Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
СерияDekameron
Возрастное ограничение16+
Читать онлайн
Страница 2 из 13Przedmowa autora
Rozerwane ułamki niniejszego poematu, składają powieść o smutnych losach branki muzułmańskiej, która za niewierność ukarana została sposobem tureckim, utopiona w morzu, i której zgonu pomścił się kochanek jej, młody wenecjanin. Zdarzenia podobne trafiały się dawniej często na Wschodzie; teraz rzadsze. Może kobiety muzułmańskie nauczyły się więcej ostrożności, może chrześcianie mniej są teraz pochopni do śmiałych przedsięwzięć miłosnych i mniej w nich szczęśliwi. Zdarzenie, które jest treścią naszej powieści, odnieść należy do owych czasów, kiedy wyspy Jońskie ulegały panowaniu Rzeczypospolitej Weneckiej, kiedy Arnauci9 na chwilę wyparci z Morei, znowu, po bezskutecznym wtargnięniu Moskalów, zaczęli ją plądrować. Wiadomo, że odstrychnienie się Majnotów10, obrażonych tym, że im zabroniono Mistrę rabować, ściągnęło nowe klęski na Grecję. Kraj ten stał się naówczas teatrem okrucieństw, których przykład trudno znaleźć, nawet w dziejach prawowiernego ludu muzułmańskiego.
Giaur
Umilkły wiatry, ciche lśnią się fale Przy grobowcowej Temistokla11 skale, Która wyniosłem niebo czołem bodzie I z góry patrząc na morza i smugi Najpierwsza wita lądujące łodzie. Kiedyż się zjawi Temistokles drugi?
*
Wyspy szczęśliwe! w każdej porze roku Zarówno miłe i sercu i oku, Gdy was przychodzień z gór Kolonny wita12, Wraz nagły urok źrenice mu chwyta, I myśl pogrąża w dumy tajemnicze. Tu szklane morza cichego oblicze Na falach drobnych jak uśmiechu dołki, Gór okolicznych odbija wierzchołki Strzegące brzegów, z którymi łagodnie Zdają się igrać rajskie wody wschodnie. Jeśli się wietrzyk chwilowy prześliźnie, I złamie szyby na modrej płaszczyźnie, I kwiecie z brzegu przyniesione miota, Jakaż w tym wietrze wonia i pieszczota! Tam na skał wierzchu, u ścieku poników13 Błyszczy się róża, sułtanka słowików14, Jej brzmią pochwały kochankowie leśni, Ona rumieńcem dziękuje za pieśni. Śliczna i skromna, królowa ogrodów, Nietknięta wichrem, niezwiędła od chłodów Nie znając naszych zim niebezpieczeństwa, Kwitnie świeżością wiecznego panieństwa. Balsamy, których niebo jej udziela, W wonnych kadzidłach ku niebu odstrzela, Niebo wzajemnie, co dzień jej użycza Świetnych kolorów swojego oblicza. Tam, w polu tyle jest kwiecia dla wianków, Tam, w lasach tyle cienia dla kochanków, Tam, groty dla nich ciosane umyśnie; Dziś morski zbójca w te groty się ciśnie, I nocą z małej czatuje galery Na bezpiecznego żeglownika stery. Skoro miesięczna zabłyśnie pochodnia, Zabrzmi gitara morskiego przechodnia15; Zbójca swój rudel zaraz na głąb pędzi Zakryty cieniem nadbrzeżnych krawędzi, Zahacza statek, zdobycze rozdziela; Wrzask konających miesza pieśń wesela. Dziwna! gdy kraj ten natura obrała Na ogród bogów, i hojnie nań zlała, Tyle bogactwa, piękności tak wiele Jakby we własnym zakochana dziele, Dziwna! że dzieła własnego się zrzeka, I dziś natura wpuszcza tu człowieka, Który, odwieczny miłośnik zniszczenia, Ogród Edeński na nowo wyplenia, I jako leśny dzik kwiecie wytłacza Niepokropione znojami oracza Ani znające ręki ogrodnika! Tu kwiecie samo dokoła wynika, Za tyle wdzięków, za taką obfitość Uprasza tylko człowieka o – litość. Dziwna! tu ziemia oddycha pokojem. A serce ludzkie, chucią i rozbojem. Czyż kraje światła na nowo ogarnie Noc namiętności rządzących bezkarnie? Patrząc myśliłbyś16, że tu zbuntowani Wojsko aniołów zwalczyli szatani, I cherubinów trony dziś przywłaszcza Tłum, który piekieł wyzionęła paszcza. Tak śliczny kraj ten ojczyzna rozkoszy, Tak brzydki tyran, co go dziś pustoszy! Kto na śmiertelnym oglądał posłaniu17 Piękne oblicze zaraz po skonaniu Nim dzień przeminął, pierwszy dzień nicestwa, Ostatni trudów i bolów jestestwa; Nim śmierć ostatnim przyciśnieniem ręki Zgładziła rysy gdzie chronią się wdzięki: Kto pomni twarz tę anielsko-łagodną, Tak zimno piękną, tak smutnie pogodną! Zda się w letargu zasypiać głęboko, Zda się być żywą? – gdyby nie to oko, Gdzie już nie świeci ni łza, ni namiętność, Gdzie mieszka zimna, wieczna obojętność I straszy widzów i serca im studzi, I z oczu trupa wpada w serca ludzi — Gdyby nie wzrok ten, nim pierwszy dzień minie, Nim ta godzina – w tej jeszcze godzinie Śmierć tak łagodnie niewidomie władnie, Że jej tyraństwa nikt zrazu nie zgadnie! Dziś do tej twarzy Grecyja podobna, Martwa od dawna, lecz dotąd nadobna; Jej widok ziębi, jej wdzięk do łez wzrusza, Bo już piękności nie ożywia dusza, Jej wdzięk jest tylko uśmiech pozostały Na chwilę w ustach, co ducha oddały. A jej rumieniec, chorowita krasa Która na trupich licach nie zagasa, Ostatni odbłysk zachodnich promieni, Co się wokoło ruiny czerwieni, Ostatnie czucie, co żegna nadzieję, Iskra niebieska, która dotąd tleje Lecz już swej miłej ziemi nie rozgrzeje. Ojczyzno mężów nieśmiertelnej chwały! Każda dolina, każdy wierzch twej skały! Jakże pamiętne! bo każde z nich było Kolebką swobód lub sławy mogiłą. Arko potęgi! Dziś, czyliż tak mało, Czyż tylko tyle po tobie zostało? Wstań niewolniku podły, wstań na chwilę, Powiedz: ten wąwóz czy nie Termopile? Ty z duchów orlich wyrodzony płazie Na Leonida gnieżdżący się głazie, Przypomnij, nazwij tych opok wyżyny, Zatokę, wyspy – wyspy Salaminy! Powstań! te dawne zapomniane boje Odnów i przywłaszcz, to dziedzictwo twoje: Z popiołów przodków, może wróg rozdmucha Iskrę, zarodek ich wielkiego ducha. A kto z was w boju żywota dokona, Wliczy swe imię pomiędzy imiona, Na których wzmiankę, pochlebstwem pijani Zwykli się trzeźwić, zwykli drżeć tyrani. Kto z was ojczyzny z więzów nie wybawi Zginie, lecz tyle synom swym zostawi Sławy, nadziei, że staną się zdolni Rozerwać jarzmo i umierać wolni! Walka o wolność, gdy się raz zaczyna, Z ojca krwią spada dziedzictwem na syna, Sto razy wrogów zachwiana potęgą, Skończy zwycięstwem – Grecyja jest księgą W której wiekami stoi wypisano18, Że klęska wolnych jest świata wygraną. Królowie, sławę kupując u cieśli, Gdzieś bezimienne piramidy wznieśli; Wolni nie dbają chociaż czasu fala Wszystkie grobowce i pomniki zwala, Większe pomniki zostały nad niemi, Zostały góry ich ojczystej ziemi. Tam muza oczom przechodniów ukaże Groby swobodnych, wolności ołtarze. Długo by mówić – przechodzić okropnie Wszystkie od chwały do niewoli stopnie — Dosyć jest wiedzieć, że nikt nie zagrzebie Ducha swobody – chyba on sam siebie Bo własne tylko upodlenie ducha Ugina wolnych szyję do łańcucha.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3SsecUmR","pageTitle":"Dekameron, Dzień szósty (Джованни Боккаччо) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Dekameron, Dzień szósty». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Dekameron, Dzień szósty». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Джованни Боккаччо","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3SsecUmR#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"европейская старинная литература","item":"https://bookra.app/genre/5301"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Dekameron, Dzień szósty","item":"https://bookra.app/books/3SsecUmR"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3SsecUmR","url":"https://bookra.app/books/3SsecUmR","name":"«Dekameron, Dzień szósty». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Dekameron, Dzień szósty». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3SsecUmR#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3SsecUmR#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/4002c34f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3SsecUmR#work","name":"Dekameron, Dzień szósty","url":"https://bookra.app/books/3SsecUmR","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/4002c34f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["европейская старинная литература","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/dzhovanni-bokkachcho/dekameron-dzien-szosty-23527762/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/484381dc-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Джованни Боккаччо","url":"https://bookra.app/author/484381dc-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B2%D0%B0%D0%BD%D0%BD%D0%B8_%D0%91%D0%BE%D0%BA%D0%BA%D0%B0%D1%87%D1%87%D0%BE","https://www.wikidata.org/wiki/Q1402"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"европейская старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3SsecUmR#edition","url":"https://bookra.app/books/3SsecUmR","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/dzhovanni-bokkachcho/dekameron-dzien-szosty-23527762/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Dekameron, Dzień szósty»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3SsecUmR","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762133,"shortId":"3SsecUmR","title":"Dekameron, Dzień szósty","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/4002c34f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Джованни Боккаччо","authors":[{"id":"484381dc-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Джованни Боккаччо","protectedUrl":"/author/484381dc-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B2%D0%B0%D0%BD%D0%BD%D0%B8_%D0%91%D0%BE%D0%BA%D0%BA%D0%B0%D1%87%D1%87%D0%BE","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q1402"}],"genres":[{"id":5301,"title":"европейская старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5301"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"series","label":"Серия","value":"Dekameron"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"16+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762133","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762133","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762133","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762133","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762133","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762133"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762133","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762133","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762133","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762133"},"guestReaderUrl":"/books/3SsecUmR?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/484381dc-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"16+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":13,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/3SsecUmR#reader-content","nextPageUrl":"/books/3SsecUmR?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 13","sections":[{"id":"content0:19","kind":"heading","text":"Przedmowa autora"},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"Rozerwane ułamki niniejszego poematu, składają powieść o smutnych losach branki muzułmańskiej, która za niewierność ukarana została sposobem tureckim, utopiona w morzu, i której zgonu pomścił się kochanek jej, młody wenecjanin. Zdarzenia podobne trafiały się dawniej często na Wschodzie; teraz rzadsze. Może kobiety muzułmańskie nauczyły się więcej ostrożności, może chrześcianie mniej są teraz pochopni do śmiałych przedsięwzięć miłosnych i mniej w nich szczęśliwi. Zdarzenie, które jest treścią naszej powieści, odnieść należy do owych czasów, kiedy wyspy Jońskie ulegały panowaniu Rzeczypospolitej Weneckiej, kiedy Arnauci9 na chwilę wyparci z Morei, znowu, po bezskutecznym wtargnięniu Moskalów, zaczęli ją plądrować. Wiadomo, że odstrychnienie się Majnotów10, obrażonych tym, że im zabroniono Mistrę rabować, ściągnęło nowe klęski na Grecję. Kraj ten stał się naówczas teatrem okrucieństw, których przykład trudno znaleźć, nawet w dziejach prawowiernego ludu muzułmańskiego."},{"id":"content0:21","kind":"heading","text":"Giaur"},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"Umilkły wiatry, ciche lśnią się fale Przy grobowcowej Temistokla11 skale, Która wyniosłem niebo czołem bodzie I z góry patrząc na morza i smugi Najpierwsza wita lądujące łodzie. Kiedyż się zjawi Temistokles drugi?"},{"id":"content0:23","kind":"heading","text":"*"},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"Wyspy szczęśliwe! w każdej porze roku Zarówno miłe i sercu i oku, Gdy was przychodzień z gór Kolonny wita12, Wraz nagły urok źrenice mu chwyta, I myśl pogrąża w dumy tajemnicze. Tu szklane morza cichego oblicze Na falach drobnych jak uśmiechu dołki, Gór okolicznych odbija wierzchołki Strzegące brzegów, z którymi łagodnie Zdają się igrać rajskie wody wschodnie. Jeśli się wietrzyk chwilowy prześliźnie, I złamie szyby na modrej płaszczyźnie, I kwiecie z brzegu przyniesione miota, Jakaż w tym wietrze wonia i pieszczota! Tam na skał wierzchu, u ścieku poników13 Błyszczy się róża, sułtanka słowików14, Jej brzmią pochwały kochankowie leśni, Ona rumieńcem dziękuje za pieśni. Śliczna i skromna, królowa ogrodów, Nietknięta wichrem, niezwiędła od chłodów Nie znając naszych zim niebezpieczeństwa, Kwitnie świeżością wiecznego panieństwa. Balsamy, których niebo jej udziela, W wonnych kadzidłach ku niebu odstrzela, Niebo wzajemnie, co dzień jej użycza Świetnych kolorów swojego oblicza. Tam, w polu tyle jest kwiecia dla wianków, Tam, w lasach tyle cienia dla kochanków, Tam, groty dla nich ciosane umyśnie; Dziś morski zbójca w te groty się ciśnie, I nocą z małej czatuje galery Na bezpiecznego żeglownika stery. Skoro miesięczna zabłyśnie pochodnia, Zabrzmi gitara morskiego przechodnia15; Zbójca swój rudel zaraz na głąb pędzi Zakryty cieniem nadbrzeżnych krawędzi, Zahacza statek, zdobycze rozdziela; Wrzask konających miesza pieśń wesela. Dziwna! gdy kraj ten natura obrała Na ogród bogów, i hojnie nań zlała, Tyle bogactwa, piękności tak wiele Jakby we własnym zakochana dziele, Dziwna! że dzieła własnego się zrzeka, I dziś natura wpuszcza tu człowieka, Który, odwieczny miłośnik zniszczenia, Ogród Edeński na nowo wyplenia, I jako leśny dzik kwiecie wytłacza Niepokropione znojami oracza Ani znające ręki ogrodnika! Tu kwiecie samo dokoła wynika, Za tyle wdzięków, za taką obfitość Uprasza tylko człowieka o – litość. Dziwna! tu ziemia oddycha pokojem. A serce ludzkie, chucią i rozbojem. Czyż kraje światła na nowo ogarnie Noc namiętności rządzących bezkarnie? Patrząc myśliłbyś16, że tu zbuntowani Wojsko aniołów zwalczyli szatani, I cherubinów trony dziś przywłaszcza Tłum, który piekieł wyzionęła paszcza. Tak śliczny kraj ten ojczyzna rozkoszy, Tak brzydki tyran, co go dziś pustoszy! Kto na śmiertelnym oglądał posłaniu17 Piękne oblicze zaraz po skonaniu Nim dzień przeminął, pierwszy dzień nicestwa, Ostatni trudów i bolów jestestwa; Nim śmierć ostatnim przyciśnieniem ręki Zgładziła rysy gdzie chronią się wdzięki: Kto pomni twarz tę anielsko-łagodną, Tak zimno piękną, tak smutnie pogodną! Zda się w letargu zasypiać głęboko, Zda się być żywą? – gdyby nie to oko, Gdzie już nie świeci ni łza, ni namiętność, Gdzie mieszka zimna, wieczna obojętność I straszy widzów i serca im studzi, I z oczu trupa wpada w serca ludzi — Gdyby nie wzrok ten, nim pierwszy dzień minie, Nim ta godzina – w tej jeszcze godzinie Śmierć tak łagodnie niewidomie władnie, Że jej tyraństwa nikt zrazu nie zgadnie! Dziś do tej twarzy Grecyja podobna, Martwa od dawna, lecz dotąd nadobna; Jej widok ziębi, jej wdzięk do łez wzrusza, Bo już piękności nie ożywia dusza, Jej wdzięk jest tylko uśmiech pozostały Na chwilę w ustach, co ducha oddały. A jej rumieniec, chorowita krasa Która na trupich licach nie zagasa, Ostatni odbłysk zachodnich promieni, Co się wokoło ruiny czerwieni, Ostatnie czucie, co żegna nadzieję, Iskra niebieska, która dotąd tleje Lecz już swej miłej ziemi nie rozgrzeje. Ojczyzno mężów nieśmiertelnej chwały! Każda dolina, każdy wierzch twej skały! Jakże pamiętne! bo każde z nich było Kolebką swobód lub sławy mogiłą. Arko potęgi! Dziś, czyliż tak mało, Czyż tylko tyle po tobie zostało? Wstań niewolniku podły, wstań na chwilę, Powiedz: ten wąwóz czy nie Termopile? Ty z duchów orlich wyrodzony płazie Na Leonida gnieżdżący się głazie, Przypomnij, nazwij tych opok wyżyny, Zatokę, wyspy – wyspy Salaminy! Powstań! te dawne zapomniane boje Odnów i przywłaszcz, to dziedzictwo twoje: Z popiołów przodków, może wróg rozdmucha Iskrę, zarodek ich wielkiego ducha. A kto z was w boju żywota dokona, Wliczy swe imię pomiędzy imiona, Na których wzmiankę, pochlebstwem pijani Zwykli się trzeźwić, zwykli drżeć tyrani. Kto z was ojczyzny z więzów nie wybawi Zginie, lecz tyle synom swym zostawi Sławy, nadziei, że staną się zdolni Rozerwać jarzmo i umierać wolni! Walka o wolność, gdy się raz zaczyna, Z ojca krwią spada dziedzictwem na syna, Sto razy wrogów zachwiana potęgą, Skończy zwycięstwem – Grecyja jest księgą W której wiekami stoi wypisano18, Że klęska wolnych jest świata wygraną. Królowie, sławę kupując u cieśli, Gdzieś bezimienne piramidy wznieśli; Wolni nie dbają chociaż czasu fala Wszystkie grobowce i pomniki zwala, Większe pomniki zostały nad niemi, Zostały góry ich ojczystej ziemi. Tam muza oczom przechodniów ukaże Groby swobodnych, wolności ołtarze. Długo by mówić – przechodzić okropnie Wszystkie od chwały do niewoli stopnie — Dosyć jest wiedzieć, że nikt nie zagrzebie Ducha swobody – chyba on sam siebie Bo własne tylko upodlenie ducha Ugina wolnych szyję do łańcucha."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"George Gordon Byron Giaur","page":1,"pageUrl":"/books/3SsecUmR#reader-content"},{"id":"content0:5:1","label":"Przedmowa tłumacza","page":1,"pageUrl":"/books/3SsecUmR#reader-content"},{"id":"content0:19:2","label":"Przedmowa autora","page":2,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=2#reader-content"},{"id":"content0:21:2","label":"Giaur","page":2,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=2#reader-content"},{"id":"content0:23:2","label":"*","page":2,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=2#reader-content"},{"id":"content0:25:3","label":"*","page":3,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=3#reader-content"},{"id":"content0:32:4","label":"*","page":4,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=4#reader-content"},{"id":"content0:40:5","label":"*","page":5,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=5#reader-content"},{"id":"content0:50:6","label":"*","page":6,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=6#reader-content"},{"id":"content0:57:7","label":"*","page":7,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=7#reader-content"},{"id":"content0:65:8","label":"*","page":8,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=8#reader-content"},{"id":"content0:67:9","label":"*","page":9,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=9#reader-content"},{"id":"content0:69:10","label":"*","page":10,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:10","label":"1","page":10,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:11","label":"2","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:11","label":"3","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:11","label":"4","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:11","label":"5","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:11","label":"6","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:11","label":"7","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:11","label":"8","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:11","label":"9","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:11","label":"10","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:11","label":"11","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:11","label":"12","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:11","label":"13","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:11","label":"14","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:11","label":"15","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:11","label":"16","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:11","label":"17","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:11","label":"18","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:11","label":"19","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:11","label":"20","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:11","label":"21","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:11","label":"22","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:11","label":"23","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:11","label":"24","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:11","label":"25","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:11","label":"26","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:11","label":"27","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:11","label":"28","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:11","label":"29","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:11","label":"30","page":11,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:12","label":"31","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:12","label":"32","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:12","label":"33","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:12","label":"34","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:12","label":"35","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:12","label":"36","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:12","label":"37","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:12","label":"38","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:12","label":"39","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:12","label":"40","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:12","label":"41","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:12","label":"42","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:12","label":"43","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:12","label":"44","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:12","label":"45","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:12","label":"46","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:12","label":"47","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:12","label":"48","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:12","label":"49","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:12","label":"50","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:12","label":"51","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:12","label":"52","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:12","label":"53","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:12","label":"54","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:12","label":"55","page":12,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:13","label":"56","page":13,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:13","label":"57","page":13,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:13","label":"58","page":13,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:13","label":"59","page":13,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:13","label":"60","page":13,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:13","label":"61","page":13,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:13","label":"62","page":13,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:13","label":"63","page":13,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:13","label":"64","page":13,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:13","label":"65","page":13,"pageUrl":"/books/3SsecUmR?page=13#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":638722,"shortId":"1DVw6n2q","title":"Легенда о Смерти","authorLine":"Анатоль Ле Бра, Людмила Евгеньевна Торшина","primaryAuthorId":"cae2299e-d2fa-11e7-97e5-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c7a45789-f9bf-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1DVw6n2q"},{"idCatalog":630276,"shortId":"1cmYJ1uE","title":"Кельтские мифы","authorLine":"Эпосы, легенды и сказания, Людмила И. Володарская","primaryAuthorId":"6266f9a6-f3a7-102a-9d2a-1f07c3bd69d8","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/51056606-e267-11ef-8ce3-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1cmYJ1uE"},{"idCatalog":799862,"shortId":"1EWunp60","title":"Троянки","authorLine":"Еврипид","primaryAuthorId":"ea7155b5-889d-102d-9ab1-2309c0a91052","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/import:fb:239218/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1EWunp60"},{"idCatalog":787915,"shortId":"2pFHa8LR","title":"Телемак","authorLine":"Федор Петрович Лубяновский, Франсуа де Салиньяк де Ла Мот Фенелон","primaryAuthorId":"e6bcd287-1540-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5107cd52-b153-11e3-b4aa-0025905a0812/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2pFHa8LR"},{"idCatalog":763408,"shortId":"3HHaxrQY","title":"Gargantua i Pantagruel","authorLine":"Rabelais François","primaryAuthorId":"21baaa17-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/76c600cd-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3HHaxrQY"},{"idCatalog":762127,"shortId":"3dSUO0lV","title":"Dekameron, Dzień dziewiąty","authorLine":"Джованни Боккаччо","primaryAuthorId":"484381dc-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3fe7fbf3-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3dSUO0lV"},{"idCatalog":762128,"shortId":"30gUIJtm","title":"Dekameron, Dzień ósmy","authorLine":"Джованни Боккаччо","primaryAuthorId":"484381dc-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3fedd5cb-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/30gUIJtm"},{"idCatalog":763269,"shortId":"2Y1NZa5H","title":"Dzieje Tristana i Izoldy","authorLine":"nieznany Autor","primaryAuthorId":"1d768169-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6cd878d7-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2Y1NZa5H"},{"idCatalog":762131,"shortId":"2EAGEGUr","title":"Dekameron, Dzień siódmy","authorLine":"Джованни Боккаччо","primaryAuthorId":"484381dc-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3ffdd916-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2EAGEGUr"},{"idCatalog":762129,"shortId":"140cXmah","title":"Dekameron, Dzień piąty","authorLine":"Джованни Боккаччо","primaryAuthorId":"484381dc-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3ff23bb3-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/140cXmah"},{"idCatalog":762136,"shortId":"1aOBXrtK","title":"Dekameron, Prolog","authorLine":"Джованни Боккаччо","primaryAuthorId":"484381dc-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/400c667c-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1aOBXrtK"},{"idCatalog":763240,"shortId":"4EiXLrjK","title":"Próby. Księga pierwsza","authorLine":"Montaigne Michel","primaryAuthorId":"212464b4-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b7dc32c-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4EiXLrjK"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":20,"totalPages":2,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}