53","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:57","label":"54","page":57,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=57#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:58","label":"55","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:58","label":"56","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:58","label":"57","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:58","label":"58","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:58","label":"59","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:58","label":"60","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:58","label":"61","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:58","label":"62","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:58","label":"63","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:58","label":"64","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:58","label":"65","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:58","label":"66","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:58","label":"67","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:58","label":"68","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:58","label":"69","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:58","label":"70","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:58","label":"71","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:58","label":"72","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:58","label":"73","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:58","label":"74","page":58,"pageUrl":"/books/4eFpCUOp?page=58#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":761242,"shortId":"3fYOzN0C","title":"Facino Cane","authorLine":"Оноре де Бальзак","primaryAuthorId":"124b68df-c63a-11eb-9deb-441ea152441c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/299d625d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3fYOzN0C"},{"idCatalog":762303,"shortId":"2ZTtsmB3","title":"Król żab","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48cae7c3-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2ZTtsmB3"},{"idCatalog":762346,"shortId":"0SZOvNma","title":"Narożne okno","authorLine":"Hoffmann T. E.","primaryAuthorId":"166ade9d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/49af0407-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0SZOvNma"},{"idCatalog":763836,"shortId":"18jHyNFe","title":"Dziewczynka z zapałkami","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c190a0a-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/18jHyNFe"},{"idCatalog":763842,"shortId":"4U8PlVUm","title":"Listek z nieba","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c31a966-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4U8PlVUm"},{"idCatalog":763843,"shortId":"1Mw2pYdF","title":"Pod starą wierzbą","authorLine":"Ганс Христиан Андерсен","primaryAuthorId":"c3201ea9-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c38f342-1077-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1Mw2pYdF"},{"idCatalog":761564,"shortId":"3i0RtTH4","title":"René","authorLine":"Франсуа Рене де Шатобриан","primaryAuthorId":"64495c71-157c-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2e025041-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3i0RtTH4"},{"idCatalog":761895,"shortId":"31Ft3277","title":"Grażyna","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/329f16f6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/31Ft3277"},{"idCatalog":761935,"shortId":"0W2snImv","title":"Metzengerstein","authorLine":"Эдгар Аллан По","primaryAuthorId":"86dc7633-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/348a83e6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0W2snImv"},{"idCatalog":762292,"shortId":"4YWqKBha","title":"Biedny młynarczyk i kotek","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/489ce4f8-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4YWqKBha"},{"idCatalog":762297,"shortId":"3qCUv8aF","title":"Dziewczynka i lalka","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48ad30b4-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qCUv8aF"},{"idCatalog":762299,"shortId":"0OEc3Art","title":"Jednooczka, Dwuoczka, Trzyoczka","authorLine":"Grimm Wilhelm, Grimm Jacob","primaryAuthorId":"23b53588-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/48b80a83-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0OEc3Art"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":128,"totalPages":11,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}