Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Powieść z czasów Króla Łokietka. Po śmierci siostry rodzice Walusia, w obawie, że jego również stracą, bardzo się o niego troszczą.Dwunastoletni pastuszek bardzo dużo czasu spędza na świeżym powietrzu – wykorzystuje go na samotne wędrówki po lasach i skałach. Pewnego razu odkrywa dziwną grotę, a jego rodzice późnym wieczorem przyjmują tajemniczego gościa. Niedługo później Waluś spotyka rycerza, który obiecuje mu zapłatę za wytropienie zbójcy…Królewska niedola to jedna z powieści historycznych dla dzieci autorstwa Antoniny Domańskiej, tworzącej na początku I połowy XX wieku. Utwór powstał w 1916 roku. Pisarka zasłynęła jako autorka tego typu utworów prozatorskich, w których przystępną fabułę, bliską dziecięcej rzeczywistości, łączyła z faktami historycznymi.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 12 из 13—–
– Chyć mi się za szyję, a nogami obejmij mnie w pasie. Teraz cię jeszcze przywiążę do się rańtuchem35, bo tak matusia kazali.
Przeżegnali się obaj, Dąbek ujął linę mocno i oparł nogę na pierwszym węźle. Zakołysał się sznur w prawo i w lewo…. ciemnica niezgłębiona wzrokiem otoczyła ich.
– Waluś… pofolguj… ściskasz mi gardło, że tchu złapać nie mogę.
– Kiej mi się zda, że spadam… rety… mój tatusiu złocisty… lecę na dół! …
– Cichaj, brzdącu jeden! Dosyć mam własnego strachu, a ten mi jeszcze dodaje. Cichaj, mów Zdrowaś, to ci raźniej będzie. Ino nie na pytel, powoluśku; mów głośno… a do mnie się nie odzywaj. ………. No, widzisz, już my na ziemi.
– O Jezu… ciemno… – szepnęło dziecko.
– Zaraz zaraz, od czego krzesiwo?
Błysnęła iskierka, spod skalnego występu dobył chłop kaganek i zaświecił. Równocześnie, jakby zawstydzony tym słabym płomykiem, co wkraczał w jego prawa, biały sierp księżyca wysunął się spoza chmur.
Waluś obejrzał się dookoła. Urwiska postrzępane, kilkadziesiąt stóp wysokie, otaczały ciasnem półkolem stromą, gładką jak mur ścianę skalną, i przylegały do niej tak szczelnie, że ani najszczuplejsze dziecko nie byłoby w stanie wydostać się z tej czeluści. Owa lina jedynie była wejściem i wyjściem z kamiennej studni.
– Rety, co za wysoczyzny! A ja myślałem, że znam wszystkie zakątki ojcowskie – zdumiewał się Walek.
– Pójdź, synku; co ci ta o skały, śpieszno mi.
Zaledwie postąpili cztery czy pięć kroków, ukazało się wejście do jakiejś jamy. Było ono tak niskie, że ojciec musiał przyklęknąć, a i Waluś schylił głowę, włażąc do wnętrza. Krótki wąski krużganek prowadził do rozległej pieczary o wysokimi stropie, zdobnym jako i inne jaskinie w wapienne stalaktyty.
Izba ta oświetlona była jasno kilkoma kagankami i smolnymi szczapami, powtykanymi w szczeliny. Na środku, po obu stronach długiego kamiennego stołu, siedzieli mężowie o poważnym, wspaniałym obliczu. Nawet tak mały chłopiec jak Waluś zrozumiał, że nie są to wiejscy ludzie, chociaż odziani byli w sukmany i postoły mieli na nogach. U górnego końca stołu, sam jeden, na szerokim głazie, ów człek tajemniczy w kożuchu i barankowej czapie, upragniony przez całą Polskę przyszły król, książę sieradzki Władysław Łokietek.
Dąbek stanął u wejścia pokornie, zasłaniając sobą synka, lecz bystre oko księcia dostrzegło go natychmiast.
– Przybliżcie się, gospodarzu! – zawołał – przybliżcie się, a radujcie się społem z nami. Oto nowi posłowie, tym razem z Mazowsza i od Gniezna, przynieśli mi dobre wieści. Co widzę? Pacholątko jakieś wiedziecie do mnie? Żali to roztropnie dzieciaka wtajemniczać w rzeczy tak wielkiej wagi?
– Panie najmiłościwszy… to mój syn jedyny. Przyrzekłem mu dziś nagrodę za poczciwe sprawowanie, godziło się dotrzymać słowa. A że w młodych leciech36 lepiej milczeć umie, niż niejeden stary, tom się przekonał. Kruszyna ta, miłościwy Panie, podała się w służbę waszą z całej duszy.
Objął księcia pokornie za kolana i cicho szepcząc, coś mu opowiadał.
– Sprawiedliwie podziwu godne! – zawołał Władysław; i również po cichu rozmawiał z panami.
– Zaiste, ciężar był nad siły dziecka – rzekł jeden z posłów. – Mogło omdleć z przerażenia, a stawiło nieprzyjacielowi czoło, jak prawy rycerz.
– Tedy rozumiałem – nieśmiało mówił dalej Dąbek – że płaca winna być równa zasłudze. Przywiodłem tu malca, by za waszym najmiłościwszym pozwoleniem, jeden raz w życiu oglądał oblicze polskiego króla.
Władysław skinął ręką łaskawie.
– Waluś, pójdź ino, nie bój się – miłościwy pan cię woła.
Chłopiec padł na kolana i wzniósł ręce w górę, jak to czynią modlący się ludzie w kościele. A Władysław Łokietek, ten twardy, goryczą tułactwa pojony, niedolą zahartowany mąż, uśmiechał się łagodnie i pieszczotliwą ręką gładził ciemną czuprynkę Walusia.
Rozpoczęły się obrady; posłowie zdawali sprawę z tego, co się dzieje w bliższych i dalszych ziemiach polskich. W całym kraju wrzało… Znienawidzony Wacław czeski, zawsze tylko przez okrutników i zdzierców rządzący, nie miał stronników ani przyjaciół między Polakami, tylko jawnych lub skrytych wrogów.
Wysłuchawszy przemówienia kasztelana płockiego, Łokietek dodał, jakoby dopełniając jego myśli:
– A gdy zważymy, że czeski król tchórzliwie, dla chwilowego spokoju, poddał swą koronę w lenno cesarzowi, słusznie możemy się lękać, że zarówno i Polskę zechce ugiąć pod jarzmo. Do tego przenigdy dopuścić nam nie wolno.
– Przenigdy! – zawołali wszyscy jednogłośnie.
– Wierzcie mi, wasze miłoście, nie dla zadowolenia swej pychy, nie z łakomstwa na błyskotliwość korony, wiodę przez lat piętnaście nędzny żywot tułacza…
– Wiemy, panie miłościwy, że ino dla dobra ojczyzny pracujecie! – zawołał z przejęciem wojewoda gnieźnieński.
– Odbyłem daleką drogę do Rzymu – mówił dalej Łokietek – w takim celu, by przedstawić Ojcu świętemu krzywdy nasze. Jemu to, co znaczy Stolicy rzymskiej, pradziad nasz Mieszko oddał polskie kraje w duchowe poddaństwo. Nie ziemskich królów hołdownikami jesteśmy, ino bożego namiestnika. Nawet czynsz lenny, czyli świętopietrze płaciliśmy wiernie Rzymowi, a prawo koronowania królów naszych stolica apostolska nadawała. Tak z wolą i błogosławieństwem papieża koronowan był poprzednik nasz Przemysław, zdradziecko przez wrogów Polski zamordowany.
Dobiesław z Melsztyna rzekł:
– A Wacław kazał się samowolnie namaścić i koronować w Gnieźnie, zaś o świętopietrzu nie chce słyszeć.
– Wszystko to wiadome jest Ojcu świętemu. We mnie uznaje on prawego dziedzica tronu, i mnie błogosławił na znojną pracę złączenia w jedno rozdzielonej niemal przez dwa wieki nieszczęsnej ojczyzny.
– Nadeszła pora, miłościwy panie! Wstanie Polska, w tobie nasza nadzieja! – zawołali posłowie.
– Gdy wszystek lud, co do jednego człowieka, żąda czego niezłomną wolą, stać się to musi niechybnie, jako niechybnie Bóg światem rządzi – rzekł król uroczyście.
– Amen! – zakrzyknęli wszyscy.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg","pageTitle":"Królewska niedola (Domańska Antonina) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Królewska niedola». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Królewska niedola». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Domańska Antonina","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 20 века","item":"https://bookra.app/genre/5304"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Królewska niedola","item":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg","url":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg","name":"«Królewska niedola». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Królewska niedola». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d3ea29-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg#work","name":"Królewska niedola","url":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg","description":"Powieść z czasów Króla Łokietka. Po śmierci siostry rodzice Walusia, w obawie, że jego również stracą, bardzo się o niego troszczą.Dwunastoletni pastuszek bardzo dużo czasu spędza na świeżym powietrzu – wykorzystuje go na samotne wędrówki po lasach i skałach. Pewnego razu odkrywa dziwną grotę, a jego rodzice późnym wieczorem przyjmują tajemniczego gościa. Niedługo później Waluś spotyka rycerza, który obiecuje mu zapłatę za wytropienie zbójcy…Królewska niedola to jedna z powieści historycznych dla dzieci autorstwa Antoniny Domańskiej, tworzącej na początku I połowy XX wieku. Utwór powstał w 1916 roku. Pisarka zasłynęła jako autorka tego typu utworów prozatorskich, w których przystępną fabułę, bliską dziecięcej rzeczywistości, łączyła z faktami historycznymi.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d3ea29-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 20 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/doma-ska-antonina/krolewska-niedola-23530130/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Domańska Antonina","url":"https://bookra.app/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg#edition","url":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/doma-ska-antonina/krolewska-niedola-23530130/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Królewska niedola»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/05aAw9Vg","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762218,"shortId":"05aAw9Vg","title":"Królewska niedola","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d3ea29-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Powieść z czasów Króla Łokietka. Po śmierci siostry rodzice Walusia, w obawie, że jego również stracą, bardzo się o niego troszczą.Dwunastoletni pastuszek bardzo dużo czasu spędza na świeżym powietrzu – wykorzystuje go na samotne wędrówki po lasach i skałach. Pewnego razu odkrywa dziwną grotę, a jego rodzice późnym wieczorem przyjmują tajemniczego gościa. Niedługo później Waluś spotyka rycerza, który obiecuje mu zapłatę za wytropienie zbójcy…Królewska niedola to jedna z powieści historycznych dla dzieci autorstwa Antoniny Domańskiej, tworzącej na początku I połowy XX wieku. Utwór powstał w 1916 roku. Pisarka zasłynęła jako autorka tego typu utworów prozatorskich, w których przystępną fabułę, bliską dziecięcej rzeczywistości, łączyła z faktami historycznymi.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Domańska Antonina","authors":[{"id":"1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Domańska Antonina","protectedUrl":"/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762218","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762218","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762218","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762218","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762218","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762218"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762218","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762218","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762218","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762218"},"guestReaderUrl":"/books/05aAw9Vg?page=12#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":12,"totalPages":13,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=11#reader-content","nextPageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content","progressLabel":"Страница 12 из 13","sections":[{"id":"content3:94","kind":"heading","text":"—–"},{"id":"content3:95","kind":"paragraph","text":"– Chyć mi się za szyję, a nogami obejmij mnie w pasie. Teraz cię jeszcze przywiążę do się rańtuchem35, bo tak matusia kazali."},{"id":"content3:96","kind":"paragraph","text":"Przeżegnali się obaj, Dąbek ujął linę mocno i oparł nogę na pierwszym węźle. Zakołysał się sznur w prawo i w lewo…. ciemnica niezgłębiona wzrokiem otoczyła ich."},{"id":"content3:97","kind":"paragraph","text":"– Waluś… pofolguj… ściskasz mi gardło, że tchu złapać nie mogę."},{"id":"content3:98","kind":"paragraph","text":"– Kiej mi się zda, że spadam… rety… mój tatusiu złocisty… lecę na dół! …"},{"id":"content3:99","kind":"paragraph","text":"– Cichaj, brzdącu jeden! Dosyć mam własnego strachu, a ten mi jeszcze dodaje. Cichaj, mów Zdrowaś, to ci raźniej będzie. Ino nie na pytel, powoluśku; mów głośno… a do mnie się nie odzywaj. ………. No, widzisz, już my na ziemi."},{"id":"content3:100","kind":"paragraph","text":"– O Jezu… ciemno… – szepnęło dziecko."},{"id":"content3:101","kind":"paragraph","text":"– Zaraz zaraz, od czego krzesiwo?"},{"id":"content3:102","kind":"paragraph","text":"Błysnęła iskierka, spod skalnego występu dobył chłop kaganek i zaświecił. Równocześnie, jakby zawstydzony tym słabym płomykiem, co wkraczał w jego prawa, biały sierp księżyca wysunął się spoza chmur."},{"id":"content3:103","kind":"paragraph","text":"Waluś obejrzał się dookoła. Urwiska postrzępane, kilkadziesiąt stóp wysokie, otaczały ciasnem półkolem stromą, gładką jak mur ścianę skalną, i przylegały do niej tak szczelnie, że ani najszczuplejsze dziecko nie byłoby w stanie wydostać się z tej czeluści. Owa lina jedynie była wejściem i wyjściem z kamiennej studni."},{"id":"content3:104","kind":"paragraph","text":"– Rety, co za wysoczyzny! A ja myślałem, że znam wszystkie zakątki ojcowskie – zdumiewał się Walek."},{"id":"content3:105","kind":"paragraph","text":"– Pójdź, synku; co ci ta o skały, śpieszno mi."},{"id":"content3:106","kind":"paragraph","text":"Zaledwie postąpili cztery czy pięć kroków, ukazało się wejście do jakiejś jamy. Było ono tak niskie, że ojciec musiał przyklęknąć, a i Waluś schylił głowę, włażąc do wnętrza. Krótki wąski krużganek prowadził do rozległej pieczary o wysokimi stropie, zdobnym jako i inne jaskinie w wapienne stalaktyty."},{"id":"content3:107","kind":"paragraph","text":"Izba ta oświetlona była jasno kilkoma kagankami i smolnymi szczapami, powtykanymi w szczeliny. Na środku, po obu stronach długiego kamiennego stołu, siedzieli mężowie o poważnym, wspaniałym obliczu. Nawet tak mały chłopiec jak Waluś zrozumiał, że nie są to wiejscy ludzie, chociaż odziani byli w sukmany i postoły mieli na nogach. U górnego końca stołu, sam jeden, na szerokim głazie, ów człek tajemniczy w kożuchu i barankowej czapie, upragniony przez całą Polskę przyszły król, książę sieradzki Władysław Łokietek."},{"id":"content3:108","kind":"paragraph","text":"Dąbek stanął u wejścia pokornie, zasłaniając sobą synka, lecz bystre oko księcia dostrzegło go natychmiast."},{"id":"content3:109","kind":"paragraph","text":"– Przybliżcie się, gospodarzu! – zawołał – przybliżcie się, a radujcie się społem z nami. Oto nowi posłowie, tym razem z Mazowsza i od Gniezna, przynieśli mi dobre wieści. Co widzę? Pacholątko jakieś wiedziecie do mnie? Żali to roztropnie dzieciaka wtajemniczać w rzeczy tak wielkiej wagi?"},{"id":"content3:110","kind":"paragraph","text":"– Panie najmiłościwszy… to mój syn jedyny. Przyrzekłem mu dziś nagrodę za poczciwe sprawowanie, godziło się dotrzymać słowa. A że w młodych leciech36 lepiej milczeć umie, niż niejeden stary, tom się przekonał. Kruszyna ta, miłościwy Panie, podała się w służbę waszą z całej duszy."},{"id":"content3:111","kind":"paragraph","text":"Objął księcia pokornie za kolana i cicho szepcząc, coś mu opowiadał."},{"id":"content3:112","kind":"paragraph","text":"– Sprawiedliwie podziwu godne! – zawołał Władysław; i również po cichu rozmawiał z panami."},{"id":"content3:113","kind":"paragraph","text":"– Zaiste, ciężar był nad siły dziecka – rzekł jeden z posłów. – Mogło omdleć z przerażenia, a stawiło nieprzyjacielowi czoło, jak prawy rycerz."},{"id":"content3:114","kind":"paragraph","text":"– Tedy rozumiałem – nieśmiało mówił dalej Dąbek – że płaca winna być równa zasłudze. Przywiodłem tu malca, by za waszym najmiłościwszym pozwoleniem, jeden raz w życiu oglądał oblicze polskiego króla."},{"id":"content3:115","kind":"paragraph","text":"Władysław skinął ręką łaskawie."},{"id":"content3:116","kind":"paragraph","text":"– Waluś, pójdź ino, nie bój się – miłościwy pan cię woła."},{"id":"content3:117","kind":"paragraph","text":"Chłopiec padł na kolana i wzniósł ręce w górę, jak to czynią modlący się ludzie w kościele. A Władysław Łokietek, ten twardy, goryczą tułactwa pojony, niedolą zahartowany mąż, uśmiechał się łagodnie i pieszczotliwą ręką gładził ciemną czuprynkę Walusia."},{"id":"content3:118","kind":"paragraph","text":"Rozpoczęły się obrady; posłowie zdawali sprawę z tego, co się dzieje w bliższych i dalszych ziemiach polskich. W całym kraju wrzało… Znienawidzony Wacław czeski, zawsze tylko przez okrutników i zdzierców rządzący, nie miał stronników ani przyjaciół między Polakami, tylko jawnych lub skrytych wrogów."},{"id":"content3:119","kind":"paragraph","text":"Wysłuchawszy przemówienia kasztelana płockiego, Łokietek dodał, jakoby dopełniając jego myśli:"},{"id":"content3:120","kind":"paragraph","text":"– A gdy zważymy, że czeski król tchórzliwie, dla chwilowego spokoju, poddał swą koronę w lenno cesarzowi, słusznie możemy się lękać, że zarówno i Polskę zechce ugiąć pod jarzmo. Do tego przenigdy dopuścić nam nie wolno."},{"id":"content3:121","kind":"paragraph","text":"– Przenigdy! – zawołali wszyscy jednogłośnie."},{"id":"content3:122","kind":"paragraph","text":"– Wierzcie mi, wasze miłoście, nie dla zadowolenia swej pychy, nie z łakomstwa na błyskotliwość korony, wiodę przez lat piętnaście nędzny żywot tułacza…"},{"id":"content3:123","kind":"paragraph","text":"– Wiemy, panie miłościwy, że ino dla dobra ojczyzny pracujecie! – zawołał z przejęciem wojewoda gnieźnieński."},{"id":"content3:124","kind":"paragraph","text":"– Odbyłem daleką drogę do Rzymu – mówił dalej Łokietek – w takim celu, by przedstawić Ojcu świętemu krzywdy nasze. Jemu to, co znaczy Stolicy rzymskiej, pradziad nasz Mieszko oddał polskie kraje w duchowe poddaństwo. Nie ziemskich królów hołdownikami jesteśmy, ino bożego namiestnika. Nawet czynsz lenny, czyli świętopietrze płaciliśmy wiernie Rzymowi, a prawo koronowania królów naszych stolica apostolska nadawała. Tak z wolą i błogosławieństwem papieża koronowan był poprzednik nasz Przemysław, zdradziecko przez wrogów Polski zamordowany."},{"id":"content3:125","kind":"paragraph","text":"Dobiesław z Melsztyna rzekł:"},{"id":"content3:126","kind":"paragraph","text":"– A Wacław kazał się samowolnie namaścić i koronować w Gnieźnie, zaś o świętopietrzu nie chce słyszeć."},{"id":"content3:127","kind":"paragraph","text":"– Wszystko to wiadome jest Ojcu świętemu. We mnie uznaje on prawego dziedzica tronu, i mnie błogosławił na znojną pracę złączenia w jedno rozdzielonej niemal przez dwa wieki nieszczęsnej ojczyzny."},{"id":"content3:128","kind":"paragraph","text":"– Nadeszła pora, miłościwy panie! Wstanie Polska, w tobie nasza nadzieja! – zawołali posłowie."},{"id":"content3:129","kind":"paragraph","text":"– Gdy wszystek lud, co do jednego człowieka, żąda czego niezłomną wolą, stać się to musi niechybnie, jako niechybnie Bóg światem rządzi – rzekł król uroczyście."},{"id":"content3:130","kind":"paragraph","text":"– Amen! – zakrzyknęli wszyscy."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Antonina Domańska Królewska niedola","page":1,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Rozdział pierwszy. U baszty iglarzy","page":1,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg#reader-content"},{"id":"content1:0:4","label":"Rozdział drugi. Upłynęło lat piętnaście","page":4,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=4#reader-content"},{"id":"content2:0:8","label":"Rozdział trzeci. Biedny Waluś","page":8,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=8#reader-content"},{"id":"content3:0:10","label":"Rozdział czwarty. W ojcowskich pieczarach","page":10,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=10#reader-content"},{"id":"content3:78:11","label":"—–","page":11,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=11#reader-content"},{"id":"content3:94:12","label":"—–","page":12,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=12#reader-content"},{"id":"content3:131:13","label":"—–","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:13","label":"1","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:13","label":"2","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:13","label":"3","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:13","label":"4","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:13","label":"5","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:13","label":"6","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:13","label":"7","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:13","label":"8","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:13","label":"9","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:13","label":"10","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:13","label":"11","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:13","label":"12","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:13","label":"13","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:13","label":"14","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:13","label":"15","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:13","label":"16","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:13","label":"17","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:13","label":"18","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:13","label":"19","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:13","label":"20","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:13","label":"21","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:13","label":"22","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:13","label":"23","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:13","label":"24","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:13","label":"25","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:13","label":"26","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:13","label":"27","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:13","label":"28","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:13","label":"29","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:13","label":"30","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:13","label":"31","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:13","label":"32","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:13","label":"33","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:13","label":"34","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:13","label":"35","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:13","label":"36","page":13,"pageUrl":"/books/05aAw9Vg?page=13#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":762141,"shortId":"3DOSbK2h","title":"Jak skończyć z piekłem kobiet?","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/405b818d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3DOSbK2h"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":762217,"shortId":"33hvxONz","title":"Historia żółtej ciżemki","authorLine":"Domańska Antonina","primaryAuthorId":"1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d0ec7d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/33hvxONz"},{"idCatalog":762840,"shortId":"3BeMwBfG","title":"Bankructwo małego Dżeka","authorLine":"Януш Корчак","primaryAuthorId":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd0b96a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3BeMwBfG"},{"idCatalog":763465,"shortId":"4TldnCvX","title":"Ojczyzna","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/78fbe93d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TldnCvX"},{"idCatalog":763466,"shortId":"1MZoGzQ0","title":"Ostatnia ucieczka ojca","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7901cb08-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1MZoGzQ0"},{"idCatalog":763475,"shortId":"401OxYvx","title":"Traktat o Manekinach albo wtóra księga rodzaju","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/791cb823-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/401OxYvx"},{"idCatalog":763477,"shortId":"0YCFWc5j","title":"Traktat o Manekinach. Dokończenie","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/79282988-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0YCFWc5j"},{"idCatalog":763613,"shortId":"1zI670O7","title":"Nienasycenie. Część druga, Obłęd","authorLine":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","primaryAuthorId":"214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e24d88b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1zI670O7"},{"idCatalog":764854,"shortId":"1mrzNpgm","title":"Podlasiak","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm"},{"idCatalog":761277,"shortId":"37s5XOLH","title":"Demon ruchu","authorLine":"Stefan Grabinski","primaryAuthorId":"8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a0556b0-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/37s5XOLH"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":81,"totalPages":7,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}