Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 3 из 6VI
Robocze lato wyzwało nas z domu, Po ukraińsku rozrosło się żyto; Kłos z niebem gada i chleba obfito, Tylko pracować i jeść nié ma komu; — Kilku staruszków, ot cała drużyna. Dziad chce pracować, lecz mu ręka mdleje, Tylko by śpiéwał godzinki za syna Lub przypominał starodawne dzieje; — Kilku młodzieńców, co niby to skoro Rwą się do pracy, by rozerwać serce, Ale na polu do kółka się zbiorą, Gwarzą o bitwach, mundurach, żołnierce, A pora schodzi – przeminął czas suszy. Mgłami jesieni powlekło się słońce, Zboże niezżęte sypie się i kruszy, Trawy stwardniały i zeschły na łące — Ledwie gdzieniegdzie wytykają głowę Kopice siana lub mendle zbożowe; — Nastała jesień, cały plon się kwasi, I tak zmarniała całoroczna praca: A gdzie pan hrabia? Gdzie rycerze nasi? Nie masz i wieści, gdzie kto się obraca. Nastała zima o niezwykłéj porze, Pan Bóg na ziemię zagniéwał się biédną — Śniegi głębokie wypadły na dworze, W białéj zawiei i świata nie widno, A mróz ognisty z jesieni jak chwyci, To trwa do wiosny ku ludzkiéj zagubie, Niejeden zginął i w rysiowéj szubie, A cóż nędzarze łachmanem okryci? Włóczą się wszędy i o każdéj chwili Przemarzłe dziady, żołnierze, Żydziska, I częste wieści od pobojowiska: Tu zbili jednych, tam drudzy pobili, Owdzie wygrana, ówdzie straszna klęska, Owdzie pod tego, tam owego wodzą, Spod Borysowa, Możajska, Smoleńska, Wieści po wieściach jak gromy dochodzą, — Jeden im wierzy, a drugi nie wierzy, Lecz pełno westchnień, postów i pacierzy, Co dzień pod kościoł ciśnie się gromada, Modli się z płaczem i ofiary składa. —
VII
W początkach adwentu18 o szaréj godzinie, Do naszéj chałupy zeszła się gromada, I wkoło zasiadłszy przy ciepłym kominie, Ten szczepie łuczywo, ten wzdycha, ów gada, Mój ojciec przy oknie, w płóciennéj opończy, Sieć wiąże na rybę i pacierz swój kończy, A był to czas mroźnéj zamieci i słoty — Wiatr silny – aż ściany łamią się i trzeszczą, A wicher śniég skręca i składa w sumioty, I świszcze w kominie piosenkę złowieszczą — Wtém drzwi się rozpadły: któś zziębły, wąsaty, Przy szabli i w burce wtoczył się do chaty. Przeraził nas wszystkich ten napad znienacka, Wiadomo, jak w wojnie żołnierze zuchwali; Czy szajka westfalska, czy sotnia kozacka, Zrabuje, spustoszy; a może i spali. — «Niech będzie pochwalon!» – zawołał przybyły, – «Na wieki i amen» – odrzekła gromada. —. Ot jakoś nieznacznie przybyło nam siły: «Kto chwali Chrystusa, kto tak do nas gada, Nie może być rabuś – rzekł ojciec spokojnie — Ot dzięki Ci Boże, są wieści o wojnie!» — I zatknął u pasa święcone paciórki — A żołnierz śniég otrząsł z kaszkieta i burki, I z lodu ocisnął namarzłe wąsiska, – To Stefan – to brat mój – z pochmurném obliczem, Podbieżał do ojca, kolana mu ściska, I wita się z nami – my bieżym i krzyczym: Witamy, ściskamy radością wzruszeni, «No cóż tam? Jak idzie? Jak się wam powodzi?» Tysiące zapytań jak z procy kamieni Rzucają z pośpiechem i starzy, i młodzi. «Źle idzie – rzekł Stefan – skończyła się praca, Już nasze rojenia minęły, uciekły, Już Francuz w cieplejsze krainy powraca, Przemarzły, przelękły, pobity i wściekły, Bóg z niemi – mój ojcze! Ja u was w gościnie, Konika popasę i ruszam z kopyta; Za Wisłą, za Niemnem, na cudzéj krainie, Być może, że słońce nam jeszcze zaświta; O wtedy to z hrabią rachunek uczynim — On stchórzył na polu, gdzie ogień się krzesze, Porzucił nas wszystkich, co byliśmy przy nim, Zapragnął Paryża i powiózł depesze. I żołd nasz zagarnął na domiar swéj zbrodni. Ej hrabio, nie ujdziesz pałasza lub kija! My tutaj krew lejem i głodni, i chłodni, A wasze w Paryżu gdzieś winko popija! Jedź z Bogiem, pij z Bogiem wesoły i zdrowy, Nie zginiem bez ciebie, kochany sąsiedzie, Nas wzięto po pułkach – a szlachcie z Podkowy Ze strzelbą czy z lancą niezgorzéj się wiedzie, Bo Pan Bóg nad nami litować się raczy. Zwyczajnie jak wojna – wszelako się zdarzy. Piotr został raniony od piki kozaczéj, Jan krzyżyk otrzymał za wzięcie bagaży, Franciszek w szpitalu, bo rąbał się szczérze, (Nie lękaj się ojcze, nie będzie kaleką), Mikołaj kapralem przy głownéj kwaterze; O reszcie ja nie wiém, bo pułki daleko. Dziś idziem do Niemiec, choć pędzą za nami, Posłyszycie wkrótce nowiny rozgłośne, A śladem za wieścią my do was, my sami, Z jaskółką, z bocianem powrócim na wiosnę».
VIII
Ale wiosna nie chybia jak człowiecza dola, Przyszło cieplejsze słońce, śnieg otopniał z pola, Strumień otrząsł się z lodu i swobodnie płynie, I bocian zaklekotał… ot na téj olszynie! — I przyleciała czarnych jaskółek gromada. A każda cóś szczebioce, każda rozpowiada. Któż tam proszę potrafi dowiedzieć się od niéj, Może pokłon przynosi z krainy zachodniéj? Ale gdzie tam… dla Boga? – och! ku naszéj strzesie Czarny kruk chyba z wojny wiadomość przyniesie, I rozpowié krakaniem żarłocznego gardła: Matka głos ten pojęła i szatę rozdarła, I załamała ręce – serce matki zgadnie, Choć wojna za górami, gdzie kula upadnie — Sprawdził się przestrach ojców i matek w Podkowie, Sprawdziło się, co czarni krakali krukowie, Bo wszystka niemal młodzież, cała nasza siła, Gdzieś w niemieckiéj krainie głowę położyła — Kilku jeno wróciło poranionych srodze, Z krzyżykami u piersi, na drewnianéj nodze, Lub na szczudłach żebraczych – mała z nich usługa, Okaleczałe ręce niezdolne do pługa, Młode jeszcze, lecz kulą zgruchotane barki, Nie podźwigną ciężaru chatniéj gospodarki. Stary ojcze i matko! To cóż że wy starzy? Idźcie na chléb pracować dla biédnych nędzarzy, — Nie każdemu sądzono w jednostajnej mierze Wypoczywać na starość szeptając pacierze. — Ojcze bierz się do pługa, matko idź do żniwa, Pracujcie i na syna, co z ran dogorywa, I na czynsze dworową zakréślone kartą — – «Co tam czynsze? Wszak hrabia powrócił już słyszę, Wspomni na swojéj broni wierne towarzysze — On kiedyś grosz ich zabrał, dziś w potrzebnéj porze I młodych pożałuje, i starych wspomoże». — Tak starcy pocieszając swój frasunek srogi, Powlekli się do zamku żebrzeć zapomogi.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0gGGctqU","pageTitle":"Zaścianek Podkowa (Władysław Syrokomla) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Zaścianek Podkowa». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Zaścianek Podkowa». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Władysław Syrokomla","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0gGGctqU#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 18 века","item":"https://bookra.app/genre/5306"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Zaścianek Podkowa","item":"https://bookra.app/books/0gGGctqU"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0gGGctqU","url":"https://bookra.app/books/0gGGctqU","name":"«Zaścianek Podkowa». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Zaścianek Podkowa». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0gGGctqU#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0gGGctqU#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c8872da-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0gGGctqU#work","name":"Zaścianek Podkowa","url":"https://bookra.app/books/0gGGctqU","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c8872da-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 18 века","литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"sameAs":["https://litres.ru/book/wladyslaw-syrokomla/zascianek-podkowa-23552114/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Władysław Syrokomla","url":"https://bookra.app/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0gGGctqU#edition","url":"https://bookra.app/books/0gGGctqU","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/wladyslaw-syrokomla/zascianek-podkowa-23552114/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Zaścianek Podkowa»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0gGGctqU","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763564,"shortId":"0gGGctqU","title":"Zaścianek Podkowa","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c8872da-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Władysław Syrokomla","authors":[{"id":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Władysław Syrokomla","protectedUrl":"/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"},{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763564","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763564","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763564","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763564","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763564","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763564"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763564","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763564","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763564","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763564"},"guestReaderUrl":"/books/0gGGctqU?page=3#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":3,"totalPages":6,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/0gGGctqU?page=2#reader-content","nextPageUrl":"/books/0gGGctqU?page=4#reader-content","progressLabel":"Страница 3 из 6","sections":[{"id":"content1:4","kind":"heading","text":"VI"},{"id":"content1:5","kind":"paragraph","text":"Robocze lato wyzwało nas z domu, Po ukraińsku rozrosło się żyto; Kłos z niebem gada i chleba obfito, Tylko pracować i jeść nié ma komu; — Kilku staruszków, ot cała drużyna. Dziad chce pracować, lecz mu ręka mdleje, Tylko by śpiéwał godzinki za syna Lub przypominał starodawne dzieje; — Kilku młodzieńców, co niby to skoro Rwą się do pracy, by rozerwać serce, Ale na polu do kółka się zbiorą, Gwarzą o bitwach, mundurach, żołnierce, A pora schodzi – przeminął czas suszy. Mgłami jesieni powlekło się słońce, Zboże niezżęte sypie się i kruszy, Trawy stwardniały i zeschły na łące — Ledwie gdzieniegdzie wytykają głowę Kopice siana lub mendle zbożowe; — Nastała jesień, cały plon się kwasi, I tak zmarniała całoroczna praca: A gdzie pan hrabia? Gdzie rycerze nasi? Nie masz i wieści, gdzie kto się obraca. Nastała zima o niezwykłéj porze, Pan Bóg na ziemię zagniéwał się biédną — Śniegi głębokie wypadły na dworze, W białéj zawiei i świata nie widno, A mróz ognisty z jesieni jak chwyci, To trwa do wiosny ku ludzkiéj zagubie, Niejeden zginął i w rysiowéj szubie, A cóż nędzarze łachmanem okryci? Włóczą się wszędy i o każdéj chwili Przemarzłe dziady, żołnierze, Żydziska, I częste wieści od pobojowiska: Tu zbili jednych, tam drudzy pobili, Owdzie wygrana, ówdzie straszna klęska, Owdzie pod tego, tam owego wodzą, Spod Borysowa, Możajska, Smoleńska, Wieści po wieściach jak gromy dochodzą, — Jeden im wierzy, a drugi nie wierzy, Lecz pełno westchnień, postów i pacierzy, Co dzień pod kościoł ciśnie się gromada, Modli się z płaczem i ofiary składa. —"},{"id":"content1:6","kind":"heading","text":"VII"},{"id":"content1:7","kind":"paragraph","text":"W początkach adwentu18 o szaréj godzinie, Do naszéj chałupy zeszła się gromada, I wkoło zasiadłszy przy ciepłym kominie, Ten szczepie łuczywo, ten wzdycha, ów gada, Mój ojciec przy oknie, w płóciennéj opończy, Sieć wiąże na rybę i pacierz swój kończy, A był to czas mroźnéj zamieci i słoty — Wiatr silny – aż ściany łamią się i trzeszczą, A wicher śniég skręca i składa w sumioty, I świszcze w kominie piosenkę złowieszczą — Wtém drzwi się rozpadły: któś zziębły, wąsaty, Przy szabli i w burce wtoczył się do chaty. Przeraził nas wszystkich ten napad znienacka, Wiadomo, jak w wojnie żołnierze zuchwali; Czy szajka westfalska, czy sotnia kozacka, Zrabuje, spustoszy; a może i spali. — «Niech będzie pochwalon!» – zawołał przybyły, – «Na wieki i amen» – odrzekła gromada. —. Ot jakoś nieznacznie przybyło nam siły: «Kto chwali Chrystusa, kto tak do nas gada, Nie może być rabuś – rzekł ojciec spokojnie — Ot dzięki Ci Boże, są wieści o wojnie!» — I zatknął u pasa święcone paciórki — A żołnierz śniég otrząsł z kaszkieta i burki, I z lodu ocisnął namarzłe wąsiska, – To Stefan – to brat mój – z pochmurném obliczem, Podbieżał do ojca, kolana mu ściska, I wita się z nami – my bieżym i krzyczym: Witamy, ściskamy radością wzruszeni, «No cóż tam? Jak idzie? Jak się wam powodzi?» Tysiące zapytań jak z procy kamieni Rzucają z pośpiechem i starzy, i młodzi. «Źle idzie – rzekł Stefan – skończyła się praca, Już nasze rojenia minęły, uciekły, Już Francuz w cieplejsze krainy powraca, Przemarzły, przelękły, pobity i wściekły, Bóg z niemi – mój ojcze! Ja u was w gościnie, Konika popasę i ruszam z kopyta; Za Wisłą, za Niemnem, na cudzéj krainie, Być może, że słońce nam jeszcze zaświta; O wtedy to z hrabią rachunek uczynim — On stchórzył na polu, gdzie ogień się krzesze, Porzucił nas wszystkich, co byliśmy przy nim, Zapragnął Paryża i powiózł depesze. I żołd nasz zagarnął na domiar swéj zbrodni. Ej hrabio, nie ujdziesz pałasza lub kija! My tutaj krew lejem i głodni, i chłodni, A wasze w Paryżu gdzieś winko popija! Jedź z Bogiem, pij z Bogiem wesoły i zdrowy, Nie zginiem bez ciebie, kochany sąsiedzie, Nas wzięto po pułkach – a szlachcie z Podkowy Ze strzelbą czy z lancą niezgorzéj się wiedzie, Bo Pan Bóg nad nami litować się raczy. Zwyczajnie jak wojna – wszelako się zdarzy. Piotr został raniony od piki kozaczéj, Jan krzyżyk otrzymał za wzięcie bagaży, Franciszek w szpitalu, bo rąbał się szczérze, (Nie lękaj się ojcze, nie będzie kaleką), Mikołaj kapralem przy głownéj kwaterze; O reszcie ja nie wiém, bo pułki daleko. Dziś idziem do Niemiec, choć pędzą za nami, Posłyszycie wkrótce nowiny rozgłośne, A śladem za wieścią my do was, my sami, Z jaskółką, z bocianem powrócim na wiosnę»."},{"id":"content2:0","kind":"heading","text":"VIII"},{"id":"content2:1","kind":"paragraph","text":"Ale wiosna nie chybia jak człowiecza dola, Przyszło cieplejsze słońce, śnieg otopniał z pola, Strumień otrząsł się z lodu i swobodnie płynie, I bocian zaklekotał… ot na téj olszynie! — I przyleciała czarnych jaskółek gromada. A każda cóś szczebioce, każda rozpowiada. Któż tam proszę potrafi dowiedzieć się od niéj, Może pokłon przynosi z krainy zachodniéj? Ale gdzie tam… dla Boga? – och! ku naszéj strzesie Czarny kruk chyba z wojny wiadomość przyniesie, I rozpowié krakaniem żarłocznego gardła: Matka głos ten pojęła i szatę rozdarła, I załamała ręce – serce matki zgadnie, Choć wojna za górami, gdzie kula upadnie — Sprawdził się przestrach ojców i matek w Podkowie, Sprawdziło się, co czarni krakali krukowie, Bo wszystka niemal młodzież, cała nasza siła, Gdzieś w niemieckiéj krainie głowę położyła — Kilku jeno wróciło poranionych srodze, Z krzyżykami u piersi, na drewnianéj nodze, Lub na szczudłach żebraczych – mała z nich usługa, Okaleczałe ręce niezdolne do pługa, Młode jeszcze, lecz kulą zgruchotane barki, Nie podźwigną ciężaru chatniéj gospodarki. Stary ojcze i matko! To cóż że wy starzy? Idźcie na chléb pracować dla biédnych nędzarzy, — Nie każdemu sądzono w jednostajnej mierze Wypoczywać na starość szeptając pacierze. — Ojcze bierz się do pługa, matko idź do żniwa, Pracujcie i na syna, co z ran dogorywa, I na czynsze dworową zakréślone kartą — – «Co tam czynsze? Wszak hrabia powrócił już słyszę, Wspomni na swojéj broni wierne towarzysze — On kiedyś grosz ich zabrał, dziś w potrzebnéj porze I młodych pożałuje, i starych wspomoże». — Tak starcy pocieszając swój frasunek srogi, Powlekli się do zamku żebrzeć zapomogi."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Władysław Syrokomla Zaścianek Podkowa","page":1,"pageUrl":"/books/0gGGctqU#reader-content"},{"id":"content0:18:1","label":"II","page":1,"pageUrl":"/books/0gGGctqU#reader-content"},{"id":"content0:20:2","label":"III","page":2,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=2#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"IV","page":2,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=2#reader-content"},{"id":"content1:2:2","label":"V","page":2,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=2#reader-content"},{"id":"content1:4:3","label":"VI","page":3,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=3#reader-content"},{"id":"content1:6:3","label":"VII","page":3,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:3","label":"VIII","page":3,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=3#reader-content"},{"id":"content2:2:4","label":"IX","page":4,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=4#reader-content"},{"id":"content2:4:4","label":"X","page":4,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=4#reader-content"},{"id":"content2:6:5","label":"XI","page":5,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:5","label":"XII","page":5,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=5#reader-content"},{"id":"content3:2:5","label":"XIII","page":5,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:5","label":"1","page":5,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:5","label":"2","page":5,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:6","label":"3","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:6","label":"4","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:6","label":"5","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:6","label":"6","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:6","label":"7","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:6","label":"8","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:6","label":"9","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:6","label":"10","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:6","label":"11","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:6","label":"12","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:6","label":"13","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:6","label":"14","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:6","label":"15","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:6","label":"16","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:6","label":"17","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:6","label":"18","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:6","label":"19","page":6,"pageUrl":"/books/0gGGctqU?page=6#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":763431,"shortId":"4FRQv2Xl","title":"Do czytelników i do autora kilka słów wydawcy","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77bee5ec-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4FRQv2Xl"},{"idCatalog":763432,"shortId":"1LsMBDL8","title":"Kazanie konfederackie","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77c56368-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1LsMBDL8"},{"idCatalog":763435,"shortId":"1oZA2GR7","title":"Pan Bielecki","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77e4f34a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1oZA2GR7"},{"idCatalog":763438,"shortId":"059msDVo","title":"Pan Dzierżanowski","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77ee4a76-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/059msDVo"},{"idCatalog":761954,"shortId":"3qXUEnC8","title":"Sawa","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/355eb3cc-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qXUEnC8"},{"idCatalog":763437,"shortId":"33HYIEWl","title":"Pan Czapski","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77eb6590-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/33HYIEWl"},{"idCatalog":763439,"shortId":"2p98ZMWX","title":"Pan Ogiński","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77f83939-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2p98ZMWX"},{"idCatalog":763539,"shortId":"35WpJkrt","title":"Błogosławiony Sadoch","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7bc7f58a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/35WpJkrt"},{"idCatalog":763555,"shortId":"1YgMMuXR","title":"Pocztylion","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c3f4e3d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1YgMMuXR"},{"idCatalog":763562,"shortId":"48EDevQm","title":"Zalotnicy","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c83855b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48EDevQm"},{"idCatalog":761953,"shortId":"2HDQ5mhL","title":"Pawlik","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3558e552-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL"},{"idCatalog":763557,"shortId":"2VDOMsx9","title":"Trzy gwiazdki","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c58a3e8-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2VDOMsx9"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":22,"totalPages":2,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}