Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 6 из 9XXV
„Jestem nie winien, ale nie wiem czemu W pamięci jestem podobny winnemu. Bo wyznam tobie, żem tej śmierci żądał, Nawet spodziewał się, czekał, wyglądał; Bo i wieść o niej chwyciłem łakomą Myślą, lecz zimno – jak rzecz już wiadomą. Coś we krwi miałem, coś w myśli ustrzegło, Co mi o śmierci tej pierwej przysięgło. To kiedy przyszli zwiastować mi smutni Ludzie, co chciwi męczyć i okrutni Lubią posępnych słów oglądać skutek, Wzgardziłem dumnie pokazać im smutek; Lecz pokazałem lice zimne, szczere, Już podniesione nad zwyczajną sferę; Już w tej krainie cichej, wnętrznej burzy, Gdzie nawet czoła śmierć ojca nie chmurzy, Ale przechodzi wszystko ziemskie, mija, Jady nie trują i miecz nie zabija. Pokazałem im tę niezmienność czoła, Które zmroziło dotknięcie anioła. Wytłumaczyli to ludzie inaczej, Ten marmur bólu – tę ciszę rozpaczy.
XXVI
„Ty wiesz, że dumni nieszczęściem nie mogą Za innych śladem iść tą samą drogą. A gdy się duma z nieszczęścia wylęgnie, To i Bóg czoła takiego nie sięgnie, To nawet wiara nie pochyli głowy; A cóż dopiero piorun, miecz, okowy, A nawet ludzkie przekleństwo i wzgarda: Tak była ciemna, taka była harda Duma w tym sercu. Na co mnie przywiodła, Ty wiesz – lecz duszy nie sądź, bo nie podła. Jam się nie rzucił jak koń do zawodu, Ja sam stanąłem przeciwko narodu, A gdym się oprzeć musiał w rzeczy ciągu, To się na wielkim oparłem posągu. I nie szukałbym był podpory wroga, Gdybym większego znalazł w sercu – Boga.
XXVII
„Nie uniewinniam ja siebie, o księże! Jakie mię gryzły tu w tej piersi węże, Jakie po nocach walki obłąkane Z pamięcią, dumą, zaczęte, wytrwane, Aż sumnieniowi25 uczyniłem zadość: Świadczą te oczy, te czoło, ta bladość. O! trzeba było siadać nad mym łożem, Gdy we śnie serce mi coś pruło nożem; Gdy się budziłem w noc bezksiężycową W ciemności, ze krwi piorunem nad głową Albo widm okiem do łoża przybity, Zimny, i łzami, i potem okryty, Nie wiedząc, czemu serce drży boleśnie. Mówią, żem chodził po pałacu we śnie, Nie wiem, lecz nieraz, gdy sen ciężki spadał, Możem wstał, chodził, płakał, jęczał, gadał, Możem z krwi rękę o rękę ocierał, Możem zabijał i trumny otwierał, Możem się dzielił z kim jaką mogiłą, Nie wiem: – bo o tym mi się wszystkim śniło… I nawet dzisiaj na mnie krew czerwona Na głowie… Gdzie jest moja druga żona? …
XXVIII
„Stój! stój! Nie szukaj tej kobiety, ojcze. Od innych ciosy okropne, zabójcze, Lecz od niej gorsze ja rany poniosłem. Ona zrobiła, że śmierć kraju zniosłem. Anioł piękności i wróg nieodstępny, Stała, gdy z hańbą walczyłem posępny. Com cierpiał w sobie i com czuł – nie czuła, Co w sercu moim zmartwychwstało – struła, Aż przyszło wreszcie, że dziś, jędza blada… Lecz z tego niechaj ona się spowiada, To na jej sercu, to je kiedyś zrani — Patrz! ja ten ogród zasadziłem dla niéj, Te drzewa, łąki, tam niby w obłędzie Strumienie i na błękitach łabędzie, I ta z marmuru Karary łazienka, To dla niej… Patrzę i serce mi pęka; Bo to zostanie po mnie wszystko – długo… O! gdybym to mógł jaką krwawą strugą Zalać i zniszczyć, i duszę wyzionąć, I z zamkiem, i z nią, i z wszystkim utonąć; Zostawić gruzy leżące na pował, Których by człowiek nie znał, nie żałował, Nie myślał o mnie tu błądząc, nie gadał, Że tutaj zdrajca chodził, dumał, siadał, Tu się śmiał z Boga, a tutaj łzy ronił; A tu się w grocie kaskadą zasłonił Bojąc się słońca, co tę ziemię złoci, I żył jak węże w zimnie i w wilgoci.
XXIX
„Miłość ojczyzny – o! to słońce świetne Dla serc, co dumne, sieroce, szlachetne, Całe się czystym miłościom oddadzą. Jako żurawie, co łańcuch prowadzą, Świetniejsze serca wylatują przodem; Umrą – ich duchy lecą przed narodem, Ich wrzask, ich imię, ich lament to hasła. Gdy matka po nich zapłakana wrzasła, Ojczyzna cała słyszy, leci, mści się; W gołębiach wtenczas są serca tygrysie. Umrą wygnani – to naród wysyła Posłów zapraszać, niech wróci mogiła. A choćby nawet zapomnienie, nędza, Jednego pacierz nad mogiłą księdza I wieczna cisza w grobie niepłakanym. O! ja zazdroszczę tym czystym, nieznanym, Ja, co się aż tam, aż do słońca darłem — O czemu ja też dzieckiem nie umarłem!? Czemu!? … Ach wtenczas, księże, nie dla sławy, Lecz przyleciałem był raz na bój krwawy, Ażeby umrzeć. – Na Boga żywego, Ja bym się teraz nie miał chełpić z czego… Szyki się biły pod Maciejowicą26, Wleciałem ściśle zamknięty przyłbicą; Dziwny był ubiór, ale to miał zyskiem, Że nie witano mię zdrajcy nazwiskiem, Wreszcie i harmat zakryłem się błyskiem; I smutny w sobie wpadłem we krwi morze. Słyszałeś o tym żelaznym upiorze? Długo to było między ludźmi sporem, Kto był tym w ogniu rąbiącym upiorem. O śmierci! ludzi tysiącznych morderca! Nie chciałaś wtenczas tej krwi, tego serca. Lont nie chciał harmat przede mną zapalać; Kule się bały we krwi mojej zwalać, Lecz omijały świszcząc koło ucha; Miecz mój po kaskach dzwonił jak miecz ducha. Los miał okropną zbawić mię bezczelność, Jam był ubrany w straszną nieśmiertelność. Jaka w tym wola boska, nie odgadnę I nie chcę myśleć – lecz gdy myślę, bladnę. Sam na tym polu, gdzie psów wściekłych kupa, Na koniu, na kształt siedzącego trupa, Gdy z ciał wychodził obłok krwawy, dymny, Gdy księżyc wschodził straszny, blady, zimny, Stałem; wtem jeden z niedomarłych, blisko, Wymówił moje przeklęte nazwisko; Schylam się z konia – patrzę: krwią się broczy, I krew mi swoją ten człek rzucił w oczy… Dobyłem miecza – o! nie bladnij, księże — Choć syknął na mnie ten gorzej niż węże, Chociaż mię taką pieczęcią naznaczył, Jam go nie dobił – alem nie przebaczył.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/25CTtxBE","pageTitle":"Wacław (Juliusz Słowacki) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Wacław». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Wacław». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Juliusz Słowacki","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/25CTtxBE#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная поэзия","item":"https://bookra.app/genre/5213"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Wacław","item":"https://bookra.app/books/25CTtxBE"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/25CTtxBE","url":"https://bookra.app/books/25CTtxBE","name":"«Wacław». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Wacław». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/25CTtxBE#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/25CTtxBE#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36140e04-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/25CTtxBE#work","name":"Wacław","url":"https://bookra.app/books/25CTtxBE","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36140e04-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная поэзия","литература 18 века"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/juliusz-slowacki/waclaw-23524282/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e#person","name":"Juliusz Słowacki","url":"https://bookra.app/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная поэзия"},{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/25CTtxBE#edition","url":"https://bookra.app/books/25CTtxBE","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/juliusz-slowacki/waclaw-23524282/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Wacław»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/25CTtxBE","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":761974,"shortId":"25CTtxBE","title":"Wacław","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36140e04-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Juliusz Słowacki","authors":[{"id":"b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e","displayName":"Juliusz Słowacki","protectedUrl":"/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5213,"title":"зарубежная поэзия","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5213"},{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761974","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761974","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_761974","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_761974","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_761974","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761974"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_761974","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_761974","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_761974","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761974"},"guestReaderUrl":"/books/25CTtxBE?page=6#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":6,"totalPages":9,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content","nextPageUrl":"/books/25CTtxBE?page=7#reader-content","progressLabel":"Страница 6 из 9","sections":[{"id":"content3:2","kind":"heading","text":"XXV"},{"id":"content3:3","kind":"paragraph","text":"„Jestem nie winien, ale nie wiem czemu W pamięci jestem podobny winnemu. Bo wyznam tobie, żem tej śmierci żądał, Nawet spodziewał się, czekał, wyglądał; Bo i wieść o niej chwyciłem łakomą Myślą, lecz zimno – jak rzecz już wiadomą. Coś we krwi miałem, coś w myśli ustrzegło, Co mi o śmierci tej pierwej przysięgło. To kiedy przyszli zwiastować mi smutni Ludzie, co chciwi męczyć i okrutni Lubią posępnych słów oglądać skutek, Wzgardziłem dumnie pokazać im smutek; Lecz pokazałem lice zimne, szczere, Już podniesione nad zwyczajną sferę; Już w tej krainie cichej, wnętrznej burzy, Gdzie nawet czoła śmierć ojca nie chmurzy, Ale przechodzi wszystko ziemskie, mija, Jady nie trują i miecz nie zabija. Pokazałem im tę niezmienność czoła, Które zmroziło dotknięcie anioła. Wytłumaczyli to ludzie inaczej, Ten marmur bólu – tę ciszę rozpaczy."},{"id":"content3:4","kind":"heading","text":"XXVI"},{"id":"content3:5","kind":"paragraph","text":"„Ty wiesz, że dumni nieszczęściem nie mogą Za innych śladem iść tą samą drogą. A gdy się duma z nieszczęścia wylęgnie, To i Bóg czoła takiego nie sięgnie, To nawet wiara nie pochyli głowy; A cóż dopiero piorun, miecz, okowy, A nawet ludzkie przekleństwo i wzgarda: Tak była ciemna, taka była harda Duma w tym sercu. Na co mnie przywiodła, Ty wiesz – lecz duszy nie sądź, bo nie podła. Jam się nie rzucił jak koń do zawodu, Ja sam stanąłem przeciwko narodu, A gdym się oprzeć musiał w rzeczy ciągu, To się na wielkim oparłem posągu. I nie szukałbym był podpory wroga, Gdybym większego znalazł w sercu – Boga."},{"id":"content3:6","kind":"heading","text":"XXVII"},{"id":"content3:7","kind":"paragraph","text":"„Nie uniewinniam ja siebie, o księże! Jakie mię gryzły tu w tej piersi węże, Jakie po nocach walki obłąkane Z pamięcią, dumą, zaczęte, wytrwane, Aż sumnieniowi25 uczyniłem zadość: Świadczą te oczy, te czoło, ta bladość. O! trzeba było siadać nad mym łożem, Gdy we śnie serce mi coś pruło nożem; Gdy się budziłem w noc bezksiężycową W ciemności, ze krwi piorunem nad głową Albo widm okiem do łoża przybity, Zimny, i łzami, i potem okryty, Nie wiedząc, czemu serce drży boleśnie. Mówią, żem chodził po pałacu we śnie, Nie wiem, lecz nieraz, gdy sen ciężki spadał, Możem wstał, chodził, płakał, jęczał, gadał, Możem z krwi rękę o rękę ocierał, Możem zabijał i trumny otwierał, Możem się dzielił z kim jaką mogiłą, Nie wiem: – bo o tym mi się wszystkim śniło… I nawet dzisiaj na mnie krew czerwona Na głowie… Gdzie jest moja druga żona? …"},{"id":"content3:8","kind":"heading","text":"XXVIII"},{"id":"content3:9","kind":"paragraph","text":"„Stój! stój! Nie szukaj tej kobiety, ojcze. Od innych ciosy okropne, zabójcze, Lecz od niej gorsze ja rany poniosłem. Ona zrobiła, że śmierć kraju zniosłem. Anioł piękności i wróg nieodstępny, Stała, gdy z hańbą walczyłem posępny. Com cierpiał w sobie i com czuł – nie czuła, Co w sercu moim zmartwychwstało – struła, Aż przyszło wreszcie, że dziś, jędza blada… Lecz z tego niechaj ona się spowiada, To na jej sercu, to je kiedyś zrani — Patrz! ja ten ogród zasadziłem dla niéj, Te drzewa, łąki, tam niby w obłędzie Strumienie i na błękitach łabędzie, I ta z marmuru Karary łazienka, To dla niej… Patrzę i serce mi pęka; Bo to zostanie po mnie wszystko – długo… O! gdybym to mógł jaką krwawą strugą Zalać i zniszczyć, i duszę wyzionąć, I z zamkiem, i z nią, i z wszystkim utonąć; Zostawić gruzy leżące na pował, Których by człowiek nie znał, nie żałował, Nie myślał o mnie tu błądząc, nie gadał, Że tutaj zdrajca chodził, dumał, siadał, Tu się śmiał z Boga, a tutaj łzy ronił; A tu się w grocie kaskadą zasłonił Bojąc się słońca, co tę ziemię złoci, I żył jak węże w zimnie i w wilgoci."},{"id":"content3:10","kind":"heading","text":"XXIX"},{"id":"content3:11","kind":"paragraph","text":"„Miłość ojczyzny – o! to słońce świetne Dla serc, co dumne, sieroce, szlachetne, Całe się czystym miłościom oddadzą. Jako żurawie, co łańcuch prowadzą, Świetniejsze serca wylatują przodem; Umrą – ich duchy lecą przed narodem, Ich wrzask, ich imię, ich lament to hasła. Gdy matka po nich zapłakana wrzasła, Ojczyzna cała słyszy, leci, mści się; W gołębiach wtenczas są serca tygrysie. Umrą wygnani – to naród wysyła Posłów zapraszać, niech wróci mogiła. A choćby nawet zapomnienie, nędza, Jednego pacierz nad mogiłą księdza I wieczna cisza w grobie niepłakanym. O! ja zazdroszczę tym czystym, nieznanym, Ja, co się aż tam, aż do słońca darłem — O czemu ja też dzieckiem nie umarłem!? Czemu!? … Ach wtenczas, księże, nie dla sławy, Lecz przyleciałem był raz na bój krwawy, Ażeby umrzeć. – Na Boga żywego, Ja bym się teraz nie miał chełpić z czego… Szyki się biły pod Maciejowicą26, Wleciałem ściśle zamknięty przyłbicą; Dziwny był ubiór, ale to miał zyskiem, Że nie witano mię zdrajcy nazwiskiem, Wreszcie i harmat zakryłem się błyskiem; I smutny w sobie wpadłem we krwi morze. Słyszałeś o tym żelaznym upiorze? Długo to było między ludźmi sporem, Kto był tym w ogniu rąbiącym upiorem. O śmierci! ludzi tysiącznych morderca! Nie chciałaś wtenczas tej krwi, tego serca. Lont nie chciał harmat przede mną zapalać; Kule się bały we krwi mojej zwalać, Lecz omijały świszcząc koło ucha; Miecz mój po kaskach dzwonił jak miecz ducha. Los miał okropną zbawić mię bezczelność, Jam był ubrany w straszną nieśmiertelność. Jaka w tym wola boska, nie odgadnę I nie chcę myśleć – lecz gdy myślę, bladnę. Sam na tym polu, gdzie psów wściekłych kupa, Na koniu, na kształt siedzącego trupa, Gdy z ciał wychodził obłok krwawy, dymny, Gdy księżyc wschodził straszny, blady, zimny, Stałem; wtem jeden z niedomarłych, blisko, Wymówił moje przeklęte nazwisko; Schylam się z konia – patrzę: krwią się broczy, I krew mi swoją ten człek rzucił w oczy… Dobyłem miecza – o! nie bladnij, księże — Choć syknął na mnie ten gorzej niż węże, Chociaż mię taką pieczęcią naznaczył, Jam go nie dobił – alem nie przebaczył."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Juliusz Słowacki Wacław","page":1,"pageUrl":"/books/25CTtxBE#reader-content"},{"id":"content0:2:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/25CTtxBE#reader-content"},{"id":"content0:4:1","label":"II","page":1,"pageUrl":"/books/25CTtxBE#reader-content"},{"id":"content0:6:1","label":"III","page":1,"pageUrl":"/books/25CTtxBE#reader-content"},{"id":"content0:8:1","label":"IV","page":1,"pageUrl":"/books/25CTtxBE#reader-content"},{"id":"content0:10:1","label":"V","page":1,"pageUrl":"/books/25CTtxBE#reader-content"},{"id":"content0:12:2","label":"VI","page":2,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=2#reader-content"},{"id":"content0:14:2","label":"VII","page":2,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=2#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"VIII","page":2,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=2#reader-content"},{"id":"content1:2:3","label":"IX","page":3,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=3#reader-content"},{"id":"content1:4:3","label":"X","page":3,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=3#reader-content"},{"id":"content1:6:3","label":"XI","page":3,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=3#reader-content"},{"id":"content1:8:3","label":"XII","page":3,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=3#reader-content"},{"id":"content1:10:4","label":"XIII","page":4,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=4#reader-content"},{"id":"content1:12:4","label":"XIV","page":4,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=4#reader-content"},{"id":"content2:0:4","label":"XV","page":4,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=4#reader-content"},{"id":"content2:2:4","label":"XVI","page":4,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=4#reader-content"},{"id":"content2:4:4","label":"XVII","page":4,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=4#reader-content"},{"id":"content2:6:4","label":"XVIII","page":4,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=4#reader-content"},{"id":"content2:8:5","label":"XIX","page":5,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content"},{"id":"content2:10:5","label":"XX","page":5,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content"},{"id":"content2:12:5","label":"XXI","page":5,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content"},{"id":"content2:14:5","label":"XXII","page":5,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content"},{"id":"content2:16:5","label":"XXIII","page":5,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:5","label":"XXIV","page":5,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content"},{"id":"content3:2:6","label":"XXV","page":6,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=6#reader-content"},{"id":"content3:4:6","label":"XXVI","page":6,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=6#reader-content"},{"id":"content3:6:6","label":"XXVII","page":6,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=6#reader-content"},{"id":"content3:8:6","label":"XXVIII","page":6,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=6#reader-content"},{"id":"content3:10:6","label":"XXIX","page":6,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=6#reader-content"},{"id":"content3:12:7","label":"XXX","page":7,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=7#reader-content"},{"id":"content3:14:7","label":"XXXI","page":7,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=7#reader-content"},{"id":"content4:0:7","label":"XXXII","page":7,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=7#reader-content"},{"id":"content4:2:8","label":"XXXIII","page":8,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=8#reader-content"},{"id":"content4:4:8","label":"XXXIV","page":8,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=8#reader-content"},{"id":"content4:6:8","label":"XXXV","page":8,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=8#reader-content"},{"id":"content4:8:8","label":"XXXVI","page":8,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=8#reader-content"},{"id":"content4:10:8","label":"XXXVII","page":8,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=8#reader-content"},{"id":"content4:12:9","label":"Koniec","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:9","label":"1","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:9","label":"2","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:9","label":"3","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:9","label":"4","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:9","label":"5","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:9","label":"6","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:9","label":"7","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:9","label":"8","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:9","label":"9","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:9","label":"10","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:9","label":"11","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:9","label":"12","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:9","label":"13","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:9","label":"14","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:9","label":"15","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:9","label":"16","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:9","label":"17","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:9","label":"18","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:9","label":"19","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:9","label":"20","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:9","label":"21","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:9","label":"22","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:9","label":"23","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:9","label":"24","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:9","label":"25","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:9","label":"26","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:9","label":"27","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:9","label":"28","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":186839,"shortId":"2L7oiunF","title":"Орлеанская девственница","authorLine":"Николай Степанович Гумилев, Франсуа-Мари Аруэ Вольтер","primaryAuthorId":"cdac7627-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/87fe62c6-f757-4589-b9e5-123ad8e46a7c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2L7oiunF"},{"idCatalog":762188,"shortId":"3Hhycl1e","title":"Веселые нищие","authorLine":"Роберт Бернс, Петр Исаевич Вейнберг","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/4384b48d-0de2-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3Hhycl1e"},{"idCatalog":763955,"shortId":"2O7dumuj","title":"Трагедия в Бристоле","authorLine":"Виктор Петрович Буренин, Томас Чаттертон","primaryAuthorId":"3bc02472-1572-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/950022bd-5ed4-11e7-9bfb-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2O7dumuj"},{"idCatalog":792478,"shortId":"4SVrWzi0","title":"Песнь бедняка","authorLine":"Василий Степанович Курочкин, Роберт Бернс","primaryAuthorId":"d9c8f335-9d6e-11e5-9f4b-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/ddb87341-0d7e-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SVrWzi0"},{"idCatalog":791094,"shortId":"1kQZrVeS","title":"Прежде всего","authorLine":"Всеволод Дмитриевич Костомаров, Роберт Бернс","primaryAuthorId":"f87dbdea-0e5f-11e6-9c02-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/b0b550c5-0f5e-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1kQZrVeS"},{"idCatalog":788385,"shortId":"0WIQyMrD","title":"Иван Ерофеич Хлебное-зернышко","authorLine":"Роберт Бернс, Осип Иванович Сенковский","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f23017e-0dbb-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0WIQyMrD"},{"idCatalog":786502,"shortId":"1VhIdF3I","title":"Филипп","authorLine":"Николай Степанович Курочкин, Витторио Альфьери","primaryAuthorId":"1fb78afb-3890-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2746096f-3890-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1VhIdF3I"},{"idCatalog":790194,"shortId":"0U31xVIu","title":"Из кантаты «Веселые нищие»","authorLine":"Константин Дмитриевич Бальмонт, Роберт Бернс","primaryAuthorId":"b18393aa-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/96b6edbf-0f5f-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0U31xVIu"},{"idCatalog":791204,"shortId":"1Wtqx1m6","title":"К маргаритке, которую сам Поэт в 1786 году срезал плугом","authorLine":"Роберт Бернс","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/b489cfc1-0d76-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1Wtqx1m6"},{"idCatalog":763136,"shortId":"1eAIFjkc","title":"Maria. Poème d\u0026apos;Ukraine","authorLine":"Malczewski Antoni","primaryAuthorId":"27d70aa9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/667493ba-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1eAIFjkc"},{"idCatalog":764915,"shortId":"3qzgAO3d","title":"Ajudah","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/c0b8cc47-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qzgAO3d"},{"idCatalog":764925,"shortId":"00JITKM7","title":"Bakczysaraj w nocy","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/c0d72035-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/00JITKM7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":40,"totalPages":4,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}