Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 7 из 9XXX
„Księże… gdzie teraz Kościuszko? – W mogile! … Kiedy żył jeszcze, były takie chwile, Żem ja był wrogiem jego świetnej sławy. Chciałbym dziś widzieć cień jego postawy Albo grobowiec przy bladych lawinach; Musi być smutny nad nim szmer w drzewinach; Smutne tam duchy błądzą w księżyc świetny Wołając: Ojcze – choć on był bezdzietny. Mówią, że idąc za trumny orszakiem, Koń jego stawał przed każdym żebrakiem, Tak nauczony za życia rycerza. To wszystko, księże, serce mi rozszerza Łez pełne, burzę zapowiada ciemną… Patrzaj, co stało się z nim – a co ze mną! …
XXXI
„Obróć tu, księże, twe łzawe oblicze. Ileż ja w życiu chwil okropnych liczę! Słuchaj, po śmierci kraju, już zhańbiony, Dom odwiedzałem mojej pierwszej żony. O! co ja czułem, gdy lip poczet stary Zaczął nade mną swoje smutne gwary, Kiedy się miesiąc w liść zabłąkał szumny… Ja, co tam żyłem młody, jasny, dumny, Z nią razem, ojcze! Ja, co w tej krainie Myślałem niegdyś, że młodość nie minie; Wchodzę… trzy razy wspomniałem o Bogu, Trzy razy, blady, przejść nie mogłem progu. Przeszedłem wreszcie – w komnatach nikogo… Ściany się zdały napełnione trwogą, Że mię tam widzą samego w ciemności; Ale w powietrzu jakiś szmer litości I coś szeptało: „Nie płacz”, z każdej cegły; A mnie ogromne łzy po twarzy biegły. Na coż to przyszedł ów Wacław wyniosły? Chwasty go same w tym gmachu przerosły. Sam – o! bogdajbym był sam, o! zhańbienie! Starzec wychodzi w księżyca promienie, Poznaję – mój teść… przy niepewnym świcie Widzę, że w ręku ma jakieś zawicie; Twarz jego dzika, okropna, surowa; Rozwija – patrzę – ojca mego głowa! … Po śmierci zemsty bezczelnej dokazał, Wyjął z mogiły trupa i ściąć kazał.
XXXII
„To tak mi starzec zwiędłe serce kruszy, To tak anielstwo wypędzono z duszy, To tak myśleli, że mię zdeptać mogą; Aż się od hańby obroniłem trwogą… Lecz nie pomogło… bo jak od zwierciadła Od ludzi trwoga ta na mnie upadła. Bo wyschły jak trup, po uczuć pogrzebie Jąłem się lękać nie Boga, lecz siebie. Więc niech się skończy ten los, co mi cięży, Niech w nieskończoność dusza się rozpręży; Wszystko straszliwe, co się w serce ciśnie, Niech się jak piorun wyrwie i rozbłyśnie. Niechaj część każda pokalanej duszy Dozna właściwych bólów i katuszy; Lecz niechaj wszystko to w jednym mordercu Zamknięte, w jednym nie gryzie się sercu. O! były chwile okropne na świecie! I ta noc! … Księże, pociesz ty mię przecie; Czy ty łzy tylko masz dla mnie pacierzem? Dla mnie, co stoję nad śmierci wybrzeżem, Co tu widziałem pełną tajemnicy Śmierć w synka mego błękitnej źrenicy. Okropność! jego usteczka różane, Miłością jakąś obłąkane, pjane27, Z ognia oddechem, z lutniowymi gwary, Pocałunkami tu goniły mary. Widziałem moje sny młodości złote, Zachwyty, miłość, niepokój, tęsknotę, Wydane dziecka niewinnym obliczem; Lecz on kochał nic, on tęsknił za niczem, A jednak tęsknił i kochał. Widziałem, Jak się w coś wpatrzył z obłąkania szałem. Myślałem – biedny! czego się on męczy? Łabędź w jeziora zakochał się tęczy, Umarł, nim zgasła, nie doczekał nocy. Lecz ile było w nim ognia i mocy! Jakie wyrazy tęskne, smutne, śliczne, Długo-echowe i melancholiczne Z ust mu jęczały! Była jedna chwila — Myślałem, że mu skrzydełka motyla Z ramion wyrosną, że główka zaświeci Ogniem niebieskim i w niebo uleci; Bo na paluszkach wstał, rosnął w człowieka; Myślałem, że już ode mnie ucieka — Wrócił… przy nogach mi go ból pokonał. W godzinie jednej kochał, cierpiał, skonał. O! cud okropny! co iskrę słoneczną, W serduszku dziecka zamknął miłość wieczną To, co ja dotąd w moim sercu mieszczę. To go zabiło – a ja cierpię jeszcze! I jeszcze kocham i widzę to jawniej W sercu, przed śmiercią, że kocham jak dawniej. Tu! z krzyżem, księże! tu stawaj u czoła! Niechaj myśl moja tych snów nie wywoła. Niech nie przychodzi tu jej cień bladawy… Przyszła! – tam za nią stoi ojciec krwawy, Włos jego siwy – o! to męki moje Ta para, ludzi tych w powietrzu dwoje. A jednak twarze to może jedyne, Co odpuszczają mi hańbę i winę, Co widząc dolą znękanego twardą, Jak inni ludzie nie patrzą ze wzgardą. Maryjo! nie idź za księżyc się chować, Dobrze, żeś przyszła się tu ulitować, Dobrze, żeś mi się duchem pokazała Taka posępna i cicha, i biała, Jak gdyby za mną w mogile tęskniąca. Maryjo! czekaj zachodu miesiąca, Pójdziemy razem – gdzie? – ja nie wiem. – Księże, Wkrótce me ciało już ziemię zalęże, Na długie słowa już mi braknie czasu. Każ uszyć nową jej suknię z atłasu, Każ włożyć wianek z róż świeżych uwity, Niech ją obmyją, ubiorą – kobiéty… Pamiętaj… trumna to od wejścia czwarta… Patrz, jak ta szata już na niej podarta… Czy dobrze? – Zrób to, nim promienie świtu… Patrz! uśmiechnęła się na to z błękitu.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/25CTtxBE","pageTitle":"Wacław (Juliusz Słowacki) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Wacław». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Wacław». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Juliusz Słowacki","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/25CTtxBE#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная поэзия","item":"https://bookra.app/genre/5213"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Wacław","item":"https://bookra.app/books/25CTtxBE"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/25CTtxBE","url":"https://bookra.app/books/25CTtxBE","name":"«Wacław». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Wacław». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/25CTtxBE#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/25CTtxBE#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36140e04-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/25CTtxBE#work","name":"Wacław","url":"https://bookra.app/books/25CTtxBE","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36140e04-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная поэзия","литература 18 века"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/juliusz-slowacki/waclaw-23524282/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e#person","name":"Juliusz Słowacki","url":"https://bookra.app/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная поэзия"},{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/25CTtxBE#edition","url":"https://bookra.app/books/25CTtxBE","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/juliusz-slowacki/waclaw-23524282/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Wacław»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/25CTtxBE","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":761974,"shortId":"25CTtxBE","title":"Wacław","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/36140e04-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Juliusz Słowacki","authors":[{"id":"b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e","displayName":"Juliusz Słowacki","protectedUrl":"/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5213,"title":"зарубежная поэзия","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5213"},{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761974","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761974","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_761974","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_761974","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_761974","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_761974"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_761974","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_761974","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_761974","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_761974"},"guestReaderUrl":"/books/25CTtxBE?page=7#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":7,"totalPages":9,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/25CTtxBE?page=6#reader-content","nextPageUrl":"/books/25CTtxBE?page=8#reader-content","progressLabel":"Страница 7 из 9","sections":[{"id":"content3:12","kind":"heading","text":"XXX"},{"id":"content3:13","kind":"paragraph","text":"„Księże… gdzie teraz Kościuszko? – W mogile! … Kiedy żył jeszcze, były takie chwile, Żem ja był wrogiem jego świetnej sławy. Chciałbym dziś widzieć cień jego postawy Albo grobowiec przy bladych lawinach; Musi być smutny nad nim szmer w drzewinach; Smutne tam duchy błądzą w księżyc świetny Wołając: Ojcze – choć on był bezdzietny. Mówią, że idąc za trumny orszakiem, Koń jego stawał przed każdym żebrakiem, Tak nauczony za życia rycerza. To wszystko, księże, serce mi rozszerza Łez pełne, burzę zapowiada ciemną… Patrzaj, co stało się z nim – a co ze mną! …"},{"id":"content3:14","kind":"heading","text":"XXXI"},{"id":"content3:15","kind":"paragraph","text":"„Obróć tu, księże, twe łzawe oblicze. Ileż ja w życiu chwil okropnych liczę! Słuchaj, po śmierci kraju, już zhańbiony, Dom odwiedzałem mojej pierwszej żony. O! co ja czułem, gdy lip poczet stary Zaczął nade mną swoje smutne gwary, Kiedy się miesiąc w liść zabłąkał szumny… Ja, co tam żyłem młody, jasny, dumny, Z nią razem, ojcze! Ja, co w tej krainie Myślałem niegdyś, że młodość nie minie; Wchodzę… trzy razy wspomniałem o Bogu, Trzy razy, blady, przejść nie mogłem progu. Przeszedłem wreszcie – w komnatach nikogo… Ściany się zdały napełnione trwogą, Że mię tam widzą samego w ciemności; Ale w powietrzu jakiś szmer litości I coś szeptało: „Nie płacz”, z każdej cegły; A mnie ogromne łzy po twarzy biegły. Na coż to przyszedł ów Wacław wyniosły? Chwasty go same w tym gmachu przerosły. Sam – o! bogdajbym był sam, o! zhańbienie! Starzec wychodzi w księżyca promienie, Poznaję – mój teść… przy niepewnym świcie Widzę, że w ręku ma jakieś zawicie; Twarz jego dzika, okropna, surowa; Rozwija – patrzę – ojca mego głowa! … Po śmierci zemsty bezczelnej dokazał, Wyjął z mogiły trupa i ściąć kazał."},{"id":"content4:0","kind":"heading","text":"XXXII"},{"id":"content4:1","kind":"paragraph","text":"„To tak mi starzec zwiędłe serce kruszy, To tak anielstwo wypędzono z duszy, To tak myśleli, że mię zdeptać mogą; Aż się od hańby obroniłem trwogą… Lecz nie pomogło… bo jak od zwierciadła Od ludzi trwoga ta na mnie upadła. Bo wyschły jak trup, po uczuć pogrzebie Jąłem się lękać nie Boga, lecz siebie. Więc niech się skończy ten los, co mi cięży, Niech w nieskończoność dusza się rozpręży; Wszystko straszliwe, co się w serce ciśnie, Niech się jak piorun wyrwie i rozbłyśnie. Niechaj część każda pokalanej duszy Dozna właściwych bólów i katuszy; Lecz niechaj wszystko to w jednym mordercu Zamknięte, w jednym nie gryzie się sercu. O! były chwile okropne na świecie! I ta noc! … Księże, pociesz ty mię przecie; Czy ty łzy tylko masz dla mnie pacierzem? Dla mnie, co stoję nad śmierci wybrzeżem, Co tu widziałem pełną tajemnicy Śmierć w synka mego błękitnej źrenicy. Okropność! jego usteczka różane, Miłością jakąś obłąkane, pjane27, Z ognia oddechem, z lutniowymi gwary, Pocałunkami tu goniły mary. Widziałem moje sny młodości złote, Zachwyty, miłość, niepokój, tęsknotę, Wydane dziecka niewinnym obliczem; Lecz on kochał nic, on tęsknił za niczem, A jednak tęsknił i kochał. Widziałem, Jak się w coś wpatrzył z obłąkania szałem. Myślałem – biedny! czego się on męczy? Łabędź w jeziora zakochał się tęczy, Umarł, nim zgasła, nie doczekał nocy. Lecz ile było w nim ognia i mocy! Jakie wyrazy tęskne, smutne, śliczne, Długo-echowe i melancholiczne Z ust mu jęczały! Była jedna chwila — Myślałem, że mu skrzydełka motyla Z ramion wyrosną, że główka zaświeci Ogniem niebieskim i w niebo uleci; Bo na paluszkach wstał, rosnął w człowieka; Myślałem, że już ode mnie ucieka — Wrócił… przy nogach mi go ból pokonał. W godzinie jednej kochał, cierpiał, skonał. O! cud okropny! co iskrę słoneczną, W serduszku dziecka zamknął miłość wieczną To, co ja dotąd w moim sercu mieszczę. To go zabiło – a ja cierpię jeszcze! I jeszcze kocham i widzę to jawniej W sercu, przed śmiercią, że kocham jak dawniej. Tu! z krzyżem, księże! tu stawaj u czoła! Niechaj myśl moja tych snów nie wywoła. Niech nie przychodzi tu jej cień bladawy… Przyszła! – tam za nią stoi ojciec krwawy, Włos jego siwy – o! to męki moje Ta para, ludzi tych w powietrzu dwoje. A jednak twarze to może jedyne, Co odpuszczają mi hańbę i winę, Co widząc dolą znękanego twardą, Jak inni ludzie nie patrzą ze wzgardą. Maryjo! nie idź za księżyc się chować, Dobrze, żeś przyszła się tu ulitować, Dobrze, żeś mi się duchem pokazała Taka posępna i cicha, i biała, Jak gdyby za mną w mogile tęskniąca. Maryjo! czekaj zachodu miesiąca, Pójdziemy razem – gdzie? – ja nie wiem. – Księże, Wkrótce me ciało już ziemię zalęże, Na długie słowa już mi braknie czasu. Każ uszyć nową jej suknię z atłasu, Każ włożyć wianek z róż świeżych uwity, Niech ją obmyją, ubiorą – kobiéty… Pamiętaj… trumna to od wejścia czwarta… Patrz, jak ta szata już na niej podarta… Czy dobrze? – Zrób to, nim promienie świtu… Patrz! uśmiechnęła się na to z błękitu."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Juliusz Słowacki Wacław","page":1,"pageUrl":"/books/25CTtxBE#reader-content"},{"id":"content0:2:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/25CTtxBE#reader-content"},{"id":"content0:4:1","label":"II","page":1,"pageUrl":"/books/25CTtxBE#reader-content"},{"id":"content0:6:1","label":"III","page":1,"pageUrl":"/books/25CTtxBE#reader-content"},{"id":"content0:8:1","label":"IV","page":1,"pageUrl":"/books/25CTtxBE#reader-content"},{"id":"content0:10:1","label":"V","page":1,"pageUrl":"/books/25CTtxBE#reader-content"},{"id":"content0:12:2","label":"VI","page":2,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=2#reader-content"},{"id":"content0:14:2","label":"VII","page":2,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=2#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"VIII","page":2,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=2#reader-content"},{"id":"content1:2:3","label":"IX","page":3,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=3#reader-content"},{"id":"content1:4:3","label":"X","page":3,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=3#reader-content"},{"id":"content1:6:3","label":"XI","page":3,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=3#reader-content"},{"id":"content1:8:3","label":"XII","page":3,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=3#reader-content"},{"id":"content1:10:4","label":"XIII","page":4,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=4#reader-content"},{"id":"content1:12:4","label":"XIV","page":4,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=4#reader-content"},{"id":"content2:0:4","label":"XV","page":4,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=4#reader-content"},{"id":"content2:2:4","label":"XVI","page":4,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=4#reader-content"},{"id":"content2:4:4","label":"XVII","page":4,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=4#reader-content"},{"id":"content2:6:4","label":"XVIII","page":4,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=4#reader-content"},{"id":"content2:8:5","label":"XIX","page":5,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content"},{"id":"content2:10:5","label":"XX","page":5,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content"},{"id":"content2:12:5","label":"XXI","page":5,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content"},{"id":"content2:14:5","label":"XXII","page":5,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content"},{"id":"content2:16:5","label":"XXIII","page":5,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:5","label":"XXIV","page":5,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=5#reader-content"},{"id":"content3:2:6","label":"XXV","page":6,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=6#reader-content"},{"id":"content3:4:6","label":"XXVI","page":6,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=6#reader-content"},{"id":"content3:6:6","label":"XXVII","page":6,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=6#reader-content"},{"id":"content3:8:6","label":"XXVIII","page":6,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=6#reader-content"},{"id":"content3:10:6","label":"XXIX","page":6,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=6#reader-content"},{"id":"content3:12:7","label":"XXX","page":7,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=7#reader-content"},{"id":"content3:14:7","label":"XXXI","page":7,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=7#reader-content"},{"id":"content4:0:7","label":"XXXII","page":7,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=7#reader-content"},{"id":"content4:2:8","label":"XXXIII","page":8,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=8#reader-content"},{"id":"content4:4:8","label":"XXXIV","page":8,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=8#reader-content"},{"id":"content4:6:8","label":"XXXV","page":8,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=8#reader-content"},{"id":"content4:8:8","label":"XXXVI","page":8,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=8#reader-content"},{"id":"content4:10:8","label":"XXXVII","page":8,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=8#reader-content"},{"id":"content4:12:9","label":"Koniec","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:9","label":"1","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:9","label":"2","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:9","label":"3","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:9","label":"4","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:9","label":"5","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:9","label":"6","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:9","label":"7","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:9","label":"8","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:9","label":"9","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:9","label":"10","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:9","label":"11","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:9","label":"12","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:9","label":"13","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:9","label":"14","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:9","label":"15","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:9","label":"16","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:9","label":"17","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:9","label":"18","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:9","label":"19","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:9","label":"20","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:9","label":"21","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:9","label":"22","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:9","label":"23","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:9","label":"24","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:9","label":"25","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:9","label":"26","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:9","label":"27","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:9","label":"28","page":9,"pageUrl":"/books/25CTtxBE?page=9#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":186839,"shortId":"2L7oiunF","title":"Орлеанская девственница","authorLine":"Николай Степанович Гумилев, Франсуа-Мари Аруэ Вольтер","primaryAuthorId":"cdac7627-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/87fe62c6-f757-4589-b9e5-123ad8e46a7c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2L7oiunF"},{"idCatalog":762188,"shortId":"3Hhycl1e","title":"Веселые нищие","authorLine":"Роберт Бернс, Петр Исаевич Вейнберг","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/4384b48d-0de2-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3Hhycl1e"},{"idCatalog":763955,"shortId":"2O7dumuj","title":"Трагедия в Бристоле","authorLine":"Виктор Петрович Буренин, Томас Чаттертон","primaryAuthorId":"3bc02472-1572-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/950022bd-5ed4-11e7-9bfb-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2O7dumuj"},{"idCatalog":792478,"shortId":"4SVrWzi0","title":"Песнь бедняка","authorLine":"Василий Степанович Курочкин, Роберт Бернс","primaryAuthorId":"d9c8f335-9d6e-11e5-9f4b-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/ddb87341-0d7e-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SVrWzi0"},{"idCatalog":791094,"shortId":"1kQZrVeS","title":"Прежде всего","authorLine":"Всеволод Дмитриевич Костомаров, Роберт Бернс","primaryAuthorId":"f87dbdea-0e5f-11e6-9c02-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/b0b550c5-0f5e-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1kQZrVeS"},{"idCatalog":788385,"shortId":"0WIQyMrD","title":"Иван Ерофеич Хлебное-зернышко","authorLine":"Роберт Бернс, Осип Иванович Сенковский","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f23017e-0dbb-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0WIQyMrD"},{"idCatalog":786502,"shortId":"1VhIdF3I","title":"Филипп","authorLine":"Николай Степанович Курочкин, Витторио Альфьери","primaryAuthorId":"1fb78afb-3890-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2746096f-3890-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1VhIdF3I"},{"idCatalog":790194,"shortId":"0U31xVIu","title":"Из кантаты «Веселые нищие»","authorLine":"Константин Дмитриевич Бальмонт, Роберт Бернс","primaryAuthorId":"b18393aa-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/96b6edbf-0f5f-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0U31xVIu"},{"idCatalog":791204,"shortId":"1Wtqx1m6","title":"К маргаритке, которую сам Поэт в 1786 году срезал плугом","authorLine":"Роберт Бернс","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/b489cfc1-0d76-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1Wtqx1m6"},{"idCatalog":763136,"shortId":"1eAIFjkc","title":"Maria. Poème d\u0026apos;Ukraine","authorLine":"Malczewski Antoni","primaryAuthorId":"27d70aa9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/667493ba-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1eAIFjkc"},{"idCatalog":764915,"shortId":"3qzgAO3d","title":"Ajudah","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/c0b8cc47-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qzgAO3d"},{"idCatalog":764925,"shortId":"00JITKM7","title":"Bakczysaraj w nocy","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/c0d72035-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/00JITKM7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":40,"totalPages":4,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}