Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 10Młodości mojej niebo i tortury! One zwichnęły osadę mych skrzydeł I wyłamały do góry, Że już nie mogłem na dół skręcić lotu. Kochanek przez sen tylko widzianych mamideł; Nie cierpiąc rzeczy ziemskich nudnego obrotu, Gardzący istotami powszedniej natury, Szukałem, ach! szukałem tej boskiej kochanki, Której na podsłonecznym nie bywało świecie, Którą tylko na falach wyobraźnej pianki Wydęło tchnienie zapału, A żądza w swoje własne przystroiła kwiecie. Lecz gdy w czasach tych zimnych nie ma ideału, Przez teraźniejszość w złote odleciałem wieki, Bujałem po zmyślonym od poetów niebie, Goniąc i błądząc, w błędach nieznużony goniec; Wreszcie, na próżno zbiegłszy kraj daleki, Spadam i już się rzucam w brudne uciech rzeki: Nim rzucę się, raz jeszcze spojrzę koło siebie! I znalazłem ją na koniec! Znalazłem ją blisko siebie, Znalazłem ją! … ażebym utracił na wieki!
Podzielam twoję boleść, nieszczęśliwy bracie! Lecz może jest nadzieja? są różne sposoby… Słuchaj, czy już od dawna doświadczasz choroby?
Czy już dawno płaczesz po twej stracie?
Jak dawno? dałem słowo, powiedzieć nie mogę; Kto inny powie tobie. Mam ja towarzysza, Zawżdy z nim razem odbywamy drogę!
Ach, tu tak ciepło, wygodna zacisza; A na podwórzu wicher, gromy, burza sroga! Mój towarzysz zapewne biedny drży u proga! Gdy nas razem wyroki nielitośne pędzą, Dobry Księże, i jego przyjmij na gospodę.
Nigdy nie zamykałem drzwi moich przed nędzą.
Ale stój, stój, mój bracie, ja sam go przywiodę.
Cha cha cha! tato, co się jemu dzieje? Biega i gada ani to, ni owo. Jakie dziwaczne ubiory!
Dzieci, będzie ten płakał, kto się z płaczu śmieje! Nie śmiejcie się! to człowiek bardzo biedny, chory.
Chory? a on tak biega, wygląda tak zdrowo!
Zdrów na twarzy, lecz w sercu głębokie ma rany.
Chodź, bracie, chodź tu! …
Chodź, bracie, nie lękaj się dobrego księżyny.
Tato! ach, patrzaj, co on w ręku niesie: Jak zbójca z wielką gałęzią jedliny.
do Księdza, ukazując gałąź
Pustelnik przyjaciela znajdzie chyba w lesie! Może cię zdziwia jego postać?
Niezgrabny, jak mówiłem, wychowany w lesie. Przywitaj się!
Co robisz? co robisz? ach, zbójca! Pójdźże precz, rozbójniku, nie zabij nam ojca!
O, prawda, moje dziatki, jest to wielki zbójca! Ale on tylko sam siebie rozbija!
Upamiętaj się, bracie; do czego ta jodła?
Jodła? a, Ksiądz uczony! o głowo ty, głowo! Przypatrz się lepiej, poznaj gałąź cyprysową; To pamiątki rozstania, mego losu godła.
Weź księgę, i odczytaj dzieje zeszłych wieków: Dwie były poświęcone krzewiny u Greków. Kto kochał, od swej lubej ukochany wzajem, Błogie włosy mirtowym przyozdabiał majem.
Jej ręką ułamana gałąź cyprysowa Zawsze mi przypomina ostatnie „bądź zdrowa!” Przyjąłem ją, schowałem, dotąd wiernie służy! Nieczuła, lepsza od tych niby czułych ludzi. Jej płacz mój nie rozśmiesza i skarga nie nudzi; Jedna mi pozostała, z przyjaciół tak wielu! Wszystkie tajniki serca mojego posiada; Jeśli chcesz o mnie wiedzieć, pytaj, przyjacielu, Zostawię was sam na sam, niech resztę wygada.
Powiedz, jak dawno płaczę lubej straty. Dawno to być musiało! przed dawnymi laty! Pamiętam, kiedy cyprys przyjąłem z jej ręki Był to listeczek taki, ot taki maleńki; Zaniosłem, posadziłem na piasku, daleko… I gorącą łez moich polewałem rzeką. Patrz, jaka z liścia gałązka urosła, Jaka gęsta i wyniosła! Kiedy mię boleść ostatnia dotłoczy, Nie chcąc na zagniewane poglądać niebiosa21, Okryłem mój grobowiec cieniem tych warkoczy.
Ach, taki właśnie był kolor jej włosa Jak te cyprysu gałązki! Chcesz? pokażę.
szuka i ciągnie od piersi
Nie mogę odpiąć tej zawiązki.
coraz z większym sileniem się
Zawiązka miękka… z warkocza dziewicy… Lecz skorom tylko położył na łonie, Opasała mię wkoło na kształt włosiennicy; Pierś przejada… w ciało tonie! … Tonie, tonie, i wkrótce przetnie mi oddechy! Wiele cierpię! ach! bo też wielkie moje grzechy!
Uspokój się, uspokój! Przyjm słowo pociechy! Ach, tak okropne bole, moje dziecię, Za twe na ziemi jakieżkolwiek grzechy Przyjmie w rachunku Bóg na tamtym świecie!
Grzechy? i proszę, jakież moje grzechy? Czyliż niewinna miłość wiecznej godna męki? Ten sam Bóg stworzył miłość, który stworzył wdzięki. On dusze obie łańcuchem uroku Powiązał na wieki z sobą! Wprzód, nim je wyjął ze światłości stoku, Nim je stworzył i okrył cielesną żałobą, Wprzódy je powiązał z sobą! Teraz, kiedy złych ludzi odłącza nas ręka, Rozciąga się ten łańcuch, ale się nie spęka! Czucia nasze dzielącej uległe przeszkodzie, Chociaż nigdy nie mogą napotkać się z bliska, Przecież zawżdy po jednym biegają obwodzie, Łańcuchem od jednego skreślone ogniska.
Jeżeli Pan Bóg złączył, ludzie nie rozłączą! Może się troski wasze pomyślnie zakończą.
Chyba tam! gdy nad podłym wzbijemy się ciałem, Złączy się znowu jedność, dusza z duszą zleje; Bo tutaj wszelkie dla nas umarły nadzieje, Tutaj ja się z mą lubą na wieki rozstałem!
Obraz tego rozstania dotąd w myśli stoi. Pamiętam, śród jesieni… przy wieczornym chłodzie; Jutro miałem wyjechać… błądzę po ogrodzie! W rozmyślaniu, w modlitwach szukałem tej zbroi, Którą bym odział serce, miękkie z przyrodzenia, I wytrzymał ostatni pocisk jej spojrzenia! Błądziłem po zaroślach, gdzie mnie oczy niosą. Noc była najpiękniejsza! Pamiętam dziś jeszcze: Na kilka godzin pierwej wylały się deszcze, Cała ziemia kroplistą połyskała rosą. Doliny mgła odziewa jakby morze śniegu, Z tej strony chmura gruba napędzała lawy22, A z tamtej strony księżyc przezierał bladawy, Gwiazdy toną w błękicie po nocnym obiegu. Spojrzę… jak raz nade mną świeci gwiazdka wschodnia23; O, znam ją odtąd dobrze, witamy się co dnia! Spojrzę na dół… na szpaler… patrz, tam przy altanie, Ujrzałem ją niespodzianie! Suknią między ciemnymi bielejąca drzewy Stała w miejscu, grobowej podobna kolumnie; Potem biegła, jak lekkie zefiru powiewy, Oczy zwrócone w ziemię… nie spojrzała ku mnie! A lica jej bardzo blade. Nachylam się, zajrzę z boku, I dojrzałem łezkę w oku; Jutro, rzekłem, jutro jadę! „Bądź zdrów!” – odpowie z cicha: ledwie posłyszałem, „Zapomnij!” … Ja zapomnę? o! rozkazać snadno24! Rozkaż, luba, twym cieniom, niechaj wraz przepadną I niech zapomną biegać za twym ciałem! … Rozkazać snadno! Zapomnij!!
Przestań płakać, przestań szlochać Idźmy każdy w swoją drogę, Ja cię wiecznie będę…
Ale twoją być nie mogę! Wspominać tylko? … jutro, jutro jadę! Chwytam za rączki i na piersi kładę.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3HrVgWZZ","pageTitle":"Dziady, część IV (Адам Мицкевич) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Dziady, część IV». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Dziady, część IV». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Адам Мицкевич","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3HrVgWZZ#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная драматургия","item":"https://bookra.app/genre/5212"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Dziady, część IV","item":"https://bookra.app/books/3HrVgWZZ"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3HrVgWZZ","url":"https://bookra.app/books/3HrVgWZZ","name":"«Dziady, część IV». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Dziady, część IV». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3HrVgWZZ#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3HrVgWZZ#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/689e55f3-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3HrVgWZZ#work","name":"Dziady, część IV","url":"https://bookra.app/books/3HrVgWZZ","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/689e55f3-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная драматургия","литература 18 века"],"sameAs":["https://litres.ru/book/adam-mickevich/dziady-czesc-iv-23544434/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9#person","name":"Адам Мицкевич","url":"https://bookra.app/author/40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%B8%D1%86%D0%BA%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87%2C_%D0%90%D0%B4%D0%B0%D0%BC","https://www.wikidata.org/wiki/Q79822"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная драматургия"},{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3HrVgWZZ#edition","url":"https://bookra.app/books/3HrVgWZZ","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/adam-mickevich/dziady-czesc-iv-23544434/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Dziady, część IV»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3HrVgWZZ","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763175,"shortId":"3HrVgWZZ","title":"Dziady, część IV","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/689e55f3-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Адам Мицкевич","authors":[{"id":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","displayName":"Адам Мицкевич","protectedUrl":"/author/40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%B8%D1%86%D0%BA%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87%2C_%D0%90%D0%B4%D0%B0%D0%BC","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q79822"}],"genres":[{"id":5212,"title":"зарубежная драматургия","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5212"},{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763175","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763175","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763175","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763175","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763175","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763175"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763175","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763175","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763175","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763175"},"guestReaderUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":10,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/3HrVgWZZ#reader-content","nextPageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 10","sections":[{"id":"content0:133","kind":"paragraph","text":"ciska książką"},{"id":"content0:134","kind":"paragraph","text":"Młodości mojej niebo i tortury! One zwichnęły osadę mych skrzydeł I wyłamały do góry, Że już nie mogłem na dół skręcić lotu. Kochanek przez sen tylko widzianych mamideł; Nie cierpiąc rzeczy ziemskich nudnego obrotu, Gardzący istotami powszedniej natury, Szukałem, ach! szukałem tej boskiej kochanki, Której na podsłonecznym nie bywało świecie, Którą tylko na falach wyobraźnej pianki Wydęło tchnienie zapału, A żądza w swoje własne przystroiła kwiecie. Lecz gdy w czasach tych zimnych nie ma ideału, Przez teraźniejszość w złote odleciałem wieki, Bujałem po zmyślonym od poetów niebie, Goniąc i błądząc, w błędach nieznużony goniec; Wreszcie, na próżno zbiegłszy kraj daleki, Spadam i już się rzucam w brudne uciech rzeki: Nim rzucę się, raz jeszcze spojrzę koło siebie! I znalazłem ją na koniec! Znalazłem ją blisko siebie, Znalazłem ją! … ażebym utracił na wieki!"},{"id":"content0:135","kind":"paragraph","text":"KSIĄDZ"},{"id":"content0:136","kind":"paragraph","text":"Podzielam twoję boleść, nieszczęśliwy bracie! Lecz może jest nadzieja? są różne sposoby… Słuchaj, czy już od dawna doświadczasz choroby?"},{"id":"content0:137","kind":"paragraph","text":"PUSTELNIK"},{"id":"content0:138","kind":"paragraph","text":"Choroby?"},{"id":"content0:139","kind":"paragraph","text":"KSIĄDZ"},{"id":"content0:140","kind":"paragraph","text":"Czy już dawno płaczesz po twej stracie?"},{"id":"content0:141","kind":"paragraph","text":"PUSTELNIK"},{"id":"content0:142","kind":"paragraph","text":"Jak dawno? dałem słowo, powiedzieć nie mogę; Kto inny powie tobie. Mam ja towarzysza, Zawżdy z nim razem odbywamy drogę!"},{"id":"content0:143","kind":"paragraph","text":"ogląda się"},{"id":"content0:144","kind":"paragraph","text":"Ach, tu tak ciepło, wygodna zacisza; A na podwórzu wicher, gromy, burza sroga! Mój towarzysz zapewne biedny drży u proga! Gdy nas razem wyroki nielitośne pędzą, Dobry Księże, i jego przyjmij na gospodę."},{"id":"content0:145","kind":"paragraph","text":"KSIĄDZ"},{"id":"content0:146","kind":"paragraph","text":"Nigdy nie zamykałem drzwi moich przed nędzą."},{"id":"content0:147","kind":"paragraph","text":"PUSTELNIK"},{"id":"content0:148","kind":"paragraph","text":"Ale stój, stój, mój bracie, ja sam go przywiodę."},{"id":"content0:149","kind":"paragraph","text":"odchodzi"},{"id":"content0:150","kind":"paragraph","text":"DZIECIĘ"},{"id":"content0:151","kind":"paragraph","text":"Cha cha cha! tato, co się jemu dzieje? Biega i gada ani to, ni owo. Jakie dziwaczne ubiory!"},{"id":"content0:152","kind":"paragraph","text":"KSIĄDZ"},{"id":"content0:153","kind":"paragraph","text":"Dzieci, będzie ten płakał, kto się z płaczu śmieje! Nie śmiejcie się! to człowiek bardzo biedny, chory."},{"id":"content0:154","kind":"paragraph","text":"DZIECI"},{"id":"content0:155","kind":"paragraph","text":"Chory? a on tak biega, wygląda tak zdrowo!"},{"id":"content0:156","kind":"paragraph","text":"KSIĄDZ"},{"id":"content0:157","kind":"paragraph","text":"Zdrów na twarzy, lecz w sercu głębokie ma rany."},{"id":"content0:158","kind":"paragraph","text":"PUSTELNIK"},{"id":"content0:159","kind":"paragraph","text":"ciągnąc gałąź jedliny"},{"id":"content0:160","kind":"paragraph","text":"Chodź, bracie, chodź tu! …"},{"id":"content0:161","kind":"paragraph","text":"KSIĄDZ"},{"id":"content0:162","kind":"paragraph","text":"do Dzieci"},{"id":"content0:163","kind":"paragraph","text":"On ma rozum pomieszany."},{"id":"content0:164","kind":"paragraph","text":"PUSTELNIK"},{"id":"content0:165","kind":"paragraph","text":"do jodły"},{"id":"content0:166","kind":"paragraph","text":"Chodź, bracie, nie lękaj się dobrego księżyny."},{"id":"content0:167","kind":"paragraph","text":"DZIECI"},{"id":"content0:168","kind":"paragraph","text":"Tato! ach, patrzaj, co on w ręku niesie: Jak zbójca z wielką gałęzią jedliny."},{"id":"content0:169","kind":"paragraph","text":"PUSTELNIK"},{"id":"content0:170","kind":"paragraph","text":"do Księdza, ukazując gałąź"},{"id":"content0:171","kind":"paragraph","text":"Pustelnik przyjaciela znajdzie chyba w lesie! Może cię zdziwia jego postać?"},{"id":"content0:172","kind":"paragraph","text":"KSIĄDZ"},{"id":"content0:173","kind":"paragraph","text":"Czyja?"},{"id":"content0:174","kind":"paragraph","text":"PUSTELNIK"},{"id":"content0:175","kind":"paragraph","text":"Mojego przyjaciela."},{"id":"content0:176","kind":"paragraph","text":"KSIĄDZ"},{"id":"content0:177","kind":"paragraph","text":"Jako? tego kija?"},{"id":"content0:178","kind":"paragraph","text":"PUSTELNIK"},{"id":"content0:179","kind":"paragraph","text":"Niezgrabny, jak mówiłem, wychowany w lesie. Przywitaj się!"},{"id":"content0:180","kind":"paragraph","text":"podnosi gałąź"},{"id":"content0:181","kind":"paragraph","text":"DZIECI"},{"id":"content0:182","kind":"paragraph","text":"Co robisz? co robisz? ach, zbójca! Pójdźże precz, rozbójniku, nie zabij nam ojca!"},{"id":"content0:183","kind":"paragraph","text":"PUSTELNIK"},{"id":"content0:184","kind":"paragraph","text":"O, prawda, moje dziatki, jest to wielki zbójca! Ale on tylko sam siebie rozbija!"},{"id":"content0:185","kind":"paragraph","text":"KSIĄDZ"},{"id":"content0:186","kind":"paragraph","text":"Upamiętaj się, bracie; do czego ta jodła?"},{"id":"content0:187","kind":"paragraph","text":"PUSTELNIK"},{"id":"content0:188","kind":"paragraph","text":"Jodła? a, Ksiądz uczony! o głowo ty, głowo! Przypatrz się lepiej, poznaj gałąź cyprysową; To pamiątki rozstania, mego losu godła."},{"id":"content0:189","kind":"paragraph","text":"bierze książki"},{"id":"content0:190","kind":"paragraph","text":"Weź księgę, i odczytaj dzieje zeszłych wieków: Dwie były poświęcone krzewiny u Greków. Kto kochał, od swej lubej ukochany wzajem, Błogie włosy mirtowym przyozdabiał majem."},{"id":"content0:191","kind":"paragraph","text":"po pauzie"},{"id":"content0:192","kind":"paragraph","text":"Jej ręką ułamana gałąź cyprysowa Zawsze mi przypomina ostatnie „bądź zdrowa!” Przyjąłem ją, schowałem, dotąd wiernie służy! Nieczuła, lepsza od tych niby czułych ludzi. Jej płacz mój nie rozśmiesza i skarga nie nudzi; Jedna mi pozostała, z przyjaciół tak wielu! Wszystkie tajniki serca mojego posiada; Jeśli chcesz o mnie wiedzieć, pytaj, przyjacielu, Zostawię was sam na sam, niech resztę wygada."},{"id":"content0:193","kind":"paragraph","text":"do gałęzi"},{"id":"content0:194","kind":"paragraph","text":"Powiedz, jak dawno płaczę lubej straty. Dawno to być musiało! przed dawnymi laty! Pamiętam, kiedy cyprys przyjąłem z jej ręki Był to listeczek taki, ot taki maleńki; Zaniosłem, posadziłem na piasku, daleko… I gorącą łez moich polewałem rzeką. Patrz, jaka z liścia gałązka urosła, Jaka gęsta i wyniosła! Kiedy mię boleść ostatnia dotłoczy, Nie chcąc na zagniewane poglądać niebiosa21, Okryłem mój grobowiec cieniem tych warkoczy."},{"id":"content0:195","kind":"paragraph","text":"z łagodnym uśmiechem"},{"id":"content0:196","kind":"paragraph","text":"Ach, taki właśnie był kolor jej włosa Jak te cyprysu gałązki! Chcesz? pokażę."},{"id":"content0:197","kind":"paragraph","text":"szuka i ciągnie od piersi"},{"id":"content0:198","kind":"paragraph","text":"Nie mogę odpiąć tej zawiązki."},{"id":"content0:199","kind":"paragraph","text":"coraz z większym sileniem się"},{"id":"content0:200","kind":"paragraph","text":"Zawiązka miękka… z warkocza dziewicy… Lecz skorom tylko położył na łonie, Opasała mię wkoło na kształt włosiennicy; Pierś przejada… w ciało tonie! … Tonie, tonie, i wkrótce przetnie mi oddechy! Wiele cierpię! ach! bo też wielkie moje grzechy!"},{"id":"content0:201","kind":"paragraph","text":"KSIĄDZ"},{"id":"content0:202","kind":"paragraph","text":"Uspokój się, uspokój! Przyjm słowo pociechy! Ach, tak okropne bole, moje dziecię, Za twe na ziemi jakieżkolwiek grzechy Przyjmie w rachunku Bóg na tamtym świecie!"},{"id":"content0:203","kind":"paragraph","text":"PUSTELNIK"},{"id":"content0:204","kind":"paragraph","text":"Grzechy? i proszę, jakież moje grzechy? Czyliż niewinna miłość wiecznej godna męki? Ten sam Bóg stworzył miłość, który stworzył wdzięki. On dusze obie łańcuchem uroku Powiązał na wieki z sobą! Wprzód, nim je wyjął ze światłości stoku, Nim je stworzył i okrył cielesną żałobą, Wprzódy je powiązał z sobą! Teraz, kiedy złych ludzi odłącza nas ręka, Rozciąga się ten łańcuch, ale się nie spęka! Czucia nasze dzielącej uległe przeszkodzie, Chociaż nigdy nie mogą napotkać się z bliska, Przecież zawżdy po jednym biegają obwodzie, Łańcuchem od jednego skreślone ogniska."},{"id":"content0:205","kind":"paragraph","text":"KSIĄDZ"},{"id":"content0:206","kind":"paragraph","text":"Jeżeli Pan Bóg złączył, ludzie nie rozłączą! Może się troski wasze pomyślnie zakończą."},{"id":"content0:207","kind":"paragraph","text":"PUSTELNIK"},{"id":"content0:208","kind":"paragraph","text":"Chyba tam! gdy nad podłym wzbijemy się ciałem, Złączy się znowu jedność, dusza z duszą zleje; Bo tutaj wszelkie dla nas umarły nadzieje, Tutaj ja się z mą lubą na wieki rozstałem!"},{"id":"content0:209","kind":"paragraph","text":"po pauzie"},{"id":"content0:210","kind":"paragraph","text":"Obraz tego rozstania dotąd w myśli stoi. Pamiętam, śród jesieni… przy wieczornym chłodzie; Jutro miałem wyjechać… błądzę po ogrodzie! W rozmyślaniu, w modlitwach szukałem tej zbroi, Którą bym odział serce, miękkie z przyrodzenia, I wytrzymał ostatni pocisk jej spojrzenia! Błądziłem po zaroślach, gdzie mnie oczy niosą. Noc była najpiękniejsza! Pamiętam dziś jeszcze: Na kilka godzin pierwej wylały się deszcze, Cała ziemia kroplistą połyskała rosą. Doliny mgła odziewa jakby morze śniegu, Z tej strony chmura gruba napędzała lawy22, A z tamtej strony księżyc przezierał bladawy, Gwiazdy toną w błękicie po nocnym obiegu. Spojrzę… jak raz nade mną świeci gwiazdka wschodnia23; O, znam ją odtąd dobrze, witamy się co dnia! Spojrzę na dół… na szpaler… patrz, tam przy altanie, Ujrzałem ją niespodzianie! Suknią między ciemnymi bielejąca drzewy Stała w miejscu, grobowej podobna kolumnie; Potem biegła, jak lekkie zefiru powiewy, Oczy zwrócone w ziemię… nie spojrzała ku mnie! A lica jej bardzo blade. Nachylam się, zajrzę z boku, I dojrzałem łezkę w oku; Jutro, rzekłem, jutro jadę! „Bądź zdrów!” – odpowie z cicha: ledwie posłyszałem, „Zapomnij!” … Ja zapomnę? o! rozkazać snadno24! Rozkaż, luba, twym cieniom, niechaj wraz przepadną I niech zapomną biegać za twym ciałem! … Rozkazać snadno! Zapomnij!!"},{"id":"content0:211","kind":"paragraph","text":"śpiewa"},{"id":"content0:212","kind":"paragraph","text":"Przestań płakać, przestań szlochać Idźmy każdy w swoją drogę, Ja cię wiecznie będę…"},{"id":"content0:213","kind":"paragraph","text":"urywa śpiewanie"},{"id":"content0:214","kind":"paragraph","text":"wspominać,"},{"id":"content0:215","kind":"paragraph","text":"kiwa głową"},{"id":"content0:216","kind":"paragraph","text":"śpiewa"},{"id":"content0:217","kind":"paragraph","text":"Ale twoją być nie mogę! Wspominać tylko? … jutro, jutro jadę! Chwytam za rączki i na piersi kładę."},{"id":"content0:218","kind":"paragraph","text":"śpiewa"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Adam Mickiewicz Dziady. Poema Dziady, część IV","page":1,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:9","label":"1","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:9","label":"2","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:9","label":"3","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:9","label":"4","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:9","label":"5","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:9","label":"6","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:9","label":"7","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:9","label":"8","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:9","label":"9","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:9","label":"10","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:9","label":"11","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:9","label":"12","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:9","label":"13","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:9","label":"14","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:9","label":"15","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:9","label":"16","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:9","label":"17","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:9","label":"18","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:9","label":"19","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:9","label":"20","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:9","label":"21","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:9","label":"22","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:9","label":"23","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:9","label":"24","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:9","label":"25","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:9","label":"26","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:9","label":"27","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:9","label":"28","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:9","label":"29","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:9","label":"30","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:9","label":"31","page":9,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=9#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:10","label":"32","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:10","label":"33","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:10","label":"34","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:10","label":"35","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:10","label":"36","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:10","label":"37","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:10","label":"38","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:10","label":"39","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:10","label":"40","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:10","label":"41","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:10","label":"42","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:10","label":"43","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:10","label":"44","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:10","label":"45","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:10","label":"46","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:10","label":"47","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:10","label":"48","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:10","label":"49","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:10","label":"50","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:10","label":"51","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:10","label":"52","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:10","label":"53","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:10","label":"54","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:10","label":"55","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:10","label":"56","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:10","label":"57","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:10","label":"58","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:10","label":"59","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:10","label":"60","page":10,"pageUrl":"/books/3HrVgWZZ?page=10#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":21253,"shortId":"3LB8AkFj","title":"Безумный день, или Женитьба Фигаро","authorLine":"Пьер Огюстен Карон де Бомарше, Николай Михайлович Любимов","primaryAuthorId":"63a6a565-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9f1facd-a6bb-4cea-a1f3-381070f70605/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3LB8AkFj"},{"idCatalog":119782,"shortId":"4dQ4Wnfw","title":"Школа злословия","authorLine":"Ричард Бринсли Шеридан, Д. Гриневич","primaryAuthorId":"e6f9e91e-6580-102b-94c2-fc330996d25d","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/341df0e9-373d-573d-94e7-4d7d1d706326/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4dQ4Wnfw"},{"idCatalog":21252,"shortId":"3ot6yxR8","title":"Севильский цирюльник, или Тщетная предосторожность","authorLine":"Пьер Огюстен Карон де Бомарше, Николай Михайлович Любимов","primaryAuthorId":"63a6a565-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/bf46edf3-9b8f-4b1f-b5d5-d11dfe2c9ec0/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ot6yxR8"},{"idCatalog":95692,"shortId":"1Pvx2RRW","title":"Преступная мать, или Второй Тартюф","authorLine":"Пьер Огюстен Карон де Бомарше, Николай Михайлович Любимов","primaryAuthorId":"63a6a565-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/F4D4CDBF-5E9E-4DCF-AC14-130B4BEBA184/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1Pvx2RRW"},{"idCatalog":762188,"shortId":"3Hhycl1e","title":"Веселые нищие","authorLine":"Роберт Бернс, Петр Исаевич Вейнберг","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/4384b48d-0de2-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3Hhycl1e"},{"idCatalog":760789,"shortId":"3ojWEcux","title":"Разбойники","authorLine":"Фридрих Шиллер, Зинаида Афанасьевна Венгерова, Михаил Михайлович Достоевский","primaryAuthorId":"7fd7f2e9-d0c5-102c-97fb-a3c800a53f4c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/1dc806a9-ff16-11e3-848e-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ojWEcux"},{"idCatalog":786502,"shortId":"1VhIdF3I","title":"Филипп","authorLine":"Николай Степанович Курочкин, Витторио Альфьери","primaryAuthorId":"1fb78afb-3890-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2746096f-3890-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1VhIdF3I"},{"idCatalog":763392,"shortId":"2kopYFII","title":"Мельник – колдун, обманщик и сват","authorLine":"Александр Онисимович Аблесимов","primaryAuthorId":"80f27107-f855-102d-b528-b4a213751508","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/759363a3-36f5-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2kopYFII"},{"idCatalog":786039,"shortId":"28e1xIHt","title":"Der Neffe als Onkel","authorLine":"Фридрих Шиллер","primaryAuthorId":"7fd7f2e9-d0c5-102c-97fb-a3c800a53f4c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/1a7ca451-8ee5-11e7-8259-0cc47a52085c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/28e1xIHt"},{"idCatalog":763173,"shortId":"2LKc6sRL","title":"Dziady, część II","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/688be9f8-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2LKc6sRL"},{"idCatalog":786077,"shortId":"4GBzVCEN","title":"Die Piccolomini","authorLine":"Фридрих Шиллер","primaryAuthorId":"7fd7f2e9-d0c5-102c-97fb-a3c800a53f4c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/1b2ced43-8ee5-11e7-8259-0cc47a52085c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4GBzVCEN"},{"idCatalog":762247,"shortId":"0k4qBsSf","title":"Śluby panieńskie czyli Magnetyzm serca","authorLine":"Fredro Aleksander","primaryAuthorId":"2855e686-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/470dc0a6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k4qBsSf"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":26,"totalPages":3,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}